Forum

TCW 3x17 - Ghosts of Mortis

18. lutego końcowa część trylogii o planecie Mortis.

Opis:

Anakin Skywalker musi wybrać między jasną a ciemną stroną Mocy, kiedy dane mu jest zajrzeć w swoją przyszłość. Tymczasem Obi-Wan i Ahsoka przygotowują się do ostatecznego odkrycia tajemnic planety Mortis. Czy uda im się uciec?


Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Trailer

Oglądając trailer tego odcinka muszę powiedzieć , że będzie ciekawie Nastrojem będzie podobny do ostatniego i to mi się podoba .

Wspomniany wyżej trailer

trochę kiepski, ale coś widać, znajduje się tu:

http://www.youtube.com/watch?v=GnpEyKPPC6Y

Lepsza jakość

...

No nieźle. Skywalker dostaje na tacy to co się stanie za kilka miesięcy, ale mimo tego nie bierze sobie lekcji do serca. Znając życie pewnie pomyśli, że to wszystko jest sztuczką Syna...

...

Czyli Anakin będzie miał wielce dosłowną wizję RotS a mimo to postąpi jak postąpił? To się kupy nie trzyma...

Wiesz...

Wtedy to była jeszcze MOŻLIWA przyszłość...
Pozatym, gdy mordował młodzików, to bardziej myślał o życiu zony niż jakiejś wizji...a gdy wizja się dokonała, nie wrócił na jasną stronę, bo i po co? Zniszczył wszystko co ona reprezentowała...

...

Widać jak dusi Padme. Ciemna Strona=żonka ginie. A przecież to ona była głównym argumentem...

Poczekamy do przyszłego tygodnia. Nie mniej stojąc przy garach wyobrażałem już sobie Ahsokę, stojącą na Mustafar i szepczącą do kamery "Czekajcie na edycję Blueray...".

ale, przecież, gdyż, ponieważ

Anakin przeszedł na CSM, bo chciał ratować Padme, a tutaj na kilka miesięcy przed RoTSem wiedział, że nic z tego nie będzie.

>>>>>

Nie zapowiada to się najlepiej. Ale poczekam na emisję, odcinka aby wyrobić sobie własne zdanie w tej kwestii. Mam nadzieję że twórcy takiego babola nie puszczą i jakoś to sensownie wyjaśnią.

JUHU

W końcu się doczekam Ciemnej strony mocy oraz przebłysku Vadera!!

Według mnie

Pewnie będzie sądził że to kolejne manipulacje Syna i będzie miał to gdzieś.

no ale

jeśli Anakin będzie pamiętał całą tą wizję (wszystko uratowałaby sytuacja, w której Jedi no nie wiem, budzą się i mają amnezję), a jednak postąpił tak, jak postąpił na Mustafarze, to znaczy, że był kompletnym ignorantem. To się nie trzyma kupy.

No i dochodzi sprawa wizji, którą miał na Nelvaanie w CW. Niby podobna.

Rzeczywiście

To wszystko zaczyna być jakoś zbyt naciągane. Ale może jeszcze z tego jakoś wybrną w tym odcinku.

A może...

Nic nie zapamiętaja z tych zdarzeń, a będą mieć jedynie jakieś "przebłyski" bądź przeczucie...

właśnie

na to liczę. Moim zdaniem sprawa najgorzej ma się z Obi-Wanem. No bo jeśli od tej chwili wiedział, że będą walczyć, to co?

Albo Ani po prostu uzna to wszystko za sztuczki i nie uwierzy.

Niestety

Tak chyba nie da rady. Nawet jeśli Anakin uzna to za fałszywe wizje, to podczas "Zemsty" gdy spełniają się one jedna po drugiej, to nie powinno go to zastanowić?

...

Idąc tym tokiem rozumowania można przyjąć, że ciemna strona Mocy zmąciła jego osąd.

Obi

od początku wiedział, że Anakin jest niebezpieczny, Yoda też widział niebezpieczeństwo w jego szkoleniu.

Ale już w TCW chyba mieliśmy przykład wizji, która się nie sprawdziła (Ahsoka i Aurra). Anakin wie, że nie należy wierzyć we wszystko, co mówią w telewizji i w Mocy - zwłaszcza jeśli broadcasterem jest wysoce podejrzany typ spod ciemnej gwiazdy.

preview

...

Czyli całą wizję uzna za zwidy i twórcy jak zwykle "rozwiązali" problem.

Zdziwiłbym

się gdyby nie "rozwiązali".
Głupia sprawa z tymi wszystkimi wizjami, Mortisami itd. Bezsensowne, nic niewnoszące odcinki.

...

I tutaj widać , jak go głowa zaczęła boleć i będzie na pewno myślał , że to sprawka syna .

eee

wizja jest dość mentna i nie bardzo wiadomo o co chodzi oczywiście z punktu widzenia Anakina, może faktycznie Ani, uzna to stek bzdur wymyślony przez syna, może zapomni to wszystko co zobaczył po opuszczeniu planety, może... w piątek się okaże. Z tego co pamiętam to Padme na mustafar miała inny strój, może Anakinowi wyobraża się inne duszenie, może to taki fetysz w ich małżeństwie ?

Czy

Tylko ja tam słysze w tle "Battle of the heroes"?

cóż

Jeśli chodzi ci o początek filmika to ja tam też słyszałem

...

...doskonały odcinek, niestety z dość banalnym rozwiązaniem sprawy "rodzinki".

Ale, powiedzmy ze ujdzie jako zakonczenie tej.. magicznej trylogii. Oby tworcy czesciej (ale, z umiarem, raz/sezon max ; P) taka porcje MOCnej magii serwowali.

Niezły

odcinek. Poważny jak cała trylogia, zwłaszcza pod koniec. Fajne było nawiązanie do Nowej Nadziei (Gwiazda Śmierci i zniszczenie Alderaanu). Ogólnie odcinek podobał mi się

Cała

trylogia jak i ten odcinek była udana jednak w następnych odcinkach liczę na coś więcej czyli bitwy itp. Jednak jak do tej pory była to jedna z najlepszych trylogii w całym serialu i jeden z najlepszy odcinek pod względem ukazania ciemnej strony Anakina.

...

Ahsoka-mechanik. Wymuszone tylko tym, żeby Ani z Obim mieli trochę prywatności przy rozmowie, ale i tak śmieszny akcent.

Wizja nazbyt klarowna. Do Nelvaana nie ma co porównywać. Przynajmniej lawa była stałym wystrojem tego jądra ciemności i nie miała bezpośredniego związku z Mustafar. Ale skoro i tak nic z tego nie pamięta...

Skończyło się wedle najbardziej radosnych przewidywań. Tylko co ta wizja właściwie wniosła? Obi robił za statystę. Anakin niewiele pamięta. Utwierdził się tylko w przekonaniu, że jest wybrańcem. W sumie to najwięcej może z tego Ahsoka wyciągnąć.

Nie było najgorzej. Nie chcieli zbytnio namieszać, za co trzeba ich pochwalić, więc skończyło się na tym, że seria praktycznie nic nie wnosi i można ją olać.

trylogia

udana, sam odcinek świetny, zakończenie może i banalne ale przynajmniej nie trzeba od początku kręcić ROTS, teraz powinno być cieawie przecierz Ojciec powiedział że wojna rozgorzeje na dobre czyli może zobaczym trochę ciekawych odcinków. Odcinek 7,5/10 a całą trylogia 9/10

Nienajgorzej

W sumie porządne zwieńczenie trylogii. Nie nudził się. Dalej dialogi prezentujące wysoki poziom jak na TCW. Wizja Aniego jednak dość przewidywalna, szkoda też, że zniszczenie Alderaana przedstawiono bez "pierścienia". Zakończenie również raczej niespecjalnie zaskakiwało, acz raczej satysfakcjonujące. Podoba mi się, że Syn jest wyraźnie przedstawiony jako taki nie do końca bad guy. No ale tym, co wynosi trylogię co najmniej o dwa oczka w górę jest fakt, że początek spoilera Ojciec zniknął po śmierci koniec spoilera. Stanowczo za długo już tego w EU nie obserwowaliśmy...

hmm

Tak se wczoraj z Creadem gadaliśmy i nie zauważyłem tego wcześnie, ale w tym odcinku to widać.

Dlaczego Ojciec ma żal do personifikacji ciemnej strony, że przeszła na ciemną stronę?

...

Nie wieżę, że to napiszę, ale odcinek najlepszy z całej trylogii. Początkowo się dziwiłem jak łatwo Syn przeciągnął Anakina na ciemną stronę Mocy, ale potem zrozumiałem cały zabieg. Fajna sprawa z Ahsoką jako mechanika, głupia z lekceważeniem Obi-Wana, wizja nie najgorsza, rozwiązanie wątku rodzinki fajne. Z całego odcinka najbardziej mi się podobało zjednoczenie Ojca z Mocą. Zakończenie takie jak wielu przypuszczało, no ale trzeba to było jakoś skończyć. Dobra nowina to taka, że nie trzeba kręcić Zemsty Sithów od nowa i że czas na normalne odcinki w TCW. 9/10. .

Głos

Czyj to był głos gdy w wizji anakina niszczono Alderaan, bo ja jak to słyszę to bardzo mi się Luke kojarzy

Nie, to moim zdaniem

jest Anakin na Mustafar krzyczący do Obi-Wana, że go nienawidzi.

...

No, najlepsza jak dotąd trylogia w TCW się skończyła - tak jak właściwie przewidywałem. Pojawienie się ponowne Anakina i spółki w przestrzeni kosmicznej jako śpiących smacznie może być łatwym wytłumaczeniem, że cała wizja z Rodziną była tylko snem
W każdym razie - podobał mi się cały odcinek. Świetna wizja Anakina w siedlisku Ciemnej Strony. Sytuacja Syna i Ojca - do złudzenia przypomina sytuację Luke`a i Anakina. Z tym, że Ojciec dobry (Wiedziałem, że jest jeszcze w Tobie dobro - skąd ja to znam? ) a Synalek zły i nieposłuszny.
Cała ta wizja jest świetna, bardzo dobrze wpasowuje się w główny wątek filmowej Sagi, łącznie z tym, co Anakin musi zrobić (Jedi jak przyczyna Wojen Klonów). Całość na duży plus, drażnić może ew. szybkość rozwiązań pewnych tajemnic, no ale to raczej podyktowane jest formą serialu i długością odcinków.
Bardzo dobra robota z tym. A teraz znów napieprzanka powraca

...

Bardzo mi się podobał ten odcinek jak i cała trylogia. Podoba mi się to że jest dużo nawiązań do nowej sagi między innymi Qui-Gon. Choć nie rozumiem dlaczego potem Anakin stał się kim się stał chociaż dostał radę od Ojca by nie słuchał swojego serca. Moim zdaniem trochę głupio że serial zrobili w połowie nowej trylogii no bo muszą się trzymać określonej fabuły co się stało z Anakinem w III części i nie które odcinki otwierają nowe wątki bez wytłumaczenie nawiązujące do całej sagi. I mnóstwo pytań zostaje w mojej głowie po każdym obejrzanym odcinku choć TCW jako sam serial coraz bardziej mi się podoba.

Darthowie Bane i Revan w Mortisach

wg słów Filoniego, mieli być i o ile dobrze zrozumiałem, wpływać na Syna. Scena została nakręcona, ale ją wyrzucili. Filoni jednak mówi, że ona istnieje. Cały komentarz tutaj:

http://starwars.com/theclonewars/?video=v001225#vid

I chwała Lucasowi

za to, że to odrzucił. Bane jeszcze by mógł być, ale Revan? Może mi się tylko wydaję, ale on chyba porzucił Ciemną stronę Mocy? No ale co ja tam wiem.

ehh.

Swoją drogą ostatecznie pojawili się jacyś Sithowie?

...

Porzucił ciemną stronę, a w Mortisie nie było żadnych Sithów

>>>>>

A Palpatine w wizji?

...

Oprócz Palpatine`a w wizji

Re: ...

Melethron napisał(a):
Porzucił ciemną stronę
________

No shit.

>>>>>

Darth Revan po ciemnej stronie, dziwne?
Bardzo dobrze że ją wycieli, według mnie ta scena nic by nie wnosiła do akcji odcinka, a powodowała by tylko problemy z kanonem.

chwała papciowi za to

I bardzo dobrze, że się nie zgodził na to. Nic nie wprowadziłoby to do fabuły oprócz zamętu w kanonie. Jednak jeszcze nie zgnuśniał całkowicie i jeszcze jest czujny. To dobrze, bo jakby nikt nie rewidował pomysłów Filoniego to już dawno wywróciłby EU do góry nogami. Widać jaki z Dave`a jest wielki znawca. Nawet nie wiedział, że Revan koniec końców wrócił na JSM. Coś mi się zdaje, że jednak w przyszłości jeszcze zobaczymy te postaci. Swoją drogą czasem początek spoilera dusza Bane`a po nieudanym opętaniu Zannah nie została unicestwiona? koniec spoilera

...

"Koniec końców" to ostatnie znane "dane" na temat Revana mówią, że był po JSM. Ale mówią też dość jasno, że jego końcowe losy znane nie są... czemu nie mógłby wrócić na Ciemną, hm ?

ale

zdajesz sobie sprawę jak to naciągana teoria?

...

A co w tym takiego naciąganego ? : P

Dwa razy strone zmienił, to trzeci nie moze ? : >

No chyba ze zmiany stron pokazywane w KOTORze sa cacy, ale w TCW to juz naciagane by byly... : p

wszystko

jest w tym naciągane. Przejście na ciemną stronę wiązało się z calkowitą zmianą ideałów, postępowania itd - pewnie jak się przyłożysz to znajdziesz jakiś kruczkowaty przykład, ale tak na chwilę obecną nie sądzę żebym umiał wymyśleć force usera ktory jak kwiatek na wietrze sobie zmieniał strony: a to jasna, a to ciemna, znowu jasna, znowu ciemna, jasna, ciemna... zależnie jak autorom by pasowało żeby pokazać. Żeby była fajna scenka w odcinku np.

Stąd moja odpowiedź: nie, nie może trzeci raz. Zmiana strony raz - to juz jest big deal w świecie SW. Dwa to rzadkość i na szczęście w przypadku Revana jest to dobrze uzasadnione. Trzy... to by była już parodia.

Pożegnanie z Mortis

"Jesteś Wybrańcem...
Zaprowadziłeś równowagę w tym świecie.
Zostań na tej ścieżce,a uczynisz to również dla Galaktyki.
Lecz strzeż się swego serca." - prorocze słowa Ojca do Anakina.
Nic się nie stało, nie trzeba martwić się "Zemstą Sithów". Ojciec wymazał Anakinowi całą wizję przyszłości. Sama wizja to cudo okraszone świetną muzyką. Pokazuje dramat Anakina. Że stając się Wybrańcem i żeby spełniła się przepowiednia musi zniszczyć Zakon Jedi a także rozwalić planetę. Akurat w tym odcinku Darth Sidious pokazuje swoją twarz . Jak zwykle plusem odcinka jest oblicze planety Mortis. Trzy odcinki o Mortis świetnie się sprawdziły, pomogły zrozumieć widzom i fanom STAR WARS czym jest Moc. Że Moc jest nieobliczalna i może doprowadzić do zguby.

SEZON I (1,2,3,5,9,10,11,12,13,15,20,21,22)
SEZON II (1,3,4,5,8,10,12,14,20,21,22)
SEZON III (1,2,3........15,17.........)

ekhem...

Spojleruj waćpan, wstydu oszczędź.

The Clone Wars 3x17: Ghosts of Mortis

Nareszcie się zabrałem za obejrzenie tego odcinka. Dobre zakończenie trylogii, znów delikatnie słyszalna muzyka filmowa, nie było przynudzania

Ale te wizje... Ok, fajnie to było przedstawione, zostało również w najprostszy możliwy sposób wyjaśnione, czyli poprzez wykastrowanie pamięci.
Ale mam jedno "ALE". Końcówka odcinka. To wyglądało jakby to był sen Anakina, nieprawdaż? No nie wiem sam, bo w waszych komentarzach nic na ten temat nie widzę, a ja to w ten sposób odebrałem. No i właśnie. Jeśli to był jakiś sen to co dało wymazanie pamięci przez Ojca? Przecież skoro Skywalker o tym śnił i wszystko co widzieliśmy było jego wyobrażeniem, to przecież wyśniona postać tak naprawdę nie mogła usunąć mu wspomnień (czyli kawałka tego snu)...
Chyba, że w trakcie snu rzeczywiści mu się pamięć sama skasowała jakoś magicznie i po przebudzeniu już nie pamiętał tego fragmentu z wizją?
Chyba, że w ogóle gadam bzdury i wymyślam jakieś głupoty

Ocena: 7/10

Średnia sezonu: 7.3/10

...

No z tym snem to Twój wymysł, gdyż po pojawieniu się znowu w systemie Chrelythiumn, Rex pyta Jedi co się z nimi działo. Na jego pytanie odpowiada, któryś z nich mówiąc, że to długa historia, po czym śmieją się głupkowato. Jeśli to był sen to cała trójka śniła o tym samym

Re: ...

Melethron napisał(a):
Na jego pytanie odpowiada, któryś z nich mówiąc, że to długa historia, po czym śmieją się głupkowato. Jeśli to był sen to cała trójka śniła o tym samym
________
Konkretnie rzecz biorąc Anakin, bo właśnie sprawdziłem

Re: ...

Co sprawdziłeś i gdzie? Jest oficjalnie powiedziane, że to sen Anakina? Bo ja odebrałam to tak, że oni wszyscy tego doświadczyli.

hm

jak to do mnie, to sprawdziłem w odcinku odnośnie tego cytatu

Na jego pytanie odpowiada któryś z nich mówiąc, że to długa historia, po czym śmieją się głupkowato.

kto odpowiada na pytanie Rexa. Na jego pytanie odpowiada Anakin.

Ups,

czytanie ze zrozumieniem się kłania Zrozumiałam, że mówisz o tym komu się śniło, a nie kto mówił.

A jednak!

Dobrze, że to tylko moja nadinterpretacja.
Czyli w sumie wyszło wszystko ok, pamięć skasowana, Ani może spokojnie stać się Vaderem

...

Nie mniej cała koncepcja jest nieźle poryta. Grupowa wizja, wewnątrz której występuje kolejna wizja, której nikt jednak nie pamięta, czyli nic nie wnosi do psychiki bohaterów, a każdy element wizji powinien mieć jakieś znaczenie, bo przecież w tym celu są zsyłane...

...

Zawsze mogli wziąć jakąś lewą dostawę przyprawy i dlatego takie jazdy mieli.
Oczywiście, że całość jest lekko naciągana, bo grupowa wizja jest raczej niemożliwa, chyba, że w pewnych warunkach (grupowa hipnoza). No ale zawsze można wszystko na rzecz Mocy zrzucić. Jakąś jej personifikację - że to ona zrzuciła te wizje na bohaterów.

...

No oczywiście, że wizja Mocy. Choć w jakimś celu Republika ten pakt z Huttami w TCW zawarła...

Jaki cel ma jednak tak dosłowna wizja Mocy, której fragmentów bohaterowie nie pamiętają Z WOLI MOCY. Równie dobrze mogłoby ich nie być...

...

Może tak, może uosobienie Mocy jednak nie przewidziało ruchów Anakina, które były nie do końca takie jak chciała (patrz: nie uratował córki). Doszło więc do wyparcia tych wspomnień jako nieważnych bądź jako zagrożenia dla dalszych losów galaktyki.
Oczywiście, trudno to wytłumaczyć, ale pamiętajmy, że to jednak fikcja i Gwiezdne Wojny - wybuchy w kosmosie też nie mają sensu, a nikt się tego, przynajmniej teraz nie czepia

Re: ...

Stele napisał(a):
Grupowa wizja, wewnątrz której występuje kolejna wizja,
________
INCEPTION
http://inception.davepedu.com/

Ghosts of Mortis

Wg mnie Ghosts of Mortis to świetne zakończenie znakomitej trylogii. Pomimo braku wojen w Wojnach było bardzo dobrze. Odcinek był tajemniczy, magiczny i dość mroczny, taki klimat mi odpowiada. Pomysł z równowagą oraz, że Wybraniec powinien zostać w wieży i jej strzec przypominał mi historię April Ryan z gry The Longest Journey co mi osobiście bardzo się podobało. Co do tego że zbiorowe wizje są rzadko spotykane, jak to mówi polski filozof F. Kiepski "Są na świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły" a co dopiero w odległej galaktyce. Anakin nie może pamiętać wizji bo wtedy nie postąpiłby tak jak w ROTS. Kiedy Syn pokazał Skywalkerowi przyszłość ten chciał wszystko zmienić... Zarzut że odcinek jest zbędny jest zbędny bo nic nie wnosi dla bohaterów jest bez sensu, bo ten odcinek jest tylko dla widzów. Dzięki temu ostatecznie dowiedzieliśmy się kto jest Wybrańcem, na czym polega równowaga Mocy (zniszczeniu obu stron) oraz poznaliśmy bardziej tragizm Anakina, który był dobrym człowiekiem i nie chciał uczynić tego całego zła tylko po prostu takie było jego przeznaczenie...

Zmagania Wybrańca

Finał również bardzo mi się podobał. Co więcej nie do końca spodziewałam się, jak właściwie zakończy się całość i dlatego oglądałam z jeszcze większym zainteresowaniem.

Co do całej trylogii, to plusem jest ukazanie wyrzutów sumienia i żalów męczących Anakina, potęgujących jego złość. Możemy zobaczyć, że w rzeczywistości ten wielki i teoretycznie nieustraszony Jedi, jest targany przez lęki i wątpliwości. Nie jest mu łatwo dźwigać brzemię tajemniczego Wybrańca. To jest Anakin bliski temu z książkowej adaptacji „Zemsty Sithów” i to mi się podoba. Zwłaszcza, że równocześnie w serialu TCW, jest zarazem przedstawiony jako ten Anakin z opowieści Bena.
Te odcinki podkreśliły nadchodzący dramat Anakina. To, jak bardzo nie chce stać się zły, ale że zarazem pod wpływem bardzo silnych emocji i lęku, potrafi źle wybierać.
Bardzo podobało mi się ostrzeżenie Ojca, żeby strzegł się serca. I czy mi się tylko wydaje, czy gdzieś już padły takie słowa? Tak jak jego słowa wypowiedziane do Syna, o tym, że jest w nim dobro (niczym słowa Padmé i Luke’a pod adresem Vadera). Syn był trochę takim bohaterem tragicznym i nie do końca złym. Na brawa, moim zdaniem, zasługuje Sam Witwer za dubbing Syna. Bardzo mi się podobał w tej roli.
Na plus zapisałabym również, to że Ojciec zniknął po śmierci i w ogóle sam finał. I rolę Anakina. Oraz dialogi w całości.

Naprawdę świetnie się bawiłam oglądając tę trylogię i mam ochotę do niej wrócić. Jest tam potencjał na zabawę Gwiezdnymi Wojnami, doszukiwanie się nawiązań i przenośni, spekulacje. Np. jedna rzecz mnie zainteresowała. Czy była kiedyś Matka? A jak tak, to co się z nią stało? Nie czytałam Fate of the Jedi, ale taki luźny pomysł przyszedł mi do głowy: Abeloth I za możliwość takiej zabawy w niekoniecznie trafne spekulacje, jestem wdzięczna twórcom TCW :]

Też...

... o Abelo... (jak to się odmienia?) ...o Abelocie pomyślałem.
I jeszcze cóś: Studnia Ciemnej Strony =====> początek spoilera Abyss koniec spoilera. W ogóle cała Mortis kojarzy mi się z początek spoilera miejscem, które odwiedzł Luke z Benem w Abyss koniec spoilera. Bo jeśli te 3 odcinki to iluzja, to równie dobrze mogą mieć coś wspólnego z książką...

...

Mogę prosić o jakiś mały, niezdradzający fabuły FotJ, spoiler o Abeloth i z czym to się je?

Re: Też...

Skoro jest to istota rodzaju żeńskiego, to chyba powinno być „o Abeloth”

Nie czytałam tej serii, ale podoba mi się to co piszesz. Choć szanse na to, że jest to coś więcej niż luźne skojarzenie fanów są baaaaaaaaaardzo minimalne

Chyba jednak nie...

... właśnie sobie przypomniałem, że Aniego i s-ki nie było w "realnym świecie" chwilę, a początek spoilera Bena i Luke`a ze dwa tygodnie. Ponadto, tam gdzie był Luke i Ben istniało tylko życie, i Luke nie miał swej mechanicznej ręki. koniec spoilera Mortis bardziej przypominało realny świat. Myślę, że naszą małą, i tak skazaną na zagładę teoryjkę możemy sobie odpuścić

Kto wie?

To by było ciekawe, i może kryje się za tym coś więcej.
Ojciec, który pragnął równowagi, uwięził matkę (Abeloth) która chciała wyłącznie braku równowagi. Z drugiej strony synek wdałby się w mamę ;p

The Clone Wars S03E17

Ostatni odcinek gdzie przedstawiono przygodę Anakina Skywalkera, jego togrutań-skiej uczennicy Ahsoki Tano oraz członka rady Jedi Obi-wan Kenobiego na tajemniczej pla-necie Mortis gdzie wybraniec będzie miał możliwość zapoznania się z konsekwencjami wszystkich swoich wyborów. Nadal utrzymano bardzo wysoki poziom z poprzedniego odcinka, nie tylko że nie zepsuto mistycznego klimatu.
Ahsoka naprawiająca uszkodzony statek kosmiczny, co do jest? Wygląda na to że za-kon Jedi wszystkim padawanom funduje kursy mechaniczne. Według mnie zrobienie mecha-nika z Ahsoki jest trochę bez sensu. choć bardzo mnie rozbawiło, widocznie padawani w za-konie robili za darmową siłę roboczą. Zdarzenie wciśnięte na siłę, tylko po to aby umożliwić rozmowę Anakina z Kenobim na osobności, bez udziału młodej Togrutanki. Według mnie o wiele lepszym pomysłem byłoby powierzenie naprawy Anakinowi który wykazywał od dzie-ciństwa wrodzony talent do naprawy mechanizmów.
Trochę zirytowało mnie pojawienie się ducha Jinna oraz jego rozmowę, jedynym roz-wiązaniem tej kwestii jest przyjęcie założenia że nie był to prawdziwy duch lecz kolejna sztuczka Syna służąca zwabieniu Anakina.
Bardzo spodobał mi stożek wulkanu który stanowił miejsce koncentracji ciemnej strony mocy na planecie Mortis, gdzie doszło do pierwszej konfrontacji wybrańca z Synem. Sama wizja przyszłych wydarzeń posłużyć miała przekonaniu Anakina aby przyłączył się do Syna w jego dążeniu do uporządkowania spraw galaktyki we właściwy sposób. Sama wizja była bardzo dosłowna, nie pozostawała wątpliwości fajnym motywem było ukazanie Impera-tora, szturmu na świątynię Jedi oraz związanej z nią masakry młodzików, przebłysków wyda-rzeń do jakich dojdzie na Mustafarze, gwiazdy śmierci która zniszczyła planetę Alderan oraz hełmu Vadera jako symbolicznego podsumowania dokonanego wyboru przez Anakina. Widać wyraźnie że Anakin nie chce przyjąć do wiadomości zła które uczyni w przyszłości która jeszcze nie jest ustalona ostatecznie. Motyw kuszenia przez Syna wykazuje bardzo duże po-dobieństwo do kuszenia Anakina przez Palpatine`a w zemście Sithów gdzie Imperator używa także podobnej retoryki aby przekonać do swoich racji.
Kolejny odcinek który można zaliczyć do grona najlepszych odcinków w całym serialu animowanym The Clone Wars. Według mnie zasługuje na ocenę 6/6. Odcinek nie posiada żadnych poważniejszych wad, klimat tajemniczego mistycyzmu związany z mitologiczną częścią gwiezdnych wojen wręcz emanuje.

Umiejscowienie odcinków w chronologii względem odcinka siedemnastego sezonu trzeciego The Clone Wars
S03E15“Overlords”-> S03E16“Altar of Mortis” ->S03E17“Ghosts of Mortis”

hm

Mam pytanie dotyczące tego odcinka:
To w końcu i Anakin i Ahsoka i Obi-Wan pamjętają, co się działo na Mortis? Wtedy Obi pamiętałby Qui-Gona więc jego zdziwienie w RotS byłoby bezsensowne. Ktoś z góry się już wypowiadał na ten temat?

Re: hm

Z zakończenia trylogii (Rex pyta się gdzie byli, a Skywalker odpowiada, że i tak by nie uwierzył) wynika, że pamiętają (oprócz wizji przyszłości wymazanej z pamięci Anakina przez Ojca). Żadnych nieścisłości z ROTS nie ma ponieważ bohaterowie potraktowali wydarzenia z Mortis jak wizję lub sen ewentualnie jakieś sztuczki Syna , a nie prawdziwe pojawienie się m.in. ducha Qui-Gona.

...

Anakin widział swoją przyszłość: zabicie wszystkich młodzików, pojedynek z Obi-Wanem, duszenia Padme, służbę u Imperatorai wreszcie sibie w zbroi. Wizja wywarła na mnie największe wrażenie.

Popieram

Wizja była odjazdowa

Mówcie

mi, czy ten "duch/duch Qui Gon`a był faktycznie prawdziwy? Bo poszedłem do łazienki i nie zobaczyłem której sceny. Dwa duchy Jinn`a i Shmi się pojawiły, a ja się głowie, czy to były faktycznie one. Mam przeczucie, że ty Syn albo Ojciec, którzy chcieli czegoś od Skywalker`a.

Z tego...

... co pamiętam, to Shmi to był Syn pod przykrywką, więc pewnie Qui-gon i dorosła Ahsoka też...

... A swoją drogą ja bym na twoim miejscu te 15 minut potrzymał

3x15-17

Ocenie całą trylogie. Świetne odcinki. Pełne Swowego klimatu. Dużo nawiązań do sagi. Wspaniale wymyślone i ładnie wyglądające postaci Ojca, Syna i Córki. A sama planeta przypominała nieco Zonamę Sekot. Zwłaszcza na początku.
A tak w ogóle to mam wrażenie, że Lucasfilm ma jakiegoś ukrytego TARDISa, albo jakieś urządzenie do przeglądania myśli fanów, bo niektóre pomysły przypominały mi moje pomysły na opowiadania s.f. (była tam postacie podobne do syna i córki, w dodatku też olbrzymia moc- choć nie ta SWowa, w dodatku też był tam wyjątkowy sztylet i niektóre rozwiązania fabularne w zakończeniu nieco podobne). Co ciekawe ów pomysłów nigdzie nie publikowałem.

Plusy
-Wyszkolony na Maxa odcinek
-Córka i Syn
-Anakin i jego bycie wybrańcem
-Nawiązania do NT i ST
-Piękny dubbing (poza jedną rzeczą- patrz minusy)

Minusy
-Słabe głosy Qui Gonna i Shmi Skywalker. Szkoda, że nie wzięli tych samych aktorów co w dubbingu TPM (tam głos Qui Gonna był świetny). W ogóle takie zmienianie głosów bez żadnego powodu jest beznadziejne. Zwłaszcza jeśli dubbing był bardzo dobry (TPM).

Ocena odcinka 12/10
Bo jest tak świetny, że nie mieści mi się w skali.

Re: 3x15-17

Mistrz Seller napisał(a):

A tak w ogóle to mam wrażenie, że Lucasfilm ma jakiegoś ukrytego TARDISa, albo jakieś urządzenie do przeglądania myśli fanów, bo niektóre pomysły przypominały mi moje pomysły na opowiadania s.f. (była tam postacie podobne do syna i córki, w dodatku też olbrzymia moc- choć nie ta SWowa, w dodatku też był tam wyjątkowy sztylet i niektóre rozwiązania fabularne w zakończeniu nieco podobne). Co ciekawe ów pomysłów nigdzie nie publikowałem.


________
Nie chcę Cię obrazić, ale zapewne miliony fanów fantastyki, zarówno obecnych, jak i tych w wieku naszych dziadków, miało praktycznie identyczne pomysły ... a ten który napisałeś ... no bez obrazy, ale w sumie to jest totalnie oklepane i stereotypowe. Poza tym dwójka dzieci, jedno uosabiające zło, drugie dobro ... Rany, toż to tak proste Ja wiem, że Ty nie lubisz "dojrzalszej" fantastyki, jak np BSG, gdzie fantastyczne zdarzenia są jedynie pretekstem do pokazania obyczajowych relacji pomiędzy skomplikowanymi postaciami, i wolisz seriale mało odkrywcze jak CW, ale to co napisałeś to po prostu najprostsze co można wymysleć

Akurat rodzeństwa

uosabiającego dobro i zło w moim pomyśle nie było -tylko para kochanków. Jednak te postaci bardzo przypominały Córkę i Syna.
Oczywiście nie jest to może oryginalne (wzorowałem się w pewnym stopniu na Andromedzie i innych serialach oraz filmach), ale od razu mi się rzuciło w oczy stąd też napisałem.

Revan i Bane

Przepraszam, że odkopuję stary temat, ale nabyłam drogą kupna 3. sezon na BD (moje rozważania i przemyślenia poniżej) i pomyślałam, że nikt nie wstawił na YT sceny z Bane`em i Revanem ani nawet jej nie opisał, więc ja to zrobię. Nie ma napisów, więc spisuję ze słuchu.

http://www.gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=3303

początek spoilera Scena zaczyna się od szybkiego zjazdu kamery w dół studni ciemnej strony, w której siedzi Syn (animacja jest prosta, więc ma dorysowaną "flamastrem" wściekłą minę, co wygląda komicznie) i... no cóż, ni to płacze, ni to jęczy. Wokół jest dziwna mgła.
Syn: I have done as you asked!
Głosy (obaj lordowie mówią jednocześnie): Why do you weep like a child?
Syn: You... told me that I would be free! You told me that all would be right!
Głosy (powoli zaczynają pojawiać się zarysy postaci): And it is...
Syn: Then why do I feel such pain?!
Głosy: It is because you [have?] not embraced your resentment.
Syn: Who... are you? You must answer me this time.
Głosy (postacie robią się wyraźniejsze, są o wiele większe od Syna): We are those who have come before. Those who were betrayed. Those who hate. We are the wielders of the Dark Side.
Syn: Then what do you want from me?!
Głosy: We stand before you, disciples of the Dark Side. [Tu nie wiem, coś z "it`s supremacy" It has been forseen that one lives [?] who will control the universe.
Syn: Where?
Głosy: It is unknown. But know this: The Choosen One is the key. If you`ll control Skywalker, you`ll control everything. We tell you this to guarantee your sucess.
Syn: And if I fail?

I tu scena się kończy. I powiem szczerze, że bardzo dobrze, że się na nią nie zdecydowali. Skoro Syn miał być wcieleniem ciemnej strony, to czemu zwracał się o pomoc do "zwykłych" lordów? Poza tym, brzmiał, tu cytat mojej siostry: "Jak Anakin, gdy smażył się w lawie na Mustafarze".
koniec spoilera

###

-początek spoilera Biorąc pod uwagę, że Revan ostatecznie odrzucił bycie Sithem i działał po (pokręconej przez siebie) stronie Jedi, obecność tej sceny byłaby dziwaczna. Niby fajne nawiązanie, ale jednak idiotyczne i pokazujące ignorancję twórców TCW. No i również poruszona przez ciebie Syna, jako wcielenia Ciemnej Strony - więc teoretycznie starszego i bardziej doświadczonego niż 1000-letni Sithowie. koniec spoilera

...

-początek spoilera Też o tym pomyślałam. Z opowieści Filoniego wynikało, że Lucas chciał mieć dwóch potężnych lordów Sithów, to on wybrał ich dwóch... Gdyby scena rzeczywiście miała miejsce, już lepiej pasowałby np. Sadow... koniec spoilera

###

-początek spoilera ...co pokazuje, że Filoni nie jest takim specem od EU, jak mu się wydaje. Przepraszam, ale jak można brać głównego bohatera gry nie wiedząc nawet jak ten bohater w tej grze kończy? Pal sześć The Old Republic i "Revana" (książkę), one z tego co pamiętam jeszcze wtedy były w procesie tworzenia się, ale KOTOR wtedy już od dawna był klasyką i komuś, kto mieni się specem od EU po prostu nie wypada go nie znać! koniec spoilera

Bane i Revan

Hmm, ciekawe, ciekawe. Chciałbym zobaczyć kiedyś tę scenę . Mam nadzieję, że tak będzie. początek spoilera Co do samej sceny, to wydaje się dosyć ciekawa . Nic takiego by się nie stało, jakby była w tym odcinku. Mam nadzieję za to, że Bane i Revan będą w szóstym sezonie. Jeżeli szósty sezon w ogóle będzie . Nie kłóci się to jakoś bardzo z kanonem. Może i Syn, jako to uosobienie Ciemnej Strony Mocy nie powinien pytać się o pomoc Lordów Sithów, ale w TCW mieliśmy gorsze rzeczy kłócące się z EU i całym kanonem, więc nie byłaby to jakaś wielka tragedia. Szkoda, że tej sceny nie było. Jak już mówiłem, chciałbym tych dwóch Sithów w nowym sezonie koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

...

Może i się nie kłóci, ale początek spoilera kanonicznie Revan wrócił na jasną stronę, więc widzieć jego "złego" ducha 3 tysiące lat potem jest... dziwne. koniec spoilera

###

-początek spoilera Prawda, Revan przez pewien czas był Sithem, lecz ostatecznie stanął po Jasnej Stronie Mocy, toteż pokazywanie go jako Lorda Sithów świadczy o niedouczeniu Kapelusznika i całkowitej nieznajomości/niezrozumieniu przez niego Revana. koniec spoilera

A argument, że w TCW były już gorsze niezgodności z EU, więc w sumie jedna w tę czy wewtę nie zrobi różnicy, jest inwalidą. Niezgodności z Kanonem trzeba ograniczyć do absolutnego minimum, gdzie tylko się da. Zwłaszcza, gdy dotyczą początek spoilera takich świetnych postaci jak Revan. koniec spoilera

Revan

-początek spoilera Wiem o tym, że Revan był Sithem, a potem znowu Jedi, ale jednak możnaby to jakoś logicznie poskładać. Przykładowo, że znowu przeszedł na CSM . Chociaż to, to już by się strasznie z kanonem kłóciło, więc faktycznie jego obecność w tej scenie, co prawda anulowanej, wydaje się nieco dziwna koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

TCW

napisze coś od siebie ale nie związanego z Revanem jak wyżej a na temat
otóż Ghosts of Mortis jest pierwszym odcinkiem The Clone Wars jaki miałem okazję obejrzeć i nie żałuję ponieważ bardzo mi sie podobał i jak narazie był dla mnie najlepszy żałować mogę jedynie tego że nie oglądałem poprzednich odcinków, ponieważ kilka dni temu zupełnie przypadkowo natknąłem sie na TCW w tv przez zwykłe skakanie po kanałach w wykonaniu siostry (za co trzeba jej będzie podziękować)

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.