Różne

Star Wars, Egmont i My

11 Październik 2001, Czwartek

   Ci nieliczni, którzy czytają moje teksty, wiedzą że raczej unikam pisania na serio, zaś mieszania się do wszelkiej "polityki" po prostu nie znoszę. Jednak to co ostatnio wydarzyło się wokół zapowiedzianych przez Egmont komiksów zmusza mnie do zabrania głosu w tej sprawie. Ostrzegam jednak, że zamierzam być równie zabawny jak Tarkin.

    Nikogo z Was nie muszę chyba przekonywać że w Polsce jest raczej niewiele dostępnego stuff'u. Gdzieniegdzie trafiają się jeszcze jakieś smętne resztki pozostałe po promocji Epizodu I. Jedyną firmą, której starwarsowe produkty trafiają do sklepów jest Amber. Do niedawna również na rynku komiksów panowała zupełna posucha. Dlatego też wiadomość o planowanym prze Egmont "kontrataku" wprawiła mnie w świetny humor. Nie tylko dlatego, że jestem miłośnikiem komiksów. Uważam, że stanowią one jedno z najważniejszych źródeł naszej wiedzy o Galaktyce. Ich autorzy, niektórzy tak wybitni jak Stackpole czy Zahn, nie tylko opowiadają nam swoje historie. Oni je nam pokazują! Dzięki rysownikom mamy możliwość zobaczyć światy i istoty, o których dotąd mogliśmy tylko czytać. To właśnie z komiksów znamy Marę Jade, Shuga Ninxa czy choćby Admirała Thrawna.

    Dlatego właśnie każdy komiks pojawiający się na naszym rynku witam z taką radością. Ale okazuje się że nie wszyscy podzielają moje uczucia. Kiedy przeczytałem na ICO komentarz o planach wydawniczych Egmontu, po prostu mnie zatkało. ICO jest jedną z najważniejszych w Polsce stron strawarsowych. To, co pisze się na ICO jest starannie czytane przez wielu różnych ludzi. Nie tylko przez fanów.

    Na reakcję z Egmontu nie trzeba było długo czekać. Przypominam, że zarówno magazyn komiksowy, jak i trzy zapowiedziane tytuły (Cienie Imperium, Karmazynowe Imperium I i II) są dopiero w planach! I jeśli pojawia się poważny głos, mówiący że fani w Polsce nie są specjalnie zainteresowani tymi publikacjami, nic dziwnego że ktoś w wydawnictwie może zechcieć jeszcze raz wszystko przemyśleć. Tymczasem ja wiem, że większość z nas jest zainteresowana, i to mocno!

    Przypominam zatem, że nie każdy z nas ma kartę kredytową albo wujka w Ameryce, dzięki którym może kupować komiksy w Amazonie lub dostawać je w prezencie na gwiazdkę. Mogę się założyć, że większość fanów nawet nie ma dostępu do sieci! A co z tymi wszystkimi, którzy mieszkają w małych miastach i na wsi? Czy oni nie mają prawa kupować komiksów po polsku, za stosunkowo rozsądne pieniądze (przypominam, że komiks w Amazonie kosztuje trzy do czterech razy drożej)? Trzeba czasem spojrzeć trochę dalej, niż na koniec własnego nosa.

    Jeśli zaś chodzi o dobór tytułów, mam do powiedzenia dwie rzeczy:

    Po pierwsze - o gustach, podobnie jak o kolorach i damskiej urodzie, się nie dyskutuje. To, co podoba się jednemu, nie koniecznie musi podobać się wszystkim innym (ja na przykład uważam za najlepszy cykl powieściowy "Kryzys Czarnej Floty").

    Po drugie - adres mailowy do Egmontu nie jest zastrzeżony. Każdy może tam napisać i zaproponować swoje typy. I korzystajcie z tego ile tylko możecie.


   Mam nadzieję, że reakcja fanów przekona decydentów z Egmontu, że warto jednak w Polsce wydawać starwarsowe komiksy. Stąd moja gorąca prośba: za każdym razem, kiedy wejdziecie na stronę, klepnijcie w podany poniżej adres i napiszcie chociaż jedno zdanie. Np. - "Opowieści o Jedi", albo "Maul vs. Black Sun". Zrozumieją, gwarantuję.

- Egmont sk@egmont.pl
EPLAMS@egmont.pl
dorota_l@egmont.pl

Garindan.




Tagi: Egmont Polska (495)
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.