Książki

X-wingi II: Ryzyko Wedge'a

Autor: Michael A. Stackpole
Orginalny tytuł: X-WING: Wedge's Gamble
Wydanie PL: 2002
Przekład: Katarzyn Laszkiewicz
Ilustracja na okładce: Paul Youll
Stron: 304
Cena: 27,80
Druk: Wojskowa Drukarnia w Łodzi





Nowa Republika przygotowuje inwazję na serce Imperium - Coruscant. Wedge Antilles i Eskadra Łotrów przeniknąć na planetę, zdobyć dane wywiadowcze i zneturalizować generator pola siłowego. Straceńcza misja może oznaczać śmierć. A najbardziej niebezpiecznym wrogiem jest jeden z nich, gotowy zdradzić towarzyszy i Rebelię...

Recenzja Jetha:
Druga część cyklu Eskadra Łotrów.
Parę miesięcy po bitwie o Borleias NR postanawia zająć Coruscant. Do realizacji tego celu chcą użyć Eskadry Łotrów, oraz 16 najgroźniejszych przestępców, uwolnionych z Kessel. Po przedostaniu się na Coruscant okazuje si, że czeka na nich więcej niebezpieczeństw niż zapewniało dowództwo, a najgroźniejszymi z nich jest szpieg w eskadrze, oraz trio Ysanna Isard, generał Derricote, oraz agent Kirtan Loor.
Pierwsza książka była wspaniała - wartka akcja spora doza humoru. Ta książka też była dobra, ale niestety gorsza od poprzedniczki. Stackpole dużo lepiej radzi sobie z opisywaniem walk myśliwców niż z opisywaniem operacji komandosów. Sprawiło to, że niestety większa cześć książki nie wciągnęła mnie tak jak tom I. I znowu straty, jak w poprzedniej części ofiary w Eskadrze Łotrów były rozłożone na mniej więcej całą książkę tak tym razem jedynym przypadkiem jest Corran, który jak się później okazało wcale nie umarł, choć w ostatnich kartkach ukazano eskadrę w żałobie.
No ale poza złymi stronami w książce aż roi się od dobrych. Choćby znik-sektor, opis tego miejsca, oraz tamtejsza akcja są jednymi z lepszych elementów książki. Tak samo jak dzieje eskadry po tym jak Corran odwiedził "Sztab". Wcześniej była raczej przeciętna. Kolejnymi plusami jest spora doza tajemniczości, która uosabia się w tożsamości zdrajcy w szeregach Łotrów, oraz ostatnie kilka rozdziałów gdy Eskadra Łotrów przejmuje kontrole nad centralnym komputerem.
Ogólnie jest to lektura godna polecenia lecz reprezentuje sobą ciut niższy poziom niż pierwsza część. Jednak wspaniałe zakończenie każe mi przypuszczać, że kolejna cześć będzie zlepkiem najlepszych momentów pierwszego i drugiego tomu.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 8/10
Rozmowy: 8/10
Opis świata: 9/10
Opis walk: 10/10


Recenzja Kolarza:
Po przeczytaniu pierwszej części serii X-Wing, bliżej zainteresowałem się historią pilotów ze słynnej Eskadry Łotrów. Zacząłem szukać w sieci stron o Eskadrze, a także o grach symulujących walkę kosmicznych maszyn. Gdy pojawiła się druga książka z serii - "Ryzyko Wedge'a", kupiłem ją bez namysłu. Nie chcąc stracić świeżych wspomnień z "Eskadry Łotrów" od razu zabrałem się za "Ryzyko Wedge'a". No i tutaj mały zawód. Pierwsza książka była z pewnością super, a drugi tom nie spełnił w zupełności moich oczekiwań.
Nowa Republika po zajęciu planety Borleias, zamierza zaatakować Coruscant - symbol dominacji nad Galaktyką. W tym celu trzeba zrobić rozpoznanie planety, a do tego zadania zostaje wyznaczona Eskadra Łotrów. Uczestnicy misji zostają podzieleni w grupy i przedostają się na powieżchnię planety. Oczywiście dowiaduję się o tym Yssane Isard, która ma plan jak pokonać Rebelię raz na zawsze. Ma jej w tym pomóc generał Derricote - twórca zabójczego wirusa Krytos. W chorobie którą stworzył dziwne jest to, że nie atakuje ludzi.
Podczas trwania misji Eskadra, która na początku nie miała sie spotkać na planecie, odnajduje siebie na wzajem i rozpoczynają wspólne działania. Wedge'owi i jego ludziom pomaga także Winter - słynna przyjaciółka księżniczki Lei z Alderaana, Mirax Terrik i nawet Ileia Wessiri - partnerka Corrana Horna, z czasów gdy oboje pracowali w Kor-Seku.
Autor jak zwykle kładzie największy nacisk na osobę Corrana Horna - czyli "prywatnej" postaci Michaela Stackpole'a. Dużo miejsca poświęca także na walki w kosmosie. Nie twierdze, że Stackpole nie umie tego robić, ale wyczuwalny jest tu przesyt operacji kosmicznych. Dużo jest też opisów miasta, a zwłaszcza biednych dzielnic takich jak Znik-Sektor.
Książkę zaliczyłbym raczej do średniaków, ale jeżeli chcesz wiedzieć o co chodzi w całej serii X-Wing, to tej pozycji nie możesz ominąć.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 6/10
Rozmowy: 7/10
Opis świata: 9/10
Opis walk: 10/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,84
Liczba: 69

Użytkownik Ocena Data
DarthTonyS 10 2013-07-04 20:29:29
Christian 10 2012-03-18 00:12:45
adam911 10 2012-02-14 03:36:16
Shedao Shai 10 2012-01-06 23:26:58
wyczes 10 2011-09-07 17:18:04
gogi00 10 2009-07-18 18:24:54
Luke S 10 2009-02-24 17:06:50
Bolek 10 2008-11-02 20:25:07
Włóczykij 10 2006-09-02 19:29:57
Pio 10 2006-04-01 12:46:17
Zgreedo 10 2004-06-27 11:59:53
stanley_89 9 2016-08-01 22:11:42
Keran 9 2014-06-24 17:55:00
FEL-1996 9 2014-05-07 20:25:00
Harakey 9 2013-07-14 11:19:56
Oyabun 9 2013-02-03 13:28:58
MisieQ 9 2010-09-29 20:38:00
Lord Brzoza 9 2010-01-25 20:17:51
Qnick1986 9 2009-10-21 19:42:00
Lord Jabba 9 2009-04-27 17:03:30
FaceOfTusken 9 2007-10-29 19:57:14
Lara Notsil 9 2007-05-20 21:30:32
Alex Wolf 9 2007-03-20 17:38:16
Asturas 9 2004-11-07 13:39:52
Gavin 9 2004-10-28 17:01:38
JORUUS 9 2004-06-08 23:08:50
Alex 8 2014-05-26 11:42:56
Stele 8 2012-06-25 17:12:11
Jedi Majster 8 2012-03-04 00:46:35
ragnus 8 2012-01-24 20:37:42
Pawos 8 2012-01-22 20:16:19
surven 8 2011-12-26 20:56:37
Wolf Sazen 8 2009-06-10 22:47:24
ganner6 8 2008-08-24 11:26:57
griwes 8 2008-07-01 10:06:53
Pepcok 8 2008-04-27 14:16:26
Bakuś 8 2008-03-19 21:07:29
malakai 8 2007-03-24 01:26:05
SALVO 8 2006-11-06 15:39:39
Baartosz 8 2006-11-01 18:32:40
young power jedi 8 2006-03-18 15:13:52
ignus 8 2005-08-16 00:28:09
Vip`per 8 2005-08-04 11:06:34
Burzol 8 2004-09-15 14:36:45
Mike 8 2004-07-14 23:32:47
Freed 8 2004-05-29 21:50:36
Darth Radjo 7 2017-09-19 07:18:06
Mark Swayze 7 2015-10-30 17:57:23
parasol 7 2015-05-05 12:20:41
Nomi Skywalker 7 2010-12-30 12:56:15
Yaerius 7 2009-01-23 20:01:25
Jabba the best 7 2008-07-21 08:53:14
Onoma 7 2008-03-23 08:39:14
Luke Skywalker96 7 2008-01-19 18:45:46
En Sabah Nur 7 2007-07-17 18:23:05
Karoleki 7 2005-02-23 15:01:12
Nadiru Radena 7 2004-05-14 17:14:57
bmw830 6 2015-04-24 21:38:25
Rusis 6 2009-08-19 16:41:50
masterjade 6 2006-04-03 13:18:27
Jedi-Lord 6 2004-09-14 13:28:25
Payback 5 2010-06-24 23:33:31
sasza 5 2010-04-04 20:27:48
Melethron 5 2010-01-27 08:24:12
alkoholik 5 2008-12-03 08:54:03
Mroczna Jedi 5 2008-03-16 15:12:01
Lord Sidious 5 2004-11-21 12:51:02
Darth Fizyk 4 2004-10-12 15:41:26
LordSith 1 2008-01-23 10:27:17

Tagi: Amber (199) Bantam Books (73) Katarzyna Laszkiewicz (12) Michael A. Stackpole (22) Paul Youll (7) X-Wingi (seria) (12)

Komentarze (51)

Na szczęście właśnie nie ma tu tylu walk, które i tak sa zazwyczaj chaotyczne i atrakcyjne chyba tylko dla miłośników awiacji. Ta książka jest zupełnie inna ciekawe opisy 0.0.0. Irytujace może są ciągłe mieszania miedzy prawdziwymi imnionami a szpiegowskimi pseudonimami, co innego kiedy gdzies han i leja sobie używają sobie ksyw, a co innego kiedy robi to cała eskadra, mozna sie pogubić.

Kiedyś tylu słabości nie widziałem.
Bardzo brakuje humoru, zwłaszcza w drugiej połowie książki, gdzie nie było miejsca na imperialną propagandę i dewiacje seksualne.
Za mało walk myśliwskich. :P W tym Stackpole jest mistrzem, a tu ze względu na specyfikę akcji wiele się upchnąć nie dało. Finał z Łotrami w Headhunterach, przeciwko znacznie liczniejszym TIE, rozpadającymi się od manewrów był żałosny. Nie lepiej było pokazać szarych pilotów, a najlepiej Wesa i Hobbiego ze swoimi chłopakami w bitwie na orbicie?
Ogólnie finałowa bitwa została słabo opisana. Ma to swoje plusy, dając miejsce na Rebelliona, Force Commandera, Galactic Battlegroundsa oraz gwałty sekretarek w Pałacu Imperialnym, ale opisane elementy są same w sobie słabe.
Nie wiem jakim cudem plan zasadniczy z burzą zadziałał. W odległej galaktyce nie mają lepiej ekranowanych systemów? To i rozwalenie jednego łącza zneutralizowało osłony całej planety? Kilka sektorów by starczyło dla akcji a dało poczucie większego realizmu. Gdzie baterie planetarne? Citturic miał już lepszą obronę.
Finał był przekombinowany. Jedna nieprawdopodobna akcja może jeszcze zaistnieć, ale zdalne przejmowanie TIE? Roztapiane Golanów skupionym światłem słonecznym? Chronionej tarczami platformy, zdolnej wytrzymać solidny ostrzał turbolaserowy? To są jakieś zawody z KJA o wymyślenie większej głupoty?
Idiotyczny jest również plan Isard poddania Coruscant. Co ona z tego ma? Straciła całą władzę i szacunek. Broniąc stolicy konwencjonalnie, a ta utrzymałaby się jeszcze trochę, osiągnęłaby znacznie więcej.
Przy całej mej sympatii do Stackpole'a, więcej jak 8/10 dać nie mogę i to też naciągane za wątki poboczne w początku tomu.

Bardzo fajna książka, chłopaki z myśliwców są naprawdę spoko xd

Trochę słabsza, jak na moje oko, od poprzedniczki, ale ciągle jest ok. 7/10

Książka naprawdę dobra, może troszkę gorsza od swojej poprzedniczki ale wciąz godna polecenia. Dużym plusem i według mnie najciekawszym wątkiem jest miłosny trojkat miedzy Mirax, Corranem a Erisi:) 8/10

Mimo paru wada bardzo ciekawa książka. 9/10

Trochę gorsza od poprzedniczki, ale odbicie Coruscant naprawdę mi się podobało, no i "śmierć" Corrana :D

Za mało walk myśliwskich :(
Ale książka OK.

DROBNIUTKI spadek formy Stackpola ale jesli ktos lubi x-wingi i Corrana to spokojnie moze ja zacząć czytać bo napewano nie zawiedzie

Moja ocena to 8/10

Fajbie się czyta, ale fakt faktem nie rozumiem po co rebelia wysłała na rekonesans na Koruskant eskadrę myśliwską bez myśliwców - takie rzeczy raczej załatwiają komandosi. Mimo to polecam - fajne czytadło 7/10

trochę gorzej niż eskadra, ale i tak świetnie

Ksiżka troszkę słabsza od poprzedniej. Przede wszytskim Eskadra ma za dużo szczęścia. Taka ilość fartu jest wręcz abstrakcyjna.
Corran mógł zginąć dobre 5 razy, ale żyje nadal. Winter to najlepsza agent wszechczasów (pamięta wszystko + super haker + inne).
7,5/10 (ocenie jako 8 :).

Czy ja wiem... niezła, ale styl Stackpole`a psuje efekt. 7/10

Prawie równie dobra jak poprzedniczka
8/10

LordSith niech Ciemna Strona będzie z tobą bo ja jestem. W dużej mierze zgadzam się z twoją opinią, od siebie dodam jeszcze, że sam pomysł wysyłania akurat elitarnej Eskadry na przeszpiegi jest głupi jak lewy but i to bez sznurowadeł. Przecież samo przemycanie pilocików było ryzykiem. Szczególnie rozśmieszyła mnie scena w której de facto cała eskadra Łotrów zebrała się w jednej dziurze - a bezpieczeństwo operacyjne gdzie?! Na wakacje wyjechało? Jeśli już musieli się kontaktować to nie jak dzieci na pikniku. Zwłaszcza po tych wcześniejszych szopach z tajemnicą operacyjną.
Inna kwestia to zagrywka między Borskiem a Acbarem. Admirał ustąpił chcąc zademonstrować swą skłonność do kompromisu - to też jest durnawe. Teoretycznie orientuję się w taktykach i sposobach negocjacji i akurat ustąpienie od tak poważnej kwestii, jak plan ataku, nawet jeśli rzeczywiście nie chciało sie go realizować w ten sposób, tylko powinno zachęcić Bothanina do dalszych żądań.
Pomysł oddania Coruscant rebeliantom też wprawił mnie w lekki niesmak. Nawet przy założeniu, że to miałoby sens sposób pozbycia sie planety był tak denny, że mózg staje: najpierw usunięcie tarcz, które teoretycznie były nie do usunięcia a później akcja w wykonaniu floty... to było żałosne. Taka uwaga na marginesie - nie lepiej było wypuścić ten wirus na Bothawui, Mon Calamari, albo innym świecie Rebeliantów?
5/10

Nie wiem co ludzie widzą urokliwego w tym śmieciu. Książka poza akcją i ciekawie narysowanymi interakcjami między postaciami to tragedia. Przypomina trochę 4 pancernych i psa - czyli 3 takie Squadrony i Rebelia by jeszcze przed Death Starem wojne wygrała. O ile można z trudem znieść 12 asów myśliwskich którzy zmiatają z orbit i przestrzeni tysiące gamoniowatych pilotów Imperium, którzy maksymalnie skończyli podstawowy kurs latania na poziomie operatora TUGa i wśród których asów, ani nawet pół asów nie ma (bo pewnie wszyscy przeszli do Rebelii), to Łobuzy jako komando foki przypomina najgorsze skojarzenia z Gwiezdną Eskadrą. O ile tu walki są pożal się Boże, do przyjęcia, o tyle strategię zajęcia Coruscant ala Rebelia wymyślił jakiś mega przygłup który postanowił poświęcić siły na samobójczy atak a może się uda. Totalna kalka najbardziej wyszydzanej akcji Rebeli w ROTJ. Fuks tu, fuks tam, a Imperium Galaktyczne padnie. Tam to była space opera, i to słaba, ale czemu tu trzeba nas schematami obkładać. Z kolei taktyka Imperium jest głupsza niż ustawa nakazuje. Oddamy najlepiej chronioną planetę, żeby się pozarażali i zużyli bacte. A jakby się wykrwawiali na dobrej obronie to by nie poszła. Nie wiem jak można czemuś takiemu dać 10/10? No chyba że uznajemy za normę denność książek, wtedy może i takiemu stekowi bredni można dać coś więcej. Bohaterowie - jak zwykle ręce opadają. Imperialni to wąskospecjalizowani kretyni, zdrajcy, idioci, fanatycy, gamonie (ewidentni niemcy z 4 pancernych), zas rebele to wieloaplikacyjne maszyny do zabijania, przy których terminator to dziewczynka z zapałkami. Droid magazynier łamiący kody i prowadzący inne roboty z palca. Winter która jest lepsza wersją Hana Solo - nie dość że świetnie walczy to jeszcze haker i powinna później związać się z Leią chyba. No i Corran przy którym Luke to w ogóle jakiś słabiak. Wszystko potrafią, wszystko mogą, wszystko im się uda, a jak nie uda, to i tak uda. Nudne, przewidywalne, słabe i naciągane. No i standardowo szturmowcy nie potrafiący nawet trafić w drzwi od stodoły noszący zbroje dla ozdoby, skoro wystarczy kopnąć w hełm żeby szturmowiec oddalił się w rajską dziedzinę ułudy. Golan III załatwionym lustrem, ale Rebeliancka flota już nie. Walki na powierzchni pominięte. Ogólnie czegoś takiego spodziewałbym się w parodii gwiezdnych wojen, a nie w książce z tej serii. Moja ocena - powinni tego zakazać.

Upadek Centrum Imperialnego zostaŁ wg mnie opisany blado, bo nic nie wiadomo co stało się z GALAKTYCZNYM SENATEM i corucańską arystokracją, która to nagle zaczęła popierać Nową Republikę (?) A chociażby co z budynkiem 5-setki Republiki?

Tak mnie wciągnęła, że przeczytałem ją w 3 dni. Mimo tego uważam, że jest troche gorsza od części pierwszej

Nawet ciekawe muszę przyznać

Bardzo fajna książka.
Strzał Corrana, a la Anakin/Luke.
Book po prostu wspaniały.
10/10

jak dla mnie za duzo opisów typu "skrecil w prawo luzujac gaz ale wcisajac sprzegło po czym przechylil lekko cialo na prawo i polecial w lewo" mógł nam autor tego troche abrac z ksoazki i było by świetnie;p

a według mnie Stackpole powinien napisac całe X-wingi (Eskadre Widm strasznie męczyłem)

Ryzyko Wedg;a fajna kisążka naprawde polecam...Atak na Coruscant normalnie miodzio;p

Niezła ale bez rewelacji. Według mnie Allston powinien napisać całe X- wingi. 7/10

Ryzyko czytałem po trylogi Allstona o Widmach i pierwsze co mnie uderzyło to brak humoru(zatenskniłem za Wesem, Tonem i Bużką). Niestety rebelianci ciągle są niezniszczalni a autor nie ukazuje czałej eskadry tylko jej część(z Corranem na czele). Najbardziej mi się nie podobała ostatnia walka łowców głów z Tie. Z rebeliantów oczywiście nikt nie zginął chociaż przed walką Corran mówił, że na pewno ktoś zginie. Z bohaterów najbardzie nie podobał mi się łaciaty. Książka nie była zła daje -8/10.

Mi tam bardziej podobała się pierwsza część, chociaż ta też była świetna, ale nie genialna. Na minus działa finał całej książki. Każdy pewnie spodziewał się, że będzie - mówiąc oględnie - spektakularnie. Na plus za to końcówka ostatniego rozdziału i epilog. Jak dla mnie wstrząsające i totalnie zaskakujące. 8/10

Mnie sie właśnie bardziej troche podoba ta Stackpola...

Książka jest naprawdę dobra 8/10, ale w pryzmacie togo co zostało w mojej pamięci po X-wingach Allstona, to to jest jeden wielki śmieć. Allston rządzi i to on powinien napisać całe X-wingi

książka jako książka jest doskonała. Nareszcie pokazana jest reszta eskadry, infiltracja Coruscant i szczegółowe pokazanie jak tam jest za panowania Imperium bardzo mi się podobało i czytałem ją o wiele przyjemniej niż część I. Ale ta książka miała też pokazać wyzwolenie Coruscant, a potraktowanie po macoszemu tego wątki dla fana jest wkurzające. Byłoby 10/10 a tak 8/10...

Jakoś klimat Centrum Imperialnego bardzo mi odpowiada :))))

Jak dotąd najsłabsza książka z cyklu X-wing jaką czytałam. Najlepsza scena to zdecydowanie zwiedzanie muzeum i kupowanie chodliwych pamiątek po Imperatorze , hehe. Niemniej jednak ocena ogólna 6/10

8/10 główny minus to brak rozwinięcia wątku czarnego słońca

Spodziewałem się wielkiej spektakularnej bitwy, a tu odział specjalny
8/10

Ciekawsz od pierwszej części ale udział czarnego śłońca nic nie wnosi. Ale reszta bardzo ciekawa

9/10

Chyba może się bardziej podobać od części pierwszej. Czyta się przyjemnie i książka jest dość frapująca. Niezapomniana jest scena z początku książki, kiedy to Leia rozmawia z Antillesem :) Bardzo sentymentalnie :)

noooo....może byc'....nawet nawet;]

gorsze niz poprzednia czesc. a jednak przyjemne :) 8/10

Stackpole niestety nie potrafi tak dobrze opisac akcji naziemnych jak Allston, ale i tak dobra robota. Coraz mocniejszy wątek szpiega, no i zdobycie Coruscant... Ale jednak czegos tu brakuje...

Lepsza niż jedynka, więc dam 7+/10

dałbym 9,5/10 ale sie nie da, wiec 9/10. Stackpole wzwyrzkuje. Kyp bardziej nie lubi Stackpola niz ja Allstona:)

trochę lepsza od poprzedniej, ale ciągle to ograniczenie przestrzenne...

Dobra książka, zbliżona klimatem do całej serii. Nic tylko czytać. 8.

Zostawcie Kypa w spokoju! Jezu, i on ma prawo powiedziec co o tym sadzi. Moze i on nie lubi opowiadan Stackpola, ale co wam to pszeszkadza? Niech wam (i mi) sie podoba i dajcie mu swiety spokoj!!!

Stackpoles-Art. Niezla..po prostu niezla!

Niedojrały przyjacielu? A nie debilu? Ale co tam,znów sie zachowuje niedojrzale, apanie zawsze kulturalny, opanowy i spokojny :)

cóż nadal do późniejszych części czegoś jej brakuje - 8/10

Nie musisz komentować ciągle cudzych wypowiedzi-po prostu ich nie czytaj jak ci nie pasują mój niedojrzały przyjacielu.Ludzie mają różne poglądy i nic na to nie poradzisz.

No własnie-ciąż X-wingi a do teg SWIETNE X-wingi...

Lepsza niż tragiczna jedynka ale to wciaż xwingi

Kolejna genialna robota. Daję 10 :)

Kolejna solidna robota. Daje 8+ :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.