Komiksy

Czystka: Ukryte ostrze


Tytuł oryginału: Purge: The Hidden Blade
Scenariusz: Haden Blackman
Rysunki: Chris Scalf
Litery: Michael Heisler
Okładka: Chris Scalf
Tłumaczenie: Maciek Drewnowski
Wydanie PL: Egmont 2011 w Star Wars Komiks #1/2011
Wydanie USA: Dark Horse 2010


Recenzja Lorda Sidiousa

Przyznaję, że nie raz zdarzało mi się wątpić w umiejętności Hadena Blackamana jako scenarzysty. Trochę przypomina to totolotek, nigdy nie wiadomo co się trafi, można próbować, można też sobie odpuścić. Ale szansa na milion zawsze istnieje, podobnie jak na przegraną. Tym razem może szóstki nie trafiliśmy, ale kto z nas pogardziłbym piątką?

I choć nie raz wspominałem, że jestem fanem twórczości Johna Ostrandera („Dziedzictwo”, Czystka: Sekundy do śmierci czy Czystka), to tym razem przyznaję, że zmiana scenarzysty wyszła opowieści na dobre. I to właśnie za sprawą Blackmana, który niejako uwziął się na postać Dartha Vadera, w mniej lub bardziej udanych opowieściach, jak ostatnio w The Force Unleashed II. Tym razem jednak twórcy nie tylko udało uchwycić sedno postaci, ale poruszyć ton, którego bardzo brakowało, a przy tym nie wejść w sztampę.

Znamy zasady Czystki. Pozornie więc istniały dwa rozwiązania fabularne. Albo komiks będzie nudny i przewidywalny, bo Vader rozwali wszystkich po kolei, albo będzie nudny i wnerwiający, bo Vader po raz kolejny okaże się największą ciotą w galaktyce. Wydawało się, że nie ma trzecie drogi, ale na szczęście znalazła się. Darth Vader w nowej skórze w końcu staje na nogi. W walce jest niepokonany. Nie ma przeciwnika, który mógłby rzucać nim jak „przysłowiowy” Starkiller. A już na pewno nie zrobi tego żaden ukrywający się strachliwy Jedi. Rozwiązanie siłowe nie powstrzyma Mrocznego Lorda Sithów, ale czy to nie spowoduje, że zacznie on okazywać słabość zupełnie innego rodzaju? Że pewność siebie zasłoni mu prawdziwe zasady gry? Że zbijając kolejnego pionka przegra bitwę, pozostając mimo to niepokonanym w polu? Są większe cele, którym może służyć wojownik, więc gdy staje oko w oko z przeciwnikiem musi pamiętać, tę naukę, którą my znamy z „Nowej nadziei”. Tam podczas starcia z Vaderem, Ben mówi, że jeśli zostanie zabity, stanie się potężniejszy. Że wygra. Pozornie głupie, ale wszyscy wiemy jak to wyglądało. Kenobi mógł wrócić jako duch, a jego poświęcenie sprawiło, że Luke mógł rzucić Imperium na kolana. Mimo to, w tamtym starciu Darth pozostał niepokonany, to jednak Obi-Wan zwyciężył, ponosząc przy tym śmierć. Tu mamy bardzo podobne rozwiązanie, z tym, że Vader jest jeszcze młokosem. Młodym Sithem, który się jeszcze się nie wyszalał, który wciąż musi się wiele nauczyć, który wciąż ma za duże mniemanie o sobie. Zwłaszcza gdy znów staje na nogi, jego ego powoduje, że przestaje myśleć. Wpada w szał, kieruje się furią. Za to go kochamy. Ale jeszcze musi się wiele nauczyć. I to mi się bardzo podoba. Pojedynek z Benem był bardzo emocjonalny, w końcu to starcie dawnych przyjaciół. Tutaj jest inaczej, głębiej wchodzimy w Vadera, który jeszcze nie wie, co może, a czego nie potrafi w nowej zbroi. Jest jak antybohater w roku zero, dopiero się poznaje. I to pięknie. Dodatkowo zmienia także wymowę poprzednich tomów, jeśli spojrzymy na nie z pewnej całościowej perspektywy. Vader musi się także nauczyć patrzeć globalnie i pewnie zrobi to pewnego dnia, by stać się ikonicznym czarnych charakterem. Blackman dokładnie odkrył to, czego brakowało nie tylko tej serii, ale i samej postaci.

Gdzieś tam w tle przewija się wątek Imperatora, planety Ovotan czy produkcji AT-AT. To jednak nie odgrywa istotnej roli w tej opowieści. Jest to tylko i wyłącznie tło, i moim zdaniem to właśnie trochę kuleję. Bo zwłaszcza w pierwszej części „Czystki” przeciwnicy byli bardziej widoczni. Teraz jest to mistrz Jedi Hylon, który równie dobrze mógłby pozostać bezimienny. I to chyba właśnie Blackmanowi nie wyszło, nie miał pomysłu na postać która stanie naprzeciw Vadera, ani nie miał jaj, by pójść tropem Stovera i zmierzyć się z konfliktem psychologicznym. Nie umniejsza to jednak opowieści. Historia Vadera nadal pozostaje genialna, tym bardziej, gdy się ją porówna z opowieściami o nim jakie dostajemy ostatnio.

Druga strona medalu to warstwa graficzna. Do naszej starwarsowej galerii autorów dołącza Chris Scalf (dotychczas zrobił tylko kilka okładek do „Dziedzictwa”, a obecnie pracuje nad serią „Blood Ties”) i przyznaję, że to nabytek nad wyraz cenny. Kadry sprawiają wrażenie malowanych, zwłaszcza tła wyglądają znakomicie. Dla mnie ten komiks świetnie się ogląda, potrafi przyciągnąć oko. Może nie wszystko jest arcydziełem, ale chyba po jednym komiksie jeszcze za wcześnie mi wyrokować o tym, co jest manierą tego artysty, a co zabiegiem scenarzysty, który oddano wizualnie. Niemniej jednak jest to dość ciekawe dzieło, a niektóre kadry wbijają w fotel.

Trzecia „Czystka” to rewelacyjny komiks. Taki jakich dawno brakowało, zwłaszcza w epoce rozbrajania Vadera. Tu Mroczny Lord Sithów znów jest silny, ale wciąż musi się jeszcze dużo nauczyć. Ale w walce wymiata. I o to chodziło.


Oficjalny temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 10/10
Rozmowy: 8/10
Rysunki: 9/10
Kolory: 8/10
Opis świata SW: 9/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,62
Liczba: 26

Użytkownik Ocena Data
szymon3258 10 2016-02-28 18:25:24
Bolek 10 2014-05-30 13:40:42
WebSky757 10 2013-04-08 22:18:25
Darth Zabrak 10 2012-04-14 07:04:12
Reviusz 10 2012-01-09 17:32:02
Obi-Wan Skywalker 10 2011-07-01 11:53:54
Jenari 10 2011-07-01 09:30:12
plokon 10 2011-03-10 08:47:15
luke_mrc 10 2011-02-04 21:40:57
San Holo 9 2016-04-15 14:13:02
Donmaślanoz14 9 2014-10-23 17:59:18
Murdock 9 2012-04-06 13:11:25
Lord Jabba 9 2011-07-02 12:19:03
jaroslaw1922 9 2011-04-22 16:31:22
GiP 9 2011-03-07 20:03:34
Melethron 9 2011-01-17 19:29:31
Lord Sidious 9 2011-01-16 21:43:27
rajmund 8 2013-04-18 13:43:01
Onoma 8 2011-07-29 17:15:08
Vergesso 8 2011-01-17 20:20:43
Crystiano02 7 2016-09-04 14:29:46
FEL-1996 7 2014-02-15 15:54:07
Darth Kasa 7 2012-01-06 22:37:51
Sebastian Kenobi 7 2012-01-06 18:16:57
Mark Swayze 6 2015-10-30 18:55:58
Shedao Shai 4 2016-05-24 12:29:24

Tagi: Chris Scalf (11) Czystka (Purge) (7) Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (495) Haden Blackman (34)

Komentarze (3)

Za samą warstwę graficzną można dać 8/10. A historia też całkiem dobra.

Bardzo ładne rysunki i trzyma klimat. 10/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.