Książki

Star Wars: Nowy świt

Autor: John Jackson Miller
Oryginalny tytuł: Star Wars: A New Dawn
Wydanie PL: Uroboros, marzec 2016
Wydanie USA: Del Rey, wrzesień 2014
Przekład: Anna Hikiert
Ilustracja na okładce: Doug Wheatley
Stron: 416
Cena: 34,99 zł


Opis

Dawno temu, w odległej galaktyce...

„Wojna jest skończona. Separatyści zostali pokonani, a rebelia Jedi zdławiona. Stoimy u progu nowego początku.” – Imperator Palpatine.

Przez tysiąc pokoleń rycerze Jedi strzegli prawa i porządku w Galaktycznej Republice, a wspomagało ich mistyczne pole energii zwane Mocą. Ale zostali zdradzeni - i cała galaktyka zapłaci za to. To początek ery Imperium.
Obecnie Imperator Palpatine, dawniej Kanclerz Republiki a także potajemny wyznawca Sithów i ciemnej strony Mocy sprowadził swój własny pokój i porządek w galaktyce. Pokój uzyskany brutalnymi represjami i porządek dzięki wzrastającej kontroli życia jego poddanych. Ale im bardziej Imperator napina swój żelazny uścisk, tym bardziej inni zaczynają kwestionować jego motywy. Są jeszcze inni, których życie zostało zniszczone przez machinacje Palpatine’a, są rozsiani po galaktyce niczym niewypały, które tylko czekają na to wybuchnąć....
To pierwsza powieść Star Wars stworzona dzięki współpracy Story Group Lucasfilmu, „A New Dawn” jest osadzona w legendarnych „Mrocznych czasach” między Epizodem III a IV i opowiada historię dwójki głównych bohaterów z serialu animowanego „Rebelianci”, którzy tu po raz pierwszy krzyżują swoje drogi. Zawiera też słowo wstępne napisane przez Dave’a Filoniego.



Recenzja Apophis_'a:

„Star Wars: A New Dawn” to pierwsza książka wpisująca się w filmowy kanon. Jako swoisty prequel do „Star Wars Rebels”, książka ta wprowadza nas w nową erę Disneyowskich Gwiezdnych Wojen, które skupiać się mają na nowych filmach i serialach telewizyjnych.

Już na początku przyznam, że należę do grona rozgoryczonych rebootem Expanded Universe, przez co podchodziłem do samej książki z dystansem i raczej negatywnym nastawieniem. Czy słusznie? Absolutnie nie. Książka bowiem okazała się być bardzo dobrą powieścią przygodową i świetnym wstępem do serialu!

Przede wszystkim czyta się ją rewelacyjnie, co zawdzięczamy talentowi autora, który ma już doświadczenie w pisaniu książek osadzonych w świecie Star Wars. Na specjalną uwagę zasługują szczególnie zręczne przejścia pomiędzy kolejnymi scenami i przeplatające się wątki głównych bohaterów. To niestety zaciera się w drugiej połowie, kiedy już podążamy raczej jedną linią fabularną, ale mimo to sam sposób narracji, dialogi i opisy są bardzo dobre i książkę czyta się bardzo przyjemnie.

Postaci Hery i Kanana - wprowadzone w tej pozycji - są też jednymi z głównych bohaterów „Star Wars Rebels”, a sama fabuła książki osadzona jest na kilka lat przed akcją serialu. Czytałem ją jednak przed premierą samych Rebeliantów, więc było to dla mnie pierwsze zetknięcie z tymi postaciami, przez co kompletnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Zarówno Herę, młodą i ambitną Twi’lekiańską pilotkę, jak i Kanana, zapitego Jedi ukrywającego się przed Imperium, odebrałem bardzo pozytywnie, co wzmogło mój apetyt na serial. Jest to w głównej mierze zasługa dobrego autora, który bardzo zręcznie opisał ich relacje, pozostawiając furtkę do dalszego rozwoju tych postaci. Niestety już w samym Rebels znajomość Hery i Kanana jest przedstawiona dużo mniej wyraziście i nie tak ciekawie jak w książce.

Postaci poboczne są również bardzo ciekawe i zróżnicowane. Do kilku z nich można naprawdę mocno się przywiązać (Zaluna, Skelly, Sloane), szczególnie, że towarzysząc im, widzimy ich przemianę, oraz podziwiamy rosnący opór i odwagę do stawienia czoła potężnemu Imperium. Skelly jest dodatkowo momentami bardzo zabawny, ale nawet pod tą powierzchowną komedią kryje się smutny tragizm, z którego eksponowaniem w kolejnych rozdziałach autor absolutnie się nie kryje. Taki jest też ton całej powieści: mroczny i przytłaczający, co jest oczywiście plusem tej pozycji, jednak po raz kolejny nijak mający się do klimatu „Star Wars Rebels”.

Na szczególną uwagę zasługuje też postać głównego negatywnego bohatera książki, Vidiana, który w niczym nie przypomina żadnej postaci wprowadzonej do tej pory w Expanded Universe. Vidian jest bowiem bezlitosnym cyborgiem, skrywającym mroczną i smutną przeszłość. To biznesowy geniusz potrafiący każdą kiepsko prosperującą firmę zamienić z perfekcyjnie działającą korporację, czego dokonuje oczywiście kosztem życia wielu istnień i wolności całych planet.

Vidian jest oczywiście trybikiem w machinie systemu imperialnego: to przedstawiciel bezwzględnego totalitaryzmu, który za najważniejszy cel stawia sobie przetrwanie władzy Palpatine’a. Samo Imperium również zostało świetnie opisane, co zawdzięczamy temu, że sam autor jest z wykształcenia sowietologiem. Pozwoliło mu to na perfekcyjne i całkiem obrazowe przedstawienie działania opresyjnego systemu, co już zapewne mogli zauważyć fani Star Wars, którzy czytali Błędnego Rycerza i Zaginione Plemię Sithów. W książce znajduje się też kilka bardzo mocnych i brutalnych scen, które powodują, że Imperium wygląda naprawdę groźnie, a poczucie bezsilności wobec jego potęgi rośnie.

Akcja samej powieści jest hermetycznie zamknięta i w głównej mierze osadzona w jednym systemie planetarnym. Opis świata Star Wars jest więc ograniczony, ale sam pomysł i opis tańczących wokół siebie ciał niebieskich jest oryginalny i bardzo dobrze wykorzystany. Pojawiają się nawiązania do Expanded Universe, ale głównie w postaci nazw własnych, z czym też ograniczono się do materiałów, przy których pracował wcześniej autor. Jeden z istotnych szczegółów fabularnych kłóci się jednak z Punktem Przełomu, co przypomina uważnym czytelnikom o reboocie EU.

Książka nie ma też zbyt dużego wpływu na uniwersum Gwiezdnych Wojen, nie jest niezbędna do rozumienia „Rebels” i nie wprowadza wydarzeń, do których nawiązywać mogliby inni autorzy. To raczej niezobowiązująca, samodzielna, całkiem mroczna powieść przygodowa, którą dobrze się czyta, ale o której prawdopodobnie szybko zapomnimy.

Mimo to, książka ta jest bardzo dobrym startem dla nowej, kanonicznej ery literatury Star Wars. Jeśli więc jesteście ciekawi przeszłości głównych bohaterów „Rebels”, chcecie poznać szczegóły funkcjonowania totalitarnego Imperium, intrygują was sekrety tajemniczego cyborga-biznesmena, oraz pragniecie niezobowiązującej, dojrzałej, dobrze napisanej historii osadzonej w świecie Star Wars, to chwytajcie za „A New Dawn” – warto.

Temat na forum.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 9/10
Opis świata: 7/10
Opis walk: 7/10
Rozmowy: 9/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,54
Liczba: 67

Użytkownik Ocena Data
Darth Starkiller 10 2017-08-30 01:31:16
wiki1967 10 2017-01-08 15:35:16
Rebly 10 2015-12-12 16:57:59
PadmeNaberrie 10 2015-03-28 14:50:31
ezreal 10 2015-01-13 20:57:52
Misioskiper 9 2017-11-20 20:37:46
Krz z 9 2017-07-09 22:02:38
MrocznyEsio 9 2017-04-20 22:41:40
RevanSans 9 2017-01-10 09:34:15
KananJarrus5 9 2016-12-23 14:59:36
Ren Kylo 9 2016-09-25 12:11:34
Mossar 9 2016-09-12 16:26:00
General Rennobi 9 2016-08-12 17:34:15
Kassila 9 2016-08-02 12:22:56
Rudziutka84 9 2016-05-15 20:02:23
Lord Kenobi 9 2016-05-02 12:10:37
settlers2 9 2016-04-04 05:06:44
szymon3258 9 2016-03-12 19:31:56
chris87 9 2015-06-02 13:30:23
bmw830 9 2015-03-31 20:51:14
Darth Paula 9 2014-11-02 11:00:09
filip98 8 2017-07-21 16:22:22
Pikachu 8 2017-07-01 15:51:24
Telis 8 2017-04-28 22:57:48
perkun 8 2017-03-23 06:04:10
Darth Blood 8 2017-01-11 19:16:37
ptychu8 8 2016-12-29 19:15:31
darth sheldon hiszpański inkwi 8 2016-11-02 18:25:57
KrzysztOFF 8 2016-09-28 19:03:13
Rayena 8 2016-09-27 10:11:28
Kaminoda 8 2016-08-05 10:47:09
mckenziee87 8 2016-06-16 16:08:21
ŚwietlnyPejczyk 8 2016-05-05 00:39:48
koszka 8 2016-04-29 00:31:10
SirStaniak 8 2016-04-02 00:34:09
Darth Leonard 8 2015-10-08 14:30:08
buczanova 8 2015-09-06 22:19:37
Freed 8 2015-07-24 13:15:32
Kovallo 8 2015-04-20 22:09:43
Hego Damask 8 2015-04-08 17:35:50
Thorgorn 7 2017-10-26 12:35:00
Anastazja Kenobi 7 2017-07-15 17:25:52
anonim_zks 7 2017-07-08 15:02:55
Oyabun 7 2017-07-08 08:54:22
rzepax 7 2017-04-18 22:03:11
Strangler 7 2017-02-12 18:35:54
Szyszy 7 2017-01-16 09:11:06
JasterMonty 7 2016-12-21 14:23:04
Bao Dak-Arr 7 2016-08-10 05:00:51
RebeliantkaSabine 7 2016-08-02 18:54:16
mcluckiewicz 7 2016-07-06 14:39:35
Zakrza 7 2016-05-20 19:34:41
Nadiru Radena 7 2015-12-01 12:22:23
Apophis_ 7 2014-09-12 20:43:57
Wolf Sazen 6 2017-11-21 01:14:20
RedValdez 6 2017-02-16 00:31:49
kubalol88 6 2016-11-21 21:42:07
weird.vector 6 2016-08-14 19:23:19
greatergood 6 2016-07-03 14:14:58
FEL-1996 6 2016-04-16 13:31:10
Arca Jeth 6 2014-11-30 16:47:35
TomaszVI 5 2017-02-15 01:19:16
Adsun22 5 2017-01-18 21:09:43
Darth Invidious 4 2016-09-22 23:38:43
Keran 3 2016-01-05 17:27:52
DarthRevan210 1 2016-05-04 14:26:55
Shedao Shai 1 2015-12-25 22:27:45

Tagi: Anna Hikiert-Bereza (95) Del Rey (210) GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (19) John Jackson Miller (56)

Komentarze (13)

John Jackson Miller ponownie mnie nie zawiódł! Powieść "Nowy świt" prezentuje nam początki znajomości Kanana Jarrusa i Hery Syndulli, ale nie tylko. Główną oś fabularną tworzy niesamowita przygoda, o której nie będę się rozpisywał żeby nie zdradzać fabuły. Mogę tylko powiedzieć, że powieść ta jest przepełniona akcją od początku do końca, a fani intryg z pewnością znajdą coś dla siebie.

Bardzo podobało mi się szybkie tempo opowiadania historii z "Nowego świtu", co jednak nie urąga jego dokładności. Wprost przeciwnie - mamy barwne opisy różnych miejsc, które główni bohaterowie odwiedzają na swojej drodze; ponadto możemy dokładnie wyobrazić sobie co poszczególne postaci przeżywają, jakie emocje im towarzyszą w konkretnych sytuacjach.

Na ogromny plus zasługuje przedstawienie osi fabularnej zarówno od strony Kanana, Hery i ich przyjaciół, jak i od strony imperialnej. Po tej drugiej na przód wysuwa się sylwetka kapitan Rae Sloane oraz hrabiego Vidiana. Warto dodać, że hrabia Vidian jako czarny charakter, prezentuje interesujące podejście do życia i jest - jako nowa postać - bardzo oryginalny. Warto zatem poznać jego historię, bo wprowadza pewien powiew świeżości do uniwersum.

Jeśli chodzi o bohaterów to ogólnie rzecz ujmując są oni bardzo dobrze przedstawieni. Główni bohaterowie obu wyżej wymienionych grup są bardzo dobrze rozwinięci - możemy przeczytać o ich motywacjach, przeszłości, planach na przyszłość. Drugo- i nawet trzecioplanowe postacie także prezentują bardzo wysoki poziom wyszczególnienia. Nie narzucają się czytelnikowi, ale można zobaczyć ich odmienność, różne podejście do życia. Możemy też zobaczyć sposób, w jaki działało Imperium, w każdym razie wobec ciał niebieskich, na których rozgrywa się akcja powieści.

Co do tłumaczenia to było ono bardzo profesjonalne, gratulacje dla Pani Tłumaczki! Z wielką radością czytało mi się tak opisy, jak i dialogi, dlatego uważam za istotne osobne złożenie gratulacji Pani Annie Hikiert. :)

Podsumowując, "Nowy świt" to książka bardzo dobrze napisana, przy której wiele osób będzie się świetnie bawić. Dodam, że nieznajomość serialu animowanego w żadnym wypadku nie przeszkadza w odbiorze książki. Jednakże sama historia w niej opowiedziana w połączeniu z przygodami Hery i Kanana w "Rebeliantach" oraz w połączeniu z komiksem "Kanan", który przeczytałem na długo przed sięgnięciem po "Nowy świt", wzmacniają w pozytywnym tego słowa znaczeniu odbiór "Nowego świtu". Dodam, że książkę przeczytałem kilka dni temu (licząc od daty napisania tego komentarza).

Książka, jak można wywnioskować z mojej minirecenzji, bardzo mi się podobała, stąd w pełni zasłużenie oceniam ją na 10/10.

Przeczytałam, ale jeszcze nie jestem pewna, czy się mi podoba. Wielka literatura to na pewno nie jest, raczej coś na nudne deszczowe popołudnie.

a ja tam uważam, że jest niesamowicie nudna. 4/10

Mam nadzieje, że wszyscy, co to tak się napalili na serial, najpóźniej w trakcie drugiego sezonu przekonali się, co to za Disneyowska szmira... Tak jak cała reszta nowego kanonu z Przebudzeniem Mocy włącznie...
Nic, tylko siąść i płakać za starym EU...

Coz..ostatnie 50stron ratuje wczesniejsze 400 z hakiem..mocno przecietna..4/10

Dobrze napisana przygodówka. Tyle w temacie............

7 można dać. Czyta się to początkowo dosyć szybko. Pod koniec jednak zaczęła mi się nudzić.

Mi się bardzo podobała.Ciekawie opisana Hera i Kanan,ale nie zabrakło także moim zdaniem najbarwnieszej i najciekawsze i postaci Nowego Kanonu,czyli pani Rae Sloane.Mocne 9/10.

9+/10 Bardzo dobra książka. Dałbym 10 gdyby nie kilka rzecz: 1. Słownictwo (mam wrażenie, że czasami było za lekkie oraz zdarzały się brzydkie słówka) 2. Nie mam nic przeciwko kobietom w "Star Wars", ale mam wrażenie, że trochę je wciśnięto tu na siłę.
Pan Miller napisał świetną książkę, momentami zabawną. Główni bohaterowie są bardzo rozwinięci, szczególnie Kanan. Opis świata SW bardzo dobry. Autor rewelacyjnie opisywał to co się dzieje w głowach bohaterów.
Tłumaczenie bardzo dobre (pani Hikiert nas nie zawiodła). Do wydania polskiego również nie mam zastrzeżeń.
Nie jest to obowiązkowa lektura do serialu "Rebelianci", ale na pewno dużo wnosi do postaci Kanana i Hery. Polecam tę powieść zarówno tym którzy oglądają serial (znajomość serialu nie jest obowiązkowa) oraz wszystkim pozostałym, którzy chcą przeczytać bardzo dobrą książkę.

Po początkowej irytacji wywołanej skasowaniem starego kanonu, "A New Dawn" była pierwszą książką Star Wars ruszoną przeze mnie od ponad roku. Pierwsza połowa rozkręcała się dosyć powoli i nawet złapałem kilkutygodniowy zastój, jednak ostateczna ocena pozycji 8/10 to zasługa dobrego zakończenia, które czytało się szybko i z dużą ciekawością. Poza interesująco opisaną pierwszą wspólną przygodą Kanana i Hery, największym plusem jest postać hrabiego Vidiana - fajnie rozbudowana przez autora i tworząca nowy, interesujący czarny charakter, czyli coś czego dawno w książkowym SW nie było.

Bardzo dobra książka przygodowa. Szybkie tempo akcji nie pozwala na nudę. Postacie, te dobre i te złe, są ciekawie wykreowane, mają swoje motywacje i zróżnicowane podejście do życia. Nawet trzecioplanowe postacie takie jak Lal i Gord wzbudzają sympatię. Fajnie, że pokazano Imperium jako machinę, w której przemysł ma kluczową rolę w zwiększaniu siły militarnej, która z kolei zmusza ludzi do posłuszeństwa władzy.

Moja ocena: 9/10 (tylko dlatego, że książka nie jest przełomowa ani nieodzowna do zrozumienia serialu. Ale uważam, że warto przeczytać, gdyż jest po prostu ciekawa i dobrze napisana.)

Mnie tam nie pociąga specjalnie ani serial ani książka. Serial jak będzie to obejrzę, przynajmniej pierwszy sezon, choćby z ciekawości, ale nie powiem żebym czekał na to z niecierpliwością. Ani grafika nje jest rewelacyjna (w TCW bardziej mi się podobała), fabuła mogłaby być ciekawa, ale ostatni teaser serialu skutecznie zniechęcił mnie do Rebeliantów. Na książce też mi nie zależy, chyba że serial okaże się świetny to wtedy dokupię i przeczytał prequel. Chyba żebym kupił ją z e względów kolekcjonerskich, jako pierwszą kanoniczną powieść.

Bardzo dobrze napisana książka, co stwierdzam z pozycji wieloletniego fana EU, rozgoryczonego obecną sytuacją z kanonem/niekanonem.

Ciekawy setting, oryginalny negatywny bohater, no i dające się lubić postaci z nadchodzącego Rebels: Kanan i Hera - napisani są bardzo dobrze, i mam nadzieję, że ich serialowe odpowiedniki będą równie interesujące.

Z samego EU wzięto trochę szczegółów, ale namieszano też z backstory Depy Bilaby, rujnując spójność tej książki z Punktem Przełomu. Zmiana kompletnie niepotrzebna, trochę przypominająca te z The Clone Wars. Szkoda, bo o ile pomysł rebootu EU mi się nie podoba, to rozumiem, że ma za zadanie pomóc w produkcji nowych filmów, ale czemu zmieniać takie niepotrzebne detale?

Tak czy inaczej raczej warto przeczytać przed premierą serialu, chociaż w sumie impakt na samo universum Star Wars jest żaden (czego w tej chwili nie spodziewam się po żadnej kanonicznej książce).

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.