Forum

TCW 4x10 - Carnage of Krell

18 listopada ostatni odcinek przygód klonów dowodzonych przez Ponga Krella.

Jednym zdaniem:

Mogąc zostać oskarżonym o bunt, Rex musi dokonać niełatwego wyboru, kiedy prawda o generale Krellu wychodzi na jaw.


Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

:)

Czyżby nasz Krell był lordem sithów!!!!!

Pondzio

Czekam aż jakiś jedi zrobi z niego szaszłyk na mieczu.

Czyli

Ten płomień pokazany na oku Krella na koniec odcinka The General może zostać niedługo uzasadniony

...

Ten odcinek będzie bardzo ciekawy. W sumie to może być Maul w przebraniu, stworzonym prze Yuzhann. Nie zdziwłbym się.

:)

Fajnie by było gdyby Darth Maul i Savage Opress walczyli z Generałem Pong Krell.

Tytuł

Co to jest za tytuł? "Rzeź Krella". Nie podzielam Waszego entuzjazmu, myślę, że w tym odcinku znajdą się takie niewyobrażalne głupoty, że aż zabraknie nam słów, by to opisać. Liczę jednak na dobry koniec tej tetralogii.

kk

Nienastwaiajmy się odrazu na coś głupiego. Może nas zaskoczą i słów nam zabraknie ale spowodu zachwytu ;P

...

Na opisie na początku tematu jest napisane że prawda o Krellu wychodzi na jaw,może jest on jakimś tajnym uczniem Palpiego!

ss

Może okaże się sithem i Rex, który się otym dowie będzie musiał go zaszczelić ;D

...

Jeśli się okaże, że Krell jest agentem Separatystów albo jakimś nowym uczniem Sithów, to wyjdę z siebie za zabicie tej ciekawej postaci i całej (jak na razie świetnej) serii odcinków. Ale jestem dobrej myśli, liczę, że nie schrzanią chociaż tej tetralogii i wymyślą coś sensownego i ciekawego.

...

Wydaje mi sie ze o agenta Sepków (i o Sitha, choc mniej) sie obawaic nie musimy, skoro Rex PO dowiedzeniu sie ma nielatwy wybor.

Jakby to zdrajca byl to wybor bylby jasny xD

Moze chodzi ogolnie o `prawda wychodzi na jaw` -> Rex dowiaduje sie ze Krell chce egzekucje na klonach zrobic...

Wiem!

Krell jest lordem Sith, a nasze klony przejdą na DarkSajda...

Krell

Zwłaszcza, że... przypomnę tu jeden z trailerów zapowiadających SE04 - a mianowicie jego początek i pewien screen, który wyszukałem teraz na necie,a przedstawia on Rexa i kilku klonów którzy mają jakieś tarcze,i schodzą windą w dół,następnie widzimy krella pochylającego głowę w dół,Być możliwe że rex z klonami idzie wykonać egzekucję!
1.http://i13.photobucket.com/albums/a252/BROOMHALLA/s4clone6.png?t=1317921690
2.http://2.bp.blogspot.com/-JyI4g6o7vqc/TbCzW-ZAZaI/AAAAAAAAAY4/Qaod8N6XWCw/s400/13610349907_VWngp.jpg

pl

Ja mam nadzieje, ze Krell obejrzy glebę od spodu... Okropny jest ten koleś. Nie rozumiem ukladanie startegii chyba polega na tym, żeby odnieść jak najmniejsze starty i wygrać. A on wygrywa zabijając większość żołnierzy i do tego jego zwycięstwo jest zazwyczaj uzależnione od decyzji Rexa.

Preview

Nie muszę chyba mówić, żeby oglądnąć dopiero po Plan of Dissent

http://www.youtube.com/watch?v=ndjDsplVykg

...

Yeah, zapowiada się niezłe mordowanko

PW

Bardzo prawdopodobne że twórcy będą chcieli zakończyć historię rexa w przyszłym odcinku , lecz nie wydaje mi się aby go uśmiercili. Sądze że zostanie zdezerterowany ale żeby tak się stało musiał by zabić Krella.

Re: PW

Peter22 napisał(a):
zostanie zdezerterowany
________
Eee?

...

Hokus pokus, czary mary
Bezdrzewkowe jednolinijkowce poznikaly.


Dobrze ze tylko tydzien czekania an final, niefajno by bylo jakby sie jaka przerwa emisyjna trafila akurat... : P

Hmm...

Zabrzmiało ciekawie. Pozbędą się Rexa a na jego miejsce przyjdzie Appo i to jest kolejne "sklejenie" z RotS. Mi się podoba

Rexa, Fivesa i tego trzeciego pozbyć się nie zdążą

bo Ani powróci!

Krelll

Nie wydaje się wam w ogóle dziwne, że Jedi tak traktuje klony? W dotychczasowych źródłach każdy Jedi respektował żołnierzy. Nie widział ich jako maszyny. W końcu Jedi muszą szanować wszelkie życie. Dlaczego Krell tak się odnosi do nich? Rada już dawno powinna go wyrzucić z Zakonu za takie pogwałcenie kodeksu.

hm

Fakt, może to i dziwne, ale z drugiej strony podoba mi się, że choć jeden Jedi z TCW nie jest kryształowo czysty. A że Rada powinna go wyrzucić - owszem. Choć moim zdaniem on nie dożyje tej chwili.

...

Z tym traktowaniem to może być trochę naciągane, ale taki Rahm Kota najzwyczajniej w świecie nie ufał klonom (co też jest jakimś brakiem respektu jako żołnierzy) i otaczał się wyłącznie nieklonowanymi oddziałami, dzieki czemu przeżył rozkaz 66.

...

Mi również podoba się zachowanie Krella. W końcu chociaż jeden Jedi nie współczuje biednym klonom. Jedi byli aroganccy. Może zachowanie Krella jest lekko przesadzone, ale to martwienie się pozostałych Jedi o los żołnierzy również takie jest.
Poza tym, nie ma co narzekać, dzięki postaci tego mistrza Jedi dostaliśmy parę naprawdę dobrych odcinków.

Re: Krelll

Bolek napisał(a):
Nie wydaje się wam w ogóle dziwne, że Jedi tak traktuje klony? W dotychczasowych źródłach każdy Jedi respektował żołnierzy. Nie widział ich jako maszyny. W końcu Jedi muszą szanować wszelkie życie. Dlaczego Krell tak się odnosi do nich? Rada już dawno powinna go wyrzucić z Zakonu za takie pogwałcenie kodeksu.
Nie wydaje się dziwne. Przypomnij sobie początek ROTS, gdzie Obi Wan nie pozwala Anakinowi pomóc klonowi. Życie klona jest bardzo tanie....
________

...

W pełni zgadzam się z Vitalisem. Uważam że w tym serialu są potrzebne postacie oryginalne i nieprzewidywalne a nie takie przez które ten serial schodzi na psy np.ashoka. W przyszłości życzyłbym sobie więcej takich postaci a poza tym trzymam kciuki że Krell przeżyje jakimś cudem ;]

No cóż

odcinek dobry, ale rozwiązanie w sumie dość oklepane. Ale rozterki klonów i bitwa to rekompensują Krell pokazał na co go stać w walce, mały powrót Waxera.
Dobrze skończyli serię.

...

Istotnie oklepane, a Dogma to zły klon. Czy Zgrywus nie mógł walczyć jak Krell? Nie karzę mu wygrywać, ale pokazali, że potrafią wyrenderować dobrą sieczkę na tyle mieczy.

Był dramatyzm, były pompatyczne mowy i rozmyślania. Zbrakło tylko wielkiej bitwy...

Ocena

Świetne zakończenie serii o umbarze,jednak krell zginął w tym odcinku!

Ocena 10/10

....

Dziękujemy za początek spoilera spoilera... koniec spoilera

Ocena odcinka

Na początek lojalnie uprzedzam: UWAGA NA SPOILERY. Nie będę wszystkich usuwał, bo tekst byłby nieczytelny.

Poprzedniego odcinka nie oceniłem, szczerze mówiąc trochę zawiódł moje oczekiwania, bo za mało się działo, a za dużo było rzeczy nieistotnych.

Tym razem jednak muszę się wypowiedzieć. Twórcy wreszcie zaczęli nam prezentować to, co powinni od początku, to jest ciekawa akcja, mniej chaosu i zamieszania związanego z kanonicznością wydarzeń, nie było w tej tetralogii tak dużo nienaturalnych rzeczy (np. statek spadający z orbity uderza o ziemię i kończy się rysą na podwoziu ).

Nie udało się niestety do końca wyeliminować przewidywalności i niewyjaśnionych sytuacji. Odkąd się pojawił i zaczął gadać w swoim stylu, wiedziałem, że Krell zginie. Przy scenie egzekucji też byłem pewny, że Rex nie da rady i że to Dogma zastrzeli swojego przełożonego. Moment, w którym klony walczą przeciwko klonom - tutaj nie do końca potrafię sobie wyjaśnić, dlaczego żołnierze z 212 (na Umbarze pod dowództwem Cody`ego i Obi-Wana) przyjęli rozkazy od Krella. Przecież to Kenobi, a nie ten besalisk dowodził i miał akurat ważniejsze sprawy do roboty (szturm na miasto). Poza tym był z drugiej strony stolicy. Obi-Wan nie zaryzykowałby obejścia stolicy dla zaatakowania małej grupki "przebranych Umbaran".

Oklepane rozwiązanie z Krellem, czyli niedoceniony jeszcze agent Dooku. Przy scenie walki, żołnierz Tup miał wyśmienitą okazję, by strzelić w łeb Jedi, ale oczywiście w przeciwieństwie do innych miał blaster ustawiony na ogłuszanie, a nie na zabijanie. Bez tych ceregieli i Krell już byłby martwy i może w końcu zobaczylibyśmy szturm na miasto. Ale nie, czekam 4 odcinki, aż zaatakują, chciałbym zobaczyć w akcji tych z 212, a tutaj nagle dowiaduję się, że miasto zdobyte przez pomarańczowych. Ciekawe, bo Kenobi ciągle mówił do besaliska: "Jesteś kluczem do tej inwazji", a tu nagle poradził sobie bez problemu. Niestety, trochę się zawiodłem.

Scena niedoszłej egzekucji klonów: też bez problemu można było przewidzieć, że żołnierze rozkazu nie wykonają. Tylko dlaczego rozkazu Dogmy? Przecież to Rex jest kapitanem. Z drugiej strony ten Dogma powinien od razu krzyknąć "Strzelać", a nie czekać aż tamci po sztampowym przemówieniu Fives`a specjalnie nie trafią i odłożą broń na ziemię.

Podsumowując całą tetralogię, wreszcie coś twórcom wyszło bardzo dobrze. Oby tylko nie było tak, że wykorzystali cały swój potencjał na te odcinki, a już niedługo wrócą do pokazywania tradycyjnego chłamu. Niestety, tak jak przypuszczałem, dwa ostatnie odcinki nieco gorsze od dwóch pierwszych. Zawsze mogło być lepiej.

Plusy:
+ muzyka czasem dobrze się wkomponowała,
+ walka z Krellem,
+ wreszcie ktoś inny zrobił coś ważnego niż Rex (Tup),
+ walka klonów z klonami - twórcy, mimo wszystko, zadziwili mnie tym rozwiązaniem.

Minusy:
- przewidywalność,
- brak szturmu na miasto,
- niewyjaśnione sytucje,
- Krell (całokształt tej postaci i jej los).

Temu odcinkowi wystawiam ocenę 8/10.
Poprzedniemu - 7,5/10.
Całą serię o Umbarze oceniam na 8,25/10 - za całokształt.

Daję twórcom mały kredyt zaufania, oby szli dalej tą drogą.

...

Boba Fett_125 napisał(a):
Ciekawe, bo Kenobi ciągle mówił do besaliska: "Jesteś kluczem do tej inwazji", a tu nagle poradził sobie bez problemu. Niestety, trochę się zawiodłem.

________

Klony pozbawily wroga zaplecza, kluczowe było zdobycie tej bazy oraz zniszczenie ichniejszego statku : P Tak przynajmniej ja to widziałem.

Re: Ocena odcinka

Boba Fett_125 napisał(a):

Minusy:
- przewidywalność,
- brak szturmu na miasto,

________
Brak szturmu na miasto nie był potrzebny. Cały czas w Clone Wars szwankuje radzenie sobie ze scenami batalistycznymi. W bitwach bierze udział dziesiątki żołnierzy a powinny być ich miliony. Szturm stolicy z kilkudziesięcioma klonami wyglądał by zabawnie. Tak jest lepiej
Przewidywalność akcji jest mankamentem. Niestety chyba była to jedyna możliwość, aby klony uśmierciły Krella a same nie podpadły pod zdradę. To minus, ale każde inne rozwiązanie powinno się skończyć masakrą klonów

S04 E10

Kolejny odcinek prześwietny , chyba po "The General" najlepszy . Krell okazuję się być zły do szpiku kości .... wątek trochę przewidywalny . Moment egzekucji był nawet niezły ale nie potrzebne były te strzały ( już myślałem że naprawdę ich zabili ) , później walka z 212 i śmierć Waxer`a :/ . Później scena próby aresztowania Krella przy której nawet dreszcze miałem jednakże , i tutaj można było przewidzieć co się stanie . Następna scena walki i pojmania Krella jest naprawdę mistrzowska :
- zabija klony bez problemu
-głos nie wiadomo skąd jak Voldemorta w Harry Potter 7 cz. 2 xD
- niekonwencjonalny sposób pojmania Krella i przez ciekawą postać
Ostatnia scena egzekucji Krella też jest ciekawa jednakże , i tutaj widać że to Dogma zabije agenta Dooku. Cała tetralogia jest najlepsza w cały TCW a jej odcinki nr : 1 , 2 i 4 najlepsze w historii serialu . Teraz jednak obawiam się że kolejne odcinki będą mnie zawodzić jednakże, trzymajmy kciuki za twórców

Ocena odcinka - 9.5 / 10
Ocena tetralogii - 10/10

...

Cad Bane napisał(a):
głos nie wiadomo skąd jak Voldemorta w Harry Potter 7 cz. 2
________
Jak śmiesz wymawiać imię Czarnego Pana?!

ss

Zakończenie przewidywalne, ale strasznie mi się podobało byłam pewna że to tak się skończy,chociaż narzekać nie moge na ten odcinek =]

...

Chociaż raz się nie zawiodłem i serię odcinków zakończyli na dobrym poziomie. Kolejny świetny odcinek zagościł w TCW, choć jestem nieco rozczarowany tym, że klony wygrały spór z Krellem. Liczyłem na wycięcie w pień wszystkich żołnierzy, a potem na sam koniec na skontaktowanie się z Dooku... Wkurzyłem się, gdy egzekucja okazała się oszustwem... Mimo to, twórcy pozwolili na odrobinę brutalności w serialu i stworzyli bratobójczą walkę, plus świetną siekę Krella na klonach (ach to przebijanie mieczami ). Odcinek zaliczam do grona najlepszych i jednocześnie mam nadzieję, że ekranizacja serii o Kirosie pozostanie równie dobra 10/10

Re: ...

Melethron napisał(a):
Mimo to, twórcy pozwolili na odrobinę brutalności w serialu i stworzyli bratobójczą walkę, plus świetną siekę Krella na klonach (ach to przebijanie mieczami ).
________
Co do sieczki Krella na klonach... Aż chciałoby się zobaczyć jak Grievous niszczy tak klony... albo Gungan.

Wyjątek

Coś dużo tych wyjątków

...

Szkoda że Krell początek spoilera zginął koniec spoilera.

Najlepszy odcinek w tym sezonie i jeden z najlepszych w całym TCW.

...

To było... cóż, odczuwam zawód.
Trzy poprzednie odcinki były genialne, jedne z najlepszych ze wszystkich dotychczasowych - takie klimatyczne, dojrzałe, świetnie wykonane.
A tutaj? początek spoilera Niestety tak jak się obawiałem: z bycia szarym charakterem z Krella zrobili po prostu "złego". Szczerze mówiąc oczekiwałem bardziej na końcu epickiej bitwy w której Krell uświadomi sobie w jakiejś smutnej scenie (slow-motion, umieranie klonów, łzy), że klony mają uczucia i nie są bezmyślne. Albo chociaż żeby pozostał mniej stereotypowym Jedi, żeby nie wyniósł z tego żadnej lekcji, ale żył i był znakiem, że nie wszyscy Jedi byli tacy święci.
Historia strasznie się spłyciła, a klony zachowywały się jak bohaterowie bajek. Nie rozumiem też jaki to problem zabić Jedi, czemu trzęsły mu się ręce i czego się bał? Nie potrafili tutaj zabić zdrajcy, to jak niby później zabijali bliskich im towarzyszy broni? Po co też Krell uciekał z tej bazy - miał przewagę i mógł wybić po prostu wszystkich. Dał się wmanewrować w tę bestię jak dziecko - nie wyczuł nic Mocą, albo chociaż swoją "inteligencją"?
Podobała mi się za to animacja Krella w walce - nie była sztywna (z czego słyną drewniane postaci z The Clone Wars), ale efektowna i płynna.
koniec spoilera

eee

Moim zdaniem ten odcinek był najlepszy. Świetnie pokazane braterstwo i lojalność między klonami. Wzruszyłam się XD =]

Jestem z tobą!

Ja się autentycznie poryczłam...

jj

Nom. Mnie w zasadzie raczej mało rzeczy wzrusza, ale w tym odcinku coś we mnie tkneło Bardzo mi się podobalo. Żałuje że Waxer zginął on był w porządku.

Re: jj

Kepler napisał(a):
początek spoilera Żałuje że Waxer zginął on był w porządku. koniec spoilera
________
Kurde, mógłbyś spoilerami oznaczać niektóre informacje? Niektórzy nie oglądali jeszcze odcinka, a na forum wchodzą takie typy i o wszystkim piszą. Wiedz, że popsułeś mi przyjemność z oglądania :/

...

A może by tak, jak ja, nie wchodzić i nie czytać tematów odcinków (albo np Revana) zanim się nie obejrzy ? : D

Mam wrażenie że tylko czekasz aż ktoś napisze w dyskusji o odcinku jakiś spoiler żeby się na niego rzucić ; p

...

Ja bym tego tak nie ujął : )

=]

ok sorry.

...

Mam to samo do powiedzenia co Yuri. Jeśli czegoś nie znasz i nie chcesz poznać spojlerów to po prostu omijaj dany temat na forum. Ja tak robię i nie muszę jęczeć na naturę ludzką w co czwartym poście

Nom

Wolność słowa na Bastionie!

Tja...

To było szczere

aha

Zaisty chędogo powiadam.Najlepsza scena pościuga za tym cholernym Krellem.

ee

Noom;] Piękna akcja Tupa. Ale szkoda, że się uwolnił chciałabym zobaczyć jak tak rybka wygląda strawiona XD

a wiesz...

Pewnie może Rex i ekipa, początek spoilera jak już było po wszystkim, wzięli tą "rybkę" i poszli nakarmić nią jedno z tych sarlaccopodobnych, tak by zatrzeć wszelkie ślady... XD xD koniec spoilera

Ja oceniam sam odcinek tak 7/10 a wszystkie 4 odcinki 8/10 bo cała tetralogia o Umbarze była fajna ale nic poza tym (no może jeszcze to, że 4 odcinki poprawiły nieco całą dotychczasową ocenę sezonu).

...

Na Umbarze Rex i reszta klonów przeżywają prawdopodobnie najstraszniejszą przygodę swojego życia, miszcz Krell jest coraz straszniejszy, pod koniec akcji morowe nastroje...

Tymczasem na Coruscant... skacowany Anakin, budząc się w nieswoim łóżku z trzema istotami płciżeńskiej (twi`lekankami, dajmy na to) i pustą butelką whisky w ręku, otwiera mętne oczy i stwierdza, że chyba coś go ominęło i gdzieś powinien teraz być...

...

Moje wrażenia po odcinku są... wspaniałe. To zdecydowanie jeden z najlepszych odcinków TCW. Chyba tylko Ambush i Lair of Grievous mi się bardziej podobał. Zacznę tradycyjnie jak na TCW od minusów . Nie podobało mi się, że jednak nie doszło do egzekucji. Wydaje mi się, że zbyt mało klonów-głównych bohaterów z 501 zginęło w tej kampanii. Tyle klonów poszło a tu tylko Hardcasse kopnął w kalendarz. Ale to jest bardzo mały minusik i ze względu, że to jest bajka dla dzieci przymknę oko. Drugi minus to śmierć Waxera. Przywiązałem się do niego po jednym z lepszych odcinków I sezonu na Ryloth. Trzecim i, o dziwo, ostatnim minusem jest brak szturmu na stolicę. Myślę, że twórcy trochę za bardzo skupili się na Krellu i Rexie. Mogli też pokazać więcej walk w kosmosie. Niestety nie mogliśmy zobaczyć więcej Barrissy, Seasee Tiina oraz Obi-wana. Swoja drogą, Obi ma bardzo mało do powiedzenia w tym sezonie. Martwi mnie to. Zresztą Barrissa też jest jedną z moich ulubionych Jedi i liczę, że jeszcze się w tym sezonie pojawi. Szkoda, że nie zobaczyliśmy też reakcji Jedi na zdradę Krella. Z miłą chęcią zobaczyłbym zdziwienie Yody lub Kenobiego. Albo Anakina, gdy dowie się jak jego legion został przetrzebiony.
Plusy to przede wszystkim rzeź. Tego jeszcze w Clone warsach nie było. Tak powinno być w każdym odcinku z Grievousem. Zobaczyłbym sobie ten odcinek na blu-rayu lub w HD. Pięknie to wyglądało jak Krell wybijał te klony. Majstersztyk. Wszystko z poprzednich odcinków się wyjaśniło. Zdziwiło mnie to, że twórcy dobrze wymyślili powód zdrady Krella. Szkoda, że jego wysiłki poszły na marne i Republika wygrała. Ale można spokojnie powiedzieć, że jest to zwycięstwo pyrrusowe. Miałem też nadzieję, że Krell wybije wszystkie klony i ucieknie z Umbary. Później pojawiłby się jako dowódca Konfederacji na Kirosie, w następnym odcinku TCW, tak jak w komiksie niewolnicy Republiki, był tam jakiś Besalisk. Zostałby zabity przez Obiego. Mały minusik to też to, że w tym momencie, gdy Rex przyszedł zabić Krella, mistrz Jedi mógł go odepchnąć Mocą i uciec. Ale nie będę się czepiał . Koniec najlepszej serii w TCW. 10/10

Tak sobie myślę,

Że ta tetralogia to dobra okazja dla fanów marnotrawnych na powrót do TCW
Bardzo mi się podobały wszystkie odcinki, najlepsze z tego co dotychczas zobaczyliśmy w nowym sezonie. Klimat, dużo klonów, brutalna walka, nieszablonowy Jedi. Więcej napiszę pewnie po kolejnym seansie całości.
W każdym razie była to bardzo, bardzo smakowita porcja Gwiezdnych Wojen.
PS Wizerunek Numy na hełmie Waxera rozłożył mnie na łopatki :]

The Clone Wars 4x10: Carnage of Krell

Kurde no, czemu jak już odcinek jest naprawdę dobry to jednak musi się znaleźć jakiś minus i nie mogę dać 10/10?

Wszystko było perfekcyjne, Krell, klony, cała akcja z egzekucjami, z bratobójczą walką, aresztowaniem, zdradą. Ale no... powinno być coś o zdobywaniu stolicy, jak przystało na finał.
Rozumiem, że akcja poszła w stronę ubicia Jedi, więc nie można było zrobić z oblężenia głównego wątku, ale np. jakiś kontakt klonów z Obi-Wanem nt. Krella i pokazanie Obiego na tle walczącego miasta, ognia, gruzu, wybuchów. A tak mamy tylko wiadomość, że Kenobi zajął stolicę i Umbara zdobyta.

Wszystko było ekstra, ale właśnie tego jednego mi zabrakło.

Ocena: 9/10

Średnia sezonu: 7.2/10

Filoni i Baker opowiadają

Filoni się nie ogolił :D

jw.

DAVE!!!

Wybaczam Ci wszystko za ten odcinek!!! 1000000000000000000000/10!

...

Za ten dobry odcinek rozumiem żeby wybaczyć całe dwa pierwsze sezony i połowę trzeciego, ale Asajj, Piella i Grievousa nie wybaczę. I jeszcze Mandalorę mi trudno wybaczyć...

...

Całkiem fajne te na Umbarze. W szczegulności postaci Krella. Nie było jedi ani sitha z dwoma podwójnymi mieczami świetlnymi.Fajna też była ta bitwa klonów z klonami.I że jakiś jedi w "The Clone Wars" zdadził.
Pozdro =).

...

Fajny odcinek, Krell zdradził i został pokonany. A to wszystko świetnie wyglądało. Tylko czemu jak jakiś zły zabija dobre klony, to od razu musi byś darksajderem i separatystą? To, z czego zrobili Krella pogorszyło i spłyciło tą postać. Z generała o kosztownej w ludziach taktyce, do darksajdera sabotującego Republikę.
I jak sabotującego? Zabijając mały odsetek klonów i próbując oddać mało ważną bazę na mało ważnej planecie wrogowi? I to wtedy, kiedy stolica już jest zdobyta? I co, potem ruszyłby na stolicę, wmówił żołnierzom, że wszystkie Klony to przebrani Umbaranie? I co, Obi-Wan też jest przebrany? Cieńko to widzę. Choć może bitwa na dużą skalę, klony vs klony w stolicy byłaby lepsza, niż ta mała potyczka.
Swietnie ukazane są Klony - nie jako mięcho armatnie, lecz jako normalni ludzie - myślący, mający uczucia i refleksje. Bo w gruncie rzeczy takimi są.
Kwestia wizualna: W całej tetralogii zarąbista, od świetnych bitew do stylu walki Krella. Warto było poczekać, aby się zaprezentował.
Umbara była super, jak na TCW tetralogią. Naprawdę, nie miałbym nic przeciwko większej ilości takich odcinków. Pokazujących klony i duże bitwy, a nie tylko Wielką Trójcę, Jar Jara i przemyt herbaty.
TO są Wojny Klonów.
Odcinkowi wystawiam ocenę 9/10. Byłaby dycha, ale punkcik został odjęty za zj****ie Krella.

Na..

Na początek komentarz o odcinku, bo wcześniej go nie napisałem. Był to fantastyczny, genialny, niesamowity odcinek! Był o wiele lepszy od "Darkness of Umbara", "The General" i "Plan of Dissent". Świetne było to, że klony w końcu nie dokonały egzekucji Fives`a i Jessego. Ten plan Krella o nasłaniu dwóch batalionów na siebie był dość pomysłowy . Późniejsze działania klonów mi się bardzo, ale to bardzo podobały. Samo pojmanie Krella przez Tup`a było niesamowite . Tylko szkoda, że na koniec Anakin spowrotem nie wrócił . By był epicki pojedynek na miecze świetlne . Zabicie Krella było fajne, ale ja bym go oszczędził, żeby stał się tym uczniem Dooku. Na koniec tylko biedny Dogma został zaaresztowany. Ogólnie odcinek najlepszy w tetralogii .

Ocena odcinka: 10/10

Ocena tetralogii: 10/10

Co do dubbingu polskiego i tłumaczenia to sprawa się nadal niestety nie zmieniła . Muszą jeszcze trochę poćwiczyć . Niech Moc będzie z Wami.

....

Chłopie, poćwiczyć? Dubbing? Profesjonalni aktorzy, których chcielibyście uczyć ich codziennego zajęcia. Nawet nie wiecie jakie to trudne. Mnie, osobiście, dubbing się podobał bardzo. Nie wiem, czego oczekujecie wy, ale to najlepsi ludzie dubbingujący w Polsce. Może się za dużo naoglądaliście anglojęzycznych filmów, bo wtedy nabiera się obcojęzycznego słuchu i kiedy usłyszy się polskiego aktora, to się rzyga. Wybaczcie mi moje nerwy, ale ręce opadają, kiedy słyszę, że profesjonaliści "muszą poćwiczyć".

"profesjonaliści"

Litości, ja odnoszę wrażenie, że fuchy jak dubbing w TCW, to oni odwalają jak najszybciej, byle zdążyć do kolejnej roboty przy kolejnej bajce. I żaden "obcojęzyczny słuch" nie ma tu nic do rzeczy. Posłuchaj sobie dubbingu w filmach Pixara czy Dreamworks (przynajmniej w większości). Tam można mówić o profesjonalnym dubbingu, ba, czasem nawet bardziej przekonującym niż w oryginale. A TCW? Głosy często kompletnie nie pasujące do postaci, kiepsko zsynchronizowane z ruchami warg, pozbawione emocji albo nasycone nimi tak gdzie nie powinno to mieć miejsca. To brzmi jak totalna amatorszczyzna. Nie twierdzę oczywiście, że lektorzy ssą, bo przecież i najlepszy aktor się skompromituje jeśli scenariusz jest tragiczny, a reżyser upośledzony. Rzecz w tym, że dubbing w TCW jest kiepski, nawet bez porównywania do oryginalnej wersji.

Dokładnie...

Dokładnie, Resvain ma całkowitą rację . Oni to robią na odpieprz. Byle szybciej skończyć robotę i przejść do następnej bajki lub następnego odcinka TCW. Niech Moc będzie z Wami.

Odcinek

bardzo dobry, ale tak jak przy poprzednim, czegoś mi w nim brakowało. W pełni zasłużone 9/10.

Re: TCW 4x10 - Carnage of Krell

Najlepsze 4 odcinki sezonu , za każdym razem gdy to oglądam 10/10 , ciekawy pomysł z planetą Umbary i jej ludem , fajna technologia i świetny scenariusz z motywem klony vs klony .

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.