Książki

Rebels: Servants of the Empire: The Secret Academy


Autor: Jason Fry
Oryginalny tytuł: Servants of the Empire: The Secret Academy
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Disney Press 2015
Okładka:
Stron: 192
ISBN: 978-1484716618
Cena: 6,99 USD

Recenzja Slavka_8

„The Secret Academy” to finał serii młodzieżowej „Servants of the Empire”, której autorem od samego początku jest Jason Fry. Książka znacząco różni się od poprzednich części skalą zagrożeń, którym stawiają czoła główni bohaterowie. Zare Leonis wreszcie opuszcza Lothal, trafiając do imperialnej akademii na Arkanis, gdzie - jak podejrzewa - Imperium przetrzymuje jego siostrę Dharę. Musi kontynuować swoją grę pozorów i udawać wzorowego kadeta, chociaż wszystko wskazuje na to, że Imperium już zna jego prawdziwe zamiary.

Po trzech książkach, których akcja dzieje się w całości na jednej i tej samej planecie, zmiana otoczenia jest błogosławieństwem. Deszczowe Arkanis przyjemnie kontrastuje z nieskończonym Lothalskim trawnikiem, a na dokładkę mamy szansę rzucić okiem na jeszcze dwie inne planety. Jason Fry odważył się nawet poruszyć kwestię różnic w sile przyciągania grawitacyjnego planet, co w SW nie zdarza się za często - za to spory plus. Opisy lokacji może nie są wyczerpujące czy wybitnie barwne, ale wystarczają do stworzenia odpowiedniego dla Gwiezdnych Wojen klimatu.

Dialogi nie odstają od poziomu prezentowanego w poprzednich częściach serii. Wyjątkiem jest Zeb, którego slangowe słownictwo jest trochę przekolorowane i nie całkiem odwzorowuje to, co możemy usłyszeć w serialu - ale Widma pojawiają się tylko na chwilę, więc nie sprawia to większego problemu.

Skoro o starych znajomych mowa, Merei Spanjaf wciąż odgrywa znaczącą rolę w historii Zare`a Leonisa, wbrew temu, co sugerowało zakończenie poprzedniej książki. Podobnie jak w „Imperial Justice”, Merei ma kilka rozdziałów tylko dla siebie. Tym razem jednak jej przygody są mniej interesujące niż losy Zare`a (głównie dlatego, że wciąż osadzone są na nużącym do granic możliwości Lothalu), więc wydają się służyć tylko temu, żeby między rozdziałami z głównym wątkiem fabularnym powstał jakiś cliffhanger.

Zgodnie z panującym ostatnio w EU trendem, w powieści znalazło się też miejsce dla przodka jednej z postaci z „Przebudzenia Mocy”: tym razem trafiło na generała Huxa. Co zaskakujące, wątek jego ojca - Komendanta Brendola Huxa - wcale nie wydaje się „wciśnięty na siłę”, a wręcz okazuje się kluczowy dla fabuły. W artykule na oficjalnym blogu Star Wars Jason Fry zdradza, że od początku chciał umieścić w książce taką postać. Dopiero później, dzięki łutowi szczęścia, udało mu się zrobić z niej nawiązanie do Epizodu VII, jednocześnie nadając Komendantowi nazwisko i cel. Okazuje się bowiem, że to właśnie pan Hux Senior jest autorem pomysłu szkolenia i indoktrynowania szturmowców już od urodzenia. Czyli gdy w „Przebudzeniu Mocy” Kylo Ren mówi generałowi, że „może jednak trzeba było użyć klonów”, pośrednio kpi z życiowej misji jego ojca. Touché.

Jest z tym związana jeszcze jedna ciekawostka: Brendol Hux bardzo rzeczowo tłumaczy różnice między sklonowanymi żołnierzami Republiki a imperialnymi szturmowcami, łącznie z zaletami i wadami obu rozwiązań. Polecam więc „The Secret Academy” każdemu, kto miał kiedykolwiek wątpliwą przyjemność brania udziału w zażartej dyskusji na ten temat.

„The Secret Academy” nie nudzi - akcji jest znacznie więcej niż w poprzednich częściach, dowiadujemy się kilku zupełnie nowych ciekawostek o szkoleniu imperialnych oficerów, a Jason Fry jak zwykle znalazł miejsce dla kilku akcentów prosto z Legend, które umilą czytanie każdemu miłośnikowi starego EU. Podobnie jak w dwóch poprzednich książkach z serii, wątki przeplatają się z wydarzeniami z pierwszego sezonu „Rebeliantów”. Zarówno transmisja Ezry z Call to Action, jak i śmierć Wielkiego Inkwizytora mają wpływ na rozwój fabuły - czytelnik nie ma więc wrażenia, że to wszystko dzieje się tylko gdzieś w tle i bez powiązania.

Co z tajemniczym Projektem Harvester, zaginioną siostrą i imperialnymi podejrzeniami? Żeby nie zdradzać zakończenia nadmienię tylko, że spodziewałem się odrobinę bardziej dramatycznego finału, ale i tak jest dobrze. Większość wątków z poprzednich części serii zostało zakończone, lecz autor pozostawił sobie furtkę w postaci kilku niedopowiedzeń. Szkoda, że na razie nie ma w planach kontynuowania tej historii.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 8/10
Opis świata 8/10
Rozmowy: 7/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,25
Liczba: 4

Użytkownik Ocena Data
kamelinio008 9 2016-05-11 20:57:59
Nadiru Radena 8 2016-06-14 23:44:52
Kovallo 8 2016-05-25 07:37:02
Slavek_8 8 2016-04-28 11:07:48

Tagi: Disney Press / Disney Lucasfilm Press (65) Jason Fry (31) Servants of the Empire (4) Star Wars: Rebelianci (Star Wars: Rebels) (108)

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.