Książki

Przeznaczenie Jedi 4: Odwet

Autor: Aaron Allston
Oryginalny tytuł: Fate of the Jedi 4: Backlash
Wydanie PL: Amber 2011
Wydanie USA: Del Rey 2010
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląg
Ilustracja na okładce: Ian Keltie
Stron: 368
Cena: 35,80 zł


Czwarty tom serii "Przeznaczenie Jedi"

Tom 4 nowej bestsellerowej serii Przeznaczenie Jedi
Pogrążeni w wojnie Zakon Jedi i Sojusz Galaktyczny muszą zawiesić broń – zanim dosięgnie ich odwet mrocznej armii Sithów

Skutki fatalnego przejścia Jacena Solo na Ciemną Stronę Mocy i tajemnicza plaga szaleństwa, która dotknęła młodych Jedi, wciąż sieją chaos w galaktyce. Luke i Ben Skywalkerowie ruszają w pościg za pozbawioną Mistrza uczennicą Sithów. To polowanie zawiedzie ich na posępną planetę Dathomirę, gdzie będą zmuszeni walczyć o swoją ofiarę i o życie. Tymczasem Han i Leia zakończyli własną desperacką misję, przewożąc dotkniętych szaleństwem Jedi w bezpieczne miejsce, poza zasięg Prezydent Sojuszu Galaktycznego, Natasi Daali. Nie istnieje jednak większe zagrożenie, niż Abeloth, istota owładnięta żarłoczną energią Ciemnej Strony, która przyzywa zarówno Jedi, jak i Sithów. Dla jednych może to być ostateczna odpowiedź na pytanie, jak przeżyć. Dla drugich – ostateczna broń umożliwiająca podbój. Dla wszystkich jednak będzie to starcie zmieniające zasady gry o niewypowiedzianym znaczeniu i niewyobrażalnych skutkach.


Recenzja Rusisa

Wraz z niedawno wydanym czwartym tomem seria Fate of The Jedi wchodzi w swoją środkową fazę. Każdy z autorów nad nią pracujących wyda w niej drugą z trzech książek, jakie miał dla tej serii napisać, tym samym przekraczając swój półmetek prac nad nią. Pierwszym z owych autorów jest Aaron Allston, któremu przypadło napisanie czwartego tomu zatytułowanego Backlash. Zanim jeszcze książka trafiła do sprzedaży wynikło małe zamieszanie dotyczące terminu jej premiery, który zmieniano dwukrotnie. Wynikało to między innymi z faktu, że postanowiono rozwinąć środkową część serii, z uwagi na co autorzy musieli włożyć dodatkową pracę w to aby książki nie były tak krótkie. Czy wyjdzie to w sposób płynny przekonamy się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Książka w przeciwieństwie do poprzednich tomów nie jest podzielona na trzy wyraźne wątki, tym razem otrzymujemy dwa tematy przewodnie, których akcja w mniejszym lub większym stopniu podąża wyznaczonym wcześniej torem. Otrzymujemy oczywiście również drobne wątki poboczne, jednakże nie mają one żadnego wpływu na przebieg książki.

Pierwszy z głównych wątków dotyczy podróży Luke’a i Bena śladami Vestary Khai. W ten sposób dwaj Skywalkerowie chwilowo zbaczają ze swojej misji rozwikłania zagadki szalonych Jedi, próbując natomiast rozwikłać nową zagadkę, dotyczącą powrotu Sithów do galaktyki. Każdy z poprzednich tomów oferował nam w ramach ich podróży szereg nowych informacji na temat określonej grupy użytkowników Mocy, z którymi się spotkali. Tak jest i tym razem, gdy Jedi odwiedzają Dathomirę. Mamy dzięki temu kolejną okazję do głębszego poznania wiedźm z Dathomiry i Sióstr Nocy. Tym razem zdecydowano się jednak na trochę inne podejście do tematu niż w poprzednich trzech książkach, Luke z Benem nie uczą się od wiedźm różnorakich technik, ale mają okazję je zaobserwować w praktyce. Znalezienie się bowiem na jednej planecie Sithów, Jedi, Wiedźm z Dathomiry i Sióstr Nocy musiało zaowocować w bitwę, podczas której użytkownicy Mocy pokażą na co ich stać. Bitwę naziemną, jakiej już dawno nie mieliśmy okazji zobaczyć w książkach tego okresu. Tym samym każdy fan, który mógł się czuć zawiedziony zbyt małą ilością akcji w serii osadzonej w świecie, którego nazwa zawiera wojny w tytule, powinien czuć się tym razem usatysfakcjonowany.

Drugi wątek, jak można się domyślić po poprzednich tomach, opiera się na bieżących wydarzeniach w sercu galaktyki. Tym razem jest on jednak dosyć ciekawie rozszerzony, wprowadzając nowych graczy i sytuacje, które mogą zmienić obraz galaktyki. Nie tylko otrzymujemy bowiem dalsze zaognianie konfliktu politycznego pomiędzy Zakonem Jedi i Daalą, ale również wprowadzana zostaje kolejna intryga mająca na celu wynieść do władzy nowe siły. To wszystko sprawia, że zwiększona zostaje liczba graczy na scenie politycznej w serii, akcja nabiera tempa, a intrygi się zaostrzają. W efekcie tego czytelnik otrzymuje o wiele ciekawiej prowadzony wątek niż w poprzednim tomie i nadzieję, że w przyszłości może odegrać on znaczną rolę. Jest to tez wg mnie swoisty ukłon w stronę czytelników komiksów z serii Dziedzictwo, bowiem pozwala na spekulowanie na temat tego, w jaki sposób galaktyka ulegnie przeobrażeniem, których świadkami byliśmy w tej serii.

Wspomniana wcześniej nadzieja na rozwinięcie akcji w kolejnych książkach jest słowem kluczowym do zrozumienia, czym jest ta powieść. Nie tylko bowiem drugi wątek daje nadzieję na szybszą i ciekawszą akcję w przyszłości ale również, a może i przede wszystkim zakończenie pierwszego wątku. Czytelnik pozostawiony zostaje bowiem w nim, w typowym dla seriali telewizyjnych „cliffhangerze”, który jeśli weźmie się pod uwagę wydarzenia mające miejsce w tym tomie i tytuł kolejnego tomu pozwala domniemać, że akcja znacznie przyspieszy. Biorąc pod uwagę te wszystkie elementy, całą powieść należy traktować jako dobry wstęp do właściwej części opowiadanej historii. Problem w tym, że ten wstęp jest już czwartym tomem dziewięciotomowej serii i dopiero teraz powoli zaczyna być widać zbliżanie się do jego końca. Niestety o ile pojedyncze książki z tej serii czyta się bardzo przyjemnie o tyle seria jako całość z uwagi na tą ospałość akcji wypadała średnio. Nadzieją na zmianę tego faktu napawa obecny tom i jego zakończenie, a jednocześnie zmiana podejścia autorów, o której wspominałem na początku. Zmiana widoczna już w tym tomie.

Wspominałem już o otrzymanych wątkach pobocznych, które nie mają większego wpływu na akcję powieści. Prawdę mówiąc jest to dla mnie dosyć zastanawiająca rzecz, biorąc pod uwagę, że wciąż nie możemy wyjść poza ramy wstępu do serii. Tym samym sprawia to wrażenie, marnowania cennych stron książki na opisywanie nic nieznaczących przygód i chyba jedynym wytłumaczeniem tego faktu, jest sztuczne zwiększenie jej objętości.

Samą książkę pomimo wspomnianych minusów czyta się przyjemnie, Aaron Allston ma lekki styl pisania lubiany przez wielu fanów. Dwa wątki przez niego prowadzone przykuwają uwagę czytelnika, choć każdy na swój odmienny sposób – jeden wprowadzając i eksplorując intrygę polityczną, drugi poprzez duże natężenie akcji. Jest to dobra pozycja, której potencjał ograniczony został przez zbyt wolno rozwijającą się serię. Pozostawia jednak czytelnika pełnego nadziei na lepszą przyszłość.


Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 8/10
Opis świata: 9/10
Rozmowy: 7/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,40
Liczba: 43

Użytkownik Ocena Data
settlers2 10 2016-06-27 13:49:11
Keran 10 2014-02-01 12:38:57
DarthTonyS 10 2013-08-25 14:18:13
Raham Kota 10 2010-07-16 10:45:21
Caedus 10 2010-05-04 12:57:54
Light Side Galen Marek 9 2017-04-29 14:21:19
Sebastian Kenobi 9 2012-02-11 16:12:18
DARTH REVAN1 9 2010-05-17 14:11:44
Lord Kenobi 8 2016-03-27 12:03:33
Mark Swayze 8 2015-10-30 18:36:10
KOTORManiaK 8 2015-01-19 01:18:49
olszastefan 8 2014-12-20 02:50:16
I3althazaar 8 2014-05-14 07:09:44
Jankiel 8 2014-02-21 13:57:24
FEL-1996 8 2014-02-06 12:19:38
Sławoj 8 2013-08-05 22:05:31
TheMichal 8 2012-07-08 16:57:07
Carno 8 2012-05-31 00:41:18
Freed 8 2012-03-25 16:29:52
smajlush 8 2011-12-28 16:32:32
Solo11 8 2011-12-19 18:20:00
Anor 8 2010-09-10 00:01:44
Nestor 8 2010-05-15 19:04:35
K1-R15 7 2015-10-13 15:14:29
Anakin585858 7 2014-08-01 20:47:04
Cad Bane 7 2013-05-03 14:39:51
f_v_s_l 7 2013-01-18 11:32:34
Apophis_ 7 2012-12-09 05:58:55
Sen z Nieskończonych 7 2012-11-11 20:01:53
Ricky Skywalker 7 2012-10-04 14:31:36
Ren Kylo 7 2012-09-22 11:34:20
luke skywalker961904 7 2012-02-05 10:37:56
komix 7 2010-06-13 11:30:22
Rusis 7 2010-04-28 18:02:48
Sourpuss 6 2015-12-19 22:15:56
Darth Spirit 6 2013-03-01 15:01:30
Oyabun 6 2012-01-08 17:10:58
Lord Sidious 6 2010-05-08 10:20:19
Luna 5 2016-03-17 22:30:30
rebelyell 5 2015-09-10 22:22:56
Nadiru Radena 5 2010-04-28 20:49:16
Ludwik 3 2015-04-24 18:24:05
SithArtur 2 2013-08-10 21:19:53

Tagi: Aaron Allston (19) Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Del Rey (208) Grzegorz Ciecieląg (5) Ian Keltie (9) Przeznaczenie Jedi (Fate of the Jedi) (8)

Komentarze (8)

Patrząc po ocenach innych, to aż nie potrafie zrozumieć czemu ta książka ma aż tak wysokie oceny. O ile jestem zadowolony z poprzednich tomów, to ten strasznie mnie zniechęcił do FotJ. Książka w ogóle nie pcha akcji serii do przodu i chyba przez to bardzo ciężko mi się ją czytało.

Przede wszystkim boli fakt, że w książce nie pojawia się prawie w ogóle Zagubione plemię. Wpadają dopiero pod koniec, by zaraz uciec. Podobnie w wyraźny sposób brakuje Abeloth. Pozostała nam Vestara. Cieszyłem się, że w tym tomie jakoś lepiej ją poznamy, ale praktycznie niczego się o niej nie dowiadujemy. Wątek Luke`a i Bena, który w każdym tomie jest niesamowicie wciągający, w tym wyszedł tak kiepsko, że przeżywałem istne katusze jak pojawiał się rozdział z ich udziałem. Akcja na Dathmoirze jest nudna, nic nie znacząca dla całej serii FotJ. Naprawdę, losy Jaśniejącego Słońca są dla mnie tak mało interesujące, że szok. Miałem nadzieje, że przynajmniej zostanie powiedziane coś więcej na temat Sióstr Nocy, które są interesującym ugropowaniem, ale... nie. Też nie. Po co? Mamy za to mało zrozumiały konflikt, mało ciekawe postaci i mało ciekawe wydarzenia. Straszne rzeczy. Podobnie roznosiło mnie jak czytałem Amelie ukrywającą się na Sokole i poszukującą R2-D2. Zupełnie jakbym czytał jakąś młodzieżówkę. O, a tak swoją drogą: powrócił Zekk. Rozwiązanie tajemnicy jego zniknięcia, która ciągnęła się od finałowego tomu LotF, według mnie zakrawa na kpinę. Z jego zniknięcia zrobiono tajemnice po to, żeby kilka książek później okazało się, że nic mu się nie stało, tylko ożenił się z Hapanką. Strasznie słabo. Nieco lepiej wygląda wątek konfliktu Daali i zakonu Jedi, ale mimo wszystko nie wciągnął mnie tak jak w poprzednich tomach. Książka nabiera nieznacznego tempa dopiero na ostatnich 20 stronach. Zamach na rodzinke Solo nawet ciekawy, choć nieco idiotyczny. Pojednek Skywalkerów z Sithami jest super. No i ten cliffhanger na koniec, super! Szkoda tylko, że trzeba było przemęczyć 300 stron, żeby to przeczytać.

Ogólnie książka mnie strasznie zawiodła, czego nie spodziewałbym się po Alstonie.. Być może gdyby to był one-shot, a nie część 9-tomowej serii, to byłbym bardziej zadowolony. Niestety tak nie jest, w skutek czego książka otrzymuje ode mnie 3/10. #HEJT

Świetna, szybko i przyjemnie się czytało, 8/10.

Po "Otchłani", która mi średnio przypadła do gustu, "Odwet: jest dla mnie idealnym ukojeniem. Lekka, przyjemna w czytaniu, dająca nadzieję na rozwinięcie się akcji w kolejnych tomach. 8/10 ;)

Książka zapychacz. Non stop atak rankorów, niesubordynacja i zarozumialstwo Miecza Jedi oraz, jako dopełnienie całkowite mizerii wątek nexu i Allany. Powieść, której nie trzeba czytać, a i tak nie wpływa to na wątek główny cyklu. Reasumując: 2/10.

"Odwet" ogólnie mi się podobał. Przede wszystkim oba wątki trzymały poziom. Sytuacja na Coruscant nudziła mnie w poprzednich tomach, a tu uzyskujemy ciekawą intrygę. Dathomirę i rzeczy z nią związane uwielbiam od początku jej obecności w EU, więc byłem bardzo zadowolony z akcji na niej :)
Jedne o co mółbym sie przyczepić to pewna niekonsekwencja w tym,że Luke i Ben nie szkolili się w nowych technikach Mocy jak miało to miejsce poprzednim razem. 8/10

Wątek polityczny nudził mnie, ale i tak był o wiele lepiej prowadzony niż w poprzednim tomie. Akcja na Dathomirze nudna, nudna i jeszcze raz nudna. Chyba po raz pierwszy czytając książkę z pod znaku SW byłem nieustannie kuszony perspektywą ominięcia kilku zdań tudzież s tron (chodzi o walkę z rancorami na wzgórzu). Podsumowując to chyba najsłabsza pozycja z całej serii "Przeznaczenie Jedi".

Wątek polityczny fajny, ale akcja na Dathomirze dopiero pod koniec robi się ciekawa, ogólnie mogło być lepiej...

Bardzo miłe zaskoczenie po poprzednich pozycjach pana Allstona. Wartka akcja na Dathomirze, ładnie poprowadzony wątek polityczny na Coruscant i Vestara... zaczynam ją lubić :) 8/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.