Komiksy

R2-D2's Adventure


Tytuł oryginału: R2-D2's Adventure
Scenariusz: Kristen Mayer
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Grosset & Dunlap 2009
Stron: 32


Recenzja Lorda Sidiousa

Dwa odcinki serialu, poświęcone R2 i jego zaginięciu, mają szczęście występować we wszelakich adaptacjach jako całość. I trudno się dziwić, skoro łączą się tak bardzo, że trudno czasem rozróżnić koniec jednego odcinka od drugiego.

I tym razem dostajemy, popularną ostatnio formę fotokomiksu (czwarty związany z TCW po Jar Jar’s Big Day, Ambush i Front Row Seat), który niestety w sposób prosty można produkować masowo. To widać gołym okiem. Kilkaset kadrów do wyboru, stała ilość stron do zapełnienia i jedziemy z koksem, potem pomyśli się, czy to ma sens. No i jako odbiorca myślę, bo historyjka kupy się nie trzyma. Rozumiem skrótowość, ale chyba lepiej wyciąć cały wątek, niż zostawić fragmenty. Tu niestety zastosowano głównie tę drugą wersję, przez to, zwłaszcza elementy z drugiego odcinka są totalnie zagmatwane. Anakin i reszta nagle znajdują się u Separatystów, gdzie jest R2 - nie za bardzo wiadomo, skąd to wiedzieli i jak się tam znaleźli. Goldie ucieka w pewnym momencie i poza jednym zdziwieniem Ahsoki nikt sobie nic z tego nie robi. To są niestety kwiatki, które totalnie rozwalają odbiór. Ja rozumiem, że całość jest adresowana do dzieci, ale wiek nie oznacza, że można traktować kogoś jak niedorozwiniętego klienta, który łyknie każdy bubel.

Dla mnie ważne są przede wszystkim dwa aspekty w adaptacji, pierwsza to wierność oryginałowi (w rozumieniu unikania zmian, a nie przeniesienia wszystkiego jeden do jeden), druga to spójność. O ile tę pierwszą udało się jakoś zachować (forma komiksu to ułatwia), o tyle druga rzecz jest zwalona. Komiks nie nadaje się do czytania dla osoby, która nie widziała tych dwóch odcinków, sprawia wrażenie bzdurnego fanfika, którego autor uznał, że wszystko można załatwić sposobem "Deus Ex Machina". Efekt, niestety opłakany. Dlatego w celu przypomnienia sobie odcinków Downfall of a Droid i Duel of the Droids polecam bardziej opowiadanie Tracy West w Grievous Attacks!, niż ten komiks.

Jedyną rzeczą, dla której (poza oczywiście kolekcjonowaniem) warto sięgnąć po ten komiks jest zestaw naklejek dla dzieci i tła, na którym można je poumieszczać. Reszta, niestety, przypomina robotę studenta, wykonaną na dzień przed ostatecznym terminem oddania pracy.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 2/10
Klimat: 1/10
Rozmowy: 4/10
Zdjęcia: 6/10
Kolory: 8/10
Opis świata SW: 2/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 2,00
Liczba: 1

Użytkownik Ocena Data
Lord Sidious 2 2009-05-30 16:04:19

Tagi: Grosset & Dunlap (42)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.