Fandom

Pyrkon 2009 oczami Urthony

Relacja z konwentu Pyrkon 2009, który odbył się w dniach 27-29 marca 2009 r. w Poznaniu.

Dzień 1

Wesoła wrocławska gromadka (zwana Wrocławiem A), w skład której wchodzili: Rav, Łedż, Issu, Sev oraz autor niniejszego sprawozdania, w komfortowych warunkach dotarła do Poznania. Przy okazji w Lesznie dosiadł się Nestor. Gród Koziołków przywitał nas rzęsistym deszczem, jakby przeczuwając wydarzenia sławnej Pierwszej Nocy, o której w swoim czasie. Po odstaniu w dość długiej kolejce przyszła moja kolej na odebranie identyfikatora. Co prawda było przy tym lekkie zamieszanie, ale udało się je wyjaśnić.

Kiedy wszyscy otrzymali identyfikatory (uczestników Pyrkonu oraz twórców programu), udaliśmy się do drugiego budynku, gdzie mieliśmy spędzić kolejne noce konwentu oraz przerwy w punktach programu. Po znalezieniu kąta do spania, udałem się na prelekcję Nestora, dotyczącą książek, po czym prowadzący, ja, Rav i Appo udaliśmy się do baru szybkiej obsługi na kebab. Przy okazji spotkaliśmy tam członków 501. Legionu, którzy również zjawili się tam w tym samym celu.

Powróciliśmy do szkoły, gdzie Burzol oraz ponownie Nestor przeprowadzili panel dyskusyjny, na którym przy udziale publiczności jeden starał się udowodnić drugiemu wyższość Starej Trylogii nad Nową i odwrotnie.

Po owej dyskusji wspomniany wyżej Legion 501 przedstawił prelekcję dotyczącą szturmowców, ich uzbrojenia, historii itp. połączoną z pokazem strojów.

Następnym punktem programu była prelekcja Łedża i Taraissu, w której zawarli oni podział fanów na różne kategorie, przedstawili filmiki i zdjęcia ukazujące fandom i fanów SW.

Wkrótce przenieśliśmy się do sali noclegowej, gdzie rozpoczęły się nocne harce i integracja, przy różnych napojach. Pod koniec nastąpiło wydarzenie, którego głównym bohaterem był jeden z redaktorów Bastionu o pseudonimie Bolek, a mianowicie przyjęcie go do sławnej Elity'91. Co prawda potem ciężko mu było zasnąć z nadmiaru wrażeń, ale w końcu przy pomocy uczynnych kolegów udało się. Tak skończył się dzień pierwszy.







Dzień 2

Dzień drugi rozpoczął się od wspominania wydarzeń poprzedniej nocy. Kiedy wszyscy już się ogarnęli, większość, w tym ja, udała się na prelekcję Tori Forebode poświęconej erotyce w SW. Prowadząca puściła kilka filmów, pokazała slajdy, a ochotnicy odegrali pikantne dialogi z książek SW (tak, tak, są tam też takie). Następnym punktem programu była prelekcja Lekta Ridana II o mieczach świetlnych - jak i z czego zrobić, jak wyglądają itp.

Po niej nastąpił konkurs muzyczny prowadzony przez Burzola i Nestora. Polegał na odgadnięciu z krótkich fragmentów muzycznych jakiej sceny dotyczył i którego epizodu. Wygrali go Long JB z Bydgoszczy i Appo z Wrocławia, któremu przypadło drugie miejsce. Jako że potem nie było dużo ciekawych punktów programu, większość osób przeniosła się do sali noclegowej i na korytarz. Grano w miniaturki, jedzono pizzę, rozmawiano, Malak chował się w szafie i straszył przechodzących ludzi z innych fanklubów i stowarzyszeń.

Od 18.00 zaczęły się prelekcje SW, jednak nie dane mi było w nich uczestniczyć, gdyż udałem się na spotkanie autorskie z Magdaleną Kozak, autorką powieści "Nocarz", "Renegat" i "Nikt". Wcześniej jednak z Łedżem i Issu obserwowaliśmy (a oni nawet wzięli udział) w nauce tańca z filmu "Rocky Horror Picture Show" prowadzonego przez Miagiego i Meridiusa z ICO. Wracając jednak do "trylogii Vespera" jak ją nazywam i spotkania z Madgaleną Kozak. Ponieważ zauważyłem w nich zwroty z SW, nie omieszkałem o to zapytać. Okazało się iż pani Magda jest wielką fanką Starej Trylogii i oglądała ją wiele razy. Nie lubi jednak Nowej Trylogii, ale dlaczego, nie miałem okazji spytać, zresztą nie tego dotyczyło to spotkanie. Po wzięciu autografu skierowałem swe kroki do sali multimedialnej, w której właśnie zaczynała się prelekcja Burzola o TCW. Po jej zakończeniu zostałem w sali z Łedżem i Issu, na kolejnej prelekcji - prowadzonej przez Meridiusa i Miagiego, dotyczącej "Shock Treatment" - filmu będącego niejako kontynuacją "RHPS". Później już wróciliśmy do budynku noclegowego. Tam ponownie zastaliśmy integrację i szaleństwa. Ja, Rav, Łedż, Issu, Appo, Sev, Hal oraz Bolek zagraliśmy sesję RPG prowadzoną przez Barrahha, zakończoną śmiercią wszystkich graczy.

I tak oto skończył się dzień drugi.







Dzień 3

Dzień trzeci to już właściwie wyjazdy i pożegnania, a także Yeleniu w worku na śmieci obwiązany taśmą, który, jak Harry Houdini usiłował wydostać się z niego, co mu się udało. Poza tym kalambury starwarsowe by Nestor i Burzol. Wreszcie "Wrocław A" udał się na pociąg i wrócił do domu, w warunkach nie tak komfortowych jak na początku, ale też nie beznadziejnych. Po wylądowaniu na dworcu każdy poszedł w swoją stronę.

Koniec dnia trzeciego Pyrkonu i niniejszego raportu.







Całą galerię Pyrkonu widzianego oczami autora znajdziecie w tym oraz tym miejscu.

Napisane przez Urthonę dnia 30 marca 2009 r.

Temat na forum


Inne relacje z Pyrkonu 2009:
Ekipa Rise of the Empire


Tagi: Konwent (52) Poznań (38) Pyrkon (10) Relacja (297)
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.