Gry komputerowe

The Clone Wars: Republic Heroes


Tytuł: The Clone Wars: Republic Heroes
Rok wydania: 2009
Wydawca: LucasArts
Producent: Krome
Wydawca PL: LEM
Oficjalna strona: LucasArts.com
Oficjalna strona PL: LEM.com.pl
Typ: przygodowa
Platforma: PC, PS3, PS2, PSP, XBox 360, Nintendo DS, Nintendo Wii


Recenzja Lorda Barta

Otrzymałem zaszczytne zadanie: zrecenzować dla Bastionu grę „Republic Heroes” (dalej zwaną RH) w wersji PC. Używając języka kulturalnego i w miarę prostego. Było ciężko, ale tekst powstał i oto on.

Najkrótsza opinia o RH? Gra gwiezdnowojenna osadzona w realiach serialu „The Clone Wars”. I to powinno wszystkim wystarczyć, wszystkim wiedzącym czym są telewizyjne Wojny Klonów i czym to się je. Ale załóżmy, że fan obudził się dopiero, nie ma zielonego pojęcia o TCW, ale lubi pograć w gry ze stajni LucasArts.

Co dostanie? Ano platformowo-zręcznościowy produkt, w którym nie da się zręcznie i bezproblemowo skakać po wspomnianych platformach, głowach droidów czy czymkolwiek. Dlaczego? Ponieważ system kontroli postaci (zarówno dla klawiatury jaka i pada) w duecie z automatycznie blokowaną kamerą skutecznie to uniemożliwia. Ale jeśli lubicie spadać dziesięć razy w przepaść (dzięki systemowi autorespawnów nie ma to żadnego wpływu na bohatera) albo dwunasty raz wskakiwać na ważnego droida to jest to gra dla was.

Odniosłem również wrażenie, że RH to produkt przeznaczony dla dwóch graczy, w trybie co-operative a single player jest tutaj na doczepkę. W każdej misji kierujemy jedną postacią z oferowanego duetu (Obi-Wan i Plo Koon czy Anakin i Ahsoka), najczęściej w drugiej połowie następuje zamiana. Problem w tym, że nasz kompan sterowany przez SI w 98% na nic się nie przydaje. No, może ściąga wrogi ogień, ale chyba nie o to chodzi? Natomiast kiedy podłączymy np. kontrolera X360 i zaprosimy znajomego (lub znajomą :P) to zabawa nabiera sensu. Przerywnikowe konkursy na zebranie większej ilości punktów czy spełnianiu wyzwań w końcu bawią i wywołują ducha współzawodnictwa. Kto jednak traktuje PCta jako platformę do co-op zabawy?

Sam soczysty gameplay RH składa się z dwóch rodzajów misji - Jedi i żołnierzy klonów. W obydwu przypadkach mamy możliwość poprowadzenia do boju znanych z uniwersum SW postaci takich jak Anakin Skywalker, Obi-Wan Kenobi, CC-2224 "Cody", CC-7567 "Rex", Ahsoka Tano, Mace Windu czy Aayla Secura.
Etapy Jedi charakteryzuje wywijanie mieczem świetlnym na lewo i prawo (niestety bez żadnych sensownych combosów), pchnięcia Mocą oraz kontrola droidów poprzez wskoczenie na nie i wbicie im lightsabera w pancerz. Dziwne? Oszczędźcie mnie i nie pytajcie jak to teoretycznie działa. Misje klonów to standardowa blasterowa młócka, co jakiś czas urozmaicona rzutem granatu, schowaniem się za osłoną czy deszyfrowaniem zamków.

Wszystko to i tak polega na przeskoczeniu do wyższego poziomu, rozwalenia niezliczonej ilości droidów i czasami walki z bossem. Te ostatnie powinny być pasjonujące bo na naszej drodze stoją m.in. Asajj Ventress, separatystyczny cyborg zabójca Kul Teska czy sam hrabia Dooku jednak nie oczekujcie fajerwerków. Nie będzie tu pojedynków z wymianą ciosów mieczami i użyciem Mocy czy duelu Kenobiego z Jango Fettem. Ot, zwykła rąbanina, unikanie pocisków i odrzucanie przedmiotów.

Jak na razie jest nieźle, prawda? Bo nie wspomniałem jeszcze o fabule. Jest ona typowo „klonłorsowa”, bez zbędnej głębi czy niespodziewanych zwrotów akcji. Umieszczona pomiędzy dwudziestym pierwszym a dwudziestym drugim odcinkiem pierwszego sezonu przedstawia się następująco: po raz kolejny Separatyści wchodzą w posiadanie „cudownej broni” i po raz kolejny Republika przy pomocy Anakina, Ahsoki i klonów tą broń im niszczy. Jedyną łyżką miodu w beczce dziegciu jest motyw Cada Bane’a. Ów tajemniczy łowcy nagród z planety Duro wnosi do RH odrobinę humoru połączonego z sarkazmem. W ogóle jego występ i działalność w grze to dość tajemnicza sprawa – każdy kto zagra wysnuje swoje własne przypuszczenia.

A jak RH wygląda z czysto technicznego punktu widzenia? Wiele osób narzekało na grafikę. Tymczasem gra instaluje najnowsze sterowniki PhysX i rzeczywiście, kilka rzeczy fruwa, kilka można zniszczyć. Wizualizacja gry jest... specyficzna, podobnie jak animacje TCW. Mnie osobiście to nie przeszkadzało. Przerywniki filmowe zrobiono na silniku gry, ale akurat one wypadają najlepiej z całej fabularnej otoczki.
Muzyka zaś w paru momentach to naprawdę bardzo, bardzo fajna robota, o efektach dźwiękowych nie wspominając. To akurat była i jest mocna strona LucasArts.

Z obowiązku wspomnę o dodatkach (odblokowywanych za zdobyte podczas gry punkty) w postaci nowych nakryć głowy, masek bądź głów, bonusach do walki bezpośredniej i kontroli droidów, trybu „droid dances" czy w końcu możliwości włączenia przeróżnych cheatów. Po jednorazowym ukończeniu RH gra pozwala przejść dowolną misję dowolną postacią, poza oczywiście etapami gdzie byłoby to sprzeczne z fabułą. Nic nie stoi na przeszkodzie aby miłośnicy Mace’a Windu czy Aayli Secury poprowadzili przez całą rozgrywkę swoich ulubieńców. Pytanie tylko czy ktoś będzie miał na to ochotę.
Gra posiada również swój własny databank, gdzie opisano wszystkie ważniejsze postacie, uzbrojenie, statki itp.

Podsumowanie: „Republic Heroes” jest produktem, który musiał powstać. Na fali gadżetów wspierających serial dostajemy zabawki, figurki, kolekcjonerskie karty to czemu miałoby zabraknąć gier video? A jeśli coś „musi” powstać to najczęściej nie jest najwyższych lotów. Moim osobistym zdaniem RH nie jest żadnych lotów, pojawiła się gra której równie dobrze mogłoby nie być. Zwykli gracze najpewniej nie zwrócą na nią żadnej uwagi albo cisną w kąt po piętnastu minutach. Fani Gwiezdnych Wojen sięgną po tytuł pewnie z obowiązku, może z sentymentu do takich kultowych produkcji jak seria Dark Forces/Jedi Knight czy KotOR. Zawiodą się strasznie.

Dżordżu Lucasie i LucasArts! Nie idźcie tą drogą!


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 2/10
Fabuła: 3/10
Grywalność: 1/10
Grafika: 5/10
Dźwięk: 10/10
Muzyka: 7/10



Recenzja Nestora

Mimo powszechnej niechęci „starszych” fanów do projektu „The Clone Wars”, zapowiedzi i trailery gry „The Clone Wars: Republic Heroes” budziły w ludziach nadzieję, że coś dobrego z tego tortu da się dla każdego wykroić i nie tylko najmłodsi będą beneficjentami tego brandu. A jak wyszło? Moja recenzja dotyczy wersji „Republic Heroes” na PSP, która nie różni się zbytnio od swoich sióstr na PC czy PS3. W każdym razie wszystkie mają ten sam mianownik... niestety.

Akcja gry toczy się tuż po wydarzeniach znanych nam z trylogii Ryloth, będącej końcówką pierwszego sezonu „Wojen Klonów”. Według wcześniejszych opisów gra dzieje się dokładnie pomiędzy dwoma pierwszymi sezonami serialu. Realia i otoczenie jest dość dobitne: Anakin i Ahsoka kontynuują kampanię wyparcia Separatystów z planety, a Obi-Wan wraz z Plo Koonem sprawdza doniesienia na temat aktywności przemytników w sektorze Naboo. Później do gry włączane są kolejne postacie. Są też etapy, w których walczymy klonami – pieszo jak i za sterami AT-RT. Jak widać nasi bohaterowie są połączeni w pary. Gra polega więc na kooperacji z partnerem, podobnie jak w serii „LEGO Star Wars”. Do pokonania mamy 38 poziomów, na końcu niektórych z nich czekają na nas bossowie, przejście każdego waha się od 5 do 15 minut, w zależności od złożoności problemu i „przeciwności losu”. W grze nie ma ilości żyć do wyczerpania, możemy zatem umierać na okrągło. Tracimy przy tym jednak punkty, które możemy wykorzystać w sklepie. Po śmierci wracamy do punktu kontrolnego, który uruchamiamy przechodząc koło niego. Są one dość gęsto usiane, dlatego nie ma dużych problemów z powtórnym przechodzeniem cięższych momentów.

Gameplay „Republic Heroes” jest tragiczny... Nie ma co się tutaj oszukiwać, ani próbować wybielać fakty. Kamera nie podąża za sterowanym przez nas Jedi lub klonem, ale ustawiona jest w stałym punkcie. Dopiero przesunięcie się poza kadr i wykonanie mini zadania ją przesuwa. I tutaj od razu natrafiamy na problemy techniczne, bowiem kamera czasem ugrzęźnie w takim miejscu, że nie widać, w którą stronę należy się przemieszczać. Zazwyczaj ustawienie widoku sugeruje, w którą stronę powinniśmy podążać, lub na co powinniśmy wskoczyć. Niekiedy trzeba oddalić się od epicentrum akcji by rozwalić robota lub go przejąć, wtedy frustracja sięga zenitu bo nie widzimy co tak naprawdę robimy. Do tego we wszystkim przeszkadzają powszechne błyski i wybuchy towarzyszące każdemu machnięciu mieczem świetlnym. Istny przerost formy nad treścią, na ekranie widzimy wiele błyskotek ale nic poza tym. Kiedy wciskamy „atak” Jedi po prostu wchodzi w sekwencję ataku i wymachuje mieczem, możemy skorygować jego wektor. 3 naciśnięcia tworzą mały kombos. Poza tym możemy zaatakować z wyskoku i z powietrza, co powoduje falę uderzeniową i odpycha wszystkich, którzy przeżyli natarcie. Poza tym mamy jeszcze możliwość rzucenia mieczem świetlnym do dokoła i odepchnięcie Mocą. No i to by było tyle, strasznie ubogo w szczególności w porównaniu ze starszym „The Force Unleashed”. Sterując klonami trzymamy po prostu przycisk „atak” i biegamy. Reszta dzieje się sama, czasami tylko trzeba rzucić granatem lub wystrzelić z rakietnicy. W tym wypadku jest jeszcze gorzej niż przy sterowaniu Jedi. Jedynym urozmaiceniem są otwieranie drzwi i włączanie mostów za pomocą panelów. Należy dopasować odpowiednie kolor zielony na trzech osiach, pamiętając o tym, że inne kolory nie mogą się ze sobą spotkać. Czasami przyjdzie nam balansować na krawędzi i skakać pomiędzy dużymi przestrzeniami. Te elementy zostały na tyle uproszczone, że cała gimnastyka ogranicza się do wycelowania i wciśnięcia „podskoku”.

Innowacyjna jest możliwość przejmowania droidów. Trzeba wskoczyć im na głowę i zaatakować, wtedy Jedi zatapia w ofierze swój miecz i przejmuje kontrolę nad jednostką. Kilka razy jest to jedyny sposób przy móc przejść do następnego kadru. Każda klasa robotów zajmuje się inaczej. B1 i B2 poruszają się i strzelają, Crab Droid i Spider Droid stoją w miejscu i oddają strzały, Sabotage Droid rozpędza się i można go wystrzelić w przeciwników, a Cameleon Droid stawia miny. Można się przeciwnikami nieźle zabawić i krzyżować im szyki do woli. Szkoda, że wszystkimi naszymi przeciwnikami, pomijając bossów, są tylko i wyłącznie droidy. Dobrze, że jest ich kilka rodzajów, przez to nie ma aż tak wielkiej monotonii.

W czasie grania zauważamy multum błędów, jakich nie dopatrzyli się twórcy „Republic Heroes”. W co drugim etapie możemy wpaść do niewidzialnego rowu, lub przejść przez skrzynki. Do tego dochodzi kilka bugów, przez które trzeba rozpoczynać etap od nowa. Czasami robot, który rozpędzamy by rozbić barykadę odleci za daleko i nie sposób go zniszczyć, a nowy pojawi się tylko i wyłącznie po dezintegracji starego.

Miło ze strony twórców, że umożliwili nam granie różnymi parami postaciami, zamieniającymi się w dodatku co jakiś czas miejscami. Tylko co z tego? Jak taka zamiana nic graczowi nie daje. Po prostu zmieniamy skórkę modelu, którym sterujemy. Jedyną różnicą jaką odczuwamy jest sterowanie kapitanem Rexem, który w odróżnieniu od innych klonów strzela z dwóch pistoletów blasterowych. Trudno ocenić czy coś z tego wynika, bo pomniejsze droidy i tak padają po jednym strzale. Efekt jest więc tylko wizualny. Do dyspozycji mamy takie postacie jak: Rex, Cody, Private i jeszcze jeden klon o oddziały Skywalkera oraz Anakina, Ashokę, Obi-Wana, Plo Koona, Kita Fisto, Mace’a Windu, Aaylę Securę i Luminarę Unduli.

Grafika w obecnych grach odgrywa coraz większą rolę. Głównie wtedy kiedy gameplay pozostawia wiele do życzenia. W „Republic Heroes” grafika jest stylizowana na „The Clone Wars”, dlatego trudno ją jakkolwiek oceniać. Gra ma po prostu wyglądać tak jak w serialu. Tutaj należy pozostawić wszystko woli konsumentów i ich gustów. Ja przeciwko drewnianemu „The Clone Wars” nic nie mam, to też grafika moich oczu nie kalała. Choć im dalej postacie oddalały się od kamery, tym były bardziej kwadratowe, ale to już bardziej wina samej widoczności.

Najjaśniejszym punktem gry wydaje się sama historia i jej opowiadanie w sposób iście klasyczny, czyli poprzez długie cutscenki. Banalnie zaczynająca się historia w kilku miejscach długo ewoluuje i dopiero przed końcowymi misjami dowiadujemy się o co tak naprawdę chodzi. Do tego czasu składamy fragmenciki i skrawki nowinek w całość, bardzo to przypomina trudne puzzle. Więc przez kilka początkowych etapów biegamy bezwładnie tłukąc droidy ku chwale Republiki. Kiedy powoli przeciwnicy odkrywają karty i na plac boju wkraczają nowi gracze zaczyna robić się interesująco. Dla samego PSP kluczowy fragment fabularny jest jednak wykonany katastroficznie. Wycięto najważniejszą w grze cutscenkę i zastąpiono ją filmikiem wprowadzającym znanym nam z otwierania każdego odcinka serialu „Wojny Klonów”. Nieuważny gracz, któremu umknie choćby krótki fragment tego filmiku nie zrozumie fabuły gry... Przez ten kardynalny błąd urok fabuły pryska i dociągnięcie gry do końca jest już raczej męczarnią. Mniej cierpliwi od razu odpalą przeglądarkę internetową i dowiedzą się co im mogło umknąć, że nie zrozumieli. Nie obraziłbym się gdyby historię z gry przeniesiono do serialu. „Republic Heroes” w dwóch odcinkach mogłoby być znacznie lepsze niż oryginał.

W grze mającej do obsługi 4 przyciski z pozoru łatwe zadanie może nam popsuć trochę krwi. I w momencie kiedy podpowiedź mistrza Yody bardzo by się przydała, po prostu jej nie ma. Zupełnie nie wykorzystano przycisku „select”, który w większości gier na PSP jest listą przypomnień zadań do wykonania. W grze mamy dwa poziomy trudności: Padawan i Master. Różnią się tylko szybkością regeneracji życia. W Padawanie jest on tak żwawy, że trzeba wiele się natrudzić by paść od postrzału. Gra nie stawia dużego oporu i gdyby nie niejasności i bugi nie byłoby zbyt dużych barier do pokonania.

Aby urozmaicić rozgrywkę dodano opcję sklepu, w którym zdobyte punkty możemy sobie wymienić na ulepszenia. Do przydatnych ulepszeń należą: zwiększenie ładowności drugiej broni dla klonów oraz zwiększone obrażenia. Reszta jest albo niegrywalna albo rzadko używana. Ogólnie cały sklep jest porażką, a zdobywanie punktów na mało nam się zdaje. Najlepiej sobie chyba nic nie kupować, wtedy przynajmniej podejmiemy jakiś wysiłek w czasie walki. Kiedy zapragniemy powrócić do swojego ulubionego etapu musimy skorzystać z opcji „replay” i wybrać planetę na jakiej toczyła się akcja.

Gra z założenia bardzo przypomina „LEGO Star Wars”, z tą różnicą że jest mało udana. Praktycznie w każdej dziedzinie „Republic Heroes” coś zostało spartaczone. Nie jest to produkt dla graczy z dłuższym stażem i dorobkiem. Dzieciaki natomiast powinny mieć niezły ubaw, w końcu poprowadzą swoich ulubionych bohaterów Republiki przeciwko złej armii droidów. Jest to rozrywka zdecydowanie nie adresowana dla kogoś kto swoją przygodę nie rozpoczynał od „Wojen Klonów”. Młodsze pokolenie z pewnością lepiej oceni tą grę.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 3/10
Fabuła: 4/10
Grywalność: 2/10
Grafika: 6/10
Dźwięk: 2/10
Muzyka: 4/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,07
Liczba: 42

Użytkownik Ocena Data
szolek 10 2014-02-11 14:14:54
Darth Aleksus 10 2012-03-15 21:12:21
zajac2102 10 2012-01-21 10:25:32
fett112 10 2011-07-15 11:23:40
Qel Asim 10 2010-10-03 23:24:18
macius0500 10 2010-09-22 21:03:18
kamio 10 2010-07-09 08:42:42
plokon 10 2010-07-02 10:40:13
Darth Grievous 10 2010-03-03 14:24:26
Anakin99 10 2010-02-12 15:44:56
Raham Kota 10 2010-01-31 15:22:41
duży 10 2010-01-28 19:55:12
imperator rafal 10 2009-12-25 12:10:18
Jasiek757 10 2009-12-13 19:44:26
rawiak3 10 2009-12-07 12:51:15
Darth Invidious 8 2012-04-26 13:51:09
koth 8 2010-03-04 14:12:49
lujek123 6 2014-07-21 19:36:07
R2-r 6 2014-04-26 20:45:41
Commander2224 6 2011-07-03 20:44:06
Melethron 6 2011-02-24 01:58:59
disclaimer 5 2017-06-03 13:25:42
Luke S 5 2015-11-30 23:21:17
FEL-1996 5 2014-04-26 12:45:06
BartezSW 5 2012-04-29 14:19:53
DarthMathias 5 2012-02-20 11:13:40
darthdominik 5 2011-12-11 13:39:49
Didek 5 2010-02-07 19:35:18
konkacpi 4 2010-07-07 11:25:48
SroQ 4 2009-12-20 21:39:47
harry20joe 3 2012-04-05 17:06:50
Delta 39 3 2009-12-09 00:48:51
Sebo250 3 2009-12-07 18:54:41
Nestor 3 2009-11-29 18:55:35
Lord Bart 2 2012-01-28 16:06:10
PanYoda 2 2010-03-11 13:32:28
Jenari 1 2013-06-10 20:19:51
Kubajedi 1 2012-03-25 18:31:20
SMiki55 1 2011-09-07 20:41:07
Apokalips 1 2010-08-15 19:52:30
Rafix Vader 1 2010-03-10 19:52:53
Juliusz Kenobi 1 2010-01-07 20:23:47

Tagi: LucasArts (74) The Clone Wars: Republic Heroes (1)

Komentarze (23)

Gra jest bardzo fajna!

ciekawa jest bardzo fabuła i grafika oraz nastrój

mnie się nawet podoba ale dla mnie o DUŻO za krótka!!!

pierwsze godziny jakoś płyną, ale z czasem nudzić zaczyna.

Szkoda tylko że potrzeba tej usługi Live aby zapisać :/. A tak to fajna. Wie ktoś może jak zabić tego sępa na Alzocu III kiedy jestem Aylą i Luminarą?

Czy ktoś wie gdzie można ją kupić na PS2?

może być najpierw mnie wciągnęło na 1 tydzień a potem już nie

Ta gra to mistrzostwo!!! Obok KOTORów i Battlefront'ów to najlepsza gra jaka powstała!!!!!!!!! Kupiłem orginał za 140zł jak tylko wyszła, ale dałbym za nią 4 razy tyle! Gra wciąga od pierwszej sekundy grania! Przeszedłem ją 4 razy pod rząd w ciągu dwóch tygodni i żałuję że nie 5 razy... Gra ma doskonałą grafkę, humor i nastrój Wojen Klonów. Polecam każdemu!!!

ekstra

Ja nareszcie kupiłem gierkę :) (wcześniej grałem jedynie na xboxie w Empiku :D) Nie ma co się oszukiwać... Gra jest słaba, lecz muszę przyznać, że czasami można się nieźle bawić! Od mnie 4,5/10

jest fajna tylko ja mam po angielsku jak by ktoś miał po PL to dał by INFO

gra jest nudna i nieciekawa

co to ma być, żarty sobie robią? mogłem kupić Battlefront 2

Prawdziwy gniot ;/ zmarnowana kasa. A lepiej bylo oszczedzac na bfbc2;///

The Clone Wars: Republic Heroes Jest dla dzieci???

EXTRA 11/10

5/10, słaby gameplay, gra nie wymaga praktycznie niczego od gracza, a do innych produkcji, jak lego star wars brakuje jej jeszcze sporo.

dlamnie bomba daje 10/10 ale jak dedniesz tosię na nowo pokazujesz

te całe The Clone Wars to jest lipa:/

Słaba gra, naśladuje Lego Star Wars ale jest znacznie gorsza od niej.

Bart i Nestor - rzeczywiście dostąpiliście zaszczytu recenzując ta gre:D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.