Książki

Pakt na Bakurze

Autorka: Kathy Tyers
Orginalny tytul: The Truce at Bakura
Wydanie PL: 1995 Amber
Wydanie USA: 1994 Bantham Books
Przeklad: Radosław Kot
Ilustracja na okladce: Tom Jung
Stron: 306
Cena: 13,80 PLN
Druk: Opolskie Zakłady Graficzne


Ssi-ruuk, dawni sojuszniczy Imperium, po śmierci imperatora szykują się do podboju galaktyki. Obi-Wan Kenobi wysyła Luke’a z misją na planetę Bakura, skąd zostały odebrane sygnały nieprzyjaciela. Rebelianci i wojska Imperium jednoczą swe siły, chcąc stawić czoło wspólnemu wrogowi. Aby uniknąć otwartej wojny próbują jeszcze zażegnać konflikt na drodze dyplomatycznej. Losy całej galaktyki zależą od mediacyjnych talentów księżniczki Leii...


Recenzja Joruusa:
„Pakt na Bakurze” autorstwa Kathy Tyers to książka o poziomie raczej średnim, ale za to stałym przez cała powieść. Ma ona kilka wątków, które powinien znać każdy fan SW ale ma też kilka niedociągnięć. Plusem książki jest stopniowo rozwijająca się akcja a coraz to nowo dochodzące wątki zmuszają do dalszego czytania w celu poznania zakończenia, całość akcji natomiast jest spójna bez jakiś wymysłów czy rzeczy nie pasujących do SW. Książka ta zaczyna się zaraz po ROTJ, po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci II. Sojusz i Imperium przedstawione są należycie, Imperium ma rozbitą flotę i nie może pomóc a Rebelia choć ma trochę strat wysyła część swoich jednostek na pomoc. Jeśli chodzi o Sojusz to podoba mi się sposób przedstawienia Lei, która boryka się z problemem dziedzictwa Skywalker a tak naprawdę to z własnym gniewem i strachem, do tego dochodzi duch Vadera(a w zasadzie Anakina Skywalkera), który przeprasza i prosi o wybaczenie. Imperium natomiast to gubernator Nereus i komandor Thanas, którzy stoją na cele garnizonu, dzięki któremu trzymają imperialny ład i porządek na Bakurze. Cały pakt zawarty przez rebeliantów i imperiali jest oki i nie budzi żadnych sprzeciwów, ponieważ zawarty jest między prowincją Imperium a Rebelią, a tak właściwie to jest to wszystko tylko po to żeby móc jawnie spiskować i działać na własną korzyść. Bo Nereusowi marzy się wysokie stanowisko a Lei przyłączenie Bakury(oczywiście wraz z fabryką antigrav) do Sojuszu. Jeśli chodzi o obcych Ssi-ruuków to mam mieszane uczucia z jednej strony obcy są bez jakiś większych zarzutów a z drugiej strony ta cała ich technologia droidów na energie życiową jakoś mnie nie przekonuje, plus dochodzi do tego Dev który potrafi się posługiwać Mocą i tylko, dlatego nie został zabity żeby zostać niewolnikiem i pomagać zabijać Ssi-ruuką. A poza tym całe Ssi-ruuvi kręci się wokół zniewolonego Deva który napędza ich akcje, a właściwie to z racji ze Dev jest ich sługą powinno być na odwrót. Co do samego Devie to nie mam zarzutów, nawet podoba mi się ta postać. Poznajemy go prawie jako tyrana, który nienawidzi ludzi i jest oddany Ssi –ruuką a w gruncie rzeczy to dzieciak szprycowany przez jaszczury w celu wykorzystania jego umiejętności. Do tego wszystkiego dochodzi zakochanie się Luke’a w Gaeri ( a właściwie zauroczenie), co w ogóle jest bez sensu i chyba tylko ma zamiar ożywić sceny dyplomatyczne. No i niestety nie ma tu Landa który niby pojechał na Bespin, szkoda, bo Lando zawsze rozładowywał atmosferę (wątek miłosny byłby wtedy niepotrzebny). Jeśli chodzi o tłumaczenie to nazwa Hultaj chyba nie jest zbyt trafna dla Rogue Squadron. Podsumowując książka jest nie najgorsza warto ją przeczytać.

Dodam jeszcze streszczenie bo „Pakt” od dłuższego czasu jest nie dostępny w Polsce z powodu wyczerpania nakładu.
Akcja rozpoczyna się tuż po ROTJ Sojusz przechwytuje wiadomość adresowaną do Imperium. Dowiaduje się z niej, że Bakura (planeta leżąca na Odległych Rubieżach będąca pod rządami Imperium) została zaatakowana przez Imperium Ssi-ruuvi dawnych sojuszników Imperatora. Sojusz jest ostatnią nadzieją, Bakury gdyż Imperium rozproszyło swoje siły i tylko Rebelia może wysłać ekipę ratunkową. Po przybyciu na planetę księżniczka Leia zawiera traktat pokojowy z gubernatorem Nereusem, a tak naprawdę to każdy działa na własną rękę. Leia próbuje przyłączyć Bakure do sojuszu a Nereus zniszczyć go. Podczas pobytu na Bakurze Leię cały czas nie może pogodzić się z myślą ze Vader był jej ojcem, co więcej ukazuje się jej duch Anakina Skywalkera, który prosi o wybaczenie. Luke natomiast zakochuje się w Geari, która jest zagorzałą zwolenniczką Imperium. Głównym zadaniem Sojuszu i Imperium jest opracowanie taktyki, która ma na celu zapobiec inwazji. Ssi-ruukowie natomiast przy pomocy ludzkiego niewolnika o imieniu Dev który jest wrażliwy na Moc dokonują transferów jeńców(pobierają energie życiową ludzi i pakują ją do myśliwców droidów) i szykują się do inwazji. Imperium niestety gra nie czysto i Nereus kontaktuje się z Ssi-ruukami proponując im Luke’a który jest mistrzem we władaniu Mocą i dzięki niemu Ssi-ruukowie usprawnią proces pozyskiwania energii życiowej. Nereus nie jest jednak głupcem i zaraza Luke’a wirusem mając nadzieje, że zginie a przedtem zarazi obcych. Do tego dochodzi jeszcze aresztowanie Lei, której Han rusza na pomoc. Luke zostaje pojmany i właściwie sytuacja jest bez nadziejna, ale Dev zdradza Ssi-ruuków i przyłącza się do Luke’a, Han ratuje Leię a połączone siły odpierają obcych (którzy boją zginąć się poza ojczyzną). Na Bakurze dokonuje się przewrót Geari zdradza imperium. Finał jest taki że Dev i Nereus giną, Geari rzuca Luke’a a Bakura trafia do Sojuszu.

JORUUS






Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 6/10
Rozmowy: 7/10
Opis świata: 6/10
Opis walk: 5/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,45
Liczba: 119

Użytkownik Ocena Data
nikt1092 10 2014-01-24 18:02:15
olszastefan 10 2013-02-04 02:04:20
Grabka 10 2010-10-29 22:35:36
Obi-Gon 10 2009-12-28 21:15:59
Starkipler 10 2009-12-28 21:05:56
Fafik 10 2009-08-01 19:25:32
Rafix Vader 10 2009-05-06 08:27:42
biofan 10 2009-03-25 22:00:45
panaka 10 2009-03-24 17:58:10
MAXIS 10 2009-03-19 17:50:24
Londevin 10 2009-03-15 19:31:37
Halcyon 10 2007-05-10 19:39:24
riddertje 10 2006-10-08 00:59:31
Kyp Durron 10 2004-11-14 20:15:41
Sky 10 2004-06-15 19:08:55
ceta 10 2004-05-16 16:57:57
Okime 9 2014-07-12 23:01:13
Keran 9 2014-02-01 12:34:08
DarthBane66 9 2013-03-17 14:52:39
Azam 9 2011-12-27 18:07:32
Payback 9 2010-04-06 14:40:30
Lord Brzoza 9 2010-01-25 20:16:09
Anger 9 2009-02-14 20:56:56
Mistrz Seller 9 2008-12-31 08:25:44
Oyabun 9 2007-11-23 11:01:46
X-Yuri 9 2007-05-10 20:53:25
Mroczna Elfka 9 2005-03-16 12:13:58
Asturas 9 2005-01-09 11:51:52
stanley_89 8 2016-05-06 10:11:22
Luna 8 2016-02-03 15:49:17
niezrównoważona 8 2015-08-02 10:57:45
Darthmojo 8 2015-04-21 14:43:57
DarthTonyS 8 2014-12-15 00:04:38
Anisky 8 2013-01-10 22:57:11
Anakinka 8 2012-07-19 13:13:08
Cesarz225 8 2011-11-06 12:19:55
Obi-Wan Skywalker 8 2011-09-17 17:14:13
Nomi Skywalker 8 2011-05-14 21:44:30
Ephant Mon 8 2011-05-09 02:11:40
willqu 8 2011-03-14 14:33:44
Stele 8 2010-07-18 23:15:58
ailyn 8 2010-07-07 17:42:57
Mephisto 8 2010-01-02 17:55:24
gogi00 8 2009-07-18 18:24:29
Lord Jabba 8 2009-01-21 21:21:42
Ob iwan kenobi1 8 2008-12-22 16:32:43
Draygo 8 2008-09-28 11:37:46
Marmara Jade 8 2008-08-17 17:21:35
maciek1027 8 2008-08-07 13:12:59
pppiekarz 8 2008-02-10 15:47:26
Unreal 8 2007-11-04 21:17:24
Tgc 8 2007-08-10 17:15:40
Yeleniu 8 2007-06-11 20:56:55
darth Kabaczek 8 2007-05-17 20:08:16
darth sabacc 8 2007-04-07 22:14:28
malakai 8 2007-03-24 01:26:46
Alex Wolf 8 2007-03-20 17:30:28
Hego Damask 8 2007-01-21 10:48:36
Solvar 8 2006-10-10 20:50:57
Mroczna Jedi 8 2006-05-06 14:42:40
Radek 8 2005-11-26 23:59:29
Baartosz 8 2005-04-17 00:29:35
Matek 8 2004-10-07 19:57:46
Shedao Shai 8 2004-09-08 19:39:57
Darth Radjo 7 2017-06-24 22:03:57
Skoczny 7 2016-04-02 01:54:40
weird.vector 7 2016-03-09 17:31:10
R2-r 7 2014-04-26 20:32:03
Petru Kashin 7 2012-12-13 01:37:07
StaFF 7 2012-12-04 21:57:14
ragnus 7 2012-01-24 20:37:04
wyczes 7 2011-06-26 15:48:15
Dzizys 7 2011-03-08 23:55:05
MisieQ 7 2010-09-29 20:36:16
dream661 7 2010-07-25 14:05:41
Qnick1986 7 2010-05-15 20:53:06
MosEisley 7 2010-01-12 15:44:12
Zakrza 7 2010-01-10 17:59:18
Onoma 7 2009-01-10 18:38:22
Jedi-Lord 7 2008-05-07 15:24:38
Munia Jade 7 2007-09-24 22:46:14
Lord Zdzisław 7 2007-08-31 21:16:46
StarMause 7 2007-08-19 11:28:00
Sith66 7 2007-02-05 13:20:41
Narmacil 7 2006-06-28 10:41:03
Torvik 7 2006-03-18 09:40:20
Burzol 7 2005-03-01 19:21:14
Gavin 7 2004-10-29 20:18:48
Freed 7 2004-05-29 21:47:38
DarthRevan210 6 2016-06-03 17:35:27
bmw830 6 2015-04-18 00:32:52
parasol 6 2015-04-03 21:08:37
Darth Hedrex 6 2013-06-24 18:20:13
Vitalis 6 2012-05-27 20:37:12
Apokalips 6 2010-10-30 17:01:56
Łowca Głów 6 2010-08-21 13:11:58
Pączekzwisnią 6 2010-08-20 11:28:35
Ukajali 6 2010-07-27 15:33:20
zero_signal 6 2008-11-15 20:09:01
Zeren 6 2008-03-12 21:54:18
label 6 2007-01-07 12:02:14
Lord Sidious 6 2006-10-08 09:01:46
D4rkC47 6 2006-09-02 12:53:19
Nadiru Radena 6 2006-07-18 14:24:34
kacper1916 6 2006-05-06 22:22:37
Gwiezdny Muzyk 6 2005-04-27 20:57:59
Dash_Rendar_90 6 2005-03-29 15:40:14
JORUUS 6 2004-05-11 16:26:14
Mark Swayze 5 2016-01-20 12:16:48
outcast44 5 2014-02-10 21:34:57
p4v 5 2013-07-10 19:17:40
Rusis 5 2009-08-19 16:41:00
Darth Tiglatpilesar 5 2007-01-02 23:55:42
qonik 5 2005-08-11 23:48:48
Tsavong Anor 5 2004-11-29 15:02:20
Wolf Sazen 4 2009-04-13 11:04:37
Lord Kenobi 1 2016-03-27 12:02:02
karol2323122 1 2010-09-26 12:09:04
blablabla 1 2010-02-14 11:10:50

Tagi: Amber (199) Bantam Books (73) Kathy Tyers (2) Radosław Kot (5) Tom Jung (7)

Komentarze (68)

Ciężko pisać mi o tej książce pozytywnie, bo bardzo męczyłem się żeby dotrwać do końca. Tak naprawdę najlepszy jest koniec czyli na oko ostatnie 30 stron. Akcja niewiarygodnie przyśpieszyła i było ciekawie. Ogólnie początek książki obiecujący, środek dramat, końcówka bardzo dobra - ale moja ocena to jedynie 3/10.

Książka zaczyna się obiecująco, ale im dalej, tym bardziej człowiek traci zainteresowanie. Poza scenami Hana z Leią, nic szczególnego nie zapada w pamięć. Wyjątkowo zabawny był moment na Sokole, gdzie Chewie przygotował "romantyczne" gniazdko. Reakcja Hana typowa dla niego. Inne postacie również w miarę dobrze opisane, aczkolwiek nie podobało mi się, że Luke tak szybko przekonał się do Deva. Chęć by chłopak, który przeżył tyle negatywnych doświadczeń, który był manipulowany i szprycowany, miał zostać Jedi? Oj nierozsądny ten Skywalker, nierozsądny. Ostatni minus, to jak większość wspominała, rasa Ssi-Ruuków słabo przedstawiona, poza wyglądem zewnętrznym i wykorzystywania żywych istot, za wiele o nich się nie dowiedzieliśmy.

Rozmowy 6/10
Klimat 5/10
Opis świata SW 5/10
Ogólna ocena: 5

Jak zwykle w książce napisanej przez kobietę, Luke zakochuję się od pierwszego wejrzenia w jakiejś przypadkowej dziewczynie. No ale przynajmniej nie w duchu tym razem. Słaba książka. 4

Całkiem całkiem, chociaż oczekiwałam czegoś więcej.

Dosyć luźna lektura, przedstawiająca bardziej "ludzką" stronę Luka, Hana i Leii. Troszkę nieudolny motyw Ssi-ruuvi. Fabuła jest mocną stroną tej pozycji. Polecam (8)

moja pierwsza albo druga książka SW (kantynę Mos Eisley chyba jednak miałem wcześniej); fajny wątek z Ssi-ruukami, chociaż potem EU go kompletnie olało :P z tego co pamiętam książeczka oryginalna ale warsztatowo przeciętna, plus 1 za sentyment, 8/10

Przyzwoita książka. Dialogi, wątki miłosnę WOW!, inwazja trochę nudna i ta współpraca z Imperium... oczekiwałem czegoś więcej. 7/10 fajna książka

Kolejny tomik rebelianckiej propagandy za mną. Całkiem przyjemny tomik muszę przyznać.

Błędy tłumaczenia. Od antycznych Hultajów, przez Tysiącletniego Sokoła, po legendarnego Nerfa Herdera. :P Rozumiem. Książka leciwa i nie było jeszcze wielu pozycji do porównań tłumaczenia.

Sami Ssi-ruuvi. Niegdyś strasznie na nich kląłem, ale po NEJ wydają się całkiem normalni. Poszukam pewnego sourcebooka, by dopełnić luki w wiedzy o nich. Sama książka zostawia ich wątek rozgrzebany.

Imperium vs Rebelia. Liczyłem na prawy pakt, przypominający układy pewnego oficera Pentastara z NR podczas polowania na Zinja, a dostałem coś wartego propagandowej holodramy. Kolejny świat uciskany przez Imperium... No i wybrzydzanie Luke'a na osiągnięcia techniki: "W porównaniu
z myśliwcem typu X, TIE był wręcz prymitywny. Przyspieszał nierówno, chwiał się
przy każdym manewrze." W otwartej przestrzeni... Tie. Chyba ten TIE nieźle oberwał podczas bitwy...

Fajnie przedstawione wątki miłosne. Mamy Hana baraszkującego z Leią w ładowni w towarzystwie ewockiego jabola i Luke'a z lękiem przed zostaniem starym kawalerem.

Słabo oddany klimat SW. Przymykałem oczy na niektóre opisy Bakury, bo wyglądało to jak jakieś poststalinowskie miasto z 3 razy za szeroką aleją, niż prowincja w Galaktyce. Telefony i ruch kołowy na planecie-ośrodku przemysłu repulsorowego? No bez przesady. I jeszcze to holo, traktowane jako nowinka techniczna. Gdzie od wieków każdy datapad dysponował kamerką...

Tempo budowania akcji podobało mi się. Nie wiem jak można narzekać na nudę. Spokojne zarysowanie sytuacji nie jest dla mnie żadnym minusem. Tylko rozdziały z Devem nią powiewały. Tam chyba trzy razy działo się to samo! Ciągle coś sobie uświadamia, kapłan go hipnotyzuje i od początku... Budowaniu tragizmu postaci, przez zamęczanie czytelnika, mówimy nie! Akcja końcowa rozbudowana ale nie przeciągana na siłę. Epilog mógłby trochę więcej mówić, ale w porównaniu z innymi pozycjami i tak wypada dobrze.

Moim zdaniem w pełni zasługuje na ósemkę. Niby ma sporo wad, ale czytało się naprawdę przyjemnie.

Momentami lekko nudna, tak na moje oko, ale ogólnie zła nie jest. Samo oblężenie Bakury wydało mi się jednak dość bezstresowe dla mieszkańców planety, nie czuć specjalnie narastającej paniki w obliczu wrogiej inwazji. Więc niby jest atak wrogiej rasy, ale niewiele z tego wynika. 6/10

Za tego "Hultaja" to tłumacz powinien pooddychać próżnią:P Książka jak najbardziej jest OK, nie czytałem po nocach byleby tylko poznać zakończenie, ale też nie znudziła mnie:) Bez bólu można przeczytać:)

Jak dla mnie, książka jest nudna i pozbawiona klimatu, chwilami jednak wciągała. Zasługuje na 5/10.

ksiazka mi sie podobala
pierwsze zauroczenie Luke'a tez jest dobrym watkiem, no szkoda tylko ze tak to sie skonczylo :|

Ksiązka taka sobie, w porowaniu do dzisiejszych wypada troche słabo ale na pweno nie nudzi podczas czytania. Duzym minusem jest tak pobiezne przedstawienie Ssi-ruuków. To mogł byc pomysł conajmniej na trylogie. Jedna ksizka to troszke za mało. 4/10

Dobra książka przy której człowiek nie zasypia,bo jest po prostu ciekawy co będzie dalej. Ocena 9/10

Ksiazka bardzo dobra,nie mozna się od niej oderwać.
Jedyne zastrzerzenie mozna miec do tego że akcja zaczyna się nastepnego dnia po bitwie o endor. 8/10

Całkiem fajna, nie ma żadnych większych błędów. Dobry pomysł z Ssi-Ruukami, tylko za mało się o nich dowiadujemy :( Chcę wiecej książek o Ssi-Ruukach! Dam 7/10.

Książka dobra. Postacie zachowują się jak w originalnej trylogii -niby powinno być to normą, ale dla wielu autorów piszących książki w pobliżu poszczególnych części, czy adaptacje normą nie jest.

Plusy
-Luke, bliski ciemnej strony
-Leia, nie potrafiąca przebaczyć Anakinowi
-wątek z Hanem i ewockim winem
-ciekawa fabuła
-Zakończenie

Minusy
-Jak na książkę o inwazji Ssi-ruków, mało informacji o samej rasie
-w pewnych momentach trochę nudna

Ocena 9/10

A polskie tłumaczenie takie sobie (Regiony Rim, eskadra hultaji).

Na pewno ciekawsze od ,,Kryształowej Gwiazdy"

Cóż ta książka mogłaby zaginąć wśród wielu innych lepszych, ale gady jedne są zbyt ważne w NEJ by pominąć Pakt na Bakurze :D

książka dość ciekawa , intrygująca nowa rasa , Luke poszukujący kandydatów na Jedi , sojusz Rebelii i Imperium :) 7/10

akcji to w tej książce nie ma ale bardzo dobrze mi się czytało 8/10

Ja daje 7/10. Ksiazka jest calkiem fajna, co prawda nie powala na kolana ale czyta sie ja dobrze. Jednak troche za dlugo trwa az naprawde cos sie zaczyna dziac (pierwszy minus). Wedlug mnie rasa Ssi-Ruukow jest BARDZO kiepsko opisana (Drugi minus). Pozatym niektore watki (n.p. rozmowy sa za sztywne) i opis walk jest niezbyt dokladny i zbyt szybki (trzeci minus).

Reszta moze byc. Kathy Tyers calkiem dobrze sobie poradzila z ta ksiazka. Pakt na Bakurze jest naprawde godny polecenia.

Początek słaby, ale później niezła. 6/10

To właśnie ta książka kilka już lat temu zniesmaczyła mnie, odbiegając mocno w moim odczuciu od klimatu filmowego Gwiezdnej Sagi (którą uwielbiam od ponad 20 lat), do lektury tym podobnych wypocin. Niemniej jednak po latach przełamałem się i mam za sobą już "Narodziny Dartha Vadera i trylogię Thrawna", które uważam za przyswajalne. Poczytam więc i inne wypociny z serii książkowej z ciekawości głównie... Aż szkoda, że Ktoś jednak nie zrobił tego lepiej. Pakt na Bakurze jednak to dla mnie ciągle gniot, ratuje go jedynie tematyka książki a więc Star Wars.

Całkiem całkiem. Książka świetnie pokazuje, jak nieostateczny charakter miało zwycięstwo w ROTJ.
7.5/10

Książka nie jest jakaś super ale czyta się ją przyjemnie. Chyba pierwsza książka w której Luke się w kimś zauroczyl. Książka nawet wciąga ale zabrakło mi w niej walk. 7/10

jest ok. Dobrze opisani Gaeri i Luke (nareszcie nie jest skretyniałym wieśniakniem). Fajny początek.Świetny pomysł z tymi Ssi-Ruuk, no i to: "Studiowałem rozwiązania strategiczne Kenobiego. Był świetny w ofensywie. Prawdziwy mistrz." KULT

Książka dobra oceniam na 8 To była moja pierwsza przeczytana książka i była naprawdę niezła ;) pierwszy rozdział już mnie wciągnął bo jużdziała się tam pewna akcja ;) zachęcam do przeczytania dla początkujących star warsowiczów...

8/10 na prawdę bardzo przyjemna

+za Hana i Leię(ta miłość:))

Ma swoje minusy, ale trzyma klimat SW na wysokim poziomie.

Spoko książka. Dziedzic Imperium to to nie jest, ale nawet fajnie się czyta.

całkiem niezła książka

Leia wkurzona na tatusia.. Fakt, to jeden z moich ulubionych kawałków w tej książce... Darth Vader uczący Leię zasad moralnych (czy jak to tam szło). To było doskonałe.

Zakochany Luke jest zabawny... Sama książka dość schematyczna i przewidywalna, ta cała inwazja jakoś mało wiarygodna, brak rozmachu. Ale cóż, gdyby była z rozmachem, to te kilka statków Rebelii nie dałoby rady całej flocie. Plus to wkurzona na tatusia Leia, szkoda, że inni autorzy nie poszli tym tropem (tj. Leia + CSM). Momentami nudna, niech będzie 5/10.

Ocena 7/10, (za Luka jako faceta, a nie świętego).

jak na ks zaraz po powrocie jedi to myślałem że będzie lepsza, troche przesadzona Luke już mógł majstrowa w swoim ciele i ta zdrada Thanasa taka jakaś nijaka, ale najlepsza była ta staruszka z mocą.
Ta ksiązka jakoś wspaniale nie przemawia ale czyta się na poziomie. 7/10

Witaj w klubie. Kobity w biblotece już się chyba ze mnie śmieją.

Mam sentyment, bo to była pierwsza książka EU jaką przeczytałem. Wciąż z przyjemnością do niej wracam.

Pierwsza książka SW którą próbowałem przeczytać,i jedyna której w końcu nie przeczytałem. zaczynałem i jakoś mi się odechciewało, dlatego nie będe oceniał

Książka super. Ta końcówka była dobra pierwsza książka jaką przeczytałem z tej serii, a przeczytałem dwie xD

jakoś w porównaniu z innymi książkami SW - ta mnie nie pociągnęła.... - ale może być - wszystko co SW może być

btw. Anakin jako duch pojawił się już w ROTJ więc to było świadome posunięcie

lord gunter ==> jasne, w '94 Tyers dużo wiedziała o Qui-Gon'ie... n/c ~~

Być może wiązało się to z tym, że był Wybrańcem i miał elsze układy z Mocą. A poza tym to skąd Qui-Gon wiedział jak to zrobić? Może Anakin był równie genialny?

jak Vader mogl wrocic jako duch,skoro to wymagalo mocy,i trzeba bylo w czASIE SMIERCI OPUSCIC CIALO,A QUI-GON nauczyl obiwana i yode ,no ale trudno.

7/10-klasyka i Geari

Książka na prawdę fajna, chociaż ma kilka dziur w logice. Ale dialogi są naprawdę świetne a duchy Anakina i Obi-Wana zasługują na duży plus.

Moja pierwsza ksiazka z SW ^^. Ladne przejscie z EP6 do EU, duch Anakina i Obi-Wana. A najlepszy byl motyw z tanim winem ktore Han i Leia dostali od ewokow.

Czytając tą książkę nie narzekałem na nudę, lecz mogła by być nieco bardziej dynamiczna. Zasługuje na mocne 8.

fajna książeczka...bardzo przyjemna...;]

Jakoś nie przepadam za kobiecymi autorkami w SW (look McIntre i Hambly). Jednak co do Paktu bardzo miło zostałem zaskoczony. Bardzo ładnie opisany świat, fajne dialogii i walki. Minusy to słabo rozwinięta rozmowa Anakina z Leią i technologia Ssi-ruków.

Książka fajna:]nawet mi isę podobała

Książka ma plusy i minusy, ale ogólnie przyjemnie sie czytało. Moją uwagę zwróciły opisy świata (do dziś pamiętam ten cudny opis domu państwa Captisonów podczas sceny kolacji). Spodobała mi się również tragiczna postać Deva Sibwarry oraz postać gburowatego Nereusa. Zniechęcił mnie za to jeden wątek, mianowicie objawienie się Lei ducha Dartha Vadera. Było to dość płytkie i moim zdaniem nie do końca przemyślane. Za mało w tym... dramaturgi? Do rasy Ssi-ruuków podszedłem bez większych emocji, miejscami było ciekawie. Moja ocena książki: 7/10

Książka bardzo fajna. Szczególnie podobało mi się to, że dzieje się prawie że dzień po Powrocie Jedi. Może trochę przesadzone, że Ssi-ruukowie chcą podbić całą galaktykę, a w efekcie kończy się na niczym. Jednak książka całkiem spoko. 8/10

To była druga książka jaką kupiłem z Star Wars. Uważam że ocena jest za mała o 0,5 punkta.

Ksiązka calkiem całkiem ale czegoś jej brakuje 6/10

Niezła książka. Dla mnie ma ona bardzo charakterystyczny styl - taki starodawny :) - te książki, wydawane teraz, zupełnie inaczej się czyta (mają one też inny sposób tłumaczenia). Mogę polecić, choć rewelacja to nie jest. Takie 6+/10.

dla mnie przełomowa ksiązka, to dzieki niej zadurzylam sie w SWi zapragnelam obejrzec wszystkie epizody

Zaskakująco dobra. 9/10, ale od siebie dodam, że ze względu na sentyment (czytałem ją jako jedną z pierwszych) wole trylogie Pani Crispin. Gdyby jednak wszystkie książki trzymały klasę Bakury to byłoby świetnie.

Mocno średnie i niezbyt ciekawe, ale warte przeczytania z powodu licznych nawiązań w następnych książkach 5 i nic więcej.

Ahh moje serce rośnie gdy słyszę
takie mądre słowa!

Przed tą książką pezeczytałem zaledwie dwie pozycje z SW. Mam z nią bardzo miłe wspomnienia, jest to chyba jedyna NAPRAWDĘ fajna książka z SW napisana przez kobietę. (Bije na głowę trylogię pani Crispin)

Ssi-ruukowie są calkiem ciekawi...Gaeriela też niezła. Niepewna 8.

Niezła pozycja. Gaeriela bardzo fajnie przedstawiona - a na pewno fajniej niż chłopowata mara jade
(ale mara ma większe piersi i dlatego faceci do niej wzdychają)

cóż książka niezła, ale do czołówki daleko i choć jest to 5 książka z SW którą przeczytałem to nie dam jej więcej niż 7/10

To była pierwsza książką jaką przeczytałam z SW wiec z sentymentu bardziej wysoko oceniłam :)

Pania Tyers stac na napisanie czegos niezłego jak się popisze. To była 3 ksiązka SW jaka przeczytałem,. Nie żałuje. 7/10.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.