Forum

Ahsoka (powieść)

11 października ukaże się młodzieżowa książka o tym, co się działo z Ahsoką po opuszczeniu Zakonu i rozkazie 66 i jak została Fulcrumem. Napisze niejaka E. K. Johnston.

Po doświadczeniach z Jedi i rozkazie 66, Ahsoka nie jest już pewna, czy może być częścią większej całości. Ale jej pragnienie zwalczania zła w Imperium i obrony słabszych prowadzi Tano do Baila Organy i Sojuszu Rebeliantów...

Okładka

http://i2.wp.com/makingstarwars.net/wp-content/uploads/2016/03/image-61.jpeg?w=615

Re: Ahsoka (powieść)

Młodzieżowa powieść? Czasy "filmowe"?

Wooow, oryginalne, tego jeszcze nie było!

Błagam...

Nie jestem hejterem zmian w kanonie, ani fanatycznym wyznawcą Legends, ale ta książka zapowiada się tak słabo, że aż oczy bolą.

Re: Błagam...

A skąd niby to przekonanie?

...

Chętnie przeczytam jak tylko ta książka się ukaże

Ahsoka <3

Re: Ahsoka (powieść)

Szkoda, że młodzieżówka, niemniej taka książka jest potrzebna. Trzeba łatać dziury w historiach postaci

Re: Ahsoka (powieść)

Mam nadzieję że zostanie wydana w Polsce.

Re: Ahsoka (powieść)

BTW: Zdajesz sobie sprawę co masz na awatarze? Nie chce cię rozbawic, a ostrzec, że takie rzeczy są niebezpieczne, poza tym to zniewala dla Boga Dobrze ci radzę, zmień to, bo to głupota. Co do książki to zapowiada się świetnie. Pozdrawiam

Re: Ahsoka (powieść)

Ale co znieważającego jest w krzyżu świętego Piotra? No ale chrześcijanie nie znają własnych symboli.

Re: Ahsoka (powieść)

Chrześcijanie nie wiedzą również, że wieżą w pogańskie zabobony - różnego rodzaju tradycje np. Boże Narodzenie czytaj Saturnalia czy świętowanie po prostu przesilenia zimowego,rytuały Mszy Świętej, które wczasach pierwszych chrześcijan były pogańskie... przykładów można podawać dużo i w nieskończoność, ale po co

Re: Ahsoka (powieść)

Dobrze prawi dać mu ciasteczko i kawałek Krymu!

Re: Ahsoka (powieść)

UWAGA!!!
początek spoilera Jezus był Żydem, bo matka była Żydówką koniec spoilera

Re: Ahsoka (powieść)

Ale jak to zniewala Boga? Krzyż zniewala Boga? Jak Bóg może być zniewolony przez krzyż, skoro na nim umarł, by zmartwychwstać? Czyżby zatem Bóg już nie był wszechmocny, a krzyż był symbolem zniewolenia? Co jest niebezpiecznego w krzyżu? Czy krzyż jest przedmiotem niebezpiecznym? Czy jak mnie łupie w krzyżu, to jest to niebezpieczne?

Tyle pytań, tak mało odpowiedzi...! ^^

...

Bardzo fajnie, że taka książka wyjdzie

.

Tego było trzeba nowemu kanonowi!

Re: .

Kupuję. Chcę zobaczyć (przeczytać) co potem było.

Re: Ahsoka (powieść)

Okładka raczej słaba, ale zobaczymy, co z tego będzie.

Re: Ahsoka (powieść)

Nawet nie słaba, tylko wręcz tragiczna. Zresztą sama książka też pewnie taka będzie. W końcu to o Ahsoce, więc automatycznie nic dobrego z tego być nie może.

jednak nie żart

Chyba jednak nie jest to żart primaaprilisowy, na Amazonie powstał nawet wpis w katalogu.
Przyznam, że sam spodziewałem się żartu, a tu bęc . Wybór autorki sugeruje, że będzie bardziej powieść dla dziewczyn, co z drugiej strony potwierdza politykę Disneya o promocji bardziej feministycznego kanonu.

Re: jednak nie żart

Ja też wziąłem to za żart

...

A ja powiem szczerze całkiem chętnie przeczytam, będę z niecierpliwością czekać aż pojawi się u nas. Choćby dlatego żeby w razie czego móc spokojnie hejtowac (bo należę do tych osób które najpierw czytaja/ogladaja a potem się wypowiadają na dany temat, niby oczywiste a jednak nie całkiem ;p ) ale też jestem po prostu autentycznie ciekawa co się z Ahsoka w tym czasie działo i co ciekawego Disney wymyśli. I nawet Ahsoka sama w sobie przestała mnie denerwować, pewnie dlatego że w Rebelsach nie zachowuje się już jak niewychowany dzieciak A co do okładki to liczyłam na coś więcej po tym jak ją ładnie zrobili w Rebelsach, a tu jakas taka niewymiarowa i niewyraźna...

Re: ...

Okładka to to nie jest, raczej grafika promocyjna, przynajmniej ja to tak odbieram.

Re: ...

Co nie zmienia faktu, że szajs to szajs. xD

Re: ...

Wiesz co? Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby coś ci się spodobało w NK, jeśli tak jesteś negatywnie nastawiony to po co w ogóle otaczasz się wśród fanów SW? Może powinieneś zmienić SW na coś co by cię cieszyło? No nwm...LOTR? Trzymaj się ciepło Pozdrawiam

Re: ...

Jeśli rzeczywiście tak jest to mam nadzieję ze okladke zaprezentują o wiele ladniejszą niż... to.

to jednak

prawda... to żyje. Co za czasy

...

Bardzo smutną kwestią jest to że ta książka będzie tylko młodzieżówką. Postać Ahsoki Tano to zdecydowanie najważniejsza postać obu seriali (choć w przypadku Rebels nie będąca głównym bohaterem), nie licząc postaci z filmów - a otrzyma tylko książkę młodzieżową. Podczas gdy ta pierdoła Kanan Jarus dostał normalną pozycję dla dorosłych. Coś zbrakło komuś zdolności wyważenia proporcji ważności w LucasFilmie...

Re: ...

Masz rację, Tano jak najbardziej zasłużyła na książkę dla dorosłych. Myśląc o Kananie mówisz o Nowym Świcie? Generalnie to wyszła już polska wersja, a na stronce nadal tego nie zatkualizowano

Re: ...

Awkop napisał:
Myśląc o Kananie mówisz o Nowym Świcie?
-----------------------

Tak, dokładnie o tym
Bynajmniej nie mam zamiaru też tego czytać, bo głównym bohaterem jest jedna z najmniej przeze mnie lubianych postaci...

Re: ...

Nie wiesz co tracisz. Hrabia Vidian jest jednym z najlepszych czarnych charakterów w Star Wars. Spokojnie można go mierzyć z Thrawnem.

Re: ...

SirStaniak napisał:
Hrabia Vidian
-----------------------

A ile jest tej postaci w książce? Bo sorry, ale jeśli jest tam więcej Kanana, niż tego hrabiego - to podziękuję...

Re: ...

Kiedyś narzekałeś na wszystkie książki czy gry w których nie było użytkowników Mocy i to do tego stopnia że cieszyłeś się z kasacji 1313;p Teraz dostałeś książkę z Jedi w czasach gdzie było ich bardzo mało i też źle;p

Re: ...

To nie o to, tu chodzi. Wszystkie produkty SW w których nie ma Force userów są dla mnie absolutnie bezwartościowe i de facto SW nie są.
Problem polega na tym że Kanan i Ezra to karykatury użytkowników Mocy i Jedi - te dwie postacie są dla mnie całkowitą katastrofą i pomyłką. Są zaprzeczeniem wszystkiego co wiążę z Force userami. W sumie Ci dwaj stanowią największy powód mojej niechęci do Rebels - bo każda inna postać budzi u mnie jakieś pozytywne emocje, Ci dwaj zaś tylko negatywne. To dla mnie tragedia, że z całego serialu moją ulubioną postacią nie jest Force user, tylko mandalorianka Sabine. Gdyby nie Inkwizytorzy i sporadycznie pojawiający się Darth Vader i Ahsoka, to nie uznałbym Rebels za SW.

Odsyłam do mojej pseudo-recki Rebelsów --> http://star-wars.pl/Forum/Temat/19589#613132
Z racji tego iż jakieś półtora godziny temu skończyłem sezon drugi, prawdopodobnie jeszcze dzisiaj będzie ona uzupełniona.

A z kasaty 1313 cieszyłem się, cieszę i cieszyć będę

Re: ...

O ile mogę zrozumieć że dla Ciebie Star Wars to tylko i wyłącznie źródła z użytkownikami Mocy, o tyle nie mogę zrozumieć radości z kasowania nie-Mocnych źródeł.
Toż to klasyczny przykład psa ogrodnika;p Egoizm w czystej postaci, jakoś wierzyć mi się nie chce że tego uczą Cię na Twojej wyższej uczelni;p
Ja Kanana i Ezry też nie lubię, chociaż z całkowicie innych powodów;p Osobiście mam gdzieś ich lekceważący stosunek do nauk Yody i starego Zakonu Jedi;p Dla mnie też to w zdecydowanej większości była bzdura;p Ja nie lubię ich za bycie terrorystami...

Re: ...

Lord Budziol napisał:
nie mogę zrozumieć radości z kasowania nie-Mocnych źródeł.

Toż to klasyczny przykład psa ogrodnika;p Egoizm w czystej postaci

-----------------------

To nie jest radość z aktu kasaty. To jest radość z tego że SW jest rozwijane w tym kierunku który mi się podoba

Ekhm... a mówiłem że w rankingu powinienem być po CSM?

Re: ...

Problem w tym, że po kasacji 1313 nie dostaliśmy nic w zamian, uniwersum nie rozwijało się więc w kierunku który Ci się podoba, ale w żadnym, a to już chyba nie jest powód do radości;p
Co do CSM, w następnej edycji na pewno będziesz;p Tym razem po prostu łatwiej było przypisać to ban/brak bana.

Re: ...

No dobra, ale lepiej żeby się nie rozwijało niż rozwijało nie tak jak chcę

To się wie

Re: ...

Gratulacje! Właśnie zasłużyłeś na wejściówkę VIP na SkierCon 2016;p

Re: ...

Ej, to nie fair! To jest cios poniżej pasa!

Kanan i Vidian

O ile dobrze pamiętam i kojarzę (czytałam po angielsku) to Kanan vel Caleb jest głównym bohaterem więc musi go być dużo. Vidian jest głównym przeciwnikiem Kanana i jego przyjaciół (aczkolwiek nie jest to załoga "Ducha") i jest go całkiem sporo

Re: ...

Sceny są rozłożone równomiernie na postaci: Herę i Kanana razem, Skellyego, Vidiana oraz Sloane.
Przy czym Vidian kradnie show.

Re: ...

To może kiedyś zaryzykuję... jak będę miał nadmiar wolnego czasu...

Re: ...

Widzę że Sloane jest wszędzie pełno - jest i w Tarkinie (w towarzyszących minihistoriach), jest i w Aftermatchu - czyżby to o niej miał być trzeci spin-off?

Re: ...

A może to Snoke?;p

Re: ...

Widziała powstanie i upadek (była w bitwie przy księżycu Endora) imperium - czyli wszystko sie zgadza

Re: ...

A i ten cały przeklęty GLAAD z niedawnego newsa na głównej będzie zadowolony gdy okaże się że Snoke był wcześniej kobietą;p
Chyba tajemnica Snoke`a została rozwiązana;p

Re: ...

Nie pamiętam by Sloane była w Tarkinie, a książkę czytałem.

Re: ...

Była w dwóch z trzech opowiadań dołączonych do Tarkina i A New Dawn. W jednym epizodycznie, w drugim jako główna dramatis personae.

Vidian a Thrawn

Tak, Vidian jest czarnym charakterem - ale jednak wolę Thrawna, sorry

Re: ...

Awkop napisał:
Masz rację, Tano jak najbardziej zasłużyła na książkę dla dorosłych. Myśląc o Kananie mówisz o Nowym Świcie? Generalnie to wyszła już polska wersja, a na stronce nadal tego nie zatkualizowano
-----------------------
http://star-wars.pl/News/20623,Premiera_powiesci_Nowy_swit.html

Re: ...

http://star-wars.pl/Tekst/3421 chodzi mi o to, nie ma naszej flagi i tłumaczenia przy książce

Re: ...

Powieść miała premierę niedawno, ale jeśli aż tak bardzo przeszkadza Ci brak flagi, to pod spodem jest link do kontaktu z osoba odpowiedzialną za edycje tego tekstu.

Re: ...

Napisałem 3 dni temu. Aż TAK mi nie przeszkadza

Okładka

Re: Okładka

Twarz Ahsoki przykładnie spier*****a...

Re: Okładka

Nie zachęca

Re: Okładka

Shabby by to lepiej narysował

W sensie - twarz Ahsuki...

Re: Okładka

Nie tylko twarz

Re: Okładka

Yep, już ta poprzednia Filoniego była ładniejsza. Tutaj wszystko wydaje się... zbyt rozmazane.

Re: Okładka

Dramat

Re: Okładka

Po tych komentach musiałem sprawdzić. Katastrofa

Re: Okładka

Fuj.

Re: Okładka

O co Wam chodzi z tą twarzą? Ona tak zawsze rano bez makijażu wygląda. Później się umaluje, wypije kawę i będzie ok. Zamiast docenić, że pokazują Aśkę od innej strony, niejako w chwili słabości (przez to stała się bardziej "ludzka"). To ludzie narzekają.

Mnie interesuje jej wnętrze.

Nie oceniajmy książki po okładce.

Re: Okładka

Bez makijażu, a już idzie mordować niemilców? cóż, czasmi też tak bywa.

Ja nie oceniam książki po okładce, tylko okładkę po okładce.

Re: Okładka

A kto mówi o mordowaniu?

Ja tam widzę poranną mgłę i dwóch łotrów/łobuzów (A-wing i X- wing), którzy urządzili sobie wcześnie rano zabawy w powietrzu budząc Askę, która wkurzona oświetla sobie drogę do toalety.

Ostatnio było kilka książek, których okładka była największą zaletą.

Może to dobry znak, że tym razem będzie inaczej. początek spoilera Gorszej treści od tej okładki, to sobie nie chcę nawet wyobrażać koniec spoilera

Re: Okładka

Niemilec jest gdzieś z tyłu i przyświeca sobie czerwonymi latarkami.

Szczęściem, na amazonie dalej NIE MA okładki, a pan odpowiedzialny za design ma na koncie okładki które daje się oglądać.

Re: Okładka

A jednak... to TA okładka. Już oficjalnie...

No nic, wierzę w zasadę HAL-a, że treść będzie lepsza, czyli odwrotnie niż z aftermatchem, gdzie okładka była świetna.

Re: Okładka

No i w tej "ludzkości" problem. W końcu jest Togrukanką. Ja wiem, że humanoid, ale galaktyka powinna być różnorodna.

A jej wnętrze już znamy. Następny jest wygląd.

Ale rysownika można.

Re: Okładka

Też mi się nie podoba ta twarz...

Re: Okładka

Nie oceniam książek po okładkach bo musiałbym zacząć się martwić o jakość tej powieści na którą z całego nowego kanonu czekam najbardziej. Ktoś wspomniał o okładce Końca i początku która była rewelacyjna a powieść okazała się dość przeciętna mówiąc eufemistycznie nie z powodu wątków gejowskich które jakoś nie powodują u mnie negatywnych reakcji emocjonalnych na ich obecność tylko z powodu że autor powieści nie potrafi dobrze jak rzemieślnik wykonać zleconej mu pracy, oby w przypadku "Ahsoki" było odwrotnie.

Ło matko do Ciebie...

Zgadzam się z Wami. Okropnie mi się nie podoba buzia Aśki w tym stylu, nieładnie i jakoś obco. Serialowa bije tą na łepek.

Re: Ło matko do Ciebie...

Mam nadzieję, że to tylko koncept... Mam nadzieję, że to tylko koncept... Mam nadzieję, że to tylko koncept... Mam nadzieję, że to tylko koncept...

Re: Ło matko do Ciebie...

Okładka nie istotna, ważne to co jest w środku.

.........

Twarz jak twarz, okładka jak okładka. Nie widzę tu jakiejś szczególnej tragedii.

Niepodobna, fakt, ale nic poza tym.

Tytuły

Ostatnio trend na tytuły z samych imion: Tarkin, Ahsoka, Thrawn. Tarkin był w porządku, Thrawn pewnie będzie fajny, ciekawe czy Ahsoka dotrzyma im kroku

spoilery

Spoilery powoli zaczynają wypływać. Po pierwsze, bardzo krótka recka z zarysem fabuły:

https://www.kirkusreviews.com/book-reviews/ek-johnston/ahsoka/

początek spoilera Zasadniczo jest po rozkazie 66, Ahsoka bez przewodnictwa mistrza musi sobie jakoś radzić z ukrywaniem faktu, że jest Jedi. Zmuszona jest podróżować po planetach Rubieży, a ostatecznie osiada na rolniczym księżycu Raada. Pracuje tam jako mechaniczka i przyjmuje imię Ashla (ach, jak oryginalnie). Jednakże przybywa Imperium, lokalna ludność próbuje się bronić, ale jej się nie udaje i nowi przyjaciele Togrutanki są w niebezpieczeństwie. Musi więc użyć Mocy, ale tym samym zdradza się wrogowi - teraz Imperium już wie, że w galaktyce są jeszcze Jedi. koniec spoilera

I mały fragmencik - Ahsoka uważa Aniego i Obi-Wana za swoich tatusiów .

*Ucieka szybko*

http://allysongrono.tumblr.com/post/148170341195/from-e-k-johnstons-upcoming-ya

Re: spoilery

Bleee, nie widzę w tym krótkim zarysie nic innego jak prosty schemat z odcinka TCW, z tą różnicą, że jest już po wojnie.

Biednie.

Re: spoilery

A czego się spodziewałeś? W końcu to książka oparta o niewykorzystane pomysły z TCW i to o Ahsoce.

Re: spoilery

Niczego się nie spodziewałem. Wiedziałem, że będzie kolejna nic nie wnosząca historia i tak też to na razie wygląda.

Re: spoilery

No nie do końca. Druga połowa książki będzie początek spoilera bardziej o Bailu Organie który trochę skradnie show) i formowaniu się sojuszu rebeliantów koniec spoilera

Re: spoilery

Może to i brzmi ciekawie, ale umówmy się - zostanie to słabo przedstawione.

Re: spoilery

Też się tego obawiam. Niemniej z tego co wypływa wynika, że nie jest źle. Zobaczymy.

Re: spoilery

Nawet jeśli, to książka i tak będzie bardzo osłabiona samą postacią Ahsoki. W obliczu tego, że robią z niej jeden z filarów kształtującej się rebelii, to postać Baila i jego działania tego nie uratują.

A opis tym bardziej potwierdza, że to będzie standardowe TCW w papierowym wydaniu.

Re: spoilery

Czyli prosty schemat z odcinka Rebels.

Re: spoilery

No to pozostaje nam tylko czekać na powieść... Mam nadzieję, że aż do poziomu Rebelsów nie zjadą

Re: spoilery

No to słabo

Re: spoilery

Bleh, czego ja się spodziewałem

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Po pierwsze - kwiczę z tego cudnego hashtagu <3
Po drugie - omomom, dziękuję Snipsuniu serce moje..Dzięki Tobie pławię się w Obikinowym Raju. Teraz tylko odpowiedz mi na jeszcze jedno jedwabiście ważne pytanie - który tatko lubił być na górze hehehe.

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

niech ktoś wypali mi oczy.

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Leże sobie po pas w bagnie i nic nie widzę bo laser mi oczy wypalił.

Może być?

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

w sumie zaskakująco trafne podsumowanie

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Ech, już nic pożartować nie można...Inna rzecz że osobiście bardzo bym była rada takiemu obrotowi sprawy. Z tym że mimo iż jestem "zdeprawowana" setkami obikinowych fanficów to zdaję sobie sprawę że raczej nie ma opcji by Disney poszedł tą drogą na serio...chlip.

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Naprawdę, powinnaś przeczytać trzy razy przed wysłaniem. A potem skasować i napisać od nowa

I żeby z klasycznej opowieści "dwóch (a nawet trzech) mężczyzn i dziecko" od razu sobie wyobrażać nie wiadomo co… Dzisiejsza młodzież [TM]

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Wiadomo, dzisiejsza młodzież tylko o jednym myśli. xD

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

widać, że koledze obca jest instytucja tumblra...

Zresztą, najbardziej rażąca jest forma, mniej już ubodła mnie treść

Finster, ja Cię proszę ;)

Finster, przecież nie wymagam od myszatego jakiegoś incestowego porn fica a la forbidden by Raythe gdzie Luke z Vaderem...w najróżniejszych pozycjach
Fance takiej jak ja wystarczy skromna powtórka z rozrywki w stylu :

Kiedy Obi-Wan wbiegł po ścianie na sufit i zbiegł z drugiej strony, a Anakin pobiegł za nim, wszyscy wiwatowali, chociaż nie licowało to z właściwą Jedi powściągliwością. Ahsoka też wiwatowała. To było wspaniałe. Oto, kim chcę być, pomyślała. Właśnie takim Jedi chcę zostać. Ale nawet Obi-Wan i Anakin nie mogli utrzymywać takiego tempa w nieskończoność. Zmęczeni, zakończyli pojedynek. Ciężko dysząc i ociekając potem, wymienili uprzejme ukłony. Obi-Wan wyciągnął rękę i dotknął przelotnie policzka Anakina. Ahsoka zobaczyła ruch jego ust. Wyczytała z niego: „Dobra robota”. A wyraz twarzy Anakina po tych dwóch krótkich słowach doprowadził ją niemal do łez

Nom. Bo takie urocze obikinowe smaczki to dość bym była zupełnie zadowolona

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

Ech...

Piłaś, nie pisz.

Re: No wiesz Ty co, od czego tu uciekać;-)

robienie pijackiej burdy na Bastionie leży u podstaw tego serwisu

Re: spoilery

Zarys fabuły nie porywa, jest mocno średnio, a jeśli spojrzeć na to, że chodzi o Ahsokę Tano, to jest według mnie kiepsko. początek spoilera Wychodzi na to, że "Ahsoka" będzie takim odpowiednikiem powieści "Kenobi", ale realiach nowego kanonu. Nie wiem jak ostatecznie będzie się prezentować "Ahsoka", ale wątpię, by była lepsza od pokazującego życie szarych obywateli Tatooine w kowbojskim klimacie "Kenobiego". koniec spoilera
Pożyjemy, zobaczymy, może "Ahsoka" będzie udaną powieścią, początek spoilera a wątek byłego Jedi, który próbuje się odnaleźć w nowym, zdominowanym przez Imperium świecie zostanie przedstawiony przekonująco (tak samo jak wątek Baila Organy tworzącego podstawy Rebelii). koniec spoilera

Swoją drogą, obstawiałem, że akcja "Ahsoki" będzie rozgrywać się podczas wspomnianego w Sezonie 2 serialu "Rebelianci" zdarzenia o wdzięcznej nazwie początek spoilera "oblężenie Mandalory" koniec spoilera. Czy wiadomo może czy zostanie przedstawiony ten rozdział Wojen Klonów, a jeśli tak to jak? Osobiście chciałbym zobaczyć go w formie komiksowej.

Re: spoilery

A ja w formie gry (nawet była taka w podobnych realiach i która może być wskrzesona).

Re: spoilery

Ale to nie zarys fabuły, a zarys fragmentu fabuły. Te 400 stron i 0.8 kg. książki zawiera "trochę" więcej. Ci co dostali ARC-a też nie mogą za wiele pisać - ale generalnie ponoć jest dobrze - ale i tak dalej się boję.
debt-u"?
Cieakwe, czy w B&N będzie taka sama promocja z plakatami jak w przypadku "Life Debt-u"?

Re: spoilery

Heddle pisała na Twitterze, że to nie będzie adaptacja odcinków TCW, tylko zupełnie nowa historia. Szkoda, bo to była jedna z moich głównych nadziei związanych z tą książką - zobaczyć jak w nowym kanonie skończyły się wojny klonów (może nareszcie będziemy mieć jedną wersję porwania Kanclerza!... kiedyś).

Tak, opis jest nudny... i mam wrażenie, że to jest problem nowego kanonu. Stare rzeczy w nowym opakowaniu. Jedi po rozkazie 66? Było? Rebelia walcząca z Imperium? Było, ach ile razy. Rozterki Lei po utracie domu? Było, było, było.

Re: spoilery

Aczkolwiek było gdzieś podane, że zaczynać się powinno od Mandalore i Maula. Ponoć...

Re: spoilery

Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że oni zmieniali koncepcję książki w trakcie pisania.

...

Dziwi mnie, że tak wiele osób dostało już ARC, ale jakoś spoilerami nie chcą się dzielić. W każdym razie, kolejny fragmencik.

https://67.media.tumblr.com/c73f7decdfb515576d01c7fe3496bdd5/tumblr_messaging_oc6jauvmx51qj3y9f_1280.jpg

początek spoilera A to się wpisuje w teorię bardzo wielu osób, które sądzą, że Ahsoka była bi . Ja tam jakoś sceptycznie podchodziłam do tego - w kanonie kręci z Luksem i tym chłopakiem z niewydanych odcinków - i jakoś nigdy nie kupowałam shipowania jej z Barrissą czy Chuchi, bo w serialu nie było żadnych aluzji, jakoby były między nimi romantyczne uczucia. Pewno teraz się to zmieni . koniec spoilera

Re: ...

To po prostu propaganda LGBT w nowym kanonie. Jest tego sporo w książkach które wyszły pod nadzorem Disneya, m.in. Moff Mors w Lordach Sithów, Sinjir Rath Velus oraz ciotki Temmina w Koniec i Początek. Miałem nadzieję, że te wątki będą dotyczyć tylko postaci pobocznych.

Re: ...

Ja nie - mam nadzieję na romans Finna i Poo Damerona, Huxa i Kylo Rena, Luke`a i Chewbaccy - niech nowe SW będzie 100% homo!!

Re: ...

LGBT - Liquer, Guns, Beacon, Tits - może być, choć to bardziej do Hana Solo by pasowało

Re: ...

Re: ...

Eee... I o to tyle hałasu? Przecież to sama słodycz

Re: ...

Z tego fragmentu wynika iż początek spoilera jest tym zdecydowanie zszokowana żeby nie powiedzieć zniesmaczona - "well, thanks" to takie "dziękuję, nie skorzystam". Coś jak kiedyś obecny prezydent Słupska robił maślane oczy (i wyrażał publiczne zauroczenie) do Krzysztofa Bosaka od narodowców. koniec spoilera

Przypomniała mi się taka anegdota z czasów PRL, jak przyjeżdza do Polski Breżniew, wita się "tradycyjnie po męsku"* z Gierkiem, ale po powitaniu mówi z nostalgią, "Ech, Gomółka, Gomółka, ten to całował..."

* - "tradycyjnie" czyli klasyczny "niedźwiadek" i seria siarczystych pocałunków.

Re: ...

Znacie może "Hetalię"*? To mocno niepoprawna manga/anime o upersonifikowanych krajach. W każdym razie w którymś z odcinków robią sobie jaja z Rosji, który, kahem, lubi dawać siarczyste buziaki na dzień dobry .

Wracając do wątku - fragmencik jest dość niewinny. Może ta cała laska będzie lesbijką, natomiast, jak pisałam, po Ahsoce bym się nie spodziewała.

*Ale homofobom stanowczo odradzam...

Re: ...

W sumie, o pannie Larte wiele nie wiemy, jak na razie.

Re: ...

Żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek.

Re: ...

Przypomina mi się Korra, choć w sumie Filoni przy Avatarze pracował

Re: ...

Na podstawie tego fragment ktoś wnioskuje, że Ahsoka jest bi? No ja nie wiem, nie widzę nic takiego w tym fragmencie, ot gadka dwóch koleżanek(?), Ahsoka wyraźnie była zaskoczona tym "I could kiss you", i to raczej nie w pozytywnym sensie.

Ach ten fandom i jego kosmate myśli

Ech...

Jestem prawie pewna że Ahsoka podzieli pojazd który spadł na Tarkina i Lordów. Dali tytuł Ahsoka, Ahsoka wyrąbana na okładce a założę się że większość tekstu to będzie pisanie o jakichś nikomu nieznanych jopkach...

Re: Ech...

Po prostu twórcy nowego kanonu nie mają pomysłów na tytuły i mamy prawie ciągle imiona postaci: Ahsoka, Tarkin, Thrawn...

Tylko czekać, aż wydadzą książkę o tytule Luke Skywalker. xDDD

Re: Ech...

A. No właśnie, jeszcze Thrawn...

Tylko czekać aż wydadzą książkę o tytule Luke Skywalker. xDDD

WYPLUJ MI TO ALE JUŻ!
I ząbki przepłucz

Hm, według mnie jedyna książka która powinna być zatytułowana imieniem postaci to "Zemsta Sithów". Ona się powinna nazwać Anakin/Vader

Re: Ech...

Widać pewną niekonsekwencje. Bo książki winny mieć tytuły z jakiegoś klucza - albo "Wilhuff" albo "Tano". No i ew. prorokowana przez Ciebie książka winna mieć tytuł "Skywalker" bądź "Luke".

Princesso - książka o ktorej myślisz winna mieć tytuł "Vader: Początek" Tom I "Anakin".

Re: Ech...

W sumie racja, nie zauważyłem tego trendu w książkach. Powalił mnie natomiast w komiksach: Leia, Darth Vader, Chewbacca, Kanan, Anakin & Obi-Wan... no i "Star Wars", nie zapominajmy o "Star Wars"

Re: Ech...

Tak, tyle że imo akurat w myszatych komiksach dostajesz duużo tego co masz w tytule, co jest uczciwe.
Masz komiks "Leia" i jest jej w środku full. Masz "Kanana" i postaci pełno, itd, itp.
A to że być może nie zawsze postaci są takie jakie by się chciało, inna sprawa

Re: Ech...

No ale akurat w tych komiksach jakoś to nie razi, bo to pierwsze serie nowego kanonu, wprowadzenie do świata pokazanego z perspektywy właśnie tych postaci i do tego w klasycznym okresie - dlatego jako prolog, początek, to seria zatytułowana "Star Wars" ma jakieś uzasadnienie

No i

To samo było zresztą i w EU czasami, jak choćby z Narodziny Czarnego Lorda gdzie człowiek liczył że Vadera będzie od cholery w tę i nazad, a w rzeczywistości jest go tyle co kłot napłakał bo akcja się skupia przeważnie na jakimś Shrynie.
Tu będzie podobnie, czuję to. Autor skupi się może na tej gościówie właśnie. A jak jeszcze się okaże że ta laska jest lesbijką i opiszą jakieś jej przygody miłosne to dopiero będzie dym na dzielnicy...

Re: No i

To co było o Vaderze i tak było wystarczające

Re: No i

Jak kto uważa..ja się tymi skrawkami nie najadłam, ledwo mi starczyły na przegryzkę
Co prawda, były smaczne ale to stanowczo imo za mało.
Zważywszy na obecną politykę Myszatego, marzę sobie, (ale tak sobie tylko marzę bo wiem że nawet gdyby się spełniło to najprawdopodobniej rzeczywistość będzie brutalna)
żeby tak wzięli Stovera, świgli tytuł DARTH VADER, z nim wyrąbanym na okładce a w środku - żeby faktycznie było pełno Vadera, z jego psyche wspaniale rozpracowaną, do tego wplecioną w mega wciągającą przygodę..
Ech, pomarzyć, dobra rzecz

Re: No i

Dopiszę to do listy rzeczy, które zrobię po wykupieniu Disneya

Re: No i

Jesteś kochany

Blisko coraz bliżej

Re: Blisko coraz bliżej

Średnio to zachęcające, ale i tak kupię, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Oby tylko nie była nudniejsza od "Końca i początku"

Re: Blisko coraz bliżej

No, raczej na pewno nie bedzie Pierwsza połowa będzie zapewne czymś w rodzaju powiści K. Travis, czyl isolidny sredniak, ale druga jest ponoć bardzo dobra.

I ostatnia (chyba)

przedpremierowa recenzja

https://geekdad.com/2016/10/e-k-johnstons-ahsoka/


Uwaga - zawiera "lekkie" spoilery

Recenzja na gorąco

Tak na szybko:

Książka, która opowiada o ważnym wydarzeniu w historii “odległej galaktyki”, jakim były początki formowania się “Rebel Aliance”. Opisana historia – ciąg zdarzeń prowadzi do spotkanie Baila Organy i Ahsoki i rozpoczęcia przez nich współpracy w formowaniu wielkiego sojuszu. Choć to nowy kanon, to w zasadzie treść nie kłoci z EU. Ciekawostka – prace nad książką zaczęły się w 2014 r.
Rozpoczyna się od preludium (potem interludia są co 5 rozdziałów, i mi się takie rozwiązanie podoba). Przy czym mamy tutaj nie tylko ”flashbacki” z przeszłości Aśki, lecz również innych postaci związanych z jej historią) z oblężenia Mandalore.
Niestety to tylko kilka stron. początek spoilera W tym perełka, jak Maul i Ahsoka (pyskata, niczym z pierwszej serii TCW) prawią sobie wzajemne drobne złośliwości
- Ty nawet nie jesteś prawdziwą Jedi
- W takim razie to będzie uczciwa walka. Jesteś tylko w połowie Sithem
koniec spoilera

Później akcja zwalnia, i teoretycznie, niczym w Polskim Filmie [TM] „nic się nie dzieje”. Nie znaczy jednak, że jest nudno (E.K. Johnston pisać potrafi). Ahsoka zajmuje się przede wszystkim uciekaniem, stara się przeżyć. To jest dobrze pokazane, życie w strachu przed Imperium, przed byciem rozpoznanym (Togruta nie Twillek, których w galaktyce pełno). Jeżeli ktoś się sugerował okładką i liczy na ciągłe walki w kosmosie, wybuch i nieustanne pojedynki na lightsabery to się jednak może zawieść. początek spoilera De facto, POJEDYNKU na lightsabery w książce nie ma koniec spoilera. Takie podejście do tematu mi się akurat podobało, pokazanie jak osoba ocalała z „rozkazu 66” stara sobie ułożyć życie na nowo. Ahsoka, która nie jest w książce zdeterminowanym heroicznym bojownikiem, tylko osobą złamaną i załamaną, pełną wątpliwości, rozdartą wewnętrznie [toutes proportions gardees – Hamlet to to nie jest], nieufną wobec otoczenia i rozczarowaną swoim dotychczasowym życiem początek spoilera (fajne wspomnienia o Barris i konkluzja że jej diagnoza odnośnie Republiki i Jedi była słuszna) koniec spoilera – kiedy pojawiają się kłopoty, pierwszą myślą jest „zostawić wszystko i wyjechać w Bieszczady”. A gdy jednak postanawia zostać i pomóc dopiero co poznanym znajomym, wszystko idzie nie tak – początek spoilera szturmowcy strzelają celnie, świeżo upieczeni rebelianci giną a jej tożsamość zostaje ujawniona. koniec spoilera

Nie ma jednak tego złego – co prawda, jej kolejne działania zwracają na nią uwagę nie tylko „Czarnego Słońca”, które składa jej propozycję nie do odrzucenia (szkoda, że ten wątek nie został bardziej rozbudowany, ale książka z gumy nie jest), ale też Baila Organy, (nb. też jest ładnie nakreślony, początek spoilera jego nocne koszmary związane z Rozkazem 66 czy też relacje z małą Leią) koniec spoilera, co w końcu prowadzi do ich spotkania, choć początki nie wyglądają zachęcająco. początek spoilera Natomiast scena ponownego spotkania R2-D2 z Aśką jest … „I`m so that you`re okay!” She said, dropping or her knees to give the droid a hug. She didn’t care if it was a silly thing to do…” koniec spoilera

Mamy też w książce złego, czyli inkwizytora (początek spoilera 6 brat, który jest taki, jaki powinien być inkwizytor, a nie te popierdółki z Rebels. Jak odbija strzały z blastera to zabija, jak chce to dusi mocą i przepoławia mieczem na dwie części koniec spoilera), choć jest go nie za dużo.


Trochę jeszcze o postaciach pobocznych – są one równie fajne/dobrze opisane, co główne dramatis personae. Ponieważ są to w głównej mierze farmerzy, to zachowują się jak oni, nie mają super mocy czy super zdolności, ale ich charaktery są dobrze rozbudowane, stosownie do sytuacji. początek spoilera I wracając do dyskutowanej wczesnej sceny, wyrwanej z kontekstu „I could kiss you” – gdybym był dziewczyną wyrwaną z celi śmierci po przebytych torturach, to pewnie też bym chciał ucałować wybawcę. koniec spoilera

I last but not least – mamy tez w interludium historię jak Ahsoka straciła swoje miecze świetle, jak zyskała nowe, gdzie znalazła kryształy (to jest największe zaskoczenie, choć wydaje się takie oczywiste, jak się już wie) i wytłumaczenie, dlaczego kryształy Sithów są czerwone a jej białe.

Czy się podobało – TAK (książkę przeczytałem praktycznie jednym ciągiem)
Czy jestem rozczarowany – trochę TAK (powieść obejmuje okres jednego roku i rozpoczyna się rok po „Rozkazie 66”, a nie jak było w zapowiedziach od Rozkazu 66 do „Rebels”) Z drugiej strony daje to nadzieję na „więcej” (dużo więcej), a jeżeli Disney zrobi film - prequel z oblężenia Mandalore to będę usatysfakcjonowany.
Czy przeczytam/kupiłbym jeszcze raz - TAK

Czy książkę jest też dla tych, co znają tylko filmy kinowe i nie wiedzą co to takiego Ahsoka? Trochę pytanie retoryczne, bo jak ktoś ogląda tylko filmy kinowe to z zasady nie czyta książek o SW. Ale teoretyzując – TAK, wtedy będzie to historia o „Jedi, który przeżył”

I jeszcze na sam koniec – książka jest nieco brutalna – początek spoilera mamy egzekucję, naturalistyczne sceny tortur, śmierć pobocznych bohaterów, przecinani mieczem na pół itp. koniec spoilera

Takie solidne 8/10

Re: Recenzja na gorąco

Dzięki za info. Jak książka będzie miała powodzenie to i spin-off o Aśce będzie (Mandalore).

Re: Recenzja na gorąco

Tak sobie sprawdziłem, i w B&N jest w pierwszej dwudziestce rankingu, a na Amazonie jest "chwilowo" out of stock (wersja papierowa) co jak na kilka dni sprzedaży jest raczej dobrym wynikiem. Czy to wystarczy dla Disneyowskich decydentów - pojęcia nie mam.

Wersję audioboka można mieć w zasadzie za darmo (w ramach free trialu) ale nie wiem czy to działa poza USA - teoretycznie powinno.

Po połowie

mogę powiedzieć jedno - dla fanów Ahsoki to jest pozycja obowiązkowa. Dla tych co Lady Tano niekoniecznie uwielbiają, warte o tyle, że podobnie jak komiks Kanan pokazuje co się działo po rozkazie 66, nie w skali galaktycznej ale bardziej jednostkowej.

Mnie nie zachwyca póki co, ale napisane jest dobrze, zęby od czytania nie bolą i nawet coś się dzieje

Dobrze się czytało

Nie będę pisała dużo, bo zgadzam się z tym, co napisał Finster Vater.

Książka jest całkiem przyjemnie napisana, wciąga i dobrze się ją czyta. Obawiałam się, że będzie infantylna, ale nic z tych rzeczy. Fani Ahsoki i TCW nie będą rozczarowani, bo pojawia się bardzo dużo nawiązań m.in.
początek spoilera
- Maul i oblężenie Mandalore,
- trenowanie partyzantów na Onderonie,
- Ilum i wyprawa po kryształy,
- bitwa o Christophsis
koniec spoilera

Co mi się podobało:
- skupienie akcji na Ahsoce,
- wątek mieczy świetlnych,
- retrospekcje,
- inkwizytor początek spoilera na początku pomyliłam go z Piątym Bratem, bo podobieństwo jest uderzające. Szkoda, że skończył jak skończył koniec spoilera

Co mi się niezbyt podobało:
- niewykorzystany potencjał kilku postaci pobocznych,
- wolne rozkręcanie akcji.

W ogólnej ocenie 8/10

Skończyłam

6,5/10
Po mocnym początku, książka zwolniła tempo, niestety dość znacznie. Nie do końca interesujący, chwilami irytujący bohaterowie, niezbyt ciekawe przygody. Ale po 50% akcja znowu wraca na właściwe tory i już do finału jest dobrze (z małymi wyjątkami).

plusy
- faktycznie skupienie na głównej bohaterce - zasłużenie książka nosi tytuł Ahsoka.
- świetne interludia, i te z przeszłości i teraźniejsze
- BAIL ORGANA początek spoilera w zasadzie wszystko o nim, ale zwłaszcza jego relacja z Leią, ogromna miłość do niej i strach o jej przyszłość, próby stworzenia Rebelii, nieustanna czujność. koniec spoilera
- wątek kryształów początek spoilera bałam się, że cała ta dość mistyczna historia mnie zniechęci, ale bardzo mi się podobała koniec spoilera
- zaskakująca brutalność - nie mam pojęcia dlaczego to jest YA
- odniesienia do wcześniejszych przygód i przeżyć Ahsoki

minusy
- nierówne tempo,
- w większości nieciekawi drugoplanowi bohaterowie, którym trudno kibicować i trudno się nimi przejąć początek spoilera przy czym wolałabym znacznie więcej dowiedzieć się o rodzinie Fardi niż o wieśniakach z Raada koniec spoilera
- dłużące się, powtarzalne opisy
- za krótki czas trwania akcji, rok z kawałkiem, tak naprawdę za bardzo nie łączy Ahsoki z TCW z Ahsoką z Rebels. początek spoilera To znaczy nadal nie rozumiem jak osoba ryzykująca życie dla farmerów, ratująca Kaeden dwukrotnie z więzienia, była w stanie rozkazać Herze by porzuciła torturowanego Kanana, ani dlaczego nie powiedziała załodze Ducha o tym, że Wielki Inkwizytor to tylko czubek góry lodowej, bo jest ich więcej i domyśliła się przecież jaki jest ich cel. koniec spoilera Chciałabym przeczytać książkę właśnie o tym jak wieloletnia walka z Imperium ją zmieniła w osobę tak przywiązaną do sekretów i znacznie bardziej... nieczułą.

werdykt: miła przygodówka, w sam raz na jesienne wieczory, ale bez większych emocji i wzruszeń ale dla fanów TCW i Ahsoki pozycja ABSOLUTNIE OBOWIĄZKOWA.

Re: Skończyłam

-zaskakująca brutalność - nie mam pojęcia dlaczego to jest YA

Ech, to nieporozumienie. Dosłownie YA to w USA okres od 18 do 21 lat. Bardziej rozszerzona definicja to 29 - 39, zaś Middle Adult to wiek 40 -61 . Zaś w przypadku książek uważa się za YA takie 14 + drukowane z większą spacją między wierszami.

Wraz co do książki - jako że pierwszy raz czytałem na szybko bez zwracania uwagi na detale, teraz czytam sobie "na spokojnie"
- nie nazwałbym części wolniejszej nudną - jest sporo "wewnętrznej Ahsoki w Ahsoce", faza wyparcia ("jedi odeszli") i akceptacji ("wszyscy są martwii"). Nb., uważa siebie za ostanią która przeżyła. I fajnie pokazana ta tęsknota za tym, żeby z kimś pogadać, nawet jakby był to droid. U Prousta (toutes proportion gardees) to czlowiek się przewraca z boku na bok w łóżku przez kilka stron
- brak syndromu "małej galaktyki" - nie spotykamy praktycznie żadnych znanych postaci
- farmerzy są farmerami, nie mają super mocy, zwyczajni do bólu. Ja wolę tak, niż Mostowiaka w każdej wiosce
- co do spoilera powyżej - początek spoilera Co innego wyciągnąć kogoś ze wiejskiego więzienia pilnowanego przez szturmowców III kategorii, a co innego z wnętrza Star Destroyera Grand Moffa. I nawet nie chce mi się pisać dlaczego nie miało to się szansy udać koniec spoilera

Re: Skończyłam

Dziękuję za wyjaśnienie YA - już przy Lost Stars wątpiłam o co chodzi

ależ nie przeczę, że farmerzy są farmerami... tylko na dodatek są nudni i dość papierowi. Tacy Fardi wydali mi się znacznie ciekawszy.
Co do odbijania - pozostanę przy swoim zdaniu, że może i to było beznadziejne, ale tak oschła odmowa jakiejkolwiek pomocy sprawia, że Ahsoka jest tam znacznie "zimniejsza" i bardziej... wyrachowana niż tu. No chciałabym przeczytać bardziej jak się zmieniała z idealistki w przywodcę.

W książce jednak jej głównym problemem zdawała się... samotność i brak celu. Nie była nigdy porządnie głodna, przerażona, jakoś ta ucieczka wyjątkowo gładko jej szła, mimo zmiany planet.

Re: Skończyłam

Wiesz, to zawsze będzie tak, że gość robiacy nielegalne interesy z połową Outer Rimu będzie ciekawszy od gości którzy nie wychylili nosa poza własną wioskę i ich jedyne zmartwienie (do czasu) to stan techniczny mlockarni. Akcję umieszczo częściowo i z premedytacją na zadupiu galaktyki, i owo zadupie jest takie jak być powinno

A w "R" Aśka jest primo 12 lat starsza, secundo ma funkcję (powazna) i jest odpowiedzialna nie tylko za siebie - Hera, Mostowiak i s-ka. są jej potrzebni do innych zadań. Tutaj jest "on her own", początek spoilera a za drugim razem załatwia sobie poważne wsparcie koniec spoilera

Co do trzeciego - inżynier sobie w życiu zawsze poradzi i jak się nie będzie bał pracy to głodny chodził nie będzie. A ucieczka jej szła poczatkowo gładko, bo nikt tak naprawdę jej nie ścigał (patrz drugie interludium).

Re: Skończyłam

No może, ale to nie znaczy, że mi się owo zadupie tak bezbarwnie tu pokazane musi podobać. Zwłaszcza, że było nudne a o takim choćby Jelucan to chętnie bym pół książki przeczytała.

Jeszcze jedno co mnie zastanowiło i teraz widzę po recenzjach w necie, że innych też - skąd ona z taką pewnością mówi, że Palpatine to Sith? Skąd aż tyle wie, gdy ma uciekać i rzekomo jest odcięta od wszystkiego?

tak jak wspominałam - dla mnie ta książka jest po prostu średnio napisana. W rankingu nowego kanonu trafia na środkowe miejsce. Lepsza od Lordów Sithów, ale znacznie, znacznie
gorsza od Bloodline, Battlefront, Nowego Świtu, a zwłaszcza dugiego YA czyli Lost Stars.

Re: Skończyłam

-kąd ona z taką pewnością mówi, że Palpatine to Sith?

Bo to jest logiczne? Zadał sobie tyle trudu żeby wymordować wszystkich Jedi, Pokazywał publicznie co mu ci zli Jedi zrobili (pewnei transmisja z senatu była w holonecie), i w końcu wyszedł cało z próby aresztowania przez Jedi - no kto inny jak nie sith?

Re: Skończyłam

Barrissa Offe też nie była sithem a
-Zadała sobie trud wybicia jeedi (skomplikowany plan w którym prawia wrobiła Ahsokę)
-Transmisja w holonecie,w której mówi o tym,że jeedi winni są wojny
No i też przeżyła aresztowanie przez rycerzy

Re: Skończyłam

Ale Barris miała dobre intencje (czyli takie, którymi wiemy co wybrukowano) i nawet Ahsoka to widzi i uważa że Offe miała racje (co oczywiście nie oznacza akceptacji metod)

A Palpim jest inaczej.

Przy próbie aresztowania Palpatina dochodzi do masakry Jedi. Trudno nie przypuszczać, że za tym wszystkim stoją sithowie. Palpatine zostaje imperatorem. Dodatkowo wiemy że Imperatorowi służy inny, mroczny tajemniczy potężny force user, o którym póki co mało co wiadomo ) znaczy, rok po przewrocie. Wystarczy zastosować prostą analizę i wybrać najprostsze równanie.

Kto chciał rządzić galaktyką – Sithowie
Kto chciał zniszczyć Jedi – Sithowie
Kto najwięcej skorzystał na chaosie w galaktyce - Sithowie
Kto stoi na czele Imperium i oskarżył Jedi o zdradę i doprowadził do ich unicestwienia, po czym błyskawicznie zmiażdżył onfederację – Palpatine.

Czyli Palpatine jest Sithem. Brzytwa Ockhama – wybieramy najprostsze rozwiązanie i nie mnożymy bytów/teorii ponad potrzeby

Re: Skończyłam

To dlaczego bodajże w Lordach Sithów ale chyba w Tarkinie też (może coś mylę) jego "druga" osobowość była raczej sekretem dostępnym dla wybranych?

No właśnie Ahsoke mamy pokazaną jako tę która się odcięła. Która nie śledziła wszystkich doniesień, bo żyła sobie jako prosty mechanik. Nawet jeśli załapała się na jakieś transmisje oficjalne to i tak wie zdecydowanie za dużo. Rok później jasne, byłaby już Fulcrum, miałaby dostęp do różnych kanałów. Ale na początku? Lady Tano aż tak superniesamowita nie była

Plus no właśnie mamy Imperium niemal u szczytu potęgi, zajmujące nawet odległe planety, ze Szturmowcami nie klonami, złe i uciskające... a minął ledwie rok.
Brakuje szarości, konsekwencji w pokazywaniu świata.

Re: Skończyłam

-To dlaczego bodajże w Lordach Sithów ale chyba w Tarkinie też (może coś mylę) jego "druga" osobowość była raczej sekretem dostępnym dla wybranych?

No tutaj tez jest - ktoś gdzieś slyszał, nikt nie widział (znaczy ci co widzieli to już nikomu nie opowiedzą), budzi grozę. Wszystko się zgadza.

Nawet jeśli załapała się na jakieś transmisje oficjalne to i tak wie zdecydowanie za dużo.

No, wiedza że Palpi to imperator jest powszechnei dostępna, sądze że wychodzi on z każdej lodówki. Poza tym nie wie że Yoda ocalał, że Obi-Wan zyje, że Ani to teraz Sith - "nic nie wiesz, Lady Tano"

A wydedukowanie że Impertor to sith nie jest trudne.

no właśnie mamy Imperium niemal u szczytu potęgi, zajmujące nawet odległe planety,

U szczytu potęgi (w roku Yavin) to ono upadło

ze Szturmowcami nie klonami, złe i uciskające... a minął ledwie rok.

I tu jest cały geniusz Palpatina. Demonstrować wszędzie, aby sprawić wrażenie że imperium jest wszechpotężne a każdy opór bezcelowy. Wysłać rekrutów po kilkumiesięcznym szkoleniu na zadupie wszechświata, żeby nikt nie czył się bezpieczny. Wymordować sztab separatystów (choć przecież jedli by mu z ręki) aby pokazać potęgę Imperium, które potrafi w tydzień zakończyć "Clone Wars", a rRepublika nie umiała tego zrobić w kilka lat. Jednym słowem zastraszyć galaktykę od samego początku, nie dać się jej mieszkańcom otrząsnąć po szoku jakim było wymordowanie Jedi.

Książka

Sama nie wiem co napisać, bo w większości zgadzam się z poprzednikami. To znaczy powieść chwyciła mnie na początku sceną z początek spoilera Maulem. I naprawdę liczyłam na nieco więcej z oblężenia Mandalory. Filoni tak gada i gada, może faktycznie coś się szykuje w tym temacie, ale na chwilę obecną mamy same okruszki. koniec spoilera

I potem książka zaczęła mnie zawodzić. Początek był mocny, a potem akcja mocno spowolniła. Fakt, autorka dobrze ukazała strach Ahsoki (ucieka przed Imperium niemal na samym początku), jej próby ułożenia sobie normalnego życia, a właściwie odpowiedzenia sobie na pytanie co chce w ogóle robić. Ale ta część jest przeraźliwie nudna, nie zapałałam jakoś miłością do wieśniaków z Raady - już wolałabym nieco bardziej rozwinąć Fardich. Akcja była tak bardzo typowa (uciekający Jedi, oczywiście sprowadza dookoła kłopoty, organizuje bunt), że pomijałam całe partie tekstu, jakbym czytała coś na studia.

A potem, mniej więcej w połowie, nagle pojawili się Bail i początek spoilera Szósty Brat. koniec spoilera I nagle wszystko nabiera tempa, robi się ciekawie, pojawia się też więcej nawiązań do TCW i Rebels. Szkoda tylko, że tak słabo wykorzystano początek spoilera nowego inkwizytora - gdy tylko się pojawił, liczyłam, że powiedzą coś o innych, strukturze, bo w "Rebels" to się na razie nie zapowiadają. Ciekawi mnie też jakiej był rasy - duży, szaroskóry i niebieskooki... mówi Wam to coś? koniec spoilera

Interludia są fajne, wątek początek spoilera kryształów ciekawy, mamy w końcu odpowiedź skąd Ahsoka zdobyła miecze, do tego aluzje do niewyświetlonych odcinków, takie jak porwanie Ahsoki za młodu. Dziwi mnie za to brak większego słowa odnośnie jej tego tam chłopaka z Coruscant. koniec spoilera Autorka dobrze pisze, nie jakoś wspaniale, ale jest okej. Zastanowiła mnie tylko wzmianka o plemiennym sposobie życia Togrutan, bo w TCW widzieliśmy dość dobrze zorganizowaną społeczność z gubernatorem na czele. Ale może ci z Shili mieli inne zwyczaje.

Ogólnie rzecz biorąc okej. Raczej dla fanów Ahsoki, TCW i nowych fanów, bo mam wrażenie, że starzy wyjadacze będą się okropnie nudzić.

Re: Książka

Khem, zdecydowanie jestem starym fanem starłorsów, ale mi się podobało

Ahsoka

Chciałabym wystawić ocenę Ahsoce, ale książka wciąż nie ma swojej strony w chronologii, więc napiszę tutaj. Jak dla mnie to był średniak, 5/10. Fabuła była w porządku, ale sposób, w jaki została napisana był prosty jak budowa cepa. Wszystko było podane czytelnikowi na tacy, a w opisach po prostu zabrakło jakiejkolwiek fantazji. Z tego powodu czułam znudzenie od początku do końca, chociaż z założenia nie powinnam, bo dosyć dużo się działo w książce. Moim zdaniem styl pisarski był na miarę Spisku na Cestusie albo Dzikiej Przestrzeni, czyli mierny.

Uważam, że to książka głównie dla fanów Ahsoki i TCW, którzy powinni być z niej zadowoleni.

Re: Ahsoka

Zgadza się jak lubisz postać Ahsoki to jak najbardziej polecam.

Re: Ahsoka (powieść)

Księgę już mam, kolejna do kolekcji i przeczytania.
mam nadzieję że się nie zawiodę ponieważ ostatnie odcinki TCW z Ahsoką były mega i bardzo mnie ciekawiło jak się potoczyły jej losy po TCW a przed Rebels. Nawet wrócę do ostatnich odcinków, potem księga i rebelianckie przygody

Re: Ahsoka (powieść)

Wciągnęła mnie choć nie od razu. Solidnie napisana, powrót Organy na plus. Dobra historia na pierwszą część, mam nadzieję na kontynuację bo przygody Ahsoki mają duży potencjał. Ogólnie wielkich emocji nie ma, sama walka z inkwizytorem rozczarowała ale całość trzyma klimat początku rebelii. Mogło być więcej postaci z wcześniejszych historii. Jak dla mnie zasłużone 7/10

Kupić czy nie?

Tak jak czytałem w miarę wszystko z NK tak jakoś nie umiem się zdecydować na tą książkę. Aktualnie w moim legendarnym planie mam do przeczytania "Dziedzica Imperium", a potem prawie miesięczna przerwa aż do wyjścia "Queen`s Shadow" i 2 części trylogii Thrawna. No i jakoś tą przerwę chcę wypełnić. Mam do wyboru angielskie "Guardians of the Whills" i właśnie "Ahsokę". Mam proste pytanie.

Czy polecacie? Generalnie lubię Ahsokę w końcówce TCW, lubię ją w Rebels. Czy to wystarczy ?

Re: Kupić czy nie?

Pierwsza połowa: Star Wars - Wiejskie życie. I to mówi fan pierwszego sezonu Rebels, czyli na prawdę jest źle.

Druga połowa: może być. Taka przeciętna powieść Nowego Kanonu, ale robi się ciekawie, pojawiają się znane postacie. Jest nawet dobrze.

Finał: Ahsoka 2 plisss....

Re: Kupić czy nie?

Nie słuchaj innych, bo piszą złe rzeczy o tej książce , kup i czytaj, bo ta książka to taka klasyczna jednostrzałowa opowieść SW, przy okazji fajnie łącząca TCW z Rebelsami. Mi się to czytało bardzo przyjemnie.

Re: Kupić czy nie?

Ja na prawdę do pewnego momentu (w Ahsoce jeszcze takiego nie było), że w książce się nic nie dzieje. Po prostu trzeba umieć opisać codzienne życie, E.K. Johnston nie umie.

Re: Kupić czy nie?

Nie słuchaj innych, bo piszą złe rzeczy o tej książce [2]

Jest trochę nawiązań do tego co pewnie będzie w nowym TCW, jest pokazane "życie po 66" ale inaczej niż w Dark Times - nie ma walki na lightasbry co strona, ale czy musi być?, są (bez spoilerowania) pokazane początki sojuszu rebelii i parę fajnie poruszonych wątków które miejmy nadzieje zostaną kiedyś gdzieś też pociągnięte.

Mi się czytało bardzo przyjemnie, ale wiesz, to ja

Re: Kupić czy nie?

Ok thx. To w sumie wiem na czym stoję. Sumując Wasze opinie - jest obawa że mogę się wynudzić, ale niekoniecznie a poza tym nawet jeśli to jakieś smaczki mogą mi to zrekompensować. Jutro zamawiam

Re: Kupić czy nie?

Kupić koniecznie!!!

Re: Kupić czy nie?

A zakup, jakby co kolejna pozycja w kolekcji i jak nie teraz to za jakiś czas znajdziesz trochę wolnej chwili na tą pozycję jako uzupełnienie historii po wojnach klonów

Re: Kupić czy nie?

Nie słuchaj innych.

NIE KUPUJ

Re: Kupić czy nie?

Lubsok ma rację! Kupuj tylko Captain Ahsoka Marvel !!!

Re: Kupić czy nie?

Mossar - hint - gdyby Lubsok polecił Ahsokę, to by oznaczało że piekło zamarza

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.