Książki

X-wingi VII. Rozkaz Solo


Oryginalny tytuł: X-wing VII. Solo Command
Autor: Aaron Allston
Wydanie USA: Bantham 1998
Wydanie PL: Amber 2004
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Okładka: Lucasfilm
Liczba stron: 322
Cena: 29,80 PLN





Misja kończy się sukcesem. Wróg zostaje pokonany. Ale... tak się tylko wydaje. Superniszczyciel "Żelazna Pięść" umknął przed zagładą, a razem z nim największy wróg Nowej Republiki - Zsinj. By go dopaść, Eskadra Łotrów musi sprzymierzyć się z jedynym człowiekiem, który potrafi pokonać Zsinja, tocząc z nim własną batalię - z Hanem Solo.

Recenzja Lorda Sidiousa

Muszę przyznać, że dopiero ta powieść, siódmy tom X-wingów przełamał pewną moją niechęć do Allstona. Choć Eskadra Widm bardzo mi się podobała, to jednak i Żelazna Pięść, nie wspominając o Powrocie.. i Twierdzy Rebelii pozostawiły we mnie pewien dość duży niedosyt. „Rozkaz Solo” pozostawił maleńki, więc powiem jedno jest bardzo dobrze.

Trochę mi się początek nie podobał, gdzie można zaobserwować pewien przeskok, pomiędzy końcem „Żelaznej Pięści”, a nową powieścią. Tu już trwa polowanie na Zsinja, obie eskadry i Widma, i Łotry współpracują razem, a nad wszystkim czuwa generał Han Solo. Fabuła może wyszukana nie jest, ale zgrabnie prowadzona. Plusem jednak są wątki i postaci. Jeśli chodzi o postaci, Allstonowi bez wątpienia udało się dorównać kroku mistrzom w ich kreacji – Zahnowi i Perry’emu. Garik „Buźka” Loran z pewnością wiedzie pierwsze skrzypce w powieściach Aarona, ale tu nagle jego barwna postać zostaje skonfrontowana, może nie bezpośrednio z innymi. Ciekawie rozwinięto Larę i jej motyw, kto czytał poprzednie tomy, wie że to była agentka Imperium. Lara Notsil jest postacią, z jednej strony tragiczną, z drugiej poszukującą i uwikłaną w przeszłość. Trudno nie czuć do niej sympatii, ale z drugiej strony, nie chciałoby się być na jej miejscu. A ona mimo wszystko radzi tam sobie doskonale. Dodatkowo mamy jeszcze Solo, który w swój nonszalancki sposób omija trochę niektóre przepisy. Rozwinął się też Wedge. To już nie jest ten nadęty pyszałek, jak można było go czasem odebrać u Stackpole’a. To dowódca z krwi i kości, który gdy potrzeba potrafi zrobić najdziwniejszą rzecz, jeśli uzna że tego potrzebuje jego eskadra.

A propos dziwnych rzeczy, to tu jest tego trochę. Podobnie jak w „Eskadrze Widm”, humor towarzyszy bohaterom. Scena z karmieniem i łapaniem Ewoka jest naprawdę warta przeczytania, to choćby dla niej warto sięgnąć po ten tytuł. Scen, może nie tak śmiesznych, ale mających pewną dozę żartu jest tu całe mnóstwo. Zresztą dzięki temu, można nagle być mocno zaskoczonym.

Gdzieś w tym wszystkim, niestety zaplątała się Eskadra Łotrów, która szczerze mówiąc robi tu za statystów, a Corran Horn jak się pojawia, to wszystko, najczęściej bezpodstawnie, krytykuje. Z chęci nawiązania do Stackpole’a wyszedł drobny zgrzyt. Nagle wszystkich postaci jest jakby trochę za dużo, bo jeszcze dochodzi świta Sola, przez to sam początek powieści wydaje się być trochę chaotyczny. Ale potem się wszystko rozkręca.

Olbrzymim plusem jest to, że Allston umiał się podpiąć pod Ślub księżniczki Lei. I tu niestety dość duży spoiler. Ci którzy spodziewali się rozstrzygnięcia wątku Zsinja będą niepocieszeni. Zsinj spotyka swe przeznaczenie dopiero w powieści Davida Wolvertona (a nie Volvertona jak to napisano w polskim wydaniu. Autor pisuje i to z powodzeniem także pod pseudonimem David Farland), które jest trochę przypadkowe.

No i jeszcze polskie tłumaczenie. Polski tytuł wyraźnie nawiązuje do Ostatniego Rozkazu, pytanie może brzmieć: tylko po co? Szczerze, nie mam pomysłu, może ktoś w komentarzu będzie w stanie odpowiedzieć. Tłumaczenie jest dość pozytywne, ale niestety znów pojawiły się pewne kwiatki z nazwami. Chyba najbardziej rzuca się w oko „Runt” zamiast „Patyka”. Oczywiście można znaleźć jeszcze inne, ale ten jest dość bolesny, z dwóch powodów. Po pierwsze wystarczyło przejrzeć Osoby Dramatu w poprzednim tomie, by mieć informację o ksywce. Nie trzeba było czytać całej powieści. Po drugie, przy tym natłoku postaci, które pojawiają się na początku, „Runt” gdzieś ginie. Nie ma czasu pamiętać, że to jest „Patyk”, za dużo się dzieje, za dużo osób się przewija. Prawdopodobnie w innym przypadku byłoby jak z ksywką Jainy w NEJ – a to „Lacha”, a to „Kije”, nie ważne, wiadomo o kogo chodzi. Dodam tylko, że w dwóch poprzednich tomach „Patyk” był na tyle widoczny, że nagle go brakuje.

VII tom X-wingów, to naprawdę dobra książka, warta sięgnięcia. Zresztą chyba w ogóle warto sięgnąć po te trzy tomy Allstona, gdyż przyjemnie się je czyta. I mimo, że czasem autorowi braknie wyobraźni, w kreacji świata, oraz lubuje się w Ewokach i żartach o nich (a tu w końcu nie wytrzymał i pojawia się zmutowany Ewok, który gada i pilotuje statki) autor jeszcze jako tako, potrafi się wybronić z tego. Nie jest to natrętne nawiązanie, a sam motyw Ewoka pojawia się u niego od początku, więc można było się dokładnie tego spodziewać. Ale dzięki temu dostajemy specyficzny humor tych trzech opowieści. Szczerze powiedziawszy czekam teraz na tom IX, bo po VIII jakoś dużo się nie spodziewam.

Eskadra Widm wraz z Łotrami łączy siły z flotą Nowej Republiki, która postanawia zapolować na Lorda Zsinja. Dowództwo nad całą operacją przejmuje generał Han Solo. Jednak zadanie nie będzie wcale takie łatwe, nawet dla sił Nowej Republiki. Tym razem trzeba będzie się sprzymierzyć z Imperium przeciw wspólnemu wrogowi, który rozpoczął właśnie realizować swoje plany, które mają wbić klin między rasy tworzące Nową Republikę. Podziału nie da się uniknąć nawet w elitarnych eskadrach, gdzie dodatkowo szkodzić może przeszłość niektórych członków...



Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 7/10
Opis świata SW: 6/10
Rozmowy: 9/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,85
Liczba: 53

Użytkownik Ocena Data
ragnus 10 2012-01-24 20:36:20
Shedao Shai 10 2012-01-06 23:27:07
Apokalips 10 2011-06-15 13:14:54
Raham Kota 10 2010-09-26 20:18:32
Qnick1986 10 2009-10-21 19:45:24
gogi00 10 2009-07-18 18:25:29
ganner6 10 2008-08-24 11:37:03
Jabba the best 10 2008-07-20 18:41:51
Luke Skywalker96 10 2008-01-19 18:47:12
Baartosz 10 2007-06-13 16:04:59
Lara Notsil 10 2007-05-20 21:25:36
Lord Brakiss 10 2006-11-05 17:06:42
Mitth`raw`nuruodo 10 2005-10-01 08:21:41
wedge antilles1 10 2005-09-18 21:29:40
TheMichal 10 2005-08-30 10:40:21
Vip`per 10 2005-08-04 11:23:52
Bercik 10 2005-01-12 17:25:13
Tsavong Anor 10 2004-11-18 14:49:22
Freed 10 2004-05-29 21:55:14
Kyp Durron 10 2004-05-07 19:37:39
stanley_89 9 2016-11-03 19:36:01
Keran 9 2014-06-24 17:55:49
Stele 9 2012-09-27 12:03:18
adam911 9 2012-02-14 03:27:06
wyczes 9 2011-10-20 16:08:12
Rusis 9 2009-08-19 16:42:18
Lord Jabba 9 2009-07-06 22:17:36
Jedi-Lord 9 2008-10-07 16:58:36
TD-1992 9 2007-04-07 20:57:18
Aves Gaskin 9 2007-03-22 14:17:15
Asturas 9 2005-03-05 10:31:36
Karoleki 9 2005-02-23 13:18:24
Nadiru Radena 9 2004-12-07 14:33:52
Darth Fizyk 9 2004-10-27 09:59:38
Mark Swayze 8 2015-10-30 18:19:13
Aruetiila 8 2013-08-19 02:20:04
surven 8 2011-12-26 20:57:46
Payback 8 2010-06-24 23:34:31
Melethron 8 2010-01-27 08:24:20
Wolf Sazen 8 2009-08-28 14:28:43
Mroczna Jedi 8 2008-03-29 16:14:58
Yaerius 8 2007-06-22 17:13:55
SALVO 8 2006-09-25 15:03:59
qonik 8 2005-08-11 23:47:35
Lord Sidious 8 2004-10-31 13:15:08
Misiek 8 2004-10-23 20:07:43
Lord Kenobi 7 2015-08-15 19:44:41
parasol 7 2015-07-13 13:59:25
bmw830 7 2015-05-11 19:20:21
Oyabun 7 2013-05-21 17:29:09
olszastefan 7 2013-04-13 19:28:44
malakai 7 2007-03-24 01:23:30
RC-666 5 2008-09-24 15:36:38

Tagi: Aaron Allston (19) Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Bantam Books (73) X-Wingi (seria) (12)

Komentarze (39)

Kolejna dobrze napisana książka w dorobku A. Allstona. Warto się z nią zapoznać chociażby dlatego, że to ostatni tom z serii.....:) Polecam 7/10.

W ostatnim tomie Widm, Allston wiele od siebie, jeśli chodzi o główną oś fabularną, już nie wymyśla. Podporządkowuje się Wolvertonowi i świetnie mu to wychodzi. Tak się robi prequele, drodzy państwo. Charakter Hana też pasuje. Nie raz wspomniana jest tęsknota za Leią, a jej interpretacja przez analityków Zsinja, w świetle przyszłych wydarzeń, tworzy kolejny aspekt humorystyczny.
Sam humor najbardziej mi się tu podobał z całej trylogii. Są wspomnienia numerów z poprzednich tomów i rozkręca się Wedge.
Nierówno potraktowano obyczajówkę. Oprócz Lary i Myna wiele nie dostaliśmy, a przez pierwsze kilkadziesiąt stron byłem zmęczony bezustanną rzeźnią i potrzebowałem właśnie jakiegoś przerywnika, którego nie dostałem.
Rola Lary/Gary w bitwach przesadzona. Niby jej sabotaż został szybko zneutralizowany, ale jednak.
Bitwy całkiem, całkiem. Zastosowano niecodzienne taktyki, więc nie mamy porównania, na podstawie którego można by narzekać. Z poprzedniej lektury Widm pamiętałem soczysty opis bombardowania SSD w wykonaniu B-wingów Novej. Teraz jednak nigdzie go nie znalazłem... Co się w tym mózgu dzieje.
Tłumaczenie. Pani Jagiełowicz unika pewnych błędów Szyrzyckiego, ale od nowych nie stroni. Zmiany ksywek, zmiany nazw okrętów, nieprzetłumaczone określenia i nieznajomość marynistycznej terminologii. Przynajmniej nikt nie zmienia płci i X-wingi nie mają tępych nosów.
9/10

Kolejna dobra pozycja w dorobku Allstona. Humor jak zwykle wybija się na tle plusów tej powieści, zaraz za nim umiesciłbym wątek Lary i Myna. Jedyne czego można się przyczepić to fakt, że autor wpycha wszędzie gdzie się da ludzi z Tatooine robiąc z niej centrum wszechświata.Na plus należy również odnotować finałową bitwę z flotą Zsinja. 8/10

Świetne zakończenie rewlacyjnej trylogii!!!
Bardzo spodobał mi się watek Donosa i Lary. 9/10

Całkiem ciekawe zakończenie sagi Allstona o Eskadrze Widm .Najbardziej podobał mi się humor autora [szczegolnie akcja z ewokiem i teksty Wesa]. Niczego sobie były też opisy starc [chociaż jeśli chodzi o walki w przestrzeni to preferuje Stackpole'a]
Ocena 8/10

9/10 moija ulubiona scena to strzał snajperski Myna :D

Daje 9/10. Ksiazka nie jest az tak wspaniala jak jej porzedniczka, poniwaz staje sie naprawde ciekawa i wciagajanca dopiero krotko przed druga polowa. Ale tak czy siak: Bardzo udana pozycja! Swietnie rozspisane walki, postacie i rozmowy...slow nawet na to nie mam - bardziej "zywych" postacie badz durzyny hyba nie ma wzadnych innych ksiazkach SW. Rozkaz Solo jest znakomite zakonczenie tej serii.

Szkoda ze pozostaly mi jedynie dwa ksiazki X-Wingow do przeczytania.

Bardzo dobra. Takie "mniam" zmieszane z "Mmmmm". Ale jak nie chcesz to czytać nie musisz. Niewiele stracisz. Lepiej kup sobie Bezpośredni Kontakt. 5/10

Wspaniałe zwienczenie x-wingów Allstona.

Humor , humor i jeszcze raz humor.
zyg,zyg normalnie 10/10 zyg,zyg

Humor Allstona jest przerąbany. Całość się bardzo dobrze czyta. Polecam - 10/10

Początek taki sobie, ale później się rozkręca. Akcja ciekawa, jest równowaga między wątkami psychologicznymi a łomotem. W zasadzie mogę się przyczepić tylko jednego - jak jakiś aktorzyna mógł lecieć tak, żeby Wedge mógl wziąć go za Fela?
Najlepszym tekstem w tej książce jest: "Pocałuj mojego Wookiego" oczywiście w wykonaniu Hana :)))
Możliwe, że na coś nie zwróciłam uwagi, ale gdy czytałam bylam ciut rozkojarzona.
8/10

SUPER! W tej książce jest wszystko. Jest napięcie w sytuacji bez wyjścia. Jest ciekawość dalszych losów. Jest niebanalne zakończenie. Ale przede wszystkim, co wyróżnia tę książkę spośród innych SW, jest dużo świetnego humoru. Ani na chwilę nie przynudza, każdy element jest ciekawy i są w niej takie fajne rzeczy, że tylko żałować, że książka taka krótka. Bezsprzecznie 10/10.

świetnie sie czyta nawet romans tak bardzo nie przeszkadza. swietnie napisana...czyli ksiazki nie czytamy a chłoniemy ja całym swoim jestestwem;p w ksiażce sie bardzo duzo dzieje i to jest na plus przy takich akcjach i takim rozwoju wypadków czytelnik się nie gubi kolejny plus;p

Super książka jak wszystkie Allstona. 10/10

Niech wszyscy fani mi wybaczą. Przeczytałem znowu i tym razem wstawiłbym 12/10

Rozkaz Solo był dla mni zaskoceniem. Po świetnych poprzednikach dostajemy: mniej chumoru, mniej realizmu i gorszą fabuę. Szkoda też, że zlikwidowali Eskadre Widm. Ich kriera jako pilotów była o wiele za krótka. Fajnie, że w Liniach wroga Alstn umieszcza ich z powrotem.

A i jeszcze rozmowa Wedga za Donosem z gołą stopą na biurku. Genialne

Chyba najgorsz książka z X-wingów Allstona ale i tak daje 10/10 zahumor, wartką akcje itp, itd. "Zelazna Pięść" była chyba najlepsza

To fantastyczna książka,Aalston pisze świetnie,bo dodaje troche humoru a nie same smutasy...

Książka najciekawsza z całej trylogii. dzieje się w niej o wiele więcej niż w dwóch pierwszych częściach

koko -> Żelazna pięść i kilka mniejszych..

A jakie statki Zsinja występują w tej ksiązce?

moja ulubiona książka star wars x-wing z udziałem eskadry widm.

Moim zdaniem najgorszy tom eskadry widm.4\10

bardzo fajna książka, szczególnie podobał mi się wątek Lary i ostatecznej bitwy, która nareszcie była poprowadzona na ogromną skalę (a nie 12 maszyn niszczy gwiezdny niszczyciel...). Niestety tłumaczenie nieco popsuło efekt. Nie wiem jak można nazwać Wedge'a komendantem (czułem się trochę jakbym czytał nowelizację 13 Posterunku), Nieubłagany też nie nazywa się Nieubłagany tylko Bezlitosny (tłumaczka powinna zapoznać się z poprzednimi tomami zanim zabrała się za tłumaczenie) no i Runt - w pierwszym momencie myślałem że zabili Patyka a ja nie zauważyłem. Niestety jakoś słabo wypada jego nick, bo w stosunku do Patyka jest taki szarry i nudny. Ale ogólnie świetna książka - 9/10

Koniec kariery Widm we Flocie, chlip chlip... Intryga Notsil, no i party na Mon Remondzie. Dodaj do tego generała Solo, i macie tą książkę. Świetna... Oby tylko Allston napisał coś jeszcze o Widmach...

Shedao Allstonm przynajmniej nie wyładowuje swoich kompleksów osobistych w powieściach jak to czyni stackpole który utożsamia się z Corranem i za jego pośrednictwem dręczy czytelników swą banalną osobowością.

Co prawda daleko mu do Mistrza Stackpole'a. Ale to najlepszy X-Wing, napisany przez Allstona, czyliw kosekwencji 5 w rankingu :)

9/10. Allstonowi pomysły się kończyć zaczęły. Ale klasa jest klasą.

Swietna książka, bez zastanowienia daję 9/10

Książka super 10/10, po przeczytaniu Rozkazu bez zastanowienia kupiłem pozostałe X wingi napisane przez Allstona.

Panowie nie macie racji Allston to cienias w porownaniu ze Stackpole'm. Zawiodłem się że zakończeniem ale myśle że 6/10 to dobra ocena!

też 8/10. książka bardzo dobra, gdyby tylko na początku Allston sie nie pogubił, przez ilość bohaterów byłoby super.

Zfadzam się z Kypem, bardzo dobra ksiażka, powiedziałbym, lepsza o Pięści, ale na poziomie Eskadry Widm.

Stackpole powinien poprzestać na 'Ja, Jedi'

"Cóż na razie Amber wydał dwie części serii X-Wing, a wiadomo że przez kolejne pół roku wyda kolejne dwie. Nie należy się więc spodziewać szybkiego ukazania się tej ksiażki w Polsce." - radziłbym zmienić ten tekst...

Dałem 8. Bardzo dobra książka, szczegóły na forum.

Oj, lepszy jest Allston... tu bym się z wami kłócił, moi drodzy ;)

zgadza się - książka jest na poziomie poprzednich 2-óch i to jest dowodem na to że lepszy jest Allston 10/10 - tradycyjnie dla Allstona

Solo wymiata. Kolejny dowód że to Allston powinien pisać xwingi od początku do konca.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.