Komiksy

Star Wars Adventures #1: Han Solo and the Hollow Moon of Khorya

Tytuł oryginału: Star Wars Adventures #1: Han Solo and the Hollow Moon of Khorya
Scenariusz: Jeremy Barlow
Rysunki: Rick Lacy
Tusz: Matthew Loux
Litery: Michael Heisler
Kolory: Michael Atiyeh
Okładka: Rick Lacy i Michael Atiyeh
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Dark Horse 2009
Tłumaczenie:brak
Wydanie PL:brak

Recenzja Lorda Sidiousa

Pomysł na serię Tales w pewnym momencie się wyczerpał. Potem mieliśmy Clone Wars Adventures, które skończono głównie ze względu na nowe Wojny Klonów. Pewną kolejną mutacją lekkich komiksów z pewnością jest kwartalnik The Clone Wars, ale póki, co nie jest on zadawalający. Wciąż szukana jest właściwa forma, a on sam potrzebuje czasu, by się wyrobić. Niejako z pomocą przychodzi mu właśnie nowa seria Star Wars Adventures, komiks bardzo bliski kwartalnikowi, z tym, że koncentrujący się na innych bohaterach i czasach.

I powiem tyle, że wyszło to o wiele lepiej niż Shipyards of Doom czy Crash Course. Prawdopodobnie ze względu na scenarzystę, powrócił Jeremy Barlow i udało mu się napisać historyjkę, która trzyma się kupy, nie składa się z kilku luźnych pomysłów sklejonych jakąś tam fabułą. I to już bardzo dużo. Jasne opowieść ta jest lżejszego kalibru, może nie tak odjechana jak niektóre Talesy czy CWA, acz nadająca się zarówno dla młodszego czytelnika jak i trochę starszego. W tej materii to zadawalający substytut CWA (czego póki co nie można jeszcze powiedzieć o kwartalniku). Sam pomysł na fabułę przypomina żywo Piratów z Karaibów 3, czyli opowieść pełną zdrad i zmiany frontów. Nie wiadomo, kto z kim i w tym właśnie tkwi zabawa. I to mi się podobało, tu właściwie prawie nikomu nie można tu ufać. Co się stało z dawnym honorem przemytników?

Największy mankament znajduje się na pierwszej stronie. Przed nią mamy informację, że całość dzieje się dwa lata przed bitwą o Yavin, podczas gdy na pierwszym kadrze komiksu widnieje data - rok przed ANH. Taki mały zgrzyt techniczny, acz bez większego wpływu na fabułę. Ważne jest to, że całość dzieje się w czasach awanturniczej przeszłości Hana i Chewiego. Drugim dziwnym zabiegiem jest kolorowanie Wookiego tak, że na każdym kadrze wygląda jakby miał wąsy, zaiste je ma, jak to futrzak, acz podkreślanie tego jest w moim odczuciu dziwne i wywołujące uśmiech.

Ogólnie muszę przyznać, że jestem zadowolony z tego komiksu, pozytywnie mnie zaskoczył fabularnie. Graficznie, podobnie jak w przypadku CWA, do wszystkiego można się przyzwyczaić z czasem. Mam nadzieję, że kolejne tomy, tak SWA jak i kwartalnika będą na podobnym poziomie.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 8/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 7/10
Opis świata SW: 7/10


Oficjalny temat na forum
Altermatywne okładki:




Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,00
Liczba: 1

Użytkownik Ocena Data
Lord Sidious 8 2009-06-14 12:38:52

Tagi: Dark Horse Comics (594) Jeremy Barlow (45) Michael Atiyeh (49) Michael Heisler (110) Rick Lacy (3) Star Wars Adventures (29)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.