|
Autor: TSue Behrent
Oryginalny tytuł: The Clone Wars: Decide Your Destiny: Dooku's Secret Army
Wydanie PL: Hachette 2010
Wydanie USA: Grosset & Dunlap 2010
Przekład: Michał Zacharzewski
Okładka: Lucasfilm
Stron: 200
Cena: 19,90
ISBN: 978-83-7575-836-8
|
Recenzja Lorda Sidiousa
Ta książeczka zasługuje na uwagę o tyle, że jest faktycznie interaktywna. Albo raczej intermedialna. Można ją rozwiązać jak normalną grę paragrafową, ale można też połączyć się z internetem - dokładnie ze stroną
www.starwars.com/decideyourdestiny i tam rozpocząć zabawę. Oczywiście czytanie i przeskakiwanie wygląda tak samo, acz kilka rozdroży pozwala na wybór jeszcze jednego rozwiązania. Internetowego. Dostajemy wtedy kod, do wpisania i odgrywa się nam historyjka, na podstawie której możemy decydować, co dalej. Owszem, wybór bardzo często jest taki sam, jak w książeczce, acz inaczej przedstawiony. Np. gdy w jednej ze scen podejrzewamy dwie postaci o bycie szpiegiem Separatystów, to w internecie nakierowujemy się na postać. I widać, kto jest podejrzany. W książeczce wybór bardziej przypomina to lub to. Jest jednak pewna istotna różnica, która ma miejsce w polskim wydaniu. Otóż strony się trochę różnią i chcąc nawet grać przez Internet warto sprawdzić, gdzie kieruje nas książeczka. Inaczej komputer wskaże nam błędną stronę, psując przy tym zabawę.
Przyznam, że jest kilka misji, które wymagają interakcji. Np. umiejętnego latania czy użycia Mocy. Zabawa z pewnością zmienia klasyczną zabawę w grze paragrafowej, nadając jej multimedialny wymiar. Choć niestety, te gierki nie mają większego wpływu na samą rozgrywkę. Niemniej jednak pomysł moim zdaniem jest ciekawy. Jest jeszcze jedna rzecz o której warto wspomnieć. Losowość. Albo dokąd mamy iść losuje nam komputer (w jednym miejscu), albo my sami rzucamy monetą. Ciekawe rozwiązanie.
A reszta? Tu już tak słodzić niestety nie będę. Wcielamy się w postać padawana, który ma dopomóc Plo Koonowi w jego misji na planecie Dorin. Oczywiście wpadamy na ślad spisku hrabiego Dooku. Fajne jest to, że szpiega można wykryć podczas różnych części naszej misji. Odnosi się przez to wrażenie, że on faktycznie działał, a my mogliśmy mu zapobiec. Znów jednak raczej czeka nas jedna główna ścieżka, a nie kilka pobocznych. Wiąże się to z tym, że bardzo szybko grę można skończyć, nawet nie rozpoczynając właściwej przygody, czyli nie opuszczając świątyni. Z tym, że tym razem nie tylko musimy rozwiązać zagadkę i pomóc mistrzowi, oraz przeżyć. Musimy zachowywać się jak Jedi. Każde odstępstwo od zasad, nie mówię tu o przejściu na Ciemną Stronę, ale o pewnej niesubordynacji, może skończyć się odesłaniem nas do Świątyni na dalsze szkolenia.
Trzeba też pochwalić Hachette, ciągle trzyma się swojej edytorskiej wizji. Wszystkie książeczki/gry razem ładnie się komponują, choć oczywiście pewnym minusem jest zmodyfikowana liczba stron. Przez to skakanie internetowe jest utrudnione. I szkoda, że nikt nie pomyślał o polonizacji gierki. A jeszcze bardziej szkoda, że na stronie są możliwości gry w inne paragrafówki z serii. Czemu nie ma o nich informacji w polskim wydaniu? Przypuszczam, że istniały różne wydania i tym razem trafiło się nam tłumaczenie amerykańskiego.
Może fabularnie nie jest to najlepsza z pozycji, ale ze względu na pomysł z pewnością jest warta uwagi. Myślę, że jest to o tyle ważne, że w sposób interesujący integruje różne media, przez to gra może wydawać się mniej dziwna, a jednocześnie atrakcyjniejsza dla młodszego pokolenia.
|
Ocena końcowa
|
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 4/10
Opis świata: 4/10
Rozmowy: 4/10
|