Komiksy

Wat Tambor and the Quest for the Sacred Eye of the Albino Cyclops


Tytuł oryginału: Star Wars Visionaries: Wat Tambor and the Quest for the Sacred Eye of the Albino Cyclops
Scenariusz: Michael Murnane
Rysunki: Michael Murnane
Tłumaczenie: Brak
Wydanie PL: Brak
Wydanie USA: Dark Horse 2005 w Star Wars Visionaries


Recenzja Vergesso

Kolejna historia pochodząca z cyklu „Visionaries”, charakteryzującego się tym, że większość opowieści w nim przedstawionych przypomina bardziej różne artystyczne wizje, niż typowe komiksy. Tutaj jednak mamy opowieść, która graficznie najbardziej kojarzy się z typowym komiksem, choć pod względem treści nadal nasuwa skojarzenia z artystycznymi wariacjami.

Już sam pomysł, by na głównego bohatera wziąć członka Rady Separatystów, Wata Tambora, jest oryginalny. Ktoś mógłby spytać – tyle jest Separatystów, więc dlaczego Wat Tambor? Owszem, fajnie wyglądał w „Ataku Klonów”, ale jednak najbardziej znanym członkiem Rady Separatystów – poza hrabim Dooku oczywiście – był zawsze Nute Gunray, choćby ze względu na swoją istotną rolę w „Mrocznym Widmie”. Mi to jednak pasuje, bo lubię zarówno postać Tambora, jak i jego organizację, Unię Technokratyczną.
Od początku jednak widzimy pewien mankament – Wat Tambor ma piracką opaskę na oku, co więcej, komiks sugeruje, jakoby przed wydarzeniami z komiksu Anakin Skywalker był odpowiedzialny za wydłubanie Tamborowi oka. Nie przypominam sobie czegoś takiego, choć w tej chwili stare Expanded Universe i tak poszło do kosza, więc pod względem EU to bez znaczenia. Tyle, że zostają jeszcze filmy, gdzie w „Zemście Sithów” również próżno szukać opaski na oku Tambora.

Sama historia przedstawia nam Wata Tambora konsultującego się z jakąś radą Skakoan, która może umożliwić Tamborowi wejrzenie we własną przyszłość – zanim tego jednak dokona, dostajemy sceny w których Tambor zagłębia się we własny umysł, wędruje po specyficznym „lesie” pełnym macek, wreszcie zostaje odarty z całego ubioru i widzi pewną wizję przyszłości na skutek której… powinien udać się na Mustafar. Resztę już znamy.

Wizualnie komiks jest bardzo plastyczny, a do tego kolorowy, szkoda tylko, że rysunki wydają się niedokładne, przez co można odnieść wrażenie, że graficznie historia przedstawia się przeciętnie. Ale już zupełnie inną kwestią jest to, co te rysunki nam przedstawiają. A widzimy różne, wymyślne cuda: ciekawych Skakoan i ich różnorodne zbroje, „rozbieranie” Tambora, dziwne planety niczym z narkotycznych wizji, jeden Skakoanin skąpany w charakterystycznym strumieniu światła i trzymający świętą księgę, nawet nasuwa skojarzenia ze swoistą, skakoańską wizją chrześcijańskiego Boga albo Chrystusa. Nadaje to historii bardzo mistyczny wymiar. Pomysł z lasem macek też świetnie kontrastuje z kojarzonymi z rozwiniętą technologią pobratymcami Tambora.
Komiks może też nasuwać skojarzenia z Animatrixem (dokładniej z epizodem „Zniewolony”), choć spotkałem się też ze skojarzeniem opowieści z filmami Tima Burtona.

Pod względem kreski komiks nie każdemu przypadnie do gustu, aczkolwiek ja mogę go polecić na pewno miłośnikom Wata Tambora i Unii Technokratycznej. A komu jak komu, ale Tamborowi wielu historii w SW nie poświęcono.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 8/10
Rozmowy: 7/10
Rysunki: 6/10
Kolory: 7/10
Opis świata SW: 4/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 4,80
Liczba: 5

Użytkownik Ocena Data
Vergesso 7 2015-08-23 17:15:09
San Holo 6 2017-07-19 12:43:47
Onoma 4 2016-06-14 00:44:04
chris87 4 2015-12-14 20:25:53
Ludwik 3 2015-08-04 12:29:48

Tagi: Dark Horse Comics (594) Visionaries (13)

Komentarze (1)

Strasznie wykręcony komiks, niestety nie za bardzo przypadł mi do gustu. No ale cóż, wszystkie te historie z Visionaries są nieco pokręcone. Ta niestety w niezbyt dobry sposób.

3/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.