Komiksy

Nowe oblicze wojny

Tytuł oryginalny: Republic #51 - #52:
The New Face of War
Napisał: Haden Blackman
Rysunki: Tomas Giorello
Tusz: Curtis Arnold
Okładka: Joe Wayne
Oryginalne wyd.: Dark Horse Comics 2003
Polskie wydanie: Egmont w SWK #9/2011
Tłumaczenie: Zbyszek Grzędowicz
Komiksy mają po 32 strony

Wydano także w zbiorze: "Star Wars Clone Wars vol 2 Victories and Sacifices"




Recenzja Lorda Sidiousa:

Akcja tego komiksu dzieje się jakieś 10 tygodni po bitwie o Geonosis. Obi-Wan i jego uczeń przebywają akurat w przestrzeni gwiezdnej na orbicie Naboo. Kilka dni wcześniej Boss Nass wysłał do Republiki prośbę o sprawdzenie, co się dzieje z gungańskimi kolonistami, którzy osiedlili się na jednym z księżyców tej planety, ponieważ nagle ustał kontakt. Obi-Wan, Anakin, mistrz Glaive oraz jego padawanka Zule i klony wyruszają z misją, sprawdzić co się dzieje. Podejrzenie wpierw pada na niezadowolonych górników z księżyca Naboo, ale sami górnicy nic by nie wskórali z wojowniczymi Gunganami. Gdy Jedi przybywają na miejsce okazuje się, że odbyła się tu masakra. Za wszystkim z pewnością stoją separatyści, którzy użyli nowego gazu bojowego. Może on stać się ważnym elementem w dalszej wojnie. Na dodatek pojawiają się Asajj Ventress i Durge – ważne figury w Konfederacji. Dochodzi do pierwszego starcia ich z Obi-Wanem i Anakinem. Ginie mistrz Glaive. Asajj i Durge uciekają, a Republika wygrywa, tyle, że z ledwością.

Republic #52: The New Face of War #2 Zresztą trudno tu mówić o wygranej którejkolwiek ze stron. Raczej jest przetrwanie. Ale to jest właśnie chyba haczyk w tym komiksie, czyli pytanie, co naprawdę determinuje zwycięstwo?

Komiks ten spełnił ważną rolę w kronikach Wojen Klonów, gdyż wprowadza do akcji Durge’a i Assajj, a także wspomina o nowej broni Separatystów – motyw ten będzie kontynuowany także w następnym komiksie. Zresztą masakrę gungan, chętnie obejrzą Ci, którym prequele nie za bardzo przypadły do gustu.

Kolorystyka jest dość nieciekawa, poza postaciami mało zróżnicowana, ale w tym wypadku jest to plus. Trudno inaczej ukazać w komiksie wojennym klimat potężnego zagrożenia, masakry. Stąd dominują tu ciemne i bagniste kolory. Czasami jedynie klingi mieczy świetlnych wyróżniają się na stronie.

Plusem też jest na pewno obrazowanie postaci Anakina, komiks zaczyna się od jego westchnięć do Padme, będącej gdzieś na Naboo, w kierunku której spogląda Anakin. Widać też, pewną dumę Anakina, zwłaszcza gdy się oburzył, gdy Zule uznano za mistrzynię Jedi, a ona jest tylko padawanką tak jak on. Ale widać też w nim dobro. Anakin zaprzyjaźnia się z klonem i nadaje mu imię – Alpha. Coś podobnego pewnie będziemy mogli zobaczyć w Epizodzie III.

Reasumując jest to komiks rzemieślniczo dobrze zrobiony, niczym specjalnie się nie wyróżniający, ani pozytywnie, ani negatywnie.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 6/10
Opis świata SW: 9/10
Kolory: 8/10
Rysunki: 7/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,22
Liczba: 27

Użytkownik Ocena Data
Sebastian Kenobi 10 2012-01-18 20:30:46
Grabka 10 2011-12-04 19:58:19
Melethron 10 2011-09-17 13:00:01
Obi-Wan Skywalker 10 2011-09-16 20:40:23
Shedao Shai 10 2004-05-07 19:26:20
vilkala 9 2017-05-25 14:10:08
chris87 9 2014-11-22 17:47:08
Reviusz 9 2012-01-09 17:59:09
Ludwik 9 2011-09-17 11:53:09
Vergesso 9 2011-09-17 10:58:28
Pawos 9 2010-02-05 21:56:33
Mossar 8 2017-05-24 23:06:53
San Holo 8 2017-02-08 17:32:32
Bolek 8 2014-05-30 13:29:05
Lord Jabba 8 2012-01-19 14:18:43
smajlush 8 2011-10-12 17:53:30
Darth Zabrak 8 2011-09-16 19:19:20
japhy 8 2010-12-25 00:55:27
Strid 8 2009-11-07 23:13:08
Mistrz Seller 8 2008-07-09 20:03:47
Lord Sidious 8 2004-05-07 13:15:13
Crystiano02 7 2016-02-17 21:07:26
Murdock 7 2012-04-06 12:53:18
Kasis 7 2012-01-31 10:37:42
Adhara 7 2007-05-26 21:01:28
Kyp Durron 6 2004-11-14 20:18:06
Dark Count 4 2010-05-17 15:20:49

Tagi: Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (489) Haden Blackman (34) Joe Wayne (5) Republic (58) Tomas Giorello (17) Zbyszek Grzędowicz (22)

Komentarze (4)

Ten komiks jest okropny . Miał potencjał ( którego jednak wogule nie wykorzystano ) , ale zamiast niego postawiono na dziwną atmosferę i beznadziejne rysunki Giorello . Żal ...

Kreska Giorello jest paskudna. Kto tego faceta wpuścił do Clone Wars?
Przecież to kupa w porównaniu z
Duursemą-Chingiem.

wszystkie komiksu wojen klonow powinny wyjsc w polsce nie czytalem

Mam jedno "ale": dlaczego LS nigdzie nie nadmienił, że księżyc ten nazywa sie Ohma-D'un? :)
Sam komiks...niech za moją recenzje stanowi fakt, że fabula tego komiksu stanowi solidne podwaliny do mojego PP :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.