Książki

The Old Republic: Zagłada

Autor: Drew Karpyshyn
Oryginalny tytuł: The Old Republic: Annihilation
Wydanie PL: Amber 2013
Wydanie USA: Del Rey 2012
Przekład: Błażej Niedziński i Aleksandra Jagiełowicz
Ilustracja na okładce: LucasArts
Stron: 320
Cena: 37,80 zł



Jakie szanse ma trójka agentów Republiki w starciu z najbardziej śmiercionośną bronią Imperium?

Imperium Sithów stoi na rozdrożu. Imperator zaginął, a próba przejęcia tronu przez ambitnego Lorda Sithów zakończyła się fatalnie. Mimo to Darth Karrid, dowodząca imperialnym krążownikiem „Zwycięska Włócznia”, nie rezygnuje z prób osiągnięcia całkowitej dominacji Sithów nad galaktyką.

Jednak bezwzględnej determinacji Karrid dorównuje niezłomna zawziętość Therona Shana, którego niewyrównane porachunki z Imperium mogą odmienić losy wojny. Choć jest synem Mistrza Jedi, Theron nie włada Mocą - za to jak jego słynna matka ma we krwi ducha rebelii. Jako czołowy tajny agent Republiki odkrył i zniszczył arsenał superbroni Sithów, zadając Imperium poważny cios. Wydaje się więc stworzony do śmiałej i niebezpiecznej misji, której celem jest zakończenie panowania „Zwycięskiej Włóczni”.

Wraz z narwaną szmuglerką Teff'ith, z którą łączy go trudna do wyjaśnienia więź, i z mądrym Jedi Gnost-Duralem, dawnym Mistrzem Darth Karrid, Theron musi stawić czoło zaprawionej w boju załodze najbardziej bezlitosnych wyznawców Ciemnej Strony. Ale czasu mają szalenie mało i jeśli nie wykorzystają swojej jedynej szansy, niewątpliwie będą mieli wiele okazji, by zginąć...



Recenzja Lorda Sidiousa

Przyznaję bardzo czekałem na tę książkę. Raz, że Drew Karpyshyn, a dwa Stara Republika. Powieść pojawiła się w momencie w którym gra przeszła na tryb Free2Play, co jedynie spotęgowało moją chęć szybkiego przeczytania. Niestety nie do końca mi się to udało, nie potrafiłem wejść w tę książkę i zapomnieć o całym świecie. Co gorsza powieść jest niestety dodatkiem do gry i to chyba boli mnie najbardziej, bo ostatecznie „Annihilation” rywalizując u mnie o czas przegrało z samą grą.

To co mnie najbardziej ujęło u Drew Karpyshyna w całej jego twórczości to zauważalny rozwój. Widać było, że autor nad sobą pracuje, rozwija się a ja uważam, że takie rzeczy trzeba doceniać. Tym razem niestety tendencja wzrostu nie tylko się zatrzymała, ale mam wrażenie, że się trochę cofnęliśmy. Karpyshyn stwierdził, że tą powieścią trochę poeksperymentuje, będzie inny typ bohatera. I tak właśnie jest. Theron choć ma trochę za pazurami, to nie balansuje na krawędzi ciemnej i jasnej strony, jest daleki od upadku, ale też i nadmiernego moralizatorstwa. Przez to jest dla mnie mało ciekawy. Owszem, on ma bardzo ciekawe tło, bo i rodzice, których oboje poznamy w tej powieści, ale i znamy go już z Zaginionych Słońc. Zresztą jak się okazuje nie tylko niego, ten komiks jest dość ważny dla tej powieści. Sam Theron Shan niestety sprawia wrażenie, kolejnej podróbki Hana Solo. Zabawny, cwany, nie poddaje się łatwo i znajdzie sposób wyjścia z każdej sytuacji, ale to nie jest jakiś typek spod ciemnej gwiazdy. Tyle, że podróbka pozostanie podróbką, wolę oryginał. Dużo gorsze jest to, że patrząc na postaci, które pojawiają się w książce mam wrażenie, że „The Old Republic” wpłynęła nie tylko na świat, ale i całą powieść. Teff’ith (twi’lekkańska przemytniczka) to chyba najlepszy przykład. Sprawia wrażenie towarzysza, przywoływanego do niektórych misji. Nie powiem, żeby mnie to jakoś bardzo raziło, czy przeszkadzało, zwłaszcza w momencie, gdy mam fazę na grę, ale koniec końców czytanie o tym nie wciąga mnie. Lepiej grać. Prawdę mówiąc odniosłem wrażenie, że cała fabuła to opis jakiegoś „heroica” czy „flashpointa” do którego trzeba wcześniej się przygotować także nabijając punktu doświadczenia. Więc wychodzi ot takie proste czytadło, nic więcej.

Tyle, że to czytadło ma właśnie drugie dno, którym znów jest „The Old Republic”. Niedawno zacząłem grać, więc dużo z gry jeszcze nie poznałem, ale już sam opis Nar Shadda mi wystarczył. Drew zna świat TORa jak mało kto, w końcu jest jednym z twórców. Nie waha się go używać i robi to bardzo umiejętnie. Odniesień do gry, miejsc, opisów, postaci drugiego, trzeciego i dalszego planu znajdziemy kilka. To wspaniałe nawiązania, ale by lepiej się nimi cieszyć dobrze jest znać grę, zwłaszcza, że akcja powieści toczy się już po wydarzeniach z gry, więc spoileruje miejscami rozgrywkę. Ale „Annihilation” to także kilka głównych postaci, jak choćby Jace Malcom, Satele Shan czy Gnost-Dural, mistrz Jedi, którego znamy z jako narratora „timeline’ów”. Te postaci i ich wzajemne relacje są tu ciekawie rozbudowane, możemy spojrzeć na nich (zwłaszcza Jace’a i Satele) z zupełnie innej perspektywy. Są bardziej ludzcy, prawdziwi. W tej powieści nie są tylko symbolami Republiki, bohaterami, którzy nie mają prywatnego życia. Widzimy ich drugą, ukrytą twarz i przyznaję, że mi się to podoba. To sprawia, że tło powieści dla mnie stało się dużo bardziej atrakcyjne niż jej główna oś.

Na koniec zostaje jeszcze Darth Karrid i jej „Zwycięska Włócznia”. Cała intryga dąży do tego, by zniszczyć ten okręt Imperium, który jest bardzo nowoczesny i niebezpieczny, więc trzeba znaleźć sposób, by go pokonać. Niestety znów odniosłem wrażenie, że jest to odbicie wielu innych historii, które już znamy, a przez to fabuła nie potrafiła mnie wciągnąć tak bardzo jak choćby w Revanie. Właśnie na przykładzie Karrid to widać chyba najlepiej. Jest ona Falleenką, która musi się wybić w Imperium Sithów. Tam zaś panuje pewnego rodzaju rasizm, trzeba być albo człowiekiem, albo Sithem czystej krwi, by móc awansować. Karrid musi przełamać te stereotypy i ograniczenia, walczyć z uprzedzeniami, o czym Karpyshyn oczywiście nas informuje. Natomiast nie licząc początku, nie ma to większego wpływu na akcję, a co ważniejsze relację między nią a innymi, także podległymi jej sługami Imperium. I w tym chyba tkwi sedno największego problemu „Annihilation”. Główne postaci są napisane całkiem sprawnie, ale zostały słabo rozwinięte w porównaniu z drugoplanowymi postaciami (najczęściej ważne dla gry) i w końcu zjedzone przez świat.

Jest to bez wątpienia zupełnie inna książka niż dotychczasowe w dorobku Drew. I jak to bywa z eksperymentami nie zawsze się udają. Tu dostaliśmy czytadło, sensacyjną przygodówkę, która niewiele się wyróżnia w swojej kategorii. Z pewnością jest to świetna pozycja dla osób, które dobrze znają grę, bo olbrzymią frajdę sprawia wracanie do miejsc, które się odwiedziło w innym medium. Na pewno warto nacieszyć się już grą zanim zabierze się za książkę. Tak więc ja sięgnąłem po tę książkę zdecydowanie za wcześnie i ostatecznie tak jak wspomniałem, gra jest dla mnie dużo ciekawsza niż ta pozycja. Chyba po raz pierwszy u Drew nie przeszkadzało mi to, że powieść jest dość krótka. Tak więc tym razem bez rewelacji. Ale z pewnością będę odradzał tę pozycję tym, którzy do gry się nie przekonali.

Temat na forum


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 8/10
Opis świata: 10/10
Rozmowy: 6/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,77
Liczba: 62

Użytkownik Ocena Data
Nezer 10 2016-09-08 14:22:13
rotkiw2001 10 2016-06-08 23:19:01
Mistrz Mateusz 10 2014-12-31 18:17:17
KuKmal 10 2014-08-01 17:25:29
Okime 10 2014-07-12 22:51:14
timosis 10 2014-01-01 00:46:28
Lorn 10 2013-11-19 00:52:30
StarWorrior 10 2013-03-23 11:12:58
smajlush 10 2013-01-08 14:08:12
blaza24 9 2016-05-04 23:28:40
mradrut 9 2016-04-27 20:04:11
stanley_89 9 2016-01-28 21:46:31
ŚwietlnyPejczyk 9 2016-01-03 12:57:50
I3althazaar 9 2014-09-24 22:12:26
Nilbin 9 2013-11-19 08:20:31
Qel Asim 9 2013-08-07 12:02:27
Apokalips 9 2013-07-04 23:48:59
Hego Damask 9 2013-06-18 13:46:56
DarthBane66 9 2013-03-17 14:49:18
Astaal 8 2017-03-03 13:51:13
Rakso311 8 2016-11-23 19:35:58
mcluckiewicz 8 2016-04-27 15:20:51
Kacux 8 2016-04-18 10:09:02
Lord Kenobi 8 2016-03-27 11:54:02
Biała Wilczyca 8 2016-02-02 16:21:42
Anduril 8 2016-01-09 00:10:06
Sourpuss 8 2015-12-19 21:55:51
olszastefan 8 2015-01-06 17:40:58
Arca Jeth 8 2014-11-30 16:36:44
Kheperseth 8 2014-09-05 11:15:46
Jamboleo 8 2014-06-03 09:09:21
Kiti 8 2014-05-11 21:49:32
FEL-1996 8 2014-02-13 20:29:52
Aquaster 8 2014-01-21 00:38:00
Freed 8 2013-08-05 20:42:43
Petru Kashin 8 2013-07-08 01:21:26
Darth Hedrex 8 2013-06-24 18:20:38
Lord Magnuson 7 2017-02-20 14:58:52
THE_ONE101 7 2016-01-25 22:16:14
carrignarone 7 2015-04-08 15:26:24
Lord Jabba 7 2015-03-25 23:57:23
Ludzik1993 7 2014-12-14 23:59:48
Darth Paula 7 2014-11-02 11:03:45
mckenziee87 7 2014-07-12 21:38:03
Sen z Nieskończonych 7 2014-07-06 09:46:38
Krzysztof88 7 2014-05-09 12:04:45
Anisky 7 2014-02-18 18:01:28
Keran 7 2013-11-19 17:35:19
Lord Sidious 7 2012-12-09 12:11:31
Wolf Sazen 6 2015-02-06 21:34:40
cybergonzo 6 2014-05-15 08:28:11
napoleon 6 2014-05-13 14:31:36
Ren Kylo 6 2014-04-13 14:03:07
cyper 6 2014-01-29 21:43:21
piter89 6 2014-01-14 21:27:17
Shedao Shai 6 2013-12-28 00:25:52
Apophis_ 6 2013-11-17 04:27:06
Nadiru Radena 6 2013-04-14 16:10:12
Adakus 5 2016-10-01 13:01:20
Wooki3 5 2015-12-29 19:22:34
Szyszy 5 2015-06-09 21:18:08
Caedus 5 2012-12-23 11:01:39

Tagi: Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Błażej Niedziński (24) Del Rey (208) Drew Karpyshyn (9) The Old Republic (16)

Komentarze (11)

Całkiem niezła, choć nieskomplikowana, trochę taki "książkowy fast food", właściwie przygodówka na jeden wieczór.

Całkiem fajna przygodówka, czytało się szybko i przyjemnie. Jednak akcja zakończenia mogłaby być trochę bardziej rozwinięta (trochę za szybko zamknięto wątki). To samo tyczy się wzajemnych relacji Satele , Therona i Jace`a. Momentami zapominałem o istnieniu Teff’ith.

7/10

P.S. Chciałbym oddzielnej książki z Jecem z czasów bitwy o Alderan

Mnie tam się podobała. Nie tak wybitna jak inne książki Drew, no ale w końcu to tylko lrzygodówka, nie ten kaliber co Revan czy Bane. Naprawdę, przyzwoicie napisana. 9/10.

7/10
Książka dobra, miła w czytaniu, ale rzeczywiście autor mógł nieco lepiej opisać bohaterów. Theron Shan inspirowany Hanem Solo...

Puki co najgorszą pozycją ze Starej Republiki są chyba Krwawe żniwa.

Niestety chyba najgorsza książka ze WSZYSTKICH osadzonych do tej pory w czasach Starej Republiki.

A miała być najlepsza.

czy książki z The Old Republic Revan, Oszukani, Fatalny Sojusz, Zagłada są ze sobą powiązane? dochodzi do tego Błędny Rycerz?

Dobrze się ją czytało, nawet bardzo - ale Karpyshyna stać na więcej
9/10

Bardzo dobra książka. Zakończenie jak dla mnie rewelacyjne. Polecam 8/10.

Jedno muszę powiedzieć - okładka świetna jak na SW :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.