Komiksy

Empire #7: Sacrifice

Tytuł oryginału: Sacrifice
Scenariusz: John Wagner
Rysunki: Cam Kennedy
Tusz: Christian Dalla Vecchia
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Dark Horse Comics 2003


Recenzja Lorda Sidiousa

Boba Fett to najstraszliwszy łowca nagród w całej galaktyce, którym równie dobrze można by straszyć dzieci, co Lordem Nyaxem. Ale Fett to tylko najemnik, którego nie obchodzi nic więcej poza zapłatą i zleceniem. I kto wie, może wbrew temu, co sam sądzi, że w Imperium powodzi mu się całkiem nieźle, jest najbardziej smutną i żałosną istotą w całej galaktyce?

Właśnie takie rozważania na temat postaci Boby przynosi ten komiks. Nikt nie neguje jego umiejętności, precyzji czy poświęcenia, zastanawia się tylko nad celowością tych działań.

Ale poza samym łowcą, poznajemy tu dość ciekawą wizję Imperium, odmienną od propagowanego w innych miejscach EU Tarkinowskiego, rasistowskiego Imperium. Na planecie Solem gubernatorem Imperialnym, choć wciąż podłym i złym, jest przedstawiciel lokalnego gatunku.

Całkowitym, ale za to pozytywnym dla mnie, zaskoczeniem były rysunki. Robił je Cam Kennedy (rysownik Dark Empire, Dark Empire II czy Boba Fett: Nagroda za Bar-Koodę i When The Fat Lady Swings). Wcześniej niezbyt trawiłem dzieła tego twórcy, także ze względu na specyficzną kolorystykę. Tu jest o niebo lepiej, dzięki temu można obserwować sobie ciekawy warsztat artysty. Jest kilka klimatycznie niesamowitych rysunków, w których Boba Fett łazi w nocy po miasteczku. Odczuwa się wtedy jak bardzo Solem jest prymitywne i zacofane. Kennedy raczej też zlikwidował z swoich przedziwnych pomysłów, znanych z poprzednich komiksów, jak ta cała ferajna przedziwnych stworów w Bobie czy Dark Empire, przypominających raczej cyrkowe małpy, niż obce rasy.. Dzięki temu zyskaliśmy, komiks graficznie rewelacyjny. Inny niż poprzednie, klimatyczny na swój sposób i nieszablonowo ukazującego Bobę Fetta, jako największą ofiarę samego siebie.

Trudno oceniać ten komiks, to kolejna przygoda Boby Fetta, w której ponownie właściwie jest on niczym innym, jak tylko tłem i wybiegiem dla innej akcji. To dość dobry komiks, któremu jednak brakuje czegoś, by chciało się do niego wracać.

Po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci Malvander, imperialny gubernator planety Solem wzmaga działania przeciw Rebeliantom, nie zważając, że na każdego zabitego buntownika przypada dziesięciu niewinnych. Malvander wynajmuje też Bobę Fetta, by pojmał przywódcę Rebeliantów, Yolana Brena i sprowadził do jego siedziby. Dla Boby jest to dość proste zadanie, zwłaszcza, że Yolan gotów jest się poświęcić, ale czy Malvander jest gotowy na wszystko?

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 6/10
Rysunki: 8/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,46
Liczba: 28

Użytkownik Ocena Data
Alex Coll 9 2006-06-03 20:32:27
FEL-1996 8 2014-02-20 21:59:19
Reviusz 8 2012-01-08 18:44:31
Strid 8 2009-11-07 23:20:28
Mistrz Seller 8 2009-02-17 15:37:33
WojtekB 8 2009-02-16 16:03:28
Bolek 7 2014-05-30 13:45:09
Nomi Skywalker 7 2010-04-07 21:24:51
GiP 7 2010-04-05 15:01:40
Draygo 7 2009-07-22 09:54:27
Onoma 7 2009-03-21 19:41:53
Vergesso 7 2009-02-16 19:22:41
Lord Sidious 7 2006-05-14 16:00:07
Crystiano02 6 2016-03-17 20:32:05
San Holo 6 2016-02-18 18:11:34
Donmaślanoz14 6 2015-10-27 12:14:00
Biniek 6 2014-03-18 00:38:46
Darth Zabrak 6 2011-06-19 16:35:59
Jasiek757 6 2010-07-24 14:43:48
jaroslaw1922 6 2010-04-26 20:27:44
Melethron 6 2010-04-21 12:12:55
rajmund 6 2010-02-05 16:40:07
Nestor 6 2007-12-31 19:01:06
Baca 6 2007-11-17 09:16:11
japhy 5 2011-01-13 14:20:50
00rex00 5 2009-11-18 20:39:51
Shedao Shai 5 2006-05-17 10:35:01
Darth Kamil 2 2010-05-24 22:12:26

Tagi: Cam Kennedy (7) Dark Horse Comics (594) Empire (31) John Wagner (7)

Komentarze (8)

trochę słabo wyszło... 6/10

Może być <3.

7/10 chyba będzie najbardziej odpowiednie.

Rysunki strasznie podobne do tych z "Narzędzia zniszczenia", czyli dość przeciętne. Fabuła dobra, ale nie zachwycająca. Plus za zdanie Yolana Brena pod koniec komiksu i świetne ukazanie pragmatyczności Boby Fetta. 7/10

A ja żałuję, że oceniłem przed ponownym czytaniem do icowej recenzji, bo komiks ten wielce mi się podoba. Jeden z lepszych w serii Empire.

słabo troszku :(

Shedao Shai -> też tak sądze :.(

jeden z mniej udanych Empów.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.