Twórczość fanów

Hierarchia społeczna

Autor: jedI
Sierpień 2002

Ciemne korytarze więzienia separatystów napełniały go grozą i przerażeniem. Tworzyły niekończącą się sieć połączeń i przejść, które były labiryntem nie do pokonania.
Labirynty- znał je z lat dzieciństwa, zawsze były one dla ludzkiej inteligencji jednym z największych wyzwań. Nawet później kiedy skończył studia na Uniwersytecie Alderaańskim i zdobył doktorat nie zaprzestał badań mających go kiedyś doprowadzić do wynalezienia klucza umożliwiającego wyjście z każdego labiryntu.
W tej chwili miał jednak inne zmartwienie, błądził już od paru godzin nie napotykając na swojej drodze nic prócz pustych cel. Kiedy go tutaj przywieziono kompleks był pełny- teraz czuł się tutaj jak w grobowcu.
-Witam pana.
Efez Maorn, profesor logiki podskoczył ze strachu, upadł na ziemię zasłaniając się rękami przed niewidzialnym przeciwnikiem.
-Niech się pan nie obawia.
Najpierw dostrzegł humanoidalny cień na ścianie a potem srebrzystego androida protokolarnego przyglądającego się mu z zainteresowaniem. Gwałtownie podniósł się obciągając swój kombinezon i przyjmując godniejszą pozycję.
-Kim jesteś?- Zapytał starając się nie zdradzić swojego zdenerowowania. -Jednym z więźniów.
Maszyna? Więźniem? Ciekawa teoria, Efez nigdy by w to nie uwierzył, gdyby nie zauważył wytopionych na czole androida numerze aresztanta.
-Witam.- Odparł.-Nazywam się Efez Maorn.
-A ja C12R2345-PO7.- Maszyna machinalnie przechyliła swój korpus do przodu.
-Będę ci mówił C12.- Profesor zaplótł ręce za plecami.
-Czemu.- Odpowiedział lekko oburzonym głosem android.- Czy dlatego, że jest pan człowiekiem uznaje pan, że może skracać moje imię. Ja nie mówie do pana Ef.

Maorn był lekko zaskoczony monologiem swojego kompana, który natarczywie podążał za nim. W świecie po za labiryntem pewnie odtrąciłby jego towarzystwo ale tutaj, mógł mu się przydać taki- chodzący kalkulator.
-A więc dobrze C12R2235-PO8
-Nie tak.- Robot stanął w miejscu.- Widzisz, już wszystko pomyliłeś, a w pierwszej chwili uważałeś się za istotę wyższą ode mnie. C12R2345-PO7. Efez wolał to przemilczeć. Nie wiedział skąd wzięła się tutaj ta maszyna i nie wiedział jakie ma zamiary. Zgodnie z trzeźwym rozumowaniem, mógł mu on być przydatny w pustym labiryncie, mimo to korciło go aby poznać historię towarzysza.
-Jak się tutaj znalazłeś ?- Zapytał przemierzając kolejne już identyczne arkadowe wejście.
-Przypuszczam, że tak samo jak ty. Kiedy Republika zaatakowała więzienie, otwarły się wszystkie cele, ja niestety w tym momencie regenerowałem energię.
-Regenerowałeś ? Myślałem, że androidy mają wbudowany jakiś czujnik ostrzegający przed nadmiernym ruchem. Musiało tu być niezłe zamieszanie.
-Ale czujniki się psują.- Odparł robot jednocześnie narzucając im nowy kierunek marszu.
-Psują ?- Zapytał z niedowierzaniem Maorn.
-Czemu się dziwisz. Ty, jak sądzę, przespałeś całą tą akcję a ludzki organizm też wykształcił mechanizmy ostrzegania. Jak widzisz nie tylko maszyny są zawodne.
Czuły punkt, Efez domyślał się wszystkiego co się tutaj wydarzyło a słowa androida tylko go w tym utwierdziły. Najgorsze, że zaczynał opadać z sił i odczuwać głód.
-Odpocznijmy.

-Ile będzie 7x2345?- Zapytał profesor.
-16415.- Odparł niemal natychmiast robot.-Czy mogę wiedzieć po co ci ta informacja?
-W trakcie drogi przemierzyliśmu 7 różnych rodzaji korytarzy. Biorąc pod uwagę, że na każdym z nich było 2345 cel daje nam to pojemność tego budynku 16415 cel, każda cela ma około 8 metrów kwadratowych a więc przybliżona objętość labiryntu to...- porfesor zrobił pałzę aby coś obliczyć
-131320 metrów kwadratowych.- Uprzedził go android.
-Właśnie. A korzystając z mojego twierdzenia, które opracowałem jeszcze po za tym labiryntem, różnica pojemności labiryntu i kwadratu ilości korytarzy da nam numer będący objętością korytarza, który prowadzi do wyjścia.- Efez z dumą popatrzył na dwa ślepia patrzące na niego spod przeciwległej ściany.
-Nic z tego, nie wziąłeś pod uwagę błędu ludzkiego. Moja cela miała zupełnie inną objętość.
Grymas wyczerpania zagościł na twarzy naukowca, jego cała załość natychmiast skupiła się na maszynie, która beznamiętnie wbijała w niego swój sztuczny wzrok.
-Masz jakiś inny pomysł.- Zapytał z irytacją.
-Oczywiście.- Odparł niespodziewanie robot.- Wy istoty żywe tak bardzo nie lubicie zamkniętych pomieszczeń. Musimy znaleźć 8 korytarz, w którym nie ma żadnych cel. Prowadzi on do 7 rozgałęzień, w których umieszczonoc cele.
-Ale to przeczy logice.- Zaoponował Efez.- Nikt nie zbudowałby ósmego korytarza w labiryncie ? Daje to liczbę parzystą czyli ułatwia więźniom ucieczkę.
-Rób co chcesz, ja idę w stronę 8 korytarza.
W naukowcu narastać gniew.
-Jesteś maszyną. Powinieneś mnie słuchać.- Powiedział szarpiąc włosy z głowy profesor.-Z założenia jesteś istotą niższego rzędu. To my cię zbudowaliśmy, doskonale wiem jak złożony jest twój umysł.
Andorid zdawał się tego niesłyszeć, jego srebrny korpus powoli zagłębiał się w mrok labiryntu.
-Masz rację Efez, o nas wiecie dużo, ale musicie się jeszcze dużo nauczyć o sobie...
Jego głos odbił się od ścian korytarza, na którym siedział naukowiec. 8 korytarza.


EPILOG



RAPORT MOFFA TARKINA DLA LORDA VADERA:
Zgodnie z poleceniem zwierzchnictwa 21 dnia cyklu Seoniańskiego rozpoczęliśmy penetrację starych zabudować na planecie. Odnaleźliśmy opuszczony budynek, który niegdyś służył jako blok więzienny. Świadczyła o tym jego złożona budowa. W środku znaleźliśmy tylko szczątki mężczyzny, którego zgon nastąpił prawdopodobnie przez śmierć głodową.


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,17
Liczba: 6

Użytkownik Ocena Data
TC-1011 8 2008-01-23 19:26:17
Jedi Knight Asdamk 7 2009-05-29 09:02:48
G. Kenobi 7 2008-01-05 08:16:56
Kasis 6 2006-09-08 15:29:39
Gemini 5 2006-01-18 14:37:53
Domator 4 2004-06-17 15:15:34

Tagi: Fanfik / opowiadanie (254)

Komentarze (13)

Dobre opowiadanie, ilość nie znaczy jakość, jedI postawił na to drugie, 7/10.

Podoba mi się. Dla mnie długość opowiadania nie odpowiada, za jego jakość. 7/10

Heh, mi się spodobało. Nie rozumiem narzekań niektórych. Krótkie, zgrabne z pomysłem:)

Trudno ocenic. Za krótkie, za proste , 1 błąd orttograficzny - pałza, w sumie nijako zakonczone rozstanie człowieka z robotem. Jednak Epilog satysfakcjonujący. Nota 5/10

Epilog jest niezły oraz relacja człowieka z robotem.Jest to jednak bardzo krótkie opowiadanie,bez akcji.Daję 6/10

może się nie znam i nie mam gustu ale dla mnie przeciętnie :/

Heh, opowiadanie dobre, lecz krótkie. Epilog też trochę wyjaśnił.

Wlasnie taki chcialem Nemedy osiagnac
efekt :)))

Fajnie się zapowiadało. Mogłeś trochę tę
historyjkę rozszerzyc jedI.

A mi sie z "Cube" kojarzy

Jakna JedI spodziewałem się czegoś
lepszego, choć epilog i to co z niego
wynika - niezłe.

nie jest zbyt dobre
ale pokazuje relacje
miedzy czlowiekiem i
androidem.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.