Komiksy

Kres Imperium

Tytuł oryginału: Empire`s End
Scenariusz: Tom Veitch
Rysunki: Jim Baikie
Tusz: Jim Baikie
Litery: Lois Buhalis
Kolory: Jim Baikie
Okładka: Dave Dorman
Tłumaczenie: Zbyszek Grzędowicz
Wydanie PL: Egmont Polska w SWK #2/2013
Wydanie USA: Dark Horse Comics 1995


Recenzja Jaro

Wokół "Mrocznego Imperium" zawsze krążyło wiele kontrowersji. Jedni krytykowali specyficzną kreskę Cama Kennedy`ego i niespecjalnie ambitną fabułę, drudzy ubóstwiali jedno i drugie. Ja należę do pierwszej kategorii, choć przyznam, że głównie nie przypadły mi do gustu rysunki. Z tym większym zainteresowaniem sięgnąłem po dwuzeszytowy epilog zmagań z odrodzonym Imperatorem, gdyż stroną graficzną zajął się niejaki Jim Baikie, podczas gdy scenarzystą pozostał Tom Veitch. Zanim przejdę do opisu wspomnę jeszcze, że wydawnictwo TM-Semic, niusatysfakcjonowane miernymi wynikami sprzedaży "Mrocznego Imperium", nie wydało już EE. Może to i dobrze - pewnie tym razem, idąc za ciosem, dostalibyśmy kolejną rolkę papieru toaletowego z ******* tłumaczeniem.

Odrodzone Imperium Palpatine`a jest u szczytu potęgi dzięki superbroni Galaktyczne Działo, zdolnej niszczyć całe planety nie ruszając się z orbity planety tronowej Byss. Imperator wytrwale eliminuje Rebeliantów, niszcząc nawet kosmiczne miasto Nespis VIII. Jednakże okazuje się, że jego ostatnie sklonowane ciało jest uszkodzone, w wyniku czego starzeje się zbyt szybko. Lord Sithów wyrusza więc na planetę Korriban, gdzie duchy pradawnych Mrocznych Lordów radzą mu posiąść ciało nowonarodzonego Anakina Solo. Tymczasem Jedi przypuszczają szturm na zamek Bast na Vjunie, zabijając lub więżąc niemal wszystkich uczniów Palpatine`a, a Leia z Hanem, Vimą i Threepio lecą ukryć się na Onderonie.

Największy problem z EE jest taki, że wszystko się po prostu za szybko dzieje - umieszczenie tylu wydarzeń w dwóch zeszytach było z pewnością kiepskim pomysłem. Kolejnym mankamentem są częste naciągnięcia w fabule, jak na przykład, co nie jest w tym wypadku nowością, Ciemni Jedi, którzy dla Jedi nie stanowią praktycznie żadnego wyzwania, czy Rebelianci bez większego problemu wdzierający się na pokład flagowego okrętu Imperatora. Niemniej jednak, całość czyta się dobrze, fabuła jest podobnie złożona jak w drugiej części, co nie spowoduje mętlika w głowie, a równocześnie nie sprawia wrażenia robienia z czytelnika głupca (jak w przypadku części pierwszej). Niemniej jednak wiele dialogów sprawia ciągle wrażenie patetycznych i sztucznych. Na plus można zaliczyć z kolei dużo nawiązań do TOTJ (chociaż może trochę za dużo).

Rysownik, jak już wspomniałem, jest zupełnie nowy. Bardzo trudno mi ocenić jego pracę - jest jakby zawieszony między tym, co "stfożył" Cam Kennedy, a tym, czego wymagał powoli już dziesięć lat temu rynek komiksowy. Co sprawia, że niektóre plansze sprawiają wrażenie całkiem niezłych, podczas gdy inne są po prostu fatalne. Niestety, kiepskie wykonanie stanowi o większości rysunków. Najbardziej denerwują jadowicie gładkie powierzchnie - pod tym względem poprzednik Baikie`a sprawdzał się lepiej. Postacie są dalej karykaturalne, choć nie tak bardzo, jak wcześniej. Ogółem ciągle jest słabo.

Kolorystycznie sprawa ma się już nieco lepiej, aczkolwiek ciągle trudno się doszukać jakiejś sztuki. Cieszy fakt, że np. Threepio jest już złoty, a nie żółtawy. Czasem jednak twarze postaci są owiane jakąś niebieską mgiełką, co czyni je trochę śmiesznymi.

Reasumując, EE to zwieńczenie serii na poziomie jej drugiej części. O całej trylogii można się wypowiedzieć "całkiem niezłe komiksy z kiepską szatą graficzną".

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6,5/10
Klimat: 7/10
Rozmowy: 5/10
Rysunki: 4/10
Kolory: 5/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,40
Liczba: 25

Użytkownik Ocena Data
marcowy99 10 2013-04-24 11:45:21
Shedao Shai 10 2013-04-19 14:55:09
Bolek 9 2014-05-30 14:15:06
Xalkigo 9 2013-07-22 13:33:12
Sławoj 9 2013-05-01 17:40:01
Vergesso 9 2011-09-06 15:42:42
Strid 9 2009-11-07 23:26:51
Nestor 9 2008-01-08 15:42:00
Carno 8 2012-03-03 14:00:59
Alex Wolf 8 2009-01-13 00:07:36
Ricky Skywalker 8 2006-12-10 20:24:08
Kasis 7 2012-02-06 11:48:49
Jaro 7 2006-07-09 15:35:09
DarthRevan210 6 2016-04-30 17:04:36
rajmund 6 2014-08-24 13:28:57
Obi-Wan Skywalker 6 2013-05-06 11:26:16
Wolf Sazen 6 2012-03-21 18:29:23
Lord Jabba 6 2009-04-29 16:16:50
Bao Dak-Arr 4 2016-02-08 13:19:14
Mark Swayze 3 2016-02-07 21:19:59
Onoma 3 2013-05-11 10:53:19
Baca 3 2007-11-26 16:32:22
Darth Zabrak 2 2014-09-20 17:19:54
Mistrz Seller 2 2009-01-23 17:58:58
Darth Edziaszka 1 2015-12-08 21:29:59

Tagi: Dark Horse Comics (593) Dave Dorman (19) Egmont Polska (482) Jim Baikie (1) Mroczne Imperium (Dark Empire) (6) Tom Veitch (8) Zbyszek Grzędowicz (22)

Komentarze (10)

"czy gosposia wytrącająca małego Anakina Solo z rąk Palpatine`a. Zwykła gosposia XD"
Załamałem się w tym momencie. Z Dartha Sidousa zrobili tu Jar Jara...

Przereklamowany komiks. Kreska miejscami karykaturalna, dialogi drętwe, a fabuła strasznie upakowana, średnia i jakieś dziwne rzeczy typu pocisk przedziurawiający pancerz i lądujący wewnątrz statku. Bez żalu daję 3/10 (i tak zawyżone)

Ja myślę, że to Jaro ma kiepską szatę graficzną, hehe

Zakończenie kultowego oraz kontrowersyjnego cyklu. Jak dla mnie zrobione trochę na siłę i w pośpiechu. Wiadomo iż imperator musiał ostatecznie zginąć więc w tym wypadku żadnego zaskoczenia nie było. W komiksie pojawia się wiele odniesień do serii TOTJ co w pewnym momencie jest trochę męczące gdyż wygląda to tak jakby te wydarzenie dzieliło 400 lat a nie 4000. Zmienił się również rysownik. Jim Baikie stara się nawiązać kreską do swojego poprzednika jednocześnie ja uwspółcześniając co jak dla mnie wychodzi na plus. Po przeczytaniu całej serii muszę przyznać że to właśnie rysunki najbardziej odrzucają mnie od wrócenie do lektury Dark Empire. Do tego czasem dochodzą dziwne pomysły twórców takie jak np. czołgi rebelianckie bardzo podobne do tych z II wojny światowej. Jednak jako fan EU spełniłem swój obowiązek. Teraz czas na inny klasyk jakim jest Karmazynowe Imperium. Oby tym razem poziom był wyższy. 6/10 (ocena trochę naciągana zw względu na zasługi jakie seria Dark Empire poczyniła dla rozwoju komiksów w naszym ukochanym uniwersum).

Zwieńczenie kultowego, choć kontrowersyjnego komiksu. Cała sprawa z odrodzonym Imperatorem tutaj przybiera na sile: Działo Galaktyczne terroryzuje galaktykę, Imperium triumfuje, jednak ostatni klon Palpatine'a jest uszkodzony, do tego inspiracja dawnymi czasami galaktyki. Mamy więc m.in. Korriban, gdzie Sidious dyskutuje z duchami dawnych lordów. Rysunki, mimo innego rysownika, są podobne. Mają swój klimat. Taki ponury, brudny klimat który naprawdę cieszy czytelnika.
Niektóre rzeczy są jednak przesadzone, jak Han zabijający ostatnie ciało Palpatine'a czy gosposia wytrącająca małego Anakina Solo z rąk Palpatine'a. Zwykła gosposia XD No i naciągana awaria pocisku z Działa.

Poprzednim częściom dałem z 6/10...i żałuję.
Teraz niech więc będzie aż 9/10, coby potem nie żałować ;)

Rysunki jak dla mnie taksamo okropne jak w Dark Empire. A co do fabuły to mi się podobała, nie było tak tragicznie.

Tak samo kiepski jak Dark Empire 2

Plusy
-Rysunki lepsze niż w MI

Minusy
-klon Palpatina
-finałowa walka
-i wiele innych
Ocena 2/10

Byłoby fajnie gdyby Mandragora wydała ten komiks, byłoby to uzupełnienie Dark Empire:D

Niezły, ale bez rewelki. Brakuje cvharakterystycznej kreski Kennedy'ego, ale fabuła jest w porządku :)

Kontynuacja Dark Empire, nic dodac nic ujac. Tylko niech mi teraz nikt nie mowi ze Imperatora zabił Vader:D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.