Twórczość fanów

Cień prawdy

Autor: Naiya



Ponownie stanęła do walki z Niszczkami. Daila Mass nazwała je tak po tym, gdy z premedytacją pozbyła się kolejnego z nich, rozcinając go swoim granatowym mieczem świetlnym. Były potężnymi machinami, na widok których każdy zwykły zjadacz chleba padłby z przerażenia. Ba! Nawet jego ciało rozłożyłoby się w rekordowym tempie. Potrafiły tylko, delikatnie mówiąc, eliminować przeciwników. Pomijając wmontowane lasery i rakiety, były wyposażone w cały arsenał broni krótkodystansowych, takich chociażby jak wibroostrza czy gaderfi. Między innymi to właśnie dlatego dziewczyna wolała utrzymywać je na dystans. Mimo wszystko jednak dla niej nadal pozostawały prymitywnymi Niszczkami.
-Daila- zawołał Morhen Vault, wchodząc do ogromnego pomieszczenia, gdzie niecałe pięćdziesiąt Niszczycieli atakowało jego uczennicę.
-Mistrzu!- krzyknęła zaskoczona
Chwila nieuwagi i jedna z wiązek laserowych przeleciała tuż obok czarnej szaty dziewczyny, zostawiając na niej małą, osmoloną dziurkę. Jej nauczyciel nie miał zwyczaju nastawiać żadnej broni na "ogłuszanie".
-Daila...- Upadły Jedi nie był zachwycony tym, co zobaczył.- Wykończ je szybko. A jak skończysz, to przyjdź i mi o tym powiedz. Mam do ciebie małą sprawę, ale widzę, że nie powinienem ci tym teraz zawracać głowy, bo jeszcze jeden z tych bezbronnych robotów przeszyje cię na wylot.
-Dobrze.- Dziewczyna wiedziała, że powinna się pospieszyć. Inaczej może skończyć naprawdę źle. I tak już dała popis. Morhen jej tego nie zapomni. Pamiętał każdy jej błąd. Każde, chociażby najmniejsze i nie liczące się potknięcie. Musiała to jakoś wynagrodzić. Jemu, a przede wszystkim samej sobie.
Ruszyła w wir walki. Pozwoliła, aby zawładną nią gniew. Nienawidziła całego świata! To przez niego robiła te głupie błędy! Każdy sposób był dobry, aby pokonać przeciwnika. A ten wydawał się jej najlepszy.
Roboty były najwyraźniej mocno zaskoczone zmianą taktyki przeciwniczki. Mimo swojej szybkości nie nadążały za unikaniem ciosów Daili. Jej ostrze niemalże za każdym cięciem trafiało do celu.
Po chwili stanęła. Skoncentrowała się i nie stwierdzając obecności ani jednego wroga, zdjęła opaskę z oczu. Rozejrzała się i z uśmiechem na twarzy straciła przytomność.


Tak jak przypuszczała Daila, Mohren nie szczędził sobie słów na ocenienie postępów swojej Padawanki. Nie krzyczał, ale każde jego słowo przeszywało dziewczynę na wylot.
-Zbyt długo bawiłaś się z nimi- mówił Ciemny Jedi.- Pozwoliłaś, aby jeden strzał się drasnął. A w dodatku nie wytrzymałaś i poddałaś się na końcu. Myślałem, że stać cię na więcej. Ale w takim razie przejdziemy do prostszych ćwiczeń. W końcu nadal uważam, że masz spory potencjał i tylko ty jesteś godna zająć moje miejsce i pomścić nas wszystkich za krzywdy, jakie wyrządzili nam Jedi. Nie chcę marnować twojego wielkiego talentu...- Vault przerwał na chwilę- pokładam w tobie wielkie nadzieje, więc nie zawiedź mnie po raz kolejny.
-Nie zawiodę cię, Mistrzu! Będę ćwiczyła i sprawię, że będziesz ze mnie naprawdę dumny!- powiedziała Mass, chcšc już opuścić pomieszczenie. Była wdzięczna mu za wszystko, czego ją nauczył, ale podczas rozmów z nim czuła jak opanowuje ją strach. Strach przed niewypowiedzianymi słowami, które niemiłosiernie wypływały z jego ust, by ją ukąsić i wlać trujący jad.
-To dobrze. W takim razie posłuchaj. Polecisz na Calę. To taka mała planetka w pobliżu Korelii. Odszukasz Jedi, który posługuje się białym mieczem świetlnym. Wyeliminujesz go i przyniesiesz mi jego broń.



(1) 2 3


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 4,50
Liczba: 2

Użytkownik Ocena Data
Adela 5 2006-03-17 19:10:15
Darth Edziaszka 4 2017-05-30 04:05:44

Tagi: Fanfik / opowiadanie (254)

Komentarze (5)

Słabe. I nie bardzo rozumiem czemu Daila krzyczała do tych jedi "walczcie tchórze! wyciągnijcie broń!". Użytkownik ciemnej strony mocy kierował się honorem i chciał uczciwej walki? Strasznie to głupie i nieprawdopodobne.
I nie rozumiem czemu Morhen zabił swoją uczennicę. I to jeszcze zanim jedi zostali pokonani. To bez sensu. Łatwiej byłoby pokonać raczej jedi a potem wyeliminować Dailę, choć nie mam pojęcia czemu on w ogóle chciał ją wyeliminować. Jeżeli był jakiś powód, to nie podałąś go w tym tekście

Daje 5

Standardowe opowiadanie-6/10

Powiem szczerze- nie wciagneło mnie to :/ Probowałaś nadac temu ff mroczny klimat...ale nie wyszło:/ Pozatym tu chodziło o Ciemnych Jedi czy o SIth końcu?:) Ale za całokształt....daje 5.

Generalnie opowiadanie trzymające się
standardu, podoba mi się mroczny klimat.
Trochę za bardzo zawiłe i rozwinięte
dialogi

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.