Komiksy

The Clone Wars: Strange Allies


Tytuł oryginału: The Clone Wars Volume #7: Strange Allies
Scenariusz: Ryder Windham
Rysunki: Ben Dewey
Kolory: Mae Hao
Litery: Michael Heisler
Okładka: Stéphane Roux
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Dark Horse 2011


Recenzja Lorda Sidiousa

„Tajne misje” Rydera Windhama to obecnie jedyna seria powieści młodzieżowych, która jeszcze jakoś się ostała. Nie liczę oczywiście tych adaptacji „Wojen Klonów”, wydawanych przez Grosset & Dunlap, a u nas Hachette, w końcu nie są serią. Szkoda tylko, że „Tajne misje” pojawiają się tak nieregularnie – czyli praktycznie w rocznych odstępach, ale tym razem dostaliśmy dodatkowy numer. W dodatku w formie komiksowej. Co jednak najważniejsze, ta historyjka mocno odchodzi od głównego wątku przez, co pozwala się bawić właściwie każdemu.

Ta historyjka różni się mocno od tego, co znamy i z serii „Tajne misje” jak i wielu komiksów z Wojen Klonów. Oddział Breakout odchodzi w cień, a główne rolę odgrywają właśnie Chiss Nuru Kungurama i jego nowy przyjaciel Gizz. Nie licząc klonów, ludzie mają tu naprawdę niewielką rolę i to mi się bardzo podoba. W dodatku fajna jest też droga Wielkiego Gizza, postaci która pojawiła się w kilku komiksach w latach 90. (The Jabba Tape czy Cienie Imperium), poczym została praktycznie zapomniana. Ryder potrafi wydobyć takie postaci z lamusa EU i wpleść je w nowe historie. Mnie się to podoba.

Windham jednak wykorzystuję format komiksowy tak mocno jak tylko może. Nawiązania do serii książeczek są bardzo subtelne, trudne do wyłapania przez kogoś, kto ich nie czytał, za to całość jest wypełniona akcją, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Z jednej strony mamy gwiezdno-wojenną wersję „Speedu”, z drugiej przestępców porywających sieroty, a z trzeciej jeszcze dodatkowy komiks – „Opress Unleashed”. Ten komiks został wydany w 2011 w ramach dnia darmowego komiksu. Tutaj został on wpleciony w opowieść, jest jej fragmentem, z dodatkową akcją, w której Savage Opress rozwala swoich przeciwników. Nie widać, że to inna opowieść, raczej kolejny wątek. Właśnie to sprawia, że ten komiks wciąga i wgniata w fotel. Bo mamy tu dużo szybkiej i zmiennej akcji.

Za warstwę graficzną odpowiada Ben Deway i przyznaję, że daje sobie całkiem dobrze radę. Może Yoda niezbyt mu wychodzi, ale Gizz czy Savage’a w akcji, to jest coś, co miło się ogląda.

Szczerze mówiąc „Strange Allies” to bardzo dobry przykład przenikania się form książkowej i komiksowej. Moim zdaniem wielce udany i czekam na więcej. Z pewnością wybija się w serii i jest jednym z nielicznych dzieł, gdzie ludzie naprawdę są zmarginalizowani. Mnie się to bardzo podoba, zwłaszcza jak przepakowana akcją opowieść zapewnia przyzwoitą zabawę.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 6/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 8/10
Opis świata SW: 10/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,50
Liczba: 2

Użytkownik Ocena Data
Lord Sidious 9 2012-06-23 14:32:48
Hego Damask 8 2012-09-15 09:26:52

Tagi: Ben Dewey (1) Dark Horse Comics (594) Mae Hao (1) Ryder Windham (51) The Clone Wars (252)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.