Książki

Dziedzictwo Mocy 4: Wygnanie

Autor: Aaron Allston
Oryginalny tytuł: Legacy of the Force 4: Exile
Wydanie PL: Amber 2008
Wydanie USA: Del Rey 2007
Przekład: Anna Hikiert
Ilustracja na okładce: Jason Felix
Stron: 304
Cena: 29,80
Streszczenie powieści
Fragment książki


Czwarty tom serii "Legacy of the Force".

Z każdym kolejnym zwycięstwem nad koreliańskimi rebeliantami, Jacen Solo staje się bardziej poważany, bardziej potężny, a także bardziej pewny drogi do zdobycia galaktycznego pokoju. Lecz pokój ten może mieć swoją cenę. Pomimo napiętych stosunków, spowodowanych przez poparcie różnych stron w konflikcie, Han i Leia Solo oraz Luke i Mara Skywalker pozostają zjednoczeni przez jedno, mroczne podejrzenie: jakaś podstępna postać manipuluje tą wojną i jeśli nie zostanie powstrzymana, wszystkie wysiłki prowadzące do pojednania mogą okazać się daremne. Jednak gdy straszliwe wizje prowadzą Luke'a Skywalkera do podejrzenia, że źródłem zła jest Lumiya, Czarna Lady Sithów, największym niebezpieczeństwem okazuje się sam Jacen...

Recenzja Lorda Sidiousa

Po zwolnieniu tempa w trzecim tomie serii Legacy - Tempest, do sterów powraca Aaron Allston, który przywraca cyklowi właściwy kierunek i tempo. Inny niż zrobił to w Betrayal, inny także niż robiła to Karen Traviss w Bloodlines, spokojniejszy, bardziej polityczny, acz mniej kompleksowy. Kiedyś, jeszcze w Nowej Erze Jedi (Powrót Rebelii i Twierdza Rebelii), zarzucałem Allstonowi, że w swoich książkach, za bardzo skupił się na bohaterach i jednym miejscu, tu przyznaję wprost, swoją lekcję odrobił i od czasu Szlaku Przeznaczenia właściwie nie było książki, która by w sposób tak dogłębny prezentowała sytuację w całej galaktyce, ukazując jej strategiczne oblicze, a nie tylko najdalsze zakamarki. Autor może nie stworzył arcydzieła, „Exile” kuleje w kilku miejscach, choć może to przede wszystkim wynik przejścia z dziedzictwa Denninga, ale im dalej, tym lepiej, dostaliśmy powieść wciągającą i rozwijającą, a przede wszystkim ciekawą i porywającą.

Tym razem trudno znaleźć głównego bohatera opowieści, raczej są bohaterowie wątków. Pierwszy z nich to wątek Lordów Sithów i chciałoby się powiedzieć Jacena, ale i on i Lumiya schodzą tym razem na drugi plan. Palmę pierwszeństwa dzierży tym razem Ben, który postanawia wyruszyć we własną misję, która zaprowadzi go aż na planetę Ziost. Tu jest właśnie piękny ironiczny element, bo przecież przed tysiącami lat, żyli na niej Sithowie, przez co całość nabiera większego znaczenia i symboliki. Ale czy Ben nadaje się na ucznia? Jego zachowanie wciąż pokazuje, że nie wiadomo. Bo na ile w nim, dobra, a na ile Ciemnej Strony czy może raczej buntu młodzieńczego, a na ile są to efekty samozagubienia, faktu że znalazł się pomiędzy Lukiem a Jacenem? Cóż wszystko wskazuje na to, że dla Lumiyi to z pewnością za mało i rozkazuje zgładzić młodego Skywalkera. Co z tego wyniknie, to się pewnie jeszcze okaże. Jedno jest pewne, nie wzbudzi to sympatii u Luke’a Skywalkera, z drugiej jednak strony może odciąć Jacena od potencjalnej drogi powrotu.

Drugi ważny wątek to polityka galaktyczna. Chciałoby się rzec w końcu. Przede wszystkim zbuntowany system Koreliański zdobywa sobie popleczników i tworzy się Konfederacja (lub Konfederacja Koreliańska, pewnie nazwa oficjalna zostanie z czasem ustalona), do której przyłączają się Bothanie, Fondor, Commenor, Bespin i Adumar, a wspierają ją Huttowie. Z drugiej strony mamy informacje o Resztkach Imperium, które jedynie Pelleaon trzyma w ryzach, by nie wyrwały się ze związków z Sojuszem. Ostatecznie zostaje też wybrany militarny przywódca Konfederacji, którym zostaje – Turr Phennir. Oczywiście, choć Allston opisuje to w miarę kompleksowo, jednak odnosi się wrażenie, że większość została podana przede wszystkim informacyjnie. Z polityką nie idą w parze nowe nazwiska, mało tego praktycznie rugowane są też stare. Próżno szukać choćby Cala Omasa, onegdaj (to jest jeszcze w pierwszym tomie) dość mocno eksponowanego. Jednak na szczęście, te suche informacje są przerywane spiskami i intrygami, wiemy jedno, ktoś stara się podsycać ten konflikt i robi to doskonale. Chyba najlepszym przykładem skrótowości jest bitwa o Gilatter VIII, w sumie ważna, bo formalnie otwiera wojnę między Konfederacją a Sojuszem, ale z drugiej strony opisana raczej w stylu podręcznika do historii, niż powieści. Szczerze powiedziawszy myślę, że ma to pewien urok, acz miejscami prosiłoby się, aby pewne rzeczy rozszerzyć.

Minusem natomiast jest mocno ackentowany powrót starych postaci. Te nie tylko wracają, ale zajmują centralne miejsce w książce, bo przecież wracać mogą, sam się zastanawiałem co z Landem, ale na Moc nie musi być on centralną postacią. Może jakoś nie szkoda mi spychania w cień Jainy czy Zekka (a nawet wątku ich spotkania z Jagiem), ale w momencie gdy pojawia się Lando, Tycho, Wedge, Han, Leia, Mara, Coran a nawet Kyle Katarn (który ma nawet kilka scen dialogowych), a nawet Belindi Kalenda, nagle zastanawiam się gdzie się podziała reszta nowych zdolnych przywódców? Czy są oni już tylko domeną Konfederacji? Dodatkowo dochodzi do jeszcze jednej ciekawej rzeczy, a mianowicie granica między lojalnością Hana i Lei, a Luke’a i ich „drużyn”, powoli się zaciera. Owszem jest nadal wyraźna, ale już nie eskaluje, wręcz mamy podwaliny pod ich przyszłe pojednanie.

Na koniec zostaje jeszcze Jacen, który właściwie przez większość powieści zostaje zepchnięty na dalsze tory. W sumie to z jednej strony dobrze, bo proces jego przechodzenia ku Ciemnej Stronie jest powolniejszy, ale i ciekawszy. Allston jednak pokusił się o ciekawą rzecz, a mianowicie spróbował sportretować Jacena na przestrzeni lat, zwłaszcza odwołując się do młodego, wrażliwego chłopca, kochającego zwierzęta, z Młodych Rycerzy Jedi. To dobry pomysł, bo pokazuje, jak bardzo młody Solo się zmienił. Ale najlepiej obrazuje to końcówka, w której po rozmowie z Lumiyą ostatecznie zgadza się zostać Lordem Sithów, jednak zanim przybierze sobie nowe imię, musi przejść próbę i poświęcić kogoś, kogo kocha. Ale nie Allanę, ale nie Tenel Ka, waha się Jacen, gotowy zabić matkę, lub ojca. Ale Lumiya nalega, by był to ktoś, kogo kocha, pytanie tylko czy on nadal jeszcze kocha swoich rodziców. Ta kwestia pozostaje otwarta i z pewnością poczeka do następnego tomu. Wątek Jacena choć praktycznie nie wnosi nic nowego, wszystkiego się spodziewaliśmy, jest jednak napisany doskonale, a obrazy dawnego i obecnego młodego Solo ukazują na pełnię przemiany, jaka się w nim dokonała. Ale czy to już wszystko? Myślę, że najlepsze przed nami.

Czwarty tom może nie pokazał wiele pod kątem akcji, ale doskonale rozwinął sytuację serii, dodał nowe wymiary, być może inni autorzy zrobiliby to lepiej, jednak tu muszę przyznać, ze Allston odwalił kawał dobrej roboty, a po końcówce nie można się doczekać na kolejny tom - Sacrifice. Oby okazał się on przynajmniej równie udany.

Luke Skywalker i Mara Jade próbują dowiedzieć się czegoś więcej o Czarnej Lady Sithów, Lumiyi z którą mieli okazję niedawno się zmierzyć. I choć konflikt z Korelią narasta, zwłaszcza gdy ta zaczyna zdobywać nowych sojuszników, jedno wciąż łączy Hana, Leię i Luke’a, mianowicie myśl, że ktoś mógłby stać za obecną sytuacją w galaktyce. Tymczasem Jacen Solo staje się coraz bardziej podziwiany za swe sukcesy w walce z Korelią, z drugiej strony staje się coraz bliższy Lumiyi. Natomiast Ben Skywalker wyrusza na wyprawę, dzięki której odkryje, kim właściwie jest...

Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 7/10
Opis świata: 9/10
Rozmowy: 8/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,99
Liczba: 83

Użytkownik Ocena Data
Anakin585858 10 2014-08-01 20:46:19
Keran 10 2014-02-01 12:36:53
ADCD 10 2010-08-06 15:33:30
Obi-Wan Skywalker 10 2010-07-30 19:37:40
Obi-wan11 10 2009-09-12 22:23:55
Matth`raw`nunuodo 10 2009-02-27 14:19:00
klaudunia 10 2009-02-15 13:55:35
Lankar 10 2008-04-30 15:35:54
Draygo 10 2008-01-09 19:09:26
craftex 10 2008-01-07 17:51:00
Zgreedo 10 2007-08-16 12:22:21
Shedao Shai 10 2007-04-30 10:27:04
FEL-1996 9 2014-02-06 12:18:42
DarthBane66 9 2013-03-17 14:45:31
ragnus 9 2012-01-26 23:24:24
willqu 9 2011-03-14 14:34:46
Melethron 9 2010-06-20 11:35:35
dark darth 9 2010-02-25 20:44:40
jaroslaw1922 9 2009-04-26 09:01:29
Marcus Fenix 9 2009-01-15 14:00:27
Ludwik 9 2008-10-26 22:38:45
Dyndo Sydius 9 2008-09-06 16:46:44
darthmax 9 2008-08-07 23:05:00
Faz Seeban 9 2008-06-28 16:09:35
Mistrz Seller 9 2008-06-23 21:03:40
Pio 9 2008-06-16 16:47:13
Anor 9 2008-02-07 11:43:57
Nestor 9 2008-01-10 20:18:12
Bakuś 9 2007-10-06 21:05:54
Freed 9 2007-04-11 15:47:42
Lord Sidious 9 2007-03-29 21:06:56
CC-3636 8 2016-09-17 12:12:08
Sourpuss 8 2015-12-19 22:13:54
Mark Swayze 8 2015-10-30 18:31:45
Darth_Duduch23 8 2015-07-30 15:34:26
Nadiru Radena 8 2015-07-28 11:48:03
Master of the Force 8 2013-05-05 11:10:15
olszastefan 8 2013-04-13 19:30:47
LordN 8 2013-03-04 11:46:06
Sławoj 8 2012-05-29 21:29:54
Murdock 8 2012-04-05 21:10:49
Ren Kylo 8 2012-01-09 14:07:25
Darth Blood 8 2011-06-28 19:41:56
Lord Jabba 8 2010-11-17 21:37:51
Thalcave 8 2010-08-18 02:44:31
Ukajali 8 2010-07-27 15:36:54
DeeM 8 2010-05-19 13:12:39
Karaś 8 2010-03-24 12:13:09
Sebastian Kenobi 8 2010-03-11 18:17:43
ranger 8 2010-01-03 23:22:52
Elendil 8 2009-12-29 11:53:20
Alisa 8 2009-11-24 21:30:45
Girdun 8 2009-07-01 17:03:29
Mopherus 8 2008-12-25 19:20:57
Mroczna Jedi 8 2008-06-29 11:25:18
Carth Onasi 8 2008-06-19 14:22:10
Wedge 8 2008-06-08 13:58:12
Hego Damask 8 2007-09-14 21:30:36
Ricky Skywalker 8 2007-08-12 15:08:30
Rusis 8 2007-03-29 02:10:08
f_v_s_l 7 2013-01-18 11:29:27
Darth Spirit 7 2012-10-07 21:42:15
Firefly 7 2012-04-09 12:15:05
Solo11 7 2012-02-18 18:14:02
Oyabun 7 2012-02-17 09:31:12
malakai 7 2011-08-22 12:03:14
Darth Duxx 7 2010-09-01 17:36:31
Payback 7 2010-07-23 22:46:18
Wix Skywalker 7 2010-06-14 17:00:38
artur1990a 7 2009-12-30 10:20:38
Sen z Nieskończonych 7 2008-08-04 18:19:37
Asturas 7 2008-06-30 11:09:47
usss 7 2008-06-06 12:16:00
rebelyell 6 2015-06-07 20:55:29
Hialv Rabos 6 2015-04-26 16:28:48
bmw830 6 2012-05-28 13:09:47
luke skywalker961904 6 2011-03-22 15:04:04
sasza 6 2010-04-04 20:29:15
Onoma 6 2009-01-03 16:43:42
Lord Stilgar 5 2009-02-15 15:35:31
Carno 4 2009-02-23 02:05:12
Gwiezdny Muzyk 3 2010-08-10 21:47:52
lord BratTUBY 1 2008-07-17 11:50:23

Tagi: Aaron Allston (19) Amber (199) Anna Hikiert-Bereza (91) Del Rey (208) Jason Felix (9) Legacy of the Force (14)

Komentarze (42)

Ocena 6/10. Recenzja na forum.

6/10 bo lepsza niż "Nawałnica", ale i tak słaba. Najlepszy był wątek Bena, parę humorystycznych scen, no i powrót do Galaktyki. Przemiana Jacena dalej bez sensu, jak już ma być porządnym Sithem, to czemu nie zabije Lumiyi? Do czego mu ona potrzebna? Czemu łyka wszystko, co mu powie? Głupota autorów ponad wszelką miarę. Ale przynajmniej nie było takich kwiatków jak Aurra Sing.

Najsłabsza z serii. Przemytnicy..? Eee... 4/10

Jak ktoś lubi styl Allstona to i ta powieść na pewno się spodoba.
Zwłaszcza wątek Bena i jego wyprawa na Ziost.

Jeszcze słabsza niż Braterstwo krwi... Dziedzictwo Mocy stacza się coraz niżej. Miałem nadzieję, że wraz z powrotem Allstona odbije w górę, a tu rozczarowanie. Nie widzę żadnej z intryg, o których wspomina recenzent. Postać Landa uzasadniona tylko na początku książki, przy oddawaniu statku do naprawy i pożyczeniu innego. Ale nie później! Wyprawa Bena to poooorażka. O dziwo coraz lepsza jest postać Jainy, ale teraz się zastanowiłem - może to tylko efekt osłabienia innych... ?
Bitwy, ukochane bitwy, niestety całkowicie bezbarwne...
Może seria "Noce Coruscant" będzie lepsza?
3/10

fajna

Allston pisze najlepsze książki w tej serii :) 9/10

Tym razem "tylko" 8/10. Być może dlatego, że jestem świeżo po lekturze "Dynastii Zła", która była niemal doskonała, a być może dlatego, że to właśnie Allston najmniej mi podchodzi spośród autorów LotF (po przeczytaniu pierwszych czterech tomów). Aczkolwiek jest to mocna ósemka. Bardzo dobra pozycja, która z strony na stronę wciąga coraz bardziej.

Znacznie lepsza od Nawałnicy. 8/10

Podobała mi się :) 8/10

oooo błąd. Już dałem 9 wcześniej. Ale tylko w komentarzach, a teraz przynajmniej oceniłem w sposób właściwy ;)

oooo błąd. Już dałem 9 wcześniej. Ale tylko w komentarzach, a teraz przynajmniej oceniłem w sposób właściwy ;)

Nie oceniałem jeszcze? No to 8/10. Tyle ;)

Przeczytałem całą gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia, ale moja ocena się nie zmienia, mocne 8

Dobra, ale nie najlepsza. 8/10

Ten statek, którym wracał Ben... Jak z kreskówki... :/ ale czsem trzymala w napięciu...

Ach ta pamięć, czasem zawodzi ;) Dodam jeszcze co nieco o Benie. Mianowicie oczekiwałem czegoś ciekawszego po wizycie na planecie Sithów. I tutaj się trochę zawiodłem. Ale ocena 9/10 pozostaje.

No po "Nawałnicy" to chyba by mi się największy gniot spodobał. Bardzo dobra, chociaż Allston nie przebił napisanego przez siebie pierwszego tomu serii. Zakończenie nie jest specjalnie burzliwe ani spektakularne ale fajnie otwiera drogę do następnej części. I czekam wreszcie na kulminację wojny. A na razie: 9/10

Super książka nie dawno przeczytałam

Ksiązka na poziomie serii. Mi tam sie podobała. Trochę fajnego humoru, mało Jainy i Zekka. Trochę nie podobał mi się wątek Bena, ale ogólnie Ben przez ostatnie 2 tomi mi nie bardzo odpowiada. Tak czy inaczej jestem bardzo zadowolony i już zacząłem kolejny tom.

Niezbyt mi się podobała :/ Plusem jest humor, acz tu już nie było go tak dużo.. 6/10. Bo "Nawałnica" jednak była gorsza..

nalepsza jest ostatnia bitwa :D bohaterowie miotają się i są widocznie zdezorientowani XD w końcu każdy znajduje kogoś do bijatyki a Jacen daje nogę XD nudził mnie tylko wątek Bena Skywalkera ale przynajmniej mało było Jainy i Zekka:) 8.5/10

Jestem w trakcie czytania, ale po 100 stronach lektury mogę powiedzieć że zasługuje na 8

po col ben leci na almanię? Jezu oni robiawszyatko żeby przypominać największe kwiatki o których dawno wsyzscy zapomnieli :/ nawet belinda kalendi czy jak jej tam.
Bez sęsu.
a Jacen nadal sobie "sithuje". Chwilę wcześniej jeszcze był Jedi, to co on nagle jest super władca ciemności jakiś. Ale przynajmniej akoś w miarę odgrywa swoją rolę.
3/10

Spodziewałem się, że dostaniemy coś w rodzaju Tempest (które dla mnie było nudne), ale na szczęście myliłem się.
Książka jest naprawdę dobra. Czyta się naprawdę przyjemnie, ale faktycznie jest za mało "drastycznych" momentów. Jednak jeden tekst szczególnie zapadł mi w pamięć: "Cześć mamo, cześć tato. Z okazji moich czternastych urodziny pozwoliłem umrzeć małej dziewczynce" by Ben S. :D Co do tłumaczenia PL jestem BARDZO zadowolony. Mam nadzieję, że faultfett dostanie w swoje ręce jeszcze coś do przetłumaczenia. :)
A teraz zaczynamy (ta, już jestem na 150str. właściwe :D) Sacrafice! ;]
Ocena: -9/10

Książka według mnie ciekawa, chyba najlepsza z części LotF, ale jak dla mnie fatalnie spolszczona.

lepsze niż zdrada, przekonało mnie do allston
daje 9/10, szkoda tylko, że zakończenie takie krótkie

7/10 ale moim zdaniem książka jest najgorszą w cyklu Dziedzictwa... (z tych wydanych dotąd w Polsce), dziwi mnie przychylność Lorda Sidiousa ad. niej . Widać wyraźnie, że pisana była w pośpiechu, wątki są wyjątkowo niedopracowane . Wątek Jacena jest FATALNY !!! - jego przechodzenie na ciemną stronę całkiem nieprzekonujące . Wątek Bena już trochę ciekawszy ale kiepsko rozpisany, z irytującymi wywodami myślowymi Bena (ad. czy ma zabić Kiarę) Allston mnie rozczarował, bo inne jego książki były dobre . Jest tu na szczęście trochę typowego dla niego humoru :) co dla mnie ratuje tą powieść . 7 daję za to i za obecność Corrana i Kyle'a Katarna .

Ta pozycja utwierdza mnie w przekonaniu, że seria "Dziedzictwo Mocy" jest niedopracowana i co najwyżej znośna.
Wątki sa niedobracowane, postaci i ich motywacje nieprzekonywujące. Pogrążanie się Jacena jest nielogiczne, kolejne etapy jego przemiany są sztuczne. Brak jest dla mnie uzasadnienia dla takiego rozwoju sytuacji. To zarzuty wobec całej serii.
Co do książki, to "może być". Żadna rewelacja, ale dobrze się czyta.
W stosunku do pierwszych dwóch ksiażek serii, tłumaczenie niemalże bezbłędne.

Dla mnie 7/10. Byłoby wyżej, bo czyta się przyjemnie, ale jak juz napisałem, ta pozycja idzie nielogicznym tropem poprzednich części.

Sympatyczna pozycja, chwała Mocy, lepsza niż Nawałnica. Jedyne, co nie odpowiadało mi w Wygnaniu było pokpienie wątku politycznego i opisy rodem z podręcznika do Historii. Poza tym spoko. Dużym plusem jest Ben, który zaczyna mi sie podobać.
Styl jest taki jaki można się spodziewać po Aaronie, czyli płynny i interesujący.
Nie mam się do czego przyczepić pomijając fakt, że zastanawia mnie dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na zniknięcie Klauskina z wariatkowa i to nawet uwzględniając manipulacje Lumiyi. Zaintrygowało mnie jeszcze jedno - jakim cudem Corran wykonywał takie akrobacje powietrzne, skoro brak tego typu umiejętności był plagą rodu Halcyon. Czyżby coś mnie ominęło w NEJ?
8/10

Książka bardzo dobra. Jedyne minusy to trochę nudny początek i mało nawiązań do EU

Według mnie ksiązka przecietna bez fajerwerków i wgniatajacych w ziemie scen , ale słabych i nudnych momentów w ksiazce nie ma .
Jena z fanek chyba Nomi napisała że Wygnanie ,,to przystawka " ja z tym zdaniem zgadzam sie w 100% i książce daje 7/10

"Błędny ryczerz"? W Harrym Potterze taki był więc zapraszamy do sądu :P

"Błędny ryczerz"? W Harrym Potterze taki był więc zapraszamy do sądu :P

Brakowalo tylko statecznego dokrecenia sruby, poza tym to rewelka. 9/10

świetna książka, jak wszystkie tego autora. 9/10

Książka należy niewątpliwej do tych z górnej półki. Więcej na forum.
Moja ocena 9/10

Bardzo ciekawa pozycja, warto przeczytać.

ee... a poco mam czekać? nie zamierzam polskiego wydania kupować ani tym bardziej czytać skoro mam oryginalne

najpierw poczekaj na polski wydanie

Pozycja dobra, czyta się ją zdecydowanie z przyjemnością - acz nie wgniata w fotel podczas czytania :) Posiada kilka minusów choć w większości strawnych. 8/10 więcej w odpowiednim topicu na forum

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.