Forum

TCW 5x05 - Tipping Points

Za tydzień końcówka opowieści o rebeliantach z Onderonu.

Jednym zdaniem:

Rebelianci odzyskują Onderon, jednak zwycięstwo ma smutną cenę.


Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

5x05 - Tipping Points

A jednak to tetralogia ! Czyli miałem rację . Coś mi się tak zdawało od początku, ale po obejrzeniu trzeciego odcinka tej tetralogii byłem już pewien na 99%, że to tetralogia, a ten temat uświadomił mi już, że miałem rację . Zobaczymy co z tego wyjdzie . Niech Moc będzie z Wami.

...

za bardzo to przeciągają. I w ogóle jakieś nudne się to wszystko zrobiło. Czyli tak naprawdę powtórka z rozrywki z tego co serwowali nam od początku serialu, a tak ogólniej to nuda/nic (Niepotrzebne skreślić).

Preview

...

W ostatnim komentarzu też jest parę fragmentów z kanonierkami:

http://www.starwars.com/watch/the-soft-war-featurette.html

Nawet mój ojciec, który lubi SW, ale nie zna się na EU, a do tego jest wielkim optymistą, stwierdził, że wszystkie akcje rebeliantów to jedna wielka ściema... Mam nadzieję, że Hondo uratuje akt, bo na razie historia jest zbyt piękna, by można było w nią uwierzyć.

pozytywy. Raz, droidy się nie odzywają Dwa, wiadomo, że Separatyści przegrają, ale widać, że przynajmniej zadadzą rebeliantom jakieś konkretne straty.

Re: Są

BartekGibek napisał(a):
droidy się nie odzywają
________

No nie... to znaczy, że nie usłyszymy w tej scenie nic w rodzaju "We`ve been ambushed. We need reinforce-- whoaaaah!" albo "Surrender, Jedi scu-- oh, nooo!"?

Faktycznie

To żaden pozytyw. Jednak milczenie droidów zaliczam do minusów

,,,

Będą się odzywać, tak samo głupkowato jak zwykle, tutaj - w dokumencie podwieszonym do poprzedniego - trochę klipów z następnego odcinka: http://www.starwars.com/explore/the-clone-wars/ep504/#!/media/commentary

Klip

Ta walka nie jest zbyt ciekawa. Nie spodobała mi się. Może to dlatego, że ostatnio oglądałem tetralogię o Umbarze, i to jest o sto razy lepsze od Onderonu. To niebo, a ziemia. Te wszystkie oceny, które dałem poprzednim odcinkom, i tak są naciągane. Niech Moc będzie z Wami.

...

Zgadzam się z Mistrzem Mateuszem. Moim zdaniem odcinki o Umbarze są wzorem tego jak powinno wyglądać TCW. To co dzieje się na Onderonie jest po prostu przynudnawe, liniowe i przewidywalne więc wydarzenia na nim powinny być ograniczone do jednego odcinka, max. dwóch jako taka odskocznia i pokazanie w serialu kolejnego zakątka galaktyki. Nie jestem pewny, ale być może dużą role odgrywają tu względy finansowe tzn. cztery odcinki "kręcone" w jednej scenografii są tańsze niż w czterech różnych.

Kolejny kawałek

Klip 2

No, powiem, że ten klip jest lepszy od poprzedniego . Fajna była ta rozmowa Obi`ego z Anakinem . No, jeszcze zobaczymy jak to będzie. Niech Moc będzie z Wami.

...

CIS dowiezie nowe kanonierki i powstańcy dostaną wciry, trailer, przyjazd Honda. Na zasadniczą walkę zostanie może 10 minut. Puenta i podsumowanie całej tetralogii się zmieści? Co z wątkami miłosnymi?

...

No może wątek miłosny się zakończy, bo Lux być może zginie . Ale osobiście stawiam na Sawa.

...

Może chociaż na zakończenie tej okropnej tetralogii będzie coś ciekawego.

Cóż

zakończenie w sumie nie najgorsze, jakaś bitwa w końcu była, trochę zaskakująca sytuacja z Rashem pod koniec, no i cóż,początek spoilera kto stawiał na osobę, która zginie, może sobie pogratulować że odgadł koniec spoilera. Nie było tak źle.

...

Nora Honda ciągle stoi. Ten Maul istotnie miał być pierwotnie daleko w chronologii.
Rakietnice wydają się jeszcze lżejsze od minigunów. Stella skacze sobie z nimi i podrzuca jedną ręką bez wysiłku.
Ahsoka po raz kolejny wykazuje swoją odporność. Po przyjęciu granatu na klatę w pierwszym sezonie, teraz pełnoprawny strzał z działa laserowego w ramię powoduje tylko poparzenie. Mieliśmy Tenel Ka z ukrojoną rączką w książce dla dzieci. Ahsoka z urwanym ramieniem by nie przeszła? Nie mówię, żeby ją zabijać. No i słaby z niej Jedi, jeśli dała tak sobie w plecy strzelić, choć i lepsi w ten sposób kończyli, a droida nie tak łatwo wyczuć, gdy jest się skupioną na ratowaniu faceta.
Cisowskiego króla szybko się pozbyli. Laserowa gilotyna stygnie.

Ogólnie znośnie było. Po 3 słabych odcinkach wiele nie oczekiwałem.

-

A było tak blisko, by zlikwidować Ahsokę...Tak blisko...
Tak a propos, to po tym strzale z działka to myślałem, że jej co najmniej rękę urwie, o dziurze na wylot w korpusie nie mówiąc.
A po strzale to po niej nawet nie widać, że została trafiona!

Nasz dandy do Senatu? Mało mu przygód ?
Luksusiku się zachciało, bourgeois jeden!

A tak podsumowując, to miejsca, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, nie urwało.

...

Ma placek jakby ktoś ją zapałką przypiekł. Zatrzymałem i przyjrzałem się. Skoro w tej baji jednak turbolasery jedynie osmalają beton, to czemu się dziwić?

...

Ogólnie oprócz paru błędów wymienionych wyżej... to naprawdę było całkiem nieźle. Odcinek ten, wraz z "Front Runners" są wg mnie na naprawdę dobrym poziomie. Cała Tetralogia może do najlepszych nie należy, ale nie uważam też jej za coś w stylu DAC czy odcinków z korupcją na Mandalore

Z samego odcinka na pewno na + : w końcu jakaś duża bitwa, śmierć Steeli, która została zrobiona całkiem nieźle, naturalne reakcje ( chociaż podczas pogrzebu Steeli brakowało mi płaczu Lux`a i Saw`a ) oraz sam styl, pod względem technicznym nakręcenia odcinka, który bardzo mi się podobał. No i w końcu Komando-Droidy pokazały tą klasę z 1 sezonu ! Lux traci swą ukochaną i teraz droga pomiędzy nim a Ahsoką jest otwarta, chociaż uraz po Steeli pozostanie i raczej już nic z tego romansiku nie będzie

Tak szczerze, to wolałem ten Onderon niż następne odcinki o robieniu mieczy przez malutkich Jedajów.

Ocena odcinka : 7.5/10 , ocena Tetralogii : 7/10

...

Kurczę, sama nie wiem co sądzić o odcinku. Rozdziawiłam gębę, gdy Ahsoka przeżyła ten strzał, a Steela zginęła głupio. Ale walki były fajne, dynamiczne i Sepkowie mocno im przypiekli. Tym bardziej dziwi końcówka, wzięta nie wiadomo skąd. No i "nawrócenie" Luksa, prooooszę...

No dobrze - jesteśmy po całym Onderonie i naprawdę nie widzę czegokolwiek, co mogłoby kłócić się z TFU. Onderon sobą, jego działania sobą, przynajmniej tak to widzę. Nie mam pojęcia o co temu Hidalgo chodziło.

Kiepskie zakończenie kiepskiej serii

Zacznijmy od plusów: stronie wizualnej ciężko cokolwiek zarzucić, a bitwa pośród wzgórz jest już chyba moją ulubioną potyczką w historii TCW (mowa rzecz jasna tylko o serialu). Ale poza tym... no cóż. Spoilery, ludzie!

1. Republika znowu jako Ruch Państw Niezaangażowanych. Ja wiem, że plułem na to przy okazji każdego poprzedniego odcinka, no ale... ile można o tym pieprzyć i nie dać żadnego wyjaśnienia? Jest WOJNA do ku...y nędzy! Onderon ma króla w sojuszu z Sepkami, który ma na karku rebelię => Republika i Jedi wspierają rebelię. Proste, k...a, czy nieproste?

2. Wątek z Hondem. OK, nasz stary znajomy pirat to jedyna postać w całym tym serialu, której Filoni chyba nie nienawidzi do cna i daje w miarę znośne dialogi. Ale po co go tu wstawiać? Raz, że to kompletnie niemożliwe, by w ciągu jednego dnia Anakin zdołał dotrzeć na Florrum, a Hondo zaraz potem przetransportować na Onderon ładunek RPG. Dwa, co to w zasadzie wnosi do całej historii? Równie dobrze rebeluchy same mogły wpaść na ten pomysł.

3. CIS. Wierzcie mi, że po tylu sezonach wyjątkowo rzadko się zdarza, bym zbliżał się do ekranu w trakcie seansu i wypowiadał głośne "WTF?!". Ale zakończenie konfederacyjnej okupacji właśnie na taką reakcję zasługuje. Terroryści mogą jednak stawić jako taki opór, więc co robi Dooku? Nakazuje wycofać oddziały CIS, bo "a prolonged doesn`t interest me". Tak jest. Przywódca jednego z dwóch galaktycznych supermocarstw rezygnuje z walki, gdy sprawy odrobinę się komplikują. Na deser zabijmy jeszcze naszą marionetkę, żeby nie przyszło mu do głowy usiłować powstrzymać Onderon przed wpadnięciem prosto w objęcia Republiki.

4. Love is in the air. Pamiętacie jeszcze jak Ahsoka nie potrafiła zdzierżyć myśli, że Lux wymyka się jej z rąk na rzecz Steeli? Tak było w poprzednich odcinkach. W tym zaś Steela obdarza naszego bohatera namiętnym pocałunkiem, co Ahsoka kwituje... uśmiechem. Po prostu. No cóż, pewnie szósty zmysł Jedi podpowiada jej, że wkrótce i tak - conveniently enough - jej rywalka zdechnie i droga do serca Luksa i kolejnej tetralogii stanie otworem. Teraz Luksiu będzie siedział na Coruscant, więc okazji do spotkania będzie co niemiara.

5. Droidy. K...a, Filoni, czy ty kiedykolwiek czytasz komentarze na necie? Pieprzenie tych blaszaków jest NIE DO WYTRZYMANIA! Rób z kanonem co ci się żywnie podoba - możesz nawet wprowadzić do fabuły Yuuzhan Vongów, tylko wytnij z serialu tych zasrańców!

...

Yuuzhanie pieprzący głupoty i rozrywani na kawałki przez cywilów? :/

Jak wspomniałeś o CIS, to przypomniało mi się jedno spostrzeżenie. Wreszcie używają poprawnego określenia "confederacy", a nie jakieś "separatist alliance". Mały plus, a cieszy. I pomyśleć, że w 2006 byłem wielkim fanem konfederatów i w "Ambushu" fapałem gdy pojawiły się Munificenty.

Re: ...

Stele napisał(a):
Yuuzhanie pieprzący głupoty i rozrywani na kawałki przez cywilów? :/
________

Miałem raczej na myśli coś w stylu Mando - no wiesz, żeby TCW pokazało nam tych PRAWDZIWYCH Yuuzhan: żyjących w pokoju i harmonii z resztą galaktyki, wyznających zasady miłości i tolerancji (zwłaszcza dla innych religii). A nie tych odszczepieńców, którym marzy się podbój tej naszej (?) ukochanej galaktyki i którzy jeszcze robią sobie na twarzach takie brzydkie tatuaże i blizny. Fuj.

5x05 - Tipping Points

Odcinek minimalnie lepszy od poprzednich. Było w nim bardzo dużo akcji. Tylko to pytanie zadaje sobie już od trzech tygodni, od początku tej tetralogii, aż do końca: dlaczego do cholery Jedi nie mogą się w to mieszać? I możnaby to jakoś wyjaśnić, nie? No, bo przecież Rash, czy jak mu tam, jest wspierany przez CIS, a Republika prowadzi wojnę z CIS. Bez sensu.

A jak zareagowała Ahsoka, gdy zobaczyła, że Lux całuje się ze Steelą? Uśmiechnęła się po prostu. Normalne zachowanie, nie?

No i w końcu pojawił się Hondo. Ale po co on tu? Nawet dużo nie wniósł do odcinka. Tak właściwie to on nic nie wniósł, tylko po prostu dostarczył te rakietnice. Pojawił się w dwóch scenach i koniec. Miałem nadzieję, że chociaż będzie też walczył. Po co było go fatygować? Anakin tylko pieniądze stracił . Przecież sam im mógł dostarczyć te rakietnice. A, no tak, nie mógł, bo z nieznanych powodów Republika nie może się w to mieszać! A tak w ogóle to Anakin nie doleciałby tak szybko na Florrum, a Hondo nie doleciałby tak szybko na Onderon.

Walka była dość dobra. Rozwalanie tych latających droidów rakietnicami było fajne. Fajnie też, że w walce uczestniczyły komando-droidy. Dobrze, że nie pokazali ich jak są niszczone, tak samo jak te zwykłe blaszaki, jak to często bywało, tylko jako naprawdę dobre droidy, z którymi rebalianci mieli problem. Atak na bazę rebeliantów też był dobry .

No i w końcu wszystkie latające droidy zostały zestrzelone, i jeden zmierzył w Steelę i króla. Ona uratowała króla, a sama spadła i zawisła. Lux próbował ją ratować, ale mu się nie udało. Więc Ahsoka uratowała Luxa, ale nie zdąrzyła uratować Steeli. Sądziłem, że uratuje Steelę, ale w ostatniej chwili dostała w ramię, i oczywiście nic nie czuła, zachowywała się jakby w ogóle nic się jej nie stało. A Steela nie żyje.

Potem podczas rozmowy Dooku z Rashem, Dooku stwierdził, że już mu się nie opłaca ta okupacja, więc Kalani zastrzelił Rasha i koniec.

Potem był oczywiście pogrzeb Steeli. Zabrakło mi tu tylko łez Sawa. A tak w ogóle to obstawiałem, że to właśnie Saw zostanie zabity, ale jednak się myliłem. Potem Lux stwierdził, że chcę reprezentować Onderon w Senacie Republiki. Ale mówię, podczas pogrzebu Steeli zabrakło mi łez Sawa, a nawet Luxa.

A więc teraz czas na podsumowanie . Plusy: wyświetlenie tego dużego hologramu króla, jego przemowa do ludzi z Onderonu, ustanowienie Steeli generałem, rozmowa Obi`ego z Anakinem, rozmowa Anakina z Hondem, pojawienie się tych latających droidów w tym odcinku, wysłanie tych latających droidów na bitwę, walka dużej ilości komando-droidów, rebeliańci mający problemy z komando-droidami, cała bitwa, te latające stworzenia, rakietnice, atak komando-droidów na tych latających droidach bazy rebeliantów, próba uzyskania informacji przez komando-droida, zabicie tej rebeliantki przez komando-droida, śmierć tego króla Rasha, pogrzeb Steeli i końcówka odcinka . Minusy: Republika nie może się mieszać w walkę (ten minus tyczy się każdego odcinka), zbyt szybkie dolecenie Anakina na Florrum i zbyt szybkie dolecenie Hondo na Onderon (to jako dwa minusy), Ahsoka w ogóle nic nie czuła gdy dostała w ramię oraz śmierć Steeli . Podsumowując odcinek lepszy od poprzednich.

Ocena odcinka: 10/10.

Ocena tetralogii: 9.5/10.

Niech Moc będzie z Wami.

...

Niech będą minusy, gdyż plusów tak mało, że praktycznie się zatarły w natłoku żenady:
- Steela jako generał. Dlaczego dwudziestoletnia rebeliantka zostaje dowódcą wojsk ponad starego generała dopiero co wprowadzonego na siłę w poprzednim odcinku?
- Hologramy. Serial nas przyzwyczaił do absurdu ich używania, ale żeby takie małe urządzonko generowało taki duży obraz: nieźle
- Muzyka. Niech ktoś wynajmie jakiegoś seryjnego zabójcę, Kinera trzeba ubić, tak samo jak całą jego sekcję dętą od której bolą uszy!
- Superszybkie podróże: walka trwa, a Anakin zdążył w jej trwania dolecieć do Hondo, a Hondo zdążył OSOBIŚCIE polecieć na Onderon z dwiema skrzynkami rocket launchers. Wyobrażacie sobie takie teleportacje w Oryginalnej Trylogii?
- Leciutkie wyrzutnie rakiet, 3-latek by sobie dał radę z ich obsługą. No i nie wymagają amunicji, mimo, że nie strzelają laserem ale wyraźnie fizycznym obiektem
- Rebeliantka ginie po raz kolejny, to ta laseczka z poprzedniego odcinka. Ale w sumie, Onderon to planeta klonów, wszędzie te same kobietki (nie licząc Steeli, pewnie imigrantka)
- Pieprzeni monarchiści, nie liczy się upadający ranny rebeliant tylko skulony i zdrowy król
- Pieprzeni autorytaryści, nie liczą się dziesiątki bohaterów którzy zginęli w walce, ale jedna pani generał
- Lux i jego pieprzenie o tym jak to Steela umarła dla dobrej sprawy: żenada, w końcu ją kochał, nikt by tak nie gadał zaraz po utracie ukochanego, szkoda, bo napięcie między nimi było interesujące, a jego zaskoczenie po jej śmierci bardzo wiarygodne
- Świetna okazja do ubicia Ahsoki zaprzepaszczona. Nie to, że jej nie lubię - wręcz przeciwnie, jest świetną laską i ciekawą postacią od 3 sezonu - ale okazja była zacna: śmierć w trakcie niesienia pomocy, zaskoczenie etc.
- Powrót Anakina i Obi-Wana na Onderon. Po co?

Jako fan TCW jestem zawiedziony całym cyklem odcinków o Onderon. Tak zawiedziony nie byłem od początku 4 sezonu (beznadziejne odcinki na Kalmarze i ten syf o Gunganach chwytających Grievousa), więc twórcą TCW udała się rzecz trudna.

Szkoda.

...

*Twórcom oczywiście.

Dodam jeszcze, że sama bitwa nie była czymś wybitnym, zarówno pod względem strategicznym jak i wizualnym. Fajne te nowe stateczki (znane z bitwy o Kashyyyk), ale co z tego, jeśli to nie ma ładu i składu, a człowiek się nudzi, brakuje napięcia, a w słuchawkach Kevin Kiner raczy nas nawalanką na trąbkach (aż szkoda roboty tych dźwiękowców o których był ostatni dokument na Oficjalnej).

Re: ...

Apophis_ napisał(a):
Powrót Anakina i Obi-Wana na Onderon. Po co?
________

No właśnie, też mnie to zaszokowało. Przecież Jedi NIE MOGĄ się angażować w wewnętrzną sprawę, jaką jest pogrzeb! OMG, zaraz chyba będzie WOJNA!

Re: ...

Apophis_ napisał(a):
- Pieprzeni monarchiści, nie liczy się upadający ranny rebeliant tylko skulony i zdrowy król
- Pieprzeni autorytaryści, nie liczą się dziesiątki bohaterów którzy zginęli w walce, ale jedna pani generał
- Lux i jego pieprzenie o tym jak to Steela umarła dla dobrej sprawy: żenada, w końcu ją kochał, nikt by tak nie gadał zaraz po utracie ukochanego, szkoda, bo napięcie między nimi było interesujące, a jego zaskoczenie po jej śmierci bardzo wiarygodne.

________

Ale to jest naturalna rzecz że na uroczystościach państwowych ku czci np. przywódcy rewolucji jak tu odbywa się taka forma. Zabity lider symbolicznie reprezentuje w ten sposób swoich podwładnych którzy w niego wierzyli i szli za nim. Niezależnie od ustrojów od dupokracji po autorytaryzmy tak zawsze było, jest i będzie.

Mogłoby być inaczej ale na szczęście szansa pełnego spełnienia się zaćpanych wizji nigdy się nie spełnia ponieważ plebs jako taki nie jest aż tak głupi jak autorzy takich pomysłów.

Re: ...

Apophis_ napisał(a):
Niech będą minusy, gdyż plusów tak mało, że praktycznie się zatarły w natłoku żenady:
- Steela jako generał. Dlaczego dwudziestoletnia rebeliantka zostaje dowódcą wojsk ponad starego generała dopiero co wprowadzonego na siłę w poprzednim odcinku?

________
Ta, a ktoś zapomniał o 20-letniej senator z Alderan, albo o zdecydowanie młodszej królowej z Naboo?????

Re: ...

Apophis_ napisał(a):

- Pieprzeni monarchiści, nie liczy się upadający ranny rebeliant tylko skulony i zdrowy król

________
A czy wysłanie 200 Jedi aby uwonić jednego (a jak się okazało dwóch), co przyniosło 180 trupów było bardziej racjonalne...
albo żal Luke`a po stracie faceta, którego poznał kilka dni wcześniej, gdy właśnie wysadzono w powietrzę całą planetę....

Re: ...

Apophis_ napisał(a):

- Pieprzeni autorytaryści, nie liczą się dziesiątki bohaterów którzy zginęli w walce, ale jedna pani generał

________
U nas giną tysiące na drogach a istnieje środowisko polityczne, które cały czas wraca do jednej katastrofy lotniczej

Re: ...

Apophis_ napisał(a):

- Lux i jego pieprzenie o tym jak to Steela umarła dla dobrej sprawy: żenada, w końcu ją kochał, nikt by tak nie gadał zaraz po utracie ukochanego, szkoda, bo napięcie między nimi było interesujące, a jego zaskoczenie po jej śmierci bardzo wiarygodne
- Świetna okazja do ubicia Ahsoki zaprzepaszczona. Nie to, że jej nie lubię - wręcz przeciwnie, jest świetną laską i ciekawą postacią od 3 sezonu - ale okazja była zacna: śmierć w trakcie niesienia pomocy, zaskoczenie etc.

________
Od razu kochał... może chciał ją tylko zaliczyć)))
Ashoka umrze bardziej honorowo jak Mostowiak albo inny Rysiek z klanu))

Ocena

Cała ta tetralogia była jakaś beznadziejna,bitwa słaba,nudy i po jakiego ch**a pojawili się Jedi na pogrzebie.

Ocena odcinka to 6/10,a całej tej tetralogii 5/10.

...

W wolnej chwili obejrzałem sobie odcinek, odpowiednio nastrojono po tym co zobaczyłem wchodzę sobie pohejtować nad upadkiem owego drugiego uniwersum SW a tu taka kicha. Jeden z moich większych (w wzajemnością) tutejszych wrogów sam opisał większą część tego co chciałem sobie wykpić z uśmiechem na twarzy. No większość, bo akurat motywy związane z jego zauważalnym głodem "pieprzenia" zupełnie mi nie przeszkadzała jako papka dla zaćpanych hipisów.

Jestem wdzięczny za wyręczenie bo akurat wchodząc martwiłem się czy zdążę to co mi leżało na sercu skrytykować prze wyjazdem na spotkanie towarzyskie. Na przyszłość nauczkę żeby nie tracić na czytanie opinii innych w tej kwestii, nawet jeżeli przez przypadek są zgodne.

No

to jedziem. Republika dalej nie angażuje się w wojnę. Świetnie, naprawdę. Może ktoś im wreszcie powinien powiedzieć, że CIS nie zajmuje tych planet ot tak sobie, dla jaj? Chociaż nie, jednak tylko dla żartu. Bo jak sytuacja lekko się komplikuje, to zabija się swoją marionetkę i zabiera zabawki gdzie indziej. Biedny Hondo, musiał zbiednieć, skoro osobiście fatyguje się z dwoma skrzynkami wyrzutni. Swoją drogą szybki ma ten statek. Droidy som tempsze od mojih bótuf, więc nawet tego nie komentuję. Nasza ulubiona popierdółka, czyli Luks nagle staje się Republikaninem. Ale dlaczego? Bo popatrzył sobie, jak Jedi stoją z boku i nic nie mogą? Nie mam pojęcia. Ale najgorsze co było w tym odcinku to to, że Ahsoka mimo wszystko przeżyła(jakim cudem, nie mam pojęcia. Mówię, największa Mistrzyni czasów ever). A już chciałem otwierać szampana. Niestety, widzę, że jeszcze trochę muszę poczekać
4/10

...

Niezły koniec słabej tetralogii. Wreszcie "krwawiący" rebelianci i plusik za Hondo, który swoimi tekstami potrafi poprawić humor. Ale ta propaganda rebelów to naprawdę przesada. Tłumy na pogrzebie pani generał? Proszę... Mało wiarygodny odcinek (szczególnie żyjąca Ahsoka), ale na pewno lepsze to niż nudy z poprzednich odcinków. Przynajmniej coś się dzieje... 6/10

The Clone Wars 5x05: Tipping Points

Co jest z tymi napisami do odcinków? Regularne, tygodniowe obsuwy... Na szczęście mogłem wreszcie obejrzeć piąty odcinek. I uważam, że jest zdecydowanie lepszy od poprzednich, chociaż do ideału mu daleko.

Do tej pory oglądając zmagania rebeliantów na Onderonie, można było umrzeć z nudów, więc zakończenie serii - biorąc pod uwagę jej poziom - naprawdę niezłe. Podobały mi się niektóre sceny z bitwy, ratowanie króla, czy też śmierć Steeli. Scenka dość fajnie zrobiona i w jakiś tcw-owy sposób jednak przejmująca. Super wyglądał ten tłum na pogrzebie. Chyba pierwszy raz w TCW pojawiło się naraz tyle postaci. Szkoda, że twórcom nie wpadło do głowy, by takie perspektywy pokazywać przy okazji bitew (które zazwyczaj ograniczają się do obecności małego oddziału droidów).

Hondo jako taka mała dostawka wypadł fajnie, ale liczba dostarczonej przez niego broni jest po prostu śmieszna. Rebelianci dostali sześć wyrzutni rakiet i wyzwolili planetę. Śmiesznie to brzmi i takie też jest. Anakin i Obi-Wan na pogrzebie też z dupy wzięci, a jak już jesteśmy przy głupocie, to największą w tym odcinku było oddanie Steeli dowództwa, mając do dyspozycji doświadczonego generała. Absurd.

Mimo tego wszystkiego, dobry finał słabej tetralogii. Przynajmniej coś się działo i dało się to oglądać.

Ocena: 7/10

Średnia sezonu: 6/10

Czerstwy ten sezon, jak na razie.

...

Odcinek świetny! Naprawdę postarali się pod każdym względem - obrazu, dżwięku i fabuły. początek spoilera Zakończenie mnie zasmuciło, zginęła jedna z sympatyczniejszych postaci w serialu - ale ta ofiara idealnie wpisała się w scenariusz koniec spoilera
10/10

TCW 5x05 - Tipping Points

Najlepszy odcinek z całej tetralogii o Onderonie. Tocząca się bitwa między Separastami a mieszkańcami planety - epicka. Pojawienie się Hondo - też plus. Swoją drogą ciekawi mnie czym Obi-Wan i Anakin zapłacili Hondo za przemyt wyrzutni rakiet. W każdym razie - Anakin nieźle pomyślał o tym, by Hondo przemycił te bronie. początek spoilera Jak już niektórzy napisali - również żałuję, że Steela zginęła, bo jednak była odważną postacią i bez wątpienia wzbudziła sympatię niejednego widza. koniec spoilera Ogółem - cała tetralogia o Onderonie nie jest zła, ale gdyby nie ostatni odcinek - nie miałaby ona takiej samej wartości, jak z tym odcinkiem. Tak więc dobrze, że widzom dane było na koniec tego wątku obejrzeć coś spektakularnego

#93

„Tipping Points”, czyli „Miejsce Przewrotki”, albo „Punkty do Klepania”

Najpierw Onderon zaczyna się wreszcie buntować przeciwko armii droidów, potem rebelianci przygotowują się do działań zbrojnych. Przy okazji serial oferuje rozwiązanie moralnego problemu tercetu miłosnego, przez spokojny, acz odrobinę za długi przez co ciut nieszczery, emocjonalny moment.

A potem to już WOJNA!, do grona armii droidów dołączyły latające terminatory, co pozwala zastanawiać się czemu nigdy nie zrobili jeszcze większych droidów, na przykład czołgów MMT w wersji zdroidyzowanej. Motyw armii technologicznej, ścierającej się z armią przyjazną naturze, to klasyka w SW. To też okazja do pokazania widowiskowego ataku z powietrza. Ostatnio co odcinek staram się chwalić animację, to może teraz napiszę, że na Onderonie są przepiękne ręcznie malowane chmury.

Tymczasem w centrum galaktyki, niecna Republika, nie chce pomóc rebeliantom w potrzebie, więc Jedi muszą kombinować na własną rękę..i wtedy na scenę wkracza Hondo, pierwsza naprawdę barwnie napisana postać w TCW. Dopiero pod koniec serialu, ale teraz nareszcie najcwańszy z Weequayów staje się prawdziwą gwiazdą tego serialu, co słowo to perełka. (Acz ciekawe skąd Anakin miał pieniądze (nie Kredytki) na wynajęcie Ohnaki). Potem mamy jeszcze trochę widowiskowej wojny i cóż za ambiwalentny finał: nasi przegrali, Separatyści przegrali i sobie poszli, zły kól przegrał i umarł, a Onderon ma nowego martwego bohatera. Bo przecież w wojnie każda strona przegrywa. Bardzo fajnie rozwiązane.

PS. Reżyserem odcinka jest Bosco Ng. Poważnie? Ktoś nazywa się tak jak postać w serialach sensacyjnych z lat 70.?

Re: #93

A z jakich serialów sensacyjnych? Zdaje się, że gość istnieje naprawdę, może rodzice za długo przed telewizorem siedzieli

http://starwars.wikia.com/wiki/Bosco_Ng

Re: #93

ShaakTi1138 napisał:
A z jakich serialów sensacyjnych?
-----------------------
<Głos narratora lat 70., czyli takiego jak w filmach exploitation>

"Bosco NG, twardy chłopak z biednej dzielnicy twardych ulic Chicago. Złapany przez sierżanta na drobnym włamaniu, trafił do poprawczaka. Teraz sam jest policjantem i ściga handlarzy narkotyków, usiłując jednocześnie rozwiązać tajemniczą zagadkę śmierci swojego mentora. Bosco NG, prawdziwy detektyw."

Z resztą B.A. z Drużyny A miał pełne imię Bosco Albert Baracus .

Re: #93

A nie Bad Attitude czy jak to u nas kiedyś przetłumaczono Bardzo Arogancki?

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.