Książki

The Old Republic: Oszukani

Autor: Paul S. Kemp
Oryginalny tytuł: The Old Republic: Deceived
Wydanie PL: Amber 2012
Wydanie USA: Del Rey 2011
Przekład: Anna Hikiert, Błażej Niedziński, Małgorzata Stefaniuk
Ilustracja na okładce: Marek Okoń
Stron: 320
Cena: 35,80 zł



Będzie to opowieść, której bohaterem jest Lord Sithów, Darth Malgus. Autor odkryje jego początki w zakonie Sithów, a także późniejsze triumfy i walkę z mistrzem Jedi, widzianą w zwiastunie, która dała początek ostatniej bitwie Wielkiej Wojny przed podpisaniem traktatu z Coruscant.


Recenzja Lorda Sidiousa

Oba zwiastuny „The Old Republic” wgniatają w fotel. Mowa tu oczywiście o Hope i Deceived. Aż chciałoby się wejść w taki świat i poczuć go, a jeszcze lepiej móc oglądać go na wielkim ekranie. One stanowią o pewnej sile marki jaką jest „The Old Republic”. Niestety w książkach, przynajmniej na razie, ta nowa marka nie została dobrze wykorzystana. Zarówno Fatal Alliance jak i osadzony w tym settingu Red Harvest są rozczarowujące. Jak sobie poradził Paul S. Kemp z tym tematem? Zdecydowanie lepiej niż jego poprzednicy, ale to wciąż nie znaczy, że jest to dzieło w pełni satysfakcjonujące.

Kempa dobrze wspominam z Rozdroży czasu, sympatycznej, przygodowej opowiastki, która jest świetnym oderwaniem od epickiej części uniwersum. Czegoś takiego właśnie spodziewałem się po „Deceived”. Jakiejś historii związanej z Darthem Malgusem, który pojawił się w zwiastunach gry. Ale to, co dostałem na początku książki, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To fenomenalna wręcz historia, która staje się nierozerwalną częścią uniwersum sagi. Zostajemy wprowadzeni w akcję już po bitwie na Alderaanie, gdzie obecnie trwają negocjacje pokojowe. Ale to jest jedno wielkie oszustwo. Malgus jest jednym z tych Sithów, którzy przeprowadzają Grabież Coruscant. A to już jest totalne złupienie, klimatyczne i fenomenalne. Dostajemy wręcz adaptację zwiastuna, tyle że głębszą bo więcej dowiadujemy się o postaciach. I to wyszło autorowi genialnie. Prawdę mówiąc liczyłem, że dalej pójdzie tym tropem, może nawet doprowadzi do podpisania traktatu na Coruscant. Niestety, gdy kończy się zwiastun poziom powieści powoli opada i idzie w kierunku prostej przygodówki, a nawet chyba bardziej platformówki, w której trzeba przejść do ostatniego poziomu, zmierzyć się z bossem i skończyć grę.

W dalszej części, niestety trudno mówić tu o jakiś głównych wątkach, książka jest raczej oparta na kilku głównych postaciach. Najważniejsza z nich to młoda Jedi Aryn Leneer, która w trakcie Złupienia Coruscant przebywa na Alderaanie. Niestety, podczas ataku na świątynię ginie jej mistrz, w dodatku zabity przez Dartha Malgusa. Zdesperowana postanawia się zemścić, wpierw musi znaleźć pomocnika, dowiedzieć się kto zabił jej mistrza, znaleźć winnego i się z nim zmierzyć, a po drodze obmyślić jak najlepiej się zemścić. Tak, ona jest Jedi, bez większych problemów, co najwyżej z kompleksami.

Jej pomocnikiem zostaje Zeerid Korr, ojciec rodziny, a poza tym szmugler, który ma trochę problemów z pracą. Oczywiście te problemy to najczęściej osoby z krwi i kości jak Vrath Xizor (na szczęście to człowiek, i choć to najemnik to nie ma nic wspólnego z Czarnym Słońcem). Jak łatwo zgadnąć, te problemy będą się ciągnąć za naszym przemytnikiem, ewidentnie stylizowanym na Hana Solo, no i będzie musiał je rozwiązać.

Dopiero gdzieś za nimi czai się Darth Malgus, Sith z problemami. Nie podoba mu się to, że Imperator chce zawrzeć pokój z Republiką, a Grabież służy jedynie ustaleniu swojej pozycji w negocjacjach. Malgus chciałby walczyć ze znienawidzonym wrogiem i go zniszczyć. Ambicje to on ma, tylko że jest stopowany przez innych Sithów, którzy stoją wyżej w hierarchii Imperium. Tu nie ma mowy o pseudo zasadzie dwóch, on jest tylko oficerem w armii, w dodatku posiadającym słabości. Jedną, ale chyba najważniejszą z nich, jest jego ukochana – Eleena. Niestety, choć nawet na okładce Malgus wygląda groźnie i trochę przypomina nawet Vadera bez hełmu, to do drewnianej gry Haydena mu wciąż daleko. Ta twi’lekanka, niemożność poradzenia sobie z pryncypałami sprawia, że siła i potęga Malgusa, którą znamy ze zwiastunów i widzimy w pierwszej części książki, szybko pryskają. A Malgus staje się produktem, którego nie powstydziłby się Haden Blackman. Choć trzeba przyznać, że Kemp i jemu stawia zadania do wykonania, które zmienią raz na zawszę Lorda Sithów. A przynajmniej sprawią, że nie będzie jedynie wyżywał się na słabszych.

Dla mnie ta książka jest w pewnym sensie odwróceniem Mocy wyzwolonej. Tam punktem wyjścia była gra, natomiast końcówka przeniosła nas na zupełnie inny poziom, wydarzeń ważnych w historii galaktyki. Tu jest dokładnie na odwrót, najważniejsze rzeczy dzieją się na początku, resztę można sobie odpuścić. Bo ani wejście w psychologię niektórych postaci nie udało się autorowi, ani zawiązanie własnej akcji nie wyszło. W dodatku znów jest to pozycja stosunkowo krótka (a wydana w oryginale w twardej okładce), więc po wprowadzeniu postaci nawet nie ma tu miejsca na rozwinięcie, jest tylko i wyłącznie przeciąganie, by koniec nie nastąpił zbyt szybko. Najgorsze jest to, że trudno mi tę książkę jednoznacznie ocenić. Bo jako przygodówka, której się spodziewałem, wypada poniżej moich oczekiwań, ale Złupienie Coruscant to coś, co mi się bardzo podobało. I żałuję tylko, że Kemp nie zdecydował się by zbudować oś opowieści na tym wątku. Pewnie wyszłoby fenomenalnie. A tak, pozostaje mieć nadzieję w Kapryshynie, może jemu uda się dobrze wykorzystać ten setting.

Temat na forum.




Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 7/10
Opis świata: 7/10
Rozmowy: 6/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,75
Liczba: 122

Użytkownik Ocena Data
Astaal 10 2017-01-06 16:37:45
Nezer 10 2016-09-08 14:21:24
CC-3636 10 2016-08-16 22:14:57
blaza24 10 2016-05-04 23:22:14
Lanoree Brock 10 2016-02-16 18:32:10
ŚwietlnyPejczyk 10 2016-01-03 12:57:28
Rebly 10 2015-11-11 13:16:12
Kamino_Mando 10 2015-06-04 23:27:17
Anduril 10 2015-05-09 15:43:19
Moira 10 2015-03-08 09:34:09
KuKmal 10 2014-08-01 17:25:02
cybergonzo 10 2014-05-15 08:27:31
Keran 10 2014-02-01 12:25:41
księżniczka Leia 10 2013-08-08 13:06:45
Drumcore 10 2013-07-13 15:46:32
olszastefan 10 2013-02-04 01:53:08
DarthBane66 10 2012-08-31 20:10:45
Mistrz Mateusz 10 2012-05-27 11:40:03
smajlush 10 2012-05-07 21:48:08
Alex Wolf 10 2012-05-03 10:54:42
settlers2 9 2017-01-22 05:00:15
lokospoko 9 2016-08-04 10:22:57
mradrut 9 2016-04-27 20:03:46
mcluckiewicz 9 2016-04-24 17:35:25
stanley_89 9 2015-12-17 13:10:52
THE_ONE101 9 2015-11-16 17:49:59
mckenziee87 9 2015-02-18 20:13:52
Darth Paula 9 2014-11-02 11:02:53
Anakin585858 9 2014-08-02 12:09:19
petrosdbz20 9 2014-07-25 16:43:12
Kheperseth 9 2014-06-09 12:18:49
Jamboleo 9 2014-05-21 08:21:54
Kiti 9 2014-02-23 13:37:33
FEL-1996 9 2014-02-06 12:06:01
Aquaster 9 2014-01-21 00:35:07
dywan 9 2014-01-16 09:01:38
Apophis_ 9 2013-07-21 05:30:19
Xalkigo 9 2013-07-14 18:31:51
orszulas 9 2013-04-04 02:09:22
słomiany 9 2013-01-04 20:23:59
Shedao Shai 9 2012-12-05 04:02:01
Light Side 9 2012-09-07 07:43:56
GodVader8 9 2012-08-11 23:12:58
szczypiorofix 9 2012-06-03 20:48:29
RafSwi7 9 2012-05-05 22:27:49
Lord Magnuson 8 2016-12-30 10:54:27
Rakso311 8 2016-11-23 19:35:14
wajdi 8 2016-08-25 08:15:50
Nowciu 8 2016-06-29 11:25:41
rotkiw2001 8 2016-06-04 20:17:35
Kacux 8 2016-04-18 10:16:33
Lord Kenobi 8 2016-03-27 11:53:03
Vorrg 8 2016-02-21 22:32:02
Drakullak 8 2015-09-19 17:09:25
Lord Jabba 8 2015-03-25 23:58:40
Jankiel 8 2014-12-21 22:34:10
DarthMichal 8 2014-11-11 12:31:49
maly619 8 2014-08-12 13:50:57
I3althazaar 8 2014-03-28 21:05:40
Flash_PL 8 2014-03-12 17:19:01
Sen z Nieskończonych 8 2013-12-27 12:10:11
timosis 8 2013-11-25 21:31:55
piter89 8 2013-11-19 00:44:33
Biniek 8 2013-09-20 19:12:11
Murdock 8 2012-08-04 01:03:40
Apokalips 8 2012-07-01 11:34:10
Darth Zanghi 8 2012-06-07 18:03:51
Vitalis 8 2012-05-27 20:37:28
Freed 8 2012-05-14 13:46:42
Wolf Sazen 8 2012-05-11 00:01:36
Hego Damask 8 2012-04-28 16:57:47
Rusis 8 2011-11-01 23:31:15
Ephant Mon 8 2011-05-21 15:09:50
bmw830 7 2017-09-28 21:36:31
Anastazja Kenobi 7 2017-07-19 21:32:13
firer 7 2016-09-26 23:13:53
kangur 7 2016-06-14 16:45:45
Wooki3 7 2015-12-29 19:22:21
Sourpuss 7 2015-12-19 21:55:01
DarthRevan210 7 2015-08-13 22:06:28
Ludzik1993 7 2014-12-14 23:58:41
Arca Jeth 7 2014-11-30 16:35:42
darthTenebrous 7 2014-08-01 20:58:23
napoleon 7 2014-05-13 14:29:21
Krzysztof88 7 2014-05-09 12:03:34
Ren Kylo 7 2014-04-13 14:02:41
RafalS 7 2014-03-06 20:07:22
cyper 7 2014-01-29 21:41:58
Lord of Hunger 7 2014-01-06 04:53:43
Darth Erderer 7 2013-09-25 10:30:43
Darth Spirit 7 2013-04-14 23:22:46
Nadiru Radena 7 2013-04-14 16:11:38
Adam Vader 7 2012-12-28 12:13:46
Petru Kashin 7 2012-12-14 13:12:37
LordN 7 2012-11-14 20:12:45
opinus 7 2012-11-03 13:38:24
Burzol 7 2012-08-15 13:19:16
Anisky 7 2012-06-29 13:06:45
Oyabun 7 2012-05-29 22:47:12
Qel Asim 7 2012-05-24 15:50:16
Lord Sidious 7 2011-04-11 20:41:31
-Piccol+ 6 2017-06-13 16:16:09
San Holo 6 2016-05-28 11:10:15
rebelyell 6 2015-05-18 22:17:23
carrignarone 6 2015-04-08 15:25:36
Adakus 6 2015-02-20 16:33:22
Szyszy 6 2014-12-08 23:36:33
Ludwik 6 2014-10-21 00:16:31
KOTORManiaK 6 2014-02-07 00:42:00
Wookie3e 6 2012-03-11 03:21:25
Anor 6 2011-08-01 23:48:39
Ubi Dub Skubi Dub Kenubi 5 2016-06-03 23:39:28
John Doe 5 2015-03-19 14:48:51
yaeko 5 2014-03-19 21:05:11
Nestor 5 2012-09-07 14:53:26
NieznajomyGość 4 2016-12-30 20:06:28
Onoma 4 2015-08-22 16:03:31
mic03 4 2015-08-15 11:49:15
doomestos 4 2013-10-16 14:44:26
Jaco 303 2 2017-04-10 14:39:11
Elendil 2 2015-02-20 00:21:47
masterjade 1 2013-02-05 22:15:34

Tagi: Del Rey (210) Marek Okoń (1) Paul S. Kemp (11) The Old Republic (16)

Komentarze (33)

sceny walki opisane bardzo dobrze, zakończenie, cóż wolę inne zakończenia :D, ogólnie całość na plus

Bardzo dobra książka. Historia momentami przypomina "Łowcę z Mroku"... z tym że tutaj mamy dobre zakończenie - to na które liczyłem w "Łowcy"

Książka słabsza od "Revana". Postaci i relacje między nimi niespecjalnie przypadły mi do gustu i ogólnie cała fabuła. To uderzenie na Coruscant jakoś mało przekonujące, nawet jak na świat SW. Poza tym czytając tę książkę miałem wrażenie, że to wszystko już po prostu było... Moja ocena 5/10.

2/10, a bolesne szczegóły za chwilę na forum ;)

8/10. Bardzo podoba mi się styl pisania Kempa i tym razem również mnie nie rozczarował. Książka potrafiła mnie zaskakiwać, a jednocześnie potrafiłem wczuć się w główne postacie. Mi się bardzo spodobała. ;)

Jako, że poprzednią moją książką był Revan, tą starałem się odnosić w ocenie właśnie do niego. I cóż. Pierwsza od dawna książka, której zakończenie mi się spodobało. Może trochę za dużo przemyśleń i analiz wewnętrznych, ale akcja przednia.

Nie była zła, szczególnie podobały mi się opisy walk, wyjątkowo dobra robota. Co prawda trochę się zawiodłem, bo tak naprawdę Malgus schodzi tu trochę na 2. plan, a ja liczyłem że książka będzie poświęcona gł. jemu, ale i tak nie żałuję. Zasłużone 8/10.

Całkiem nieźle się czytało.Ocena 7/10.

Nie zgadzam się z oceną dla mnie powinno być 10/10 a przynajmniej 9/10 każdy fan TOR powinien być usatysfakcjonowany po przeczytaniu tej książki trzyma poziom.

Książka całkiem nieźle napisana, choć nieco schematyczna. Ciekawe zakończenie, nawiązujące do fp z gry.

8/10
Książka dobra, napisana lekkim językiem. Fabuła może nie powalająca, ale ciekawa...

Fajna książka ale troszkę przydługa. Mimo to warto ją przeczytać. Autor wgłębił się w psychologie i odczucia wewnętrzne bohaterów. Akcje jest dosyć ciekawa, opisy walk bardzo mi się podobały. Początek jest też niezły gdzie opisano atak na Coruscant.
Moja ocena książki to 7.

Niezła książka, przyjemnie się ją czytało, ale zdecydowanie spodziewałem się czegoś innego. Zamiast kolejnej przygodowej opowiastki, miałem nadzieję, na jakieś ciekawe spojrzenie na podpisanie Traktatu na Coruscant.

Według mnie książka średnia trochę ciężko mi się ją czytało. ocena 6/10

Druga najlepsza z TOR'a zaraz po Revanie.

Książka świetna to co uwielbiam w starej republice i postać Malgusa bardzo mnie zaciekawiła. 10/10

Ocena bastionowa moim zdaniem dobra 7/10. Jak czytałem to zauważyłem, że autor czerpał swe pomysły z innych źródeł, które znam (nie SW) ale dość sprytnie to wykonał i za to lubię tę pozycję.

Dobra, w końcu zebrałam się, żeby ocenić tego gniota. Oczywiście na 1. To zdecydowanie jedna z najgorszych książek SW, jakie miałam (nie)przyjemność czytać. Ze słynnymi gniotami, takimi jak np. nieśmiertelna "Planeta Zmierzchu" wygrywa tylko tym, że człowiek lżej się przez nią przebija.

Mówiąc szczerze: ilekroć patrzę na entuzjastyczne oceny, jakie zbiera to coś, przecieram oczy ze zdumienia. Książka fabułę ma denną: złupienie Coruscant. Pojedynek złego Sitha ze szlachetnym Jedi, zakończony zaszlachtowaniem tego ostatniego. Standard. A potem: ach, biedna padawanka, która owo zaszlachtowanie wyczuwszy, nic to że szkolona na Jedi, którzy zemsty i innych negatywnych emocji uczą się wyrzekać, postanawia krwawy odwet i jest przy tym tak zajadła jak pekińczyk ze wścieklizną. Och jak się boimy! (o oryginalności, czy też jej braku, takiego pomysłu, nawet nie wspomnę). Na koniec sumienie ją rusza i wyrzeka się zemsty, tjaa.

Sam Sith pierwszoplanowy (Malgus) cierpi niczym młody Werter przez pół książki, ze względu na swe, ach, jakżeż niewygodne dla kogoś takiego jak on - Sitha złego i mrocznego - uczucie do Twi'lekanki (ach, ta starwarsowa sztampa - twi'lekanka - uosobienie kobiecości, seksapilu i czego tam jeszcze. Tutaj akurat również uciśnionej piękności, którą główny bohater uratował, a ona rzecz jasna się w nim zakochała. Nie mówiąc o tym, że traktuje go jak kogoś w głębi duszy nieszczęśliwego, któremu ona może pomóc. Mary Sue w postaci czystej i skoncentrowanej). Na koniec Sith Sithem mrocznym i złym pozostaje, rzuciwszy miłość w diabły. Nic to, że takiego rozwiązania spodziewałam się już od pierwszym pojękiwań Malgusa nad tym, jak to jego uczucie do Eleny jest takie... niesithowe i zakłóca jego oddanie Ciemnej Stronie.

W ogóle Malgus jest wtórny i sztampowy do bólu - to taki niedorobiony Vader starwarsowej starożytności. Nawet wygląda podobnie (części pancerza, respirator, łysa czacha i pokancerowana gęba) i w podobnych okolicznościach (starcie z Jedi) swoją urodę postradał. Zapędy Werterowskie też dzielą (Anakin miał swoją Padme, Malgus swoją Eleenę. Obie odeszły z tego padołu łez, co ostatecznie przypieczętowało związanie się bohaterów z Ciemną Stroną. Tak, wiem, że winnych okolicznościach, że Anakin na Ciemną Stronę przeszedł chcąc ratować Padme, a Eleena pojawiła się w życiu Malgusa, gdy ten już był Sithem, ale efekt końcowy wyszedł podobnie. Co więcej obie panie były kimś, kto w pewnym sensie powstrzymywał odpowiednio Anakina i Malgusa przed kompletnym oddaniem się ciemności. Inna sprawa, że gdyby okazało się, że Padme jakoś jednak przeżyła narodziny bliźniąt i potem spotkałaby Anakina-Vadera już unurzanego w Ciemnej Stronie po czubek łysej głowy, nie wiadomo, czy tym razem naprawdę nie skończyłaby ginąc z jego ręk,i jak Eleena z ręki Malgusa. W końcu już na Mustafarze był bliski uduszenia jej. No. koniec dygresji o podobieństwach ról Padme i Eleeny.)

Ogólnie: Byłam tą książką zniesmaczona i omal nie zadeklarowałam, że już nic więcej z serii Old Republic nie przeczytam. Na szczęście Fatalny Sojusz okazał się nieco lepszy, tak więc koniec końców nie postawiłam na OR krechy tak do końca.

Książka całkiem niezła chociaż nie wykorzystała genialnego potencjału jaki w niej drzemał. Postacie ciekawe, czyta się szybko ale później troche "płytko" 7/10

Liczyłem, że to będzie historia z negocjacjami pokojowymi w tle, która nam nieco naświetli realia tego okresu. A tak z fajnego punktu wyjścia autor poszedł w przygodówkę (klimat jak z Ruin Dantooine...). Nie czyta się tego źle, ale chciałem coś bardziej epickiego i związanego ze światem TOR.

Książka nie posiada rozmachu innych tytułów osadzonych w świecie Star Wars, ale - jeśli potraktujemy ją jedynie jako książkę przygodową, ot, na jeden wieczór - potrafi czytelnika wciągnąć. Polecam.

Świetna książka,przeczytałem ją w trzy dni.

Zaskakujaco fajna przygodówka, świetnie splecione wątki, niezłe akcje i bardo RPGowe postacie. To prosta historia, gdy tylko autor ma szansę napisać o czymś filozoficnzym, natychmiast się wycofuje, ale książkę czyta się szybko i z przyjemnością. 7/10

Świetna książka. Jedna z moich ulubionych a nie jestem fanem TOR. Nawet nie grałem w KOTORy i TORa.
Gorsza od Revana ale bardzo przyjemnie się ją czyta. Nie rozumiem oceny. Powinno być przynajmniej 8. Ode mnie 9.

Książka jest genialna. Pod względem ogólnej "fajności" porównywalna z Revanem. Kompletnie zaskakująca w końcówce. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to lekko przesadzone walki z rzucaniem postaciami na 10-20 metrów, ale być może tak musi być. Ogólnie książka bardzo mi się podobała. Tak jak Revana wchłonąłem ją w dwa dni.

Książka niesamowita, genialna i fantastyczna! Od tej pory to moja ulubiona książka z SW! Świetnie opisane walki, na przykład pojedynek Malgusa i Zallowa, lecz także pojedynek Malgusa i Aryn w zgliszczach Świątyni Jedi oraz Zeerida i Vratha. Dobry był również opis świata SW. Dialogi też mi się podobały. Świetnie byli także opisani bohaterowie, tacy jak: Aryn Leneer, Zeerid Korr, Darth Agraas, Vrath Xizor i wielu, wielu innych. Konflikt pomiędzy Malgusem, a Adraasem także mi się podobał. Ta książka ma klimat SW, i z czystym sumieniem mogę ją polecić wszystkim fanom TORa.

Ocena książki: 10/10

Niech Moc będzie z Wami.

Przeczytane... W porównaniu do "Revana" książka jest kiepska, ale mimo to i tak trzyma wysoki poziom. Są momenty w których nie sposób się oderwać od czytania - atak na Świątynię Jedi, skok Zeerida i Aryn, zakończenie konfliktu między Malgusem i Adraasem. Poza tymi scenami szału niestety nie ma! Czyta się względnie szybko. Dużym minusem jest to że książka nie ma klimatu gry The Old Republic, możnaby zmienić nazwiska postaci i wkleić tą powieść w czasy po ROTJ.
Po "Deceived" przyszedł czas na "Fatal Alliance"... być może tutaj będzie więcej TORowego klimatu.
Póki co z tej serii najlepszy jest "Revan", któremu z czystym sumieniem wystawiłem 10/10, a "Deceived" ma u mnie 7/10

Dosłownie wchłonąłem, jak na SW świetna - 10/10.

Co prawda książka opisuje tylko 2 dni ale dzieje się naprawdę dużo.Ja się nie nudziłem przy tej lekturze.Zeerid przypomina trochę Hana Solo ale....:)można to przełknąć. Daję zasłużone 10/10 i czekam na kolejne książki Kemp'a.

Przygodowo książka może być oceniona wysoko, ale niestety mam wrażenie, ze za dużo tu kalek z filmów, jakoś każdy z bohaterów ma coś z od filmowego pierwowzoru, co powoduje, że pozycja banalnieje. Oczywiscie są godne momenty i to dla nich warto przejść przez lekturę. Ciekaw jestem natomiast jak zamierzają postąpić z następnymi pozycjami z serii na ile pociągną pewne kwestie, a na ile będą odnosić się 'zwiastunowo' do pozycji.

8/10 must have dla fanbojów SWTORa (1/3 akcji to okoliczności trailera deceived); dla pozostałych - dobra książka z wartką akcją, ale za krótka i za droga - lepiej poczekać na softcover albo wydanie pl

mam, czytam... na razie całkiem niezłe, tylko nadal drogie (70zł, z USA czy UK jeszcze drożej) i krótsze niż Fatal Alliance (250 stron, FA miało 420 przy tej samej cenie), wydanie nadal lux (duży format, hardvocer)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.