Książki

Heretyk Mocy I: Ruiny Imperium

Autor: Sean Williams & Shane Dix
Orginalny tytul: Force Heretic I - Remnant
Polski tytuł: Heretyk Mocy I: Ruiny Imperium
Wydanie PL: Amber2003
Wydanie USA: Del Rey 2003
Przeklad: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okladce: Jon Foster
Stron: 384
Cena: 34,80
Druk: Wojskowa Drukarnia w Łodzi




Z popiołów Nowej Republiki rozbitej przez bezlitosnych najeźdźców, rodzi się Galaktyczny Sojusz, by raz na zawsze powstrzymać wroga. Kilkadziesiąt lat wcześniej jeden ze światów galaktyki zdołał odeprzeć inwazję Yuuzhan Vong. Luke Skywalker wyrusza na poszukiwanie tej legendarnej planety. Poznanie jej tajemnic może odmiienić losy bezwględnej wojny...

Recenzja Lorda Sidiousa Choć i w NEJ można znaleźć słabe punkty, z Mroczną podróżą na czele, to jest to jednak seria obfitująca w bardzo dobre książki. „Ruiny Imperium” bynajmniej nie odstają od reszty. Po genialnym Zdrajcy, który ukazał nam zupełnie nowe oblicze Jacena, oraz po Szlaku przeznaczenia, w którym zaczęto odkrywać karty Yuuzhan oraz ich słabości, „Ruiny” ukazują ogrom galaktycznej inwazji. To akurat może nie jest najbardziej frapujące, ale sposób, w jaki to zrobiono zasługuje na olbrzymią pochwałę.

NEJ wymagała znajomości, choć pobieżnej w praktyce całego EU. Sean Williams i Shane Dix już po jednej książce mogą ubiegać się o tytuł mistrza odgrzebywanych wątków. Jednym z nich, ale naprawdę jest to znikomy wątek, w sumie dwu wyrazowy, jest wspomnienie Kyle’a Katarna. Innym są choćby Yevethowie, którym przyjdzie zmierzyć się z Yuuzhanami.

Powieść, składa się z kilku wątków, które pewnie będą rozwijane w dalszych częściach trylogii. Pierwszym z nich jest kariera Noma Anora, jako proroka wiary Jedi. Straciwszy realną władzę wśród Yuuzhan, Anor postanawia podporządkować sobie zhańbionych. Wątek ten, może trochę za szybko poprowadzony, ma w sobie pewną dozę komizmu sytuacyjnego. Drugi wątek, to wyprawa Hana i Lei. Małżeństwo Solo wyrusza z misją odbudowania komunikacji z odległymi planetami, o których losie nic nie wiadomo. To właśnie dzięki nim poznajemy kolejne oblicza straszliwej wojny. Jest jeszcze jeden wątek – poszukiwanie legendarnej planety Zonamy Sekot, która być może potrafi zmienić losy wojny. Tu na czele ekspedycji staje Luke Skywalker, wkrótce jednak zmieniają trochę cel wyprawy. Okazuje się, że Imperium (albo raczej Resztki, Ruiny) zostało zaatakowane przez Yuuzhan, z taką siłą, że nie jest w stanie się obronić.

I dla mnie to chyba był najciekawszy wątek. Ponownie widzimy jak Gilad Pelleaon walczy z Yuuzhanami. W Inwazji dał im potężnego łupnia, tu Yuuzhanie mają przewagę siły. Głównym elementem ataku na Imperium jest zdobycie stolicy – Bastionu. I właśnie tutaj dochodzi do wspaniałej sytuacji, ukazani różnicy obrony planetarnej – Nowej Republiki i Imperium. Atak na Coruscant, był bardziej spodziewany, ale prawie każdy zajął się ewakuacją siebie. Tutaj Wielki Admirał zarządził ewakuację ludności cywilnej. Sam zaś został na polu walki prawie do końca. Imperium traci Bastion i ponosi ciężkie straty, ale liczba ofiar, zwłaszcza wśród cywili jest nieproporcjonalna do tego, co straciła Nowa Republika. Mało tego, Imperium bardzo szybko się uczy i reorganizuje. Tyle, że jest zbyt małe, by móc samemu stawić czoło najeźdźcą. Dzięki działaniowi Jacena, Resztki (Ruiny wg nowej nomenklatury) przyłączają się do Galaktycznego Sojuszu.
Książka, mimo swej wielowątkowości, jest bardzo wciągająca i doskonale się ją czyta. Ma bardzo nietypową strukturę, gdyż jest pozbawiona rozdziałów, w zamian za to mamy tam cztery części oraz prolog i epilog. Na dodatek Amber postanowił dać tym razem mapę inwazji Yuuzhan (co prawda w oryginale pojawiła się ona po raz pierwszy w Punkcie równowagi), ale to już tylko mały szczegół. Tłumaczenie Pana Andrzeja Syrzyckiego również trzyma poziom i tym razem obyło się bez większych wpadek.

Pierwszy Heretyk powoli zamyka cykl NEJ, ale sprawia wrażenie, że jej koniec będzie wielce interesujący. Z przyjemnością sięgnę po drugi tom, ale czy autorom uda się utrzymać poziom? Myślę, że będzie ciężko. Ale z przyjemnością sięgnę po niego.

Oficjalny wątek na forum.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 10/10
Opis świata SW: 10/10
Opis walk: 9/10
Rozmowy: 8/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,54
Liczba: 46

Użytkownik Ocena Data
outcast44 10 2012-02-13 14:03:40
Marcus Fenix 10 2010-07-25 10:57:44
grzeszny 10 2007-09-03 13:54:30
Peter 10 2004-05-18 10:51:53
Sourpuss 9 2015-12-19 22:11:52
FEL-1996 9 2014-02-06 12:16:46
Jedi-Lord 9 2012-06-18 02:52:55
Sławoj 9 2012-05-29 21:22:54
Doomus 9 2012-03-18 16:41:36
Vaknell 9 2009-04-21 19:03:52
Alex Wolf 9 2007-03-21 01:53:06
Losh Noita 9 2006-06-15 12:15:17
Gavin 9 2005-06-05 11:36:34
Lord Sidious 9 2004-11-21 12:52:49
Zgreedo 9 2004-06-27 12:12:09
Petru Kashin 8 2014-05-09 14:04:07
Payback 8 2011-07-13 14:23:02
Ludwik 8 2011-02-28 19:18:13
malakai 8 2007-11-11 19:57:36
Dash_Rendar_90 8 2006-07-07 23:13:20
X-Yuri 8 2006-07-01 18:51:35
Gwiezdny Muzyk 8 2006-02-17 20:58:12
Sky 8 2005-07-08 18:24:57
Asturas 8 2004-11-07 16:53:10
Freed 8 2004-05-29 20:51:44
t_p_e 8 2004-05-23 22:36:36
Nadiru Radena 8 2004-05-07 17:15:48
Mark Swayze 7 2016-08-23 21:15:40
SithArtur 7 2013-09-28 21:36:46
Master of the Force 7 2013-05-05 11:07:44
Vitalis 7 2012-05-27 20:37:05
Christian 7 2012-03-18 00:08:07
Stele 7 2011-03-02 13:09:36
Mistrz Seller 7 2011-02-26 14:35:21
Apophis_ 7 2010-03-29 21:21:31
Sciku 7 2010-01-24 10:37:07
JORUUS 7 2005-03-31 22:04:53
Karoleki 7 2005-02-23 13:31:38
ranger 6 2010-01-03 23:12:07
Yeleniu 6 2007-06-04 18:50:38
Oyabun 5 2013-10-05 16:11:19
bmw830 5 2012-05-11 15:40:00
Shedao Shai 5 2004-05-24 07:44:03
Carno 4 2004-05-16 15:39:16
Kyp Durron 3 2004-05-08 10:08:45
Ptometeusz 1 2007-12-30 10:03:03

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Del Rey (208) Jon Foster (3) Nowa Era Jedi (22) Sean Williams (8) Shane Dix (4)

Komentarze (26)

Kwestia tytułu; początkowo w książkach tłumaczono Remnant jako sczątki, później były Resztki, Pozostałości a skończyło się na Ruinach. Co do fabuły nie mam żadnych zastrzeżeń. Pomysł rozdzielenia głównych bohaterów na dwie grupy jest w porządku. Wątek na Bastionie i terenach Imperium, na Galantosie oraz herezja Noma Anora - udane. Polecam 10/10.

5/10 Średniak. Niby dużo się działo, ale narracja była tak prowadzona, że zamiast zaciekawiać, nużyła. Wątek podróży Hana i Lei najnudniejszy, a zapowiadało się lepiej. Postacie ogólnie jakieś takie drewniane. Najlepszy z całej książki był Pellaeon i scena negocjacji Jacena z Flennikiem.

Zacznę od tytułu. Kto przepuścił kolejne tłumaczenie remnanta? Były resztki i było dobrze. Ruiny to zostały z Bastiona (swoją drogą dziwna odmiana).

A jak już jesteśmy przy Imperium, to powybrzydzam na jego kreację. Palleaon robi za jakiegoś prawie-imperatora. Rada moffów to banda tłustych debili i prorebelianckich bab. W dulologii Thrawna było to znacznie lepiej przedstawione i powinno się tylko poprawiać z czasem, a tu wydaje się, że wszyscy myślą o Tsoss 2.

Wywiad chyba przestał istnieć wraz ze śmiercią Cronala i Isard. Przez te wszystkie lata inwazji nie poznać podstawowych taktyk NR? To jakaś kpina. A skoro już tak było, to imperialni powinni dostawać bęcki jak w "Wektorze".
Instalacja tych wszystkich usprawnień uzbrojenia trochę trwała, a tu wygląda to jak przełączenie jednej dźwigni i już strzelamy zmienną mocą.
Osłanianie się tarczami w TIE? Nawet jeśli były to Advanced/Interceptory z tarczami, nie ma to sensu przy ich zwrotności, prędkości i braku wyszkolenia i Jedi w imperialnych szeregach.

Bitwy na plus. Wyczerpujące, nie nużące, logiczne.

Jaina&Jag ciągle zachowują się dziwacznie i niezgodnie z moim kalendarzykiem menstruacji młodej Solo.

Jacen&Danni są całkowicie normalni. Nie wiem wiec gdzie problem.

Tahiri. Dobrze, że ktoś wrócił do wątku jej vongizacji. Szkoda że dopiero teraz, przez co ciągłość postaci kuleje, ale lepsze to niż nic.

Nom Anor. Prorok. Wreszcie zaczynam go lubić. Gdzieś od "Punktu równowagi" życzyłem mu jak najszybszej śmierci. Teraz zaczyna robić się ciekawie.

Cal Omas. Co to ma być. W "Szlaku" był genialny. Pokochałem go za jego przewrotność i spryt. Tu jest nijakim frajerem. Jak ta tendencja się utrzyma...

Koornacht. Całkiem ciekawie. Galaktyka po wojnie już nigdy nie będzie tym samym miejscem. Tyle ras inteligentnych i często wykorzystywanych gryzie piach. Ithorianie, Fallenowie, Durosi (choć ci mają kolonie, to przetrwają), Yavethowie. [*]

Zastój. Vongowie urządzają sobie lokalne podjazdy. Sojusz się okopuje i czeka na nie wiadomo co. No tak. Bohaterowie muszą zrobić swoje. Przydałoby się choćby kontynuowanie podjazdów ze "Szlaku" i jakieś weiści z dworu Shimrry, wyjaśniające nieróbstwo vongów.

Tą pozycją zakończyłem czytanie NEJ, tzn. przeczytałem ją jako ostatnią z tej serii. Wrażenia pozytywne 7/10.
W odniesieniu do serii Dziedzictwo można powiedzieć o smaczku, jak Palleon wypowiada się o Jacenie, jako o przyszłym dowodzącym. A jak Palleon dokonał żywota…
Wg. mnie jednak wątek dotyczy pomocy Imperium w sprawach taktycznych to przegięcie - takie małe "państewko" musi mieć dobry wywiad, aby utrzymać się na wodzie. I żaden największy krótkowzroczny morf (o Wielkim Admirale nie będę się rozwodził) nie odpuścił by do tego, a by nie wiedzieć jak walczyć z siłami które w galaktyce "goszczą" od kilku ładnych lat.
@ranger - u mnie najdłużej czytana książka to ,,Polowanie na łowcę'', (z przerwami) czytana koło 5 lat.

Czytałem ją najdłużej ze wszystkich moich książek SW. Nie jest tragiczna ale w wielu momentach przynudzała. 6/10

Książka fajnie się czyta, jestem na tak

podobala i sie nawet ale myslalem ze jacen po Zdradzie stanie sie wlasnie kims bardziej zdecydownaym.a tu lipa..znowu jest tym samym frajerkiem co przedtem.tak jak szlak pzeznaczenia napawal mnie jeszcze jakims optymizmem to ta ksaizka i nastepne czesci tej trylogii doprowadzja mnie do smutnego wniosku ze jacen juz sie nie zmieni...ale ksiazka nawet fajna 7/10

jak dla mnie to najlepsz z Trylogi

im dalej w NEJ tym lepsze książki. Aż boje się pomyśleć co będzie się działo w jednoczącej mocy...

A książka bardzo fajna. Motyw tajemnicy Tahiri i Rynów pomagających Hanowi i Leii bardzo mi się podobał. 8,5/10

calkiem fajna , przyjemnie sie czytalo , dobry pomysl z poszukiwaniem Zonamy Sekot , 8/10

Skączylem czytac i stwierdzam ze ksiazka dosc ciekawa, sporo walk w kosmosie a malo nudnego lazenia po planecie z mieczem w dloni-czyli stawiam 8

Książka mi się podobała, daje 9/10

Książka mi się bardzo podobała. Lepsza od Szlaku przeznaczenia. NIestety było trochę nieścisłośći w stosunku do poprzednich książek, ale z tym się chyba trzeba po prostu pogodzić... Najfajniejszy wątek z walką imperialnych. 8/10

Całkiem dobra książka, ale nie powala na kolana - Szlak Przeznaczenia jest od niej o wiele lepszy. Mimo to 8/10. Jeśli chodzi o brak rozdziałów to nie podoba mi się to rozwiązanie - po 14 poprzednich tomach NEJ trochę się przyzwyczaiłem do takiej a nie innej struktury książki...

Książka wcale nie nudna, ale nie bujmy się tego słowa po prostu ,, głupawa ", ale itak czytałem gorsze 7/10

Czego sie czepiacie. Bardzo dobra książka. 8/10

możnaby powiedzieć że książka ta jest dobra tylko z jednego powodu - szybko się ją czyta gdyż stanowi podkład pod nowe wydarzenia - podróż do Nieznanych Regionów w poszukiwaniu Zonamy Sekot, oraz rozpoczęcie sojuszu Republiki z Ruinami Imperium

a więc ocena 8/10 za coś nowego, lecz kiepskich autorów

Kypie Durronie, jesteś GENIUSZEM.

(na podzt. twej poniższej wypowiedzi)

Mi się podobała

Zamiast trylogia Force Heretic którą napisali jacyś aborygeni, powinna być trylogia o przygodach KYLE KATARNA w czasach NEJ. I dodatkowo jewszcze gra komputerowa...

Tiaaa..szczegolnie to jak Imperium przegrywa, bo nie posiada technik walk z YV...które zostały przekazane Imperium w Szlaku!!! Powtarzam raz ejszcze-nuda i beznadzieja!

To ja powiem, że mnie się Remnant podoba. Dla was może jest nudna, ale to jedna z ostatnich rzeczy, które mógłbym o niej powiedzieć. Dla mnie np. wątek walki Imperium i Wielkiego Admirała Pellaeona jest bardzo dobry i o wile lepszy niż kilka innych z takiego Destiny's Way.

Taka sobie książka ale ogólnie mi się podobała.

Zgadzam się z przedmówcami. Jest parę ciekawych., nigdzie niespotykanych nawiązań, ale sama książka potwornie nudna i ststyczna. Malo co mnie w niej urzekło.

Ja tez nie wiem po co dodano do NEJ trylogie tych australijczyków...nic nowego nie wnosi, jest generalnie nudna i to typowa zapchajdziura. Po szlaku przeznaczenia powinien od razu być final prophecy

Poiem tak-NUDA!!! Poza wątkiem o działalności Noam Anora nie ma tu NIC ciekawego...a szczegolnie watek Tahiri-litości! A pozatym niezgodnosci ze Szlakiem Przeznaczenia... 4/10 bym dał...gdyby mozna było oceniać!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.