Forum

Fate of the Jedi

Jak wiadomo, w przyszłym roku Del Rey zaczyna wydawanie serii pod tym tytułem. Napiszą ją Aaron Allston, Christie Golden i Troy Denning.
Jak donoszą newsmani z ICO za katalogiem Del Rey
Fate of the Jedi rozpoczyna wielką opowieść o najbardziej ukochanych bohaterach galaktyki: Hanie Solo, Luke`u Skywalkerze, Leii Organie Solo oraz o ich ocalałym potomstwie, Benie i Jainie. Gdy Luke i Ben wyruszają w podróż swojego życia - pełną odkryć i niewygód, przeszkód i triumfów, reszta pozostaje w bardziej przyjaznej przestrzeni, gdzie próbuje sobie radzić ze skutkami wojny domowej, która wstrząsneła galaktyką w Dziedzictwie Mocy.

Pierwszy tom cyklu ma nosić tytuł Outcast, a jego fragment ma się znaleźć w zapowiadanym na październik wydaniu powieści Millennium Falcon Jamesa Luceno. Możemy spodziewać się też darmowej próbki w formacie PDF, a także, co najciekawsze, krótkiego opowiadania, będącego prequelem dla całej serii.


Czego się spodziewacie po tej serii? Wiem, ciężko coś prorokować na razie, zwłaszcza że wcześniej wychodzi "Millenium Falcon" dziejący się również po LOTF, ale czy znowu będzie jakieś wielkie nieznane zagrożenie z kosmosu czy może zobaczymy w końcu np. śmierć Luke`a, Hana albo Lei? Pewnie dużo do powiedzenia będą też mieli początek spoilera Sithowie z Korriban koniec spoilera.

Myślę...

...że spodziewać sie możemy szalonych przygód Luka i Bena na Odległych róbierzach i myślę, że to oni rozpętaja jakiś konflikt z nieznaną rasą, a Leia mimo swoich dklaracjii, zajmie sie polityką.

:D

Czekam na ta serie z zaciekawieniem. Bardzo spodobalo mi sie LotF, a od Fotj oczekuje kontynuacji. Tak po prostu, zwyklej kontynuacji. Kilka watkow z poprzedniej serii zostalo rozgrzebanych, a teraz trzeba je jakos pospawac z komiksowym Legacy. Z reszta seria wydana z takim rozmachem (9xHC) moze byc pomostem miedzy obojga krancow Ery Dziedzictwa. Po wojnie domowej chcialem zobaczyc cos spokojniejszego. Przygody rycerzy Jedi etc. FotJ moze nam to zapewnic i zrobic ogromny biuld-up na przyszla serie - powiazano z komiksowym Legacy, najlepiej o wojnie sithansko-imperialnej.

Dobrze ze w Sokole juz bedzie mala probka. Czekam na nia bardziej niz na samego Millenium Falcona : - D.

Fate of the Jedi

W sumie seria zapowiada się ciekawie, ale jednak trochę za dużo już książek w tym okresie... Ale rzeczywiście trzeba połączyć wątki z komiksem. Mam nadzieje, że pojawią się wreszcie Sithowie z Korriban (Pojawią, a nie jedynie będą wymienieni, i to nie dosłownie, jak w "Nawałnicy"). Szczerze wątpię w Krayta (choć w sumie jego pojawienie jest możliwe, bo nie wiadomo kiedy dokładnie "zasnął"), ale może Darth Wyyrlok I czy II. Byłoby ciekawie, zwłaszcza, że rzadko w książkach są nawiązania do komiksów.
Mam też nadzieję, że wreszcie ktoś się zajmie Yuuzhan Vongami. Bo to dość irytujące, że rasa, która odcisnęła takie piętno na Galaktyce i pojawia się przez ponad 19 książek, po "Jednoczącej Mocy" pojawia się tylko raz ("Władca Dwumyślnych", oczywiście chodzi mi o książki, bo potem w "Legacy" jeszcze są), a później po prostu... znikają.

Ciekawi mnie też, kto jest tytułowym "Outcastem". ;] Czyżby miało to jakiś związek z tą wyprawą Skywalkerów? Że niby oni są w jakiś sposób banitami?

Chętnie przeczytam, ale mam nadzieje, że ta seria zakończy ten okres.
Niemniej jednak, w Polsce sobie trochę na tą książkę poczekamy.
Cóż, zobaczymy. ;]

Fate of the Jedi

Będzie to pewnie, "ostatnia przygoda Luke`a, Lei i Hana". Mam taką nadzieję Seria zapowiada sie ciekawie, ale wszyscy są już takie staruchy, że powinni zamiat nich wziąć młode pokolenie- Bena, Jaine, Moc wie jeszcze kogo. Coś o Sithach starożytnych, o Revanie , pogmatwamy-zamieszamy, starych śmieci pododawamy, i mamy mój własny, widzimisie, FotJ Będzie dobra seria, a jak ze śmiercią Wielkiej Trójki to jeszcze lepsza.

Krayt, kill all Skywalkers!

--->

Mam nadzieje że seria ta scali wątki z książkowego Dziedzictwa mocy z komiksowym Legacy. Myślę że w tej serii trzeba zacząć ograniczać rolę nieśmiertelnej trójki na rzecz innych postaci, w tym głównie Bena i Jainy. Seria powinna skupiać się na przygodach Jedi, ponieważ kolejna wojna galaktyczna była by kiepskim i nierealistycznym pomysłem.Mam nadzieję że na szerszą skalę zostanie wprowadzony zakon Sithów Dartha Krayta oraz Yuuzhan Vongowie.

...

ICO pisze: "Fate of the Jedi rozpoczyna wielką opowieść o najbardziej ukochanych bohaterach galaktyki: Hanie Solo, Luke`u Skywalkerze, Leii Organie Solo oraz o ich ocalałym potomstwie, Benie i Jainie. Gdy Luke i Ben wyruszają w podróż swojego życia - pełną odkryć i niewygód, przeszkód i triumfów, reszta pozostaje w bardziej przyjaznej przestrzeni, gdzie próbuje sobie radzić ze skutkami wojny domowej, która wstrząsneła galaktyką w Dziedzictwie Mocy."

Błeee, znowu Luke, Han, Leia... Na balkonikach i wózkach inwalidzkich będą ratować galaktykę od ZŁA i ZŁA.

fg

Niech w końcu zginą :/ Już mnie wkurza to że 80 letni dziadkowie ratują wszechświat, jedynie da się usprawiedliwić Luke`a, Leia`e i innych "mocarzy" bo on jest wspomagany przez moc Ale taki Han (którego bardzo lubię) to nic nie wspomaga prócz C-3PO. Dzied powinien przesiąść się na wózek i dorzyć spokojnej starości na Korelii A tak na serio to nie wyobrażam go zobie spokojnego na emeryturze, raczej powinien zginąć pożarty porzez Saralcca albo przypadkiem postrzelony na śmierć.

Fate of the Jedi

no cóż. Wiele spodziewałem się po Legacy i nie zawiodłem się. Równie dużo oczekuję od FotJ. Nie ukrywam, że news o czasie dziania się książki troszkę mnie zawiódł na wstępie. Podobnie jak pozostali liczyłem na coś, co połączy Legacy ksiązkowe z komiksowym. A tu od nowa dostajemy Hana, Luke`a i Leię, którzy zamiast toczyć się wózku repulsorowym, albo co najmniej chodzić o jakiejś lasce, to znowu stają do walki z niewiadomo jakim złem, a właściwie skutkami wojny. Ja to bym z przyjemnością poczytał o Benie, Jainie i Allanie - kolejne trio bohaterów, które jest przyszłością Galaktyki. No i wszystko działoby się jakieś 15 lat po LotF, więc Wielka Trójka byłaby martwa oraz zaczęłoby powstawać Imperium rządzone przez Felów. No cóż.

A oto moje początkowe wyobrażenie co do serii Fate of the Jedi. Ponieważ ten pomysł się nie sprawdzi, to może powstanie nowa seria o następującej linii wydarzeń:

Mam nadzieję, że w końcu zobaczymy Galaktykę bez Luke`a, Hana i Lei. No i może Allana będzie jedną z głównych postaci i będzie podbna do tej z wizji Jacena z "Invincible" - Allana królową i może przywódcą Galaktycznego Sojuszu zmuszona do walki z Nowym Imperium Fela, a to oznacza rozdźwięk w rodzinie Solo, a właściwie w ich potomkach - dzieci Jacena i Jainy stają do walki o Galaktykę. O dziwo córka Jacena walczy o Republikę, którą jej ojciec doprowadził do wojny, zaś powiedzmy syn Jainy próbuje zniszczyć Republikę, o którą walczyła jego matka. Może Jaina zostanie zabita przez własne dziecko

Pomarzyć można

|-o-|

Sam nie wiem, co o tym myśleć, z jednej strony zapowiadają się niezłe rozgrywki polityczne, z drugiej: znowu Allston i Denning? Pierwszy tylko w X-Wingach dał czadu, potem jakoś nie zachwycając. Drugi to tfurca takich chał jak "Mroczne gniazdo", czy "Nawałnica". Christie zaś dopiero debiutuje w SW.
A może będą narodziny Imperium Felów? Zobaczymy (tzn. ja dopiero za kilka lat zobaczę, bo Amberowi do tych książek się nie spieszy, a angielskich wydań nie sprowadzę )

Re: |-o-|

Maciej Ochab napisał(a):
Drugi to tfurca takich chał jak "Mroczne gniazdo"...
________
Nie wiesz co gadasz. Albo to jakiś nowy lichej jakości koks.

no cóż...

A ja jestem dobrej myśli! Z opisu wynika, że będzie wiele rozgrywek politycznych na froncie Jedi-Sojusz, a początek spoilera Aresztowanie Wielkiego Mistrza, przez panią Przewodniczącą koniec spoilera to już wogóle genialnie. Mam również nadzieje, że początek spoilera Valin Horn koniec spoilera w całym tym swoim szaleństwie, będzie raczej typem Depy Billaby, a nie kolejnym Mhroczhnym Jedi.

Więc ogółem jestem na TAK!

|-o-|

Co do początek spoilera Valina koniec spoilera, to w takim razie musiałby zginąć na końcu książki

...

Mi się podoba Z początku byłem sceptyczny ale po spoilerach "Outcast" się "przebiegunowałem".

Podoba mi się że pojawi się początek spoilera 30 letni Valin Horn koniec spoilera i mam nadzieję że nie będzie kolejny Dark Side`owcem. Wątek z początek spoilera aresztowaniem Luke`a - Wielkiego Mistrza Zakonu koniec spoilera strasznie mi się podoba.

:D

Mamy taki oto opis Outcasta:

Po zakończeniu brutalnej wojny domowej, oraz po uporaniu się ze zniszczeniami, sprowadzonymi przez Dartha Caedusa, Sojusz Galaktyczny jest w kryzysie... i potrzebie. Ze wszystkich zakątków galaktyki na Coruscant przybywają politycy i różnej maści przywódcy wojskowi, by negocjować przyszłość dla swoich zjednoczonych światów. Jednak przyszłość Jedi jest jeszcze bardziej kryzysowa i niepewna.

Przywódczyni Natasi Daala, w szokującym posunięciu, nakazuje aresztowanie Luke`a Skywalkera. Oskarża go o porażkę w kontrolowaniu poczynań Jacena Solo, przez co ostatecznie przeszedł on na Ciemną Stronę i wprowadził rządy terroru jako Lord Sithów. Jednak jest to dopiero początek działań wymierzonych w Jedi przez nieprzychylny rząd i podejrzliwą opinię publiczną. Kiedy Valin Horn, potomek politycznie wpływowej rodziny, dostaje tajemniczego załamania psychicznego, stając się groźnym zbiegiem, cały Zakon trafia na celownik napędzanego przez media polowania na czarownice. Będąc więzionym pod tak poważnymi zarzutami, Luke ma tylko jeden wybór. Musi ubić targ z przywódczynią Daalą; jego wolność w zamian za wygnanie z Coruscant i szeregów Zakonu Jedi.

Teraz, pomimo zakazu wtrącania się w sprawy Jedi, Luke nie może dopuścić do powtórki mrocznej historii. Wraz ze swoim synem u boku, musi rozwikłać szokującą zagadkę, stojącą za zepsuciem i upadkiem Jacena Solo. Jednak sekrety, które odkrywa pośród tajemniczych użytkowników Mocy na planecie Dorin, mogą doprowadzić jego poszukiwania - a także życie - do nagłego zakończenia. W tym samym czasie, kolejny rycerz Jedi, dotknięty tym samym szaleństwem co Valin Horn, zmierza w kierunku Coruscant ze straszliwą misją, która może sprowadzić zagładę na Zakon Jedi i zniszczyć całą galaktykę...



Dla mnie ta seria zapowiada sie rewelacyjnie. Z niecierpliwoscia czekam na pierwszy tom, tym bardziej, ze bedzie to hardcover. W Polsce przyjdzie nam jeszcze dlugo czekac na zakonczenie LotF, a co dopiero rozpoczecie FotJ, dlatego czytanie w oryginale to jedyny ratunek.

Ogolnie bedzie znowu czystka, a przynajmniej nastroje jej sprzyjajace. Tym razem cale spoleczenstwo chce nabic na pal Jedi. I mnie ciekawi jak sobie Zakon z tym poradzi. W dodatku te "tajemnicze i mroczne" ataki. Moze rycerze dostawac beda kociokwiku? : - D Ale tutaj bym raczej celowal w uzytkownikow Mocy, ktorych odwiedzil w czasie podrozy Jacen. To beda nasi starzy znajomi czy raczej jakies nowosci? Do tego nie wiadomo co z Sithami, czy beda bierni, a moze czynni w pelnej konspiracji. W koncu ujawnili sie dopiero 137 lat ABY. Osobiscie licze, ze troche nam natruja krwi jak w LotFie. A Luke ich nie odkryje, tylko co najwyzej domysli sie, ze istnieja etc. Podoba mi sie, ze duet Luke-Ben bedzie kontynuowany. Ojciec i syn, mistrz i uczen przebeda droge Jacena. Pozostawia stolice samotna, ciekawe jak inni Jedi sobie z tym wygnaniem poradza. Ogolnie kosmos jak dla mnie. Oby Dening i Allston trzymali przynajmniej taki poziom jak w LotF. Bo inaczej moga byc flaki z olejem.

No nie wiem...

Ostatnie spoilery bardzo mnie zawiodły. Aresztowanie i wygnanie Wielkiego Mistrza Jedi, Zakon znowu zaszczuty przez wszystkich... Ileż można? To już się staje strasznie męczące. Zero oryginalności.

Luke już raz został aresztowany przez przywódcę galaktycznego rządu - w którejś książce z NEJ Borsk Fey`lya wydaje nakaz aresztowania Skywalkera. W ogóle to przez całą NEJ Jedi walczyli z Yuuzhanami z całych sił, a byli traktowani przez cywilizowaną galaktykę jak szmaty. Po 19 tomach czytania o tym jacy to Jedi są znienawidzeni przez wszystkich... cóż, delikatnie mówiąc, naprawdę może się odechcieć.

Czy jakaś czystka? Powtórzę się: znowu...? :/

Jeśli już naprawdę Daala będzie chciała aresztować Luke`a i cała galaktyka znienawidzi Jedi to chciałbym żeby zostało to ładnie i zgrabnie przedstawione. A nie jak w NEJ, kiedy to wszyscy chcieli żeby Zakon zniknął, chociaż sami nie do końca wiedzieli dlaczego. Bo Yuuzhanie są na nich wściekli? Postawili ultimatum? Ojej.

Znany jest już tytuł

i miesiąc wyjścia tomu trzeciego. Jak donosi ICO za Sue Rostoni, tom 3. autorstwa Troya Denninga nosił będzie tytuł "Abyss".
http://starwars.pl/pokaz.php?id=5525

Czyli mamy tak:

1.Outcast - Aaron Allston - marzec 24, 2009
2.Omen - Christie Golden - czerwiec 23, 2009
3.Abyss - Troy Denning - sierpień 28, 2009

|-o-|

Boże... czy oni nie potrafią wymyślić tytułu, który ma więcej, niż jedno słowo? Wygląda to beznadziejnie...

Okładka

wyśmienita, tak samo zapowiedź fabuły.

Jasny gwint

czy oni sie nigdy nie znudzą?! SW jest już jak brazylijski serial; gorzej: jak polski serial
No i racja 0 oryginalności.
Nowa Republika - wszyscy wszystkich tłuką i bawią się w polityke
NEJ - wyżywają się na Jedi, ale troche odmiany wnosza Juzkowie
Dziedzictwo - wracamy do starych dobrych schematów i to w takim stopniu, że praktycznie tylko imiona się zmieniają
Mam jakieś bardzo złe przeczucia, co to Fate of the Jedi.
Moge nawet w skrócie przewidzieć jak to będzie wyglądać: Krayt, inny Sith, albo kolejna dzika rasa, uznają Jedi za neibezpiecznych i chcą ich wyeliminować, żeby później przejąć władze nad galaktyką. Może nawet to sama szefowa sojuszu? Taki Palpatine w spódniczce? Później intryga częściowo wychodzi na jaw dochodzi do kolejnej wojny domowej a kończy się przywróceniem honoru Jedi i wielkim zwycięstwem. Może ktoś przy okazji ukatrupi Luka?

"Omen"

No i cóż. Jeszcze nie ma "Outcast" na rynku, a już mamy spoilery dot. kolejnej pozycji - "Omen". Dzięki nim można już nabrać jakiegoś wrażenia o pierwszej pozycji jak i o całej serii.
A więc:
- kolejna nagonka na Zakon Jedi - nic nowego i nie brzmi zachęcająco,
- Luke wyrzucony z Zakonu, który sam odbudował - no powiedzmy, że ujdzie i może coś ciekawego z tego wyniknie. Np. jakieś wewnętrzne walki w samym Zakonie o palmę pierwszeństwa. Wiemy, że na miejsce Luke`a wyznaczony został początek spoilera Kenth Hamner koniec spoilera. A z tego co można wyczytać na Wookieepedii, to będzie on prowadził bardziej ugodową politykę w stosunku do Daali. Ciekawość wątku oceniam na razie na 5/10 - zobaczymy co dalej.
- Sithowie, którzy gdzieś się rozbili i wiedzą, że jakiś Skywalker stanie im na drodze - i tu zaczyna się robić ciekawie i nudnawo jednocześnie. Dlaczego ? Ponieważ znowu Skywalker zbawcą Galaktyki i tylko on może stanąć naprzeciw Sithów i ich ewentualnie zniszczyć - dramat i tragedia. Ale... ciekawość polega na tym, że może chodzić o Sithów znanych z komiksów Legacy, a więc oni dojdą do władzy. To prowadzi nas nieuchronnie do jednego - Luke zginie, aby Sithowie wypełnili przeznaczenie. I to moze być ciekawe. Ale nigdy nic nie wiadomo jak się skończy.
- szaleństwa najpierw Valina Horna, a potem początek spoilera jego siostry - Jyselli koniec spoilera to przypomina mi coś w stylu Mrocznego Gniazda, co było średnio ciekawe. No chyba że to jakaś choroba psychiczna rodziny Hornów, co by było jeszcze większym przegięciem.

Ogólnie seria może być ciekawa, jeśli ją autorzy umiejętnie poprowadzą i nie będą znowu powielać schematu. A poniżej mój wymarzony koniec tej serii. Walę w spoilerze, żeby nie było, ze coś ujawniłem przypadkiem:
początek spoilera
- Luke ginie w walce z Sithami, zaś Ben ratuje się ucieczką i zostaje nadzieją na ocalenie Galaktyki przed Sithami. Niech już Skywalkerowie będą zbawcami Galaktyki, ale nie ciągle Luke.
- Zakon Jedi sypie się w gruzy w wyniku konfliktów w jego łonie. Na czele jednej grupy Kenth Hamner (ew. Kyp Durron), który chce współpracować z rządem Sojuszu nawet za cenę pewnych wyrzeczeń; zaś na drugim biegunie Jaina Solo, gotowa bronić dziedzictwa i ideałów wuja. Ostatecznie pojawia się Ben Skywalker z wieścią o śmierci Luke`a i o nowym zagrożeniu - Sithami. On, jako bogatszy od innych Jedi o doświadczenia swoje, Jacena i ojca przejmuje pałeczkę w kierowaniu Zakonem i odsuwa się od ośrodka władzy (czyt. Coruscant), aby Zakon podążał ścieżką wytyczoną przez jego ojca.
- W Sojuszu wybucha wojna domowa spowodowana niezadowoleniem z rządów Daali. Była admirał zostaje odsunięta od władzy. W wyniku wojny powstaje Triumwirat, albowiem ostatnie lata pokazały słabość rządów jednostki. Na czoło wysuwają się więc Hapanie, Kalamarianie i Ithorianie. (Dwie pierwsze rasy powiedzmy z powodów militarnych, ale nie wiem jak Ithorianie, ale to jednak Ithorianka była w składzie Triumwiratu rządzącego Sojuszem ok. 130 ABY)
- W wyniku wojny domowej Imperium zdobywa nowe tereny. Jag Fel zostaje ogłoszony dożywotnim zwierzchnikiem Rady Moffów. (ew. otrzymuje tytuł Imperatora, ale raczej taki tytuł otrzymałby jego następca i syn)
- Jaina Solo żeni się z Jagiem i zakłada dynastię Felów.
- Han ginie w jednej z bitew w wojnie domowej przeciwko Daali - żeby było patetycznie ginie bohatersko ratując jakąś flotę przed zniszczeniem, czy coś w tym stylu.
- Leia mogłaby być pomysłodawcą Triumwiratu, a po urzeczywistnieniu swoich idei leci na Hapes z wnuczką i tam pozostaje do końca swoich dni.
- Sithowie, którzy zabijają Luke`a wychodzą z ukrycia i widząc chwilowo brak dla siebie możliwości, aby samodzielnie przejąć władzę nad Galaktyką kierują się do Imperium, gdzie czekają na odpowiedni moment, aby wejść do gry (czyt. Nie będzie Jainy Solo, która jako żona Jaga byłaby blisko polityki Imperium i walczyłaby z Sithami).
- No i jeszcze Hapanie. Wiem, że wątek nie rozwijany w komiksach Legacy, ale... Allana, przyszła królowa Hapes jest córką Jacena Solo (Dartha Caedusa), jednego z największych Jedi (Sithów) Galaktyki, a więc jej potencjał nie może pójść na marne. Poza tym. W Invincible Jacen raczy nas wizją Allany na tronie i wielu ras ją otaczających i oddających jej hołd. Coś musi się stać, aby powiedzmy te 65 ABY wydarzenia dot. Allany powędrowały w tę stronę.
koniec spoilera
Raz jeszcze zaznaczam - ten wielki spoiler to tylko moja wersja wydarzeń, którą z przyjemnością tak bym widział. A zbudowana ona jest jedynie na podstawie dwóch pierwszych książek, a więc wiele może się zmienić... Właściwie nie wiem, czemu to napisałem, ale jakoś tak klawiatura sama mi popłynęła pod palcami...
Ale się rozgadałem...

Znamy już tytuł tomu 4

jak pisze na forum oficjalnej strony Sue Rostoni - tytuł tomu nr. 4 autorstwa Allstona brzmi: "Backslash".

Hmmm...

Ciekawe jak przetłumaczą "Backslash" na język polski (jeśli w ogóle), bo ja jestem w kropce. Tak czy inaczej dowiem się tego za jakieś parę lat

Backlash

znaczy po angielsku negatywną reakcję, sprzeciw, często na działania polityczne. Więc myślę, że przetłumaczą to jako "Sprzeciw", albo coś podobnego.
A osobny rodział, że my poznamy tłumaczenie za jakieś 3 lata...
Mam jednak wrażenie, ze znów Amber będzie się starał oddać jednotytułowość serii podobnie, jak w Legacy. Na razie mamy:
- Wygnaniec (ew. Wyrzutek)
- Omen (ew. Znak)
- Otchłań (ew. Głębia, Przepaść)
- Sprzeciw (ew. Opór)
Hmmm... Co będzie dalej... zobaczymy

:D

Wszystko git, ale tytul to "Backslash". A to znaczy lewostronny, tyle pamietam z nauk w liceum.

qwerty

To może "Pod prąd"?

Tia?

O ile ja pamiętam z informatyki, to `backslash` oznacza lewostronny ukośnik, czyli ni mniej ni więcej, tylko: \.

Ale jak zobaczę "\" w tytule książki SW, to już na poważnie zwinę majdan i wrócę uprawiać rzodkiewkę...

Aaa

Aaa tam, skoro niektórzy czwartą płytę Led Zeppelin "nazywają" tak...
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Zoso.svg
...to dlaczego tytuł książki SW nie mógłby brzmieć "\"?

Dla mnie backslash to też tylko ukośnik wsteczny, o innych tłumaczeniach nie słyszałem.

A w...

... Zagubionych był odcinek ?. To byłby dopiero świetny tytuł książki!
Btw, backlash, a nie backslash

:p

Pomyłka - tytuł to właśnie Backlash, a nie BaskSlash

Tytuł

Tytuł książki to "BACKLASH", a nie "Backslash". Jeden nie sprawdził i głupotę napisał, a reszta za nim kopiuje i jeszcze do newsa wrzuca.

"BACKLASH" oznacza raczej "Reakcję".

Na następny raz jak już się ktoś wpieprza w mój dział, to bardzo proszę robić to porządnie. Dziękuję z góry.

treść Abyss

no i cóż... Nie minął tydzień, a nas znowu się raczy kolejnymi info na temat FotJ. Znamy już fabułę (w telegraficznym skrócie) nowej książki z tej serii - Abyss. No i na tą chwilę powiem jedno. Zaczyna się robić idiotycznie. O ile początek spoilera mistrzyni Ciemnej Strony i jej uczeń koniec spoilera jakoś ujdą, to początek spoilera istota zrodzona z czystego zła koniec spoilera jest już zdecydowanym przegięciem. Nie wiem czemu, ale zaczyna mi to wszystko pachnieć podobnie do Kryształowej Gwiazdy i tego całego Waru. Nie podoba mi się to. Jedyna MIŁA niespodzianka, to taka, że początek spoilera to BEN, odnalazł statek Sithów, a nie stary, wyeksploatowany do granic możliwości Luke koniec spoilera.

Re: treść Abyss

Yodasw napisał(a):
początek spoilera to BEN, odnalazł statek Sithów, a nie stary, wyeksploatowany do granic możliwości Luke koniec spoilera.
________
chodzi, dodam dla ścisłości o początek spoilera statek ze Ziost, odkryty w którymś tam (nie pamiętam którym) LotFie. koniec spoilera

Re: Re: treść Abyss

Urthona napisał(a):
Yodasw napisał(a):
początek spoilera to BEN, odnalazł statek Sithów, a nie stary, wyeksploatowany do granic możliwości Luke koniec spoilera.
________
chodzi, dodam dla ścisłości o początek spoilera statek ze Ziost, odkryty w którymś tam (nie pamiętam którym) LotFie. koniec spoilera

________
początek spoilera 4 tom - "Wygnanie" koniec spoilera

Spoilery, spoilery...

-początek spoilera Przecież Wygnanie już wyszło w Polsce, to po co spoilerować? koniec spoilera

samo złooo

ehehe podoba mnie się

A ja ostatnio...

...natknęłam się na to : http://img244.imageshack.us/img244/548/fateofthejedibacklashby.jpg

Ale to nie jest oryginalna okładka, tylko fanart. Chyba

---

Dlużej ładującego się obrazka jeszcze chyba nigdy nie widziałem...

---

Poprawka - teraz klikłem i tylko 10 sekund się ładowało, wcześniej w ogóle

:D

Na moje to oryginal, jeszcze nam zdradz skad to wygrzebalas : - ).

hehe

gdzie to oryginał jak to jest Kate z Losta

kurde

jakby taka okladka była to byłoby super.... okladki do tomow 1-3 są strasznie kichowate, natomiast ta mi się podoba

...

Kto szuka, nie błądzi (podobno; dla dobra dyskusji załóżmy, że to prawda, heh):

http://saith100.deviantart.com/art/Fate-of-the-Jedi-Backlash-117865963

Wystarczyło wpisać "fate of the jedi" na deviancie i wszystko jasne. Ale, kurde, trzeba przyznać, nieźle się koleś postarał - w sam raz na April Fool`s, heh.

:D

News numer 10210 [*] : - D.

xD

No raczej. Jak przeglądałam hasło "Star Wars" to na to wpadłam Ale zrobione nieźle

Jestem ciekaw...

co to za prastare zło czai się w Otchłani? Co obstawiacie?

hmmm....

Dzwonnik z Notre Dame!

Masakra

fuu.. nie znoszę Nowej Ery Jedi ;D, weźcie wydajcie książke o Revania albo co a nie... ;/

ale

to nie jest NEJ

właśnie

to jest era Dziedzictwa

właśnie

Właśnie to nowa era po erze Dziedzictwa.

yyy nie

era dziedzictwa trwa od 40 ABY ,,w górę", zaczyna się LotFem, a kończy(na razie)Legacy, a więc era ta obejmuje również FotJ

:D

czyli wychodzi na to, że po ostatnim tomie Legacy of the Force kończy sie era Dziedzictwa i zaczyna nowa era a potem w komiksowym Legacy znów jest era Dziedzictwa?

Ogurze

czy mógłbyś nie nabijać postów pisząc to co jest w moich w inny sposób

---

Nie nabijam. To, że napisałeś to wcześniej nie oznacza, że ja już nie mogę odpisac. Może chciałem napisac do swojego przyjaciela Girduna? Z resztą jeśli nabijam posty to Bart albo LS po prostu je wytną. Nie czaję Cię. Nie odpisuj mi bo zrobi się offtop. <3

noo

na żartach się nie znasz ;p

gdyby ktoś chciał wiedzieć

to eucantina.net informuje, że pani na tylnej okładce "Abyss" to początek spoilera duch Mary Jade. koniec spoilera

...

to teraz to mi zrobiłeś jeszcze większego smaka na LotJ i samo FotJ <3 Oj, ale będzie ciekawie

No

No chyba należy powiedzieć, że wręcz przeciwnie, robi się nieciekawie.
-niepwena przyszłość Galaktyki,
-niepewna przyszłość Jedi, których jakoś nikt nagle nie lubi i oskarża biedactwa o wszystko,
-szokujące zagadki,
-tajemniczy uzytkownicy Mocy,
-straszliwe misje (to znaczy jakie, bo nie rozumiem )
-istoty będace czystym złeeem
-Luke Skywalker
-Luke Skywalker, którego nazwisko jest wystarczającą przepustką do listy bestsellerów New York Timesa,
-Luke Skywalker, który nie może przejść przez ulicę bez setek niezwykle groźnych wrogów dybiacych na jego życie i przeznaczenia do dopełnienia

Czy

ktoś Ci każe to czytac? Ja to przeczytam, Ty masz co jakiś czas, że to złe, że schodzi na psy i w ogóle... Przeczytam to potem ocenie :]

Ja

Kiedy miałem jeszcze ze coś jest złe? O ile sobie przypominam sam Cię namawiałem do kupna złamanego

Re: Ja

Girdun napisał(a):
Kiedy miałem jeszcze ze coś jest złe? O ile sobie przypominam sam Cię namawiałem do kupna złamanego
________

Nie, że nie chciałem go kupic ale miałem ważniejsze wydatki niż "Złamany", ale i tak kupiłem po dwóch tygodniach od teg, chyba <3

Z resztą nie chce mi się dziś offtopowac(!), więc na GG możemy

Re: No

Girdun napisał(a):

-niepewna przyszłość Galaktyki,
-niepewna przyszłość Jedi, których jakoś nikt nagle nie lubi i oskarża biedactwa o wszystko,

________
Przecież przed wojną Sithiańsko-Imperialną Jedi żyją i mają się dobrze, więc wiemy, że wszystko się na dłuższą metę ułoży

Czy

Czy ty nie umiałeś odczytać mojej ironii?

Słaba ta ironia

nie podoba sie,to sie nie zajmuj. Why do u look at me when u hate me?

Bardzo

fajnie bracie, tylko dlaczego mam wrażenie, że gdzieś już czytałam taką wypowiedź ?

Pomyślmy.
Toż to niemalże mój własny post Zaczerpnięty stąd http://www.holonet.pl/viewtopic.php?f=10&t=5531. Opuściłeś tylko wielce istotny tramwaj numer 5

Dziękuję za popieranie moich poglądów, cytowanie wypowiedzi i serdecznie pozdrawiam wielbiciela mojej twórczości

Monique7/Nomi

A to

A to dziwne bo Cody mi taką listę argumentów mi dzisiaj przysłał swoich argumentów, tyle że duższą

xD

Już drugi raz to zrobił xD. Ale on się tylko wzoruje. Całkiem przypadkiem trafił na to samo

Drugi

Drugi Bolek, a kiedy był nasz pierwszy raz?

Dla

Dla Najlepszej Recenzentki ICO wszystko.

:)



To przyjemnie widzieć, że niektóre myśli znajdują tak szeroki odzew w Społeczeństwie i jak szerokie zataczją kręgi

Co z tego

że troche głupie te myśli ale tłumy zjedzą wszystko

Re: Co z tego

Melipone napisał(a):
że troche głupie te myśli ale tłumy zjedzą wszystko
________

Długo na Bastionie nie pociągniesz, oj nie długo... :]

czy Ty

chociaż pofatygowałeś sie na tyle by wyczytać to co było napisane na holonecie ? Zresztą, ciągniesz, to może jak sie z kolegami bawisz.

no

Ja czytałem. Zawsze lepiej bluzgać kogoś za offtop w Wiosce Gungan no nie?

No

No wiesz nie zawsze się czyta tak ciekawe recenzje jak np."Prawdziwe Barwy" twojego autorstwa. I nie wszystkie recenzje są sprzeczne z recenzjami Lorda Sidiousa, jak niektóre twoje.

Taaak,

z "Barw" sama jestem dumna, przyznam bardzo skromnie
A wiedza, że ktoś te teksty czyta sprawie, że chce się ciągnąć tę robotę.

A sprzeczność (ewentualnie zgodność) moich opinii z opiniami innych recenzentów to dowód naszej szczerości, naturalności, bezstronności, czystości poglądów, niezawisłości.... Nie klaszczemy (ja) uszami na widok wszystkiego, co nam zaserwują i opatrzą godłem SW. Im więcej różnych opinii tym lepiej, dyskusja się toczy, nie ma nudy. I jest fajnie.

No

To prawda zgadzam się w 100%.

:D

Hahaha No zarządziłeś Girduś, no nie mam pytań <3

A

A tak w ogóle Ogur gdzie masz opis Klubu Lidera?

Sam nie

miałeś w sygnaturce to wywaliłem na rzecz "Kantyna Team" xD
Z drugiej strony to jak dasz to ja też dam, poza tym czy Ty coś bierzesz? Bo jeśli tak to masz dobrego lidera <3

Biore

Biorę od tego samego, który nam pisze raporty na spotkania :d

Re: Biore

Girdun napisał(a):
Biorę od tego samego, który nam pisze raporty na spotkania :d
________

Dobry diler <3 Ale ześ wpadł z tym postem od Monique7, nie no jak Cię zobacze to padne ze śmiechu Przypomniało mi się jak ci wysłałem zdjęcia kolekcji to Ty mi skopiowałeś spis kolekcji Shedao z Ossusa <3

Który

Który spis Shedao? Bo ja Ci wysłałem ten co był na Bastionie mój

Re: No

Girdun napisał(a):
No chyba należy powiedzieć, że wręcz przeciwnie, robi się nieciekawie.
-niepwena przyszłość Galaktyki,
-niepewna przyszłość Jedi, których jakoś nikt nagle nie lubi i oskarża biedactwa o wszystko,
-szokujące zagadki,
-tajemniczy uzytkownicy Mocy,
-straszliwe misje (to znaczy jakie, bo nie rozumiem )
-istoty będace czystym złeeem
-Luke Skywalker
-Luke Skywalker, którego nazwisko jest wystarczającą przepustką do listy bestsellerów New York Timesa,
-Luke Skywalker, który nie może przejść przez ulicę bez setek niezwykle groźnych wrogów dybiacych na jego życie i przeznaczenia do dopełnienia

________
xD xD

I dlatego właśnie nie zamierzam czytać FotJa...

Omen

Nie wiem, czy jest osobny temat o książce tak jak o Outcast - ale jestem już po przesłuchaniu Audiobooka... I nie spoilerując, jestem po prostu zachwycony Nowa pisarka, ale ładnie się wstrzeliła w realia, dokładnie tego od książki oczekiwałem. Dużo osób ma już to za sobą? Bo audiobooka dostać raczej łatwo, ale gorzej z papierowym wydaniem (jeszcze nie mam swojej kopii Outcast nawet)

Mimo tego co pisaliście powyżej - wyświechtane schematy, to pamiętajcie, że historia SW zatacza koła, obszerniejsze lub mniej - ale cały czas się kręci wokół podobnych zdarzeń (patrzcie Legacy - prawie 200 lat minęło, a nic się nie zmieniło, ciągle są `Gwiezdne Wojny` ) - ale pierwsze dwa tomy FotJ są po prostu świetnie zrealizowane - wciągają, rozwijają postacie, wątki ledwo wspomniane w innych pozycjach, ale wprowadzają też coś `nowego` - ale w nie `inwazyjny` sposób, nie do końca na siłę.

Słowem - polecam, bardzo dobre rozwinięcie Lotf. Zaczyna powoli spajać się z Legacy (komiksami).

Jest

Jest jedna recenzja polska "Omen`, na sw-extreme i książka dostała 4/10

Fate of the Jedi 2

Oj, krzywy, krzywy... chyba czytaliśmy (tj. słuchaliśmy) dwie różne książki, heh. Ponieważ o "Omen" naprodukowałem się* już w recce i powtarzać się nie za bardzo jest sens, dlatego rada dla wszystkich, co myślą o kupieniu hardcovera: nie róbcie tego. Nie warto. Już nawet nie chodzi o jakość książki, bo gusta są różne, ale skandaliczną wręcz długość - pardon: krótkość - tej książki. 27 dolców za, ile?, 280 stron, które w paperbacku zmniejszą się do ok. 200 stronic? Zbrodnia w biały dzień!

*A zresztą...
krzywy -> Schematy schamatami, ale są pewne limity. "Omen" je przekroczył, kopiując wszystkie rozwiązania fabularne z "Outcast". Ba, to wręcz kalka całego "Outcast", za wyjątkiem wątku z Zagubionym Plemieniem Sithów. No i to rozwijanie postaci... What? Jakie rozwijanie postaci? Jedynie Ben się rozwija, co akurat jest całkiem normalne, jako że ma te 16 lat, heh. Nie, serio, zarówno Allston, jak i Golden spie... tą kwestię, ograniczając się jedynie do ogólnego zarysu bohaterów i ich myślenia. To zdecydowanie za mało, jak na mój gust.

maybe...

Może ja jestem inny, albo sam chciałem, aby tak było, ale mi się naprawdę książka w wersji słuchanej, podobała. Kopiowanie? Może i tak, ja bym nazwał rozwinięciem. Może źle się wyraziłem - ale książka idzie w tym samym kierunku, w którym serie zapoczątkował Allston. Jest lekki niedosyt, ale z niecierpliwością czekam na kolejny tom początek spoilera - zwłaszcza końcowe aresztowanie Tahiri. Spodziewałem się wszakże, że znajdą jej miecz świetlny, który zgubiła w Outcast (a może czekają z tym do następnego tomu?) koniec spoilera

Co do Yody, którego wspomniałeś w recenzji (teraz na nią trafiłem, przyznam się bez bicia, że /jeszcze?/ nie mam w zakładkach SwEx) przyznam rację, liczyłem na to. Niedokończone wątki i `wycięte sceny`? Z jednej strony ich brakuje, z drugiej pozwalają puścić wodze wyobraźni, chociażby przesłuchanie Jainy. Co do dziennikarzy, to bardzo dobrze, że wątek wrócił. Bardzo go brakowało w poprzednich pozycjach. Pytanie bonus:
początek spoilera A co powiesz o scenie oświadczyn Jaga? Nie spodziewałem się tego, na pewno nie tak szybko, było to miłym smaczkiem koniec spoilera

Świetnym pomysłem, ładnie opisanym był targ zwierzęcy. początek spoilera Zaskoczenie i emocje wywołało wyjście Jainy z sali `niebezpiecznych zwierząt` gdy zastała Pandemonium. Niepotrzebny był chyba kolejny zeschizowany Jedi akurat teraz, ale ładnie rozegrana część koniec spoilera

Może urzekła mnie autorka nawiązaniami do EU, bo ewidentnie odrobiła pracę domową, może tym - że nie ma zgrzytów fabularnych, a nic mi się nie gryzie, z tym co już wiem z innych źródeł. Mimo, że podróż Luke`a była podobna do tej z Outcast, to jednak w innych realiach. I jestem w stanie przeboleć podobną formę, jeśli będziemy mogli się zagłębić w większą liczbę `religii` użytkowników Mocy. LToS - jeszcze nie wiem, jak go rozwiążą przed Legacy, gryzie się też cholernie z tym, że Bane był pewien, że został ostatnim Sithem. Ale zdecydowano, że tak ma być - czekam, aż rozwiną to w kolejnych powieściach. Generalnie tak to traktuje, pomost między powieściami Allstona i Denninga, ale jak na debiut pisarki, nie było źle. Pewnie dlatego też patrzę bardziej przychylnym okiem. Nie jest to osobny, oderwane od głównej historii Bane, czy też Rep Commando Travis. Mam nadzieję, że następna książka tej autorki będzie dużo lepsza, a znajomość EU daje jej duże pole do popisu.

Nie będę się sprzeczał, czy warto, lub nie kupić hardcover, bo generalnie polskie ceny są naprawdę wywindowane (Allegro - 70zł, Empik - 100zł...) ale zdecydowałem się na zakup całej serii, więc zapewne uzupełnię ją także `Omenem`

Znany już tytuł tomu nr. 6

autorstwa Troya Denninga - zwał się on będzie "Vortex".

Okładka "Allies"

czyli tomu nr. 5

http://starwars.com/vault/books/news20091013/allies_bg.jpg

Na okładce, wg słów Sue Rostoni mamy Luke`a i ojca Vestary.

Yyy...

Pierwszy raz muszę powiedzieć, że okładka któregoś z tomów FotJ mi się nie podoba. Paskudztwo :<

...

A mi się okładka podoba, nie wiem czemu ale jak na razie jest wg mnie najlepsza okładka z tej serii

całkiem

ładna, ciekawi mnie jak Amber sobie poradzi z okładkami FotJ

Najpierw

niech sobie poradzi z ostatnimi dwoma tomami Dziedzictwa

a

wiadomo coś o trzeciej części Lost Tribe`a czy to tylko miałby być dwie części ?

wiadomo,

wyjdzie w styczniu, jak się pojawi kolejny tom FotJ.

aha

dzięki za odpowiedź, czyli jeszcze trochę trzeba będzie poczekać

Cała okładka "Backlash"

Na oficjalnej pojawił się przód i tył okładki do czwartej części "Fate of the Jedi". Na tyle widzimy początek spoilera Admirał Natasi Daala koniec spoilera

Przód: http://www.starwars.com/img/vault/books/news20090615/backlash_img.jpg
Tył: http://www.starwars.com/vault/books/news20091023/backlashback_img.jpg

:D

-początek spoilera Admirałem to ona była za czasów Imperium, teraz jest "tylko" Head of State. koniec spoilera

Sue dementuje

Rostoni zdementowała to co mówiła poprzednio. Paperbacki będą w normalnym rozmiarze i cenie

Spoiler

Zekk wróci. Za clubjade.net

Sue Rostoni was out on the boards today, and though she didn’t say much, she did say that Zekk, left adrift after the cancellation of the standalone Blood Oath, will make an appearance in Fate of the Jedi. She also clarified that the lack of an epic series post-FOTJ will not mean any less books.

nieeee

dlaczego nie można uznać, że nie żyje?

heh

na TFN jest jeszcze jeden spoiler. Po wielu wielu latach wygrzebano pewną postać do 5 tomy. początek spoilera Callistę koniec spoilera

:O

FUCK YEEEEEEEEEEAH!

pewnie ją zabiją żeby nadać dramaturgii serii która jej nie ma ... coś jak z biednym początek spoilera Giladem koniec spoilera w Revelation. No ale a nuż.

Cuooo?

Wszelak się ucieszy.

A

to mi akurat pasuje. Zawsze chciałem się dowiedzieć co się z nią stało później. Natomiast do Zekka się doczepiam, bo i nie cierpię tej postaci i jego ostatni występ sugerował jego śmierć.. więc można było to wykorzystać i go permanentnie usunąć z SW

zaarra zaaara

jak to: lack of an epic series post-FOTJ?

ktoś rozwinie?

widać

nie będzie już serii, tylko pojedyncze książki, niepowiązane ze sobą. Coś jak w grandżowych latach dziewięćdziesiątych z przed NEJ . Tzn. że w FotJ ukatrupią zapewne nieśmiertelnego Grand Jedi Master General Banished Luke Skywalker.

oby nie

Luke jest jedynym z tej ferajny którego autentycznie lubię. Mogliby zatłuc Leię, Hana, Sabę Sebatyne (beznadziejna postać), Jainę... a nie, to wyświechtany frazes itd.

super że nie będzie serii. Po LOTF już nie wierzę w taką formę.

Chyba że np. ośmioksiąg "Darth Zannah", "Darth Cognus", "Darth Millennial" itd

Re: oby nie

Shedao Shai napisał(a):
Chyba że np. ośmioksiąg "Darth Zannah", "Darth Cognus", "Darth Millennial" itd
________
Nieee.. Lepiej już coś w stylu "Darth Andeddu" :*

Andeddu

już jest dość solidnie omówiony. Chociaż owszem, znalazłoby się dla niego miejsce w moim ośmioksiągu

...

Pomijając fakt "twojego" ośmioksięgu to przyznam, że bardzo podoba mi się fakt, że raczej nie planują (na razie) jakiś większych serii w tym okresie. Dlatego mam po cichu nadzieję, że okres Starej Republiki zostanie lepiej opisany, bo Bane`y pokazały że jednak warto pisać o tamtych czasach

Oby "The Old Republic" i właśnie książki o Darthu Bane`ie były takim motorem napędowym dla autorów

plagueis

Jeszcze wrzuć do swojego ośmioksiągu Dartha Plageuisa, który miał mieć własną książkę, ale została anulowana.

Re: oby nie

Shedao Shai napisał(a):
Luke jest jedynym z tej ferajny którego autentycznie lubię. Mogliby zatłuc Leię, Hana, Sabę Sebatyne (beznadziejna postać), Jainę... a nie, to wyświechtany frazes itd.
________

Niestety muszę się z tym zgodzić. Liczyłem na wypromowanie w tych seriach nowych ciekawych postaci, które mogłyby go zastąpić ale im więcej tego czytam tym bardziej zdaję sobie sprawę, ze nic z tego :/ Jak jego zatłuką to kto nam zostanie? Han z Leią, którzy jeszcze bardziej emerytów przypominają? Lando i Wedge odsunięci już dawno w niepamięć i tylko odgrzewani raz na jakiś czas? A nie... nowe postacie.. Jaina? Zekk? Jagged? bezpłciowy Hamner ? Jedynym, który ma jeszcze jako taki potencjał jest Ben ale i kreację tej postaci trzeba by jeszcze poprawić. Lepiej żeby go zbyt szybko nie zatłukli..

Tu się zgodzę...

co ciekawsze postacie są, niestety, odsuwane w tło (oprócz Landa czy Wedge`a szczególnie brakuje mi wśród pierwszoplanowców Kypa), Mara R.I.P. (), z Corrana od czasy Ciemnego Gniazdka robią coraz większą c*pę... na czoło zaś są wysuwane postacie bez ikry.

Jedyna szansa, że pociągną lekarski wątek z "Millennium Falcon" początek spoilera i wyślą stare postacie do ośrodka Aurora na Obroa-Skai na kurację odmładzającą koniec spoilera - wtedy będziemy mieli jeszcze 30 lat w chronologii zapełnionymi książkami z wielką piątką i postaciami, które towarzyszą nam od lat 90tych.

A swoją drogą, Jaina i Jagged, a nawet ten bezpłciowy Hamner, nie przeszkadzają mi aż tak, jak ta durna jaszczurka, co ją Denning wciska gdzie popadnie

Re: Tu się zgodzę...

Ricky Skywalker napisał(a):
co ciekawsze postacie są, niestety, odsuwane w tło (oprócz Landa czy Wedge`a szczególnie brakuje mi wśród pierwszoplanowców Kypa), Mara R.I.P. (), z Corrana od czasy Ciemnego Gniazdka robią coraz większą c*pę... na czoło zaś są wysuwane postacie bez ikry.

________

Znaczy postacie pokroju Landa czy Wedge`a powinny być powoli odsuwane z uwagi na wiek wg mnie. O ile Luke jako jeden z najpotężniejszych FU ever może działać sprawnie dużo dłużej, to w przypadku reszty jest to naturalne. Ale właśnie boli brak charyzmatycznych nowych..
Kiedyś myślałem, że taką osobą będzie m.in. wspomniany przez Ciebie Kyp - szczególnie, że już był całkiem niezły. Chłopak miał jaja. Był postacią wyrazistą. A teraz? Wygląda jak cała reszta tego bezbarwnego tła jakim są młodzi bohaterowie dla starych znanych postaci.

nareszcie

Czyżby w końcu dali sobie spokój z seriami książkowymi? Nie powiem, cieszę się, bo z seriami jest tak, że zamykają pewne okresy przed pojedynczymi produkcjami. Druga insurekcja koreliańska zaczęła się w Dziedzictwie Mocy, została opisana w Dziedzictwie Mocy i w nim też się zakończyła. I nikt już nie ruszy tego tematu. A gdyby do tego zginął ktoś z nieśmiertelnej obsady to rzeknę kumulacja. No cóż, o żelaznej trójce powstało już tyle książek, przeżyli tyle przygód, zrobili tyle dobrego, że zdążyli fanom obrzydnąć. No cóż, pora umierać. Chociaż nie sądzę, by Luke zginął w jakiś zwyczajnych okolicznościach, one są dobre dla śmiertelnika, a nie dla takiego nadczłowieka. Wątpię, by zginął w pojedynku, bo kto by mu stawił czoło. Epickie poświecenie się w bitwie, zbyt zwyczajne. Prognozuję więc wniebowstąpienie. Ciekawe kogo następnego uśmiercą. Leia a może Han? O Bobie też mogliby pomyśleć.

Sue coś

przębąkuje, że po Fate of the Jedi nie szykuje się kolejna seria. czyli nie będzie 3 sezonu, raczej pojawi się więcej dylogii i trylogii w ich miejsce, porozstrzelanych w różnych okresach.

Vortex

opublikowali okładkę 6 tomu FOTJ: Vortex
http://www.starwars.com/vault/books/news20100208/vortex_img.jpg

xD

70 lat i wciąż brak siwych włosów. Kocham tego pana.

:D

Jak dla mnie coś pięknego.

...

zgadzam się z Nestorem

P.S.
Ostatnie rozważania nad ewentualną i pewnie nieuniknioną śmiercią początek spoilera Daali koniec spoilera w połączeniu z ostatnio przeszukiwaniem informacji z Dark Empire i Empire`s End i tą okładką dają dość zabawną kombinację

vortex

Dobra okładka. A Hanowi przybyło tylko zmarszczek

hmm

z książek z roku 2010 to właśnie Denning mnie najbardziej intryguje. Bo mam dziwne wrażenie, że dwie kolejne części Fate of the Jedi nie ruszą dokładnie światów środka i Abelotha jak Troy. W końcu to jego pomysły

mnie

jednak bardziej intryguje Allies ze swoimi 561 stronami rękopisu. Oby reszta serii miała podobną wielkość

Ja

z kolei jakoś nie trawię tej okładki...

...

Han na tej okładce przypomina bardziej Indiane Jonesa z czwartej części niż tego młodego i zwinnego Hana z OT

Okładka piękna

Noooooooooo!

Cóż, zawsze można zdjąć obwolutę...

sama

okładka, tak jak pozostałe z tej serii mi się podoba - od kwestii technicznej.
Podobnie jak LS czekam na tę książkę, bo sądzę, że dopiero Denning ma szansę wyjaśnić temat światów środka w niej.... i tego co w nich było. W przeciwieństwie do niego jednak wierzę, że już w piątym tomie będzie to poruszone, jego objętość + tytuł + zapowiedź sugerują akcję, której bez sensownego poruszenia tematu nie da się wykonać.

Odmęt

A mi okładki FotJ w ogóle nie przypadły do gustu. Nijaka kreska i wieśniacki tusz. LotF były o nie bo lepsze pod tym względem.

okładka Vortex

zgadzam się z Mephisto. Mnie ta okładka również się niezbyt podoba. Ten Han jakiś taki dziwny. Niby ma 70 lat, ale jeszcze czarne włoski (choć w na okładce Joiner Kinga miał już siwe), ale ta zielonkawa cera, to sprawia wrażenie, jak postać z Asterix`a z zatruciem pokarmowym

Zresztą nie trawię wcale ostatniej tendencji w okładkach, na których jest tylko jedna postać. Zdecydowanie bardziej wolę te, gdzie okładka jest jakaś żywa, coś się na niej dzieje, a nie taki statyczny portret

lol

chciałoby się powiedzieć "Nieeee!!!"... ale i tak mnie to nie obchodzi, bo przeczytam jak Amber wyda

tył allies

lando

Ma już 75 lat, a wciąż wygląda tak samo jak w OT

Znamy już tytuł

ósmej części napisanej przez Christie Golden. Sue Rostoni ujawniła, że będzie on brzmiał "Ascension".

szkoda

że nikt tutaj nie pociągnął tego tematu. W każdym razie tytuł mi się bardzo podoba i tu dalej potencjalne spoilery. Jestem ciekaw, czy w tej książce zostanie otwarta droga do zaświatów, przejście, jakieś lepsze zrozumienie Mocy. Cóż potencjał mają bardzo dobry, ale czy nie zabraknie im jaj? Ja tam bym wprowadził bohaterów w zaświaty... A nie przepraszam, nie bym, już to mam za sobą (i to nie raz ).

Moim

zdaniem zostanie otwarta, po to aby dotrzeć do istoty która wprowadziła najwięcej zamieszania - Abeloth. Początek tego mieliśmy już wcześniej, w trzecim tomie, tylko w troszkę innej formie - otrzymując miejsce "łącznik" z zaświatami, z którego korzystać można było tylko "duchem". Tym razem może z tego łącznika skorzystają bardziej. Prawdę mówiąc ta kwestia jest obecnie rzeczą, która mnie najbardziej ciekawi w całym FotJ - bo jest to coś nowego, po czym tak na prawdę nie wiem do końca czego mam oczekiwać.

Opis Conviction

Człowiek wraca z wakacji, a tu taka informacja...
początek spoilera ...Jedi udało się odsunąć Natasi Daalę od władzy,... koniec spoilera
To mam pytanie - kto zostaje nowym leaderem? Czy jest coś wiadomo, czy na razie znów pozostajemy w sferze przypuszczeń?

wyrok

Ja mam z goła inne pytanie. początek spoilera Jakim cudem ona w ogóle doszła do władzy? Przecież była admirałem w Imperium. To tak jakby kanclerzem Niemiec został esesman.,... koniec spoilera

...

Zasadniczo, a dlaczego nie mialby zostac ? xD

I raczej nietrafiony przyklad, pamietajmy ze twor administracyjny jakim bylo.. no, to co tam w FotJ rzadzi obecnie, to nie byla rebelia/nowa_republika, ktore byly w opozycji do Imperium, ale cos co powstalo m.in. ze zjednoczenia NR i Imperium, czyz nie ? : D

A spoiler poprawiony ; p

no najfajniejsze

że w momencie zakończenia Invincibla, trzema najpotężniejszymi frakcjami w Galaktyce - początek spoilera Sojuszem, Imperium i Konfedracją - rządzi trójka imperialnych: Daala, Jag Fel i Turr Phenniir koniec spoilera

Tył Vortexu

Inaczej

sobie Hammera zawsze wyobrażałem , tutaj jakiś dziadunio

...

No ja w sumie też miałem inne wyobrażenia, ale ten tutaj ujdzie jakoś moim zdaniem...

:D

O nie! mam nadzieję, żę ten ar jest niekanoniczny! Hamner wygląda inaczej (wg mnie)!

nooooooł!

rozwalają kanon!
a wg. mnie, Hamner wygląda jak ten z Jedi vs Sith: The Essential-- bla, bla, bla...

http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20090411205918/starwars/images/c/ce/Kenth.jpg

:D

No właśnie tak dla mnie zawsze wyglądał a nie jakiś zmurszały dziadyga. No ale co zrobić, ludzie z wiekiem się zmieniają : - /.

Może

go jeszcze zmienią bo lipnie tu strasznie wygląda

ar ju siur?

W SW z tym starzeniem się różnie bywa, zwłaszcza u kobiet. Tutaj mamy 57-letnią Marę Jade:
http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20070705140123/starwars/images/6/63/Mara-sacrifice.jpg
Chociaż nie tylko one nie zmieniają się pomimo upływu lat, tutaj mamy Imperatora Sithów, który pomimo kilku wieków na karku wygląda jak obszczymurek, który wyputuje wszystkich "czy chcesz wpierd... masz jakiś problem?". A oto oskarżony:
http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20100521162135/starwars/images/a/ae/Sithemperorbloodoftheempire.jpg

na

litość boską. To nie jest Imperator!

hehe!

no właśnie. a najlepsze, że Hamnera-blondynka z `Jedi vs Sith` od Hamnera-dziadygi z okładki `Vortex`, dzielą niecałe 4 lata...

.

nerwy swoje robią ?

Not the one

O ile co do Mary Jade się zgodzę, o tyle Imperator to nie Imperator, a jedynie jakieś przejęte przez niego ciało czy coś w ten deseń Zgodnie z zapowiedziami, szacownego oblicza staruszka nie ujrzymy zbyt prędko. Ale rzeczywiście, starzenie się w SW jest lekko... skrzywione. Zresztą Luke, Leia czy Han też nie wyglądają na 60-latków, aczkolwiek nie ma aż takiej różnicy jak u Mary. Z drugiej strony Obi-Wan przez 19 lat na Tatooine postarzał się jakby o jakieś 40. Po prostu trzeba jakoś z tym żyć, bo autorzy często robią coś, każdy po swojemu.

Przecież

to nie jest Mara, ale duch Mary, o czym świadczy świetlista obwódka. Anakin w wersji specjalnej Powrotu Jedi jako duch też został odmłodzony.

Re: Przecież

Na okładce "Sacrifice" Mara nie jest w "obwódce", a tylko w poświacie rzucanej przez miecz świetlny.

O_o

przed chwilą doznałem objawienia lingwistycznego!
co jeśli tytuł tomu 8. `Ascension` nie sugeruje, że któryś z Force-userów zostanie `wniebowzięty`, tylko, że Jagged Fel zostanie Imperatorem? Słowo `ascension`, oprócz wspomnianego już znaczenia, może być także użyte w wyrażeniu `ascension to the throne` (`wstąpienie na tron`). to by miało sen, skoro Sue zapowiedziała, że Luke jednak nie wyciągnie kopyt w FotJ.

Re: O_o

To by miało sens... Rzeczywiście. Że też wcześniej nikt tego nie zauważył. Gratuluję spostrzeżenia.

Okładka Ascension

można

się uprzeć i uznać go za Bena, ale ona zdecydowanie nie wygląda na Vestare...

Wniebowzięcie

To raczej nie jest ani Ben ani Vestara. Porównaj wcześniejsze okładki z tą i raczej nie są do siebie podobni.
http://images.wikia.com/starwars/images/2/25/AscensionCover.jpg
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090811195631/starwars/images/0/0e/Backlash_Front.jpg
http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20090311220546/starwars/images/e/ef/Omen_front_bg.jpg
Młodzieniaszek bardziej do Anakina Skywalkera jak dla mnie jest podobny niż do Bena. Nie wiem, może jakiś nowy Jedi?

...

Na stronie swbooks na fejsie piszą, że to Ben i Vestara. Są to postaci starsze o rok z poprzednich okładek, a tatuaże Vestary były tylko makijażem.

a jednak

Skoro tak piszą. Wookiee to potwierdza. Trochę zmienili przez ten rok. Czyli teraz Ben ma 18 lat, a Vestara 16,5. Swoją drogą coś czuję, że w przyszłości zostaną parką.

Tylna okładka Ascension

czyżby ów pan coś tam miał namieszać?

http://starwars.com/vault/books/ascension_back/ascensionbk_img.jpg

Boba...

... zabrał się za dowodzenie Mandalorianami... ale chyba trochę przegina.
Znowu Wojny Mandaloriańskie?

...

Nie lubię Boby, czy on musi się wszędzie mieszać? Lepiej by było żeby siedział na Mandalorze. Wojnom Mandaloriańskim mówimy nie.

...

"Nie" mówimy takim opiniom. Wojny Mandaloriańskie to był jeden z najciekawszych konfliktów w uniwersum. Sądzę, że wywnioskowałeś taką opinię z braku wiedzy o tym konflikcie :/

hm

To źle sądzisz. Chodzi o to, że ile można mieć takich samych wojen w uniwersum. Po prostu jestem znudzony niektórymi z nich.

Re: hm

Obi-Wan Skywalker napisał(a):
Chodzi o to, że ile można mieć takich samych wojen w uniwersum.
________

A ile było w historii wojen typu Wojen Mandaloriańskich? Zaraz, niech pomyślę... jedna?

...

No właśnie. Więc po co ma być druga?

...

A ile było wojen Jedi z Sithami? Oj, paluszków mi brakuje... Już wolałbym powrót Mando. Skąd swoja drogą takie informacje? Jeden Boba z tyłu okładki wojny nie czyni.

Re: ...

Stele napisał(a):
A ile było wojen Jedi z Sithami? Oj, paluszków mi brakuje... Już wolałbym powrót Mando. Skąd swoja drogą takie informacje? Jeden Boba z tyłu okładki wojny nie czyni.
________
Właśnie dlatego nie chcę kolejnej wojny z Sithami, a wojna z Mando też była, więc przydałby się ogólnie jakiś nowy pomysł na wojny. W sumie wojna z Vongami to niezłe odświeżenie od tych samych konfliktów Jedi vs Sith. A i tak na wojnę z Mando się nie zanosi chyba. To tylko wymysły smajlusha jak na razie.

...

Obi-Wan Skywalker napisał(a):
Lepiej by było żeby siedział na Mandalorze.
________

Nie wiem czy czytałeś Niezwyciężonego, ale początek spoilera Boba nie może przebywać na Mandalorze przez nanowirusa wyprodukowanego przez naukowców Szczątek Imperium specjalnie dla jego rodziny koniec spoilera, no chyba, że FotJ ta sprawa się naprawiła to może tam wracać

...

Do końca Niezwyciężonego zostało mi 90 stron i na razie tego spojlera nie przeczytam. Jak już skończę czytać to Ci odpowiem.

Apocalypse

okładka Apocalypse bez niespodzianek
http://www.starwars.com/vault/books/firstlook_apocalypse/apocalypse_wow.jpg

Patrząc na ich dobór postaci na okładki można wnioskować, że z tyłu będzie Ben, Vestara, Jacen albo może Anakin Solo...
Albo postanowią wszystkich zaskoczyć i tyłu także będzie Luke..

...

no mnie w ogóle nie zaskoczył fakt, że na okładce jest Luke Tytuł i fakt, że to zakończenie. Nie mogło być inaczej. A na tył obstawiam Bena lub Vestare tudzież ich razem

E

Ostatnio poznaliśmy okładkę ostatniego tomu FotJ’a. Jakaś część fanów z USA zaczęła zastanawiać się czy przypadkiem Luke na okładce nie jest opętany przez Abeloth lub czy nie przeszedł na ciemną stronę mocy. Oczywiście pojawia się pytanie skąd te domysły. Jako że Kika przeglą theforce.net to trafiła na bardzo ciekawy wątek, który rzuca trochę światła na całą sprawę. Mianowicie amerykańscy fani odkryli, że od jakiegoś dłuższego czasu Denning przemyca w swoich książkach pewien powtarzający się fragment (który prawdopodobnie umknął polskim fanom z powodu tłumaczeń ).

Zjawa z Tatooine :

>>Leia Organa, newly Leia Organa Solo, sat behind Han and Chewbacca on the flight deck of the Millennium Falcon. The twin suns of the Tatoo system were hanging outside the forward viewport, a pair of white eyes blazing up from the black well of space. Like all twins, they were bound together by a tie as unpredictable as it was powerful. Sometimes, the bond boosted their luminosity far beyond that of two normal suns. At other times, it sent waves of ionic discharge pulsing across space to scramble circuits and reorient core-relative compasses. Today, the twins were assailing the Falcon with electromagnetic blasts, overloading her sensors and filling the cockpit speakers with static. As Chewbacca worked to raise the proper filters, the static faded from a roar to a crackle, then softened to a hiss, which rose and fell in a sharp rhythm. Puzzled by the odd snickering sound, Leia glanced over at the master comm console and found the reception indicator still scanning for signals. She leaned forward against her crash webbing.

"Han, do you hear..."

No sound came from her mouth. The snicker became a deep chuckle, and a nebula of black gas began to gather in front of the Falcon. Han showed no reaction to it. Neither did Chewbacca, even when it coalesced into the cowl of a Jedi cloak.

"Han! Don`t you see..."

Again, her voice made no sound. Glaring out from beneath the cowl, the twin suns looked more than ever like eyes-heartless eyes, full of malice and power lust. Where the cloud was thin, crooked streaks of purple radiance created the impression of a twisted mouth and wrinkled face.

The mouth rose at the corners. "Mine."

The voice was cruel and distinct and rife with dark side power. Leia gasped-silently-and tried to raise an arm that had suddenly grown as heavy as the Falcon.

The smile became a sneer. "Mine."

Still, neither Han nor Chewbacca seemed to notice what was happening. Leia would have screamed, had her mouth been willing to obey.

The nebula began to thicken, and the purple wrinkles faded behind its inky veil. The twin suns dimmed to darkness, and the black cloud assumed the shape of a familiar mask-a mask of harsh angles and obsidian sheen, framed by the long, flaring neck apron of an equally black helmet. Vader`s helmet.

A chill wave of nausea washed over Leia. The curved eye lenses grew transparent, but instead of the blazing brightness of Tatooine`s twin suns-or the angry red-rimmed gaze of Darth Vader-she found herself looking into her brother`s soft blue eyes. "Luke! What are you..."

Her question remained as silent as the others she had asked. Luke`s eyes grew hollow and hard and haunted, and the helmet moved slowly from side to side. Blue flickers of electricity snaked across the speech circuits behind the respiratory screen, but his words were rendered nearly inaudible by static crackling. Leia made out something about not following and staying out of darkness; then Luke fell silent again. She tried to tell him that his equipment was malfunctioning, that his voice had been obscured, but before she could find a way to make herself heard, the helmet stopped moving.

Luke locked gazes and held her transfixed for what might have been seconds... or minutes... his eyes now the lifeless blue of ice. Leia grew cold, and frightened, and the mask dissolved back into the black nothingness of space, leaving her to stare out once again into the mind-stabbing brilliance of the Tatoo system`s twin suns. <<

LotF, Nawałnica :

>> the island rain forests darkened to a deep, night-colored purple. Two white dots began to glow up from the heart of one of the shadowy islands, and Jacen found himself staring into the spots. They were larger and brighter than any of the lights on the oceans, and the longer he looked, the more they resembled eyes- white, blazing eyes staring up at him from a well of darkness.

A few wisps of cloud drifted across the face of the shadowy island, creating the impression of a lopsided mouth and a spectral face.

The mouth rose at the corners. "Mine."

The words were breathy and cold and rife with dark side power . . . and the voice was familiar. It sounded like Jacen`s. He leaned closer to the viewport, studying the wispy features below, trying to decide whether he was seeing his own face.

But the clouds were not cooperating. The wisps drifted into a new arrangement, and a lumpy brow appeared above the eyes. The cheeks grew sunken and smashed, while the mouth became gaping and twisted. Then the entire face began to expand, drawing a veil of shadow over the rest of the planet and dimming its sea of scintillating lights.

The mouth rose at one corner, and the smile became a sneer. "Mine."

This time, the voice was too low and harsh to be Jacen`s. He felt relieved, since the mangled face could not be a vision of his future if the voice did not belong to him.

The shadowy head continued to expand, swelling beyond the edges of the planet and engulfing the Hapan moons. The face became long and gaunt, its features now defined by patterns of the half-obscured light shining through from the surface of the planet.

"Mine."

This time the word was crisp and commanding, and the head continued to grow, becoming round and coarse. It swelled beyond what Jacen could see through his viewport, dimming the stars to all sides of Hapes and engulfing-as far as he could tell-the entire known galaxy. Most of the face vanished into unrecognizable patterns of light and shadow, but the eyes remained, expanding into a pair of blazing white suns. "Mine!"

The white eyes flashed out of existence with all the brilliance of a pair of exploding novas, and Jacen felt as if an incendiary grenade had detonated in his head. He let out an involuntary groan and whirled away, hands clamped to his face.<<

LotF, Niezwyciężony :

>> "There isn`t," Luke pivoted around and glared down on [Jaina] with eyes that suddenly looked like a pair of suns blazing up from a dark well. "And it`s not your responsibility to worry about those lives. Its mine-- mine, Jedi Solo. Is that clear?" <<

FotJ, Abyss :

>> Behind Xal and Ahri stood... something tall and vaguely human, with a long cascade of yellow hair that reached nearly to the ground. Her eyes were tiny and deep-sunken, like two stars shining out of a pair of black wells, and she had a large, full-lipped mouth so broad that it reached from ear to ear. Her stubby arms protruded no more than ten centimeters from her shoulders, but in place of fingers, her hands had writhing tentacles so long that they hung down past her knees. The body was as straight as a tree trunk, and as she started downstream to the place where Vestara and Lady Rhea would be coming ashore, her legs did not seem to swing forward so much as ripple.<<

FotJ, Vortex :

>> peered through the sniperscope at the purple visage that probably belonged to Sarasu Taalon. He could not be certain because the slender face had grown gaunt and twisted, with brows that hooked sharply upward at the outer ends and cheekbones that protruded so prominently they looked like knuckles. The lips had grown bloated and cracked, and the mouth seemed twisted into a permanent grimace of pain.
But it was the eyes that troubled Luke most. They had turned as dark as wells, and shining up from the bottom were a pair of tiny light points, as bright and silver as stars.<<

No i oczywiście trzeba dodać, że to właśnie Denning napisze „Apocalypse”, czyli ostatni tom. I żeby było zabawniej zapytano go o sprawę tych fragmentów.

Q: So, is Abeloth a continuation of the ‘White Eyes’ prophecy and if so was this an idea you had to utilize that particular idea/theme in the series? Thanks!

TD: I’m going to plead “spoiler” on the Abeloth/White Eyes question; suffice it to say that there’s a connection, and that it will probably grow at least a little bit clearer by the end of the series.

Stąd moje pytanie to ludzi, którzy czytają FotJ i mają lepsze pojęcie o tym co tam się dzieje – co wy o tym sądzicie?

SPOILEROLOLO

jako, że seria nie przypadła mi do gustu, wszelkie wiadomości z nią związane ostatnio poznaję jedynie przez Wookiee i spoilery na boards.theforce.net - tam oczywiście nasi amerykańscy koledzy już przeczytali Apocalypse i obficie sypnęli SPOILERAMI

początek spoilera
- Jaina Solo -> Jaina Solo Fel - a właściwie Mistrzyni Jedi Jaina Solo Fel

- Killikowie zbudowali Stację Centerpoint, dzięki Mocy użyczonej przez Architektów, któymi są [FANFARY] SYN i CÓRKA z Trylogii Mortis you didn`t see that comming, did you? Jak dla mnie całkowita porażka, myślałem, że Architekci, tudzież Niebiańscy (Celestials) to jakaś potężna zaawansowana rasa z zamierzchłej przeszłości - coś na wzór Prothean z Mass Effect...

- Abeloth to `matka` Syna i Córki, śmiertelniczka, która przybyła na ich planetę, jedyna osoba zdolna nad nimi zapanować po tym jak Syn przeszedł na Ciemną Stronę. z upływem czasu zaczęła się jednak starzeć więc postanowiła napić się z Font of Power i wykąpać w Pool of Knowledge (sorry, nie znam polskich tłumaczeń) - udało jej się to, przekształciła się w potwora którym jest przez całą serię. Aby uchronić od niej galaktykę Syn, Córka i Ojciec tworzą Otchłań, Centerpoint i Sinkhole Station (możliwe, że również System Koreliański i resztę astronomicznych `cudów` galaktyki). Sami natomiast odlatują na Mortis, o której YODA POWIEDZIAŁ LUKE`OWI. WHAT?!

- ale najlepsze przed nami: ostateczny pojedynek Jedi i Abeloth w `Beyond the Shadows` - Luke prosi Marę i Jacena o pomoc przy Lake of Apparitions, nie mogą oni mu jednak pomoc. na szczęście z pomocą Luke`owi przychodzi [znówFANFARY] DARTH KRAYT - który stosuje na Abeloth technikę wysysania Mocy, w tym czasie Luke ją dobija. Potem Krayt znika, Luke nie wie, że Krayt to Krayt, tylko jakiś `nieznajomy Lord Sithów` - a zjawa Jacena wyjaśnia Luke`owi, że Krayt to Mroczny Facet, którego ten widział w swoich wizjach...

- Jedi wyruszają na Mortis w celu odnalezienia sztyletu znanego z TCW, aby posiąść broń, która zniszczy Abeloth na wieki wieków.

- Plan Abeloth zakładał uczynienie z Luke`a Ojca Równowagi, z niej samej Matki Chaosu, z Bena i Vestary nowego Syna Światła i Córki Ciemności - na wzór TCW of course...

- Sithowie oczywiście dostają po dupie, Vestara próbuje zabić Allanę (bez powodzenia oczywiście) i odlatuje Statkiem w siną dal...

- Jedi odlatują z Coruscant na Shedu Maad - Senat obarcza ich winą za cały kryzys (szczerze, na miejscu Jedi już dawno wyrżnąłbym całą tę zgraję pseudopolityków, których jedyną umiejętnością jest dawanie się omamić co rusz jakimś Sithom, albo innym uber-potężnym złoczyńcom...)

- Wynn Dorvan zostaje nowym Chief of State (lubię ten angielski tytuł, polskie tłumaczenia kojarzą mi się z jakąś partyjną nomenklaturą z gomułkowskiej PRL )

- Jag nie zostaje Imperatorem, Daala nie zostaje Imperatorową

No, to tyle z tego co pamiętam. Sorry, za małą chaotyczność
koniec spoilera

A pomyśleć, że ja narzekałem na zakończenie ME3...

...

-początek spoilera Mortis?... Chciałoby się powiedzieć:
"Everything went as I have foreseen..."
koniec spoilera

...

Proszę, powiedz że tylko trollujesz...

...

niet, z tego co widzę dzisiaj wprowadzili już część tych rewelacji do artykułów na Wookiee - więc można samemu zweryfikować

WTF?

OK, idę czytać Planetę zmierzchu i Kryształową gwiazdę, po przeczytaniu tego posta chyba nawet mi się spodobają.

...

Za dwa dni biorę się za Młodych rycerzy. A potem jedziemy NR od początku. Może kiedyś LS polubi mnie na tyle, by pożyczyć Księcia Jedi i Najmłodszych rycerzy...

A Planeta zmierzchu nie jest taka zła.

;]

Podobno "Planetę" lżej się czyta po angielsku. Kupię sobie za dychę na Alledrogo.

///

O ja p*******
Nie uwierzę, dopóki tego nie przeczytam...

...

Nie mogę się doczekać aż dojdę do tych bzdur

ej

fajowo! Uwielbiam jak początek spoilera łączą nowe fakty z już ustalonymi koniec spoilera : D

Nawet

jeśli miałem jakąkolwiek ochotę, aby sięgnąć po tę serię to, wraz z tymi rewelacjami, stopniała ona do baaardzo małego poziomu. :/

To musi być trolling.

Sorry, no ale AŻ czegoś takiego by nie odwalili

...

...

Może to jakaś szerzej zakrojona akcja trollowa. Od forów TFN, przez Wookie, po Bastion.
Czym by to nie było, niech George sobie czopki z Mortisów zrobi. Nie takie SW lubię i wciskania tych motywów od Dawna do Fate`a nie uznam. Ciągle powstają dobre historie w okresie bliższym filmom, więc zlewając te gówna z braku komerchy nie uschnę.

...

ja naprawdę rozumiem, że chcą jakoś ujednolicić uniwersum przy użyciu istniejących motywów, żeby nie wyglądało to na zlepek pojedynczych, oderwanych od siebie okresów. ale dlaczego do ch**a pana przy użyciu motywów z najgorszego chłamu jakim jest TCW?!
już jestem w stanie zrozumieć początek spoilera Krayta pomagającego zwalczyć Abeloth Lukowi - Sithowie z Zakonu Krayta byli dość aktywni w tym okresie, a sama Abeloth stanowiła zagrożenie i dla nich i dla Jedi i dla galaktyki w ogóle koniec spoilera no ale po jaką cholerę wplatać w fabułę początek spoilera Mortis koniec spoilera do której przez całą serię nie ma ani jednego odniesienia czy chociażby poszlaki, że w jakiś sposób mogłaby się wiązać z postacią Abeloth. typowy przykład bezmyślnego wciskania nowych TCW-owych bzdur do w miarę uporządkowanych okresów.

Re: SPOILEROLOLO

Aldebar napisał(a):

początek spoilera
Killikowie zbudowali Stację Centerpoint, dzięki Mocy użyczonej przez Architektów, któymi są [FANFARY] SYN i CÓRKA z Trylogii Mortis
koniec spoilera

________
aaaaaaaaaaaaaaaaaa! Pogieło ich kompletnie, początek spoilera Architekci koniec spoilera dla mnie to byli troche jak Whillisowie (tak sie chyba nazywali) i kiedyś Wojny klonów-legendą o której zbyt wiele nie wiadomo. O ile WK trzeba było jakoś opowiedzieć, inna sprawa czy dobrze, o tyle Whillisowie i początek spoilera Architekci koniec spoilera nie byli potrzebni i lepiej by było by zostali w SWsowej sferze mitów. Jak widać SW zaczyna sie upodabniać do Pokemonów, gdyż jest to iście pokemonowa zagrywka, niestety. Żal, żal, żal, zwłaszcza że ta cała początek spoilera trylogia Mortis koniec spoilera była posraną wizją zaćpanego scenarzysty któremu SW myliło się z final fantasy, lotrem i znaczkiem ying yang.

...

A ja nie przeczytam bo nie chce zepsuć ksiązek

...

To już z wiemy skąd tytuł Apocalypse...

;d

W porównaniu do tego powrót Maula to nic wielkiego

...

-początek spoilera Wolę zmartwychwstałego zabraka bez nóg, niż rodzinkę spersonifikowanych bogów, trzęsących Galaktyką i stojących za każdą wieloletnią tajemnicą. Pół biedy TCW, ale teraz dostajemy ich w każdej erze. Pomysł jest kontrowersyjny, więc jeśli nie mogli się powstrzymać, powinni zostawić to do własnej interpretacji odbiorcom, jak było po samej trylogii w TCW. Na jej podstawie, można to traktować jako zbiorową chorą wizję/haluny. Kolejna zmiana koncepcji Mocy, to gówno o stopniu równym M. , oddziałujące właściwie na wszystko, co teraz powstanie. Prequele podporządkowały każdą erę swoim schematom. Teraz TCW robi to samo. Jeśli LFL się od tego nie odetnie, będzie to kolejny fikołek w klimacie EU, jeszcze dalszy od ST.
Palpi El Clono, Vongowie, TFU, Ahsoka i Zabrak bez nóg się chowają, jeśli te wieści są prawdziwe.
koniec spoilera

Aż taka dobra organizacja nie istnieje...

... więc to nie jest zbiorowy trolling. Myślisz, że co, napisali na końcu książki:

"Dobra, wiecie jak to się skończyło, więc teraz jak będziecie pisać o tej książce na necie, to napiszcie takie i takie pierdoły, żeby głupie Polaczki, o których większość z was słyszy poraz pierwszy i ostatni w życiu miały radochę lub nieradochę."

początek spoilera To jest fakt. Stało się. Kanon jest taki i chwilowo nic z tym nie koliduje. Można się ewentualnie przyczepić do pojawienia się Krayta, które wg. mnie możnaby spokojnie pominąć i nic by na tym nie ucierpiało. A "rodzinka spersonifikowanych bogów" stoi na razie tylko za Stacją Centerpoint i szalonymi Jedi... nie tak dużo, nie? Żyli w ukryciu i nikomu nie wadzili przez parę(dziesiąt) tysięcy lat, więc równie dobrze mogłoby ich nie być. koniec spoilera Dla mnie nie ma problemu, jest zwiększenie spójności Uniwersum.

...

A ja jestem w miarę zadowolony z takiego obrotu spraw. początek spoilera Trylogia Mortis była przecież jedną z niewielu TCW`owych i już wcześniej chyba zastanawialiśmy się, czy Abeloth nie jest Matką. Hejtujcie sobie, ale dla mnie taka więź między dwoma zgoła różnymi produktami jest świetnym krokiem naprzód w procesie lepienia kanonu. koniec spoilera

...

Chociaż Gromowi się spodoba ostatnia część serii.

:D

Wchodzę by zobaczyć co w wątku słychać i co widzę? Żal wylewający się z ekranu. A czy wy moi drodzy tą książkę w ogóle czytaliście, czy oceniliście ją na podstawie wiadomości z Wookie? No proszę was!

Apocalypsce to najlepsza książka w serii, jedna z lepszych w EU. Dlaczego? Bo Denning nie przebierał tylko od początku wszczął zadymę, rozpuścił Abeloth i z niej uczynił Mocowy wątek główny tomiku. A tu jest przecież największe zaskoczenie, które urzeka swoją prostotą. Denning za dużo nie wymyślał, tylko zebrał dwa fakty do kupy i dopisał dwa kolejne z czego wychodzi logiczna całość spajająca kilka źródeł - a to przecież nerdy lubią najbardziej. W dodatku dostaliśmy dużo odpowiedzi na mistyczne pytania przewalające się już nawet od Dziedzictwa Mocy.

Apocalypse jest świetną pozycją, ja tą książkę pochłaniałem. Ponadto daje nadzieję, że niezakończone wątki będą jeszcze eksplorowane w przyszłości w ramach innych serii. No i początek spoilera Sithowie nie zostali ostatecznie pokonani a do gry włączył się Krayt i jestem pewien, że to jego machinacje i wykorzystanie Zaginionego Plemienia będą tematem kolejnej serii. Wojna Jedi z Sithami nabierze jeszcze rumieńców, innych niż w TORze czy KOTORze. koniec spoilera

Denning to dla mnie pisarz nr 1 po FotJ. Bo jego książki są po prostu najlepsze. Czekam na jakąś trylogię od niego, najlepiej o Vestarze i Benie. <3

FotJ to dla nie 5/9. I gdyby serię zrobiono z 5 książek to była by to najlepsza seria w uniwersum. Niepotrzebnie zrobiono papkę.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.