Książki

Przeznaczenie Jedi 5: Sojusznicy

Autor: Christie Golden
Oryginalny tytuł: Fate of the Jedi 5: Allies
Wydanie PL: Amber 2011
Wydanie USA: Del Rey 2010
Przekład: Anna Hikiert, Aleksandra Jagiełowicz i Błażej Niedziński
Ilustracja na okładce: Ian Keltie
Stron: 384
Cena: 37,80 PLN


Piąty tom serii "Fate of the Jedi"

Niełatwa i bezprecedensowa koalicja Jedi i Sithów wkracza do mrocznej i zdradzieckiej części kosmosu znanej jako Otchłań, by znaleźć dziwną istotę, która zasadziła się na Luke'a Skywalkera podczas jego podróży odtwarzającej pielgrzymkę swojego siostrzeńca Jacena Solo.

Sprzymierzone siły oczekują na planecie Klatooine na posiłki od Lando Calrissiana, ten kruchy sojusz jest zagrożony przez obecność Huttów. Leia, Han, Jaina i Jag stąpają po cienkiej linii pomiędzy prawem Sojuszu Galaktycznego a wspieraniu Luke'a, Bena Skywalkera i uczennicy Sith Vestary Khai, którzy mogą być jedyną szansą na poprowadzenie misji do sukcesu... lub katastrofy.


Recenzja Rusisa

Wraz z nadejściem piątego tomu, seria Fate of The Jedi znalazła się na półmetku. Zazwyczaj w takiej sytuacji bylibyśmy pewni, że otrzymamy książkę pełną akcji, opisującą wydarzenia ściśle związane z głównymi wątkami serii. Fate of The Jedi w tej kwestii jest jednak dość specyficzne, bowiem każdy z poprzednich czterech tomów wydawał się zaledwie wprowadzeniem do serii, obiecującym rozwinięcie akcji w kontynuacji. Powstało zatem pytanie czy tym razem dostaniemy pełnowartościową część serii, czy kolejny tom wprowadzenia, po którym nie będzie wiadomo dokąd zmierzamy. Czy Christie Golden pisząc Allies poradziła sobie z zadaniem rozkręcenia serii?

Książka porusza trzy wątki – po małej odskoczni, jaką mieliśmy w poprzednim tomie, powróciliśmy do pewnego standardu, jakim jest dzielenie powieści na trzy wymieszane ze sobą części. Pierwszy z wątków jest jednocześnie wątkiem przewodnim całej serii – dotyczy próby rozwikłania przez Luke’a i Bena zagadki dotyczącej choroby umysłowej, na jaką zapadają niektórzy Jedi. Tym razem nasza dwójka bohaterów łączy siły z Sithami aby wspólnie wyruszyć na poszukiwania Abeloth, będąc przekonanym, że to ona odpowiada za te problemy. Po raz pierwszy w tej serii możemy powiedzieć, że zrobiono olbrzymi postęp, jeśli chodzi o główny wątek. Od czasu zarysowania go w pierwszym tomie i lekkiego rozwinięcia w trzecim, nie mieliśmy w nim żadnych zmian. Tym razem jednak otrzymujemy przyspieszenie akcji i rozwinięcie wątku, które wreszcie sprawia, że możemy się w pełni rozkoszować serią, nie czując się jakbyśmy czytali po raz kolejny znany dokładnie wstęp. Dodatkowego smaczku wątkowi dodaje tytułowy sojusz Jedi z Sithami, sytuacja bezprecedensowa w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Z ciekawością czyta się, jak się rozwija współpraca pomiędzy słynnym Lukiem Skywalkerem i jego odwiecznymi wrogami, współpraca, która doprowadza do sporych zmian w głównym wątku serii.

Drugi wątek również jest oczywiście kontynuacją tego, co otrzymaliśmy w poprzednich tomach. Pokazuje on rozwój sytuacji na „froncie” walki politycznej pomiędzy Daalą, a Zakonem Jedi. Znowu otrzymujemy standardowo już eskalację tego konfliktu. W przeciwieństwie jednak do poprzedniego wątku, tutaj nie widać wyraźnego przyspieszenia i przejścia ze wstępu do porządnej akcji. Otrzymujemy dawkowanie postępów w akcji drogą kropelkową, tak jak to miało miejsce w poprzednich książkach. W kolejnym tomie musi to ulec już zmianie, bowiem już teraz wydaje się wątek dłużyć.

Ostatni z wątków jest natomiast dla mnie największą zagadką tej powieści. Otrzymaliśmy bowiem całkowicie nowy wątek, dotyczący powstań na planetach na których wciąż kwitnie niewolnictwo. Gwiezdno-wojennego Spartakusa odgrywa ugrupowanie wspierające ruchy wolnościowe i wspomagające powstania. Jako czytelnicy możemy snuć domysły, w jaki sposób autorzy ten wątek wykorzystają, jednakże pewności nie mamy żadnej. Sytuacja wygląda zatem tak, że zamiast rozwijać wiele niewyjaśnionych motywów - w dosyć wolno rozwijającej się jak do tej pory serii – otrzymujemy kolejny wątek do kolekcji. Pozostaje mieć nadzieję, że autorzy wiedzą co robią i w pozostałych tomach będą w stanie wszystko wyjaśnić.

Ten tom jest z pewnością krokiem na przód w serii. Krokiem, który wreszcie, w piątym tomie, pozwolił wyjść poza ramy wstępu do akcji. Problem w tym, że ten krok nie jest znowu, aż taki duży. Znacznie popchnięto do przodu tylko główny watek serii, dotyczący podróży Luke’a i Bena. Oczywiście, można powiedzieć, że główny wątek jest najważniejszy i to on był priorytetem, jednakże ilość dodatkowych wątków, które wciąż posuwają się tylko malutkimi kroczkami na przód jest na tyle duża, że powstają wątpliwości czy autorzy zdążą je sensownie wytłumaczyć.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, akcja jest w miarę wartka, a sposób pisania Christie Golden nie budzi zastrzeżeń. Autorka pomiędzy akcję i poważne galaktyczne kwestie potrafi wpleść w dialogi porcję humoru, a w przypadku postaci poświęcić chwilę na opis ich stanów emocjonalnych – pokazać jak przeżywają dane sytuacje i jak się zmieniają. To ostatnie jest szczególnie ważne w przypadku Bena, który znajdując się wciąż w okresie dojrzewania, musi nie tylko mierzyć się z problemami galaktyki ale również obecnością w pobliżu niezwykle urodziwej rówieśniczki – Vestary Khai. Nie wiadomo, które z tych dwóch jest dla niego większym wyzwaniem.

Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 8/10
Opis świata: 7/10
Rozmowy: 9/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,35
Liczba: 40

Użytkownik Ocena Data
Lord Kenobi 10 2016-03-28 18:39:17
J. 10 2014-08-14 15:04:08
Anakin585858 10 2014-08-01 20:47:10
Keran 10 2014-02-01 12:39:05
smajlush 10 2012-01-26 20:24:13
Solo11 10 2012-01-03 20:30:47
Raham Kota 10 2010-07-16 10:46:16
Light Side Galen Marek 9 2017-04-29 14:21:46
Gumisiowsky 9 2016-09-01 14:14:42
Luna 9 2016-03-17 22:32:00
Mark Swayze 9 2015-10-30 18:36:19
K1-R15 9 2015-10-13 15:15:01
I3althazaar 9 2014-05-13 18:10:34
Jankiel 9 2014-04-23 19:21:43
FEL-1996 9 2014-02-06 12:19:47
DarthTonyS 9 2013-12-04 19:48:29
Apophis_ 9 2012-12-09 05:58:23
Freed 9 2012-03-25 16:29:31
luke skywalker961904 9 2012-03-24 13:08:31
Radek 9 2011-12-20 10:34:29
olszastefan 8 2014-12-20 02:50:39
SithArtur 8 2013-08-10 21:22:15
Darth Spirit 8 2013-03-04 15:44:32
Ricky Skywalker 8 2012-11-17 00:35:28
Ren Kylo 8 2012-09-22 11:33:40
Carno 8 2012-05-31 00:41:24
Sebastian Kenobi 8 2012-02-11 16:12:29
Oyabun 8 2012-01-08 17:11:11
Anor 8 2010-10-07 09:46:08
Nestor 8 2010-07-24 22:27:50
Rusis 8 2010-07-13 19:02:14
rebelyell 7 2015-09-16 23:34:49
SirStaniak 7 2015-07-16 09:55:52
Sen z Nieskończonych 7 2015-04-20 19:18:31
Bakuś 7 2012-01-26 17:07:38
Caedus 7 2011-12-19 20:47:23
Lord Sidious 7 2010-07-18 11:04:16
Sourpuss 6 2015-12-19 22:16:03
Nadiru Radena 6 2011-05-08 13:07:48
Ludwik 5 2016-03-12 12:47:54

Tagi: Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Anna Hikiert-Bereza (91) Błażej Niedziński (24) Christie Golden (9) Del Rey (208) Ian Keltie (9) Przeznaczenie Jedi (Fate of the Jedi) (8)

Komentarze (7)

Bardzo średnia książka. O ile FotJ zaczął się z przytupem i tomy 1-3 czyta się z przyjemnością, to 4 tom był przeraźliwie nudny. W tym z kolei dostajemy znowu nudę, choć nieco mniejszą. Książka nie jest aż taka zła, ale jest masa wątków, które w mojej opinii są niepotrzebne. Szczególnie takim wątkiem jest wplatanie tej całej afery z niewolnictwem. Nie dość, że nudne, to odnoszę wrażenie, że jest to kolejny wątek, który autor daje od siebie, a nie ma on większego wpływu na dalszą część serii. Jestem na 90% pewien, że w następnych dwóch tomach nie uświadczę tego tematu. Ponadto Zagubione Plemię jest w tym tomie tak idiotycznie przedstawione. Cały ten sojusz się kupy nie trzyma, a relacje Skywalker-Khai na zasadzie zatroskanych rodziców są straszne. Podobnie nie podoba mi się relacja Ben-Vestara. Jest infantylny. Han i Leia również nudzą. Jaina niby jest i do pewnego momentu ma się wrażenie, że zrobi coś istotnego (co sugeruje zerwanie zaręczyn), ale leci do Skywalkerów i praktycznie nic nie wnosi do tego wątku. Samo Klatooine też się nie wyróżnia. Siłą pierwszych tomów było odkrywanie tajemnic Jacena, w tym tego nie ma i pozycja na tym mocno traci.

Z ciekawych rzeczy można wymienić oblężenie Świątyni (śmierć P.K. oraz świetny Raynar Thul! :D), rozmowa z Marą, no i ostateczne starcie z Abeloth! No i nareszcie coś rusza w związku z chorymi Jedi. Nie powiem, pod tym względem jest ciekawie.

5/10

7/10
Wątek główny wreszcie popchnięty do przodu, ciekawe pomysły, ale motyw niewolniczych powstań wydaję się wciśnięty na siłę...

Książka jest fantastyczna, 9/10. Aż dziś bierze że to wciąż ta sama Golden, która napisała kiepski ,,Omen". Jedyny minus to nieco zbyt ,,nachalny" wątek miłosny po.między Benem a Vestarą. Ale i tak jedna z najlepszych w serii.

Daję 9/10. sprzymierzenie się Sithów z Jedi to zdecydowany atut tej powieści. Zastanawia mnie tylko, co potem bedzie z Lotem Wolności. Ale ogółem - dobrze się czytało, przyjemnie, bez większych zastrzeżeń.

Bardzo dobra powieść, pchająca fabułę głowną do przodu. Czyta się szybko i przyjemnie. Ocena końcowa 8/10.

W końcu coś się zaczęło dziać w tej serii - jak dla mnie pierwsze cztery tomy można by spokojnie skrócić do dwóch, bo co prawda każdą książkę z serii dotychczas czytało mi się przyjemnie, ale ciągłe pojawianie się nowych pytań i wątków, a także ciągły brak odpowiedzi zaczynały być trochę irytujące. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach całość jeszcze bardziej się rozkręci, bo chociaż pewna bardzo tajemnicza osoba zginęła, to wciąż jest masa problemów do rozwiązania i tajemnic do odkrycia w Przeznaczeniu Jedi :)

Ta seria ma wybitne problemy, przede wszystkim jest za długa, bo za dużo w niej niepotrzebnych elementów. No ale sama książka na solide 8+ zasłużyła. Głównie dzięki zakończeniu.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.