Forum

Rycerze Starej Republiki tom #7: Starcie ambicji

Kolejny rozdział cyklu Rycerzy Starej Republiki.

Były padawan i uciekinier, Zayne Carrick, kieruje swoje życie w zupełnie nowym kierunku. Razem ze swoim najlepszym przyjacielem, mistrzem oszustwa Gryphem, piękna, odważną i tajemniczą Jarael oraz byłym mandaloriańskim wojownikiem Rohlanem, nasz nie pozbierany, a jednak uroczy bohater jest gotowy wdać się w przygody jakie są możliwe tylko w świecie Star Wars. W "Prophet Motive" z pozoru mało zyskowne oszustwo idzie źle, w "Faithful Execution" spotkamy statek widmo i robota renegata, a w "Dueling Ambitions" znajdziemy zawody sportowe oraz wyścigi z dużą prędkością. Najnowszy tom Rycerzy Starej republiki jest początkiem nowej ery dla naszych bohaterów.
Komiks zawiera w sobie historie przedstawione w zeszytach Knights of the Old Republic #36-41.
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Brian Ching i Bong Dazo oraz Dean Zachary, kolory Michael Atiyeh, okładka Dan Scott.
Premiera: 7 luty 2012r.

Okładka i przykładowe plansze - /news.php?14127,noworoczne-zapowiedzi-egmontu.html

.

Premiera nie miała być w styczniu? Tak jest napisane w SW Komiks.

.

Już mam premiera przełożona na 7 lutego.

koniec czekania

No nareszcie wiadomo kiedy wyjdzie 7 tom, ja bardzo lubie serie rycerze starej republiki oraz dziedzictwo.

A ja

chyba bardziej wolę Dziedzictwo. Ale KotOR też zarąbisty!

odkurzanie

Strasznie w tym temacie pusto Gdzie te czasy kiedy każdy nowy album wydany przez Egmont był szeroko komentowany...

Przejdźmy do oceny samego albumu, który tym razem składa się aż z dwóch miniserii oraz jednego one-shota. Przyznam się, że "Vindication" było wspaniałym zakończeniem walki Zayne`a i spółki z Przymierzem. Finał był iście epicki, jednak pewne wątki nie zostały wyjaśnione. W związku z tym byłem pełen obaw czy nowy start serii będzie miał jakiś większy sens. Niestety moje obawy po części się potwierdziły.

"Handel przyszłością" - Jeżeli to miał być powiew świeżej krwi dla tej serii to niestety nią nie był. Zayne i Gryph chcą nieść sprawiedliwość w Światach Jądra w przy okazji trochę zarobić. I właściwie na tym można by skończyć opis fabuły. Choć akcji jest to nawet sporo to jednak nie ma ona większego znaczenie dla całości serii. Do tego dochodzą jeszcze zbyt kreskówkowe rysunki. Ocenę podnosi jedynie wystąpienie Slysska, które naprawdę powoduje duży usmiech na twarzy. 6/10

Wierne wykonanie - najlepsza historia tego tomu. Również oderwana od głównego wątku ale bardzo klimatycznie poprowadzona i zilustrowana. W niektórych momentach czuć było nawet bardziej klimat "Mrocznych Czasów" niż KOTORA ale to niczego nie zmienia. Odnalezienie wraku pewnego luksusowego statku sprawia iż nasi bohaterowie muszą rozwiązać zagadkę. A rozwiązanie może okazać się bardzo zaskakujące. 8/10

"Starcie Ambicji" - podróż po Światach Jądra trwa. Tym razem królować będzie hazard i wyścigi. Bardzo spodobał mi się ten pomysł twórców. Przedstawienie mafii hazardowej, która trzepie całym światem wyścigów i zakładów. Do tego sam udział Rohlana i Zayne`a w zawodach. Jednak całość jest tylko pretekstem do rozwikłania tajemnicy Jarael. A właściwie wprowadzenie nowej antagonistki na ostatnim kadrze. Ja już nie mogę się doczekać odkrycie wszystkich kart. Niestety ponarzekać muszę na rysunki pana Briana Chinga. Są one o klasę gorsze o tych z tomu szóstego. 7/10.


Cały tom dostaje 7/10. Oby ostatnie dwa były sporo lepsze. Mam również nadzieję iż egmont mimo wszystko wyda 2 ostatnie tomy KOTORA oraz Dziedzictwa w naszym kraju. Oby chociaż tyle

KotOR #7: Starcie ambicji

Kiedyś myślałem, że 10 tomów KotORa to jedna historia. Później się dowiedziałem, że tom 10. to jakiś dodatek. A teraz się okazało, że tak samo 7, 8 i 9 tom są tylko dodatkami do głównej historii, która już się zakończyła.
Trochę szkoda, bo ten koniec nastąpił za szybko - to jedna wada. A druga - że postanowiono to kontynuować w oparciu o zupełnie inne wątki. Nie byłoby jeszcze źle, gdyby historia ciągnęła się przez 9/10 tomów, a w środku był taki właśnie jeden tom stanowiący odskocznię i częściowe pokazanie pobocznych rzeczy (jak np. przeszłość Jarael i złodziejskie misje Grypha). Ale ostateczne zakończenie, uniewinnienie Zayne`a, pozbycie się wszystkich mistrzów z Przymierza i teraz start od nowa jest... niefajny.

I tak, po kolei:

Handel przyszłością - raczej nudne. Rysunki tak jak to w stylu Dazo, bez szału. Jak na nowe otwarcie serii, przeciętnie.

Wierne wykonanie - piękne rysunki, intrygująca fabuła, ciekawy klimat. Szkoda tylko, że takie krótkie. Gdyby właśnie takie komiksy stanowiły odskocznię od głównego wątku w potencjalnie 10-tomowej, zwartej serii - byłoby super.

Starcie ambicji - nie bardzo zainteresował mnie ten niby sport i jego zasady. Historia przeciętna, tylko kwestia Jarael była intrygująca, chociaż to że okazała się akurat handlarką niewolników było trochę słabe. Liczyłem na coś bardziej spektakularnego.

6.5/10

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.