Forum

Amber 2010

Amber przedstawił właśnie plan na 2010 rok! To nie dopomyślenia! Noce Coruscant, dwa Bane, Komandosi Imperium i Rebubliki oraz "Deathtroopers" i "Corssocurrent"! A tu sam plan:

-październik 2009 - "Noce Coruscant 2: Aleja Cieni", Michael Reaves, tłum. Anna Hikiert
-listopad 2009 - "Coruscant Nights 3: Patterns of Force", Michael Reaves, tłum. Andrzej Syrzycki
-grudzień 2009 - "Luke Skywalker i cienie Mindora", Matthew Stover, tłum. Andrzej Syrzycki
-styczeń 2010 - "Death Troopers", Joe Schreiber
-luty 2010 - "Crosscurrent", Paul Kemp
-marzec 2010 - "Darth Bane 2: Rule of Two", Drew Karpyshyn
-kwiecień 2010 - "Republic Commando 4: Order 66", Karen Traviss
-maj 2010 - "Darth Bane 3: Dynasty of Evil", Drew Karpyshyn
-czerwiec 2010 - "Imperial Commando 1: 501st", Karen Traviss

Ja ogłaszam iż oficjalnie wysiadłem, Amber pokochałem i utwardziłem się w wierze w cuda!

...

A ja, jak napisalem w komentach zreszta, jestem zaniepokojony prawie roczną przerwą od Dziedzictwa Mocy. (minimum.)

---------->>>

Faktycznie nie ma Dziedzictwa Mocy, zapomniałem zupełnie w przypływie radości z dwóch Bane`ów. Ale plan tylko do czerwca, być może będzie w sierpniu, fakt to cały rok ale cóż, książek dużo i musi być jakieś urozmaicenie, a nie tylko LotF`y .

mam nadzieje

że nie będzie z nimi jak z NEJ, gdzie dwa lata czekano na ostatni tom.

czemu?

przecież i tak wyjdzie. No fakt... poczekasz sobie z rok jeszcze. Zawsze możesz np. kupić ode mnie ostatnie dwa tomy po angielsku

...

To będzie chyba najchudszy rok dla fanów SW w Polsce. Książka co miesiąc mocno naruszy moje finanse, ale żałował nie będę. Zaczynam lubić Amber szczególnie za plan wydania obu Bane`ów. Swoją drogą wydawanie tak wielu książek musi pociągnąć zatrudnienie nowych tłumaczy, bo nie wiem czy 4 lub 5 byłoby w stanie dokonać tak wielu tłumaczeń.

[tytul posta]

Hmm wydają częściej niz w usa więc jak tak dłużej pociągną (a przecież nadchodzi TCW2 ;]) to może nawet zaczną rochę nadrabiać.

Cóż...

Jak wszyscy jestem bardzo mile zaskoczony, co miesiąc nowa książka, aż się wierzyć nie chce...

Jednak jeśli ode mnie zależałby plan, to wywaliłbym "Crosscurrent" i "Imperial Commando" na jakieś dalsze terminy i zamiast nich dałbym odpowiednio przedostatnią i ostatnią część "Dziedzictwa Mocy". Bo taka duża przerwa to chyba lekka przesada, wydają stand-alone, a nie kończą serii? Co najmniej dziwne...

Chcą

pozycji bardziej związanych z filmami. Co by były łatwiejsze dla nowych.

ale to mogli szybko

wydać dwa ostatnie tomy i zając się innymi seriami, a nie przerywać na rok całą serie tuż przed jej zakończeniem.

spokojnie, panowie

plan jest na razie do czerwca, mogą jeszcze wydać

...

osobiście coś czuje że nie wyrobią się z Crosscurrent (premiera 26 stycznia) i dadzą zamiast tego " Objawienie" (Revelation)

ale to i tak

rok czekania na dwa ostatnie tomy

hmmy.

Gdyby zamiast Nocy Coruscant czy Death Trooper było DS to w ogóle bym ich ubóstwiał. Dobrze zrobili że odstawili Dziedzictwo na bok i mają zamiar wydać zaległe powieści.

Dalej nie wierzę - dwa Bane`y, Cienie Mordoru a do tego 2x Komandosi i Crosscurrent...
Prawie ich pokochałem bo do pełni szczęścia brakuje tylko Death Star...

...

Mi wszystko pasuję
Tylko aż chce się aby wydali choć jeden album <3 Ech.. marzenia.

---

"Deathtroopers" i "Crosscurrent" jakoś dziwnie szybko. ^^ Gdzieś im się za to LotF zapodział.
Wygląda na to, że w przyszłym roku będę musiał wybierać, czy kupić książkę czy komiks.

cóż,

z tego wszystkiego czekam na październik, listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec, maj i czerwiec

Jedna książka co miesiąc, ciekawe czy Amber wyrobi?

Czy to z powodu koniunktury nakręcanej w Polszy przez TCW, czy z może z zazdrości, że Egmont rozpieszcza fanów, a może z prozaicznej chęci zysku Amber zdecydował się na ten krok? Pewnie wszystko po trochu (a to ostatnie najbardziej), ale chwała mu za to, że siedzi w wydawaniu książek SW od 15 lat i (może z okazji okrągłej rocznicy?) będzie rzucać tak często smakowite kąski. Ja ze swej strony czekam na zamknięcie "Nocy Coruscant" (pierwszy tom nie był rewelacyjny, ale historia ciekawa) i kolejne książki Karen Traviss (ich zapowiedź skłoniła mnie do tego, iż jednak sięgnę po "Prawdziwe barwy" w najbliższych miesiącach). Na "Mindor" też może się skuszę. Oby tylko nic nie zaburzyło planu wydawniczego.

...

Czy wydarzenia przedstawione w "Crosscurrent" mają miejsce w tym samym czasie co te ukazane w Dziedzictwie, czy też tuż po nich?

I to

jest trochę dziwne, bo akcja książki będzie miała miejsce również PO Dziedzictwie Mocy.

:":_:":

Wiadomo - ubolewam, że nie ma Death Star w planie.

Ale poza tym plan świetny: Komandosi Republiki i Imperium, Noce Coruscant, Death Troopers. Nic tylko się radować
A zawieszenie Legajsa to plus, bo w przeciwnym wypadku mogliby wywalić np. Imperial Commando albo Death Troopers.

Re:

Też żałuję, że "Death Star" nie pojawiła się w obecnym planie wydawniczym, ale liczę na to, że puszczą ją w drugiej połowie roku. Wstrzymywałem się z zakupem wersji angielskiej, ale chyba w końcu się zdecyduję, jeżeli Amber nie wyda tej pozycji.

---------->>>

A cóż ta Death Star taka zajebista, ze wszyscy płaczą nad jej brakiem?

...

miałem zadć to samo pytanie...
Zamiast cieszyc się z tylu pozycji w przyszłym roku, wszyscy narzekają "szkoda że nie będzie Death Star", " gdzie LOTF??" itp.
Ja tam jak powiedział wcześniej Urthona czekam na wszystkie pozycje, a LOTF i DS wydadzą napewno w drugiej połowie roku...

Interesuje

mnie ta książka. Nie czytałem jej, ale pociąga mnie koncepcja powieści o Gwieździe Śmierci.
Równie dobrze mógłbym spytać, co tak wszyscy płaczą nad brakiem Legajsów?

Bo po 3 latach

od rozpoczecia tego cyklu chcą jak najszybciej przeczytać ostatnie tomy.

No właśnie

a ja chcę jak najszybciej przeczytać Death Star :]

Stąd wyjaśnienie, czemu jedni narzekają na brak Legajsa, a inni na brak Death Star.

Chcesz, nie chcesz...

Co za różnica? Pojedyncze "zachcianki książkowe" to jedno, ale moim zdaniem to naprawdę niepoważna decyzja, żeby przerywać kończącą się serię na niemal rok... :| Zwłaszcza, że szło by ją spokojnie upchać w grafik wydawniczy, jak pisałem wyżej. A tak idzie do piczy ciągłość czytania u wszystkich czytelników, którzy chcieli zapoznać się z cyklem od początku do końca... Na pewno ubodnie to mniej zapoznanych z uniwersum SW fanów...

Ale żeby nie było, że ciągle narzekam, to oczywiście bardzo cieszę się z książki co miesiąc, istny cud nad Wisłą Paradoksalnie, TCW przyniosło wiele dobrego...

Re: Chcesz, nie chcesz...

Sky napisał(a):
Paradoksalnie, TCW przyniosło wiele dobrego...
________

Podobno było z premierą "Mrocznego Widma", niby najmniej ulubiony epizod a w sklepach pojawiło się mnóstwo książek, zarówno pozycji skierowanych do dzieci, młodzieży jak i dorosłego czytelnika. Poza tym było mnóstwo zabawek i gadżetów, komiksy ruszyły... Ech, jak sobie przypomne ile tego było po sklepach

Dzieje sie tak

ponieważ TPM podobnie jak TCW były robione po to by ożywić rynek SW i znaleźć nowych fanów. A ponieważ TCW jest puszczane w Polsce to ożywienie przeniosło się na nasz rynek.

...

Wiem, wiem o tym Mi się to podoba, dlatego dziwię się głosom ludzi, którzy narzekają jak widzą w Smyku zeszyt albo piórnik z Ashoką lub Anakinem. Ale cóż człowiekowi nigdy nie dogodzisz do końca
A fan to niezwykle wybredna istota jest..

I szczerze mówiąc

lepiej, żeby dzieciaki oglądały TCW niż jakieś Hanna Montany, Camp rocki czy inne pokemony. A przy okazji tego, że dzieci oglądają TCW my korzystamy, bo sprzedaż gadżetów jest bardziej opłacalna.

Fani traktują TCW zbyt dosłownie zapominając, że to bajka dla dzieci. Wiadomo po produkcji dla dzieci nie ma co się spodziewać, że będzie tak wspaniała jak Lost czy inne hity serialowe.

Re: I szczerze mówiąc

Mistrz Seller napisał(a):
lepiej, żeby dzieciaki oglądały TCW niż jakieś Hanna Montany, Camp rocki
________
Przepraszam, że się wtrącę, ale: w czym lepsze jest TCW od Hanny Montany?

Sporo by się tego znalzało

1. Bo TCW to SW
2. Bo TCW jest tak infantylne
3. Bo w TCW, żeby się ukryć swą tożsamość potrzeba czegoś więcej niż peruki.
4. Bo w TCW jest Aayla Secura, Obi-wann, Yoda czy Kit Fisto

Re: I szczerze mówiąc

Mistrz Seller napisał(a):
lepiej, żeby dzieciaki oglądały TCW niż jakieś Hanna Montany, Camp rocki czy inne pokemony.
________

No wiesz tutaj się nie zgodzę jednak z tym. Fakt, że jest opinia, że Hannah Montanna, Camp Rock i inne produkcje Disneya są beznadziejne, ale skoro dzieciakom się podobają nich oglądają

Co do Pokemonów, to jeszcze z 5-6 lat temu wszyscy za tym szaleli a teraz uważają, że to syf i beznadzieja.. Sam pamiętam jak zbierałem Tazosy z pokemonami i grałem na emulatorze w gry z tej serii, oglądałem serial, łyknąłem parę kinówek i to sprawia, że jestem "inny" ? Ja przynajmniej mówię otwarcie, że to mi się podobało/podoba

Ale masz rację, do produkcji spod znaku SW trzeba mieć dystans a że TCW jest dla dzieci to trzeba to oglądać z odpowiednim nastawieniem. Spodoba się dzieciakom SW, prosze bardzo niech pogłębiają swoją wiedzę, nie boją się pytać starszych fanów (stażem) o coś co dla nas wydaję się tak samo oczywiste jak to, że po niedzieli jest poniedziałek.

W wakacje obejrzałem oba filmy telewizyjne o Ewokach, ale już na starcie założyłem że oglądam je tylko jako rozrywka i się nie rozczarowałem. Bardzo mi się podobały i na pewno jeszcze do nich wrócę A obecnie zamierzam zabrać się za oglądanie serialów animowanych "Droids" i "Ewoks", jeśli mi się spodoba to czy to sprawi, że inni będą się na mnie krzywo patrzeć?

Re:

Mam podejście podobne jak Vergesso: interesuje mnie "Death Star", ponieważ chcę poczytać o niuansach i relacjach panujących na Gwieździe Śmierci, zwłaszcza, ze to jedna z bardziej imperialnych powieści w ostatnim czasie. Co nie zmienia faktu, że zaprezentowany rozkład jazdy Amberu bardzo mi się podoba, o czym pisałem wcześniej.

---

"Imperial Commando" jeszcze za szybko, powinni dokończyć najpierw rozpoczęte serie, czyli np. LotF.

Śmiały...

... plan wydawniczy, bardzo śmiały. Teraz widzimy, skąd decyzja o zatrudnieniu kolejnego tłumacza.
Cóż, jeśli się uda, to będziemy mieć najlepszy pod względem tempa wydawania okres od bardzo, bardzo dawna. Byłoby miło, gdyby zamiast CN skończyli najpierw LotFa, ale jako że czytałem już końcówkę serii w oryginale, nie będę biadolił .

Jeśli

wszystko się potoczy zgodnie z opisami to zapewne Dziedzictwo będzie zakończone na jesień/zima i FOTJ zapewne w grudniu lub styczniu wydadzą

No, no, no

Amber wreszcie zaczyna spełniać oczekiwania fanów. Oba Bane`y to lektura obowiązkowa Coruscant Nights jeszcze w tym roku, co też mnie cieszy. Dałbym tylko LotF-a za Deathtruperów i/lub Imperial Commando, ale to tylko sugestie. O Deathstarze nie słyszałem za wiele więc nie rozpaczam. Poza tym - ok!

...

Bane`y kupię na pewno może też Death Troopers ale to zależy jakie będą recenzje. Na razie planuje zacząć przygodę z Dziedzictwem(ceny są tak małe na allegro że będę kupował po 2-3 bo lubię czytać na raz bardzo dużo)

No.

Widzę tutaj bardzo dobry trend: wszyscy cieszycie się z Bane`ów. Jest nadzieja dla Bastionu.

bane`y

Wkońcu wydadzą drugą część i najlepsze trzecią też! Trochu szkoda, że Dziedzictwa nie wydadzą, ale skoro mamy takie perełki to nie żałuję .

...

Nie to za piękne, żeby było prawdziwe . Obydwa Bane`y . To, że nie ma Dziedzictwa dla mnie bez różnicy, bo nie czytam książek po ROTJ.

...

Bane! Bane! Bane!
To jest po prostu zbyt piękne: tak piękne, jak piękna jest szybko nadchodząca premiera Luke`a Skywalkera Stovera

...

Co tu dużo mówić, świat jest piękny .

|-o-|

Jak wszyscy tutaj (chyba) ciesze się z wydania Bane`a. Tu Amber ma ode mnie duży plus.
Tak jak napisał Vergesso i Balav - żałuję, że nie ma tu Death Stara (jako imperialny nie mogę się jej doczekać).
Jakoś nie specjalnie przeszkadza mi brak Dziedzictwa, rozwaliłem sobie zakończenie spoilerami niestety, ba o tym, że początek spoilera Jacen zginie koniec spoilera wiedzą raczej wszyscy.

Mam tylko jedną nadzieję, że tym razem nie zawalą tłumaczenia (nie mówię tu jednak o tłumaczach, a o korekcie ), a także, że się nie okaże, iż są jakieś opóźnienia.
Tyle ode mnie - niech Moc ma Amber w opiece.

:D

No to Amber zaszalał . Co miesiąc nowa książka... Kolejny powód, by nie rezygnować z pracy po upływie ostatniego dnia września .
Z przedstawionego planu wydawniczego, nie interesuje mnie jedynie czwarty tom Komandosów. Nad 501st jeszcze będę się zastanawiał. Jeśli okaże się to w dalszym ciągu męczeniem czytelnika Mandalorianami, to sobie odpuszczę .
Jak w przypadku niektórych, zdziwił mnie brak ostatnich tomów Dziedzictwa. Rzecz jasna, z "Crosscurrent" bardzo się cieszę, aczkolwiek niemal pewnym jest, iż w owej powieści dostaniemy różne nawiązania do serii. Mam tu na myśli jeden szczególny fakt - początek spoilera Jacen Solo wyciągnął kopyta koniec spoilera. I co na to powie zwykły, polski czytelnik? Z powodu braku "Death Star" biadolić nie będę, jeśli Amber dalej będzie wydawał ksiązki z taką częstotliwością, na pewno ujrzymy ją w drugiej połowie 2010 .
Chyba najbardziej jestem usatysfakcjonowany szybkim pojawieniem się Bane`a (no i nowego Stovera ). Co prawda na drugą część czekamy już trochę czasu, ale trzecia ukaże się niedługo po premierze . Amber wyraźnie stawia na nowe powieści .
"Death Troopers". To powieść na której Amber mógłby najlepiej zarobić. Wystarczyłoby odpowiednio ją rozreklamować ("Pierwszy horror w świecie Gwiezdnych wojen!", "Wasi ulubieni bahaterowie - Han Solo i Chewbacca... itd.") a także pozostawić ten "brudny" tytuł na okładce, podkreślić nazwisko autora a także pozbyć się tych głupich czerwonych pasków. Ale cóż, Amber niestety wciąż traktuje SW po macoszemu, porównując z innymi wydawanymi przez niego powieściami.
A tak na zakończenie powiem, że wydaje mi się nieco wątpliwe, że za tym wszystkim stoi TCW (a przynajmniej nie w tak dużym stopniu, jak sądzą niektórzy). Bo gdyby tak było, wydano by adaptację książkową pilota kinowego oraz pozostałe części serii (którą, mam cichą nadzieję, Amber sobie odpuści )

czerwone paski

na okładkach książek SW podobnie jak tytuł napisany normalną czcionką mnie się akurat podoba. Amerykańskie okładki są moim zdaniem zbyt krzykliwe.

Re: :D

Carth Onasi napisał(a):
Nad 501st jeszcze będę się zastanawiał. Jeśli okaże się to w dalszym ciągu męczeniem czytelnika Mandalorianami, to sobie odpuszczę .
________
no cóż, skoro to kontynuacja cyklu o komandosach to raczej będzie, zwłaszcza że początek spoilera akcja będzie się toczyła też na Mandalore koniec spoilera

;)

spojler mnie zachęcił

Gwiezdne Wojny

znów stały się popularne w Polsce dzięki serialowi Wojny Klonów - amber wydawał tyle książek w tak krótkim czasie tylko za czasów Mrocznego Widma i emisji pierwszego serialu na CN. Stać mnie, kupię chętnie XD

plan Amberu...

ZASKAKUJĄCE !!

Co miesiąc nowa książka. Fantastycznie!! Takiego tempa, to chyba jeszcze nie mieli. Oby tak dalej... Mamy strasznie dużo zaległości.
Nie podoba mi się tylko jedno.
Znowu tyle przyjdzie nam czekać na koniec Legacy. Wydają już dwa lata, a to tylko 9 pozycji. W czerwcu miną już trzy od wydania w Polsce pierwszego tomu. Ileż można czekać...

Ale tak poza tym... rewelacja...

...

szkoda tego Dziedzictwa

Bane

Wspaniała wiadomość. Jakiś czas temu przeczytałem pierwszą część Bane`a i nie mogłem odżałować, że w Polsce nie wydano dotąd dwóch kolejnych części. Jak widać, ma to ulec zmianie Zastanawia mnie czy Karpyshyn dalej będzie pisał książki z uniwersum GW.

mnie

się to podoba. W końcu coś się ruszyło. I wszystko wskazuje na to, że "Crosscurrent" będzie pierwsza książką GW od bardzo dawna, gdzie przeczytam ją po polsku i tylko po polsku (w dodatku jako pierwszą). Mam tylko nadzieję, że w niej, jak i w Death Troops nie będzie jaj jak w Labiryncie Zła, czyli tłumaczenie niezatwierdzonej wersji.

Re: mnie

Lord Sidious napisał(a):
nie będzie jaj jak w Labiryncie Zła, czyli tłumaczenie niezatwierdzonej wersji.
________
o jakie "jaja" z "Labiryntem Zła" chodzi bo widocznie nie byłem wtedy na bieżąco ??

Re: Re: mnie

Draygo napisał(a):
o jakie "jaja" z "Labiryntem Zła" chodzi bo widocznie nie byłem wtedy na bieżąco ??
________
O zrobienie z Obi-Wana Corellianina :]

Obi-Wan

np. było tam napisane że Obi-Wan pochodzi z Corelli, co jest oczywiście non-canon

i

mi się to podoba, ale wciąż żywię cichą nadzieję na to, że jednak pojawi się LotF... Bo naprawdę, nie mam specjalnie ochoty czytać w oryginale, ale perspektywa czekania tyle czasu... Eh

ja

również mam nadzieję że pojawi się Dziedzictwo, biorąc pod uwagę ich paln i nie do końca przemyślane wydanie Crosscurrenta , to Lotf doczekamy się we wrześniu-październiku 2010 :/

Re: ja

flippoo napisał(a):
i nie do końca przemyślane wydanie Crosscurrenta , to Lotf doczekamy się we wrześniu-październiku 2010 :/
________

Uzasadnij proszę, czemu to jest nieprzemyślane wg Ciebie

MOże ja się tego podejmę:-)

Corusscurrent dzieje się zaraz po Dziedzictwie, dlatego właśnie jest to nieprzemyślane, bo książka ta będzie zawierać dużo spojlerów

dlatego

ja jestem niemal pewien, że ten plan się jeszcze zmieni... Mam nadzieję

:D

Ja bym sie o Crosscurent nie martwił tak bardzo. W opisie książki jest podane, że akcja dzieje się w czasie LotF - pewnie końcowych tomów, bo pada tytuł Darth Caedus. A sama książka dotyczy obszaru zupełnie innego niż w okół, którego LotF się obraca. Fani w Polsce będą przynajmniej mieli mały przedsmak FotJ.

A dla mnie to najbardziej oczekiwana pozycja przyszłego roku, z uwagi na to że jestem fanem Lost Tribe of the Sith i FotJ.

Obawiam się

że na razie "Dziedzictwo" poczeka
.
Pomimo nacisków nie udało się wpłynąć na zmianę planu wydawniczego na pierwszą połowę roku, ale nic jeszcze nie wiadomo na temat drugiej.

Może

się opamiętają i wydadzą zamiast Death Troopers lub Komandosów

hm

Death Troopersi muszą zostać, bo na to najbardziej czekam

Deathtroopers

są chyba już tłumaczeni, więc tego już nie ruszą.

Od

Od komandosów to ręce przy sobie. Może zamiast Reguły dwóch i Dynastii Zła wydadzą Dziedzictwo?

Od

Od Bane`a to ręce przy sobie.

nie

.

o kaman

nie płaczcie już tak o to Dziedzictwo. Jak komuś na prawdę zależało, to już dawno przeczytał. A jak nie umie angielskiego... to ma motywację

Ze swojej strony oferuję Revelation za 15 zł i Invincible w HC za 40. Jeśli komuś nie pasuje, że musi czekać do 2011 - proste.

/.../

No wiesz.
1. Skoro mam już 7 części po Polsku to głupio by wyglądało na półce siedem tomów po polsku dwa po angielsku.
2. Poza tym nie każdy zna tak dobrze angielski, aby w pełni wszystko zrozumieć.
3. Polskie okładki są ładniejsze.
4. Wolę kupować książki w moim ojczystym języku.
5. W oryginale książki mają inny format.

Mam nadzieje, że w drugiej połowie 2010 roku pojawią się te dwa zaległe tomy.

Re: /.../

Mistrz Seller napisał(a):
No wiesz.
1. Skoro mam już 7 części po Polsku to głupio by wyglądało na półce siedem tomów po polsku dwa po angielsku.


Ja tak mam z NEJ i nie narzekam


2. Poza tym nie każdy zna tak dobrze angielski, aby w pełni wszystko zrozumieć.


Nie próbowałeś czytać? Spróbuj. Ludzie którzy nigdy nie czytali po angielsku łapią się za oryginały, bo każdemu się przyjemniej czyta. Np. lepiej poczuć klimat filmów, czytając w oryginale.


3. Polskie okładki są ładniejsze.


Świetny dowcip


4. Wolę kupować książki w moim ojczystym języku.


Za dwu krotność oryginalnych cen

5. W oryginale książki mają inny format.

Tu się akurat zgodzę

/.../

2. Czytałem komiksy. Teraz jak wydaje je egmont widzę jak dużo rzeczy nie udało mi się wyłapać.

3. Kwestia gustu.

4. Ale za to nie muszę się z nimi męczyć w oryginale. Poza tym jak większość fanów przejdzie na czytanie oryginałów to Amber da sobie spokój z książkami SW

Re: /.../

Mistrz Seller napisał(a):

2. Poza tym nie każdy zna tak dobrze angielski, aby w pełni wszystko zrozumieć.

________
A nawet jak zna, to i tak może woli po polsku. (np. ja )

no

podsuwam rozwiązanie tym ludziom, którym się spieszy z Dziedzictwem. Po polsku i tak wyjdą - a że późno, no cóż jak dla mnie mogą wyjść i w 2012, czytałem, nie spieszy mi się. Jeśli kogoś tak swędzi to proponuję pójść w moje ślady. I wtedy się będziesz razem ze mną cieszył z takiego np. Crosscurrenta.

Shedao Shai

w jakim masz stanie to Revelation mógłbyś jakieś zdjęcie mi przesłać na maila?? to chętnie bym kupił

jasne

tylko podaj tego maila

Re: /.../

-No wiesz.
1. Skoro mam już 7 części po Polsku to głupio by wyglądało na półce siedem tomów po polsku dwa po angielsku.


Zawsze możesz kupić komplet po angielsku.

2. Poza tym nie każdy zna tak dobrze angielski, aby w pełni wszystko zrozumieć.

Więc poćwicz swój angielski, lub sprawdzaj trudne słowa ze słownikiem.

3. Polskie okładki są ładniejsze.

To znaczy, które są ładniejsze? Bo te akurat z polskiego wydania Dziedzictwa są ciemniejsze i brzydsze w porównaniu z oryginałem.

4. Wolę kupować książki w moim ojczystym języku.

Kto nie woli..

5. W oryginale książki mają inny format.

Tak, to prawda. Jednakże oryginalny format książek mi bardziej odpowiada jeśli chodzi o czytanie.

Pytanie

Miałbym pytanie czy poza następującymi książkami
-styczeń 2010 - "Death Troopers", Joe Schreiber
-luty 2010 - "Crosscurrent", Paul Kemp
-marzec 2010 - "Darth Bane 2: Rule of Two", Drew Karpyshyn
-kwiecień 2010 - "Republic Commando 4: Order 66", Karen Traviss
-maj 2010 - "Darth Bane 3: Dynasty of Evil", Drew Karpyshyn
-czerwiec 2010 - "Imperial Commando 1: 501st", Karen Traviss
które Amber planuje wydać w pierwszym półroczu roku 2010, nie orientuje się ktoś czy wydadzą coś w drugiej połowie roku ?

Zapewne

dokończą serię Dziedzictwo Mocy i może zaczną już coś z FOTJ

......

Poza tymi książkami mogą jeszcze wydać zaległe "Death Star" i "Milenium Falcon".

millenium Falcon

musi zostać wydany po Dziedzictwie Mocy. Tam sam opis z tyłu okładki ma spoilery dotyczące zakończenia dziedzictwa Mocy.

---

Plany na drugie półrocze nie zostały jeszcze ogłoszone, poznamy je pewnie `dopiero` w 2010.

plan na 2010...

Ciekawym jest jak długo oni tak pociągną. Góra dwa lata, a potem stwierdzą, że jest to dla nich nieopłacalne i wrócą do metody książka co 2 miesiące.

Co do tego planu, to mam poważne zastrzeżenia. Przede wszystkim ileż można czekać na dokończenie Legacy. Ciągną to już od 2007r (12 czerwca wyszła "Zdrada"). Bez sensu. Tak na marginesie, to jak można wydać "Crosscurrent" bez wydania do końca LotF. ? Troszkę dziwne. Poza tym mam wrażenie, ze jakoś się niezbyt wyrobią z czasem i może rzeczywiście, jak to Shevu napisał:
nie wyrobią się z Crosscurrent (premiera 26 stycznia) i dadzą zamiast tego " Objawienie" (Revelation)

Ten Bane mi tak jakoś nie leży w ogóle, to się nie cieszę z tych pozycji. Mogliby zamiast tego ruszyć z Fate of the Jedi. Mam jedynie nadzieję, że może drugie półrocze będzie bardziej owocne i ciekawe --> jak dla mnie oczywiście.

Jeśli jednak plan na pierwsze pół roku ma wyglądać tak, jak jest teraz, to proponuję w drugim półroczu:
1. skończyć Legacy --> 2 tomy
2. wydać pojedyncze braki --> Gwiazda Śmierci, Sokół Millenium
3. zacząć wydawać Fate of the Jedi i The Clone Wars

Można też pomyśleć o wydaniu książek "młodzieżowych" --> wiem, ze nie są one zbyt wysokich lotów, ale serię Młodzi Rycerze Jedi to może wypadałoby skończyć --> nie żebym tęsknił, ale to jednak też część Universum.
W każdym razie... czekam z niecierpliwością na końcówkę LotF. Mam nadzieję, że nie będzie mi dane czekać do roku 2012 na "Invincible"...

Re: plan na 2010...

Yodasw napisał(a):
nie wyrobią się z Crosscurrent (premiera 26 stycznia)
________
25 lutego raczej a czy się wyrobią, to pytaj już faultfett jak jej tłumaczenie idzie

Re; Re: plan na 2010...

W to, ze książka będzie przetłumaczona, to nie wątpię. Raczej w to, czy Amber zdąży ją wydać --> tj. złożyć, posłać do druku, etc. A to co widzisz, to cytat. Widzę, ze nawet cytując trzeba robić to z głową
Dzięki za zwrócenie uwagi

Z Legacy Of The Force

to jest jakaś paranoja potrafili wydawać 2 pod rząd książki z tej serii a teraz po takiej książce jak Fury stopują tą serię...Ludzie książki w oryginale nie sa wcale drozsze niz Amberowskie ja powoli rezygnuje z usług Amberu. Przynajmniej jesli Amber nie zacznie trakować czytelników poważnie, bo te obleśne literówki, opowieść o Galaktyce czy te fatalne okładki są nie do wytrzymania. Jak oni mogli skrzywdzić tak okładke Luke`a Skywalkera i cieni Mindoru? Nie wiem, tylko Amber to wiem..

Re: Z Legacy Of The Force

Mel napisał(a):
Jak oni mogli skrzywdzić tak okładke Luke`a Skywalkera i cieni Mindoru?
________
Ale niby jak ją skrzywdzili? :/

właśnie

Już szybciej ją naprawili.. Te logo "Luke Skywalker and Shadows of the Mindor" wyglądało jak logo jakiegoś taniego komiksu przygodowego z lat 70.

Choćby

tym idiotycznym przyciemnianiem oryginalnej wersji, które już mnie denerwowało przy Dziedzictwie Mocy.

kwestia gustu

mi w większości przypadków te przyciemnione wersje bardziej podobają się od oryginałów. Bardziej mroczne, klimatyczne... Choć czasem przeginają jak na przykład przy Potrójnym Zerze

I okładka

i tytuł książki był kiczowaty i tak miało być. Dla mnie bez żółtego napisu ona traci 50 procent wartosci.

Re: Z Legacy Of The Force

Tu się z Tobą zgadzam. Amber nie traktuje nas zbyt poważnie. Ta bezsensowna historia Galaktyki na kilkanaście stron, pomylone opisy z tyłu książki --> to przeraża. Okładki to chyba najmniejszy dla mnie ból.
Co do ceny, to wszystko zależy od kursu $. Na razie kosztują tyle samo, ale trzeba zapłacić za wysyłkę dodatkowe pieniądze i... ten koszt rośnie. A tak jadę sobie do centrum, wchodzę do księgarni, przebieram między egzemplarzami, wybieram ten, który ma niepogniecioną i niepoprzerywaną okładkę, niepozaginane rogi, wszystkie strony, nierozwarstwiające się okładki. A taka z Amazonu, to dostaję egzemplarz, który może nie spełniać moich oczekiwań...

No cóż. Na razie pozostaje mi życie w zgodzie z Amberem... A co potem. Zobaczymy

Częściowo się zgadzam

Amber rzeczywiście jest trochę niepoważny. Owszem, fajnie że wydają teraz tyle książek, ale jest kilka rzeczy, które są bardzo łatwe do zrobienia, a mimo to Amber olewa te kwestie całkowicie:

- dokańczanie serii (z "Dziedzictwem Mocy" to jest szczyt wszystkiego, podobnie było niekiedy z "NEJ" - raz wydawali z miesiąca na miesiąc, a raz robili rok przerwy niemal...)

- oryginalne opisy z tyłu książki zamiast beznadziejnych amberowskich

- okładki jak najbardziej przypominające oryginały (tutaj czasem jest okej, czasem nie - różnie bywa)

- JAKIKOLWIEK KONTAKT Z FANAMI!

- spójność i sensowność tłumaczeń (tutaj tylko FaultFett i tłumacz "Szturmowców śmierci" dają - jak widać na forum - nadzieję, ale chyba tylko oni na całe wydawnictwo...)

Ostatni punkt boli. Kupujemy te ich cholerne książki od 15 lat, a Amber w 99% pytania czytelników zlewa, na nic nie odpowiada, nie ma tam żadnej osoby odpowiedzialnej za zapowiedzi książek SW i kontakty z fanami. Zupełne przeciwieństwo Egmontu.

Re: plan na 2010...

Yodasw napisał(a):
Tak na marginesie, to jak można wydać "Crosscurrent" bez wydania do końca LotF. ? Troszkę dziwne. Poza tym mam wrażenie, ze jakoś się niezbyt wyrobią z czasem i może rzeczywiście, jak to Shevu napisał:
nie wyrobią się z Crosscurrent (premiera 26 stycznia) i dadzą zamiast tego " Objawienie" (Revelation)

*****
Przecież faultfett już ją tłumaczy, napisała gdzieś na forum, że jest jeden malutki spoiler dotyczący serii LotF, więc można ją spokojnie przeczytać Nie znam takich przypadków, żeby wpychali książkę w plan wydawniczy, gdyż nie zdążyli z jej przetłumaczeniem. Zauważ, że Revelation nawet nie zapowiedzieli, więc dziwne by było gdyby ją wsadzili jako plan awaryjny..

Ten Bane mi tak jakoś nie leży w ogóle, to się nie cieszę z tych pozycji. Mogliby zamiast tego ruszyć z Fate of the Jedi.
*****
Czepiasz się, że wydają Crosscurent zamiast LotF a sam chcesz żeby ruszyli Fate of the Jedi.. Trochę dziwne, nieprawdaż? Poza tym Bane jest ciekawą serią, rozgrywającą sie w czasach, w których nie ma praktycznie książek, więc warto ją wydać.

Można też pomyśleć o wydaniu książek "młodzieżowych" --> wiem, ze nie są one zbyt wysokich lotów, ale serię Młodzi Rycerze Jedi to może wypadałoby skończyć --> nie żebym tęsknił, ale to jednak też część Universum
*****
Nie wydadzą młodzieżówek, na pewno nie Amber. Z tym musisz się pogodzić

Re: Re: plan na 2010...

-Nie wydadzą młodzieżówek, na pewno nie Amber. Z tym musisz się pogodzić
________
Z młodzieżówkami jest o tyle dobrze, że są napisane prostym językiem i nawet ktoś średnio znający angielski poradzi sobie z nimi bez większego problemu Więc cieszmy się, że pozycje "dla starszych" są konsekwentnie tłumaczone, bo chryja by była <3

...

Całkowicie się z Tobą zgadzam Młodzieżówki, które były wydane w naszym kraju jakoś się nie przyjęły, dlatego cieszę się że są u nas stale wydawane książki "dla dorosłych"

Re: Re: plan na 2010...

Może masz i rację. Nie wepchną Revelation.
Co do tego, że chcę, aby ruszyli z FotJ, to musiałeś niedokładnie doczytać. Chodzi mi o to, żeby ruszyli z tą serią, ale jak skończą wydawać LotF. To chyba oczywiste

Co do Bane`a, to mam zupełnie inne zdanie. Pierwszą książkę czytałem lecąc z Zurychu do Singapuru i w ciągu tych dobrych kilku godzin jakoś jej nie przetrawiłem. Skończyłem ją w drodze powrotnej z Sydney do Londynu. Dla porównania powiem, że np. Spisek na Cestusie zajął mi 3,5h. Dla mnie trylogia Bane`a jest zwyczajnie kiepska. Kupię ją i przeczytam, ale tylko po to, aby kolekcja była pełna.

A te młodzieżówki to była tylko propozycja. Bo jak się spojrzałem, to jakichś HIPER zaległości Amber nie ma. Więc jeżeli w tym tempie będą ciągnąć, to zaraz zabraknie tytułów i znów wytracą tempo. Dlatego trzeba sięgnąć tam, gdzie jeszcze coś jest --> tym czymś mogłyby (podkreślam to słowo) być np. Młodzi Rycerze Jedi. Bo jakoś inne pozycje mi niezbyt przychodzą do głowy

...

Tylko kto powiedział, że Amber ciągle będzie wydawał książki co miesiąc? Chcieli wykorzystać fakt, że jest "zapotrzebowanie" na SW więc podgonili trochę z książkami, żeby ich zaległości się nie powiększały. Po tym wszystkim mogą wrócić znów do wydawania książki co 2-3 miesiące.

Co do Bane`a to kwestia gustu, czy książka się komuś podoba czy nie. Fakt jest taki, że w tym okresie mamy tylko książki o Bane`ie więc ja nie narzekam bo lubię ten okres. Lepsze to niż kolejne książki ze świętą trójcą

Najbardziej czekam na:

-marzec 2010 - "Darth Bane 2: Rule of Two", Drew Karpyshyn
-kwiecień 2010 - "Republic Commando 4: Order 66", Karen Traviss
-maj 2010 - "Darth Bane 3: Dynasty of Evil", Drew Karpyshyn
-czerwiec 2010 - "Imperial Commando 1: 501st", Karen Traviss

Rok 2010 będzie dla mnie boski pod każdym względem ... m.in. książek. Jedyny minus to nie wiem czy mój portfel to wytrzyma - co miesiąc nowa książka ze SW, szok, heh. Obym tylko znalazł czas na czytanie.

SW

Imperial Commando 1: 501st prawdopodobnie nie będzie więc możesz się rozczarować

Chyba

Chyba 2, bo Imperial Komando 1 wyszło w listopadzie.

^^

Z powodu Deathtroopers już sram z podniecenia. Jakoś niespecjalnie chce mi się czytać angielskie wersje, więc czekam na polskie. No i kurczę, dwa Bane`y, akurat na długie weekendy

pytanie

kiedy wydawnictwo Amber planuje wydać pozostałe tomy z cyklu dziedzictwo mocy ?

Odpowiedź

Na pewno w następnym roku, może pod koniec tego. Nic nie wiadomo.

...

Na razie nie ma żadnych informacji dotyczących planów wydawniczych pozostałych dwóch tomów Dziedzictwa Mocy pozostałych książek. Trzeba cierpliwie czekać i kupować to co jest zapowiedziane na pierwszą połowę roku

wiadomo

loft 8 w trzecim kwartale2010

Amber 2010, episode two

Znamy już plan Amberu na kolejne półrocze. Będzie bardzo wojno-klonowo, same pozycje TCW. Zaiste fani będą zawiedzeni z braku LotF`a i FotJ`a. Mi tam to osobiście nawet odpowiada, może dlatego że nie jestem zainteresowany oboma seriami.
Ponadto, udostępnione zostały plany wydawnicze Amberu na drugą połowę roku 2010 co do serii Star Wars. Wyglądają one następująco:

- sierpień 2010 - "The Clone Wars", Karen Traviss, tłum. Anna Hikiert
- wrzesień 2010 - "The Clone Wars 2: Wild Space", Karen Miller
- październik 2010 - "The Clone Wars 3: No Prisoners", Karen Traviss
- listopad 2010 - "The Clone Wars. Gambit 1: Stealth", Karen Miller
- grudzień 2010 - "The Clone Wars. Gambit 2: Siege", Karen Miller

Jakie jest wasze zdanie na temat planu na drugie półrocze wydawnictwa Amber?

porażka na całej linii

Tak w skrócie mogę skomentować nowy plan wydawniczy Amberu. Jakieś nudne opowiastki wzorowane na uwielbianej przez fanów bajce. A miałem nadzieję, że dokończą Dziedzictwo Mocy, zaczną FotJ i dorzucą Death Star. Niestety żadnej z propozycji, na którą czekałem nie wydadzą i co gorsza dali same gnioty. Czyli jest źle, a nawet gorzej.

Re: Amber 2010, episode two

Dave napisał(a):
Jakie jest wasze zdanie na temat planu na drugie półrocze wydawnictwa Amber?
________
Hmm... Naprawdę chcesz znać moje zdanie? Jestem delikatnie mówiąc zła, że nie będzie dziedzictwa. Tak długo każą na nie czekać. Mogę im obiecać, że żadnej książki z tcw nie kupię. Nie zarobią na mnie.

chyba w ramach protestu

pierwszy tom kupię dopiero, gdy stanieje do 10-20 zł. A pozostałe są ponoć słabe to się nimi raczej nie zajmę. A uzyskany czas wykorzystam na nadrobienie zaległości i przeczytanie jeszcze raz DM 1-7

Re: Amber 2010, episode two

Dave napisał(a):
[cytat]Znamy już plan Amberu na kolejne półrocze. Będzie bardzo wojno-klonowo, same pozycje TCW.

Ponadto, udostępnione zostały plany wydawnicze Amberu na drugą połowę roku 2010 co do serii Star Wars. /cytat]
________
Powtarzasz się

Chujnia z grzybnią, tyle w temacie. Nie zobaczą ani jednej mojej złotówki za ten syf. Pierdziele takie książki i innym też radzę.

....

Porażka, totalna porażka. Ale przynajmniej będę miał czas na uzupełnienie LotF, bo TCW najprawdopodobniej oleję.

eh

Widzę że świat zwariował na punkcie TCW. Gdyby ktoś kto ptorafi zajebiście psiać ruszył dupsko i napisał o tym ,,Jak TCW niszczy SW" to by przestano się podniecać Ahsoką. No ale cóż- światem rządzi pieniądz.Ja rozumiem gdyby to było inne wydawnictwo. A teraz Dziedzictwo stanęło, FOTJ sobie pcozeka do 2011 i reszta książek, które wyjdą w USA.

Przynajmniej

zaoszczędzimy, i będzie na komixy Egmontu
A Amber się nachapie na gówniarzach

Win-win... No... prawie, musimy czekać teraz na Legacy pół roku dłużej -_-"

Założe się

że jakby nie wydali tych książek, to też byście wieszali psy na Amberze. I tak wydali więcej książek niż zwykle (ze 2x), a Wy jeszcze narzekacie. Nie podoba się to nie kupujcie, proste.

A to, że "Amber się nachapie na gówniarzach" to akurat bardzo pozytywny aspekt.

Rozumiem

wielki ból fanów "Dziedzictwa" ale... narzekanie na The Clone Wars? To ja mam takie pytanie - co innego mieli by wydawać? Bo już nic innego ( poza kontynuacją Dzedzictwa ) nie zostało. Fakt, uważałem że robienie z LOTF powtórki z NEJ ( TUF wydany po półtora roku bodaj... ) ależ też nie przesadzajmy tak z tym klnięciem na TCW.

Wojny klonów w Amberze

... tym bardziej, że te książki wcale nie są adaptacjami serialu czy czymś innym okołoserialowym, ale są samodzielnymi bytami, które naprawdę ładnie nawiązują do całego Expanded Universe (młody Pellaeon, Callista...). Poza tym samo równanie Traviss - Mando = nowa książka napawa mnie optymizmem.

Radzę dobrze, kupcie chociażby jeden tom, przeczytajcie go, a dopiero wtedy zacznijcie narzekać, wieszać psy i rzucać groźbami bojkotu. I żeby się potem znowu nie okazało - jak przy Mrocznym gnieździe - że Amber może zakończyć swój kontakt z Lucas Books, bo wtedy będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów.

No, ale zapominam, że przecież łatwo jest narzekać, szczególnie w Internecie. A wyobraźcie sobie, co myśli taki redaktor Amberu, który wszedłby na Bastion i poczytał te komentarze. Ja, osobiście, po zobaczeniu tego, jak się teraz zachowujecie, już słałbym maila do Rostoni.

Kupię te książki, chociażby dlatego, by mieć satysfakcję, że mam wszystkie wydane w Polsce, ale także po to, by przeczytać wreszcie coś dobrego, bo nie oszukujmy się - ostatnie pozycje są słabe, jedynie Szturmowcy śmierci byli przyjemną lekturą, a nawet nowy Stover zaniżył strasznie poziom.

A sprawa Dziedzictwa Mocy... Cóż, sam byłem ofiarą takiego manewru podczas ekstazy wywołanej pierwszym szałem wojen klonów, kiedy to musiałem czekać naprawdę długo na Jednoczącą Moc, ale wtedy Amber wydawał nie tylko Wojny klonów, ale i X-wingi, jeśli dobrze pamiętam. Potem wyszła Jednocząca Moc i wszyscy też narzekali, że jest droga (fakt, pięćdziesiąt złotych za tom to na razie rekord), więc jestem już nauczony, że i tak będziecie wszyscy narzekać.

Zamiast cieszyć się tym, że Amber nas kocha i wydaje to wszystko, Wy umiecie jedynie przekląć i poddać się owczemu pędowi, który za swój cel obrał teraz masową nienawiść do The Clone Wars. Fakt, sam nie oglądam serialu, bo wizualizacja wojny w Battlestarze zmieniła mój pogląd na wszystkie formy ukazywania starć, szczególnie kosmicznych, na ekranie (nieważne czy dużym, czy telewizyjnym), ale nie płaczę przy każdym odcinku, w każdym temacie na każdym forum. Wolę się cieszyć, że Amber wydaje to wszystko, że zatrudnia tłumaczy, którzy są fanami (pozdrowienia!), że im się chce.

So say we all, bo inaczej nie mogę tego zakończyć.

// Carno, nie bierz tego wszystkiego do siebie, po prostu musiałem się odnieść do któregoś posta.

Re: Rozumiem

Carno napisał(a):
wielki ból fanów "Dziedzictwa" ale... narzekanie na The Clone Wars? To ja mam takie pytanie - co innego mieli by wydawać? Bo już nic innego ( poza kontynuacją Dzedzictwa ) nie zostało.
Death Stara? Skończyć Dziedzictwo, by zacząć FotJa? Millenium Falcona?

Rozumiem, że chce się wydać TCW (acz prawdę powiedziawszy nie sądzę, by miało to przynieść jakieś krociowe zyski w porównaniu z dotychczasową linią wydawniczą), ale czemu nie przeplatane innymi rzeczami? Osobiście nie mam jakiegoś wyjątkowego parcia na LotFa, bo "Poświecenie" wciągnęło mnie na tyle, że skończyłem czytać serię po angielsku (co patrząc na najbliższe plany Amberu okazało się świetną decyzją ), ale w końcu dojdziemy do sytuacji, gdzie zaczną wychodzić kolejne rzeczy w okresie po LotFowym i nie będzie można nic z tego przeczytać po polsku, bo najpierw trzeba skończyć starsze serie.

Szok.

W większym szoku byłbym tylko, gdyby Amber nagle olał "dorosłe" książki i zaczął wydawać Last of the Jedi albo młodego Bobę. TCW się naprawdę nie spodziewałem.

I nie jestem zachwycony.

Znów to samo co było przy TUF... Półtora roku czekania na finał LotF? Co za dupki. Jeśli już muszą wydawać TCW, to niech to będzie naprzemiennie z czymś innym, a nie cała seria od razu. Po cholerę?

Jakiś czas temu powiedziałem, że z ciekawości chętnie bym przeczytał tę karenową adaptację kinówki TCW. No to mam za swoje... Niestety od tego czasu już mi się odechciało to czytać w zasadzie, a oni mi walą całą serię pod rząd od razu.

Bo wiecie co? Obecnie rzygam Wojnami Klonów. Nie tylko TCW, rzygam w ogóle tym okresem, tym zjawiskiem. A kiedyś je UWIELBIAŁEM. Najlepsze komiksy SW były tam umiejscowione (Republic), parę bardzo dobrych książek, krecha Tartakovskiego... Ale teraz? Teraz mam tego szitu powyżej uszu. Nie mogę patrzeć na Anakina, Obiego, kanonierki, klony, droidy i cały ten badziew już. A tymczasem mamy TCW, nową serię książek w Stanach, a u nas Amber właśnie wydaje Karenki. No cudownie.

Więc zrobię sobie chyba przerwę na drugie pół roku. Jak pisze Matek, będzie więcej kasy na komiksy Egmontu, na zaległości, no i na inne książki oczywiście. Zresztą z EU i tak mnie ostatnio bardziej komiksy kręcą, czyli zatoczyłem swego rodzaju koło.

Więc kij im w oko.

Re: Szok.

Gunfan napisał(a):
Bo wiecie co? Obecnie rzygam Wojnami Klonów. Nie tylko TCW, rzygam w ogóle tym okresem, tym zjawiskiem.
________
To jaki okres Cię teraz najbardziej jara, jeśli jeszcze jest taki?

Hm.

Szeroko pojęty Dark Times, czyli okres między III a IV Epizodem (mało odkryty, duże możliwości łączenia motywów z obu Trylogii i EU z nimi związanym), komiksowe Legacy (tak!). Kiedyś starożytność, ale przechodzi mi. No i zaczynam się - o zgrozo! - interesować NEJ...:>

100

Nie można mieć wszystkiego. Pierwsza połowa roku zachwycała, to drugą musieli nadrobić. Choć nie uważam mimo wszystko żeby to było tak straszne. Długa przerwa w wydawaniu LotF jest rzeczywiście co najmniej dziwna, ale wydając TCW po prostu starają się uderzyć w najbardziej w obecnym czasie dochodową część Star Warsowego rynku. Ja osobiście kupowanie tych książek zamierzam sobie odpuścić, ale może dzięki temu przynajmniej zaoszczędzę trochę forsy Ale mogli choć wydawać TCW i LotF na przemian. No ale cóż, któż zrozumie Amber?

Swoją drogą, 100 post No tak, wiem, nic imponującego. Ale zawsze jakaś rocznica

lol

Bardzo rzadko zdarza mi się krytykować Amber, ale tu się inaczej nie da. Plan jest tragiczny. Ja rozumiem, że szał na TCW, próba przyciągnięcia młodszego klienta itd. Ale męczenie nas przez całe półrocze "tym-czymś", przekracza me granice tolerancji . Naprawdę nie dało się przeplatać? Trzeba wrócić do oryginałów, widzę.
Jestem zawiedziony, o!

PS. A te tłumaczenia "cieszmy się, że w ogóle coś wydają", to jest w ogóle śmiech na sali. Jakby być zadowolonym, że w sklepie sprzedają popsute jedzenie.

Oko świni.

Jak przeczytałem niusa, potwornie się wkurzyłem. Żeby NA CAŁE PÓŁROCZE DAWAĆ TYLKO TCW to choroba jakaś jest. Zrozumiałbym, jakby były przynajmniej 3 książki poza TCW, ale to przechodzi ludzkie pojęcię. Dobra, ale niech dzieci będą miały coś do pocztania. Mam jednak nadzieję, że takie coś, już nigdy się nie zdarzy ;/

Re: Oko świni.

M.Fett napisał(a):
Dobra, ale niech dzieci będą miały coś do pocztania.
________
A ty to co jesteś, nie dziecko?

o/

Mech, miałem, na myśli takie młodsze

...

On należy do "młodszej młodzieży"

Re: Oko świni.

M.Fett napisał(a):
Dobra, ale niech dzieci będą miały coś do pocztania.
________
Te książki nie mają nic wspólnego z dziecinnym serialem, to są normalne StarWarsowe powieści jak wszystkie inne. Tylko tytuł i okres ten sam.

Taa, jasne

I Ahsoka.

tak

tylko, że nie zawsze akcja ma coś wspólnego z Ahskoką. O ile pierwszy tom to nowelizacja filmu, więc jasne - choć miejscami fajnie zrobiona - o tyle drugi to już całkiem ciekawa opowieść o rodzącej się przyjaźni Obi-Wana i Baila Organy. Nic, poza "Wild Space" nie pokazuje tak dobrze, że Kenobi walczył z Bailem w Wojnach Klonów, coś było w komiksach, ale to nie ten poziom . A trzeci tom, cóż to bardziej spin-off komandosów niż Wojen Klonów . Dalszych jeszcze nie czytałem, jednak mogę Cię zapewnić, że to nie są produkty przystające do pozostałych TCW. Nie mówię, że super udane czy wybitne, ale faktycznie to raczej mainstream z innym logiem i formatem, a nie TCW dla dorosłych.

II półrocze = tragedia

II półrocze w Amberze, to prawie antyczna TRAGEDIA. Kto wpadł na tak idiotyczny pomysł, żeby wydawać jedynie The Clone Wars. Przecież to jest jakieś chore...

Amber sobie zaczyna za bardzo pogrywać z fanami. Nie dość, że w ostatnim czasie w książkach roi się od błędów (Noce Coruscant III, czy Potrójne Zero), to jeszcze w tak perfidny sposób wydaje pozycje.
Kiedy okazało się, że będą wydawane książki co miesiąc, to na pewno nie jeden fan liczył, że przynajmniej skończą LotF. A tu nic z tego. Jestem tym oburzony, bo nie każdego kręcą Wojny Klonów (no ja osobiście tam do nich nic nie mam, ale takich osób jest troszkę). Uważam, ze powinni pomyśleć i zmienić plan tak, aby pasował wszystkim. Bo widzę tu tendencję --> albo fani LotF i wieszają psy na TCW, albo fani TCW i wieszają psy na LotF. Dlatego powinny książki wychodzić na przemian, a nie raczą nas co miesiąc jednym i tym samym. Ale tego niestety nie zmienimy.
Co do prognoz na początek 2011r --> to jest daleka niestety przyszłość. O ile cieszę się, że w końcu pojawi się "Death Star", to chyba o "Ruiny Dantooine" nikt się specjalnie nie dopraszał. Mogliby sobie to odpuścić na jakiś czas, a najpierw wydać LotF, Millenium Falcon i zacząć FotJ. W każdym razie, każdy miesiąc dalej od wydania ostatnich tomów LotF, to dla mnie kolejny miesiąc nerwowości, bo na żadne inne książki nie czekam z takim utęsknieniem.
Jedyna nadzieja w tym, że w pewnym momencie będą musieli ruszyć LotF i pozostałe książki. A to oznacza, że może przyszły rok 2011 upłynie pod szczęśliwą dla fanów Legacy gwiazdą i co miesiąc będziemy otrzymywać kolejne tomy Legacy (2), Fate of the Jedi(6) i Millenium Falcon. To już dziewięć pozycji. Plus te dwie z początku roku, to całkiem świetny rok się zapowiada
Ufff... Koniec

...

No cóż, za pierwszą połowę roku kocham Amber. Z drugą nienawidzę. Sram w gacie z powodu Bane`ów, Rozdroży Czasów też się ciekawię. RC nie czytam, ale może spróbuję z IC 501. A okresu Wojen Klonów nie cierpię, a przynajmniej staram się go unikać, więc w drugiej połowie roku wezmę się w końcu za LotFa.. No cóż, generalnie na plus

...

Z tego co słyszałem o Imperial Commando to lepiej nie czytać bez RC

..

mi to tam na rękę. zaoszczędze troche kasy

....

Tez nie czytam TCW wole dokonczyć NEJ. Może i lepiej, że Amber tak to zaplanował. Wiadomo kasa. Więc czekamy do 2011. Pozdrawiam Fanów STAR WARS

moment.

Teraz mamy "Order 66" i co dalej? Przerwa do LIPCA, w którym się ukaże 501st? Dwa miechy przerwy? A potem tylko TCW? A było tak pięknie... Nie żebym miał jakieś wielkie zastrzeżenia do TCW, ale bez przesady, jakiś Death Star czy chociaż jeden LotF umiliłby sprawę.

3 TCW, a

potem 2 CW: Gambit. Poza tym z recenzji wynika, że książki TCW są poważniejsze niż serial. Ja bym się do nich nie zrażał zanim przeczytam.

...

Może i poważniejsze, ale jeśli chodzi o mnie, to nie przepadam za tymi realiami historycznymi. Jednakże mam gigantyczne zaległości, więc nie ma co narzekać - jak mają przerwę w wydawaniu poważniejszych tytułów, trzeba wziąć się za nadrabianie ich

Re: 3 TCW, a

Mistrz Seller napisał(a):
potem 2 CW: Gambit. Poza tym z recenzji wynika, że książki TCW są poważniejsze niż serial. Ja bym się do nich nie zrażał zanim przeczytam.
________
nie jestem zrażony, ale wolałbym jakieś urozmaicenie. I boli mnie ta przerwa, skoro do lipca nic się już nie ukaże.

Ano

szkoda Death Stara, a tym bardziej dwóch LotFów. Przez takie przerwy wiele z pamięci ucieka i gorzej się później czyta.

Trochę Amber zasrał z tym TCW rzeczywiście. No ale po obfitej pierwszej połowie 2010 należało się spodziewać, że wszystko co dobre nie trwa wiecznie. Aczkolwiek książki TCW wcale nie muszą być najgorsze. Przynajmniej owy Gambit.

W ogóle to

są raczej normalne książki przebrane za TCW, a od Gambita już jako Clone Wars.

A co do DM- racja, powinni wydać wcześniej. Chyba będę musiał powtórzyć sobie wszystkie tomy, bo też sporo nie pamiętam.

Przeczekać

Jak ktoś szczególnie nie może przeboleć tragicznego drugiego półrocza to niech pomyśli wpierw. jak wydadzą shit nad shity zwany TCW to zapewne początek 2011 będzie obfitował w ponowny wysyp "porządnych" książek SW - wtedy odbije się słabym wspomnieniem mizerne półrocze. Dla mnie tym lepiej że przyjdzie czas na dokończenie wreszcie nieprzeczytanych zaegłości typu Nowa Era Jedi.

Ale Legacy i tak żal - nowa "Jednocząca Moc" w PL - jak coś dzieje się raz jest katastrofą, za drugim razem to już tylko komiczna groteska.

..

gorzej jak w przyszłym wydadzą tylko 8 tom, a ostatni za 2 lata

Re: ..

Karaś napisał(a):
gorzej jak w przyszłym wydadzą tylko 8 tom, a ostatni za 2 lata
________

Z takim pesymizowaniem bym nie przesadzał. Już teraz jest duże opóźnienie - ale kto to wie.

A ja bym nie

demonizował tak. Chociaż wiem, czemu to robicie: chcecie być modni, a jechanie na TCW jest teraz modneXD

A na serio: serial może i okazał się słaby, ale dlaczego zaraz macie nastawienie, że książki będą słabe? Serial widziało wiele osób w Polsce - ok, można narzekać jak się nie podoba, sam się do narzekaczy serialu zaliczam.
Ale książki? Ilu z was czytało te książki z TCW? Mogą okazać się dobre, a może bardzo dobre. Może nie będzie dużo TCW, a dużo Wojen Klonów w szerszym tego znaczeniu. Tak więc więcej optymistycznego myślenia ludzie

Verg

chcesz powiedzieć, że serial który był i jest `słaby` ma wytworzyć genialne książki? Taki ukryty smok? Tylko że tygrys dawno wyleniał...

W sumie

to tak, mniej więcej coś takiego chcę powiedzieć. Może nie genialne, ale dobre.

W końcu serialem zajmuje się Filoni, Lucas, Gilroy i reszta bandy, a książkami Karen Traviss i Karen Miller. O ile warsztatu tej drugiej nie znam, o tyle o tej pierwszej autorce można mówić różnie. Z jednej strony, w kontynuacjach "Komandosów..." jest dużo wałkowania etosu Mandalorian, nudnawych opisów przeżyć wewnętrznych Etain czy robienie ze sklonowanych komandosów na siłę Mando.
Z drugiej strony, podobno jeśli się oderwie Traviss od mandaloriańskiej tematyki, to wychodzi porządna powieść. Przynajmniej tak wynika z recki LS-a właśnie adaptacji książkowej pilota TCW. Nie mówiąc też o tym, że pierwsza część Komandosów "Bezpośredni Kontakt", gdzie mieliśmy skupienie się na akcji klonów na Quilurze, jest bardzo dobrą historią.

Chodzi o to, że próbkę serialu poznaliśmy, posmakowaliśmy - nie, to nie to.
A próbki książek większość polskich czytelników jeszcze nie dostała.

ok

zgadzam się, że tak naprawdę prawdziwa ocena nastąpi po przeczytaniu. Ale zawsze jest coś takiego jak oczekiwania - a te i TCW jakoś chyba rozmijają się z pozytywnymi...

now własnie

nie oceniajmy książki po tytule.

Znając życie gdyby TCW wydano pod bardziej rubieżnym tytułem, a na okładkę dali prawie gołą twi`lekkiankę (nie zmieniając treści). To pewnie wszyscy kupiliby to już w dniu premiery.

Re: A ja bym nie

Vergesso napisał:
Ale książki? Ilu z was czytało te książki z TCW? Mogą okazać się dobre, a może bardzo dobre. Może nie będzie dużo TCW, a dużo Wojen Klonów w szerszym tego znaczeniu. Tak więc więcej optymistycznego myślenia ludzie
________

Przytoczę tutaj cytat z recki "Wild Space" autorstwa LSa.

"(...) z jednej strony u Traviss bitwa o Christophsis dzieje się gdy Anakin ma 20 lat, a tu dzieje się kilka tygodni po Geonosis. Akcja „Wild Space” dzieje się jakieś 10 tygodni po Geonosis i z trzy po filmie „Wojny Klonów”! Anakin wtedy nie ma szans mieć 20 lat!"

Komentarz chyba jest zbędny w tej sytuacji, hmm?

A u Zahna

Yoda miał 90 lat.

hihi

A może to błąd w druku, gdzie miało być 900?

O ile dobrze pamiętam

jest to błąd w polskim wydaniu.

skoro nawet

fani gubią się w tym, kiedy dzieją się wydarzenia z TCW, to co się autorom książek dziwisz?

Re: skoro nawet

Mistrz Seller napisał(a):
fani gubią się w tym, kiedy dzieją się wydarzenia z TCW, to co się autorom książek dziwisz?
________
tu mnie rozwaliłeś. Od kiedy fani mają się orientować w faktach, a nie ci, którzy o nich piszą? Zastanów się trochę. Książka przed wydaniem powinna zostać sto razy sprawdzona pod tym kątem, żeby takich "kfiatków" nie było. Kiedy w filmie ktoś w jednej scenie ma podbite oko, a w drugiej już nie, to także usprawiedliwiasz twórców? Niedbalstwo i tyle.

Re: Re: A ja bym nie

Carth Onasi napisał:
Komentarz chyba jest zbędny w tej sytuacji, hmm?
________
Drobne różnice w interpretacji chronologii Wojen klonów, która tak naprawdę jeszcze nie została ustalona, niszczy sens czytania wszystkich pięciu książek opowiadających o klońskich konfliktach w odległej galaktyce, hmm?

Otóż to.

Dlatego nie zamierzam kupić ani jednej. Nie dołożę nowej porcji gotówki na konto Lucasa. Przynajmniej tyle, jako fan, jestem w stanie zrobić.

TCW już wystarczająco niszczy kanon. Po co bawić się w łatanie teraz, gdy zmierzch serialu jest bardzo odległą perspektywą, hmm?

co za głupota

fani to jednak totalne dziwiaki bo wiek Anakina się nie zgadza o kilka miesięcy to elementarnie cała lektura idzie na marnacje - po prostu brawo, jakby nasze uniwersum nie widziało większych sprzecznośći - a przypominam, że książkowa seria the Clone Wars zbiera bardzo dobre noty w recenzjach

Głupota, powiadasz.

A czy "prawdziwego fana" określa fakt, że daje sobie bezmyślnie wcisnąć wszystko, co ma logo Star Wars? Chcę wiedzieć, za co płacę. Gdybym był zapalonym kolekcjonerem, może bym się skusił. Seria ma bardzo dobre noty w recenzjach? Być może. Ale już dawno postanowiłem, że ją oleją - w końcu czerpie ona również wątki z serialu, na który nie ma miejsca w moim kanonie. Cóż, Lucas zarabia mnóstwo pieniędzy na EU, co nie przeszkadza mu jednym kaprysem zniszczyć projekt, akceptowany przez fanów, mający już swoje miejsce w historii SW. Czemu więc ja mam mu to ułatwiać?

Ech, sam nie wiem, po co się tak rozpisuję, to dyskusja na inny temat.

Re: co za głupota

cwany-lis napisał(a):
a przypominam, że książkowa seria the Clone Wars zbiera bardzo dobre noty w recenzjach
________

Oh, yeah? 3 z 5 książek już czytałem i tylko pierwszy tom był wart poświęconego mu czasu. Z resztą posta się zgadzam.

hmm

tylko, ze akurat to nie przekreśla całej książki. Inaczej powinniśmy wywalić ich znacznie więcej - w starych Wojnach Klonów pomylono między innymi czas bitwy o Jabiim, nie mówiąc już, że Stark Hyperspace War zostało pomylone z Wielką Wojną Nadprzestrzenną. Inna sprawa to poziom tych powieści. Pierwsza - Traviss jest moim zdaniem bardzo dobra. Druga Traviss - obowiązkowa dla fanów jej serii (niestety poziom podobny do ostatnich części), no i nieszczęsna Miller. Pisać to ona nie umie, ale fajnie potrafi oddać postaci.

a poszczególne

tomy TCW są ze sobą powiązane bezpośrednio? Czy tak jak w Clone wars Novels, że każdy tom to oddzielna historia?

tu masz

sytuację identyczną. No prawie. na 5 tomów, mamy w sumie 4 historie. Gambity są połączone. No i jeszcze pierwszy tom to adaptacja filmu. Reszta, czasem nawiązuje do TCW, ale bardziej do filmów, względnie innych rzeczy z EU.

dziedzictwo mocy

Kiedy wydawnictwo Amber planuje dokończyć serie dziedzictwo mocy ?

Było

o tym już wielokrotnie. Najprawdopodobniej 2011 rok po Death star i galaxies

Wiadomo

może co z tytułem The Clone Wars? Przetłumaczą to na Wojny klonów (i będzie mieszać się Clone Wars novel), zostawia w Oryginale (jak Hachette), czy przetłumaczą jakoś inaczej? Jak myślicie?

...

przetłumaczą na Wojny klonów, ale zrobią jakieś inne logo przez co będzie można odróżnić jedno od drugiego. Po za tym większość fanów nie będzie miała problemów z TCW czy CW, bo po prostu nie kupi tego pierwszego

...

Nie byłbym taki pewny Ja osobiście czekam na nie tak jak na inne książki SW i wcale mnie jakoś samo logo TCW nie odstrasza specjalnie

...

Nie panikujesz przed TCW ? Co z Ciebie za fan ? xD

Re: ...

X-Yuri napisał(a):
Nie panikujesz przed TCW ? Co z Ciebie za fan ? xD
________
Ajajaj.. Nie mam jaj..

A

to ja w takim razie fanem nie jestem Dzięki za uświadomienie Idę oglądać Treka

...

A o taki sobie fan, którego ciężki wprowadzić w paniczny stan

...

no ja mam to samo. TCW czy nie TCW książki należy kupić i bez wątpienia to zrobię niezależnie od tego jakie mają logo i z jakiej są serii

Fate of the Jedi

heh

"zamierzamy", a nie "wydamy"

...

Heh - "zamierzamy"! Ale i tak ku lepszemu idzie!

Ale to

oznacza, że nie olewają czasów po LotF i że myślą o wydaniu FotJ. Obserwując ostatnie poczynania Amberu zaczynałem w to wątpić.

..

troche dziwne by było, gdyby nie wydali FotJ ..

No cóż

Wydanie ostatniego tomu dwa lat po przedostatnim tomie za prawie 50 zł też jest dziwne. A amber tak zrobił.

Amber wielokrotnie postępował dziwacznie i nielogicznie. W przeciwieństwie do egmontu.

Re: No cóż

Mistrz Seller napisał(a):
Amber wielokrotnie postępował dziwacznie i nielogicznie. W przeciwieństwie do egmontu.
________
Hmm.. czyli nie wydanie Ucznia Jedi #8 gdy ta pozycja była już przetłumaczona, nie dodanie zerowego numeru Tales of the Jedi oraz "przemielenie" starych komiksów jest logiczne?

...

ogór napisał(a):

Hmm.. czyli nie wydanie Ucznia Jedi #8 gdy ta pozycja była już przetłumaczona,


Oczywiscie ze to logiczne, jezeli poprzednie tomy nie przynosily zyskow.

No właśnie

ciężko, żeby dokładali do interesu.

Co do TotJ to faktycznie spory błąd. Chodziło mi bardziej o współczesny egmont.

no ale

fanów, jak to mawiają... wyruchali

...

Kwestia punktu siedzenia itd xD

Wiadomo ze z pozycji fana nie jest to fajna sprawa, ale z pktu wydawnictwa, logiczna : D

no

ale my jesteśmy fanami a nie wydawnictwem, więc nie bądź znowu taki wyrozumiały i wybaczający

...

No, tak, ale rozmowa jest o postepowaniu wydawnicw. xD

Gdybyśmy ucznia Jedi kupowali

to by nas nie wyr****li

Taka prawda.

Seller

Weź się opanuj. Jesteś wulgarny. To jest forum fanów Star Wars, a nie rynsztok w Skierniewicach.

Użyłem słowa

zastosowanego przez Shedao. Tylko wycenzurowałem to określenie.

...

Wyszło szydło z wora, głodnemu chleb na myśli... : (

...

Czy gdyby Shedao zabił publicznie człowieka, Ty gotów byłbyś zrobić to samo, tylko za parawanem...?

Czyn to czyn, a grzesznym ten jest, kto grzesznika czyny powiela.

Robicie z igły

widły. W przeciwieństwie do innych ja użyłem tego słowa z cenzurą, a to mnie się czepiacie.

:D

Bo Shedao to cham i prostak, natomiast o Tobie mieliśmy dobre zdanie.

Ja tylko cytowałem

normalnie przecież nie użył bym tego słowa. Poza tym tak się rymowało.

...

Panowie, starczy offtopica. : )

Re: Seller

Ludwik napisał(a):
a nie rynsztok w Skierniewicach.
________
Tej, tej, tej :/

Sellera sobie obrażaj, ale nie wiąż z nim całego miasta, kej ?

Ty

w pieluchy wtedy jeszcze robiłeś, więc i tak byś nie kupował.

...

Miszcz jest w moim wieku a ja wtedy kupowałem Ucznia :<

Nie kupowałem

bo nie byłem fanem SW. Teraz żałuje. Zwłaszcza, że tomy IV-VII ciężko zdobyć po polsku.

...

Gdybym był Jezusem to bym zamieniał wodę w wino..

:*

I byłbyś...

...Żydem.

...ale

żydem z BARDZO dużą ilością przedniego wina.

err

Koszernego w dodatku xD

Okiełznaj

te swoje barbarzyńskie instynkty ;/.

Re: Gdybyśmy ucznia Jedi kupowali

Mistrz Seller napisał(a):
to by nas nie wyr****li
________
Jak mniemam cenzura obejmuje słowo wyrolowali ?

bzdura

ewidentnie masz pewne braki, mniemam, że wynika to z wieku. Ale wyobraź sobie, że 10-11 lat temu wiele rzeczy wyglądało inaczej. Po pierwsze dla większości osób Gwiezdne Wojny w wersji młodzieżowej i pseudodorosłej wyglądały tak samo głupio. A fani po Młodych Rycerzach byli przygotowani by łykać Ucznia Jedi i to pewnie dzięki nim dostaliśmy aż 7 tomów. Dla porównania pamiętnika Dartha Maula już Egmontowi się nie opłacało wydać. Sam sobie odpowiedz dlaczego. W dodatku pamiętaj, że na przedmioty związane z nową trylogią był wówczas głód, bo Amber dopiero zaczął karmić nas NEJ. Jednak cały problem polegał na rachunku zysków i strat, bilansowaniu. Wydawnictwo to firma i musi się utrzymywać, a Egmont przeszacował rynek. Wszedł na SW i wpadł we wspaniały okres koniunktury (premiera TPM). Ale gdy chciał zasypać rynek kolejnymi pozycjami (prawie po roku), koniunktury już nie było. Ich pozycje przy TPM były tak świetnie dobrane, że kupowali je także ludzie nie zainteresowani fanatycznie sagą. Zrobienie na tej podstawie rachunków jest błędem, ale teraz to już wiemy... Egmont też. Przekalkulowali sprzedaż i się nacięli. Fani musieliby kupować pewnie 3-4 razy tyle by utrzymać apetyt Egmontu. Potem przy AOTC wypuścili atak pozycji i dali sobie spokój. A czemu? Bo przy AOTC przegięli z ilością. Rynek w tym czasie był chłonny, ale nie aż tak jak im się zdawało.
Wniosek jest prosty. Sprawa była przegrana zanim ostatnie książeczki trafiły na rynek. Potem już było minimalizowanie strat.

Galaxies: Ruins of Dantooine

ma niby być wydane w 2011 ? - na ile to plotka a ile w tym prawdy ?

to

wydaje się być realne. Dużo słyszałem na ten temat. Poza tym powinno się jeszcze 2011 roku ukazać Millenium Falcon i Death Star. Więcej nie wiem.

...

Jest juz zapowiedź Star Wars: The Colone Wars na oficjalnej Amberu, jesli ktos jest zainteresowany podaje link poniżej:

http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka,008725,karen-traviss,wojny-klonow.html

Według mnie polska okładka nawet daje rade...

Ile

miało być częśći tego TCW tylko te 3 co amber tłumaczy czy więcej ??

...

zdaje się, że wszystkie 5 ;]

hmm

coś mi się wydaje że w w drugim półroczu spadnie im trochę sprzedaż książek , bo niby kto to kupi ??? dziecko nie przeczyta bo książka będzie za długa , a fani nie przepadają za TCW ...

...

ja kupię, żeby nie mieć luk w kolekcji ;]

Ja też

kupię - interesują mnie Wojny Klonów, a książki z TCW nie muszą być tym samym, co serial TCW.

...

Ja kupię na pewno, nie mylmy serialu TCW z potencjalnie dobrą książką, właszcza, że napisaną przez K. Traviss...

Re: ...

Payback napisał(a):
napisaną przez K. Traviss... [/cytat]
________
niektórych właśnie to może zniechęcić, gdyż wielu się do niej zniechęciło po Komandosach

No właśnie

z adaptacji gry zrobiła mandonowele. Kolejne tomy powinny się nazywac M jak mando, samo Mando i prawdziwe barwy szczęscia

Re:...


Wiem, ze niektórzy za nią nie przepadają, ale mnie osobiscie przypadła do gusty cała seria Komandosów, a i w Dziedzictwie Mocy Traviss wypadła tez bardzo dobrze (na pewno lepiej niż Denning)... Ale cóż, jak powiedziałem to jest moje zdanie...

Amber wyda

5 tomów (3 tomy TCW, 2 tomy CW)

okładka

ładna. W dodatku napis wygląda mniej Theclonewarsowo. Niestety teraz ta seria będzie się mylić z Clone Wars Novels.

Niech

już minie ten rok to w przyszłym wreszcie będą Dziedzictwa Millenium Falcon i FOTJ

nie żebym się reklamował

ale zwiastun sokoła pierwsze 4 rozdziały można przeczytać u mnie na chomiku www.chomikuj.pl/neurofinix

Bleh?

Nie mogę znaleźć wątku o zapowiedziach na przyszły rok
W każdym razie potwierdzone oto zostało:

Styczeń: "Death Star", przekład: Błażej Niedziński;
Luty: "Ruins of Dantooine", przekład ja;
Marzec: "Revelation", (tłumaczenie wypada na p. Syrzyckiego, ale okaże się w praniu jak kolejność wyjdzie);
Kwiecień: "Invincible";
Maj: "Millennium Falcon";
Czerwiec: (zapomniałam dopytać we wtorek się dowiem).
.

kulca

a akurat Death Stara mam kupić

Można zapytać co się stało, że do tłumaczenia poszło Ruins of Dantooine?

Nie wiada :P

Znaczy nie dopytywałam Podpytam w przyszłym tygodniu też

...

faultfett napisał(a):
Luty: "Ruins of Dantooine", przekład ja;
________
JA ?!
Przecież ja nie jestem tłumaczem.. ;p

Teraz tak na serio. Cieszę się, że będzie reszta Dziedzictwa wydana, skończą się te biadolenia, że trzeba długo czekać itp.

Ja osobiście czekam na Death Stara, kupię w dniu premiery!

...

LotF <333333333

ale i tak kupię każdą pozycję

Tytuł posta.

No wreszcie koniec LotFa!

(((

LotF!
Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.

DEATH STAR!!!!!!!!!!!!

JUUUUUUUPIIIIIIIII!!!!!!!!

Death Star < 333333

Amberze, dziękuję

Aha, jeszcze jedno

pytanie: skoro do tłumaczenia poszedł taki staroć jak Ruins of Dantooine, to byłaby możliwość wydania w PL trylogii "Dark Forces"?

Zapewne

odpowiedź brzmiałaby "możliwość zawsze by była" :] bo niezbadane są wyroki Dyrekcji Obawiam się jednak, że nie ma na to żadnych gwarancji
.
Nie omieszkam spytać w każdym razie

...

to jak byś mogła to, wspomnij o Uczniu Jedi i Jedi Questach

...

Nie sluchaj go ! Wspominaj o `Boba Fett` serii : P

Re: ...

X-Yuri napisał(a):
Nie sluchaj go ! Wspominaj o `Boba Fett` serii : P


________

Galaxy of Fear ! XD

Mości panowie

Uczeń Jedi, Jedi Quest, Boba Fett i Galaxy of Fear na bank odpadają, bo Amber chyba nie ma licencji na młodzieżówki, zresztą nie wiem, czy chcieliby wydawać.

Ale proponuję z tymi propozycjami uderzyć do Hachette.

tyle, że

młodzieżówki The clone Wars, które wydaje Hachette sa robione przez inną firmę niż pozostałe.

To fakt

ale można by im zasugerować rozszerzenie licencji. W końcu ich głównym targetem są dzieci, i pewnie też by sobie chętnie poczytały o przygodach małych Jedi...albo małego Boby.

Re: Mości panowie

Vergesso napisał(a):
Uczeń Jedi, Jedi Quest, Boba Fett i Galaxy of Fear na bank odpadają, bo Amber chyba nie ma licencji na młodzieżówki
________

Serio? XD

Serio serio :D

Ale po prostu chciałem wtrącić, że można by jednak naprawdę spróbować z tymi młodzieżówkami u Hachette.

Re: Re: ...

Rusis napisał(a):
X-Yuri napisał(a):
Nie sluchaj go ! Wspominaj o `Boba Fett` serii : P


________

Galaxy of Fear ! XD

________
Taaa i jeszcze Najmłodsi Rycerze Jedi.

DS

..."Death Star" Cieszę się niezmiernie, miałem zamiar zakupić na allegro wydanie anglojęzyczne w końcu, ale w takim razie wstrzymuje się z zakupem do stycznia

Na czerwiec

marzy mi się Fatal Alliance

Wreszcie

Dziedzictwa po polsku zakończą , szkoda że nie dali ich już w styczniu ale cóż Death Starem też nie pogardze

a na lipiec

Deceived do kompletu

Działaj

...

Ech, nieźle, w końcu Dziedzictwo, kupię wszystkie na pewno... Ale moim zdaniem do Ruins of Dantooine przydałaby się inna okładka niz ta oryginalna ;p
Też jestem za TOR`em w czerwcu i lipcu ;p
(Za Dark Forces też bym się nie obraził)

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.