Książki

Napaść na Selonii

Autor: Roger McBride Allen
Orginalny tytuł: Assault at Selonia
Wydanie PL: 1999 Amber
Wydanie USA: 1995 Bantam Books
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okładce: Drew Struzan
Stron: 304
Cena: 24,80
Druk: Wojskowa drukarnia w Łodzi





Luke Skywalker zwraca się o pomoc do dowódców floty Bakury. Wypożyczone Nowej Republice cztery okręty kierują się w stronę systemu Korelii. Nieoczekiwanie jedna z jednostek zostaje zniszczona przez gigantyczne repulsory zainstalowane na Selonii. Dla Nowej Republiki oznacza to początek wojny z jeszcze jednym przeciwnikiem.

Recenzja jedI
Jeśli ktoś z was przebrnął przez pierwszy tom i nie zniechęcił się do trylogii to po tej pozycji może nabrać "oddechu" przed ostatnią książką. Napaść na Selonii jest nie tylko o niebo lepsza od swojej poprzedniczki ale wyprzedza kilka innych pozycji z połki Star Wars.

Sama fabuła komplikuje się i to już od pierwszych stron, genialny jest wątek Thrackana Sal-Solo i sama jego postać. Również przygody Luka, Leii, Landa, Hana i Chewbacci nie są już tak naiwne i naprawdę wciągają. Niestety autor sprawia wrażenie jakby był więźniem poprzedniej pozycji i niektóre wytłumaczenia nadal pozostawiają wiele do życzenia.

Świat wykreowany w pierwszej części trylogii to chyba jedyna rzecz, którą tamta pozycja przewyższa Napaść na Selonii. Tutaj opisy są zupełnie nie Star Warsowe co jednocześnie wpływa na...

Klimat, który ratują rewelacyjne zachowanie głównych postaci (Luke, Lando) w takiej roli wyobrażałem sobie ich po Powrocie Jedi. To co tutaj opisani na myśl przywodzi ich przygody z klasycznej trylogii budując doskonały klimat.

Chociaż w książce są sceny akcji to walki niestety nadal kuleją, nie ma tutaj szybkich zwrotów wydarzeń ani dramtycznych pościgów, ale można to wyjaśnić fabułą, która kładła nacisk na coś zupełnie innego.

Podsumowując tą książkę, nie mogę się nadziwić jak można było zepsuć tak ciekawą historię pierwszym niezbyt udanym tomem. Oczywiście Napaść na Selonii znacząco odbiega od tego co chcielibyśmy czytać ale i tak ratuje całą trylogię za co duże brawa.

jedI



Ocena końcowa
Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 5/10
Opis świata: 1/10
Opis walk: 4/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,54
Liczba: 28

Użytkownik Ocena Data
Oyabun 9 2012-05-09 22:28:38
Gavin 9 2004-10-15 20:41:34
krysiron 8 2007-06-10 12:58:40
Stele 7 2011-11-16 12:56:33
Payback 7 2010-06-24 23:44:15
Wolf Skywalker 7 2010-02-11 17:29:45
Boba Fett Hunter 7 2008-07-02 14:36:19
Freed 7 2004-05-29 22:14:13
Mark Swayze 6 2015-10-30 18:28:12
Apokalips 6 2013-07-13 16:49:50
Petru Kashin 6 2013-04-15 23:19:26
Rusis 6 2009-08-19 18:37:02
Pawos 6 2009-06-07 14:45:10
malakai 6 2007-04-24 22:04:38
young power jedi 6 2004-09-22 12:19:31
Wolf Sazen 5 2011-05-30 14:52:15
Cade Skywalker 5 2008-03-22 18:22:10
Lord Sidious 5 2006-10-08 08:59:37
Sky 5 2005-02-28 17:15:56
JORUUS 5 2004-05-11 21:25:58
Marcus Fenix 4 2009-08-02 21:39:35
Jedi-Lord 4 2009-03-20 04:56:57
Alex Wolf 4 2007-03-20 17:02:00
SALVO 4 2006-09-27 14:17:55
bmw830 3 2015-06-14 18:04:49
Shedao Shai 3 2012-01-06 23:28:22
Asturas 3 2005-01-09 12:01:25
Nadiru Radena 2 2004-05-14 17:21:16

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Bantam Books (73) Drew Struzan (34) Roger McBride Allen (3)

Komentarze (15)

W pewnych aspektach lepiej, a w innych gorzej, w porównaniu do tomu pierwszego. Nadal książka jest siłowo przeciągana do zakontraktowanych 300 stron, czy ile ich tam w oryginale było. Nie są to już na szczęście całorozdziałowe lądowania i całość czyta się znacznie sprawniej. Mimo to ponownie przez 80% tomu nic się właściwie nie dzieje, by na koniec eksplodować.

Główne postaci nie są tu nijak rozwijane. Tendra i Kalenda również wiele nie robią. Skupiono się jedynie na dwóch, które w poprzednim tomie wiele do roboty nie miały:

Mara Jade. Miło że jest, ale Roger ją kompletnie spartolił. Po Ostatnim Rozkazie nikt jej nie ufa? Po Mysteries of the Sith zachowuje się jak mugol i nie jest to nijak uzasadnione?
Thrackan Sal-Solo. Mi osobiście jego podobieństwo do Hana nie przeszkadza, aczkolwiek jest to nienaturalne. Dobrze ma ustawione dialogi i nie wiadomo co o nim myśleć. Złoty punkt całości.

Większość akcji jest właściwie tylko pretekstem do przedstawienia społeczeństw Dralów i Selonian. O ile Selonianie się całkiem dobrze bronią, to Dralowie są kudłatymi hobbitami i niczym więcej. Dodatkowo do tej pory wydawali mi się stateczni, a tu nagle wszyscy, czyli dwoje, biegają jakby owsiki mieli. Marcha zwłaszcza...
Znaczenie dla akcji mają tylko Bakuranie. Cała sytuacja "Nie mamy floty, wiec poprosimy frajerów z końca świata o pożyczenie" po wszystkich retconach jakoś się broni, aczkolwiek mogła zostać lepiej rozpisana. HIMS to zbyt mało na wciąganie w to Bakuran i nienerfienie NR? Ponoć w początkowym zamyśle autora, było zeswatać Luke'a z Gearielą dla uzyskania floty, jako kontynuację jego rozmowy z Mothmą z tomu poprzedniego, ale redakcja nie pozwoliła. Takie cięcia w fabule nie pomagają. Przydałoby się tu również jakieś wspomnienie o Calliście w rozkminach Luke'a.
Gdy Bakuranie jednak ruszają do akcji, dostajemy bardzo fajne opisy floty, nadzwyczaj dobrze przetłumaczone przez pana Syrzyskiego. Nie można tak było zawsze, panie Andrzeju?
Plusik za opis końca Thanty Zilbry. Co prawda Wedge nie bardzo jest tam generałem, latając z Łotrami i kursując promem ewakuacyjnym, ale o tak dobre opisy kataklizmu to nawet w nejce cieżko.

Drugi tom trylogii koreliańskiej jest o niebo lepszy niż pierwszy. Wątki zaczynają się komplikować i łączyć ze sobą i ciągle nie dostajemy jasnej odpowiedzi kto tak naprawdę stoi za insurekcją koreliańską. Thrackan Sal-Solo jest postacią z krwi i kości. Jego rozmowy z Hanem to jeden z najlepszych fragmentów książki. Lando a przede wszystkim Luke robią to co powinni już robić dawno w NR - biorą sprawy w swoje ręce i wychodzi im to całkiem dobrze. Zamiast beznadziejnego wątku Kalendy dostajemy więcej Mary Jade, której relacje z Leią są również bardzo ciekawe. Nawet dzieciaki z Chewiem mogą zaintereswoać. Szkoda tylko że gdzieś zatracił się klimat z części pierwszej oraz świetne opisy systemu koreliańskiego. Jeśli do tego dodam brak wartkiej akcji to dostajemy książkę mocno średnią. Przyznam, że po tomie pierwszym miałem również obawy co do opisów wypraw a zwłaszcza lądowań statków jednak na szczęście nic takiego nie miało miejsca. A że plusy równoważą się z minusami to ocena może być tylko jedna. 5/10

Drugi tom Trylogii Koreliańskiej jest pod wieloma względami lepszy od pierwszego. Książka napisana jest o wiele bardziej przystępnym dla czytelnika stylem przez co czyta się ją szybciej. Mimo to akcja posuwa się wolno do przodu a w niektórych momentach książka nudzi.

w "Napaści na Selonii" cieszą nawiązania do Expanded Universe. Podróż Luke'a Skywalkera na Bakurę i pojawienie się Gaerieli Captison to niewątpliwie plusy tej pozycji. Interesującym fragmentem książki są rozważania Skywalkera na temat niewykorzystanej szansy na poślubienie Bakuranki. Skywalker zachowuje się w końcu jak mistrz Jedi, pozostali bohaterowie również przypominają te z Starej Trylogii. Trochę absurdalny wydawał mi się wątek podejrzeń Hana i Leii w stosunku do Mary Jade.

W końcówce książki mamy dość ciekawą bitwę w przestrzeni kosmicznej, jednak te kilkanaście stron naprawdę interesującej akcji to jak na potencjał tej historii trochę za mało. "Napaść na Selonii" jest więc kolejną przeciętną pozycją spod pióra Rogera McBride Allena.

Ocena: 7/10

Książkę da się przeżyć aczkolwiek nie zachwyca niczym. Parę fajnych wątków, nic poza tym. Jest wiele lepszych książek, ale i kilka gorszych. Będzie 6/10

I to będzie kolejna książka którą pożyczy mi znajoma

Ksiazka jest kontynuacja Zasadzki na Korelli i to DOSLOWNIE -poniewaz mamy tu te samy wady i zalety (ale tych ostatnich jest zdecydowanie mniej).

Autor skonstruowal sobie prosta ale jednak dosc ciekawa fabule, problemem jest jednak ze niezbyt dobrze sobie poradzil z jej opisaniem. W ksiazce brakuje przede wszystkim dynamiki oraz klimatu przez co ma sie czesto wrazenie ze sie nie czyta ksiazki a raczej strzeszczenie fabuly na Wookiepeedii lub Ossusie. Postacie pozostaja dziwnie dretwe i sztywne (jedynym wyjaktiem jest moze Han a bachorach solo sie lepiej nie wypowiem - chociaz pewnie przesadzam) a rozmowy bwyaja czesto udane ale z drugiej strony sa one rowniez niezbyt ciekawie rozpisane by mogly robic jakies duze wrazenie na czytelniku. Niektore ciekawe watki zbyt szybko sie koncza a te raczej nieciekawe trwaja za to stanowczo za dlugo.

W Zasadce na Korelli w koncu w ostaniej czwartej czesci powiesci sie wreszcie pojawila jakas akcja i dynamika - w tej ksiazce tego niestety brak. Czytelnik nie czyta ostatnich stron z zapalem by sie dowiedziec na jakie wydarzenia morze sie cieszyc w czeciej czesci trylogi ale raczej dlatego by jak najszybciej skonczyc z ta raczej nie udana ksiazka.

Na koniec tylko dodam ze naprawde udaly sie autorowi nawiazania do innym pozycij uniwersum SW a przede wszystkim Paktu na Bakurze.

Ocena moja jest: 4/10
Napasc na Selonii to po prostu kolejna ksiazeczka SW na polce Fana, ktora niestety szybko zapadnie w niepamiec, nie wiecej i nie mniej.

Książka okazała się całkiem interesująca, pomijając kilka naprawdę nudnych momentów np. opis schodzenia Leii na prześcieradle chyba 5 pięter w dół. Opis wlókł się i wlókł się. Niestety nie mogę porównać do reszty książek z serii, bo nie jestem w ich posiadaniu. Myślę jednak, że w niedługim czasie je dokupię. Ocena końcowa: 5/10

Nie była taka zła. Owszem na niektórych momętach można było zasnąć, ale bez przesady

Po nizbyt udanej pierwszej części przyszedł czas na drugą o wiele gorszą. Wogle mnie nie zaciekawiła. Stawm 4/10

7/10 bylo by 5 ale 2 za Thrackena,wczesniej przed ta trrylogia czytalem Rajska pulapke wiec super

Jeszcze gorsza. Na wymioty się zbiera. Męka Gdyby nie to, że jestem fanem SW to by to spalił!!! 3/10 i niech sie cieszy, że nie 1/10

Średnia książka jednak wg mnie ma więcej wad niż zalet. Ćiekawy jest opis ucieczki Hana Solo z więzienia.

Poczatek dosyc nudnawy, akcja nabiera tepa dopiero w srodku ksiazki.

jeszcze lepsza od poprzedniej części i choć do czołówki trochę jej brakuje to pomysł na książkę jest fajny - 7/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.