Książki

Przeznaczenie Jedi 2: Omen

Autor: Christie Golden
Oryginalny tytuł: Fate of the Jedi 2: Omen
Wydanie PL: Amber 2011
Wydanie USA: Del Rey 2009
Przekład: Anna Hikiert
Ilustracja na okładce: Ian Keltie
Stron: 304
Cena: 32,80 zł


Drugi tom serii "Fate of the Jedi"

Zakon Jedi przechodzi kryzys. Przeobrażenie się Jacena Solo w Dartha Caedusa, rzuciło cień na tych, którzy używają Mocy w dobrych i słusznych celach. Zarzuty postawione Luke'owi spowodowały, że udał się on na dobrowolne wygnanie. Natasi Daala, obecna przywódczyni Sojuszu, wykorzystuje swoją niechęć do Jedi, by podważyć zaufanie do Zakonu w społeczeństwie.

Nie mogący wtrącać się w sprawy Jedi Luke wyrusza na wyprawę, mającą na celu odkrycie prawdy i sił stojących za przejściem Jacena na Ciemną Stronę. Oznacza to wyruszenie do Kathol Rift i dogadanie się z obcą rasą, która chce zarówno zniszczyć przybyszów z innych światów, jak i rozmawiać z nimi. Tymczasem na Coruscant Jysella Horn, rycerz Jedi, walczy z tym samym tajemniczym otępieniem, które "zaraziło" jej brata, Valina, i próbuje uwolnić się z rąk policji Daali.

Han i Leia walczą z obłąkanym Jedi, zdecydowanym na wszystko. Nawet Wielki Mistrz Kenth Hamner wydaje się uginać przed żelazną wolą Daali - za cenę całego Zakonu.

Ale nadchodzi kolejne niebezpieczeństwo. Wiele wieków wcześniej statek Sithów rozbił się na nieznanej, niezbyt zaawansowanej technologicznie planecie, a rozbitkowie, w ciągu stuleci jakie minęły, utworzyli nowe rodziny i było ich coraz więcej. Również Ciemna Strona, której używali, odrodziła się. Nadchodzi czas, kiedy owo zaginione plemię Sithów wyruszy na podbój galaktyki, wypełniając swoje przeznaczenie jako zdobywcy i władcy. Tylko jedna osoba stoi na drodze do ich przeznaczenia - nazwisko to zdradziła im Moc, a brzmi ono: Skywalker.



Recenzja Rusisa

Drugi tom serii "Fate of the Jedi" pt. "Omen" jest jednocześnie debiutem pisarskim w świecie Gwiezdnych Wojen Christie Golden. Autorka ta do tej pory znana mogła być fanom fantastyki m.in. z pisania książek osadzonych w świecie Star Treka, StarCrafta czy też WarCrafta. Tym ciekawsze zatem było to jak sobie poradzi w świecie Gwiezdnych Wojen ktoś, kto do tej pory bardzo dobrze się odnajdywał w wielu innych uniwersach. Kolejną rzeczą, która jeszcze przed wydaniem książki potęgowała ciekawość dotyczącą tego jak ona wyjdzie był fakt, że książka miała być powiązana z niedawno opublikowanym opowiadaniem, którego akcja dzieje się ok. 5000 lat przed akcją książki. Takie powiązania akcji jak do tej pory były w świecie gwiezdnych Wojen dosyć nietypowe.

Drugi tom serii "Fate of the Jedi" tak samo jak pierwszy podzielony jest na trzy wątki. Pierwszy z wątków jest kontynuacją podróży po galaktyce Luke'a Skywalker i jego syna. Dzięki temu otrzymujemy kolejny raz ciekawe informacje odnośnie następnego ugrupowania władającego Mocą, które wiele lat temu podczas swojej podróży odwiedził młody Jacen Solo. Ten zabieg sprawia, że poszerzane zostaje znane nam uniwersum Gwiezdnych Wojen w sposób stosunkowo bezpieczny - wchodzimy bowiem w rejony do tej pory niezagospodarowane, które nie mogą się kłócić z wcześniejszymi pozycjami. Mimo iż rozszerzanie w ten sposób wszechświata jest świetnym pomysłem, to w tym tomie wyszło zdecydowanie słabiej niż w pierwszym tomie serii. Zabrakło bowiem w tym wątku jakiegoś motywu, który napędzałby jego akcję - sprawiał, że podawane nowe informacje prezentowane byłyby w sposób ciekawy - przez to, był on momentami nużący.

Drugi z wątków również jest bezpośrednią kontynuacją wątku z pierwszego tomu. Przedstawia nam on mianowicie to co się dzieje z Jedi na Coruscant, jak rozwija się ich konflikt z biurokracją oraz chorobą toczącą kolejnych Rycerzy. Niestety mimo iż sprawnie napisany, to ten wątek w żaden sposób nie posuwa akcji serii do przodu. Otrzymujemy dzięki temu kilkadziesiąt stron, których braku byśmy nawet nie zauważyli, gdyby je wyciąć. Jeśli w kolejnym tomie ten wątek nie zostanie przyspieszony to jest idealnym kandydatem do tego aby uśpić czytelnika podczas czytania książki.

Trzeci z wątków jest natomiast nowością, obiecywanym jeszcze przed wydaniem nawiązaniem do opowiadania "Lost Tribe of the Sith". Przedstawia on losy potomków załogi statku, z którym styczność mieliśmy w tym opowiadaniu. Historia ta jest chyba najciekawszym elementem tej książki, niestety chyba nie do końca przemyślane zostało jej wprowadzenie do powieści. Mimo iż jest bowiem bardzo ciekawa, to zdaje się być przynajmniej na razie kompletnie oderwana od całej serii - przez co znowu ma się wrażenie, iż gdyby się jej pozbyć, to seria by nie utraciła. Może kolejne tomy zatrą to wrażenie.

Pewnym zdziwieniem było dla mnie całkowite porzucenie wątku poruszanego w poprzedniej pozycji - mogącego w większym stopniu wyjaśnić sprawy związane z przeszłością Kessel czy Centerpoint. Niestety mam wrażenie, że tak jak w serii "Dziedzictwo Mocy" Karen Traviss przez długi czas była jedyną autorką poruszającą wątki Mandaloriańskie, tak tutaj jedynym autorem poruszającym ten wątek będzie Aaron Allstone. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie, bowiem lepiej dla serii byłoby jakby autorzy kontynuowali wszystkie wątki poruszane przez poprzedników.

Czytając książkę miałem wrażenie, że jest ona typową "zapchajdziurą". Z jednej strony autorka nie mogła jeszcze rozwinąć zbyt dużej ilości wątków - bo to jest drugi tom dopiero - z drugiej strony o czymś musiała napisać. Z tego wszystkiego wyszła książka, która akcji praktycznie w ogóle nie posuwa do przodu, a najciekawszą jej częścią jest ostatnich 20 stron - które zapowiadają przyspieszenie tempa akcji w kolejnym tomie.

Mimo iż książkę czyta się całkiem dobrze, to przez braki fabularne, powolną akcję i praktycznie żaden wpływ na serię nie można jej nazwać udanym rozwinięciem serii "Fate of the Jedi". Całe szczęście, że pozostawia jednak wrażenie, że później może być już tylko lepiej.

Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 6/10
Opis świata: 10/10
Rozmowy: 7/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,19
Liczba: 52

Użytkownik Ocena Data
vader015 10 2015-10-09 19:03:16
Anakin585858 10 2014-08-01 20:46:58
Keran 10 2014-02-01 12:38:40
Jankiel 10 2013-09-17 21:27:08
Tgc 10 2011-12-14 22:58:22
Darkest 10 2010-05-25 21:36:53
Sułtan Ahmed 9 2017-05-01 21:13:42
Light Side Galen Marek 9 2017-04-29 14:19:12
Sourpuss 9 2015-12-19 22:15:42
ranger 9 2012-03-28 17:23:12
Solo11 9 2012-02-18 18:17:56
orszulas 8 2017-04-28 10:35:38
Lord Kenobi 8 2016-03-27 12:03:06
olszastefan 8 2014-12-20 02:49:15
FEL-1996 8 2014-02-06 12:19:24
Sławoj 8 2013-06-18 17:53:36
Master of the Force 8 2013-05-05 11:11:34
Sebastian Kenobi 8 2012-02-11 16:11:35
Freed 8 2011-10-30 02:22:37
smajlush 8 2011-10-12 18:14:55
TheMichal 8 2011-10-01 11:18:25
Hego Damask 8 2011-09-15 20:57:56
mcluckiewicz 7 2017-01-05 22:20:33
Mark Swayze 7 2015-10-30 18:35:47
Ludwik 7 2015-03-30 18:40:32
Lord Jabba 7 2015-03-26 00:02:39
Luke Tiruj Skylwalker 7 2014-05-20 13:01:05
I3althazaar 7 2014-03-28 21:17:51
Darth Spirit 7 2013-02-10 15:07:09
f_v_s_l 7 2013-01-18 11:31:42
Ren Kylo 7 2012-09-22 11:35:25
Carno 7 2012-05-31 00:40:45
Sen z Nieskończonych 7 2012-05-16 19:07:12
luke skywalker961904 7 2011-11-22 20:26:34
Bakuś 7 2011-10-15 14:38:04
Oyabun 7 2011-10-13 19:19:34
komix 7 2010-06-13 11:27:58
Ricky Skywalker 7 2009-11-11 21:11:41
Nestor 7 2009-08-09 19:48:21
Luna 6 2016-02-03 15:15:42
K1-R15 6 2015-10-13 15:12:10
KOTORManiaK 6 2014-09-13 17:00:28
DarthTonyS 6 2013-07-29 11:00:10
Rusis 6 2009-07-19 11:04:53
łycha 5 2017-03-06 20:49:29
rebelyell 5 2015-08-23 18:22:22
Apophis_ 5 2012-12-09 05:59:12
Lord Sidious 5 2009-09-05 11:21:44
Karaś 4 2013-08-23 02:09:56
Nadiru Radena 4 2009-08-09 18:50:00
Gothmog 3 2013-07-22 12:19:44
SithArtur 1 2013-08-10 15:01:15

Tagi: Amber (199) Anna Hikiert-Bereza (91) Christie Golden (9) Del Rey (208) Ian Keltie (9) Przeznaczenie Jedi (Fate of the Jedi) (8)

Komentarze (11)

Całkiem godna kontynuacja bardzo dobrego "Wygnańca", choć ciutkę gorsza od poprzednika. Autorka ma inny warsztat niż Alston i to czuć. O ile "Wygnańca" machnąłem w 1 dzień, to nad tą pozycją spędziłem już z 5. Ale wciąż czyta się to całkiem dobrze.

Bardzo mi się podoba rozwój sytuacji politycznej. Napięcia między Sojuszem a Jedi rosną. Świetnie jest prowadzony ten wątek. Hamner jako Mistrz Zakonu znakomicie mi pasuje. Daala zajadliwie walcząca z nim świetnie się sprawdza. O ile zastanawiałem się dosyć mocno czy mianowanie jej na przywódczynie GS to dobre posuniecie, to widząc jej działania, jestem zachwycony. Bardzo interesuje mnie też wątek szaleństwa Jedi. Mam jednak nadzieje, że w 3 tomie się co nieco w związku z tym wyjaśni, bo w tym tomie dostaliśmy jedynie więcej szaleńców. Wątek Hana, Lei i Alany w tym tomie jest nieco ciekawszy, choć wciąż pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie, że to postaci są wykorzystywane jako typowe zapchajdziury. Zarówno w tym, jak i w poprzednim tomie. Nieco przyjemniej czyta się wątek Jainy (której postać notabane przeszła niesamowitą transformację. W NEJ była to najbardziej irytująca postać z całego SW). Bardzo ucieszyły mnie jej zaręczyny z Jagiem. Zawsze wolałem go niż Zekka. :P (który tak swoją drogą przepadł w LotF i nikt jakoś się nie zastanawia co z nim się stało. Mam nadzieje, że się znajdzie. Bynajmniej nie z sympatii, ale nie podobałoby mi się takie zakończenie jego postaci. :D). Z kolei wątek Luke`a i Bena po raz kolejny jest niesamowicie ciekawy. Ich podróż śladami Jacena Solo bardzo mnie wciągła. Aing-Tii to bardzo ciekawe ugrupowanie, chętnie poczytałbym o nich coś więcej. Fajna sprawa z ichniejszym zbieraniem artefaktów. Ciekawi mnie ten przedmiot, który zamanifestował obecność Skywalkera w Mocy. Wędrówka po nurcie i zobaczenie Jacena też super. Bardzo wzruszająca scena. Szkoda, że Ben jest pizdą i już nie zamierza tego używać, bo to jedna z najciekawszych Mocy, używanych przez Jedi. Interesuje mnie też, czy Ci bogowie od Aing-Tii to słynni Architekci. Jako że jestem już na setnej stronie "Otchłani", to domyślam się, że tak. Wątek Sithów również bardzo ciekawy. Pomysł kontrowersyjny, jak o nim usłyszałem kilka lat temu, to raczej nie byłem zachwycony, ale wyjaśnienie ich genezy jest na plus. Ciekaw jestem jak to się rozwinie względem Jedi... jak i One Sith Krayta. Których to pojawienie się w prologu oceniam jako wspaniałość. :D Nie mogę się doczekać aż będzie tego więcej.

Książka bardzo dobra. Wypadnięcie Karen Traviss z gry i zastąpienie jest Christie Golden okazało się błogosławieństwem dla tej serii. Jakbym miał dalej czytać o sielankowym życiu Mandalorian i Boby Fetta, to przysięgam, że bym się porzygał.

No, to wracam do czytania. FotJ jest cudne. :3

Słaba, Aing-Tii ciekawie opisani, ale zakończenie wątku glupkowate, bez pomysłu. Wydarzenia na Coruscant też słabo opisane. Wątek Zaginionego Plemienia był ciekawy, choć tu też bez rewelacji. 7/10, choć po namyśle, lepsze byłoby raczej 6/10.

A mnie się właśnie bardzo podobała ta pozycja. Ba, jak dla mnie - lepsza od poprzednika - "Wygnańca". Świetna kontynuacja przygód Luke'a i Bena, napięta sytuacja na Coruscant i odradzający się Sithowie. A wszystko bardzo ładnie ujęte. 10/10 daję bez żadnych wyrzutów sumienia. ;)

Takiego syfu dawno nie czytałem. Doza bezmyślności zawarta w powieści przekracza wszelkie granice, a czytanie.... coż identyczne jak jazda Jelczem po piaskownicy- do przodu raczej się nie pojedzie. Przed wystawieniem oceny pozwolę wymienić najważniejsze ubytki w II tomie PJ:
- bezsensowne, wielostronicowe opisywanie opętania przez szaleństo kolejnych Jedi,
- niezbyt powiązany z fabułą wątek tytułowego Omena,
-nużące targi zwierząt na Corusant,
- wkurzająca i wtykająca nocha nawet do rady Mistrzów Jedi Jaina Solo,
- przemyślenia p.o. Wielkiego Mistrza Jedi, jakoby Jaina posiada nadzwyczajne moce i zasługuje na zasiadanie w radzie Mistrzów (cóż jak ma się plecy, to nawet taka idiotka zostanie Mistrzem),
- wątek "mjiłosny" Jainy i Jaga,
- brak odpowiedzialności za Allanę ze strony dziadków Solo (zabranie w towarzystwie oszalałych Jedi wnuczki do zakazanej strefy targów zwierząt w celu pokazania rankorów, nexu, itp.),
- spełnianie wszytkich życzeń wkurzającej i rozpasanej Allany (kupienie jej szczeniaka Nexu),
- itd.

Reasumiując jedyną zaletą jest wątek Luke'a i Bena, choć i on nie jest najlepszy. Ben uczy się techniki mocy pozwalającej korzystać z Nurtu, a później mówi, że jest ona beznadziejna i z niej nieskorzysta, skoro kilkadziesiąt stronic wcześniej szalona Jedi, jakby posiadała większe umiejętności szermiercze, to by dzięki niej pokonała nawet Mistrzów Jedi.

Chcąc czytać dalej PJ książkę można spokojnie pominąć- nic się nie straci.

Cóż, w związku z powyższym zasłużone... 1/10!

Strasznie słaba pozycja. Fabuła stoi w zasadzie w miejscu, autorka ma fatalny warsztat, a ksiażka po prostu nudzi. Ok, jest Zaginione Plemię, są Aing-Tii, ale moim zdaniem to za mało. Kiepściutko i tyle.

Książka o wiele lepsza od "Wygnańca" Allstona. Nie odczułem, aby pisała to debiutantka w świecie SW, gdyż powieść miała bardzo star warsowy klimat. W moim odczuciu najbardziej "autorski" wątek Golden to wątek Vestary Kahi. Losy Luke'a i Bena oraz ich wzajemne relacje są tutaj ciekawie przedstawione. Podobnie jak Darth Spirit mnie też podobają się pogadanki o Mocy, które tutaj wyszły poza kwestie dobra i zła. Zdecydowanie odstaje poziomem wątek szaleńczych Jedi, ale to dopiero początek serii i mam nadzieję, że będzie lepiej. 8/10
Udany debiut

Czyta się całkiem przyjemnie. Wątek Luka trochę nużący, sytuacja poprawia się gdy trafiają na obcą rasę. Mi te gadki o Mocy nawet pasowały. Faktem jednak jest, że akcji do przody zanadto to nie posuwa. Wątek 'polityki' i szaleństwa Jedi nie jest jakiś specjalny, ale czyta się to całkiem sprawnie. Problemem tego wątku jest jego powtarzalność. Wątek Vestary niezły. Z 'Lost Tribe of the Sith' jeszcze się nie zetknąłem, ale niedługo powinno do tego dojść i mam nadzieje, że dostrzegę ciekawe powiązania miedzy jednym a drugim 'dziełem'. A i wydaje mi się, że istnieje pewne ciekawe powiązanie między TCW a wierzeniami Aing-Tii.

7/10
Autorka o wiele lepsza od Karen Traviss, nie przynudza, aczkolwiek książka nieco chaotyczna...

Bardzo przyjemnie mi się tą książkę czytało. Może faktycznie akcja niezbyt posuwa się tu naprzód, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało i czekam na kolejny tom serii.

Ujdzie. Wątek z Sithami faktycznie najciekawszy, Aing-Tii też interesującym odłamem użytkowników Mocy są. Ale ciekawe ile jeszcze tych Jedi oszaleje, trochę to nudnawe, może już tylu wystarczy :D

Those Who Dwell Beyond the Veil - i wszystko na temat :D.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.