Forum

Legacy #37-40: Tatooine

Nowa czteroczęściowa miniseria.

Kiedy Moff Nyna Calixte dowiaduje się, że imperialne konwoje są atakowane przez piratów Black Sun, postanawia wysłać swoją córkę, "Gunner" Yage i jej eskadrę elitarnych pilotów z interwencją. Jednak żadna z nich nie wie, że tych piratów atakują inni piraci, Cade Skaywalker i jego załoga Mynocka.
Pomimo zwycięstwa nad imperatorem Darthem Kraytem, Cade jest nadal najbardziej poszukiwanym przestępcą, a zespół Gunner aż rwie się do konfrontacji. Stali czytelnicy wiedzą już czego można się spodziewać.
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson .
Premiera: czerwiec 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_37:_Tatooine%2C_Part_1

Re: Legacy #37-40: Tatooine

Tytuł tej mini-serii może byc trochę mylący po przeczytaniu opisu, jednak ciekawi mnie jakich "nowych" Skywalkerów ujrzymy w tej mini-serii.

Re: Re: Legacy #37-40: Tatooine

Moim zdaniem tytuł jest na tyle wymowny, że dodatkowy komentarz w opisie jest zbędny. Sądzę, że każdy bez problemy zgadnie gdzie będzie się rozgrywać akcja tej historii. A nawet jak ktoś będzie miał jakieś wątpliwości to zapraszam do newsa - news.php?nr=10122.

:D

Cade spotka swoja siostre, spotka swoja matke i mysle ze to wlasnie matka jest tym Skywalkerem, w koncu ma prawo do nawziska. Ogolnie bedzie niezly ogien i sporo info nt. przeszlosci naszej ulubiuonej rodziny.

Re: :D

Akurat nie chce takiego rozwiązania tej historii...

Legacy #38 - zapowiedź

Łatwo wieść żywot pirata kiedy jesteś ex-Jedi z grupą lojalnych towarzyszy przy boku, szczególnie jeśli okradasz piratów z Czarnego Słońca, którzy z kolei okradają Imperium. Cóż, przynajmniej dopóki obie strony nie połapią się co jest grane. Teraz znalazłszy się pod bacznym spojrzeniem Czarnego Słońca i Imperium, Cade Skywalker i jego załoga pragną wydostać się z Tatooine. Agentki Gunner Yage i Morrigan Corde trafiły na gorący ślad Cade`a. Tymczasem Vig Czarnego Słońca planuje coś specjalnego dla Cade’a i Imperialnych agentów. Gdyby tylko silniki Mynocka chciały wystartować, wszystkie ich kłopoty mogłby pozostać w tyle …
Scenariusz John Ostrander, rysunki Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson, okładka Chris Warner.
Premiera: lipiec 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_38:_Tatooine%2C_Part_2

Legacy #39 - zapowiedź

Oddzielony od swoich pirackich towarzyszy i uziemiony przez burzę piaskową na opuszczonej farmie wilgoci (tak, na TEJ farmie wilgoci) wraz z imperialnym agentem, duchem Jedi i parą zabójców Anzati - Cade Skywalker zdecydowanie miewał lepsze dni. Do szczęścia potrzeba mu jeszcze tylko wizyty jego drogiej matki.
Tymczasem na Coruscant Sithowie umieszczają kogoś nowego na tronie …
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson.
Premiera: sierpień 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_39:_Tatooine,_Part_3

Legacy #40 - zapowiedź

Na Tatooine, Cade Skywalker przyrzekł zastanowić się nad tym kim się staje oraz decyzjami jakie podjął – jednak nie powiedział kiedy. A zanim znajdzie czas aby o tym pomyśleć, Cade wraz ze swoją załogą musi wydostać się z zasięgu Imperium i Czarnego Słońca.
Scenariusz John Ostrander, rysunki Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson, okładka Dan Scott.
Premiera: wrzesień 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_40:_Tatooine,_Part_4

Legacy #38 - preview

"Nowy chłopak", czyżby powtórka motywu dobrze znanego z filmów?

http://www.darkhorse.com/Comics/16-137/Star-Wars-Legacy-38--Tatooine-part-2

:D

WWE balo sie pokazac zwiazek kazirodczy, Dark Horse ma za to jaja? : - D

:D

Ehhh ci star wars bohaterowie. Czemu oni nigdy nie mogą rozpoznać Anzata? Ja widzę tą bladą skórę i ewentualnie nos i wiadomo co się szykuje

drzewko

sorka :/

Kolejny numer "Tatooine"

jest ciekawie, fajna sprawa z tymi "bohaterami" - idą na balety wyrwać lasie, normalnie Luke w grobie się przewraca. Trójka zabójców a zwłaszcza duet anzatów też niczego sobie a ich miłosne amory mają swój urok. Ostatnie strony i sprawa regenta Imperium również zapowiadają ciekawy obrót sprawy w przyszłości - mam dziwne przeczucia iż przedstawicle Moffów jako marionetka Wyyrloka srogo za to zapłaci.

Tatooine

Nie bez powodu było ostrzeżenie: "słuchaj wszystkiego, ale na nic się nie zgadzaj". Zignorowanie polecenia "mózgu" nie powinno pozostać dla Veeda bez konsekwencji. Niestety wątek nieporuszony w najnowszym numerze...

dziwnie

moim zdaniem sprezentowano majaki Cade`a - co tam robili Larsowie, co robił tam młody Luke jeszcze gdy był pańszczyźnianym chłopem i ten skrajny podział na jasną i ciemną stronę - daliby sobie spokój z tą propagandą Cade jako Sith z Zakonu Krayt`a wygląda dosyć komicznie, żeby nie powiedzieć, że dziwacznie - oni na prawdę musieli wszyscy jak jeden mąż malować się na karmazyn ?

yhm

Może nie zgadzam się z Tobą we wszystkich podpunktach, ale niektóre rzeczy mnie poruszyły w "majakach Cade`a". Żeby nie było, że się czepiam, ale niektóre rzeczy mogliby zrobić lepiej:
Luke jako wieśniak - scena biesiady z Larsami miała pokazać, że Luke też stracił bliskich i nie stoczył się na CSM
Scena w ścigaczu - wizja wizją, ale mogli to IMHO lepiej zrobić.
Ruska propaganda - o dziwo to właśnie Luke zniósł podział na CSM i JSM, a tutaj znowu go wprowadza. Swoją drogą zjawa Anakina inaczej wyraża się na temat CSM. Mnie jednak bardziej zdziwił tekst Luke "nie tylko Ty straciłeś kogoś bliskiego".
Czerwony Cade - parsknęłem widząc tę małpę. Z początku nie rozpoznałem go. Zastanawiałem się co to za Sith, a po chwili oświecenie. Swoją drogą dziwne, że CSM z ludzi robi Zeltronów.
A całość partu 3 oceniam za mocną i trzymającą poziom serii.

Dziwnie?

To malowanie Cade`a było symboliczne. Przecież siedzenie nad ciałami ukochanych osób z parszywym uśmieszkiem też nie wygląda zbyt prawdopodobnie. Luke chciał jednak pokazać, że swoim postępowaniem Cade zmienia się w to, czego nienawidzi (Sithowie, reprezentowani w tamtym okresie przez wytatuowanych na czarno-czerwono przebierańców), a krzywdzi tych, których kocha (ciała pod nim). Scenę z Larsami kolega wyżej przedstawił. A co do Mocy i propagandy, cóż, jasne że każdy by chciał być moralnie czystym, jednocześnie korzystając z Mocy do własnych celów, ale prawda jest taka, że świat Star Wars, a Moc w szczególności jest w dużym stopniu czarno-biała, z niewielkim przedziałem szarości. Jest to na swój sposób dydaktyczne, bo uczy, że pewnych działań nie można usprawiedliwić, choć oczywiście można mieć inne zdanie od Lucasa w tej kwestii.

jak do tej

"dydaktyki" nie mam specjalnych zastrzeżeń tylko czemu zawsze to owe szeroko pojęte dobre musi odnieść zwycięstwo ? dobrze, że chociaż Cade nie jest tak krystalicznie naiwny i cnotliwy jak Luke - to jedyny ze skywalkerów, który zyskał moją sympatię

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.