Książki

Przebudzenie Mocy: Wizje twórców

Autor: Phil Szostak
Oryginalny tytuł: The Art of Star Wars: The Force Awakens
Wydanie PL: Ameet, październik 2016
Wydanie USA: Abrams Books, grudzień 2015
Przekład: Marcin Bauer
Ilustracja na okładce: Doug Chiang
Stron: 256/256
Cena: 40 USD/120,00 PLN


Opis

Wizje twórców „Star Wars™. Przebudzenie Mocy” to pięknie wydany album prezentujący kolekcję prac stworzonych na potrzeby siódmego epizodu gwiezdnej sagi. Pozycja ta zawiera setki ilustracji (zdjęć, szkiców koncepcyjnych, scenorysów) oraz wypowiedzi artystów współtworzących film. Czytelnicy po raz pierwszy mają okazję poznać kulisy pracy filmowego działu artystycznego. Dowiedzą się, jak powstały główne postaci, planety i niezwykłe istoty. Ta unikatowa propozycja przez lata będzie zachwycać wielbicieli Gwiezdnych wojen i fanów światowego kina.

Galeria



Recenzja Lorda Sidiousa

„The Art of Star Wars: The Force Awakens” to zdecydowanie jedna z najbardziej oczekiwanych i najciekawszych dla mnie pozycji okołofilmowych. Tym bardziej, że póki co jest to jedyna rzecz na rynku ukazująca kulisy powstawania Epizodu VII.

Po tego typu albumie trudno spodziewać się czegoś innego niż wielu wspaniałych grafik, z mnóstwem rewelacyjnych pomysłów. Wiele z nich niestety nie zostało wykorzystane. Inne ewoluowały, by stać się tym, co widzieliśmy w filmie. To fragment fascynującej drogi twórcza, którą przeszło „Przebudzenie Mocy”. Phil Szostak, autor tego albumu, nie ograniczył się tylko do zaprezentowania szkiców koncepcyjnych. W pewien sposób stara się przemycić opisy różnych etapów powstawania filmu, czy co ważniejsze w tym przypadku, budowania historii. Nie jest to może „Making of”, ale nie tego tutaj oczekiwałem.

Wybór szkiców jest prezentowany raczej chronologicznie, tak jak powstawały. Pokazuje nad czym pracowali wówczas twórcy. Sprawia to wrażenie innej metodologii twórczej niż ta z czasów George’a Lucasa. Tam mieliśmy wiele różnych pomysłów, które trafiały czasem na swoje miejsca, czasem przepadały. Jedne potrafiły zaistnieć w umyśle Twórcy i przekomponować cały scenariusz. Tu jest trochę inaczej. Tu jednak powstający scenariusz jest podstawą, a rysunki zaledwie koncepcjami. Oczywiście artyści mając możliwość starają się wciskać też swoje pomysły, które mogą wpływać na film, ale przynajmniej w wybranych przykładach raczej rozwijają wizję pochodzącą z tekstu.

To co naprawdę tworzą artyści, to szczegóły światów, czy postaci. Niektóre z nich są tak rewelacyjne, że aż szkoda, iż ich nie wykorzystano. Jak choćby podwójny miecz świetlny o dwóch różnych barwach ostrz, czy kluby z syrenkami. Zresztą w tym ostatnim przypadku odniosłem wrażenie, że pomysły twórców zostały potem ugrzecznione przez producentów. W końcu to film rodzinny i tak miało zostać.

Album ten to przede wszystkim uczta dla oczu. Przeglądanie go sprawia mi dużo radości. Lubię taką twórczość i to chyba coś, czego naprawdę brakowało przez te ostatnie 10 lat, bez filmów. Swoją drogą ciekawe ile z tych niewykorzystanych pomysłów powróci w następnych epizodach?

Sam album poza zdawkowym tekstem Szostaka ma też przedmowę J.J. Abramsa. Ta oczywiście niewiele wnosi, ale jest. Zaś dla mnie „The Art of Star Wars: The Force Awakens” to pozycja obowiązkowa, która pozwoli lepiej zrozumieć proces powstawania filmu, a co ważniejsze cieszy oko.


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,20
Liczba: 10

Użytkownik Ocena Data
chris87 10 2016-10-20 13:21:02
Joylinda_Hawks 10 2016-09-30 21:22:35
HAL 9000 10 2016-08-11 17:06:32
eLukas77 9 2017-02-08 22:27:52
adam1210leg 9 2016-11-11 21:56:38
ShaakTi1138 9 2016-11-05 09:28:46
szymon3258 9 2016-10-27 17:39:48
FEL-1996 9 2016-10-23 16:55:11
Ithano 9 2016-10-10 12:45:49
Darth Ponda 8 2017-02-08 15:04:37

Tagi: Abrams Books (22) Album (63) Ameet (79) Doug Chiang (5) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (53) Marcin Bauer (3) Phil Szostak (1) szkice konepcyjne (11)

Komentarze (3)

Grafiki koncepcyjne bardzo ciekawe, chociaż trochę chaotycznie ułożone przez co nie widać rozwoju konkretnych pomysłów . Tekst niestety dość lakoniczny i suchy w porównaniu do albumów z poprzednich części sagi. Ogólnie książka merytorycznie trochę niedopracowana, chociaż samo wydanie i grafiki robią wrażenie, tak że warto ją mieć w swoich zbiorach.

Warto poprawić informacje o albumie. Autorem przedmowy nie jest J.J. Abrams, tylko Rick Carter, współtwórca scenografii do filmu (wraz z Darrenem Gilfordem). Polskie wydanie ma tyle samo stron co angielskie - 256. Różni się za to brakiem obwoluty.

Cudo. Coś pięknego. Jestem entuzjastą TFA, ale film przy tych pomysłach ze szkiców koncepcyjnych to ubogi krewny. Rewelacja. Te grafiki tak pobudzają wyobraźnię, że ...właśnie za to "pobudzanie" kocham Star Wars.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.