Komiksy

Zbroja


Tytuł oryginału: Republic 68: Armor
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Tusz: Dan Parsosns
Kolory: Brad Anderson
Litery: Michael David Thomas
Edytor: Randy Stradley
Okładka : Jan Duursema & Brad Anderson
Tłumaczenie: Maciek Drewnowski
Wydanie PL: Egmont w SWK #7/2010
Wydanie USA: Dark Horse Comics 2004 (sierpień)
Liczba stron: 32



Recenzja Freedona Nadda

Akcja komiksu rozpoczyna się gdy statek Separatystów, przewożący na swoim pokładzie groźną broń biologiczną o wdzięcznej nazwie Hexalophine 1138 rozbija się na planecie Honoghr, zamieszkałej przez rasę Noghrich. Na poszukiwania wraku rozbitego transportowca wyrusza Jedi imieniem Rii'ke En, wraz ze swoim oddziałem żołnierzy klonów. Po trzech dniach udaje im się odnaleźć wrak, jednak okazuje się, iż został on wcześniej złupiony przez Noghrich. Podążając ich śladem generał En dociera do świątyni starożytnego ludu Rakata, których tubylcy uważają za kogoś w rodzaju bogów. Stamtąd wysyła raport odnośnie tego, co udało mu się odkryć... jednak transmisja niespodziewanie się urywa. Na pomoc generałowi rusza Jedi Aayla Secura, wraz ze swoim oddziałem żołnierzy-klonów pod komendą komandora Bly'ego. Gdy docierają do świątyni, z której ostatnią wiadomość wysłał generał En, niespodziewanie wpadają w zasadzkę zorganizowaną przez Noghrich. Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przchodzi im nie kto inny jak były mistrz Aayli - Jedi renegat - Quinlan Vos. Okazuje się, iż Quinlan został wysłany przez hrabiego Dooku z misją odnalezienia planów broni, która znajdowała się na pokładzie rozbitego transportowca. Vos zapewnia Aaylę, że pomoże jej w odnalezieniu planów i ucieczce z planety, a sam wróci do Dooku z pustymi rękami i oznajmi, że przybył za późno. Aayla bardzo niechętnie zgadza się na jego pomoc i trzyosobowa grupa złożona z Vosa, Aayli i komandora Bly'ego wyrzusza na poszukiwania.

Opowieść ta jest o tyle ciekawa, gdyż w całości przedstawiona jest z perspektywy komandora Bly'ego, który jest jednym z klonów, specjalnie wyszkolonych na Kamino w celu prowadzenia oddziałów, dowodzonych przez rycerzy Jedi. Bly od samego początku jest bardzo nieufny w stosunku do Quinlana, któego uważa za zagrożenie dla Aayli i wroga Republiki. W komiksie całkiem nieźle przedstawione są także cele misji w rozumieniu komandora, oraz jego prywatne spostrzeżenia i wrażenia dotyczące wspólnego działania rycerzy Jedi. Uważa on ich za kogoś w rodzaju superbohaterów, którym sam nigdy by nie dorównał, a także podziwia ich umiejętność współdziałania, chociaż nie do końca ufa jednemu z nich.

Kolejnym plusem komiksu jest sam scenariusz i przedstawienie historii, która dzieje się - jak już wspomniałem - na ojczystym świecie Noghrich jeszcze przed zniszczeniem go. Należy przypuszczać, iż właśnie ten komiks opisuje początek końca ekosystemu planety Honoghr.

Wreszcie najwspanialszym zwieńczeniem tego komiksu są świetne rysunki Duursemy, doskonale pokolorowane przez Brada Andersona, w pełnej krasie prezentujące wszechświat Gwiezdnych Wojen. Jednym słowem 68 odcinek serii Republic to historia jak najbardziej godna polecenia dla każdego wielbiciela EU...




Ocena końcowa
Ogólna ocena: 10/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 10/10
Opis świata SW: 10/10
Kolory: 9/10
Rysunki: 10/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,36
Liczba: 44

Użytkownik Ocena Data
Free artist 10 2017-07-06 19:41:52
vader015 10 2015-10-22 20:22:13
chris87 10 2014-12-09 11:00:11
Bolek 10 2014-05-30 13:38:05
dywan 10 2014-01-16 08:51:10
Reviusz 10 2012-01-09 17:02:36
Darth Zabrak 10 2011-06-19 16:07:59
Obi-Wan Skywalker 10 2010-09-14 16:13:22
AlanAku TISW 10 2010-09-02 22:35:03
Lord Brzoza 10 2010-08-22 18:52:15
jaroslaw1922 10 2010-07-19 11:33:11
00rex00 10 2010-07-16 12:37:55
Darman97 10 2010-07-13 12:01:47
Carth Onasi 10 2008-11-21 14:35:52
Mistrz Seller 10 2008-07-10 12:16:46
Talon Kurrdelebele 10 2007-05-28 22:35:02
Adhara 10 2007-05-19 00:54:15
Bakuś 10 2006-11-16 14:50:35
Strid 10 2006-01-01 21:38:51
Zgreedo 10 2005-07-12 09:53:26
Ricky Skywalker 10 2005-05-29 11:05:15
Kyp Durron 10 2005-05-09 21:33:08
Lord Sidious 10 2005-04-28 21:44:34
Shedao Shai 10 2004-11-18 20:30:01
Freed 10 2004-11-18 20:27:18
San Holo 9 2017-02-15 23:45:03
Crystiano02 9 2016-02-18 21:58:13
Master of the Force 9 2012-03-19 14:26:11
Wolf Sazen 9 2012-02-14 16:43:12
ragnus 9 2012-02-13 10:02:49
smajlush 9 2012-01-26 16:48:50
rajmund 9 2012-01-25 11:06:25
Darth Kasa 9 2012-01-06 22:35:39
Sebastian Kenobi 9 2012-01-06 18:15:11
GiP 9 2010-12-23 16:40:04
Nestor 9 2010-08-31 23:44:29
Lord Jabba 9 2010-08-11 17:06:25
Balav 9 2010-07-16 22:23:04
michalomel 8 2014-03-09 17:26:32
Ludwik 8 2010-09-16 12:29:15
Melethron 8 2010-07-19 17:11:30
Dark Count 8 2010-05-17 15:40:26
Vergesso 7 2010-07-18 19:19:07
Onoma 6 2012-04-01 23:13:08

Tagi: Brad Anderson (23) Dan Parsons (37) Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (489) Jan Duursema (60) John Ostrander (76) Maciek Drewnowski (130) Randy Stradley (24) Republic (58)

Komentarze (21)

Dla mnie bomba! Swietne rysunki i podobal mi sie pomysl pokazania historii z perspektywy Klona...

Czyta się to jak następny odcinek tasiemca, wprawdzie jest ok, ale niewiele wniosło do wątku Vosa. 6/10

Świetna historia ze świetną Aaylę i Vosem. Klon jako narrator też trzyma poziom i w bardzo ciekawy sposób analizuje poczynania swoich generałów i jego interpretacja mocy.
"Może jest podobna do tego, jak jeżą mi się włosy, zanim usłyszę droida bojowego albo nadlatujące pociski. Może moc jest taka."
I porównanie słabość i mocnych stron do zbroi żołnierzy.

A mi najbardziej podobali się Noghri 10/10

To co mi najbardziej spodobało się w tym komiksie to nawiązanie do KOTORa, świątynia Rakatan na Honghor.

Znając warsztat Ostrandera i Duursemy i to, co powinni umieć stworzyć powinien być świetny komiks. Tymczasem jest lekkie rozczarowanie. Owszem, rysunki są świetne, fabuła też całkiem porządna, ale nie jest to nic super ciekawego. Po prostu misja Vosa i Secury na Honoghr, gdzie Vos okazuje się zdrajcą, a raczej osobnikiem, który dla swojej obsesji, czyli poszukiwania "drugiego Sitha" jest przekroczyć wszelkie granice. Ale plusy za takie smaczki, jak Noghri i Rakatanie. 7/10

Armor, to dla mnie jeden z najlepszych komiksów tej serii Republic jakie miałem przyjemność czytać. Duursemy i Ostrander postanowili połączyć w tej historii poplątane losy Vosa ze znanymi z trylogii o Thrawnie wydarzeniami, które doprowadziły do tego, iż Noghri stali się zależni od Imperium i Vadera osobiście. Żeby tego było mało znalazło się jeszcze nawiązanie do Rakatan, którzy przetrwali w kulturze mieszkańców Honoghr jako bóstwa oraz aluzja do wojny w Wietnamie, bowiem defoliant separków to ani chybi Agent Orange i jego pochodne używane przez US Army podczas walk z Vietcongiem i NVA do niszczenia dżungli. Oto więc Aayla Secura wyrusza na Honoghr, aby przechwycić urządzenie, w którym zapisane są dane na temat broni chemicznej CIS. Na jej drodze stanie Quinlan Vos, który balansuje pomiędzy Ciemnością i Światłem poszukując drugiego Sitha. Wydarzenia obserwujemy z perspektywy komandora Bly, który jest narratorem tej opowieści. Fakt, iż cała fabuła okraszona jest komentarzami CC-5052 na temat zadań klona, szacunku jakim darzy swego generała Jedi i sensu życia clone troopera, jakim jest wykonywanie rozkazów buduje w tym komiksie niepowtarzalny klimat, tym mocniej odczuwalny, bo w czasie czytania co chwila staje przed oczyma scena z RotS, w której tak oddany Aayli i swej służbie zarazem Bly strzela jej w plecy wykonując rozkaz 66. On tylko wykonuje rozkazy... Narracja Bly`a nie jest jakimś wybitnym zabiegiem narracyjnym, ale w tym komiksie pasuje jak ulał, zwłaszcza, że fabularnego Mount Everestu. Aayla stacza z Vosem pojedynek na zakończenie wspólnych poszukiwań zuna, podczas którego dojrzy w podwójnym agencie głęboko zakorzenione dobro. Ale zanim do tego pojedynku dojdzie czytelnik doświadczy walk z Noghrimi, unikania pułapek, szermierczych popisów i ujrzy malowniczy spływający do dżungli defoliant. To wszystko zilustrowane ze smakiem przez Duursemę: kadry toną w odcieniach szarości i zieleni, które kontrastowane są przez jaskrawości ostrzy mieczy i żółte elementy pancerza Bly`a. Akcja płynie szybko bez zbędnych dłużyzn, w dialogach nie ma zbyt wielu patetycznych recytacji pióra Ostrandera, które w niektórych komiksach traktujących o Vosie mocno mnie irytują. "Zbroja" to udany kolejny rozdział losów Quinlana, który broni się także jako samodzielna pozycja. Tak się powinno tworzyć komiksy SW. Dziewiąteczka.

Nic dodać nic ująć... Republic wymiata! 10/10 :D

Podobał mi się, głównie ze względu, że cała akcja jest ukazana z punktu widzenia Blya.
A poza tym, wiem, ze sie powtarzam, uwielbiam większośc komiksów z serii Republic :)

damiankaraszewski -> W stanach kosztuje - 2.99$

wie ktos ile on w stanach kosztuje dolców>?

Dobry komiksik...daje 10

kurcze ... jak tak czytam wasze opinie to żałuje że tego komiksu nie wydała Mandragora :/

Tak, Jaro. Sam komiks, no co tu dużo gadać...SWIETNY!

przepraszam, czy wspomniany w recenzji lud Rakata to ten z KOTOR-a?

Ricky -> "Forever Young" NIE JEST SŁABY

Bly strzelał, motyla n**a.

Tak, Bly strzelał...

Co do samego komiksu - chyba najlepszy z całej serii Republic. Aż prosi się, by po słabym "Rorever Young" oznaczonym numerem 67, Mandragora wydała #68...

....jestem po premierze istotnie Bly strzelał.

pewnie Bly będzie jednym ze zdrajców którzy wykonają Rozkaz 66.

"(...) komandora Bly'ego, który jest jednym z klonów, specjalnie wyszkolonych na Kamino w celu prowadzenia oddziałów, dowodzonych przez rycerzy Jedi."

Hmm... tak mnie teraz naszło. Pancerz tegoż klona to ten który ujrzymy w RotS. Otrzymał on specjalne szkolenie, w którym zapewne poznał wszelkie silne i słabe punkty Jedi... Przypadek? ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.