Forum

TCW 1x07 - Duel of the Droids

Już pojutrze druga część przygód zaginionego Artoo i kompanii ratunkowej pod wodzą Anakina, Ahsoki i Rexa. Co to będzie?

Reżyseria: Rob Coleman
Scenariusz: Kevin Campbell i Henry Gilroy

Krótkie streszczenie:

Anakin, Ahsoka i zastępczy droid R3 rozpoczęli misję ratunkowo-sabotażową, kiedy nagle dowiedzieli się, że R2-D2 jest przetrzymywany w tajnej bazie Generała Grievousa.


Preview dostępny tutaj:

http://www.starwars.com/video/view/000704.html


No i przypomnienie od moderacji:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

szkoda

że pojedynek ashoka(ble...) vs. Grievous jest tak "wcześnie", bo mogliby uśmiercić ją w tym pojedynku.... ;D

Nie nazwę tego

po imieniu, ale to nie pojedynek.
Raczej tyknięcie się mieczami.

Aż się wypowiem...

Aż się wypowiem przy tej okazji. Zwykle staram się tematy komentujące kolejne odcinki omijać i jedynie wystawiać oceny w odpowiednim dziale lecz tym razem odstąpię od tej reguły z powodu pojedynku Grievious - Ashoka. Powiem tylko że mam nadzieje na "pojedynek" krótki, nierówny i kończący się kompletną klęską Ashoki a najlepiej również Anakina. Dlaczego? Gdyż - tu przyznając racje malkontentom - Griev musi przestać w końcu być chłopcem do bicia. Może i ma zadyszkę ale, do cholery to Generał Armii Droidów i maszyna do zabijania, tchórzliwa lecz mimo to zabójcza. Mam nadzieje że w tym odcinku zostanie to pokazane dośc jasno.

Strid!!!

Strid napisał(a):
przyznając racje malkontentom - Griev musi przestać w końcu być chłopcem do bicia. Może i ma zadyszkę ale, do cholery to Generał Armii Droidów i maszyna do zabijania, tchórzliwa lecz mimo to zabójcza.
________
No, nareszcie ktoś to napisał.
A już myślałem. że nikt się nie odważy.
Dzięki,

watpie

grievous znow dostanie w tylek i tyle

Jednym słowem

1. R2 zostanie odnaleziony i szczęśliwie powróci do Republiki.
2. Dane nie wpadną ostatecznie w ręce Separatystów.
3. Anakin, Ahsoka i reszta rozwalą wielokrotnie przeważające siły wroga.
3. GG będzie takim wielkim strategiem, że nie wpadnie na najprostsze rozwiązanie i da ciała. No i ucieknie.

Czuli podsumowując, nie ma co oglądać odcinka skro wszystko wiadomo.

Ps. Jak to możliwe, że GG dowodził droidami, a dokładniej utrzymał je w E3 skoro przez tyle miesięcy nie sprawdzał się?

Drugie słowo

1. R2-D2 musi wrócić i to nie dlatego, że w TCW zawsze wygrywają ci dobrzy, ale R2 jest po prostu jedyną... rzeczą w galaktyce, której nic nie jest w stanie zaszkodzić, poza tym ma pod kopułą chyba całe archiwum Jedi, więc można go uznać również za najmądrzejszego ;]
2. Nigdy nic nie wiadomo... może chociaż część?
3. Może nie sami, bo pomogą im jeszcze Yularen i Rex, którzy w nadprzyrodzony sposób pojawiają się chyba w (prawie) każdej bitwie w TCW, bo nikomu z LAn nie chce się tworzyć nowych postaci^^
4. Cóż... Grievous po raz pierwszy pojawił się w E3 i powiem szczerze (chociaż wiem, że większość ma inną opinię), że wcale mnie nie zachwycił i nigdy nie uważałem go za wielkiego startega/wojownika/whatever. Po 5 minutach występowania w filmie zwiał z Niewidzialnej Ręki, a na Utapau po paru sekundach pojedynku zwiewał przed najcieńszym Jedi w galaktyce - Obi-Wanem. Bo czy on naprawdę umiał walczyć mieczami świetlnymi? Moim zdaniem po prostu uruchomił sobie silniczki na ramionach i zasuwał. A zabił go jeden strzał z blasta. Mimo wszystko mogłoby zraz mu się coś udać, bo cały czas ma Syndrom Gargamela ;]

A co do droidów, to po prostu były jeszcze bardziej tchórzliwe od niego XD

Po obejrzeniu

odcinka 7 stwierdzam, ze wszystkie z moich czterech punktów się sprawdziły.

...

jezu ten koleś co zapowiada jest okropny.. ;|

Który?

Który i co zapowiada?

pewnie

chodzi o narratora, wprowadzającego do odcinka.

Rzeczywiście

najlepszy nie jest.

:D

Zapowiedz 7 odcinka ma kilka mocnych fragmentow. Mysle ze to bedzie jeden z najlepszych TCW jakie dotychczas widzielismy. W dodatku ostatni odcinek wyostrzyl mi apetyt na akcje. Bedzie dobrze, ja to wiem : - D.

:":_:":

No i mamy w końcu Grievousa duszącego Ahsokę Nie wiem, jak to się skończy, ale może być ten pojedynek między Ahsoką a Grievousem. Trochę tu obaw, między innymi wiadomo, że Ahsoka nie zginie(bo za wcześnie), ale nie wiadomo, czy Grievous wygra.
A powinien, bo co to w końcu za Generał Grievous, któremu nie dali rady Aayla Secura, Shaak Ti, K`Kruhk, Adi Gallia, ledwo Ki-Adi Mundi, a miałaby go pokonać zwykła padawanka Ahsoka Tano? Anakin też nie powinien przychodzić jej z pomocą, bo ten zobaczył się z Grievousem po raz pierwszy dopiero w ROTS. I jakby poznali się w TCW, to Lucas by zaprzeczał sam sobie w ten sposób.

A mało to razy

zaprzeczał swoim słowom?

Ale analiza o GG jest OK.
Sądzę, że zaskoczą mnie Ahsoki pomocą.

...

Po zapowiedzi już nie mogę się tego odcinka doczekać... Widać, że będzie on lepszy od poprzednika, który według mnie i tak był rewelacyjny... Vergesso ma racje z tym, że Lucas musi być bardzo ostrożny... Oby Anakin nie pomógł Ahsoce...

Oby Anakin nie pomógł Ahsoce...

chazz_duran napisał(a):

________
Uśmiałem się.

Wszystkim którzy mysleli, że...

pragnę powiedzieć...NIE!!!

A z resztą się wstrzymam.

:)

Rozumiem że odcinek się podobał? Mi zostało jeszcze 12%, zaraz też zobaczę.

Małą reckę

zaraz walnę, ale przygotuję sobie najpierw klawiaturę, która mi gdzieś zniknęła...

Ach

Nie mam pojęcia co mi się w tym odcinku było takiego fajnego, ale podobało mi się jak cholera Walnę po prostu minusy i plusy (żeby znów ktoś nie marudził, informuję: to coś poniżej zawiera spoilery. Wiem, że mogę to zaznaczyć, ale zaznaczenie całego posta byłoby głupie )

PLUSY:
-W niektórych momentach muzyka strasznie mi się podobała (szczególnie w porównaniu z poprzednim odcinkiem)
-"Walka" Ahsoka vs Grevious. Na początku obawiałem się, że Ahsoka gościa, który daje radę pokonać kilku Jedi na raz. Na szczęście, było to w "miarę" sensowne i uciekła
-R2 vs R3
-Strasznie mi się podobało jak klony i Jedi "wyskoczyli" ze statku.
-R3 nie był takim debilem za jakiego go uważałem po obejrzeniu poprzedniego odcinka.
-Mało głupoty droidów.
-Granat na droidy Fajna zabawka.
-Na pewno coś jeszcze ale myśleć mi się nie chcę

MINUSY:
-Głupota droidów (tylko dwa razy, ale i tak była!)
-Głos lektora (w tym odcinku tak jakoś strasznie mnie wkurzył, nie wiem czemu)
-Może coś jeszcze, ale po co marudzić?

9.5/10. Tylko odcinek o klonach bardziej mi się podobał.

:(

Znowu, znowu i znowu Grievous przegrywa. Nie podoba mi sie odcinek mimo kilku plusów.

Walka droidów jest ciekawa, zauważcie że R3 ma czerwone "błyskawice", a R2 niebieskie (ciemna i jasna strona).

Jedno mnie denerwuje, myśliwiec Jedi Anakina, jak dobrze pamiętam te modele miały gniazdo astro droida po lewej stronie, a tu pośrodku. Ile wersji myśliwców stworzono, myślałem że tylko dwa istnieją, te z począku i z końca wojen.

sd

I chciałem jeszcze dodać o kolejnym nawiązaniu do starej trylogii, ta stacja wyjątkowo podobna jest do gwiazdy śmierci

:)

Anakin lata tutaj tym samym modelem co Obi w ep2. JEst to model Delta. Ten z gniazdem po prawej to model ETA. Więcej na wookiepedii.

A sam odcinek mi się podobał. Nie był genialny, ale lepszy od drugiego. Podobała mi się walka Grievous vs Ahsoka. Nie była tak straszna jak się obawiałem Tylko tym razem Anakin, a nie Padme ukazał swój debilizm. Droid próbował go zabić tyle razy, a on się nawet nie domyślił tego? 7/10

to nie jest Delta 7!

W wojnach klonów jedi latają deltą 7B, która ma gniazdro na astromecha w środku. Zwykła delta ma astromecha po lewej stronie, tak jak eta 2. A tak wogóle to nie podoba mi się wprowadzanie nowego typu delty,ponieważ np. plo koon miał najpierw zwykłą Deltę, potem Deltę 7B, a podczas rozkazu 66 znów miał zwykłą deltę.

Było ostro!!! - uwaga na spojlery

Wow!!! – takie słowa cisną mi się...
Najpierw przemknął mi „skrót” ledwo przeze mnie przełkniętego odcinka 6, a potem się zaczęło.

Muzyka – mnie się podobała, jak najbardziej dopasowana do tego odcinka.
Nie wiem dlaczego w poprzednim była taka wiocha? I pewnie nigdy się nie dowiem.

Akcja – praktycznie cały czas. Nawet sekundy się nie nudziłem. Zasadniczo bez przerwy toczyła się walka, a sceny dzielące poszczególne potyczki wciągały.
A zazwyczaj takie sceny-przerywniki zwalniają akcję. A tu nie. Brawo!

Pojedynek GG vs. Ahsoka krótki i na temat. Żadnego ściemniania. Czysta, żywa akcja.
Deko przypominała mi E6, ale to szczegół.
A „uczynek” GG względem śmieciarza... tego mi było trzeba.
Na uwagę zasługują też niektóre sentencje GG – polecam.

Ahsoka – jeśli jej nie lubiłem, to kilka scen z jej udziałem to zmieniło. Chyba mi się przywidziało, bo zdaje się być silniejsza i "mądrzejsza" od Anakina?
A, ciekawe nawiązanie do pilota: „mam nadzieję, że nie będę musiała się tego nauczyć.” Fakt, nauczyła się...
I chociaż mi jej twarzyczka nie pasowała momentami do sytuacji, to jej występ w tym odcinku zaliczam jak najbardziej na TAK.

Co do reszty strzelanek i innych walk z udziałem mieczy to OK. Niezła jatka!
Szkoda tylko, że tych granatów na droidy nie użyto wcześniej.

Motyw R3 – to że nie wspomniałem o swoich podejrzeniach w odcinku 6, nie znaczy, że ich nie miałem.
Natomiast sposób zaprezentowania początek spoilera owego szpiegowania koniec spoilera, to już była żenada. Nie bierze się robota, który już kilka razy zawiódł na tak ważną misję.
Chyba że wymienia się jemu oprogramowanie. Poza tym dziwne, że tylko jeden taki złoty był na pokładzie?
A co, może kiedyś się dowiemy, że Palpi go „polecił”?
To trochę naiwne – łagodnie mówiąc.

R2 - zawsze był to nieodłączny element SW. Tu pokazał klasę. Niesforny blaszak.
początek spoilera Próba ucieczki oraz „samo-naprawianie się” koniec spoileramnie rozbroiły. Może słowo:”miód”?
Zarówno sama rola jak i pojedynek – super.

Separatki – no cóż, po tekście o upuszczeniu sam spadłem z krzesła. Przewidywalne, ale miłe.
Poza tym większej głupoty droidów nie zauważyłem. Akurat w tym odcinku świetnie grały.

Grafika – momentami wydawał mi się, że oglądam film z żywymi aktorami, a czasem miałem wrażenie, że to gra. Bardzo dobry poziom.

Minusy.
Odcinek bez minusów, to odcinek stracony.
-Nie wiedziałem, że Jedi TAK potrafią.
No i czy nie powinni byli najpierw sprawdzić, zanim weszli?
-Ucieczka GG – to już chleb dnia powszedniego. Idiotyzm, ale chyba się przyzwyczaję.
Ucieczka to jedno, a wybranie walki zamiast zabezpieczenia danych, to kolejna głupota.
I wspomnę jeszcze, że jak zwykle czarny charakter „musiał” podać rozwiązanie jak na tacy.
Brrr, nie lubię takiego zachowania.
No i ta kończyna...tak łatwo to poszło? Hmm, ciekawe.
-Samowolna wycieczka Anakina – dowódcy eskadry. Potrzebna, ale nielogiczna.
-Ahsoka w deszczu laserów – to już absolutnie niemożliwe.
-Sama stacja nasłuchowa powinna mieć większą ochronę.

Ogólna ocena odcinka 7: 9/10.

Podsumowując tę dwu częściową historię muszę stwierdzić, że powinna mieć więcej odcinków.
Wyraźnie widać, że 6 to wstęp do 7. Tak więc albo 6 powinien być krótszy, albo 7 dłuższy. Względnie powinna to być trylogia. No ale to juz moje takie wnioski.

Ponadto widać wyraźnie przywiązanie Anakina do rzeczy. Co nie jest bez znaczenia dla jego przyszłości.
Zdaje się, że ta jego wada (jako Jedi) będzie przyczyną wielu kolejnych momentów, które będą napędzać akcję. I dobrze, i źle.
Jak dla mnie to Ahsoka ma przyszłość, tylko nie wiem czy jej nie zmarnuje. Wszak ma ją na oku GG. I pomyśleć, że taka mała, a już sobie wrogów narobiła.

6 + 7 = 5,5/10 + 9/10 = 14,5/20 = 7,25/10.
Nawet dobrze wyszło, ostatecznie.

...

Przepraszam, ktoś mi może podać linka do ostatnich odcinków opublikowanych na CartoonNetwork.com? Bo nie moge znaleźć Więc, pleese.

....

Only for USA & Kanada (raz wszedłem, wyszedłem i więcej nie wszedłem)

A weź tak

Google-szukaj-theclonewars-download?

A może nie?

-http://theclonewars.cartoonnetwork.com/
Mój komputer jest Amerykaninem albo Kanadyjczykiem. Szybciej ładuje się pod FF niż Operą, ale przydaje się łącze 2 Mb/s

:D

Ziomus nie prowokuj tylko czytaj: Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.


A legalnie TCW mozna ogladnac na stronie CartoonNetwork. Nie trzeba miec polnocnoamerykanskiego IP, wystarczy cierpliwosc zeby sie filmik mogl zaladowac. Dla chcacego nic trudnego... (wszystko co pisze bylo w newsach podane, wystarczylo uwaznie przeczytac)

Fajny odcinek

Uwaga mogą być spoilery!!!

Plusy
-Ahsoka vs Grievous
-R2 vs R3
-śmierć klonów
-humor droidów

Minusy
-Grievous powinien szybciej rozgromić Ahsokę.
-Znów separatyści przegrali

Ogólnie 10/10

Re: Fajny odcinek

Mistrz Seller napisał(a):

Minusy
-Grievous powinien szybciej rozgromić Ahsokę.
-Znów separatyści przegrali

________


Ogólnie to 1. ten serial nazywa sie The Clone Wars a nie The Separatist xD więc chyba już do końca wiadomo że Clony byli są i będą najlepsi w tej walce... a co do Ashoki to trochę... też wiadome że coś sie dzieje... wpada w ZŁO to musi być przedłuuuużenie tzw. Akcjii..

Odcinek moim zdaniem był super...
i fajnie GG wsiadał do statku ;d xD zawsze tak wsiada... xD

Agree

Zdadzam Sie w pełni... Ashoka DAŁA CZADU!!!!!!!!!

Odcinek

całkiem dobry. Wreszcie Grievous trochę sobie "pokozaczył", choć i tak na końcu dostał w d*pę no ale tak widocznie musi być. Dużo akcji, śmierć kilku klonów, muzyka znów taka niezbyt pasująca do SW. Mam nadzieję, że wkrótce akcja przeniesie się na jakąś planetę i zmienią się bohaterowie, chętnie bym już odpoczął na jakiś czas od Anakina i Grievousa. Oceniam ten odc. na 8/10

Odcinek

podobał mi się. Jeden z lepszych do tej pory. Dynamiczne walki, ciekawe ujęcia, napięcie. R2 w akcji, czyli najpierw próba ucieczki i transmisja, potem naprawienie się i walka. Możliwość zobaczenia jego bebechów - chyba pierwszy raz był w kawałkach w całym SW (przynajmniej na ekranie). Pojedynek droidów - świetne wykonanie i świetny pomysł. Magna Guardzi walczą z Anakinem i jednemu nawet udaje się go uderzyć (ale tylko raz - bez przesady).

Postać sabotażysty R3 była nawet fajna, ale zero w tym logiki, zwłaszcza ze strony bohaterów. Skoro widać było, że szkodzi zamiast pomagać, to dlaczego nie wzięli go na przegląd, nie przeprogramowali, nie wymienili wreszcie - był tylko jeden taki w całej flocie Republiki? Przypomina mi to scenę z Cieni Imperium, kiedy podobny sabotaż odstawiono na zlecenie Xizora - wtedy R2 przejął kontrolę nad jednym z myśliwców Eskadry Łotrów i próbował zestrzelić Luke`a. I wtedy jakoś nikt się nie rozczulał, że biedactwo nie chciał nic złego, tylko zamierzali jak najszybciej go wybebeszyć, by zobaczyć co i jak. Niestety Anakin i Ahsoka są na to za głupi, a już zupełnym kretynizmem były odzywki w stylu "starał się, ale mu nie wyszło, nie krzycz na niego, obrazisz jego uczucia" - omg, przecież to maszyna do licha, jak się psuje to się ją naprawia! R2D2 miał osobowość, bo nie kasowano mu pamięci, więc traktowanie go jak człowieka miało jaki taki sens, ale nowiutkiego astromecha? Bezsens.

Grievousowi należy się kilka zdań, bo w tym odcinku wypadł niby inaczej, ale w sumie tak samo. Tym razem ma na koncie parę trupów (w tym śmieciarza, który nawiasem mówiąc też wyszedł na idiotę przylatując ot tak do generała i wysuwając żądania bez żadnego zabezpieczenia), wreszcie sprawia wrażenie groźnego. Starcie z Ahsoką rozwiązano na jedyny możliwy sposób, czyli jej ucieczką i ukrywaniem się (jednak przyznać trzeba, że wyszło to bardzo dobrze - zwłaszcza moment złapania landrynki za łeb i jej podduszanie). Pozytyw za rozprawienie się z klonami jednym ruchem - tego się nie spodziewałem. Na końcu Grievous oczywiście ucieka swoim stateczkiem, jak zwykle. Tutaj serial wszedł w znany z kreskówek dla dzieci schemat - źli knują plan, wkracza bohater i go udaremnia, wrogowie uciekają (nie można ich zabić, bo bez nich bohater nie miałby nic do roboty). Czyli w Yattamanie i Pokemonach odlatywali w niebo po wybuchu, a tutaj generał odlatuje swoim myśliwcem (też po wybuchu).
Jeszcze uwaga co do kozackości generała. W sumie to na takiego wykreowały go Clone Wars, gdzie wymiatał i niszczył na lewo i prawo. Ale przypomniała mi się kwestia Mace`a do Palpa tuż po uratowaniu kanclerza w E3. Mówi on mianowicie, że generał ucieka i ukrywa się jak zawsze i że jest tchórzem. Czyli patrząc od strony sagi obraz Grievousa w TCW wydaje się bardziej pasować niż ten z CW.

Jest jeszcze parę bezsensów, na przykład moment gdy Ahsoka i klony zostają złapani w krzyżowy ogień i żaden nie zostaje trafiony. Rozumiem założenie, że źli mają problemy z celowaniem, ale takie sceny doprowadzają konwencję do absurdu, a chyba nie o to chodzi.

Na koniec pytanie - ile waży astromech? Bo Rex (to chyba był on, poprawcie mnie jeśli się mylę) przez jakiś czas go taszczy, a Luke miał nawet problemy z postawieniem go na kółka. Czyli albo klony są bardzo silne, albo R2 przytył z wiekiem.

Aha, no i po raz kolejny słyszymy "I have a bad feeling about this", chyba było w każdym odcinku - to już lekka przesada.

Na koniec postawię 8/10, bo mimo mankamentów bardzo dobrze się to oglądało.

Kilka odp.

1. To prawda, z R3 było przegięcie. Tak się nie obi.
2. Co do GG to Mace jakoś nigdy innych nie lubił. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie z E123. Więc zdanie o GG nie dziwi mnie. natomiast jak takiemu dano dowodzenie na całą armią, tego nie rozumiem.
Chyba że "jest jednym z milionów instrumentów do osiągnięcia celu" - Palpi u Tatrakovskego.
3. To był deszcz strzałów. Niemożliwy do przeżycia. Ona stała pośrodku!!! Ślepy by trafił.
4. R3 trochę waży i dlatego Rex niesie go na plecach - lżej, a ponadto tylko z nim leci/spada. Potem R3 sam jedzie.
A Magna Guardzi to z natury jak to maszyny są silne, więc dają rade go dźwigać, zwłaszcza że w 4.

Co do R3

to w poprzednim odcinku Anakin chciał oddać go do przeglądu, ale Ahsoka przekonała go żeby tego nie robił.

Ale faktycznie mogli bardziej rozwinąć ten wątek i silniej uargumentować, dlaczego robot ma dalej pracować z nimi.

Nie czepiałbym się,

gdyby robot działał dłużej, a nie wiadomo by było, że to on.
Owszem Obi mówi, że od pewnego czasu Separatyści znają treść ich informacji, ale wskazuje na bazę.
Byłoby lepiej gdyby przez kilka/naście odcinków Republika dostawała i w końcu znaleźliby winowajcę - R3.
A Ahsoka, to albo rzeczywiście jest naiwna albo współpracuje z Separatystami.

...

odcinek ten znacznie lepszy od szóstego, humor droidów trzyma poziom jak zawsze Tranoshanin - dobrze mu tak, głupio wyglądał Daje 9/10 nie 10 bo muza nadal dziwna była :/

....

Odcinek mi się bardzo podobał, jeden z lepszych do tej pory. 9/10 postawię za świetną akcję i w miarę dobre przedstawienie postaci. Generalnie OK, chociaż można się do niektórych naciąganych rzeczy przyczepić.

1x07

To chyba najbardziej przegięty odcinek jak do tej pory. Bije głupotami nawet 1x04.

Ale kolejno:
(+)
+ muzyka. Ponownie świetne kawałki nie tylko przy okazji obecności na ekranie Nachkta ale przez cąły odcienk. Nie wiem czy ktoś gdzieś udostępnia muzykę z serialu bo niestety ani w sieci ani p2p nic nie ma. Szkoda.

+ desant z powietrza. Klawa rzecz, ale tylko wizualnie

+ pojedynki. Wydaje mi się, że walki z udziałem saberów z odcinka na odcinek są lepsze. Lepiej pracuje kamera, lepsza jest choreografia.

Więcej ni ma.

(-)
- fabuła. I nie chodzi już o ciągnięcie motywu R2. Moim zdaniem KAŻDY odcinek powinien być osobną całością. A tak to wychodzi imo brak pomysłów, nie mówiąc już o sensowności.

- R2 vs R3. Robienie z R2 maszyny do zabijania przemilczę. Pojedynek droidów jest śmieszno-żenujący. Starcie na smary, palniki, glebogryzarki etc moim zdaniem nie trzyma nawet poziomu 6-8latka. Do którego podobno jest adresowana ta seria.

- ahsoka vs. Grev. Pomijając to, że facet s******la kolejny raz z wyczuciem godnym Zespołu R z Pokemonów, liczyłem (głupio bo głupio ale) na koniec tej beznadziejnej padawanki. Nie kumam jakim cudem u Tartakovskiego Grev może killować Jedi, a tu nie?

- I have a bad feeling about this. Czy to fajne powiedzonko musi pojawiać się w każdym odcinku? Rozumiem, że Luca$ ma zdolność zgnojenia wszystkiego, ale może by coś zostawił??

- głupoty:
* R3 TW Greva - skoro Separkom udało się umieścić astrodroida w szeregach oficjeli Republiki to czemu nie nafaszerowali go plastikiem i nie posłali w diabły? Czy tylko ja jestem tak diabelnie przebiegły? o0
* oprogramowanie droidów - przestały mnie już całkowicie śmieszyć ich wpadki, celność itp. Rozumiem, że główni BN są kuloodporni, ale czasem jakiś droid mógłby zakosić jakiegoś klona. Chociaż jednego na odcinek.
* ahsoka w krzyżowym ogniu - oczywiście wspomniałem o celności droidów (ten motyw z EMP to padaka) i BNach, ale proszę no... odrobinkę realizmu. Naprawdę nikt nie trafia? Nikt?
* Grev vs. klony - rozumiem, że Rex dostał z piąchy. To widać na zwolnieniach, oglądałem HD, o.k. Ale jakim cudem ten jeden klon też wstał skoro zajechano go saberem? Nowy typ pancerza?
* jak ahsoka odcięła dłoń Grevowi? Miała perka w armwrestlingu?

Charakterystyka filmowa:
Klimat 4/10
Animacja 8/10
Muzyka 10/10
Ogólnie 7.3 – 1.0 za Ahsokę = 6.3

Seria ogólnie: 5.7


Liczę, że Jar Jar zmiażdży wszystkich

Ładny pościk

ale co to jest perka, w zdaniu "miała perka w armwrestlingu"?
Perka = regionalnie o ziemniaku.
Ja znam "pyrka".
Co ma ziemniak do jej umiejętności?

Cóż,

"perk" to pojęcie z gier Fallout (to inaczej zdolności), np. walka wręcz, silne plecy itp., więc "mieć perka w armwrestlingu" oznacza mieć zdolność, można powiedzieć, "wyrywanie rąk"

A to dziekuję

bo na logikę mi tak wychodziło, ale jakoś google mi nie znalazły dokładnie.

wpisałeś

"perk" w googlach i ci nie znalazło?
Zdolny.

Owszem - wypowiedź mogła być troszkę nieczytelna dla ogółu, ale w końcu F3 rządzi teraz. Trochę.

Zdolny - kto?

Po pierwsze nie perk, tylko perka - bo odmieniłeś.
Po drugie perk to dla mnie Central Perk z przyjaciół.
Po trzecie mieszasz języki, a to utrudnia odczyt.
Mogłeś walnąć jeszcze kilka innych i zdanie złożone byłoby nie do odczytania.
Rozumiem, że F3 to FF3 - FireFox 3?

Pierwszy Fanie...

Pierwszy Fanie TCW, zgrywasz się prawda?

No tak

Po co to napisałeś?
Nie mogę zaprzeczyć.

Re: 1x07

Lord Bart napisał(a):
To chyba najbardziej przegięty odcinek jak do tej pory. Bije głupotami nawet 1x04.


________
Szukałem wlasnie w tym temacie kogos kto mysli tak jak ja
Bo nie mam czasu na rozpisywanie wiec wole tylko "nic dodac nic ujać"
zgadzam sie z Toba w 100%
Wiecej Assaj Ventres i zobaczycie odcinki nastepne bede efektowniejsze i przyjemniejsze!To jest Killer a nie Generał Grivious który jak pamietacie w Zemscie Sithów szybko skonczył.

Jeśli

zobaczysz video pt. Untold story to po przełknięciu JJ (Żarł-Srała) w odcinku 8, dostaniesz całkiem niezłe epizody.

Weź nie

Weź nie porównuj Griva do zespołu R, bo aż ciarki mnie przechodzą na myśl że Dooku miał by mówić: Miau to fakt!

...

Po obejrzeniu odcinka 6 i preview 7 miałem naprawdę wielkie oczekiwania... Na szczęście odcinek okazał się miażdżący...

Od pierwszej minuty do samego końca trzymał mnie w niezłym napięciu, akcja bez przerwy, droidy dały radę (uwielbiam widok droida potrząsającego granatem), walki ukazane naprawdę dobrze, Ahsoka spisała się naprawdę rewelacyjnie, AT vs GG wypadło rewelacyjnie...

Ocenę za wszystko wystawiam 10+/10 i mam nadzieję, że następne odcinki będą coraz lepsze...

Opinia

Myślę, że Lucas dobrze wywiązał się z pojedynku Grevious vs Ashoka... Pokazał, że Ashoka jest słaba i to tylko padawan. W tej walce Ashoka praktycznie cały czas się broniła... A co do ucieczki Greviousa to nie rozumiem niektórych komentarzy na forum. Jak wysadzili urządzenia, które podtrzymywały grawitacje stacji to co? Zostali byście w niej?! On musiał uciekać... Po drugie Grevious był tchórzem. Już na początku ROTSa uciekał. Może o tym świadczyć też wypowiedź Windu, który mówi, że Generał Grevious to tchórz...

O wieeeleeeee...

...lepszy odcinek od poprzednika. Właściwie to jeden z najlepszych jakie wyszły do tej pory!

W wysmarowaniu dużego posta ubiegli mnie Tiglatpilesar i Lord Satham, więc ja się po prostu podpiszę pod ich wypowiedziami, gdyż odniosłem bardzo podobne, w większości pozytywne wrażenia.

W wielkim skrócie:

(+)

- Świetna muzyka, zwłaszcza podczas pojedynku Ahsoka vs GG i Anakin vs MagnaGwardziści. Mój ulubiony motyw słychać po raz pierwszy gdy Ahsoka ucieka przed Grievousem po pierwszym starciu, potem dużo jest go przy Anakinie, chyba kojarzycie. Cudeńko.

- Walki, choreografia: podobnie jak inni mam wrażenie, że są zrobione o wiele lepiej, dokładniej, efektowniej niż poprzednio. A dodając do tego świetnie podłożoną muzykę otrzymujemy efekt, który ja zaraz zacznę sobie oglądać czwarty raz ^^

- Grafika: wydaje mi się w wielu miejscach o wiele bardziej dopracowana i wręcz realistyczna (oczywiście pomijając postaci, choć ich animacja różniej wydaje mi się dużo lepsza) niż w poprzednich odcinkach, nawet w 6 (a przecież chyba były robione razem..?)

- AHSOKA TANO. Po raz pierwszy dziewoja mi się podobała. Rzeczywiście momentami robi wrażenie dojrzalszej od Anakina...

- Tytułowy pojedynek droidów. Fajny

- Tłumaczenie się Anakina z racji posiadania R3 przed R2-D2: scena bezcenna

(-)

- Ucieczka Grievousa. Pomijając że to do bólu nudne, to generał mógłby poczynić jakiekolwiek starania żeby uratować stację... No nie wiem, denerwuje mnie to. Generalnie w całym TCW wychodzi na takiego debila, jakiego galaktyka jeszcze nie widziała. Żal.

Większych zgrzytów nie widziałem. Ogólnie jestem na TAK - 10/10 w skali deklonłorsowej.

.

Jak miał uratować tą stację? Bez sensu. Ale trochę racji w tym jest... Mogliby już tak z tym Generałem nie przesadzać.

w moim

skromnym mniemaniu odcinek był dość dobry. Oczywiście daleko mu do Rookies i mojego ulubionego Ambush, ale było nieźle.Więc krótko i zwięźle.

Plusy:
-Muzyka, po prostu genialna
-Ashoka wypadła bardzo dobrze
-R2 vs. R3 (to było lepsze, niż Obi vs. Vader w Ep.III xD)
-"Miły" prezencik dla przemytnika od GG
-Granaty na droidy
-Pretensje R2 co do posiadania R3 przez Anakina (bez R2D2 to ni byłoby to samo SW )
-Mało debilizmu droidów

Minusy:
-Jak Anakin mogł się nie zorientować kim tak naprawde jest R3
-Wogóle jak można przyznać astromechowi role szpiega (głupota i naiwność, kto to wymyślił)
- Separatyści po raz kolejny dostaje ostro w dupsko(pod tym względem rysunkowe CW były o niebo lepsze)
-GG zamiast zabezpieczyć dane rwie się do walki

I to by było na tyle ogólnie daje 8/10, a za całą serię (zrobię taki sam rachunek jak Satham xD)
6 + 7 = 6/10 + 8/10 = 14/20 = 7/10.
Całkiem nieźle .

Co do następnego odcinka, możecie mnie wyśmiać, ale nie moge się doczekać. Odcinek będzie lżejszy i taki bardziej do rozluźnienia niż do poważnego oglądania . Ogólnie uwielbiam Jar-Jar`a (zostało mi od małego, jak pierwszy raz oglądałem TPM miałem może 6 lat, polubiłem go wtedy). Jednym słowem nie umiem się doczekać .

Odcinek dobry

pokazaną mieliśmy wreszcie pokazaną konkretną (w sensie dość dosłownie) śmierć - początek spoilera chodzi o zabójstwo Gha Nackta przez Grievousa koniec spoilera, droidy dwa razy zrobiły coś głupiego, więc źle nie jest , dość dobry pojedynek droidów (aż żal mi się pod jego koniec zrobiło R3 ), Anakin i Griev się nie spotkali, więc zgodność z Zemstą jest, Ahsoka daje radę.

Przy okazji, zastanawiam się do kogo Rex skierował uwagę: "Następnym razem ty niesiesz tego astromecha" - ja uważam, że odgryzł się Ahsoce, która mu kazała go nieść. Jak wy sądzicie?

A nie było...

A nie było to aby kierowane do śmiejących się klonów?

Tak

do Ahsoki.
Chociaż ujecie sp]kierowane było na śmiejące się klony.

TCW

Spójrzmy prawdzie w oczy...
Serial, po wielkim bum, jakim był pilot, który jednakowo okazał się być przeciętnym wstępem do serialu był jednak zwiastunem tego, co będzie się działo w tym serialu. A nie dzieje się dobrze.
Po świetnym początku (odcinek z Yodą) i lekkim przestoju, jeśli chodzi o rosnące emocje (trylogia Malevolence) dostaliśmy znów zwyżkę formy w postaci Rookies a następnie kolejny przeciętny odcinek (Downfall of the Droid). W piątek twórcy utwierdzili mnie tylko w przekonaniu, że oprócz pojedyńczych rodzynków takich jak pierwszy czy piąty odcinek, w tym serialu nie ma dla nas, fanów SW, zupełnie nic...

Zacznę od samego odcinka. Co mnie najbardziej bolało, to:
-Łatwość, z jaką Ahsoka radziła sobie z Grievousem... ponoć był on postrachem Jedi... aż do dziś... przynajmniej w moich oczach jest już ostatnią łamagą
-Do pewnego momentu śmieszne, a teraz już żałosne zachowania battle droidów.
-Anakin i jego uczennica zachowują się podczas walki jakby to była dla nich rozmowa przy śniadaniu...
-Droid starfightery - czy ich siła rażenia, nie powinna roznieść w pył całej tej bandy 1 strzałem? Na miłość Boską! Te lasery mają siłę ognia mogącą zniszczyć inny myśliwiec!

To tyle, jeśli chodzi o ten odcinek. Przyznam mu notę 3,5/10

Natomiast jeżeli chodzi o sam serial...
Najtrudniej jest mi zrozumieć politykę Lucasa w stosunku do nas - fanów. Po samych tytułach odcinków na ten sezon po prostu mnie mdli... Bombad Jedi? Dooku Captured? Może niedługo w TCW okaże się, że Anakin ma trójkę dzieci z Ahsoką, a jego prawdziwym ojcem jest Ben? Czy będziemy musieli dalej znosić arogancję i irracjonalność istnienia Ahsoki? Czy nadal będziemy zgrzytać zębami ze złości patrząc na idiotyzm droidów bojowych? Ja na te wszystkie pytania odpowiadam NIE i w związku z tym zawieszam oglądalność Wojen Klonów. Uznałem, że marnowanie 20 cennych minut mojego życia, można lepiej spożytkować czytając jakąś powieść ze świata SW, bądź (jeśli już idziemy tym tropem) grając w jakąś przyjemną grę z Gwiezdnej Sagi.
Jednym słowem, obejrzałem 7 odcinków, przy 2 świetnie się bawiłem, przy reszcie... no cóż... Narazie w zupełności te 140 minut mi wystarczy... Pewnie za jakiś czas się przeproszę z trójwymiarową "twórczością" Lucasa. Jednak do tego czasu, "zawieszam buty na kołek". Zniesmaczony, obrażony, czujący się wykorzystanym i wydymanym w dupę przez naszego cudotwórcę... a miało być tak pięknie...

:D

Ha! Zupelnie zapomnialem o tytule odcinka podczas jego ogladania. Przypomnial mi sie kiedy Goldie i Artoo zaczeli pojedynek. : - D

To byl genialny odcinek, pelen swietnych watkow. Po pierwsze wytluamczyl wiele zawirowan z poprzedniego - glownie dziwna niezdarnosc Zlotego. Grevious mnie pozytywnie zaskoczyl zabijajac Ga Nachta, dostal co chcial a zbedne elemetny usunal z rownania. Tak trzymac generale! : - D Skywalker stoczyl przyjemny pojedynek z gwardzistami, nawet go trafili. Co moze w maly stopniu, ale zawsze swiadczy o tym, ze w 4 stwarzali jakies zagrozenie. Ahsoka zyskala w moich oczach, jej ewolucja rozpoczela sie na dobre i jescze beda z niej dobrzy Jedi : - D. W walce z Greviousem nadrabiala zwinnoscia braki w wyszkoleniu. Pozniej dzieki trochu szczescia i sprytu udalo jej sie wyjsc z opresji. Na koniec mielismy mini walke o cala pule. Sam upadek stacji nasluchowej, moment w kotrym na nia lecieli i wybuchy zrobily na mnie piorunujace wrazenie. Chce takich momentow ogladac wiecej w tym serialu. Mam nadzieje, ze mi ekipty Lucasa sa w stanie to zapewnic.

Solidne 10/10, nie moglo byc inaczej : - D !

#07

"Duel of the droids", czyli taki polski "Pojedynek robotów" (albo - o zgrozo - androidów...no doprawdy, czy to tak trudno sprawdzić co to jest android? ech ten Amber :/).

Łał. Ten odcinek daje kopa, ten odcinek sprawia, że wady poprzedniego słabego odcinka znikają w niebyt. Po prostu cała ta nieciekawa heca z R2 i R3 miała nas doprowadzić do tej akcji. Jest genialnie. Bo to jest tak: z początku obawiałem się, że odcinki z Ahsoką i Anakinem będą zapychadłem, będą dla mnie tylko przerwą w oczekiwani na perełki z klonami, albo Yodą (albo Jar Jarem). Tymczasem 6 odcinek przekonał mnie, że i z Ahsoką i Skywalkerem można zrobić świetną historię, która...chwyci za oczy.
W dodatku nie wiem jak oni to zrobili, ale w tym odcinku wyjątkowo wiele się dzieje, i to dużo pozytywnego. W 22 minutach zawarli takie smaczki jak: trochę Gha Nachkta i jeden Aqualish, kloński desant powietrzny, droid bojowy bez głowy , Ahsoka prowadząca misję i walcząca o przetrwanie, mroczny Grievous, który w kultowy sposób wyjmuje miecz świetlny i nareszcie sobie z kimś radzi (nawet jeśli tylko przez chwilę), Anakin, który wymiata i wreszcie wielki finał z ślicznie wybuchającą stacją i wielkim pojedynkiem dwóch baryłek. Miód. Naprawdę.

Mocna 9/10.

Porażka roku

Tego delikatniej się nie da opisać - takiego crapu w TCW jeszcze nie widziałem. Nawet mi się nie chce tracić czasu na pisanie coś o tym. Poprzednie odcinki miały swoje wady, ale było ich co najwyżej kilka. Ten ma co najmniej kilkanaście. Nawet nie byłbym w stanie ich teraz wszystkich wymienić (chyba, że komuś bardzo nie podoba się moja ocena i chciałby się dowiedzieć jakie konkretnie wady mam na myśli). Że nie wspomnę o ogólnym wrażeniu, klimacie bez czepiania się wad. Leży. I kwiczy na dodatek. Najgorszy odcinek. Ocena 1/10 bez żadnych, najmniejszych wyrzutów sumienia (a muszę wspomnieć, że nie mam "syndromu jedynki-dziesiątki", czyli nie szastam tymi ocenami na lewo i prawo nawet gdy coś mi się bardzo podoba lub nie podoba). Na koniec - dlaczego nie może być tak, że separatyści, niech im będzie - przegrają, ale nie tracą wszystkich statków, stacji itd. tylko po prostu porażka i koniec?! Np. w tym odcinku.

PS. Widzę, że nade mną są same pozytywne recki. Nie wiem, może mi się gust ostatnimi czasy zmienił, może to, że mi się ten odcinek tak bardzo nie podoba to efekt oglądnięcia ostatnio 3 genialnych filmów, ale po prostu tego epizodu wręcz nie trawię. Już nawet Pilot był lepszy (sic).

A kolejny nie zapowiada się niestety lepiej... -_-

Pomimo że

mamy zdania przeciwne, wysłucham Twoich minusów.

Co do pytań, to tak:
A na czy ma niby ta porażka polegać?
Jeśliby mieli statki, roboty, dowódców, to nadal są w grze.

Skoro wg ciebie odcinek 8 nie zapowiada się niestety lepiej, to rozumiem że dasz mu 0/10?

Re: Pomimo że

Lord Satham napisał(a):
mamy zdania przeciwne, wysłucham Twoich minusów.
_____
Nie ma sprawy:
- Clone Wars przedstawiały Grievousa jako niesamowitego, fantastycznego wojownika, który bez trudu radzi sobie z 5 Jedi na raz w tym z dwoma z Rady (Bitwa o Hypori). Ale CW miało swój charakterystyczny styl, licentia poetica. The Clone Wars miał być z założenia bardziej realistyczny (i jest), więc wiadomo, że generał nie będzie aż tak przedstawiony, ale sytuacja gdzie nie może sobie poradzić z bardzo młodą padawanką to gruba przesada. Bez problemu pokonywał rycerzy, radził sobie z mistrzami, padawanów niszczył bez mrugnięcia okiem. A Ashoka była padawanem od niedawna, to nie tak, że była tuż przed próbami. Nawet jeśli była bardzo obiecującym uczniem, to i tak nie powinna stanowić problemu dla kogoś takiego jak Grievous.
- dlaczego po obejrzeniu miałem wrażenie, że na wielkiej stacji Konfederacji był Grievous, kilka IG-100 i garść droidów bojowych? Takie pozostaje wrażenie - ogromna łatwość z jaką klony, Anakin, R2D2 i Ashoka dostają się w każde miejsce, brak żadnych ekspertów od droidów, wyciąganiem danych z R2 zajmował się Nachkt, czy Grievous na całej ogromnej stacji nie miał nikogo lub niczego co na tym się znało?
- prawa fizyczne są w naszym świecie i świecie SW identyczne (przynajmniej jeśli chodzi o fizykę nierelatywistyczną), więc dlaczego Anakin i Ashoka skacząc z Twilighta lądują jakby spadali z 3 metrów? Wiem, że to Jedi, ale z takiej wysokości nawet Moc nie pomoże (tak samo było w Quantum of Solace, nawiasem mówiąc, otwarcie spadochronu na ok. 100 metrach, żałosne)
- po co Goldie podczas skoku był niesiony przez Rexa? Miał chyba przecież takie same silniczki jak R2. Zrobili to chyba tylko dla tej "zabawnej" scenki, kiedy Rex mówi później Ashoce "następnym razem ty go niesiesz". Jak się mylę i modele R3 nie miały takiego bajeru to sorry, w takim wypadku to nie wada.
- Twilight wlatujący do hangaru tak o, bez problemów. Żadnej obrony, brak działek na stacji? Równie dobrze mogli tak zrobić na początku - nie skakać tylko tylko po prostu tam wylądować.
- wycięcie przejścia w podłodze po skoku. Ot w dowolnym Anakin wyciął sobie otwór (swoją drogą coś za łatwo to wyciął). Poza tym czegoś takiego raczej nie widziałem. Często zdarzało się, że Jedi wycinali otwory, ale w drzwiach (były w miarę cienkie), ale nigdy nie widziałem żeby robili to w podłodze czy przez ściany.
- czy taki ekspert od droidów jak Gha Nachkt nie potrafi założyć blokady na R2, który raz mu dwa razy próbował nabroić? Kupa części do droidów na statku, a blokady nie było? Dziwne.
- R2D2 w częściach wygląda jak stary odkurzacz. Dosłownie. Miałem kiedyś daaawno taki zielony odkurzacz, owalny, z jednej strony zakończony tak samo jak góra R2. No dosłownie identyczny. Jak to zobaczyłem, to mnie aż ścięło. Bardzo zaawansowany droid,a wewnątrz wygląda jak jakaś zabawka, bez żadnych procesorów, układów, kabli itp. złożony z 4 części
- humor droidów. O ile w poprzednich odcinkach był momentami śmieszny (rzadko, ale czasami...), to to co widziałem w 7 odcinku przekracza wszelkie granice. Dno.
- droid szpiegiem. To akurat może się podobać lub nie, mi się nie podoba. Nie jest to typowa wada, jak pozostałe które wymieniam.
- 3 sępy, które potrafią niszczyć LAAT nie mogą sobie poradzić z grupką piechoty? Jezu... Przecież to myśliwce...
- R2D2 siedząc w jakiejś komórce podłącza się do komputera statku za pomocą kabla, którego wygrzebał w ścianie. Miło. Mógł zrobić tak samo na Malevolence - zmienić kurs, a co?! Tak jak Anakin, tylko nie z mostka, ale ze ściany. Albo na Niewidzialnej Ręce czy innych statkach. Pogrzebać w ścianie i podpiąć się do czego się chce.
- celność droidów. Już szkoda gadać.
- MagnaGuards mogą walczyć po dekapitacji. Ten co stracił głowę podczas walki z Anakinem jakoś nie miał ochoty walczyć. Powiesz, że się czepiam? Nie, dla mnie to jest już mieszanie w kanonie. Jak się coś ustala to się powinno tego trzymać. I nie ma znaczenia czy to jest ważna rzecz czy mała pierdoła.
- śmiech Grievousa. Nie takiego znam go z książek, RotS i CW. Szaleniec, ale poważny szaleniec, a nie taki przygłup jak tu. To naprawdę irytuje, zmienianie całego, ukształtowanego już charakteru postaci. Zresztą przeczytaj następny podpunkt, jeszcze gorzej.
- Grievous wyraźnie martwił się o nie pieniądze. Może nie martwił, ale nie podobało mu się, że Gha Nachkt chce więcej za R2 czy zapłaty w gotówce. Teraz porównaj to sobie z, kultową dla mnie, sceną z RotS - rozmową generała z Gunrayem. Brzmiało to mniej więcej tak: "Nie ględź mi tu o pieniądzach, wicekrólu! Nie interesują mnie takie sprawy." Dalsza część sceny brzmi jeszcze lepiej, ale to w tym wątku raczej nieistotne. Chodzi o to, że Grievous mało tego, że był idealistą (takim nietypowym, po spraniu mózgu) to jeszcze miał głęboko w dupie pieniądze. Tym zajmowała się Rada separatystów, jego interesowała tylko wojna, nie obchodziło go nawet czy starczy pieniędzy na jakieś jego życzenia czy rozkazy. Więc akcja, gdzie Grievousowi się nie podoba, że ktoś żąda więcej pieniędzy za R2 jest co najmniej nie na miejscu. To nie jest ten Grievous jakiego znamy z filmu/CW/książek/komiksów.
- w scenie walki w hangarze są dwa ujęcia, kiedy Anakin rozmawia z Ashoką. Wyglądali i rozmawiali jakby byli na pikniku, a strzały odbijali od niechcenia (pozwolę sobie przypomnieć, że w tym momencie po hangarze szalały sępy). Ujęcia wyglądało żałośnie, na szczęście trwało tylko kilka sekund. Zero klimatu, dynamizmu, grozy. No piknik, kurde.
- czy separatyści nie posiadają innych dowódców i generałów poza Grievousem? Bo całe TCW nam tak sugeruje. Na 6 odcinków zawsze był Grievous.
- Grievous nie zabrał ładunków po pokonaniu klonów, nielogiczne. Wiedział, że Rex jeszcze żyje, nie dobił go, nie zabrał ładunków, tylko poszedł spacerkiem do Ashoki.
- jak Rex i klon ominęli tarczę i podłożyli ładunki? R3 przecież jej nie wyłączył.
- Ashoka Tano - cała jej kreacja w tym odcinku.
- Separatyści znowu dostają po dupie, Grievous znowu w identyczny sposób ucieka. Nudne to już trochę.
- pojedynek droidów jako całość.

Lord Satham napisał(a):
Co do pytań, to tak:
A na czy ma niby ta porażka polegać?
Jeśliby mieli statki, roboty, dowódców, to nadal są w grze.

_____
Ta porażka miałaby niby polegać, że Anakin odzyskuje droida, Grievous nie zdobywa danych R2, ale stacja nie zostaje zniszczona. Błagam, choć jeden odcinek gdzie separatyści nie wychodzą na frajerów, Grivous na idiotę, a Rycerzyk i Smark na bohaterów. A jeśli te prośby nie mogą zostać wysłuchane, to proszę, niech chociaż raz będzie tak że separatyści nie wychodzą na AŻ TAKICH frajerów, Grievous na AŻ TAKIEGO idiotę, a Rycerzyk i Smark na AŻ TAKICH bohaterów. I tu mogli tak wreszcie zrobić.

Lord Satham napisał(a):
Skoro wg ciebie odcinek 8 nie zapowiada się niestety lepiej, to rozumiem że dasz mu 0/10?
_____
Nie, nie znaczy to, że dam mu ocenę 0/10. Może nawet dam mu 9/10 lub 10/10 jeśli będzie zasługiwał. Mówię, że ZAPOWIADA SIĘ gorzej, a nie, że będzie gorszy, czego zresztą wiedzieć nie mogę. Czytaj ze zrozumieniem. Poza tym nie ma takiej oceny jak 0/10, najniższa to 1/10, bo skala jest jak widać 10-stopniowa. A z oceną 0/10 byłaby 11 stopniowa.

Nieźle

dziękuję Ci za twoją wypowiedź.
Przyznaję, szczegółowa to ona jest.
Nie będę polemizował, bo się zgadzam, ale momentami nie mam siły.
Stąd staram się "nie widzieć" pewnych rzeczy. W serialu, nie u Ciebie.
Odniosę się tylko do:
- To podłączanie się R2 do czegokolwiek i sterowanie wszystkim co się da można tłumaczyć tym, że akurat przebiegał tam jakaś linia łącząca komputer główny z czymś tam. To akurat jest nie ważne, bo budowy statku nie znam, to się nie wypowiadam.
- GG, no cóż postać jest dla mnie spłycona. Jak ktoś nie zna EU to mu to nie przeszkadza. A dzieci to już na pewno lepiej chwycą motyw pieniędzy niż rzeczywisty powód działania generała.
- rozmowa Anakina i Ahsoki to moim zdaniem lekkie podobieństwo do sceny z E6 gdzie Luke i Han prowadzeni są do Rancora. "jak leci?, jak zwykle. aż tak źle?" (<>. Ale fakt, w deszczu ognia to raczej nie rozmawia się na luzie.
- inni generałowie i dowodzący - na razie nie. Są tylko GG, Dooku, Ventress. Oczywiście to nielogiczne, bo woja trwa w całej galaktyce.
- ominięcie tarczy - a może poszli na około?
- Ocena - czytam ze zrozumieniem. natomiast Ty oburzasz się niepotrzebnie. To moja sugestia. Skala jest 10-cio stopniowa, ale nieraz widzę 10,5/10. Skoro tak można, to można również dać 0.
A przepraszam, widziałem MINUS 10, bodajże przy odcinku 6.
To powiedzmy nie jest błąd, tylko osobiste spojrzenie na temat-odcinek. Stąd też niektórzy dają 10/10 czego absolutnie nie rozumiem.
Nie ma bowiem filmu pozbawionego błędów, jakichkolwiek.

No, to myślę że wytłumaczyłem i jest spoko.
Można śmiało poczekać te 3 dni do 8.
Dobranoc.

TCW 1x07 - Duel of the Droids

Świeżo po seansie.
Dla mnie ten odcinek to po prostu tragedia i nawet mi się nie chce rozpiski robić, bo Abe napisał wszystko, a nawet więcej, co mnie dosłownie niszczy w tym odcinku.
Ale będę łaskawy i dam 2/10. Za klony.

Zasadniczo

to większość Twoich zarzutów rozumiem, ale z niektórymi się nie zgodzę. Nie dyskutuję z Twoim odbiorem odcinka, tylko mam wrażenie, że w paru miejscach da się wszystko w miarę dobrze wytłumaczyć.
- Skok na stację
Cóż, nie takie rzeczy Jedi wyczyniali, mogli przecież pomóc sobie Mocą - a nawet na pewno to zrobili, zauważ, że klony odpaliły silniczki by miękko opaść. Poza tym nie wiemy, jaka była tam grawitacja, myślę, że mniejsza od standardowej.
- Wycięcie otworu
W sumie nie do końca rozumiem co dokładnie Cię tu razi. To, że ciął na oślep, czy to, że pancerz stacji był za gruby? W pierwszym wypadku mogli mieć jakieś dane na temat rozplanowania pomieszczeń, przecież był to standardowy statek Separatystów, tylko nieco przerobiony. W drugim - w ep. III Anakin wycina z łatwością otwór w dachu windy, a w ep. I Qui-gon przebija się (choć z trudem) przez pancerne grodzie, które, jak mniemam, grubością nie ustępuje ścianom.
- Wlot do hangaru
Jeśli dobrze pamiętam, to przyleciał już po zdetonowaniu ładunków i systemy obronne mogły być niesprawne. Jeśli to było przed eksplozją, to jest i inne wyjaśnienie: całkiem możliwe, że uzbrojenie stacji było minimalne, w końcu służyła do nasłuchu i przechwytywania transmisji, więc w razie zagrożenia raczej nadawała się do ucieczki niż walki lub wzywała posiłki (a dzięki sensorom na pewno wykryłaby wroga, widać jak Anakin i Ahsoka się tego obawiają lecąc w stronę stacji).
- Grievous i pieniądze
Ja to odebrałem trochę inaczej, to znaczy generał był wściekły, że jakiś byle śmieciarz stawia mu warunki i ośmiela się czegokolwiek żądać, a nie z powodu skąpstwa.
Takie moje zdanie.

Pre-polemika

1. Moc - mogli sobie pomóc, ale bez przesady. Jakbyś się skusił, to możesz obliczyć tę odległość. Śmierć na miejscu. Nie z takiej wysokości bezpiecznie nie wylądowaliby - Anakin i Ahsoka.
I co "Zmierzchu" nie wykryto w międzyczasie? Zero ochrony???

2. Wycięcie otworu powoduje włączenie alarmu. To przerwanie spójności! Alarm + masa droidów.

Ha! :)

Ha! Mam jeszcze jedną

Przeglądałem przed chwilką Zemstę Sithów w poszukiwaniu pewnego fragmentu i przypadkiem natrafiam na taki tekst w scenie złapania w pułapkę Obi-Wana i Anakina na Niewidzialnej Ręce:
Za superrobotami pojawiły się jeszcze dwa inne. Anakin pierwszy raz widział jednostki tego typu.
Chodzi oczywiście o IG-100. Skoro widział je po raz pierwszy to jak mógł z nimi walczyć w TCW?

A przy tym wychodzi kolejna wada, poważniejsza. Przed TCW nie było tak, że każdy walczył z każdym po kilka razy, spotykał wiele razy, dowódcy walczyli w bitwach ze sobą kilka razy. A "dzięki" TCW tak już jest. To, wg mnie trochę odbiera tajemniczości, napięcia i magii Gwiezdnym wojnom

Dwuodcinkowa...

... seria jak na opowieść skupiającą się na Anakinie i Ahsoce, całkiem niezła. Fajny zaskakujący motyw z R3, Ahsoka zmykająca od Grievousa, ginące klony i trandoshański handlarz. Boli jedynie, że Grievous znowu daje dyla, ale co zrobić, taka mała tradycja. Czekamy na kolejne odcinki.

The Clone Wars: Odcinek 7

Wczoraj obejrzałem. Plus niweluje minus, czyli jeden z minusów poprzedniego odcinka, czyli robienie ze złotego astrodroida idioty nagle okazało się plusem. Bo nasz robocik okazał się szpiegiem, który działania w poprzednim odcinku przeprowadzał celowo. Plus za pomysł z tym wątkiem, no i też spory plus za bazę nasłuchową Separatystów, która mi się podobała. Fajny też pojedynek, Grievous pokazuje, że jest kozakiem, który takie małe Ahsoki zjada na śniadanie w końcu jej ucieczka była akurat dużym szczęściem. Ogółem, udany odcinek, jeśli nie liczyć paru minusów.

Plusy:
-fabuła
-różne wydarzenia z odcinka, jak rozbieranie na części R2 czy zabicie trandoshana
-baza nasłuchowa Separatystów
-pojedynek Ahsoka Tano vs. Generał Grievous
-wątek ze złotym droidem
-"pojedynek" droidów

Minusy:
-robienie z droidów Separatystów idiotów
-Grievousowi nie udało zdobyć się tych planów(sama porażka Separatystów tutaj nie przeszkadza, bo jak chodzi o R2, to wiadomo było jak to się skończy, ale te plany mógł już zdobyć)
-ucięcie ręki Grievousa przez Ahsokę - jakby nie można tego było inaczej zrobić, tzn. uwolnienie się Ahsoki z rąk Grievousa
-włamanie się do bazy Separatystów - sorry, ale rozumiem że ten złom nie został wykryty? Gdzie jak gdzie, ale tu akurat, czyli stanowisko nasłuchowe, powinno być wykryte jak najbardziej.

Szkoda gadać.

Anakin i Ashoka spadają z wysokości kilkuset metrów i lądują jak gdyby nigdy nic? R3 który nie został zezłomowany po pierwszej wpadce? Droidy debile i Ashoka która przeżyła walkę z Greviosem? Toć to się robi surrealistyczna bajeczka. No comment.

ale

Przecież Jedi potrafią takie rzeczy, jak skoki z niesamowitych wysokości i złagodzenie ich siły Mocą . To dosyć częste zjawisko.

...

Potrafili, ale bez przesady. Poza tym to było lądowanie na PŁASKĄ POWIERZCHNIĘ i w dodatku twardą, niesprężystą. Z baardzo dużej wysokości. Prawo zachowania energii i III prawo Newtona jak najbardziej istnieją też w świecie SW. Moc z takiej wysokości nie miała prawa aż tak pomóc. W Jedi Outcast i Jedi Academy po skokach z dużych wysokości (ale i tak mniejszych niż tu) się ginęło. Moc pomagała, ale bez przesady.

:D

Dajmy spokoj, to uniwersum Star Wars, tutaj III prawo Newtona moze tyle co cisza w prozni : - D. A gry to po prostu gry, nie mozna ich odbierac zawsze doslownie.

Poza tym tam moglo byc inne ciazenie, mniejsze. A Jedi w TCW to nasi superbohaterowie, moga wiec wiecej niz nam sie to miesci w glowach. Realizm to mamy "M jak milosc", nie w Gwiezdnych Wojnach : - D.

Re: :D

Nestor napisał(a):
Dajmy spokoj, to uniwersum Star Wars, tutaj III prawo Newtona moze tyle co cisza w prozni : - D.
________
Głupoty gadasz Wszystkie podstawowe prawa dla fizyki "klasycznej" jakie występują w naszym świecie istnieją też w świecie Star Wars. Gdyby III prawo Newtona nie istniało (co jest zupełnie sprzeczne z logiką) to te klony zamiast uruchamiać silniczki mogłyby sobie skoczyć tak jak Anakin i w dodatku nie lądować na nogach, tylko dajmy na spaść na łeb i nie stałoby im się nic. No bo oni uderzyliby o podłogę z pewną siłą, ale podłoga nie zareagowałaby siłą nawet 1N, więc jakby coś im sie mogło stać? Dlatego jak mówię, wszystkie prawa fizyki tego typu jak 3 prawa Newtona, prawo zachowania masy, energii, pędu, prawdopodobnie też wszelkie prawa związane z prądem i magnetyzmem, wzory na gęstość, siły, prędkość, ciśnienie i wiele wiele innych zachowują aktualność również w świecie Gwiezdnych wojen. Moc nie może złamać praw fizyki, może złamać co najwyżej prawa biologii, np. nieśmiertelność Siona, domniemane stworzenie życia przez Dartha Plagueisa. To, że Sidious potrafił latać (tak w Zemście chyba było) nie jest złamaniem praw fizyki, tylko biologii, bo tak naprawdę w naszym świecie człowiek też potrafiłby latać, gdyby nie uwarunkowania biologiczne (brak skrzydeł, budowa i kształt ciała itd.). Ptaki czy ciężkie samoloty potrafią i nie łamią praw fizycznych, więc człowiek gdyby miał możliwości też mógłby to robić z powodzeniem. A sprawy typu duchy Mocy, czy w ogóle sama Moc są elementami fantastyki w Star Wars, odpowiednikiem (nie do końca odpowiednikami, ale coś podobnego) magii w innych światach, zjawiskami (na nasz świat) parapsychologicznymi. Istnienie Mocy w SW wcale nie oznacza, że fizyka i jej podstawowe prawa nie mają prawa bytu.

PS. A jeśli chodzi o ciszę w próżni, to wszelkie odgłosy bitwy w filmach, grach i serialach są tylko dodane, aby się atrakcyjnie oglądało. Kiedyś widziałem filmik na youtubie, bitwę nad Gwiazdą Śmierci bodajże, bez dźwięku w przestrzeni - kiepsko to wyglądało . A w książkach poprawność jest już zachowana, bo kiedyś spotkałem się z opisem "na tle toczącej się bezgłośnej bitwy"

PPS. Co do realizmu - wiem, że TCW to bajka, ale jednak "sprawia wrażenie realistycznej" w przeciwieństwie do CW, więc trochę realizmu powinno jednak być. A mniejsze ciążenie z takiej wysokości by ich nie uratowało chyba, że dużo, dużo, dużo mniejsze od standardowej (a widać od razu, że takie nie było, choćby dlatego, że Ashoka wskakując na półki się po nich wspina, a nie wlatuje na nie)

Owszem i

zgadzam się z Tobą, ale masz takie coś jak miecz świetlny w naszej rzeczywistości?

Przede wszystkim

Przede wszystkim jest jeden kłopot - kryształ. W świecie Star Wars istnieją kryształy odpowiedzialne za działanie miecza, w naszym świecie nie i nie sądzę, że mamy taki odpowiednik. Podejrzewam, że gdyby istniały to po pokonaniu kilku "drobnych" trudności, o których zaraz napiszę, można by było takowy skonstruować. Można też wymyślić coś by zastępowało kryształ. Problem w tym, że sami twórcy uniwersum SW nie wiedzą jakie taki kryształ ma właściwości, czym on tak naprawdę jest. Po prostu istnieje kryształ, dzięki któremu ostrze powstaje i kropka. Nikt tak naprawdę nie zastanawia się czym taki kryształ jest. Chyba (poprawcie mnie jeśli się mylę i było to gdzieś opisane np. w Jedi vs Sith). Podejrzewam, że chodzi w nim o tworzenie plazmy (to chyba plazma była, bo niby co innego, na 200% nie światło/laser - chodzi o ostrze oczywisćie) dzięki energii z baterii. Załóżmy jednak, że udałoby się stworzyć w naszym świecie materiał/minerał który okazałby się mieć podobne właściwości do kryształów. Wtedy pojawia się problem ze wspomnianą baterią. Miecz świetlny to ogromna energia, póki co postęp technologiczny nie jest tak rozwinięty, aby stworzyć małą baterię, która wytworzy taką dużą ilość energii. Nawet jak ktoś by powiedział, że przecież w mieczu świetlnym energia "powracała" z powrotem do baterii, gdy ostrze się z niczym nie zderzało to prawda jest taka, że tego też nie potrafimy . Przynajmniej na razie. Nawet taki KERS, który odzyskuje energię z hamowania jest uznawany za coś nowoczesnego (w miarę). A nie ma co porównywać tego z odzyskiwaniem energii z plazmy, poziom trudności 1000x wyższy Poza tym nie potrafimy jeszcze utrzymać plazmy w takim stanie - aby wyglądała jak prosty pręt - i to chyba byłby największy kłopot.

Podsumowując, jeśli oczywiście stworzymy kiedyś materiał (może już istnieje? ) o podobnych właściwościach jak kryształ, to taki miecz pewnie będzie można stworzyć, bo zasadniczo nie łamie on chyba żadnych (nie wiem tylko jak z tym utrzymaniem plazmy w takiej postaci, w końcu plazma to nie ciało stałe, nie ciecz i nie gaz, tylko czwarty stan skupienia) praw fizyki, ale do tego bardzo daleka droga, nasz poziom technologiczny jest na razie zdecydowanie za niski. Podejrzewam, że początki takiego miecza byłyby takie jak w Star Wars. Najpierw duże baterie (początkowo to baaaardzo duże ), często ładowane (tak jak w 5000 BBY ), dopiero później coś lepszego.

tak ogólnie

mnie najbardziej denerwuje to, że po raz kolejny bohaterami zostają Anakin i... Ashoka. Pomijam to że jest ona podawanem i wygrywa z Grievousem, a wcześniej (w pilocie) z trzema Magma Guards. Przecież to Anakin i Obi-wan byli największymi bohaterami wojen klonów, a nie Ashoka!!! Narazie Obi-wan występuje jako Rada Jedi mówi co mają robić i tyle.

No i jak

zwykle z tyg. opóźnieniem oglądałem. Odcinek jak dla mnie słabawy, w wolnej chwili zobaczę 8 i mam nadzieję że nastąpi wzrost formy bo ostatnio coś te odcinki jeżawe... 4/10

Re: No i jak

Boris napisał(a):
zobaczę 8 i mam nadzieję że nastąpi wzrost formy
________
Skwituję to tym:

A kwituj

czym chcesz, a ja jeszcze raz powtórzę JJ to ikona nowej trylogii!

A co ma

JJ jako ikona do wzrostu formy?
Ty nie widziałeś jeszcze 8, ale ja już wybiegam na przód do kolejnych.

No na to już

sobie sam poszukaj w internecie odpowiedzi, mnie dysputy na takim poziomie już dawno przestały bawić...

Że co?

Na jakim poziomie?
Dysputy?
Poszukaj sobie?

Toż sam z grubej rury walisz o JJ jako ikonie NT.
Jeszcze R2 to bym zrozumiał, ale JJ...przesada.
Nie ucz ojca dzieci robić...

To nie opylanir pól

dziecko! Jaki R2 i NT ? Bądźmy poważni...

Jestem powazny

i proponuję dyskusję na temat odcinka, który dopiero zobaczysz, co?
Zwłaszcza, że w ten piątek mamy powtórkę Malevolence.

A co

mato wspólnego z JJ ? i jego kultowością ?

Dużo

w epie 8 występuje JJ.
Wzrost formy i obecność JJ idą w parze.

R2 - prawdziwy bohater SW

Ten odcinek był bardzo fajny, niesamowite jak napakowali go akcją! Strasznie dużo się działo i bardzo mi się podobał.
Większość z tego co mi się podobała została już wypunktowana powyżej, więc postaram się nie powtarzać.
R2 zawsze był jednym z moich ulubionych bohaterów SW. Choć to co zrobili z nim na początku epIII bolało mnie bardzo. Tu na szczęście pomimo, że jest nadal kozakiem, to troszkę to stonowali i nie raziło. Wręcz przeciwnie każda scena z tym astromechem bardzo mnie cieszyła. Ale najbardziej rozmowa o R3 z Anakinem To było piękne.
Podoba mi się, że rozbudowują relację Ahsoka - Rex. Samą Ahsokę lubię coraz bardziej. Czego jak czego, ale kobiecego punktu widzenia trochę w SW brakuje (mowa oczywiście o filmach i animacjach).
I znów w przypadku Anakina mogliśmy oglądać jak przywiązanie i jego impulsywność, potrafią go zaślepić i popchnąć w stronę gniewu.
Muszę przyznać, że Anakin z TCW podoba mi się strasznie. Taki właśnie powinien być.
To był naprawdę świetny odcinek

...

Przed chwilą obejrzałem i mi się podobało. Ahsoka aż tak nie przeszkadza, fajny motyw z "rozwalaczem droidów" jak w Republic Commando. Daję 8/10

>>>>>

Nadrobiłem zaległości z The Clone Wars. Jeden z lepszych odcinków, świetna walka robotów, fajna walka z Ashoką, widać że głównodowodzący wojsk separatystów przewyzsza naszą miłą Togrutkę w sztuce walki mieczem świetlnym.Bardzo pomysłowy sposób w jaki została zapłacona handlarzowi należność za R2D2. Moja ocena 8/10.

Pojedynek droidów

Ech, czemu TVP nie pisze na swoich stronach polskich tytułów odcinków? Przez to na Ossusie muszą zostać po angielsku i fani z zagranicy myślą, że u nas taka bieda i jeszcze nie emitowali... Niemcy mają po swojemu, Węgrzy też (ich na szczęście z emisją wyprzedziliśmy, oni dopiero dzisiaj mieli/będą mieć drugi odcinek), a my? Może chociaż w wydaniu DVD/Blu-Ray będzie to gdzieś napisane...

Do dubbingu nie byłoby żadnych zastrzeżeń, gdyby nie nieszczęsny brak konwersji głosu Grievousa w holorozmowie z MagnaGuardem. Ale cóż, na upartego można to zwalić na kiepską jakość komunikatora. Poza tym jak zwykle było okejaśnie.

Sam odcinek już tak nie nudził jak poprzedni, ale w dalszym ciągu robi za taką "zapchajdziurę". Grievous znowu ucieka w tym swoim nieśmiertelnym myśliwcu, R3 okazuje się - ach, co za niespodzianka! - początek spoilera zdrajcą i w mustafarowskiej scenerii toczy epicki pojedynek, rzecz jasna przegrany, z dobrym R2 koniec spoilera. Pathetic. Chociaż walka Ahsoki z jenerałem nawet niezła - widać, że mała nie ma z cyborgiem żadnych szans. No i w sumie jego tekst, że tu wszyscy jesteśmy droidami nawet mi się podobał. Za tydzień bardzo kontrowersyjny "Bombad Jedi". Wg mnie nie był on taki zły, no i w sumie dobrze będzie odpocząć na trzy odcinki od naszego kochanego trio. Tym bardziej, że "Cloak of Darkness" prezentuje się już bardzo zacnie, a i kolejny odcinek ogląda się przyjemnie.

"Bombad Jedi" i "Cloak of Darkness" w kolejnych niedzielach niezmiennie o 9:50.

...

Odcinek bardzo dobry, powiedziałbym, że jeden z najlepszych, które dotychczas zostały wyemitowane przez TVP1.
Plusy:
+ dużo scen walki
+ całkiem ciekawa forma zapłaty handlarzowi za R2-D2
+ walka Ashoki z Greviousem
Minusy
- walka robotów
Ogólna ocena: 8/10

....

Dla mnie odcinek fajny lecz gorszy od swojego poprzednika,gdyż poprzedni składał się z paru części w jednym,pierwsza to walka flot,druga to akcja ze zbieraczem,trzecie ucieczka Anakin z pułapki,to klasyczny przypadek gwiezdnych wojen,to jest dla nich typowe,lecz w dzisiejszym tego nie było i dlatego z przykrością muszę dać 9/10

Odcinej jak wisienka na torcie- czyli super :D


Super odcinek, nie dość że cały czas akcja nabiera coraz szybszego tempa to jeszcze można tu znaleść conajmniej kilka, jezeli nie kilkanaście przysłowiowych "wisieniek na torcie".
Bo mamy i klony i świetnego R2 i nawet Ashoka tak bardzo mnie tu nie wkurza.
Humor droidów jest może troszku ponaciągany, typu poszedłem sobie wymienić głowe, ale za to scena tytułowej: "Duel of the Droids" jest niesamowita.

TCW 1x07

No cóż, kolejny odcinek za nami, oczywiście, jak to z TCW bywa świetny. Ale o tym po kolei:

Plusy

-Ahsoka, która w tym odcniku wypadła świetnie,
-wiele scen emocjonującej walki,
-o wiele płynniejsza animacja!
-wielka baza separatystów,
-jak wspomniał powyżej, Cade Skywalker, ciekawa forma zapłaty
-intrga separatystów

Minusy

-pojedynek droidów, niestety wypadł słabo, lecz stoi on na pograniczu plusów i minusów,
-nieco naciągany humor droidów, który w poprzednich odcinkach rozbawiał mnie do rozpuku

Reasumując:
Animacja- 9/10
Fabuła- 8.5/10
Ogół - 9/10

PS. Już sie nie moge doczekać odcinka z Jar-Jarem xD

TCW 1x07

Odcinek nawet fajny. Ale troche się zawiodłem, miałem nadzieje że Grevious wykonczy Ashoke. 7/10

TCW 7

Znacznie lepszy niż poprzedni. Plusy: wspaniała scena abordażu na stację Separatystów, wypatroszony R2 i jego późniejsza walka z R3, koniec współpracy Greviousa i trandoshanina, klony i Ahsoka w końcu dostają po zadkach i to z ręki nie byle kogo , mnogość akcji, która jednak nieprzytłacza, użycie granatów jonowych, IG-100 w walce . Wady: wszystkie odcinki powoli przyjmują schemat kreskówki Tom&Jerry. Anakin i spółka gonią Greviousa, a ten im ucieka (zawsze). Baaardzo długi okres mija od momentu detonacji ładunków założonych przez Rexa, aż do anihilacji całej bazy.

Ocena: 7/10.

007

No, złe to nie było, a na pewno nie tak kijowe jak poprzednio. Odcinek nie powalał może, ale był w porządku.

Tylko ten uciekający zGrywus już mnie dobija...

Zaskoczenie tygodnia: śmierć Trandoshanina. Taka paskudna i w ogóle. To serial dla dzieci jest? Nieźle. Duży plus.

Tytułowy pojedynek droidów trochę lolkowy, ale ujdzie. Za to ta wpadka z komunikatorem w wersji PL... Szok

Niech będzie, że takie 7/10. W porywach.

STAR WARS

8/10

07 PL

zasadniczo podtrzymuję swoja opinię odnośnie oceny tego odcinka.
Ba, nawet stwierdzam (podobnie jak w poprzednich epizodach), ze dubbing jest całkiem niezły.
Mam tylko jedno "ale": czy głos GG w holo nie był przypadkiem nie-jego?

wojny

fajny był 8-10

artu

artoo jak zwykle sie odnajdzie

9.5/10.

Prawie tak samo. Tylko w tym więcej akcji.

Mieszane uczucia

Po obejrzeniu tego odcinka mam :
Plusy:
+ abordaż stacji i ona sama
+ jak dobrze, że ten R3 jest szpiegiem, już się bałem, że Filoni ogłupi wszystkie roboty (nawet astromechy) i sprowadzi je do poziomu droidów Federacji
Minusy:
- mniej niż zazwyczaj ahsoka
- Grievous znowu zdradza sprzymierzeńca... Bzdura jakich mało, chociaż dosyć często się powtarzająca
- tytułowy pojedynek droidów dosyć nijaki...
- tak jak cały odcinek
OCENA: 5/10

Ocena

Odcinek jest niesamowity! Bardzo mi się spodobał . Był lepszy od poprzedniego. Ale i tak minusy były, niestety . Do plusów zaliczyć można: misja abortażowa, stacja separatystów, pojedynek R2 i R3, walka Anakina i klonów z droidami w hangarze, muzyka, pojedynek Ahsoki z Grievous`em, niezła zapłata Grievous`a dla Trandoshana oraz końcówka odcinka . Minusy to: zbytnia pewność siebie Ahsoki, jeśli chodzi o Grievous`a oraz kolejna ucieczka Grievous`a . Odcinek jest niesamowity, podsumowując .

Ocena odcinka: 10/10

Niech Moc będzie z Wami.

...

Okropny oglądając te stare odcinki z perspektywy czasu widać jak bardzo serial poszedł do przodu, nie tylko graficznie (która w starych odcinkach wygląda jakby była na etapie preprodukcji obecnych odcinków ) Grievous nie może sobie poradzić z padawanem. Całym sercem wolę jego wersje z serialu Tartakovskyego gdzie na Hypori nie mogło dać mu rady trzech lub czterech mistrzów z pomagierami. Magnaguardy też słabe, bo Anakinowi we czterech nie mogą dać rady. Ach, jak ja uwielbiam te `śmieszne` numery droidów separatystów Plus to śmierć Trandoshanina- to było całkiem wredne

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.