Książki

Jednocząca Moc

Autor: James Luceno
Orginalny tytuł: Star Wars The New Jedi Order: The Unifying Force
Polski tytuł: Nowa Era Jedi: Jednocząca Moc
Wydanie USA: Del Rey 2003
Wydanie PL: Amber, luty 2006
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okładce: Cliff Nielsen
Stron: 596
Cena: 49.80

FRAGMENT POWIEŚCI




Zbliża się decydujące starcie Galaktycznego Sojuszu z armadą Yuuzhan Vongów. Na Coruscant, w fortecy Yuuzhan Vongów, ich mistrzowie przemian tworzą uśmiercicieli – superwojowników wyszkolonych do walki z rycerzami Jedi. Na Caluuli Galaktyczny Sojusz wypróbowuje nową zabójczą broń, niszcząc wszystkie formy życia Yuuzhan Vongów. Ale jeden statek przedziera się przez blokadę okrętów Sojuszu i znika w nadprzestrzeni. Nikt nie wie, jak przerażającą misję ma do wykonania...

The Unifying Force jest ostatnią książką z serii Nowa Era Jedi. Jej napisanie powierzono pisarzowi Jamesowi Luceno, znanemu nam z takich książek jak Maska Kłamstw, Próba Bohatera i Zmierzch Jedi.
Zbliża się już finalna bitwa. Luke, Mara i Jacen desperacko próbują znaleść sojuszników, którzy mieli by im pomóc w ostatniej kampanii przeciwko Yuuzhanom. Han i Leia dowiedzieli się, że setki oficerów Nowej Republiki zostało złożonych w krwawej ofierze Yuuzhańskim bogom. I tylko jedna kosmiczna stacja stoi pomiędzy siedzibą dowództwa Nowej Republik (czy też Rebelii) na Mon Calamari, a niekończącymi się falami wrogich sił.
Sojusznicy Jedi testują śmiertelną broń, która ma doprowadzić do eksterminacji Yuuzhan, i prawdopodobnie inne rasy. W tym czasie w społeczeństwie Yuuzhan rozpoczyna się rewolucja, pomiędzy niższymi klasami, i potężnymi lordami bojącymi się wściekłości Najwyższego Lora Shmirry.
Nie ma już powrotu, ani dla Galaktycznego Sojuszu, ani dla Yuuzhan. Za dużo zostało poświęcone, za dużo jest do wygrania. Teraz, nic nie może stanąć na drodze do zwycięstwa.... lub totalnej anihilacji.


Recenzja Lorda Sidiousa:

Trudno oceniać ostatni tom Nowej Ery Jedi, nie oceniając całego cyklu. Niemniej jednak właśnie spróbuję zająć się tym i tylko tym tomem. Oczywiście, w poniższej recenzji występują dość duże spoilery, zwłaszcza, jak ktoś nie czytał kilku poprzedzających wielki finał tomów.

Wpierw zacznijmy od samej fabuły. Niestety ani specjalnie zagmatwana, ani też wyjątkowo porywająca nie jest. Ot Jedi na Zonamie Sekot znajdują Harrara, który się zreflektował jak bardzo zmienili się Yuuzhanie. Harrar wyjawia sekrety z historii Yuuzhan Vong i przechodzi na stronę Sojuszu. Tymczasem sama planeta podąża do centrum do Coruscant.
W innej części galaktyki Han i Leia próbują powrócić na Mon Calamari, po drodze spotykają między innymi Bobę Fetta, a także są świadkami użycia Alpha Red.
Trzeci strumień akcji to Yuuzhanie na Corucant albo raczej Yuuzhan’tar. Nom Anor powraca w pełni chwały. Wkrótce to właśnie Egzekutor staje się najbardziej zaufanym doradcą Shimmry.
W końcu wszyscy szykują się do finalnej bitwy. Siły Sojuszu atakują Coruscant, gdzie czekają już siły Yuuzhan. Przybywa tam także Zonama, a to wzmacnia w zhańbionych heretykach buntownicze zapatrywania. Dochodzi do finalnej bitwy, w której Yuuzhanie będą walczyć także przeciw samym sobie. Na koniec oczywiście, po śmierci Shimmry, poddają się. Zostaje podpisany pokój i wszyscy wracają do odbudowy swych światów.

Tak właśnie wygląda fabuła TUF, ale to nie fabuła jest jej najmocniejszą stroną. Wręcz przeciwnie, TUF to połączenie różnych wątków wspomnianych w całej NEJ, naszkicowanych, bądź tylko delikatnie zarysowanych. Pod tym względem James Luceno pokazał, że jest to właśnie on jest mistrzem. Może stwierdzenie, że w grzebaniu w całym EU nie ma sobie równych, jest przesadzone, ale trudno mu odmówić nieprzeciętności w tym, co zrobił. Nie inaczej jest w TUF. Pod tym względem, wybranie go na autora, który zamyka cykl, to bardzo dobry pomysł. Dobrze zatem, że napisze też powieść zamykającą cykl Wojny Klonów, a otwierającą nam Trzeci Epizod.
Różnorakich wątków jest bardzo wiele, pojawia się Kyle Katarn (który tym razem mówi), wraca Boba Fett, Han marzy o powrocie do Sektora Wspólnego, pojawia się duch Anakina (bynajmniej nie Solo), Pelleaon podarowuje Hanowi i Lei pewne alderaańskie arcydzieło (tak, chodzi o „Zjawę” ;) ) i tego typu smaczków jest więcej. Póki nie przypomina to niektórych amerykańskich parodii, w których widz patrzy tylko i myśli z jakiego to filmu wzięta scena, to ja się na takie rozwiązanie piszę i to bardzo. Na szczęście Lucenowi daleko od poziomu lekkawych komedyjek.
Są też wątki spajające NEJ. Przede wszystkim chorągiewkowaty do granic możliwości Nom Anor, który wpierw jest wielkim poddanym Shimmry, a potem przypomina sobie, że to on jest prorokiem, który prowadził zhańbionych. Potem sam pomaga, prawie bez większego przymusu, odszukać Omniego, ale i tak na koniec znów zmienia opcję. Anor to bez wątpienia jedna z najciekawiej stworzonych postaci, nie tylko w NEJ, ale w ogóle w całym EU (i SW). Drugi ważny wątek to relacje Shimmry i Omniego. Aż tak wielkim zaskoczeniem nie jest, że to ten mniejszy jest prawdziwym Władcą Yuuzhan. Nie jest zaskoczeń, bo tego wymagała konwencja scenariusza. Pozostaje jedynie żałować, że wątek ten został po macoszemu potraktowany wcześniej. Można było te relację bardziej uwypuklić w Szlaku Przeznaczenia (i wcześniej) – lub właśnie tam je diametralnie odwrócić, by zaskoczyć później Wskazać wyniki idealnej gry. Wtedy mielibyśmy w TUF prawdziwy punkt przełomu. A tak, cóż sam wątek jest naprawdę bardzo dobry.
Niewątpliwym minusem jest sama wielka bitwa. Głównie dlatego, że Luceno tak naprawdę zrobił nam powtórkę z ROTJ. Wielka bitwa, w praktyce Sojusz nie ma zbyt dużych szans. Ginie Shimmra, a wszystko wtedy się samo sypie. Yuuzhanie tracą ducha walki, w rezultacie, niebawem sami się poddają. Mogliby ginąć z honorem pociągnąć Sojusz za sobą, ale niestety, tak się nie stało. Na dodatek rozciągnął ją do granic możliwości. Z jednej strony to fajnie, ale drugiej wygląda jak przygotowany materiał na wielką bitwę, z tym, że jeszcze przed ostatecznym montażem, który skróci ją tak, by na ekranie nie trwała więcej niż 20 minut.

Reasumując, The Unifing Force to pozycja dobra patrząc przez pryzmat wszystkich książek z sagi. Niestety, nie jest specjalnie wybijająca się. W NEJ były lepsze powieści, Luceno także stać na więcej. Podstawowy problem chyba tkwi w tym, że Del Rey nie rozdzielił wielkiego finału od ckliwego zakończenia opowieści o Inwazji Yuuzhan. Gdyby podzielić TUF na dwie części – jedną praktycznie kończącą wojnę – finalną bitwę, a drugą gromadzącą wszystkie inne reperkusje, całość prezentowałaby się o wiele lepiej. Jest to chyba jednak bardziej błąd konstrukcyjny całej opowieści, niż tej konkretnie powieści. Miejmy nadzieje, że w zwieńczeniu Wojen Klonów, takiej niefrasobliwości nie uświadczymy. Jasne, można mieć nadzieję, że część zakończenia jeszcze poprawi Troy Denning, ale to już inna historia.
Zważywszy jednak fakt na mnogość wątków w NEJ, ich doskonałe splecenie przez Jamesa Luceno jest z pewnością godne polecenia. Może najlepszym sposobem na tę powieść właśnie koncentracja się na ogromie NEJ i doskonałym dopasowaniu wszystkiego. Pod tym względem Luceno zawsze był rewelacyjny i wciąż się rozwija.

Oficjalny temat na Forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 8/10
Rozmowy: 9/10
Opis świata SW: 6/10
Opis walk: 7/10 (byłoby 9/10, gdyby się tak nie rozciągały w niektórych momentach i nie były kopią ROTJ)



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,59
Liczba: 73

Użytkownik Ocena Data
Sourpuss 10 2015-12-19 22:12:40
FEL-1996 10 2014-02-06 12:17:21
Bolek 10 2013-07-08 14:28:08
Sławoj 10 2012-05-29 21:25:15
TheMichal 10 2011-10-01 12:07:42
Lord Jabba 10 2008-12-18 17:26:00
Karolina34 10 2008-12-15 14:47:15
Marc 10 2008-04-24 00:01:03
Ludwik 10 2007-11-24 14:45:13
hAKE5 10 2007-08-23 20:28:40
Carth Onasi 10 2007-06-27 10:31:34
Lord Brakiss 10 2007-04-01 19:13:05
Solvar 10 2006-12-16 23:38:54
Dengar 10 2006-12-06 17:48:24
Gavin 10 2006-05-04 20:57:25
Kaldam 10 2006-04-15 18:15:27
Sky 10 2006-04-15 15:39:38
Shedao Shai 10 2006-03-13 17:16:30
Graffis 10 2006-03-02 14:34:20
Daniel Skyfighter 10 2006-02-25 21:47:54
Jedi Roter 10 2006-02-19 23:19:44
dualsaber 10 2006-01-18 18:44:44
Artur 10 2004-12-29 14:47:43
Aquenral 10 2004-12-07 19:27:31
Ricky Skywalker 10 2004-11-11 22:13:10
Gil-Rey Cas 10 2004-05-31 16:06:33
Biwin 10 2004-05-30 18:33:35
Tgc 9 2014-03-20 07:31:26
Aruetiila 9 2013-08-19 02:21:08
Master of the Force 9 2013-05-05 11:08:15
Carno 9 2012-05-31 00:42:51
bmw830 9 2012-05-18 23:00:32
Christian 9 2012-03-18 00:08:30
Ukajali 9 2010-07-27 15:36:14
Payback 9 2010-07-23 22:43:56
Apophis_ 9 2010-03-29 21:21:21
Nomi Skywalker 9 2009-12-27 14:16:51
Aldebar 9 2008-10-13 16:26:57
Jabba the best 9 2008-07-21 08:07:25
Unreal 9 2007-11-04 21:26:38
Dash_Rendar_90 9 2007-01-21 22:57:08
SALVO 9 2006-09-27 14:37:34
Gwiezdny Muzyk 9 2006-03-29 12:22:41
Nadiru Radena 9 2006-03-22 12:54:38
Rusis 9 2004-08-04 09:53:08
Mark Swayze 8 2016-08-23 20:09:18
SithArtur 8 2013-10-06 11:25:27
Jedi-Lord 8 2013-09-07 18:30:34
s3rek 8 2012-04-24 18:23:06
Stele 8 2011-05-03 17:52:35
Raham Kota 8 2010-02-11 18:14:10
rebelyell 8 2010-01-10 22:02:52
ranger 8 2010-01-03 23:16:15
Golden_Guy 8 2008-01-27 22:39:17
malakai 8 2007-12-10 17:51:52
Faz Seeban 8 2007-09-14 22:47:23
StarMause 8 2007-08-19 11:24:53
Lord_T 8 2007-07-06 17:23:45
Yeleniu 8 2007-06-04 18:51:43
Pio 8 2006-03-10 18:03:45
Darth Fizyk 8 2005-01-24 00:20:21
Freed 8 2004-05-29 20:40:11
LordBane 8 2004-05-11 22:11:14
outcast44 7 2012-04-15 16:19:36
grzeszny 7 2007-09-03 13:45:49
Asturas 7 2006-06-13 10:05:39
Aina Nan Kumari 7 2006-06-08 19:33:17
Lord Sidious 7 2004-05-07 13:25:48
ragnus 6 2012-02-13 10:08:10
Luke151 5 2009-03-21 18:27:01
klaudunia 3 2009-02-23 08:53:32
Londevin 1 2009-03-15 19:48:48
artur1990a 1 2007-06-05 17:38:51

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Cliff Nielsen (27) Del Rey (208) James Luceno (22) Nowa Era Jedi (22)

Komentarze (69)

Książka jedna z lepszych w serii NEJ. Zamyka wszystkie główne wątki. Początek jednak jest toszkę nudnawy, akcja rozkręca się dopiero, tak po 100 stronach.

Jeśli chodzi o cały cykl NEJ, to składa się on z powieści bardzo dobrych (3 pierwsze tomy, Zdrajca, Szlak przeznaczenia) oraz dość słabych, nudnawych (dylogia Agenci chaosu, Punkt równowagi, Gwiazda po gwieździe). Za zaletę można uznać wątek końcowy Jacena (od 13 tomu do 19), Vongów (Nem Yin, Noma Anora, Shmirry, Onimiego) oraz Anakina. Słabym punktem jest Jaina, choć i tak jej postać została wykreowana znacznie lepiej niż w cyklu Dziedzictwo Mocy oraz Przeznaczenie Jedi. Zaletą też jest to, że w przeciwieństwie do wcześniej wspomianych cykli 9-cio tomowych w NEJ nie ma fragmentów, gdzie przez 100 stron głowne postacie piją kaff/kawę, chodzą na spacery, na wystawy zwierząt lub non stop borykają się z miłosnymi problemami. Należy podkreślić, że NEJ bije "na głowę" PJ oraz DM.

Reasumując ostatni tom oraz cały cykl oceniam na: 8/10.

Bardzo dobra książka
nie zgadzam sie z zarzutami
Lorda Sidiousa

9/10 Książka mnie całkowicie zadowoliła. Może i przewidywalna, ale dobrze napisana. Bitwy zrozumiałe, czyste i przejrzyste, do tego wreszcie oddano sprawiedliwość mojemu ulubionemu Jacenowi. Nom Anor - WTF? Wzoruje się na Viqi? Boba Fett pojawił się dopiero na samym końcu całej serii? To jakiś żart? Czy był w ogóle jakiś sens go tam dodawać? Jaina - poprawnie zrobiona. Oczywiście najlepiej wypadają Han Solo i Leia.

Ogólnie cała NEJ ma mnóstwo niedociągnięć, ale ostatni tom zakańcza ją w sposób zadowalający. Jestem tylko rozczarowana, że po butnych zapowiedziach Kypa "to nasza wojna, wojna nowego pokolenia" starzy wyjadacze dalej właściwie grają pierwsze skrzypce.

Bardzo dobra powieść, zasługująca na miano epopei. Wielka ostateczna bitwa, wielki pojedynek, szczęśliwe zakończenie. Część III książki ,,Na wszystko odpowiednia pora" najlepsza. Fabuła przewidywalna i przypomina nieco połączenie ROTS i ROTJ, dlatego moja ocena 7/10.

Niestety muszę się zgodzić z większością. Dobre rzemiosło, ale nudnawe i przewidywalne. Pewnie dołożyły się do tego spoilery, ale i tak z pewnością można było lepiej to napisać. Dużą winę ponosi też redakcja serii. Akcja w nejce była nierównomiernie rozłożona. Po spartolonym heretyku i przesyconym akcją proroctwie, dostaliśmy cegłówkę, pisaną nieco na siłę.

Batalistyka powyżej średniej SW, ale nic wybitnego. Cieszy wygrzebanie SSD Guardiana i Mediatorów, które dziwnym trafem przepadły gdzieś na całą wojnę. Ciekawi mnie tylko, skąd Jag wytrzasnął nowy Szponostatek na samym końcu? Ukradł komuś z eskadry? ;p

Kiedy Lumpiego przemianowali na Waroo?

Nom Anor jak to Nom Anor. Przewrotny do końca.
Reszta Vongów już nie wypada tak fajnie. Zbytnio się zasymilowali. W ogóle w założeniu byli zbyt ludzcy. Tacy Ssi Ruuvi są już bardziej obcy od istot z innej galaktyki...

Tak nagle stwierdzili upadek Kuata. Największe stocznie galaktyki upadły jakieś sześć tomów wcześniej i nikt nie raczył o tym wspomnieć? Co ze wszystkimi tamtejszymi instalacjami? Rozebrane a KDY spada do roli podrzędnego warsztatu?

Jednocząca Moc na plus. Nie jest jakimkolwiek przełomem czy oderwaniem od nurtu sagi. Nie wiem o co się oburzali co poniektórzy po premierze TUF.

Cieszy również Alpha Red i to, że Omas jednak wykazał się odrobiną ikry. Oczywiście cała odpowiedzialność musiała spaść na Scaura. :P

No i jeszcze jeden pozytywny akcent, czyli dwie kolejki starych łajdaków. Takich elementów często brakuje .

Ma fajne zakończenie.
Ale daje 8/10

Książka na poziomie całej NEJ. Solidna ale nie wybitna. 8/10

Nie mogę uwierzyć że napisałam coś takiego:(
Niedawno skończyłam ją czytać i strasznie mi się podobała

Przeczytałam tylko do połowy bo mi się nie podobała nudniejsza niż " Przed Burzą" . Daję 3/10

Mimo że za NEJ zbytnio nie przepadam, książka ta bardzo mnie wciągnęła.
Początek troszkę nudnawy ale potem nie można się od niej oderwać!!! 10/10

super pozycja tylko teoche za mało stron:]

jeszcze nie czytałam... zastanawiam sie nad zdradą a wałasnie ta ksiazka... ktora wybrac...

Dosyć dobre zakończenie serii NEJ. Fajnie napisane, ciekawe - 9/10

Super!!! Wczoraj skończyłem...bo ostatnio nie miałem czasu na czytanie ;P. Ksiażeczka super :D. Teraz muszę przygotować kaskę na Zdradę...bo w ebooku cienko jest..... :(. A...Dziedzictwo Mocy! Czas zacząć ;).

I doszło tego samego dnia :D
Książka super, skończyłem już prawie tydzień temu. Super zakończenie NEJ.
Mnóstwo nawiązań, a nawiązania to coś, co Ludwiczki lubią najbardziej xD
Dwa pierwsze rozdziały takie sobie, ale potem wciąga jak nie wiem co, a przy końcówce III i całej IV części nie dało się odejść od książki.
Ale szok był z Onimim :D
Super książka, polecam. Najlepsza ze wszystkich, nie tylko NEJ!
11/10 ;)

Hmmm
Zamówione.
Tydzień temu.
A książki jak nie ma, tak nie ma :/

Oho, nie wiedziałem, iż tak jest. Dzięki, Yun-Yuuzhanie, za oświecenie ;)

damiankaraszewski, Carth -> wydano tylko jedną wersje i tej, i tej książki. Jednocząca Moc jest z logiem białym, a to żółte to tylko projekt AMBERu...

Książkę czyta sie bardzo przyjemnie choć z przykrością muszę stwierdzić że miejscami nudzi. Ale ogólnie ładnie wyszło. 8/10.

Za połączenie wielu wątków , fakt, trzeba gautora podziwiać, ale im dalej czytałem tym mniej fajnie/ciekawie było.

(spoiler) En Sabah Nur> bodajże jak Jacen walczył z lordem to w głowie słyszał Anakina (koniec spoilera).

Świetna książka, doskonałe zwieńczenie serii NEJ. Pomysł, by Luceno napisała ostatni tom, był strzałem w dziesiątkę. Powieść zawiera wiele nawiązań do innych powieści, ale nie tylko do tych NEJowych, ale też choćby do "Zjawy z Tatooine" :). Bardzo mnie ucieszyło pojawienie się Kyle'a Katarna, (co prawda, nie ma go zbyt dużo) i Boby Fetta. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, zwroty akcji niekiedy są zaskakujące. No i bitwa o Coruscant (albo, jak kto woli, o Yuuzhan'tar) pięknie opisana.
Luceno po raz kolejny udowodnił, że nie ma sobie równych w całym uniwersum.
Polskie wydanie także jest na bardzo dobrym poziomie. Okładka jest bardzo ładna (z białym logiem SW), tłumaczenia pana Andrzeja Syrzyckiego jak zwykle bardzo dobre.
Ocena 10/10

dzieki carth. a w rzeczywistosci tez jest taka ciemna?

Carth Onasi--. a jak było w przypadku Czarnego Lorda/ bo ja widzialem tylko z tym "kolorowym" pomaranczowym?

damiankaraszewski--> W Polsce jest także dostępna Jednocząca Moc z białym logiem NEJ. Po prostu Amber wydał dwie wersje z dwiema okładkami :)
(podobnie było w przypadku Czarnego Lorda)

mam pytanko: czemu na jednych ksiazkach jest napis NEJ a na innnym wydaniu poprostu pomaranczowy napis star wars?

NEJ- dziadostwo!!! 19 tomów nudy, które zamienić można by na 9 bardo dynamicznych książek.

kolejna dziwostka: ostatni tom cyklu NEJ, a bez napisu NEJ???

Tak to wspaniała pozycja, której warto poświęcić czs. Daję 9/10 nie 10 bo żeczywiście w tej książce występują dłużyzny co nie wpływa na wrażenia z czytania. Polecam.................

Moj kumpel kiedys powiedział:nie cierpię tych reklam Harnasia...właściwie to w ogólę nie lubię górali! Mnie się ta książka nie podobała...właściwie jak cała NEJ:D

bardzo dobrze mi sie ja czytalo, wlasciwei nie ma niczego do czego mozna by sie przyczepic...9/10

jak dla mnie ta ksiązka to mistrzostwo.Ale i tak RotS jest najlepszy

W Zapowiedziach ksiązki czytałem":(...)pojawia się duch Anakina (bynajmniej nie Solo)(...)". W którym to było momencie?

piękne zwieńczenie NEJ. Ciesze się że pisał ją Luceno bo nikt nie potrafiłby lepiej opisać tej historii w tak Star Warsowy sposób (setki nawiązań i smaczków). Troche ostateczna bitwa rozczarowuje (to mógł napisać Allston bo jest w tym najlepszy - w X-wingach świetnie pokazał bitwy z Zsinjem) ale ogólnie 9,5/10 i świetne zakończenie serii.

To znaczy 9/10

Szkoda, że to koniec NEJ.Do końca miałem nadzeję, że Yuzuhanie albo wygrają, albo wytargują pokój i zatrzymają część galaktyki. No i czasaminudziła.9/1.0

Dobra, wojna się skończyła tylko kto teraz posprząta? Luceno. Ocena nie pełna dziesiątka ale więcej niż 9,5 więc zaliczone 10/10.

świetna książka, polecam wszystkim fanom star wars i nie tylko

p.s naprawde fajne zakończenie

nie jest to najgorsza z książek Luceno, ale też nie jest najlepsza. Problem polega na tym, że Lucenoi poraz kolejny udowodnił, że nie radzi sobie gdy ma wielu bohaterów. Zaczyna się gubić, opisy są chaotyczne. Kończe już Dark Lorda i tam widać Luceno w pełnej krasie, bo musiał się skupić tak na prawdę tylko na Vaderze i Jedi.
W Jednoczącej Mocy drażniły mnie słabiutkie opisy walki pod sam koniec. Odniosłem wrażenie, że im bliżej końca tym autor bardziej śpieszył się by skończyć przestraszony ilością stron.
Ale cóż, to wina inteligenta (inteligentki? - Rostoni?), kttóry/która wymyślił/wymyśliła sobie, że NEJ trzeba zakończyć jedną książką.
Luceno odwalił kawał dobrej roboty, spiął wiele wątków, ale ogrom pracy i prawdopodobnie brak czasu sprawił, że książka nie jest taka jak powinna być.
Niestety wpisuje się tym samym w średnio udany obraz całej serii. Szkoda, bo wiele oczekiwałem po książce. Literacko zawiodła mnie na całej linii....
Stawiam 7/10. Na szczęście Luceno rehabilituje się Dark Lordem :)

Genialna!!!

Jedna z najlepszych książek z unwersum Star Wars Pooollllecam
Gen.Kenobi

Bardzo dobra pozycja. Jest uwieńczeniem calego NEJ i Luceno spisał sie fantastycznie. Wymienil wszystkich Jedi, ktorzy przezyli wojne, wspomnial wiele watkow ktore sa na tyle odpowiednio porozmieszczane ze nie razi ich ilosc. Walka z Shimrra byla tym czego mi brakowalo w EU. Ksiazka ta spelnila wszystkie moje oczekiwania i zamknela jakze udana serie. THX J.L. !!!

o zapomniałem o ocenie, znów Luceno mnie uwiódł 10/10

Dajcie normalną okładkę!

Było by świetnie gdyby nie była tak gruba i nie łączyła tak wielu wątków, ale lepiej się taj książki napisać się chyba nie da. Mi się podobała, tylko jako że uwielbiam X-wingi, nie urzekły mnie bitwy powietrzna ale lądowe były świetne.

Najlepsza książka SW

Świeeeeeeeeeeetna książka! Naprawdę świetne zakonczenie serii! Wciągająca, klimatyczna itp. Naprawdę dużo by wymieniać. Ale są dwie rzeczy które mi trochę przeszkadzają i przez które ocena nie będzie najwyższa:
Czasem dialogi były na poziomie przedszkolnym!
To łączenie wątków, nazw, faktów... Fajnie fajnie, ale jednak za dużo tego było.
9/10

To laczenie wszystkich watkow z kilku lat w jednej ksiazce nie bylo chyba latwe - ale Luceno prawie nie popelnil bledow. Mam wrazenie, jakby to podsumowanie na sile zostalo upchane w jedna ksiazke;p Troszeczke sie rozczarowalam - ale pewnie dlatego, ze tyle czekalam... Za latwo to wszystko poszlo na samym koncu, nie sadzicie;P??? aha - i NIENAWIDZE JACENA SOLO JAK ON MNIE DENERWUJE>:-[ przez jego denerwujaca mnie postac subiektywna ocena ogolna 7,5/10. Mara i Luke nareszcie bardziej po swojemu sie zachowuja, a nie jak szacowne [albo i nie] tlo. Pozdrowaski^-^!!!

Książka ma wyjść na początku 2006. Mam nadzieje że znowu nie przełożą terminu

Czy TUF można znależc w necie? Chciałabym przeczytac, ale czekając na polską wersję zdążę się chyba zestarzec:)

"Wydanie PL: planowane na grudzień 2004" - dobra dobra. jak pisze ten komentarz jest połowa września 2005 a książki nie widać
:(

cczekać czekać i jeszcze raz czzekać.........................

Na szcerniałe kości Imperatora!
Czemu wszystkie książki wychodzą w Polsce z takim opóźnieniem?

Hmmm, ta książka wyjdzie kiedyś po polsku?

Dlaczego imperium musiało odejść.To straszne nie będzie już żadnych bitew tylko pokój.
bee....

mnie osobiscie seria sie podobala ale przyznaje, ze po jej skonczeniu tesknie za starym, dobrym ;) imperium

cała seria jest do dupy yuhuhzannie są tak beznadziejni że zaczynam tęsknic za imperium i jak tych paru idiotów od NEj mogło tak zniszczyc republike? nieprzebaczalne ,seria jest w zupełnosci niepotrzebna

Artur??? Chory? NEJ jest 10/10! A dalej może wznowią projekt wyprawy międzygalaktycznej, odwiedzą yuuzków, albo innych typków... Na przykład galaktyke w której są same Zonamy sekot i na nich żyją np Yody...

cała seria była na 9\10.Ciekawe co będzie dalej.

cała seria była na 9\10.Ciekawe co dalej>

Książka chyba jest fajna, ale jej nie czytałem :( kiedy będzie po PL???

Książka jest świetna. Miałem to szczęście (dzięki Anorowi :)) że mogłem TUFa przeczytać już w pierwszej połowie tego roku - bo inaczej musiałbym czekać przynajmniej do września, no najwcześniej lipca 2005. Na to niestety wszystkie znaki na niebie wskazują, że wcześniej TUFa w wersji PL nie zobaczymy :(

Mam kogos zabić, żeby wydano jtą książkę w Polsce? Nie patrzcie na ramke, bo tam są lekko nieaktualne dane.
Mam nadzieje, że Moc pomogła autorowi i bitwa będzie ciekawa, jak i watek Noma Anora.

Mam tylko nadzieję, że tłumacz nic nie zepsuje, bo już się różne kwiatki zdarzały. NEJ jest w porządku, tylko ilość tomów może przerazić nie pracujących i nie mających sponsorów w postaci dziadka.

Właśnie skończyłem czytać "Punkt równowagi" i cieszy mnie każda wiadomość o książkach z serii NEJ gdyż są świetne ( a tak pozatym to wolałbym by ta seria się nie skończyła lub została przeniesiona na duży ekran). Ale do rzeczy.Otóż jak zobaczyłem zdjęcie okładki mój wzrok zatrzymał się na żółtym kółku z napisem "Contains a bonus CD-Rom". Jestem bardzo ciekaw czy w polsce też wypuszczą ją z CD'kiem, co będzie zawierał i ile będzie kosztowała taka książka.
Jeśli ktoś zna odpowiedź na któreś z moich pytań prosiłbym o holo-informacje :D
P.S. Przyznaje się że powyższego wywodu Lorda Sidious'a nie czytałem bo niechce spoilerów więc nie wiem czy napisał jakieś info o cd. Pozdrawiam i
May the Force be with you all

Ale ta wojna to będzie jadka!!!

Jak przecyztam to wam powiem;)

"przeczytałem" tą książkę w formacie audiobooka i moja jest podobna do tej Lorda Sidiousa, ale ja dałbym ogólną ocenę 8

W większości zgodzę się z Lordem Sidiousem.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.