Książki

Mroczne Gniazdo I: Władca Dwumyślnych


Autor: Troy Denning
Oryginalny tytuł: The Joiner King
Polski tytuł: Mroczne Gniazdo I: Władca Dwumyślnych
Wydanie PL: Amber, kwiecień 2006
Wydanie USA: Del Rey 2005
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Ilustracja na okładce: Cliff Nielsen
Stron: 448
Cena: 39,80

Streszczenie w Bibliotece Ossus




Pierwszy tom trylogii "Mroczne gniazdo".

Zniknięcie małej grupy Rycerzy Jedi (w tym Jacena i Jainy Solo) w Nieznanych Regionach galaktyki, zaczyna budzić pewne kontrowersje. Chissowie przedstawiają formalne zażalenie ze złością zarzucając zaginionym Jedi, że wtrącili się w spór pomiędzy Chissami, a ich niezidentyfikowanym agresorem.

Mistrz Jedi Luke Skywalker udaje się do Nieznanych Regionów by zapobiec dalszym zniszczeniom, a wraz z nim podróżują Han i Leia, którzy niepokoją się o los swoich dzieci. To co znajdują, to kolonia obcej rasy, która kieruje się w przestworza Chissów. Jest ona dowodzona przez adepta Mocy, starającego się zwerbować starych i potężnych przyjaciół na swoją stronę. Zachęca on ich do przyłączenia się do Kolonii oraz połączenia ich zdolności posługiwania się Mocą z jego, nawet jeśli miałoby to spowodować totalną wojnę...


Recenzja Vonga

The Joiner King jest pierwszą z trzech książek składających się na trylogię Dark Nest napisaną przez Troya Denninga, znanego fanom Star Wars choćby z Gwiazdy po Gwieździe i Zjawy z Tatooine. Akcja ma miejsce 5 lat po wydarzeniach ukazanych w The Unifying Force, ostatniej książce z Nowej Ery Jedi 30 lat po Nowej Nadziei.

Grupa młodych rycerzy Jedi, biorących niegdyś udział w wyprawie na Myrkr (która skądinąd opisana jest w książce Gwiazda po Gwieździe Denninga), otrzymuje poprzez Moc wezwanie do udania się do Nieznanych Terytoriów. Połączeni przez bitwo-więź, młodzi Jedi nie mogą oprzeć się wezwaniu i jeden po drugim udają się tam, opuszczając swoje zadania. Rada Jedi, obradująca na Coruscant jest tym mocno zaniepokojona, gdyż utrata, nawet kilku Jedi, po wyniszczającej wojnie z Yuuzhan Vongami oznacza znaczne osłabienie Zakonu. Do tego dochodzą Chissowie, składający protest wobec mieszania się Jedi w ich prywatne problemy.

Tak oto rozpoczyna się pierwszy cykl książek post-NEJowych. Jak widać w tym krótkim streszczeniu, Denning eksploatuje pomysły wymyślone przez niego samego w innych książkach SW, przykładem jest tu choćby rasa Killików, znana ze Zjawy z Tatooine, gdzie Han i Leia usiłowali odzyskać obraz Killicki Zmierzch. Trzeba jednak przyznać autorowi, że umiejętnie odwołuje się do innych książek SW, począwszy od Trylogii Korelliańskiej, poprzez cuda tworzone przez Kevina J. Andersona, postacie z Rozbitków z Nirauan, na NEJ kończąc. To właśnie w cieniu NEJ ma miejsce większość wydarzeń z Joiner Kinga, okazuje się, że uznawany za martwego, Raynar Thul ocalał i jest terem liderem owadziej rasy Killików, szybko kolonizującej planety w pobliżu przestrzeni Chissów. Na tym odniesienia do Nowej Ery Jedi się nie kończą. Wyjaśnionych jest kilka niejasności opisanych w NEJ, na temat Chissów a także opisano po krótce położenie Sojuszu Galaktycznego, nękanego przez problemy wewnętrzne. Ogólnie rzecz biorąc, Troy Denning udowodnił poprzez skonstruowanie fabuły, że może być zaliczany do najlepszych pisarzy SW, znających realia Expanded Universe i umiejętnie się w nim poruszającym.

Odnośnie głównych bohaterów, udało się Denningowi osiągnąć równowagę między opisywaniem postaci znanych nam z filmów, jak i tymi przedstawionymi dopiero w książkach. Myślę że udało mu się znaleźć kompromis między ortodoksyjnymi zwolennikami Expanded Universe a fanatykiami Luke’a, Hana i Leii. Z jednej strony mamy klasyczny humor Hana i Leii a z drugiej dowiadujemy się o Jacenie, który po wydarzeniach z NEJ nie próżnował i uczył się nowych technik posługiwania Mocą, od najróżniejszych frakcji, począwszy na Faalanasi na Białym Nurcie skończywszy. Wydaje mi się, że to właśnie on kreowany jest na następcę Luke’a o ile kierownictwo Del Rey zdecyduje się kontynuować pisanie książek coraz późniejszych chronologicznie po ANH.

Jeśli chodzi o proporcje między sprawami Jedi, polityką a walkami kosmicznymi to występuje niewielkie zachwiania na korzyść tej pierwszej tematyki. Akcja toczy się głównie wokół Jedi i ich działań, nie oznacza to jednak że brakuje walki. Mamy sporo walki, głównie Killików z Chissami, pod koniec pojawiają się również Hapanie, którzy stają naprzeciw floty Chissów. Ma tam również miejsce dość zabawna sytuacja, która według mnie jest jednym z lepszych momentów książki. W Joiner Kingu, nie brakuje również polityki. Obserwujemy proces odbudowy galaktyki, w który zaangażowali się Han i Leia, dyskusję nad rolą Jedi w Sojuszu Galaktycznym, przypominającą trochę tą z prequeli a także dowiadujemy się o losach Yuuzhan Vong i współpracy Chissów z Sojuszem Galaktycznym. Trzeba przyznać że książka nie jest podobna do serii X-wingi, z przeogromną dozą walk myśliwców i specyficznego humoru, nie jest to również pompatyczna Gwiazda po Gwieździe, z ważącymi się losami całej galaktyki. The Joiner King jak i cała trylogia Dark Nest, napisana jest w lżejszym klimacie, bez mroku towarzyszącego Nowej Erze Jedi. Warto zaznaczyć, że jest to pierwsza książka z EU chronologicznie po Zemście Sithów, która ukazała się po 19 maja 2005. Denning wykorzystał stwarzającą się okazję i rozpoczął proces „odkrywania” wydarzeń z EIII przez Luke’a i Leię. W The Joiner King, Luke po raz pierwszy ma okazję zobaczyć jak wyglądała Padme Amidala, domyśla się przy tym, że jest ona jego matką. Można się spodziewać, że w kolejnych tomach będziemy świadkami dalszego odkrywania przez Luke’a wiadomości o wydarzeniach z EIII, być może nie tylko o swoich rodzicach ale również tego, jak doszło do zniszczenia Zakonu Jedi i powstania Imperium.

Pisząc o samej rasie Killików, należy Denninga pochwalić za dość ciekawe wprowadzenie jej do EU. Denning stworzył dla niej dobre podłoże w Zjawie z Tatooine, a także umiejętnie połączył zagadkowe zjawiska i wydarzenia ze świata SW z tą właśnie rasą. Ciekawe jest również to, że nie jesteśmy w stanie do końca powiedzieć, czy Killikowie są tak naprawde tymi „złymi” czy „dobrymi”, co było oczywiste w przypadku Yuuzhan Vong. Pod koniec książki nabieramy podejrzeń, że za większością działań Killików, stoją działania użytkowników Ciemnej Strony Mocy. Jak będzie się to rozwijać, zobaczymy już niebawem.

Podsumowując, The Joiner King, jest bardzo przyjemną lekturą, dającą nam nieco odsapnąć po NEJ. Może brak tu miejsca na głębokie przemyślenia w stylu Matthew Stoover’a ze Zdrajcy, ale za to bliżej mu do klasycznych starwarsowych trylogii, jakich było wiele przed NEJ. Warto przy tym zauważyć, że Denning ustrzegł się błędów jakie popełnili twórcy wspomnianych trylogii. Książka wnosi wiele nowego do EU, jednocześnie, podobnie jak NEJ przyczynia się do jego spajania i wyjaśniania niejasności. Za jedyny minus książki uważam, denningowe przeskoki w akcji, podobne do tych ze Zjawy z Tatooine i Gwiazdy po Gwieździe, powodują one, że dopiero po kilku linijkach jesteśmy w stanie połapać się jak dużo czasu minęło i co się wydarzyło odkąd wątek opisywany był ostatni raz. Najbardziej rażące jest to przy odbywaniu przez naszych bohaterów podróży, których jest całkiem sporo jak na jedną książkę. Innym mankamentem, który ciężko jest na razie nazwać minusem, jest teoria stawania się Joinerem. Z jednej strony Denning próbuje umotywować to naukowo odwołując się do współczesnej nam wiedzy i odcinając się od Mocy, z drugiej tworzy nowe, pseudo-naukowe teorie. Co z tego wyniknie, zobaczymy w następnych tomach.

Moja ocena samego Joiner Kinga, to coś pomiędzy 7 a 8 na 10. Do książki dodana jest Ylesia, autorstwa Waltera Jona Williamsa. Do niedawna dostępna tylko w postaci elektronicznej, teraz, podobnie jak kilka wcześniejszych e-booków, dołączona została do książki z mniej więcej tego samego okresu. W praktyce jest to część Szlaku Przeznaczenia, książki z NEJ, wycięta z oryginału z kilku powodów, głównie z przyczyn technicznych i fabularnych. Jest to miły gest ze strony Sue Rostoni i Del Rey Books i dlatego moja końcowa ocena książki to 8/10. Mogę mięć tylko złudną nadzieję, że nasz Amber stanie na wysokości zadania i również doda do The Joiner Kinga Ylesię.


Oficjalny wątek na Forum


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7,5/10
Klimat: 7/10
Rozmowy: 8/10
Opis świata: 8/10
Opis walk: 7/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,18
Liczba: 62

Użytkownik Ocena Data
Raham Kota 10 2010-07-16 18:12:41
SWkoleś 10 2008-12-28 20:15:15
Lord Brakiss 10 2006-11-05 17:05:31
SALVO 10 2006-09-27 14:43:22
lord gunter 10 2006-05-15 16:50:11
Sławoj 9 2012-05-29 21:26:02
malakai 9 2008-01-20 01:57:13
Unreal 9 2007-11-04 21:28:33
outcast44 8 2014-03-20 23:20:55
FEL-1996 8 2014-02-06 12:17:42
Keran 8 2014-02-01 12:35:56
Master of the Force 8 2013-05-05 11:08:47
Oyabun 8 2012-01-29 12:58:40
energo 8 2011-02-05 15:26:49
Payback 8 2010-07-23 22:44:14
Melethron 8 2010-01-27 08:19:55
Aldebar 8 2008-09-17 20:04:14
Marcus Fenix 8 2008-07-30 23:11:36
Girdun 8 2008-04-15 17:54:25
Darth Kamil 8 2008-02-04 14:18:09
Draygo 8 2008-01-15 06:21:09
Hego Damask 8 2007-08-21 09:48:47
StarMause 8 2007-08-19 11:24:27
Lord Kub3k 8 2007-07-31 12:20:35
Vykk 8 2007-07-17 20:08:36
Yeleniu 8 2007-05-19 13:19:58
Karrde 8 2006-05-17 08:47:23
Kaldam 8 2006-05-13 17:07:17
Pio 8 2006-04-28 18:01:30
Aquenral 8 2006-01-31 17:26:54
Ricky Skywalker 8 2006-01-15 20:10:26
Sourpuss 7 2015-12-19 22:13:00
empero 7 2014-09-18 21:20:56
bmw830 7 2012-05-20 19:26:12
Stele 7 2011-12-29 11:42:46
Darth Kubek 7 2010-12-05 13:27:54
Apophis_ 7 2010-03-29 21:22:48
Elendil 7 2009-08-04 09:26:05
Lord Jabba 7 2009-04-27 17:06:46
zero_signal 7 2008-11-15 20:07:29
Jabba the best 7 2008-07-20 17:53:30
Luke Skywalker96 7 2008-01-19 18:49:39
Aves Gaskin 7 2007-03-22 14:19:42
Alex Wolf 7 2007-03-21 01:59:21
Gwiezdny Muzyk 7 2006-05-15 16:32:03
Nadiru Radena 7 2005-12-05 07:47:50
Lord Sidious 7 2005-11-09 15:55:21
rebelyell 6 2010-01-19 21:46:05
Ludwik 6 2008-01-09 22:28:26
Asturas 6 2007-12-03 10:52:06
Łotr122 6 2007-04-13 17:48:23
Freed 6 2006-10-13 14:12:00
Rusis 6 2005-12-04 11:10:56
Jedi-Lord 5 2014-07-18 21:20:13
klaudunia 5 2009-02-09 10:36:10
Hialv Rabos 5 2008-04-18 21:44:02
Onoma 5 2007-12-09 16:30:00
Burzol 5 2006-07-30 14:12:11
Gavin 4 2006-12-31 11:14:45
Carno 3 2012-05-31 00:42:29
Shedao Shai 3 2012-01-06 23:29:58
Kyp Durron 1 2005-11-18 13:31:29

Tagi: Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Cliff Nielsen (27) Del Rey (208) Mroczne Gniazdo (5) Troy Denning (23)

Komentarze (58)

Początkowo książkę czytało się bardzo ciężko. Ogarnięcie tego całego robactwa nie było zbyt interesujące. Mimo tego książka okazała się fajna. W końcu Luke został wykreowany jak na przywódce zakonu Jedi przystało. Konflikt graniczny Chissów z Killikami był dobrym pomysłem. Han z swoim tekstami też nieźle wypada; księżniczka Leia z kolei zamiast robić karierę polityka, to robi za kompankę Hana włócząc się po galaktyce. Ten Sullustianin i Ewok-morderca urozmaicili akcję powieści.

Z kolei z młodzieżą-Jedi jest trochę gorzej. Cała ekipa biorąca udział w misji na Myrkrze zachowuję się idiotycznie. Tworzą jakąś komunę z tym robactwem. Luke naprawdę może się obwiniać, że wysyłając ich na Myrkr spaczył im trochę mózgi. Wątek Tenel Ka - Jacen przypomina jakąś "Szkołę Uwodzenia". Nigdy nie lubiłem Tenel-Ka, a w tej książce pokazuje w szczególności swoje wyrafinowanie. Na miejscu Jacena wybrałby Danni Quee, która była ładna i miała coś w głowie. Wątek Jainy i Zekka pozostawię bez komentarza.

Mimo pewnych absurdów I tom Dark Nest oceniam na 8.

7/10 Nie rozumiem, jak można uznać, że robale, które sprawiają, że wszystkie inne istoty się do nich przyłączają umysłowo, są niegroźne?! To indoktrynacja. W ogóle ci Jedi są zbyt otwarci ze swoimi myślami, ciągle się z kimś łączą. Luke wreszcie zaczyna widzieć problem - to na plus. Jaina i Zekk "nie martw się, do niczego nie doszło" rozśmieszają. Plusy - Jacen, R2, sprawa Ithorian, nowa Akademia Jedi.

Ruszamy dalej z chronologią. Czytam sobie oceny zaraz po wydaniu i są znacznie bardziej pozytywne niż obecnie. Dziwne zjawisko. Zazwyczaj te rosną wraz z uleżeniem się kontrowersyjnych pomysłów. :P
Krótko mówiąc, pierwszy tom Dark Nesta był mocno przeciętny. Denning nie traktuje czytelnika jak idioty. Zakłada, że jest świeżo po nej i pamięta wszystkie wątki, które tu kontynuuje. Mimo braku drażniących przypomnień, nie udało się jednak wyeliminować dłużyzn. Sama kontynuacja też nie wychodzi najlepiej, bo mimo przeskoku o pięć lat, nie dostajemy pełnego obrazu zmian w galaktyce. Ithorianie ciągle się wałęsają, Coruscant w odbudowie, na Ossusie powstała świątynia i tyle. Co z Denonem? Co z Vongami i Bothanami? Bohaterowie nie mogli choćby wspomnieć o jakimś wydarzeniu z ostatnich lat? Omasa (który jest nawet strawny) nie mogli zaczepiać o ważniejsze sprawy od chissańskich sporów granicznych?
U niebieskich dostajemy jedynie łaty po Heretyku. Zero rozwinięcia społeczeństwa. Nagle Jag robi za dowódcę/XO całej floty, co standardowo musi zidiocić postać. Tu nawet koreliańska ma wielki plus nad całym EU za zwykłego i inteligentnego admirała.
Wyraźne jest zarysowanie planu na kolejne kilkadziesiąt tomików u Del Reya. Mamy podróż Jacena, jego transformację i odchodzenie od idei jednoczącej Mocy, co teraz wałkują od dwudziestu książek.
Dłużyzny poprzecinane są flakami i seksem. Flaki początkowo są fajne. Walki Saby z Welkiem i załogi Sokoła z Alemą zdecydowanie wychodzą ponad średnią. W finale odczuwałem już przesyt. Przy tych opisach sita jakie zostało z Mary już jedynie się zastanawiałem, czy u Denninga można wyjść z walki w jednym kawałku.
Z seksem wyszło gorzej. Można to traktować na trzy sposoby: zastąpić jednoznacznym wielokropkiem, opisać romantycznie (po AotC wiemy jak to wychodzi) lub erotycznie (co nie przejdzie w książce SW). Tu mamy jakiś nijaki mix. Jacen dostał wielokropek i wyszedł najlepiej. Alema się pręży przy każdej okazji i w sumie nic z tego nie wynika. Trójkącik J&J&Z wydziwia. Okraszają to tak suche dialogi, że jest to po prostu sztuczne.
Suche dialogi psują również jakiekolwiek próby wprowadzania humoru. Threepio jest nudny, Sullustanin zresztą też, a Han żałosny wśród nieudolnych docinek. Urok tłumaczenia? Daje się odczuć też tatooinizm. Każdy musi porównywać coś do Ronta...
Pora na technikalia. A tych tu bardzo mało. Po pierwsze błędy, czyli Koensayrowie i nowe liniowce Gallofree-firma zbankrutowała prawie pól wieku temu... Naukowy bełkot Cighal jest całkiem dobry. Przynajmniej nie padają tu poronione teorie midigówna. A co mogłoby być, a nie ma, to opis floty Chissów. Jedyny ichni statek jaki znamy, to Nssis-class Clawcraft z Imperium Ręki. Tu pojawiają się pełno okrętów i jedyne co o nich wiemy, to to że posiadają cztery dysze w kanciastej obudowie. WEGu, wróć! Skoro Hapan tak rozwijają, to też przydałoby się dać im coś nowego. Najnowsza Nova w ich armadzie ma już przeszło 30 lat. No i czy naprawdę nie można było dać jakichś opisów? W jaki sposób ktoś nieczytający Ślubu księżniczki ma wiedzieć o czym Denning właściwie pisze?
Do samej dwumyślności nic nie mam. Przeszkadza mi tylko jak łatwo młodzi Jedi się jej poddają. Każdego z osobna rozpisywać nie będę, bo ta książka właściwie nic do ich charakterystyk nie wnosi. Ot stara ekipa z nejki.
Kolejny tom sobie poczeka. Lepsza literatura ma pierwszeństwo. Nie było tu nic, co zatrzymałoby mnie przy trylogii.
A jeszcze Artoo i jego zapisy. Poszło zdumiewająco gładko. Bałem się strasznej prequelyzacji, a przechodzi to jakoś bokiem; przynajmniej na razie.

wciągajaca

Książka niezła, miejscami nudnawa ale da się ją przeczytać:) 7/10

Nie taka straszna ta książka. Historia bardzo wciąga zwłaszcza nawiązania do "Zemsty Sithów". 7,5/10

pod tym linkiem dokładne streszczenie na Ossusie:
http://www.ossus.pl/biblioteka/Mroczne_Gniazdo_I:_W%C5%82adca_Dwumy%C5%9Blnych

Z jednej strony fajnie. Han, Leia, Luke, czyli czuć klimat prawdziwych Gwiezdnych wojen. Z drugiej strony jakieś robale w kółko łażące, miejscami nudnawa, aczkolwiek finał był niezły. Ciekawy wątek z Padme i Anakinem w pamięci R2. 7/10

Nie jest to może pozycja rewlacyjna ale bardzo mnie wciągneła. Duży plus za nawiązania do Zemsty Sithów.6,5/10

takie sobie ...

No i powiem,że Władca Dwumyślnych,to moim zdaniem najlepszy tom,z serii mroczne gniazdo.

dobra lektura na nudne jesienne wieczory. po prostu czysta rozrywka. czasem dobrze przeczytać coś takiego dla odpoczynku od ponurych NEJ albo LotF :) 8/10

Generalnie książka ciekawa, ładnie napisana i warto przeczytać. Jedyny (wielki) minus to końcowa walka, strasznie dziwnie napisana. Autor chciał chyba zrobić mroczny klimat, ale powstała z tego kupa z której nijak nie można wywnioskować co się dzieje. Tak to myślę, że 8/10 będzie.

Fajny pomysł, dobrze napisane, ale....głupoty Jainy i jej kompanów jest naprawdę trudne przetrawić. Jednak ogólnie można polecić - 7/10.

Szok! Ale muszę zgodzić się z Onomą xD 5/10. Recka na forum.

Książka nawet mi się podbała, ale mogła być lepsza. 8/10

Bądźmy szczerzy - ciekawe to to nie jest.
Sama wizja robali mnie odrzuca - po prostu nie znosze robali (Jainy przy okazji też :D), nudzą mnie opisy tej ich kultury, w ogóle książka jest taka muląca :P
Jest oczywiście parę plusów - Raynar i Katastrofa (to szczególnie) i odkrywanie pamięci R2. ALe książka jako taka jest nudna, co mnie dziwi patrząc na autora.
6/10 - Tak jak przy Wojnie Rojów, którą czytałem wcześniej, bo wcześniej miałem :P

Denning - zawiodłeś mnie! 5/10

Nudy, nudy, nudy! Najgorsza książka Denninga jąką przeczytałem. Napisana bez pomysłu, niemalże nic nie wnosi do EU, dwumyślność Jainy i Zekka jest irytująca bardziej niż sama Jaina :/
Czy jest coś na plus? Chyba tylko to, że książka, choć nie sama, a raczej jako część trylogii jest niezłym wstępem do Legacy. Jest pokazany rozwój i przemiana Jacena. Interesujące.

Za ten tom wystawiam 6/10, głównie dlatego, że znudziła mnie bardzo ta pozycja.

Doskonale że Denning przypomniał sobie o wątku Raynara i przede wszystkim fajnie go ujął 9/10

Książka nie jest powalająca ale czyta się ja przyjemnie. ciekawę wątki. 8/10

książka fajna, ale czytałem lepsze...Dwumyślność Zekk i Jaina trochę mi sie nie podobała. Ale moja ocena 8/10

Książka jest wg. mnie bardzo dobra choć nie ruszyła mnie tak żebym chciał ją przeczytać jeszcze raz. Moim zdaniem na pewno lepsza niż dziecinny Harry Potter. Sytuacje przedstawione są fajne aczkolwiek trochę mnie irytował Juun. Mimo wszystko moja ocena 8.5/10

bylem strasznie zniechecony jakos do tej ksiazki po przeczytaniu samego opisu z tylu ksiazki.Choc chcialem poznac losy Jacena dlatego sie za nia zabralem i musze powiedziec ze z decydowanie sie dozczarowalem...swoim podejsciem.Ksiazka jest fajna i szybko sie w nia wciagnalem-poza uczynieniem Dwumyslnymi z pewnych Jedi - bardzo duzym plusem sa wielokrotne nawiazania do calego EU przez co nabiera ona rozmachu.Ale jak dla mnie obecnie po przeczytaniu 2 tomow powinien byl zostac wydany 1 tom choc nieco rozszerzony alby inaczej rozegrac pozniejsze fakty.Jak dla mnie za ten tom nalezy sie 8

nie jest to arcydzieło, jak SbS, ale i tak bardzo dobre. 8

powiem tylko tyle: nogło być lepiej, czyli książka taka sobie.....

Niezła ale część III według mnie była lepsza. Daje 7/10

Muszę kupić bo mam drugą i trzecią część.Wypadało by mieć wszystkie

Z tym napięciem tak mi się wymkneło, ale oceny nie zmienie.

bardzo przyjemnie się czytało tą książkę. Widać że Denning wraz z Luceno nie mają sobie równych w EU i ta książka to potwierdza. 8/10

Widzę, że Dark Nest dochował się już licznego grona (aczkolwiek młodego, zapewne) wiernych fanów ;) :P

Idealnie skonstruowana książka.Ciekawa, miejscami nieprzewidywalna...Nareszcie ukazano Luke'a jako prawdziwego Mistrza Jedi, genialna postać Jacena. W książce jedyną rzeczą jaka mnie denerwowała to Dwumyślność Jainy i Zekka.
9+/10 Szczerze polecam.

Poza stroną merytoryczną, która częściowo mnie przybiła (vide wątek dwymyślności Zekka i Jainy>:(), strasznie zirytowała mnie okładka, a dokładniej grzbiet owej książki. Dlaczego ta książka ma jeszcze logo SW takie jak te z NEJ, a drugi i trzeci tom opatrzone są "normalnym" logiem?? Kolejne niechlujstwo czy niedoptrzenie?
SALVO -->>> w napięciu trzyma chociażby "Punkt przełomu";) Z tą książką jest już "nieco" gorzej (IMO).

Nie no mnie sę podoba, nawet bardzo. Tylko w połowie akcja jest trochę drętwa, ale twk wszytsko OK. Sądziłem, żę ta trylogia będzie lipna, a pierwsz część jak na razie fajna. Tak 8 lub 9.Sam jeszcze nie wiem

W czym walm się ta książa nie podoba????????? Jest świetna!!!!!!!!!! 100/10! Wspaniała jedna z czołowych książek SW! Autor cały czas trzyma w napięciu, co się wam w niej nie podoba?????

Super książka,ale troche mało walk na miecze swietlne...za dużo humorku Hana...co zaliczam jej na +!

Ogólnie fajna, choć ma zdecydowanie słabsze momenty, jak np. bitwa w kosmosie, która strasznie sie ciągnie.
Ale plusy tez są, i to duże.
Sprawa z Lukiem, postać fana Hana :P, czyli "proceduralnego" Jae Juuna, ciagle spanikowany Threepio, czy walka Alemy i Lei.

8/10

Dwumyślność Jejny i Zaka jest dobijejąca reszta "zjadliwa+" 8/10 (7,7/10).

Nienajgorsza i nie wspaniała. Taki średniak po NEJowy. Tak na 5.

No nareszcie skonczyłem "władce dwumyślcnych" cóż co tu dużo mówić. Mi się podoba. Spodziewałem sie czegoś gorszego.
Na szczeście fabuła jest bardzo wciągająca. 8/10

Dlatego, że wcześniej te "owady" zamieszkiwały Alderaan i były swego rodzaju legendą na tej planecie ??

bardzo wprowadzajace do zamieszania z killikami,skoro o nich wspomniane jest pare razy .Obraz killicki zmierzch,i han znawca sztuki mowi cos ze on ie nie uciekaj ,tylko sie przeciwstawiaja niebezpiueczenstwu.Zreszta pokiego grzyba alderanin mialby robic obraz o bandzie owadow?

Gunter, a nie przyszło Ci do głowy że Zjawa to wprowadzenie do zamieszania z Killikami i to nieprzypadkowo Denning zajmuje się odkrywaniem przez Skywalkera przeszłości jego ojca i matki? Zupełnie nie rozumiem co ma do rzeczy "korzystanie z sytuacji"...

ile ten cholerny Thracken Sal-solo bedzie mial w Legacy of Force,myslalem ze juzx zdechl ze starosci

Denning korzysta z sytuacji,po ataku klonow napisal zjawe z tatoine gdzie leia odkrywa co sie dzialo z babcia tu z lukiem odkrywaja co slychac u tatusia i mamusi

Całkiem dobra. ALe nie powaliła mnie na kolana. 7

Mi najbardziej podobałaby się książka w której ktoś reaktywuje potężną armię Gungan, która roznosi wszystko i wszystkich dookoła i narzuca galaktyce nowy misaobowiązujący słownik ortograficzny...

Jest tyle ciekawszych tematow.Mnie podobala by sie ksiazka w ktorej powraca armia separatystow.przeciez Gunray w ROTS wyslal sygnal wylanczajacy droidy,i tak po 60 latach ktos by odnalazl te armie

Książka całkiem ciekawa, biorąc pod uwagę wszystkie inne w Polsce wydane. Zasługuje na mocne 8.

Zdecydowanie najlepiej opisaną postacią jest Han Solo. Ciekawe jest to jak przytłacza go sytuacja praktycznego wyobcowania w gronie osób wrażliwych na Moc.

Godnym uwagi pomysłem jest wprowadzenie aspektu seksualności w sposób znacznie bardziej rozwinięty niż w poprzednich książkach SW. Sam język wydaje się również dojrzalszy i odstający od tego co już znamy.

Po trzecie, ta książka (jak to już wcześniej przez Innych zostało podkreślone) to przede wszystkim bardzo dobrze napisane, określone sceny - kłótnie w Radzie, walka Saby z Welkiem, rozmowa Luke'a z Formbim i kilka innych.

Dobry efekt psuje nieco zakończenie - do samego końca liczyłem na jakiś wstrząs, który kazałby mi czekać ze zniecierpliwieniem na następny tom. Zamiast tego pozostała jedynie zwyczajna ciekawość tego jak akcja się rozwinie.

dopiero zaczynam czytać... hmm naprawdę tak żle? Mnie się wydaje nawet nawet

Błeh... Pełno błędów, książka jakaś dziwna... Nie wiem co powiedzieć...

39.90 juz za 4 dni bedzie

A okładka tez będzie inna.. Mówię Wam :P A redaktorzy nie zmienią, bo im się nie będzie chciało zeskanować tak jak tUF :P

Dopiszcie cenę, bo nie ma ;P

7,5 - a z korzyścią dla książki 8, ale przynajmniej 3 z tych 8 punktów są za liczne nawiązania. Jest również trochę fajnych tekstów w dialogach. W miarę ładnie zostały też wyjaśnione zmiany w społeczeństwie Chissów.
Natomiast akcja nie jest tak wartka jak by się chciało (choć oczywiście nie jest też tak nudno jak w Trylogii Koreliańskiej). Tak czy siak, póki co uważam, że lepiej by było dla Dark Nesta, gdyby był nie był trylogią, a duologią. Zobaczymy, jak te zaopatrywania zmienią kolejne 2 tomy...

Książka po NEJu prezentuje się dosyć dobrze, acz wolałbym, żeby zmienić jej trochę zakończenie i skończyć na jednym tomie. Kontynuowanie tego wątku może nie przynieść zbyt dobrych rezultatów.

kumpel niedawno pożyczył mi to badziewie i stwierdzam że kazda nastepna powiesc EU jest berdziej niewiarygodna. Miłosnicy NJO zapewne jakoś to przełkną ale fakt faktem że ta ksiązka to kolejny dowód braku ciekawej koncepcji na EU po ROTJ. Tym razem zamiast krwiożerczych vongów mamy robale kontrolujące umysł... upadek EU postępuje coraz szybciej. Może się z tego cieszyć?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.