Książki

Lando Calrissian i Myśloharfa Sharów

Autor: L. Neil Smith
Orginalny tytuł: Lando Calrissian and the Mindharp of Sharu
Wydanie PL: 1998 Amber
Wydanie USA: 1983 Ballantine
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okładce: Drew Struzan
Stron: 208
Cena: 16,80
Druk: Findir. S.r.o., Cesky Tesin





Lando Calrissian dowiaduje się, że w niedostępnych ruinach na jednej z planet systemu Rafa ukryty jest bezcenny skarb - Myśloharfa Sharów. Dzięki niej mógłby odkryć tajemnice wysoko rozwiniętej cywilizacji dawno umarłego ludu. Wyruszając „Sokołem Millenium” na Rafę Cztery, Lando nie podejrzewa, że padł ofiarą spisku...

Recenzja Joruusa
I tom o przygodach Landa Calrissiana to jedna z pierwszych książek SW bo wydana w 1983 roku wcześniej pojawiły się: „Spotkanie na Mimban”(1978) i „Przygody Hana Solo”(1979-1980)(nie licząc nowelizacji) ksiązki te nie powalały na kolana ale też nie były najgorsze, niestety „Myśloharfa Sharów” to moim zdaniem pierwszy badziew jeśli chodzi o książki SW. Po pierwsze książka nie ma w ogóle klimatu SW a co za tym idzie akcja za bardzo jest sf a za mało SW zwłaszcza pod koniec książki kiedy Lando krąży po piramidzie Sharów. Zaletą jest niewątpliwie humor jaki reprezentuje Lando w stosunku do robota Vuffiego Raa nie raz śmiałem się do rozpuku, ale ten typ humoru nie pasuje w ogóle do Landa i nie jest kontynuowany w żadnej innej książce SW (oprócz II i III tomu przygód Landa) w ogóle sama postać Landa jest kiepska zresztą tak samo jak cały zamysł spisku a poza tym cała ta Myśloharfa w ogóle do świata SW nie pasuje. Książkę tą warto przeczytać chyba tylko dlatego żeby dowiedzieć się skąd wziął się „Sokół Milenium” no i Vuffi Raa jest dość fajny(jak na robota). No cóż zawsze musi być ten pierwszy raz. Dodam jeszcze na pocieszenie że książka jest najlepsza z całego cyklu no i polecam ją miłośnikom Landa(bo gdyby nie to, to chyba bym nie doczytał).
JORUUS

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 3/10
Klimat: 6/10
Rozmowy: 4/10 za humor choć nie pasuje do Landa
Opis świata: 2/10
Opis walk: 3/10


Recenzja Onomy
Pierwsza książka z trylogii o Lando Calrissianie. W momencie jej wydania na rynku były dostępne: książka o Luke'u i Leii (Spotkanie na Mimban) wydana trochę po ANH oraz trylogia o Hanie Solo wydana przed TESB, więc ROTJ'owi "towarzyszyły" książki o Lando.

W skrócie fabuła wygląda tak: Lando wygrywa w sabaka od naukowca bardzo starego droida o imieniu Vuffi Raa (będące liczbą w jakimś nieznanym języku), wcześniej wygrywa "Sokoła Millenium". Później zostaje aresztowany i przyprowadzony przed oblicze lokalnego gubernatora, który wysyła go na poszukiwania zaginionego skarbu Sharów. Lando udaje się na Rafę Cztery, gdzie wpada w większe tarapaty...

Nie trzeba chyba wspominać o tym, że przed Trylogią Thrawna, EU było inne niż teraz, bardziej ukierunkowane na lekką przygodę i często mające pomysły czy nawiązania do ziemskich rzeczy (jak np. dinozaury), które obecnie by nie przeszły. Należy więc przymykać oko na takie rzeczy.

Mimo to nadal jest to bardzo "dziwna" książka. Minusem jest dla mnie kreacja Lando, który cały czas rzuca złośliwościami w najmniej stosownych momentach (bo to że obraża swojego androida to jeszcze jest zrozumiałe). Chyba miało być humorystycznie, ale ewidentnie nie wyszło, chociaż urzekająca jest scenka gdzie Lando odgania mynocki z Sokoła. Dziwne jest też to jak w którymś momencie zaczyna układać tarota, ale to można zrozumieć - kto jak kto ale Lando na kartach powinien się znać i zawsze zdaje się bardziej ufać szczęściu niż Han. Poza tym autor chyba uwielbia opisywać różne paranormalne rzeczy, jak np. Lando poddany działaniu życiokryształów, czy to co się działo wewnątrz piramidy Sharów. Mi się ciężko to czytało i jakoś wątpię żeby znalazło zwolenników.

Na plus można zaliczyć droida Vuffi Raa, który jest bardzo ciekawą postacią - zbudowany przez prehistoryczną rasę, bardzo nietypowy, poza tym budzący sympatię, i Rokura Geptę, czarownika z Tundu, który jest chyba tym głównym złym. No i miło było poczytać o grze w sabaka, chociaż w późniejszej trylogii Hana Solo było o tym więcej.

Tak więc jak napisałem jest to powieść z gatunku dziwnych, ale niestety w sensie negatywnym. Jak wszystkie najstarsze książki Star Wars i ta jest krótka, jednak natężenie ciężkich pseudo-metafizycznych opisów i nieudanego humoru powoduje że przez tą książkę się raczej brnie. Ogólnie pozycja dla odważnych i fanów naprawdę starego EU.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 7/10
Rozmowy: 2/10
Opis świata: 4/10
Opis walk: 5/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 4,56
Liczba: 59

Użytkownik Ocena Data
Mel 10 2005-05-31 23:39:18
Darth Fizyk 10 2004-10-12 15:35:53
Kyp Durron 10 2004-05-07 14:03:52
Jedi-Lord 9 2005-02-28 13:17:09
Lord Kenobi 8 2016-03-27 11:58:02
Darth-Trix 8 2013-09-23 22:08:06
Shedao Shai 8 2012-01-06 23:23:56
rotkiw2001 7 2015-01-07 18:57:48
Stele 7 2012-03-02 20:56:29
Immo 7 2010-02-12 00:22:54
Draygo 7 2009-03-28 05:18:56
Ephant Mon 7 2006-10-20 16:35:02
Asturas 7 2004-11-07 13:29:02
Hego Damask 6 2015-09-11 12:03:26
Darth Zanghi 6 2011-06-20 13:12:42
jaroslaw1922 6 2010-03-10 19:56:18
biofan 6 2009-03-25 22:02:37
Ludwik 6 2007-05-24 16:22:13
malakai 6 2007-03-24 01:35:29
Noachen 6 2004-07-20 20:41:57
mckenziee87 5 2015-10-23 23:05:28
Vergesso 5 2012-02-07 16:14:50
Darth Paula 5 2012-01-25 19:04:49
Darth Nihlious 5 2010-02-19 19:22:56
rebelyell 5 2009-12-01 21:57:46
Yahoo 5 2008-09-12 18:59:51
Alex Wolf 5 2007-03-20 00:37:37
Vua Rapuung 5 2005-08-22 13:11:40
lokospoko 4 2016-08-04 10:40:05
Sourpuss 4 2015-12-19 22:03:49
Onoma 4 2015-07-29 20:56:04
piter89 4 2015-05-01 01:50:44
Arca Jeth 4 2014-11-30 16:48:42
orszulas 4 2014-06-22 20:24:40
stanley_89 4 2014-05-16 12:30:16
Nadiru Radena 4 2014-01-31 19:47:32
Lord Sidious 4 2010-04-03 10:47:51
Pepcok 4 2008-03-12 09:48:31
Hialv Rabos 4 2005-10-30 19:37:01
Narmacil 4 2005-07-30 16:53:17
Carno 4 2004-05-16 15:47:46
koksmiki16 3 2016-07-07 16:59:53
gogi00 3 2009-07-18 18:11:25
RafalS 3 2005-02-10 23:41:26
JORUUS 3 2004-05-11 16:22:28
słomiany 2 2013-01-04 20:18:30
Rusis 2 2009-08-19 16:38:47
Boba Fett Hunter 2 2008-08-04 17:10:57
Freed 2 2004-05-29 21:43:10
Joanna 1 2017-02-08 09:08:11
NieznajomyGość 1 2016-12-31 22:55:56
karol2323122 1 2010-09-26 12:05:50
blablabla 1 2010-02-14 08:33:04
Raham Kota 1 2010-02-11 18:41:57
wyczes 1 2009-09-15 13:59:48
Bolek 1 2008-10-26 16:08:29
lord gunter 1 2006-04-21 19:45:45
Gavin 1 2004-10-15 20:30:52
Kell_Tainer 1 2004-06-03 16:25:33

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Del Rey (208) Drew Struzan (34) L. Neil Smith (3)

Komentarze (27)

Jak dla mnie ta książka to po prostu "GNIOT" 1/10.

Istotnie nie najlepiej się to czytało. Jednak to zasługa jakiegoś osobistego kryzysu a nie sposobu narracji, w którym nie mogę zdefiniować wad. A to znaczy, że straszne nie były.
Połowa historii o Landzie w sumie trzyma ten mało starwarsowy klimat. Łyknąłem swego czasu jego wątek w Czarnej Flocie, nie podchodziłem więc z jakimkolwiek obrzydzeniem do trylogii, spodziewając się czegoś podobnego. No i było podobnie. Trzymanie napięcia gorsze, lecz puenta wyrównała.
Historia zawiera wiele pozornie dziwacznych elementów, ale autor nie usiłuje nap tego przepchać, udając że nic się nie dzieje. Bohaterów również one dziwią, a w finale większość się wyjaśnia i stają się całkiem zdatne do akceptacji. Najgorsze co można tej książce zrobić, to nie doczytać do końca.

Cienka, jedna z gorszych. Według mnie gniot. 1/10

Mi ta książka wydała się nieco absurdalna ;) (dobra, nie "nieco"). Tak ogólnie to straszna lipa, choć miejscami humor dodaje jej trochę uroku. 3/10

nie ogarniam tej książki xD masakra

Po co się męczyć i czytać całość skoro o Sokole można poczytać na Wookiee :D?

początek straszny ale jeśli się przetrwa pierwsze 6 - 7 rozdziałów to jest z górki ;P daje 6/10

1/10 przynajmniej lepsza od Kryształa.

ksiązka niezbyt intersująca. czytałem tylko po to zeby ja skonczyc

Książka i może byłaby interesujaca i ciekawa. Możee i miałaby świetny ironiczny klimat. Mogłaby nawet zdobyć niewielkie gono fanów, gdyby nie kilka rzeczy.
1. Nie wiem po jaką cholerę książka znalazła się w kanonie SW. Gdyby tylko zmienić imię Landa i dać inne nazwy (np blastera) mielibyśmy całkiem ciekawą pozycję. Wg mnie ksiażka nie pasuje zupełnie do świarta SW.
2. Za dużo jest odniesień do ziemskich ludzi i tradycji. Niektóre porównania są kompletnie anty-starwarsowe (ludzie i dinozaury o.O).
3. Ksiżka praktycznie w ogóle nie trzyma w napięciu. Wszystko dzieję albo za wolno, albo za szybko. Czytelnik nie czuje swego rodzaju potrzeby dalszego czytania.
Ogólnie książka nie przypadła mi do gustu.
4,5/10

W pewnej chwili Lando ziewnął, a potem dosedł do wniosku, żepowinien wyciągnąć się na ruchomej powierzchni podlogi. Ułożył kurtkę w taki sposób, żeby kaptur znalazł się pod głową, po czym wcielił pomysł w życie. No tak właśnie i co robi vader na okładce

Nawet fajna książka :) Fajnie, szybko się czyta, Szczególnie plusy za postać Vuffi Raa. Niestety nie jest to najlepsza książka, ale może być
8/10 (ale dałem 10/10 (przypadkowo wcisnąłem ;/ :P))

wrażenie ogólne: nie jest to typowa, oparta na EU książka SW, ale jeśli podejdzie się do niej z sympatią do klasycznego SF i doceni jej humor, nie mając wielkich wymagań co do fabuły, to będzie to lektura szybka i przyjemna; czytałem dwa razy: gdy byłem młodszy uznałem ją za crap, ale po przeczytaniu wiekszej ilosci typowych ksiazek SW drugi raz sprawił mi sporo przyjemności :)

7-/10 plusy- humor, klimat i oryginalność systemu Rafy, fajny i budzący sympatię Vuffi Raa, klasyczne SF w dobrym wydaniu; minusy- SW na siłę (przy kosmetycznych zmianach książka mogłaby dotyczyć zupełnie innego świata/galaktyki/whatever), taka sobie fabuła, czasami żenujące momenty ("czarownik" Rokur Gepta), krótka i jednowątkowa

Smith powinien sie zabrac za pisanie czegos innego (moze juz sie zabral,bo na szczescie nic od niego nie wyszlo)bo science fiction nie jest dla niego

Hmmm... gdybym nie wiedziała ze to SW to bym sie nie domyśliła. Nie jest taka zła, ale czytałam lepsze. Gorsze niestety też...:o)

Śmieszna...i to chyba wszystko. No niech będzie plus za Rafę V bo jak dla mnie fajnie ukazana.

Dla mie najgorsza z całej trylogi.Szczególnie końcówka mi się dłużyła.Słaba pozycja, ale jak na 9zl, które na nią wydałem może być.Ocena 3/10.

A ja daję 7/10. Ale pod warunkiem, że podejdzie się do tej książki jak do Hard S-F a nie jak do książki EU

Ocena tej książki jak i całej trylogii o przygodach Landa 1/10. Generalnie nuda, ledwo udalo mi się przeczytac do końca

Moze nie kazdemu bedzie sie podobac, ale mi sie strasznie podobala ! Nie moglem sie czasem pszestac smiac!

Ksiąka rzeczywiście nie zachwyca fabułą i akcą ale Lando jest świetny a do tego jeszze Vuffi Raa który jest wyjątkowo śmieszny. 6/10

Bradzo ciekawa i smieszna!

Chyba jedyna ksiazka z tej serii, którą jeszcze da się przeczytać. No za wysiłek Autora i koszty wydania 6/10

według mnie - ta trylogia to definicja pierwszorzędnej głupoty :/

2/10

Wg mnie jest to słaba pozycja;/ Moge dac naciagane 4...

Bardzo udana powieść. Styl powolny i ironiczny. Nie kazdy taki lubi...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.