Komiksy

Tales of the Jedi: The Sith War



Tytuł oryginału: Tales of the Jedi: The Sith War #1-6
Tytuł TPB: The Sith War
Scenariusz: Kevin J. Anderson
Rysunki: Dario Carrasco Jr.
Tusz: Jordi Ensign, Mark G. Heike, Bill Black, David Jacob Beckett
Litery: Willie Schubert
Kolory: Rachelle Menashe, Pamela Rambo
Okładki: Hugh Fleming
Tłumaczenie: brak
Wydanie USA zeszytowe: Dark Horse Comics 1995- 1996
Wydanie USA zbiorcze: Dark Horse Comics 1996
Wydanie PL: brak


”The Sith Empire will rise Again.Stopping us now will be like standing at the bottom of a mountain trying to stop an avalanche!” Exar Kun

„The lost glory of the Sith will turn all of your supposed accomplishments to dust!” Ulic Qel Droma

Recenzja IRKA ISMARENA

"Sith War" to jeden z kilku naprawdę wybitnych komiksów jakie się ukazały,dodający do świata Star Wars całe nowe wątki i legendy a nie tylko rozwijający to co już pokazano w filmach Lucasa.Istnieje wiele dobrych komiksów SW ale komiksy z serii TALES OF THE JEDI to absolutne arcydzieła,epickością swojej fabuły spokojnie porównywalne z filmami. Oto opowieść o dwóch młodych mężczyznach którzy rzucili Starą Republikę na kolana…

Autorem Sith War podobnie jak i całej serii jest Kevin Anderson,jeden z najbardziej zasłużonych twórców Expanded Universe, który jest odpowiedzialny za takie kultowe dzieła jak "Opowieści z Kantyny Mos Eisley" czy „Opowieści z pałacu Jabby”.Tutaj też daje upust swej kreatywnej wyobraźni co sprawia że starożytna historia zapada głęboko w pamięć.Często bywa że ciekawy cykl zostaje skopany marnym zakończeniem, Sith War jest wyjątkiem od tej reguły,Anderson postarał się by epopeja rozwijana stopniowo przez kilka tomów, znalazła też odpowiednio heroiczne ukoronowanie. Partneruje mu Dario Carrasco który dalej tworzy starożytny wszechświat GW i efekty ma jak zawsze znakomite.Oczywiscie kreska Carrasco jest bardzo specyficzna i nie każdy ją lubi ale ja akurat jestem jej zwolennikiem,bo dzięki niej Star Wars sprzed 4000 lat czymś się jednak odróżniają od czasów Palpatine (w przeciwieństwie do najnowszego potworka lucasartsu KOTOR gdzie jedi wyglądają jak z czasów Nowej Republiki i gdzie w ogóle nie ma klimatu starości ale wiadomo po co się męczyć lepiej wziąć engine z Jedi Outcast).Carrasco trzeba po prostu lubić żeby go docenić tak jak Cam Kennediego trzeba lubić,którego rysunki w Dark Empire jedni uwielbiają, a inni na nie bluzgają.Bez względu na wszystko duet Anderson-Carrasco to jeden z najbardziej udanych i dobranych kooperacji gwiezdnowojennych (szkoda tylko że nie angażują się już w świat Star Wars bo mogliby wydać jeszcze komiksy o Wielkiej Schizmie Mocy albo o Wojnach Unifikacyjnych).

"Sith War" kontynuje wątki rozpoczęte jeszcze we "Freedon Nadd Uprising" i doprowadza je do efektownego finału.Ulic Quel Droma i Exar Kun łączą siły żeby raz na zawsze obalić Republikę i przywrócić Złoty Wiek Sith.Mimo uprzedniej rywalizacji zostają zaufanymi sprzymierzeńcami i towarzyszami.Przyłącza się do nich tajemniczy wojownik,pokonany uprzednio przez Ulica, Mandalore, który jest protoplastą mandaloriańskich wojowników i Boby Fetta i który okaże się równie zabójczy jak jego antenat.Wojna rozpoczyna się od agresywnych posunięć Republiki wobec Siedmiu Swiatów Cesarzowej Tety którą włada Aleema,kochanka Quel Dromy.Całości działań wojennych nie ma sensu opowiadać, są one jednak o niebo lepiej przedstawione niż w "Upadku Imperium Sith" gdzie ogrom konfliktu Wielkiej Wojny Hiperprzestrzennej ukazano wyjątkowo zwięźle. Najciekawsze są wyraziste charaktery głównych bohaterów -Exara Kuna i Ulica, dwóch młodych mężczyzn którzy rzucili Starą Republikę na kolana...Komiks jest wyjątkowo bogaty w wątki poboczne i nawiązania do klasycznej Star Wars która dopiero się wydarzy.Trzeba go czytać wiele razy żeby dostrzec różne ciekawostki.Treść obfituje w wiele zadziwiających wydarzeń.Do najbardziej niesamowitych należy chyba scena gdy schwytany Ulic jest sądzony przez Senat Republiki. Kierowany lojalnością Exar Kun mówi wtedy:"Chodźmy ratować biednego Ulica" po czym wraz z przyboczną świtą swoich Massassich leci na Coruscant, wchodzi do gmachu Senatu-on przywódca Sithów odważa się w czasie trwania wojny wejść do serca wrogiego państwa! I ukazuje następnie wszystkim potęgę swojej magii gdy za pomocą czaru unieruchamia setki obecnych na procesie mistrzów Jedi i uwalnia swego towarzysza.Takich monumentalnych scen nie oferuje nawet klasyczna trylogia.Exar nie jest graczem politycznym jak Palpatine -jest raczej pełnym charyzmy rewolucjonistą który widzi fałsz Republiki i chce być ojcem nowego Złotego Wieku.jego przemów nie powstydzili by się zapewne greccy nauczyciele retoryki.W „Sith War” Exar ujawnił swój plan pogrzebania Jedi-zamierza on przeciągnac młodych i dynamicznych padawanów i stworzyć z nich Bractwo Sith-strażników nowego porządku którzy zastąpią Jedi.W tym celu urządza pogrom starych mistrzów wysyłając przeciw nim ich byłych uczniów którzy ich następnie skrytobójczo mordują (starzy mistrzowie w naturalny sposób trzymają się bardziej tradycji niż młodzi adepci wiec kiedy znikną, reszta Jedi stanie się bardziej skłonna przyłączyć do Exara).w osobach Ulica i Exara potęga Ciemnej Strony łączy się z energią młodości.

Widać też podział ról:Ulic Qel Droma zajmuje się działaniami wojennymi,tworzeniem armii, on jest architektem zwycięstw, natomiast Exar poświęca całą swą uwagę zgłębianiu magii Sith przez co jego postać stoi jakby w cieniu dynamicznego Ulica.Jednak w finale to właśnie Exar Kun okaże się najpotężniejszym Lordem Sith w historii galaktyki,skoro do jego pokonania potrzeba było tysięcy Jedi których zjednoczona moc złamała dopiero jego potęgę, w czasie gdy do zniszczenia Palpatine wystarczało zaledwie kilku Jedi.Definitywnie jest on najfajniejszą postacią Expanded Universe. Oczywiście wojna kończy się wygraną "dobrych" (jakby miałoby być inaczej) ale zwycięstwo to jest takie same jak w przypadku Thrawna-osiagniete przypadkiem,nie robi wrazenia ostatecznego.Obaj główni bohaterowie wychodzą z tego żywi,jeden pałający jeszcze wiekszą nienawiścią do Jedi, przeczeka 4000 lat zaplombowany w swojej świątyni, drugi obdarty ze wszystkiego, stanie się wygnańcem i człowiekiem słabym.

Sith War to jeden z tych komiksów które trzeba mieć.Nie wyobrażam sobie fana który nie podejmie działań żeby go zdobyć.Dynamika fabuły,ilustracje,dialogi,klimat,epika wszystko to stoi na najwyższym możliwym poziomie.Może ktoś kiedyś zrobi z tego film.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 10/10
Klimat: 10/10
Rozmowy: 10/10
Opis świata SW: 10/10
Opis Walk: 8/10
Rysunki: 8/10
Kolory: 8/10
Papier: 8/10


Okładki wydań zbiorczych:




Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,57
Liczba: 37

Użytkownik Ocena Data
San Holo 10 2017-02-07 21:12:17
Onoma 10 2014-05-21 15:13:16
smajlush 10 2013-03-19 19:19:25
TheMatixmaster 10 2013-01-24 19:08:56
hjk52 10 2013-01-18 11:47:44
kubalol88 10 2012-11-24 09:49:09
legostarkaziu 10 2012-11-18 16:39:47
simuno 10 2012-11-15 20:59:06
gawrongru 10 2012-08-26 03:17:25
Master of the Force 10 2012-03-19 14:29:00
Wookie3e 10 2012-03-11 03:32:56
Carno 10 2012-03-03 13:48:28
Sebastian Kenobi 10 2012-01-22 17:41:25
Tsavong Anor 10 2011-09-14 18:14:44
Wolf Sazen 10 2011-03-05 15:21:30
X-Yuri 10 2010-08-03 20:09:30
Terrapodian 10 2008-03-21 16:20:20
masterYoda 10 2007-09-07 19:44:05
Nestor 10 2007-09-01 14:40:24
kudlaty696 10 2005-07-12 14:48:10
pinki 10 2004-12-31 14:35:21
Shedao Shai 10 2004-12-09 20:40:56
dooku 10 2004-11-02 21:45:43
Strid 10 2004-09-13 17:00:14
Jeth 10 2004-06-26 18:07:54
Kyp Durron 10 2004-05-07 14:35:33
weird.vector 9 2016-06-24 21:56:09
Dark Count 9 2016-02-18 03:07:23
FEL-1996 9 2014-03-22 19:50:57
LoboCorazon 9 2013-10-14 11:40:02
hawaj27 9 2012-11-19 21:27:16
Darth Rumcajs 9 2012-01-06 18:55:07
Lord Sidious 9 2012-01-05 17:49:20
Dzizys 9 2011-03-08 23:47:29
Ubi Dub Skubi Dub Kenubi 8 2016-04-01 14:54:42
Radek 7 2016-06-15 12:20:54
Vitalis 7 2012-01-06 20:29:28

Tagi: Dario Carrasco, Jr. (4) Dark Horse Comics (593) Kevin J. Anderson (31) Mark Heike (1) Opowieści Jedi (Tales of the Jedi) (10)

Komentarze (18)

Przyznam, że miałem wielkiego "Hypa" na ten komiks. Po bardzo dobrym ostatnim tomie, oczekiwałem zaiste epopeicznej wojny i rozwiązania większości wątków. Czy dostałem, czego się spodziewałem ? Poniekąd.
Problem z Upadkiem Imperium Sith był taki, że konflikt, choć wielki i robiący wrażenie, przedstawiono zbyt skrótowo. W The Sith War natomiast, konflikt trwa tyle ile powinien, tylko że niezbyt tutaj czuć ogrom samego przedsięwzięcia. Większość walk, wydaje się być lokalnymi utarczkami, a złodupcy robią wszystko "in cognito". W całym komiksie dostajemy tylko jedną wielką bitwę o Coruscant, która zresztą kończy się walkowerem. Exar Kun zabija Urra potajemnie, kradnie dokumenty z Ossusa potajemnie, uczniowie zabijają swoich mistrzów potajemnie etc... To trochę za mało jak na wojnę, przez którą jedi zostali prawie wyniszczeni. Już sztampowaci Karathowie mieli lepsze wejście.
Poza tym, kilka wątków mi nie pasuje.
Mamy biednego Crado, który zostaje wysłany na pewną śmierć, bo.... jest balastem ... ok ? Wytłumaczenie głupie i zupełnie nie pasujące do pragmatycznego charakteru Kuna, który nie jest byle sadystą. Mamy już wcześniej znanego Ossa Wiluma, który będąc pod wpływem Kuna, po nieudanej misji zwyczajnie nawraca się na łono jasnej strony. Ot tak, nawet nie wiemy jak to się stało, w jednej scenie koleś jest złodupcem w drugiej aniołkiem. O ile takie odkupienie miało jakiś sens u Ulica, tak tutaj nie silono się nawet na wyjaśnienie. Ja wiem, że nie chcemy wszystkiego podawać jak na tacy, ale to już lenistwo. Jest też kilka pomniejszych nielogiczności, jak niszczenie statku Sadowa, czyli broni która może zmienić bieg wojny, tylko po to by zabić 3 jedi i Aleemę... no i wywołać ewakuację Ossusa przez którą doszło do zdrady Kuna przez Ulica :D Ale co tam, Kun ma swoje książki :D
Mimo tych paru błędów, komiks jest epicki. W końcu nie samymi wojnami i bitwami człowiek żyje. Mamy mandalorian, mamy jatkę w senacie, mamy upadek Ossusa, mamy pojedynek braci, i mamy parę innych scen, które wbijają w fotel. Między innymi aresztowanie Ulica (ogólnie cały epizod w senacie), Nomi Sunrider i jej "focha", pokazanie "dziedzictwa" mandalorian na Dxunie, i wybitny, powtarzam - wybitny finał. A to akurat spory krok naprzód, bo końcówki w poprzednich numerach, były na pewno najmniej udanym elementem.
Poprawiły się też dialogi i same postacie. O dialogach nie mogę tym razem powiedzieć nic złego, wręcz przeciwnie są czysto "space-operowskie". Bez niepotrzebnych banałów i pseudofilozofii z lat 90tych. Nawet nieszczęsna Aleema, na którą wcześniej się tak skarżyłem tutaj da się lubić i czasem nawet przejmuje inicjatywę. Masowe wprowadzanie postaci drugoplanowych z poprzednich numerów wreszcie nabiera sensu i pogłębia dramatyzm historii. Rysunki zrobiły się bardziej szczegółowe, szkoda tylko że koloryzacja nie idzie z tym w parze. Suma sumarum jest naprawdę dobrze, ale nie tak dobrze jak sobie wyobrażałem. Całej wojnie brakuje tego ostatniego kopa, i mimo że komiks nie traci na tym dużo, to czuć niedosyt. Epickie zakończenie, epickiej serii (bo Redemption traktuję raczej jako taki - spinn off).

9/10

Jednak nic nie dorówna Złotemu Wiekowi Sith ;D

Kolejne arcydzieło z serii TOTJ. Epickość tej historii bije na łeb na szyje wszystkie komiksy z SW jakie do tej pory przeczytałem. Dwóch upadłych Jedi rzuca na kolana całą Starą Republikę i Zakon Jedi a nawet niezwyciężonych Mandalorian. Nie brakuje tutaj epickich bitew, pojedynków, zdrad i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zawsze będę powtarzał że dobrego autora poznać po tym czy stworzone przez niego postacie zapadną w pamięć. Tutaj bez wątpienie mamy ich kilka. A na dokładkę dostajemy klimatyczne rysunki Dario Carrasco. 10/10

Komiks Wybitny przez duże "W"!

Najlepszy komiks Star Wars. Jedynie... nie... nic nie może się z nim równać. Niesamowita fabuła, archaiczny świat, wstęp do wydarzeń które będą targać Galaktyką przez prawie 4200 lat.

Exar Kun tworzy Bractwo Sith. Po przegranie Sith Lorda uciekają na Korriban. Convenant szuka Sithów, prawie sami się nimi stając. Uczniowie Exara chowają się na Korribanie, sprzymierzeniec Ulica Mandalore umiera na Dxunie, przez co jego następca wywołuje Wojny Mandaloriańskie. Ukrywających się uczniów Exara odnajduje Revan. Tworzy Nowy Zakon Sith. Po zakończeniu Wojny Domowej Jedi, 3 lordów Revana tworzy Sith Triumvaite.
Revan i Exile, mroczni Jedi lecą do Nieznanych Rubieży. Odnajdują Sith Lordów którzy za nimi atakują Republikę. Po Sithach zostają holocrony. Po 1000 lat powstaje nowy zakon na bazie tych Exara i Revana. Przez 1000 lat trwa wojna. W końcu pozostają Darth Bane i Darth Zannah. Od nich w prostej linii do władzy dochodzi Palpatine. Morduje Jedi, przez co A'shard Hett tworzy nowy zakon Sith. W mięzy czasie rządzą Vader i Palpatine. Lumiya, uczennica Vadera szkoli na Sitha Jacena. Po śmierci ostatniego z Lordów Sith z ukrycia wychodzi Darth Krayt.

A nic by się nie wydarzyło gdyby nie ciekawość Exara.

AntyFan <-- Sam jesteś gówno. Szczytem kretynizmu jest rejestrowanie się na stronie o znienawidzonej rzeczy, tylko po to, aby pisać w komentarzach komiksów "gówno nie komiks". Większego kretyna od ciebie nie widziałem. Szczere gratulacje inteligencji.

gówno nie komiks

Potworka Lucasartu? Chyba mnie szlag trafi... =-[]

Przeczytałem 3 i 4, ale już mniej mi się podobały... Ale mimo wszystko nadal trzymają dobry poziom!

Na razie przeczytałem dwa komiksy z 6. I powiem jedno:
Są ŚWIEEEEEEEEEEEEETNE!
Jedna z niewielu rzeczy przy których spodziewałem się wiele a i tak mi zaimponowały! Mam nadzieje że uda mi zdobyć całość!

Mi się bardzo podobało :) Chociaż za komiksami w ogóle nie przepadam, to ten był naprawdę fajny. Mi osobiście bardziej podobała się tragedia Exara Kuna i Ulica niż Anakina ale to się wytnie :P 9/10

Rysunki moglyby byc lepsze ... Opowiedziana historia na prawde trzyma sie kupy, fani KOtOR'a powinni sie z tym komiksem zapoznac - Mandalorianie, Exar Kun, mniam mniam ;-)

Świetny komix! Mimo że znałem zakończenie ( zresztą pewnie jak każdy co czytał ten komix ) to koniec mnie zdołował... :( Dla mnie Exar Kun to najlepsza, najciekawsza postać GW. Powinna powstać książka albo film o nim. Tylko oczywiście bardziej rozbudowane niż w komixie. POLECAM!!!

bo Exar Kun to był po prostu Exar Kun, a nie jakaś popierdółka :)

Ten komiks po prostu wymiata 10/10.

Swietna nie bede dalej mowil 10/10

Swietna nie bede dalej mowil 10/10

Najlepsza część z całej serii TAles of the Jedi która jest najlepszą serią...Exar Kun powalający wrogów
swym doublebladem w senacie republiki. TO TRZEBA ZOBACZYĆ.
Naprawdę chciałbym żeby Lucas film z tego zrobił. Tutaj dopiero: w fabule, dialogach, sylwetkch bohaterów widać klasę Andersona
górującemu jako pisarz nad różnymi Zahnami,Stackpolami,Crispinami...
NOMI SUNRIDER BIJE NA GŁOWĘ TĘ KLEMPE MARĘ JADE!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.