Komiksy

Jądro ciemności


Tytuł oryginału: Star Wars Tales #16: Heart of Darkness
Scenariusz: Gilbert Austin
Rysunki: Gilbert Austin
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Wydanie PL: Egmont 2009 w SWK 10/2009
Wydanie USA: Dark Horse 2003 w Star Wars Tales 16


Recenzja Lorda Sidiousa

Chciałoby się rzec, że nazwa zobowiązuje. Tyle, że w nawiązaniu do Josepha Conrada w Gwiezdnych Wojnach powstało już jedno dzieło. Zdrajca Stovera. I jest ono dużo bliższe oryginałowi.

Tu z tytułowego jądra nie pozostaje nam wiele, jedynie pojedynek (kolejny) dwóch postaci. Mrocznego Jedi i młodego Jedi – Mincha, przedstawiciela tego samego gatunku, co Yoda. Minch podążając za swym oponentem trafia na Dagobah i mamy wytłumaczenie jak powstało tam skupisko Ciemnej Strony. Z literackiego pierwowzoru pozostało jeszcze coś. Przedziwne oddziaływanie, które sprawia, że Minch pogrąża się z każdą chwilą, gdy tylko daje się wciągnąć w grę swego przeciwnika. Przegrywa tylko dlatego, że walczy. I to akurat jest piękne. Ciekawym podejściem jest też ukazanie tego, że wielkość nie ma znaczenia, gdy mistrz rośnie i maleje. W obu przypadkach nadal jest groźnym przeciwnikiem. Choć tu zastanawia mnie tylko, czy to aby nie były już pierwsze wizje, doświadczane w tym miejscu.

Gorzej wypada reszta. Minch, który równie dobrze mógłby być młodym Yodą, właściwie poza swoją rasą niczym się nie wyróżnia. Nie znamy ani jego, ani mrocznego Jedi, w efekcie ich zmagania obserwuje się spokojnie, bez emocji. A może coś się wydarzy, coś zginie. Wręcz odebrałem wrażenie, że postaci są całkowicie drugorzędne, ważniejsza jest bowiem historia powstania jaskini. Ale jeśli tak, to czegoś tu chyba zabrakło. Skupisko Ciemnej Strony, dobrze, ale znów pojawiają się pytania, co z wizjami? Dlaczego podobne rzeczy działy się na Ilum?

Interesująca jest też oprawa graficzna, stylizowana na malunki. To miła odmiana dla oka, coś co ciekawie się ogląda, zwłaszcza gdy widzimy młodego niby Yodę w akcji.

Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że komiks nie rozwinął w pełni skrzydeł. Zabrakło pary na rozwinięcie pomysłu, a tytuł mimo wszystko zobowiązuje. I oczekiwałem czegoś więcej, niż tylko kolejnej nawalanki ukazującej powstanie jednego z największych dziwów galaktyki. Do dziś niezrozumiałego dla odbiorcy.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 6/10
Rozmowy: 6/10
Rysunki: 8/10
Kolory: 9/10
Opis świata SW: 4/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,36
Liczba: 25

Użytkownik Ocena Data
Mirael 10 2010-01-06 18:44:44
Darth Vos 10 2009-10-22 20:47:57
Starożytny Sith 9 2014-01-15 10:11:56
jaroslaw1922 9 2010-05-22 09:32:34
Strid 9 2009-11-07 23:07:07
Bolek 8 2014-05-30 13:16:40
Reviusz 8 2012-01-09 16:49:32
Obi-Wan Skywalker 8 2010-08-24 12:29:54
Melethron 8 2010-07-28 13:37:06
Onoma 8 2009-10-22 10:08:17
Hego Damask 8 2009-10-19 13:19:00
Darth Edziaszka 7 2017-04-05 03:00:22
Crystiano02 7 2016-03-18 21:39:47
Biniek 7 2015-04-19 01:48:52
jointventure 7 2012-01-24 18:37:54
rajmund 7 2012-01-22 19:51:55
GiP 7 2010-12-25 20:22:50
Dave 7 2009-10-27 15:21:24
Vergesso 7 2009-10-20 20:20:59
Donmaślanoz14 6 2014-08-30 23:29:27
michalomel 6 2014-03-04 00:44:52
00rex00 6 2009-11-14 20:20:41
Darth Zabrak 5 2011-06-16 14:13:27
Sebo250 5 2010-01-04 21:54:52
Lord Sidious 5 2009-10-18 22:01:16

Tagi: Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (498) Jarosław Grzędowicz (61) Star Wars Tales (135)

Komentarze (7)

Widzę, że nie tylko mi tak bardzo przypadła do gustu ta kreska :).
Tylko za cholerę nie rozumiem, czemu nazwali bohatera Minch. To równie dobrze mógł być Yoda, ba! to powinien być Yoda. I to by wyjaśniało, że zarówno planeta Dagobah, jak i historia tej jaskini, nie była mu obca. I tam również, w wieku młodym, przeżył coś niezwykle ważnego, przełomowego dla jego życia, i dlatego po rozkazie 66 postanowił udać się właśnie tam.
No i przede wszystkim fajnie zobaczyć, że każdy był kiedyś młody, nawet ktoś tak wiekowy :D. I to, że ktoś tak mądry, poważny i przez wieki poważany przez Jedi jako taka galaktyczna wersja Jana Pawła II, był kiedyś młodym, narwanym jedi, który popełniał błędy.

Ogółem, to cały czas mam wrażenie, jakby twórcy tego komiksu zrobili komiks o młodym Yodzie i dopiero ktoś w ostatniej chwili, przed puszczeniem do druku, kazał zmienić postaci imię... Bo innego sensu nie widzę.

Jeden z najlepszych komiksów jakie czytałam. Rysunki i kolory genialne, fabuła też interesująca. 10/10

Kreska/kolory dobre, rozmowe bardzo cieniutkie. I zdecydowanie za krotkie. Komiks mial cos wyjasnic a prawie nic nie wyjasnił, gdy akcja sie rozwinela nagle koniec

Mroczne kolory, ciekawa konwencja, fabuła niebanalna. Dobry komiks. 7/10.

Genialne, jak pisałem na Forum. :D
Bardzo mi się spodobała i pod względem fabularnym i rysunkowym (właśnie takie kolory lubię :)).
Nie mam nic do zarzucenia, 10/10

Nie wiem, czy kanoniczne, ale dobra historia. A rysunki są naprawdę klimatyczne, przypominają concept-arty z albumu ROTS. 7/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.