Książki

Ostatnie Proroctwo

Redakcja: Greg Keyes
Orginalny tytul: Star Wars The New Jedi Order: The Final Prophecy
Polski tytul: Nowa Era Jedi: Ostatnie Proroctwo
Wydanie PL: Amber 2004
Wydanie USA: Del Rey 2003
Przeklad: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okladce: Terese Nielsen
Stron:
Cena: 29,80




Kłopoty Zonamy Sekot dopiero się zaczynają. Kiedy Luke Skywalker i Jaceon Solo toczą galaktyczną wojnę przeciwko Yuuzhan Vongom, obcym istotom udaje się schwytać jeden z organicznych okrętów planety. Ma on posłużyć do znalezienia słabych punktów w jej technologii. Badania ujawniają wstrząsającą prawdę - inteligentna planeta kryje nie tylko klucz do swojej zagłady, ale i dawno zapomniane tajemnice Yuuzhan Vongów.

Recenzja Lorda Sidiousa

Nowa Era Jedi zbliża się nieuchronnie ku końcowi. Zonama Sekot zostaje odnaleziona, ale to dopiero początek kłopotów. Luke Skywalker wraz z Jacenem próbują namówić Zonamę do współpracy w walce z Yuuzhan Vong, tymczasem jeden z żywych statków Zonamy wpada w ręce Yuuzhan. Mistrzyni Przemian Nen Yim badając go odkrywa jak zniszczyć Zonamę. Wkrótce na planetę wyrusza ekspedycja Yuuzhan, składająca się z Nen Yim, kapłana Harrara oraz Proroka, który w istocie jest Nomem Anorem. Wkrótce do ekspedycji dołączają także Jedi – Corran Horn i Tahiri Veila. Nen Yim odkrywa prawdę o Zonamie, ale Nom Anor postanawia wykorzystać swoją obecność, by zrealizować własne cele..

Tymczasem pod komendą generała Wedge’a Antillesa trwa kontrofensywa Sojuszu Galaktycznego, który zajmuje się odbijaniem kolejnych planet zajętych kiedyś przez najeźdźców.


Tak mniej więcej wygląda akcja przedostatniej części NEJ. Jej główna cześć, ale też i najciekawsza to w praktyce dramat filozoficzny z pięciorgiem bohaterów – Harrarem, Nen, Corranem, Tahiri oraz Anorem. Problem jednak tkwi w tym, że to co chciał przekazać Keyes to trochę za mało na całą powieść. W rezultacie początek książki bardzo się dłuży, dopiero końcówkę cechuje przyjemna dynamika. Tylko nie zapominajmy jakim impetem rozpoczęła się ta seria. Niestety odnoszę wrażenie, że kończy się tak na prawdę przez wyciszenie.

Bez wątpienia najbarwniejszą postacią jest tu Nom Anor, który jako Prorok przewidział wiele rzeczy, co gorsza ku własnemu zdziwieniu, niektóre z nich się zgadzają z rzeczywistością, a to jest mu wybitnie nie na rękę. Tyle, że każdy koloryt w zestawieniu ze stagnacją nudzi, nie inaczej jest tutaj. Fakt są o wiele gorsze i nudniejsze książki, ale standard NEJ jest wyższy, stąd są pewne moje zawiedzione oczekiwania.

Z powieści na pewno będą zadowoleni fani trylogii Thrawna, jak nigdy jest do niej bardzo dużo odniesień, ba nawet imię Thrawn pada kilka jeśli nie kilkanaście razy i to w różnych kontekstach. Pojawia się też wątek syna Pelleaona, bardzo obiecującego oficera, pełnego werwy i honoru, który lubował się w postaci Hana Solo, przedstawianego jako łajdaka w imperialnych holoserialach. Tyle, że wątek ten ginie śmiercią naturalną. Mając kogoś, kto mógłby zastąpić Wielkiego Admirała Gilada Pellleaona na stanowisku głównodowodzącego Imperium, niestety znów redaktorzy wolą trzymać się znanych postaci.

Fajny jest też motyw ewolucji kulturowej Yuuzhan. Zwłaszcza Harrar żartujący o technologii lub Nom Anor dzierżący ... miecz świetlny.

Jedną z najgorszych rzeczy w tej powieści jest to, że akcji w praktyce nie ma, tam gdzie nie pojawiają się Solowie, Skywalkerowie lub Wedge. Znaczy jest coś, ale niestety widać różnicę, tym bardziej, że kontratak Wedge’a też za ciekawy nie jest. Problem w tym, że Sue Rostoni i inni wielokrotnie powtarzają, że książki bez głównych bohaterów filmów, źle się sprzedają. Niestety „Ostatnie Proroctwo” wyraźnie wskazuje dlaczego. Jak są słabo pisane, jak Rozszerzony Wszechświat nie jest tam wykorzystywany, to jakim cudem mają się one podobać i dobrze sprzedawać. Tu na szczęście w jednej książce mamy i to, i to.

Myślę, że gdyby powieść ta nie należała do cyklu NEJ, a autor nie wsławił się już lepiej, wystawiłbym tej powieści wyższą notę. Patrząc głównie przez pryzmat NEJ jest to niestety średniak, którego można było śmiało dokooptować do trylogii „Heretyka” i tym sposobem poprawić tamtą trylogię. Niestety zamiast tego otrzymaliśmy rozciągniętego Heretyka 2, oraz przedostatnią powieść NJO, w której autor sprawiał wrażenie jakby nie mógł jej zacząć.


Oficjalny wątek na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 7/10
Rozmowy: 5/10
Opis świata: 7/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,53
Liczba: 57

Użytkownik Ocena Data
Stele 10 2011-04-13 16:57:03
Lord Brakiss 10 2009-03-29 15:45:42
klaudunia 10 2009-02-23 08:55:12
Ptometeusz 10 2007-12-30 10:04:53
grzeszny 10 2007-09-03 13:46:32
Karaś 10 2007-07-27 17:49:03
Chris Cherry 10 2007-04-04 22:58:51
SALVO 10 2006-09-27 14:34:25
Gwiezdny Muzyk 10 2006-03-12 22:20:47
Darth_Thingol 10 2005-11-13 13:59:21
Karoleki 10 2005-02-23 13:30:39
Kyp Durron 10 2004-12-07 15:24:14
Nejaa Halcyon 10 2004-11-30 21:31:27
LordBane 10 2004-05-11 22:05:57
Sourpuss 9 2015-12-19 22:12:33
outcast44 9 2014-02-10 21:33:30
Master of the Force 9 2013-05-05 11:08:07
Bolek 9 2013-02-25 21:54:47
Darth Invidious 9 2010-09-13 23:01:06
Payback 9 2010-07-23 22:42:48
Jabba the best 9 2008-07-21 08:04:12
Marc 9 2008-03-02 23:47:08
malakai 9 2007-11-26 02:41:19
Carth Onasi 9 2007-06-27 10:31:02
Alex Wolf 9 2007-03-21 01:56:50
Tofik 9 2006-05-31 16:55:49
Sky 9 2006-04-15 15:33:29
Vua Rapuung 9 2005-08-03 13:00:28
Asturas 9 2005-01-25 11:35:49
Tsavong Anor 9 2005-01-24 12:56:00
Kaldam 9 2004-12-11 22:25:49
Ricky Skywalker 9 2004-12-03 21:57:52
Zgreedo 9 2004-11-28 19:32:07
Karrde 9 2004-06-26 15:36:52
Petru Kashin 8 2014-05-09 14:04:53
Tgc 8 2014-03-20 07:31:20
FEL-1996 8 2014-02-06 12:17:14
Sławoj 8 2012-05-29 21:24:28
Marcus Fenix 8 2010-07-25 10:58:11
Apophis_ 8 2010-03-29 21:21:25
ranger 8 2010-01-03 23:15:17
Dash_Rendar_90 8 2007-01-21 22:52:06
Nadiru Radena 8 2004-12-07 14:38:05
Shedao Shai 8 2004-11-24 16:54:09
Rusis 8 2004-08-04 09:51:42
Ludwik 7 2015-03-16 14:06:45
Jedi-Lord 7 2012-09-06 22:34:59
bmw830 7 2012-05-16 00:23:58
ragnus 7 2012-01-26 23:26:41
TheMichal 7 2011-10-01 12:08:23
Radek 7 2005-03-04 14:04:08
SithArtur 6 2013-10-06 11:21:56
Carno 6 2012-05-31 00:42:56
Christian 6 2012-03-18 00:13:56
Mistrz Seller 6 2011-06-20 19:37:12
Yeleniu 6 2005-04-30 12:55:35
Lord Sidious 6 2004-11-21 12:53:38

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Del Rey (181) Greg Keyes (4) Nowa Era Jedi (22) Terese Nielsen (4)

Komentarze (41)

Byłem bardzo mile zaskoczony tą powieścią. Z późnej NEJ, czyli ostatnich sześciu tomów jedna z lepszych książek. Wątek Tahiri, Corrana Horna, Nen Yim, Harrara i Noma Anora świetnie wypadł.

Dobra książka. Najbardziej podobał mi się wątek z Tahiri i Nen Yim.

Nie spodziewałem się tak świetnej książki : O Niesamowity klimat. Czuć tu brud, smród i śmierć jaka targała galaktyką przez ostatnie 5 lat. Naprawdę świetna. Jeden wątek z bonuowym właściwie Billbringi, ale równie ciekawym pozwala skupić się na drużyne Tahiri. Nie tak jak w Hereytku, gdzie nadmiar wątków przytłaczał.

7/10 Bardzo dobra narracja, przyjemnie się czyta. Dałabym więcej, ale Nom Anor okazał się zbyt wielkim kozakiem, żeby to było wiarygodne.

Przez większość czasu książka nudna. Dopiero pod koniec akcja nabiera tempa 6/10

Cudo. Może trylogia heretyka zawyża moją ocenę, ale z pewnością obok Zdrajcy i Podboju jest to najlepszy tom nejki.

Wracają starzy bohaterowie, zwrot akcji goni zwrot akcji, czuć ogrom galaktyki, nie każdy dożywa końca, a od książki po prostu nie idzie się oderwać.

Ponownie mamy Vongów. O ile Heretyk w tej kwestii pozostawiał wieki niedosyt, to Proroctwo wszystko nadrabia. Nom Anor znów daje się we znaki, reszta bliznogłowej bandy również gra istotną rolę. Horn trochę drażni, ale czy w X-wingach był inny? Glina musi być podejrzliwy. W zonamowym wątku jedyną wadą był zauważalny przeskok w relacjach bohaterów koło połowy. Nagle wszyscy stali się bardziej ufni i rozumiejący się nawzajem. Bez żadnego bodźca.

Wątek Łedżowy jakoś nie był aż tak wyborny, ale po idiotyzmach poprzednich tomów, nadal wypada cudownie. Mamy wspaniałą bitwę kosmiczną. Bez kombinactwa i dokładnie opisaną. GA przegrywa, śmierć zbiera gęste żniwo, Solo atakuje capitale Sokołem, a wszystko okraszają nawiązania do Thrawna i Defendery. Przyczepię się tylko do czasu, jaki Hanowi zajął przylot z Kalamara. To jednak jest kawałek...

Szkoda, że te vongowe nowinki weszły tak późno. Wróg się rozkręca, a tu już TUF.

Swietna ksiazka..akcja naprawde ciekawa..wspolpraca jedi z yuuzhan vongami przeciwko innym vongom..zonama sekot,jako bohaterka tragiczna..i spisek,ktory naprawde trzyma w napieciu..mocna 9/10

Czyta się szybko i przyjemnie :) daję 8.

Ekstra jedna z najlepszych.Daję 10/10

Fajnie napisana. Wreszcie odkryto prawdę o Zonamie Sekot i wytłumaczono wiele rzeczy. 9/10

zaczepista. pobilem rekord w najszybszym przeczytaniujakiejkiolwiek ksiazki. polecam.

Książka bardzo dobra, czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie. Cechują ją bardzo ciekawe zwroty akcji.
Czasem tylko denerwowała mnie Tahiri z tym swoim rozdwojeniem jaźni.
Ocena 9/10

te cale yuuzhan vongiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii to jakieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeees dziwaaaaaaaaaaaaaaaadła. nie pasujaaaaaaaaaaaaaaaa do eswuuuuuuuuuuuuuuuuu

Fajny krotki przerywnik miedzy Heretykami a TUFem, daje 8/10

Bardzo mi się podoba ta książka. Przypomina trochę planetę życia. Osobiście jako doświadczony dowódca sojuszu polecam!

Moja pierwsz książka z seri SW od niej sie zaczeło i sie wciągnołem w świat SW nie jest może ideałem ale dałbym9,5

ciekawie się czytało. Nieco momentami nudna ale przyjemna. Teraz jeszcze tylko Jednocząca Moc...

Drugi raz zgazmsię z Muzykiem. (Jeśli chcecie wiedzieć więcej co o niej sądze przeczytajcie co napisał Muzyk).

calkiem przyjemnie sie czytalo, akcja niestety byla przewidywalna <przynajmneij dal mnie>jednakze polecam wszystkim !

Naprawdę ciekawa. Przykro tylko, że tak jasno wyjaśniono przeznaczenie Yuuzhan, bo w "Jednoczącej Mocy" to już nie trzeba myślec. 9/10

No to się buraczę, bo jeszcze nie czytałem:) Książka stoi na półce i czeka na swoją kolej. Trochę poczeka, bo męczę dopiero 2. tom "Heretyka...":P

Świeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeetnaaaaaaaaaaaaaaaa książka!!!!!!! Super miła odmiana po Heretyku! Przeczytałem w dwa dni (a jak na mnie to bardzo krótki czas) !!!! W pełni zasługuje na 10! Razem z Gwiazdą po Gwieździe są najlepsze z całej NEJ! W pełni zasłużone 10!!!!

To jest książka tego typu: masz czas - czytasz jednym tchem. nie masz czasu - czytasz w każdej wolnej chwili na trzy podejścia. Keyes jest w czałówce. Kto nie czytał ten burak.

Sidious ma racje w 100%.Przecież to moment, w ktorym powinna trwac wojna, a mamy jakąś wyprawe. zamiast walk o galaktyke mamy kilku bohaterów i ich problemy. 6/10

Sidious ma racje w 100%.Przecież to moment, w ktorym powinna trwac wojna, a mamy jakąś wyprawe. zamiast walk o galaktyke mamy kilku bohaterów i ich problemy. 6/10

Bardzo dobra, ale nie doskonała. Gorsza od Dylogii Keyesa. Troche jakby bez głębi. Corran jakiś taki inny niż zwykle. 9/10 bo dobrze się czyta i dobre pomysły.

Bardzo dobra książka: wyprawa na Zonamę i ofensywa w Bilbringi, jedyne co mogę jej zarzucić to, to, że jakieś ostatnie 200 stron dzieje się w ciągu kilkudziesięciu godzin. 9/10

Zgadzam się z recenxją Lordz Sidiousa. Słabszy tom i gdyby nie Ciąg dalesz NEJ to by przeszła niezuważona, Nota 6/10

W mojej opinii świetna książka super się czyta, dużo świetnych scen....tak jak poprzednicy zwracam uwage na to iz autor swietnie buduje napiecie czego moim zdaniem najbardziej brakowalo trylogi heretyków...no największy plus dla autora - postacie corrana i tahiri : poprostu rewlelacja. Ocena 9+/10 dlatego iż jednak do takich książek jak Szlak Przeznaczenia czy SbS troszke brakuje. Moim zdaniem najlepsza książka Keyesa

Genialna! Ostatnie 150 stron czytałem jednym tchem (skończyłem o ok. 23) Okropnie wciąga, autor świetnie buduje napięcie. Po marny Heretyku to miła odmiana. Poludiłem Tahiri, Corran wydał mi się bardziej dorosły niż w serii X-wing. Daję 10/10

dopiero zacząłem czytać TLP
pana Keyesa lubię, jego książki są niezłe, aczkolwiek do zahna to mu troche brakuje, a za najlepszego pisarzy z NEJ uwazam : Troya Denninga, W.J Wiliamsa i Matthew Stovera ale Keyes tez jest w sumie niezly ostrza zwycięstwa mi sie bardzo podobaly....zobaczymy jak bedzie z "proroctwem" przeczytam, napiszę

Super książka! Najlepsza z całego NEJ po Ostrzu zwycięstwa i Agentach Chaosu. Keyes jeszcze raz udowodnił że jest najlepszym pisarzem tej serii i ma genialny talent do budowania napięcia. Sceny z Jedi z Yuuzhanami są doskonałe. Nareszcie dotaliśmy coś naprawdę przełomowego i odkrywczego. Dopiero po tej ksiązce widać jak nędznymi gnojkami są autorzy Heretyka Mocy. Sceny z Hanem, Leia i Wedgem są nudne i doklejone na siłę - widać że autor się nie wysilał i prawdopodobnie Rostoni zmusiła go do ich dodania (a może sama je napisała? Styl się różni) W każdym razie moim zdaniem Sidious musi być już nieźle znudzony całą serią jeśli wystawił taką powierzchowną i niepochlebną recenzję. Uwierzcie
"Ostatnie Proroctwo" wspaniale się czyta i naprawdę wnosi ono więcej do NJO niż 5 poprzednich książek.

Chętnie przeczytałbym powieśćtego autora umiejscowioną w czasach KOTOR (np starożytne imperium sith ze swoimi kastami wojowników, alchemików itd autor czułby się jak u siebie w domu) 10!

Patrz i ucz się Zahn jak należy pisać powieści Star Wars...

Ten autor chyba nie lubi imperium :P Najpierw Devis ginie a potem Mezobojca znika w kosmosie (patrz film zagubieni w kosmosie :) ) A tak wogule to zgadzam sie ze ksiazka jest dobra i dalbym ocene 9/10

Ostatnie Proroctwo, wbrew moim wcześniejszym buńczucznym zapowiedziom, że będę miał 21, kupiłem... 23 listopada. Wiecie czemu? Bo cały czas myślałem, że 22 to wtorek, a był to poniedziałek :D

Jeśli chodzi o styl, w jakim napisana jest książka - typowo keyesowski, co oznacza: mocno starwarsowy. Żywiołowy, bez super-szczegółowych opisów (Denning) czy głębszych przemyśleń filozoficznych (Stover). Na pewno zaś znacznie bardziej emocjonujący i przypadający do gustu, niż przynudnawa kangurowa trylogia poprzedzająca TFP - o Heretyku Mocy of course mowa.
Cóż, fabuła... Shedao streścił ją chyba aż za dobrze, więc od siebie dodam jeszcze tylko kilka komentarzy:
1. Syn Pellaeona, niejaki komandor Mynar Devis. Shed pisze, że uznaje to za jeden z buraków tej książki. Faktem jednak jest to, iż chociaż Pellaeon nigdy nie miał czasu założyć rodziny, nie musi to oznaczać, iż w trakcie długiej kariery wojskowej nie trafił mu się jakiś romansik :D A skoro wyszedł z tego syn, mógł się facet nim czasami pointeresować... choć pobieżnie, dlatego nikt o tym nie wiedział :D
2. Dobrze tak tym cuchnącym Durosjanom :D
3. Po raz pierwszy w całej serii pojawia się inny niz Nom przedstawiciel domeny Anor. Niejaki Phaa... szkoda, że prawdopodobnie się kuzynkowi Nomka szybko zmarło ;)

No i króciutkie podsumowanko. Książka, trzeba przyznać, do gustu mi przypadła - i tak jak Shedao wystawię jej ocenę 8,5 - w komentarzach zaś będzie to 9, ponieważ, jak wiadomo, nie mamy tam połówek. Bardzo yuuzhańska powieść, wręcz najbardziej w całej serii nie licząc Traitora, a przy tym mamy dużo rozmów o niejakim Wie... a zresztą, sami zobaczycie ;)

Książka jest bardzo dobra, zasluguje na 8/10. Przyjemnie i szybko się ją czyta i szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy ją skończyłem:)

no nareszcie... coś konkretnego po przynudzających "heretykach". tylko dlaczego taka krótka ?? 9/10

Mnie osobiscie ta ksiazka mile zaskoczyla. Wreszcie glownym bohaterem nie jest Luke Skywalker. Szkoda ze nie opisywali bardziej szczegolowo typow okretu np jakim okretem jest "Mon Mathma" tylko pisali okret liniowy czy cos w tym rodzaju. Dobrze ze pojawiaja sie TIE defendery bo przeciez przez 30lat imperium nie moze uzywac tych samy bezoslonowych mysliwcow :). A swietnym momentem w ksiazce jest to jak Wedge wspmina Thrawna i mowi ze Wielki Admiral starl by yuuzkow na proch ;) Bardzo dobra ksiazka 8/10

Po Heretyku czyta się bardzo dobrze. Bardzo podobały mi się relacje między uczestnikami wyprawy na Zonamę Sekot. Bitwa dobrze opisana, a niespodzianki przygotowane przez Yuuzhan przypomniały mi pierwsze tomy serii. Wadą książki było dla mnie wyposażenie byle Interdictora w eskadrę TIE Defenderów (albo ja już coś źle pamiętam i w książce były Interceptory - nie mam jak tego sprawdzić). Książka była też trochę zbyt krótka jak dla mnie. No i ten <SPOILER>syn Pellaona</SPOILER> to też było lekkie przegięcie.

Jak na NEJ dobrze napisana. Posiada kilka zaskakujacych elementow, jak rowniez niestety watki przerabiane do znudzenia.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.