Książki

X-wingi VIII. Zemsta Isard


Oryginalny tytuł: X-wing VIII. Isard's Revenge
Autor: Michael A. Stackpole
Wydanie USA: Bantham 1999
Wydanie PL: Amber 2005
Przekład: Andrzej Syrzycki
Okładka: Lucasfilm
Liczba stron: 350
Cena: 29,80 PLN





Tylko Wege Antilles i Eskadra Łotrów mogą sprostać tej misji: zaryzykować straczeńczą wyprawę do twierdzy wroga. Ratunek przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Ysanne Isard, bezlitosna imperialna przywódczyni, oferuje pomoc w uwolnieniu towarzyszy Wedge'a z rąk admirała Krennela. Ale to nie bezinteresowana propozycja. Ceną jest groźba śmierci i zdrada...

Recenzja Lorda Sidiousa

Od dłuższego czasu łapię się na tym, że X-wingi w szczególności Stackpole’a nie dość, że mi nie podchodzą, to jeszcze denerwują mnie swoją formą. Lepiej jest w przypadku Allstona, jednak 8 tom to niestety znów Stackpole, którego szanuję za „Ja, Jedi” czy „Mroczny przypływ”, ale nie za X-wingi. Gdybym miał powiedzieć, co mnie najbardziej w nich irytuje to chyba właśnie wskazałbym tom 8.
Jest tu wszystko, co może się człowiekowi nie podobać. Po raz kolejny mamy zatem motyw w stylu „zabili go i uciekł”, może coś zostało zmodyfikowane, ale to już niestety nawet nie jest schematyczne, tylko po prostu odtwórcze. Zwłaszcza gdy dany motyw w jednej książce się powiela parę razy. Oczywiście interesujących wątków jest, co niemiara, są przecież też wątki przypominające telenowelę, czyli romansowanie. O ile jeszcze sam problem miłości między Asyr a Gavinem ma w miarę interesujące komplikacje (acz do „Romea i Julii” mu z pewnością daleko :P), o tyle dalej jest całkowicie nie starwarsowo (wątki z Mirax, Iselą, Wedgem czy Corranem).
Książkę niby miały ratować TIE Defendery, albo raczej myśliwce obronne typu TIE, jak przetłumaczył to Andrzej Syrzycki. Ale na samych myśliwcach książki się nie zbuduje, zwłaszcza, że nie każdy interesuje się w równym stopniu technicznymi aspektami pojazdów. Gwiezdne Wojny to coś więcej, o czym Stackpole zdaje się zapomnieć.
Dużym plusem powieści jest to, że autorowi udało się wpasować w inne wydarzenia. Już raz to zrobił w „Ja, Jedi”. Teraz zabrał się za konflikt z Thrawnem i trzeba mu przyznać, że akurat ta część książki mu wyszła.
Jeśli komuś podobały się poprzednie tomy X-wingów, z pewnością połknie ten tom, nie zważając na jego mankamenty. Gorzej w przypadku, gdy to podejście do serii było chłodne, jak w moim, wtedy będzie trzeba się zmusić i wymęczyć książkę. I liczyć na to, że Allston pokaże większą klasę.

Oficjalny temat na Forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 5/10
Opis świata SW: 4/10






(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,25
Liczba: 53

Użytkownik Ocena Data
FEL-1996 10 2014-07-09 14:38:23
Mastahier 10 2010-01-03 13:59:10
gogi00 10 2009-07-18 18:26:45
Lara Notsil 10 2007-05-23 16:27:41
Aves Gaskin 10 2007-03-22 14:17:45
Marquix 10 2006-12-08 17:31:01
Pio 10 2006-04-01 12:56:11
Gavin 10 2005-11-18 18:04:50
wedge antilles1 10 2005-09-18 21:37:59
Vip`per 10 2005-08-04 11:27:09
Nestor 10 2005-05-17 22:08:05
Shedao Shai 10 2004-11-27 23:28:52
Noachen 10 2004-07-20 21:08:14
Thrawn700dx 9 2017-05-24 20:34:10
Keran 9 2014-06-24 17:57:03
Apokalips 9 2011-07-08 17:45:31
Melethron 9 2010-01-27 08:24:28
Nadiru Radena 9 2005-08-20 16:23:43
Mel 9 2005-07-11 12:45:10
Aruetiila 8 2013-08-19 02:26:46
Christian 8 2012-03-18 00:08:45
surven 8 2011-12-26 20:58:43
Qnick1986 8 2009-10-21 19:46:17
PabolO 8 2009-01-03 19:00:33
Jabba the best 8 2008-07-20 18:49:17
Luke Skywalker96 8 2008-01-19 18:48:39
Yaerius 8 2007-06-22 17:14:26
stanley_89 7 2017-01-26 21:40:55
parasol 7 2015-08-19 17:24:03
bmw830 7 2015-05-25 21:40:04
Ukajali 7 2010-07-27 15:34:47
Jedi-Lord 7 2008-10-22 14:43:54
Pepcok 7 2008-08-28 21:55:22
Artur 7 2005-08-30 16:29:53
Gwiezdny Muzyk 7 2005-08-10 18:41:15
Payback 6 2010-06-24 23:36:48
Wolf Sazen 6 2010-03-12 22:27:23
Rusis 6 2009-08-19 18:34:17
Lord Jabba 6 2009-03-14 11:58:38
Mroczna Jedi 6 2008-08-28 13:50:22
malakai 6 2007-03-24 01:20:19
Asturas 6 2006-11-02 11:01:39
Mark Swayze 5 2015-10-30 18:23:33
ragnus 5 2012-01-24 20:35:31
Onoma 5 2009-01-04 13:26:52
Bolek 5 2008-11-06 15:06:37
Baartosz 5 2007-09-11 23:57:22
Lord Sidious 5 2005-08-25 13:45:24
Darth Fizyk 4 2006-09-15 00:01:06
Anger 1 2009-03-12 16:48:54
AshokaTano_TCW 1 2009-01-24 15:07:18
miikus 1 2008-05-31 20:38:46
Kyp Durron 1 2005-12-04 10:02:49

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Bantam Books (73) Michael A. Stackpole (22) X-Wingi (seria) (12)

Komentarze (51)

Całkiem dobra książka.

Zdecydowanie jedna z lepszych książek o X-wingach (według mnie druga po Eskadrze Łotrów), świetny powrót do formy Stackpole'a. 10/10

Ostatnie spotkanie Stackpole'a z serią X-Wingi czyli rozwiązanie i doprowadzenie wszystkich wątków do końca. I szczerze po przeczytaniu jej cięzko mi wystawic jej ocenę. Z jednej strony mamy świetne wprowadzenie czyli dokończenie wątku z trylogii Thrawna czyli to czego nie zrobił Zahn. Kolejnym plusem jest podejście do bohaterów bardziej od ich strony prywatnej, ich miłości, rozterek życia prywatnego. I to jest tak naprawdę bardzo fajne. Z drugiej jednak strony mam kolejnego klona w naszym uniwersum i zbytnie skupienie się na postaci Corana Horna, pomijając zupełnie resztę eskadry prawie. 6/10

Ta książka wyrabia... momentami dobrze się ją czyta..

Albo mi się wydaje, albo ktoś pomylił okładki w opisie

W porównaiu do poprzednich tomów ksiązka dość słaba, mimo to można ją przeczytąć.
Dużym plusem jest nawiązanie do Trylogi Thrawna oraz moment jak Booster daje łomot dla Borska Fey'lya.:D
6/10

Czytają te książke zawiodłem się na całej lini .Miałem nadzieje ,że po "Wojnie o backte" Michael A. Stackpole napisze coś rownie dobrego lub nawet coś lepszego .Niestety po przeczytaniu tej książki pozostał niesmak. Niby odtworzenie walk w przestrzeni ,zostało na dobrym poziomie ,ale historyjka z Isard w tle jest gorsza ,niż ta ukazana w Wojnie o Backte" .Niby był pomysł z klonem Isarde nie jest aż taki zły ,ale można było lepiej to przedstawic .Rozumiem ,że Stackpole preferuje opisywanie historyjek z Coranem w roli głownej ,ale mogłby też się lepiej zając resztą Eskadry Łotrow. Ocena 7/10

Gówno nie z tej ziemi!!

Początek kiepski, koniec wybitny 8/10

Trochę go męczyłem. Jakiś miesiąc. Tak więc wiadomo że ocena nie może być wysoka. Dzisiaj, rok później nic już z niej nie pamiętam. Tylko końcową akcję na Super Niszczycielu.

Ach piepszyc! 6/10!

Ksiazka byla calkiem niezla ale nie powalala na kolana. Na pewno nie jest w stanie donorwnac poziomem ksiazkom Allstona i takze nie jest ona tak dobra jak np. Pulapka Krytosa lub Wojna o Bacte. Mi sie wydawalo czesto jak czytalem te ksiazke ze wszystko to juz kiedys gdzies czytalem, zabraklo troche zaskakujacych i wciagajacych elementow. Wzroty akcij sa, nie zawsze w moich oczach kosekwentne ale jednak sa. Postacie sa dobrze opisane - przede wszystkim Ksiaze-Admiral Krennel dobrze sie prezentuje i jest mnostwo ladnych nawiazan do innych ksiazek SW.

Zemste Isard zaliczam do slabszych ksiazek Stackpola, ktory jest jednym z moich ulubionych autorow SW, w sumie kazda ksiazka w jego wykonaniu mi sie podobala i byloby szkoda gdyby on juz nie powrocil do naszego ukochanego uniwersum.

Ja daje 7/10 i nie pozostaje mi nic innego niz przymknac moje piwne oczy, zmieszyc pulap lotu i wskoczyc do nadprzestrzeni w kierunku Adumaru.

Książka słaba. Jak wspomniała Mroczna stara gwardia jak zwykle nieśmiertelna. Można przeczytać, ale i tak jest to książka lepsza niż wiele innych.

Jasny gwint, ale się wynudziłam!
Nie, bezsprzeczną i jedyną gwaizdą tej ksiązki jest - Gwizdek!
Powiedzmy prawdę, lubię intrygi i Isard spisała się w tejże materii nie najgorzej, ale sporo z tego, co robiła przypominało piep*enie kotka przy pomocy młotka.
No i jak zwykle w X-wingach starzy bochaterowie są nieśmiertelni.
Dla mnie złe oceny to coś raczej normalnego - 6/10

Ksiąszka dobra ale nie na tyle by równać się z
przecietnym drugim tomem x-wingow.
7/10

Książkę się dobrze czyta, chociaż jest troche gorsza niż wcześniejsze książki Stackpole'a z serii X-wingów - 8/10

Szczerze powiedziawszy to nie przepadam za serią X-wing, ale ta książka moim zdaniem była dobra. Po średnim początku nastąpił ciekawy rozwój akcji. Podobało mi się rozwinięcie postaci Carrana Horna. Ocena książki: 6/10

Książka była naprawdę bardzo, baardzo średnia. Męczyłem ją na całej długości. Po przerzuceniu się z Allstona na Stackpole'a czuje się rzeczywiście dużą różnicę. Najbardziej denerwuje mnie notoryczne wskrzeszanie bohaterów. Stackpole tak często to robi, że przestało to już zaskakiwać.

Kolejna rzecz to opis walki, w której giną Łotry. Bardzo mnie zirytowało, kiedy cała walka skupiała się wokół Corrana (chociaż to moja ulubiona postać), a Łotry, które zginęły zostały jedynie wspomniane.

Następna rzecz to objaśnianie. Toczy się bitwa i jest normalnie opisywana, a w pewnym momencie, a nagle wątek jest urywany i tylko w mocnym skrócie dowiadujemy się jak ta bitwa się zakończyła.

No i co mnie zirytowało najbardziej to końcówka. Pojawia się zwrot akcji, który w pierwszej chwili może i lekko zaskakuje, ale i tak ad razu można się domyślić jak to się skończy. A już powody, dla których Asyr zrobiła to co zrobiła były po prostu tragicznie bezsensowne! To było już największe kuriozum tej książki.

5/10
Dawno nie dałem tak słabej oceny.

Chyba najlepsza książka Stackpole' a jaką do tej pory czytałem. Początek nudny ale potem się rozwinęła. 8/10

jak dla mnie kolejna ksiązka, która zasługuje na miano 10...klon isard był świetnym pomysłem a dlaczego? miała do wykonania zadanie...niesamowicie ważne a kto lepiej je wykona jezeli nie ona sama?? świetnie się mi ją czytało i jak zwykle humor niezawiódł za to te książki chyba lubie najbardziej;p

A mi się książka podobała. Może niezbyt oryginalna ale ogólnie ok. 7

tja... dawno temu w bardzo odległych czasch przeczytałem wszystkie X-Wingi Stackepole'a, oczywiście oprócz Zemsty Isard.

Tamte części byly doskonałe (oprócz "Wojny o Baktę"), ale i tak nie dosrastały do pięt X-Wingom Allstona.

Tą część czytało mi się dobrze, ale dopiero od połowy. Również końcówka jest mało ciekawa, a jużkilkanaście ostatnich stron przeraża brakiem poysłu. Tragedia!

Poza tym, a może przede wszystkim drażnią mnie drewniane teksty. Są nienaturalne, bez polotu, nie dopasowane do sytuacji. Bardzo, ale to bardzo słabe dialogi.

Wg mnie książka napisana na odwal się, na szybko. Nic nie wnosi do świata SW. Bo niby co?
Wiem, że tzrzeba było uśmiercić Isard, bo to, przynajmniej teoretycznie ważna postać, ale można to było wpleść w jaką historię zamiasta tworzyć historię...

Słaba, pozbawiona sensu, ze słabymi dialogami książka.

6/10, bo dobrze się czytało.

fajna okładka

niezła książka, ale do dzieł Allstona wciąż brakuje jej lat świetlnych. Fajne są nazwiązania do Thrawna i Widm, ale reszta jakoś niczym się nie wybija. 6/10 - ciekawa ale jakoś nie zapadnie z pamięć...

chwalilem stackpola i zalowalem za allston sie mieszal w Xy,ale z klonem isard to przegial,lepiej by wypadla wojna z Thrawnem z punktu widzenia pilotow eskadry lotrow

Książka całkiem całkiem... Podoba mi się jak Stackpole pokazał jak Isard knuła intrygi
polityczne wraz z Krennelem

Mi się nawet podobała, chociaż niektóre wątki były sztuczne, choćby ten z nadawaniem Łotrom stopni. Aczkolwiek była to jedna z lepszych książek z X-wingów, na pewno fajniejsza niż Eskadra Łotrów

Ciekawa i wciągajaca ale ten klon isard to trochę bez sensu Ale bitwy i akcja pochłania całkowicie 10/10

Kyp Durron-> szanuję twoją szeroką wiedzę na temat Star Wars i twoje "świetne" poczucie humoru ale czasami mógłbyś się powstrzymać z swoimi radykalnymi wypowiedziami,szanuj zdanie innych,a nie że zwracasz się z obraźliwymi komentarzami do niektórych za to że lubią autora którego ty nie lubisz.
Znam znacznie gorszych autorów książek od Stackpola i Zahna jak choćby Barbara Hambly...

Piett, Artur -> zamknijcie paszcze matołki, bo nie macie pojęcia o literaturze wy wielbiciele trzeciorzędnych grafomanów!

Książka przyzwoita, typowa dla stylu Stackpola. Tylko z tym klonem jekkie przegięcie. Ale to dowodzi, że najpotężniejsi ludzie w galaktyce mają swoje klony: Jango, Bevel Lemelisk, Palpi i Isard, itd. 8/10

"Recenzja wkrótce"
hm... wkrótce to chyba pojęcie bardzo względne zwazywsyz na to, że ksiązka jest dostępna od dwóch miesięcy a na Bastionie żadnej jej oficjalnej oceny...

...jakiś czas temu, ale odczekałem trochę, żeby móc ochłonąć.
KSIĄŻKA WYMIATA.
(niczego innego się nie spodziewałem, to w końcu Stackpole...)
Czytałem ją z zapartym tchem, świetna akcja, fabuła (te nawiązania do komiksów X-Wing! Nirin! Pestege! Ciutric! KRENNEL!), powrót Isard, wreszcie nie ma dupkowatych Widm... Super, polecam (ale nie każdemu, bo jak widzę, większości się nie podoba... wasza sprawa :P)
10/10

Fajna ksiązka, z tym że fabuła jest niczym mała, nic nie znacząca przygoda... Ot, kolejna misja, w której Łotry zwycieżaja...

Na plus trzeba zaliczyc pojawienie się TIE Defenderów... :D

Dobra ksiązka na jakieś dlugie popołudnie

kurde mol. Książka w USA w 1999, u nas 6 lat później. To jest jakieś chore...

Wiesz Kyp ,to że zniszyłeś caride mógłbym ci wybaczyć, mógłbym ci nawet wybaczyć to że omal nie zabiłeś skylwalkera,ale to co napisałeś o zahnie...

co tak długo terj recenzji nie ma?

Ta książka chyba najmniej mi się podobała z X-Wingów. Wszystkie te chwyty jakie stosuje autor już nie są tak wciągaące. Nie podoba mi się jak rozwiązał sprawę z Asyr... Wg mnie powinna zostać w eskadrze. Podobała mi się akcja w gabinecie Isard na pokładzie Lusankyi. No i później na przyjęciu kiedy Wedge powiedział że "po połowie zabili Isard" wraz z Iellą:) ocena- 7/10

Isard, znowu ?!? Ta kobieta jest nieśmiertelna... Mnóstwo nawiązań do EU, a w szczególnści do innych książek Stackpole'a, walki X-wing vs. AT-AT, no i GENERAŁ Wedge. Szkoda tylko tochę Asyr, ale cóz, tak to jest z Męczennikami...

Uciszyłbyś byś się KIEP DURNYRONIE bo to chyba chore nazywanie autora Trylogii Thrawna podwójnym dupkUciszyłbyś byś się KIEP DURNYRONIE bo to chyba chore nazywanie Trylogii Thrawna" podwójnym dupkiem i obrażanie Stackpola jest chyba "NIECO" przesadzone.

petycji w związku z przyspieszeniem tłumaczeń, czy chodzi tu o wywalenie kilku tłumaczów?????

Tiaaa... pisanie petycji jest bardzo pozyteczne, zważając na to, że ksiązka wyjdzie u nas w lipcu... -_-

Byście się czymś przyzwoitym zajęli (np. pisaniem petycji do Amberu), a nie bluzgacie na autorów...

ja ściągam to już z Emule:P

Ja nie czytałem, czekam aż wyjdzie w Polsce, ale myślę że będzie bardzo fajna tak jak poprzednie książki pana Stackpole'a... Zagłosuję jak przeczytam:)

Iniro -> Saga Siedmiu Słońć Kevina pobiłą na głowę popularnoscia wszstysko co dupek stackpole i podwojny dupek zahn kiedykolwiek napisali

Stackpole jest DE BEST - Jeter to hołota

A żeby Kypowi nie było nudno!

Na szczeście jeszcze większy burak o imieniu Kevin schował swój talent i na raize nic nie pisze...chwała Stwórcy...

Niestety największy burak SW powrócił by pokazać swój "talent"
Kupa i tyle 1/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.