Komiksy

Generał Grievous

Tytuł oryginału: General Grievous
Scenariusz: Chuck Dixon
Rysunki: Rick Leonardi
Tusz: Mark Pennington
Kolory: Lucas Marangon i Michell Madsen oraz Dan Jackson
Litery: Dave Lanphear
Okładka: Paolo Parente
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydanie PL: Egmont w SWK WS #1/2010
Wydanie USA: Dark Horse Comics 2005
Cena: 12,95 USD


Recenzja Lorda Sidiousa

Dwa lata po bitwie o Geonosis

„Droid Rzeźnika”

Komiks ten przedstawia nam bliżej nowa postać „Zemsty Sithów” jaką jest z pewnością tajemniczy generał Grievous. Miał to być potężny zabójca Jedi, rzeźnik i brutal, ale niestety wyszedł groteskowy kaszlak, który czasami zachowuje się jak odrzutowiec.

Zatem pytaniem otwartym pozostaje to, dlaczego Jedi się go bali? No jasne gdzieś tam kazał zatruć jakąś planetę, ale wszystkie inne źródła skrzętnie go omijają. Dopiero w tym komiksie widzimy złą maszynę, która nie szanuje życia innych istot, ani żadnych zasad wojennych. On ma być skutecznym, a nie romantycznym generałem. I taki jest. Dzieci Jedi? Można wziąć do niewoli i jak się ich za coś nie wymieni, to można sobie zabić. To jest właśnie sposób działania Grievousa.

Ale komiks ten to historia przede wszystkim grupki Jedi, którzy chcą te dzieci porwane przez niego uratować. Tyle, że tu muszą stanąć przed wyborem między lojalnością wobec poleceń Rady a własną moralnością. Czegokolwiek nie wybiorą to i tak przegrają. I kwestia tego wyboru chyba jest najlepszą częścią tego komiksu.

Tylko problem tkwi w tym, że mając dwa kompletnie różne wątki trzeba wszystko zespolić w jedną całość. I jeszcze zagwarantować by było ciekawe. Nowi Jedi (tak zwane mięso armatnie) przez to zbyt ciekawi nie są, a Grievous przechodzi na drugi plan. I to właśnie razem powoduje, że komiks jest taki trochę nijaki. Ma fajne elementy, ale nie zostały one złożone w sposób odpowiedni, by zachwycić.

Same rysunki należą raczej do przeciętnych, nie odrzucają, wręcz przeciwnie fajnie się to ogląda, a przynajmniej do czasu, gdy nie ma postaci filmowych (poza Grievousem). Dooku wygląda jakby z był inspirowany postacią stworzoną przez Tartakovsky’ego, a Yoda to kompletnie im niestety nie wyszedł z tym swoim wytrzeszczem oczu. Na pewno są inne od tego, co często się widzi w innych starwarsowych komiksach Dark Horse’a.

To niestety kolejny z komiksów w stylu przeczytać, odłożyć na półkę i zapomnieć. Po pierwszym przeczytaniu jeszcze czuje się pewną satysfakcję, ale nie na tyle silną by do tego komiksu chcieć wracać.


Podczas misji ratunkowej na planecie Vandos, padawan Flynn Kybo i jego mistrz T’chooka D’oon muszą stanąć oko w oko z Generałem Grievousem. Zwycięski cyborg, przywódca Armii Separatystów zabija mistrza Jedi, a jego uczeń ucieka na Coruscant. Kybo następnie przedstawia plan Radzie Jedi jak zamordować generała Grievousa, z tym, że Rada odmawia realizacji planu, gdyż nie dość że to jawne morderstwo to jeszcze uknute pod wpływem chęci zemsty. Gdy okazuje się, że w grę wchodzi jeszcze życie dzieci Jedi, Kybo decyduje się działać na własną rękę.

Temat na Forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 7/10
Rozmowy: 5/10
Rysunki: 6/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,50
Liczba: 34

Użytkownik Ocena Data
Raham Kota 10 2010-06-07 19:58:40
AlanAku TISW 10 2009-12-01 20:22:47
Darth Raptor 10 2008-08-14 11:31:08
Reviusz 8 2012-01-09 16:54:45
Melethron 8 2010-08-03 13:44:07
Lord Brzoza 8 2010-04-24 20:14:48
G. Grievous 8 2010-04-20 18:23:54
barti1855 8 2010-04-13 21:18:09
Hego Damask 8 2010-03-21 10:48:55
Shedao Shai 8 2006-05-18 16:46:49
Crystiano02 7 2016-03-04 19:57:25
vader015 7 2015-10-22 20:19:12
plokon 7 2010-12-14 10:23:49
Mastergrader 7 2010-07-10 11:56:13
jaroslaw1922 7 2010-05-22 09:30:37
Vergesso 7 2010-05-14 13:44:37
GiP 7 2010-04-05 14:59:01
Bhat Jul 7 2010-03-22 19:15:23
Nestor 7 2008-02-06 12:40:52
San Holo 6 2016-08-10 19:11:28
Donmaślanoz14 6 2014-09-21 15:41:25
rajmund 6 2012-01-30 23:28:04
Ludwik 6 2010-06-03 16:42:36
Balav 6 2010-03-13 00:06:23
Lord Sidious 6 2006-05-01 10:23:34
DarthRevan210 5 2015-08-14 08:18:22
Bolek 5 2014-05-30 13:37:24
Darth Kasa 5 2012-01-06 22:35:50
Obi-Wan Skywalker 5 2011-03-18 23:24:07
Dark Count 5 2010-08-16 18:58:41
00rex00 5 2010-03-13 23:38:21
FEL-1996 3 2014-02-15 15:53:06
Darth Zabrak 2 2011-06-19 16:11:05
Mistrz Seller 1 2010-05-24 16:31:07

Tagi: Chuck Dixon (1) Dan Jackson (23) Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (498) Generał Grievous (2) Lucas Marangon (9) Maciej Drewnowski (131) Rick Leonardi (4)

Komentarze (13)

Dla Greva przeczytałabym to, jednak ta cała fabuła.. Gdyby nie heroiczny Jedi, reszta byłaby świetna. Jeszcze gdyby pokazali, jak Grev masakruje część z tych dzieci <3. No cóż. Poczekam aż przeczytam nn.

Szata graficzna komiksu ... godna politowania . Ale za to dostajemy porządnie przedstawionego Grievousa i nawet całkiem fajne dialogi . Scenariusz też nie jest jakiś zły , szczegóły opisał Vergesso .

Ogółem = 5/10

Co ten w przed ostatniej to windu myślałem że skała.

Wiele osób narzeka, że to kiepski komiks z kiepskimi rysunkami. Owszem, rysunki są słabe. Ale historia za to mi się podobała

Dostajemy porządnego generała, takiego, jakiego znaliśmy z CW Tartakovsky`ego. Nie jest to robienie z niego niedorajdy jak w TCW i za to duży plus. Grievous jest taki, jak trzeba: potężny, okrutny, przebiegły. Lubię to No i warto też zwrócić uwagę na komandora Separatystów, co nagle przyleciał z wizytą do generała. Ciekawe, co się z nim stało?

Trzeba też zwrócić uwagę na sedno historii. Kilku Jedi chce przeprowadzić zamach na Grievousa. Rada uznaje, że to złe. Choć ciekawe, czy przeszkadzałoby im to, gdyby chodziło o zabicie Lorda Sithów. No ale mniejsza. Spoilerów wielkich nie będzie, bo wiadomo, że zamach się nie uda.
Ale to, co mi się podoba, to to, że są tu Jedi inaczej myślący twardogłowi Yoda i Windu. Faktycznie, jak to powiedział B`Dard Tone, Jedi nie mają monopolu na ochronę galaktyki.

Ale są też i Jedi, którzy prezentują w sobie to, co najgorsze: zarozumiałość, wyższość, zapatrzenie w siebie. Kimś takim jest Z`meer Bothu.
"Kwestionujesz zdanie lepszych od siebie", "Tylko zakwestionowałeś zwierzchność lepszych od siebie". Straszne, w takich momentach człowiek się cieszy, że Palpatine doprowadził do zagłady Jedi w ROTS.
Przelaniem czary goryczy jest też padawan, który uratował młodzików, a w nagrodę za to Rada usunęła go z zakonu.

Rysunki niestety kuleją, zwłaszcza wygląd Yody i Windu, ale jakoś da się przeżyć. No i też minus za dziwnych członków Rady Jedi: jakiś fioletowy gość, jakiś/jakaś Gran(na Wookie są spekulacje, że mogła to być mistrzyni Maks Leem, znana z "Yoda Mroczne Spotkanie").
Ogółem oceniam historię na 7/10.

Generał całkiem dobrze narysowany, ale Mace Windu
w przedostatniej ramce... masakra :[

Szkoda tylko że nie zrobili
z padawanów tych elitarnych
żołnierzy...7\10

Boże wybacz, jaki ja byłem niedoświadczony, że dałem temu komiksowi aż 7!

komiks fajny daje 8/10 dałbym 7/10 ale Grievous to moja jedna z ulubionych postaci

same minusy:
-rysunki
-fabuła
-oszczędzenie młodzików
-w pewnym momencie jeden z nich mówi bezokolicznikiem
-głupie postacie

"zdrowa" historia, rysunki mogą się podobać lub nie, ja ze względu na fabułę nie mam większych obiekcji i 8-/10 bym dał

A ja byłem pozytywnie zaskoczony. Dla mnie dosyc ciekawy wątek padawana Jedi, czy można postępowac wbrew Radzie by ratowac Zakon przed zniszczeniem Szkoda że nie do końca rozwinięty.
Może wyglad Yody miał byc karykaturą, że jest zbyt sztywny w doktrynie Jedi.
Co do technicznych spraw, kreska podobała mi się, a takie rzeczy jak
papier w normie, ładne amerykańskie wydanie
Sumując 9/10, może troche na wyrost, ale w końcu to komiks o Grievousie:)

a jo ni czytolem

Yoda był tragiczny... ale ogólnie, za samą postać Generała - osiem :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.