Forum

SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

No to 24-go zaczynamy Rebels Godzinny początek nazywał się będzie jak w tytule i pojawi się w nim między innymi Thrawn.

Klip:

https://www.youtube.com/watch?v=kipQR6NcbEc



Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu Rebels. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney XD.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć Rebels. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Good!

Dobrze! Gniew sprawił, że Ezra jest bardziej skupiony i może uwolnić swój ukryty potencjał. Nie mogę się doczekać tego odcinka...

Ee

Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, ale: każdy fan chce obejrzeć Rebels to "trochę" przesada. Sam mam w planach obejrzeć kilka odcinków 3 serii, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie, ale np. w drugiej oglądałem tylko 2 finałowe. Na pewno wielu fanów tego nie pragnie.

Re: Ee

Dokładnie. Mam tak samo. I z drugiego sezonu też obejrzałem tylko finał.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Jej, serio robią z niego Starkillera... z drugiej strony, hej, Ezra zaczyna zabijać ludzi.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

A piloci TIE to co, roboty.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Poczekajmy, jeszcze będzie ściągał krążowniki z orbity.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Ja powiem szczerze, że Filoni idzie w bardzo dobrą stronę.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Jak mnie wkurza ten Ezra. Jeszcze z niego będą robić takiego koksiarza. Masakra!

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Postać bardzo oryginalna. Charakter ma ciekawy. Każdy jakoś zaczyna.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Czy jest on postacią oryginalną. Dla mnie nie. Mnie on jedynie wkurza i tyle.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Scenka git majonez choć nadal drażni mię że dotyczy Ezry.
Choć było to do absolutnego przewidzenia. NIESTETY, takie są kotlety by Filoni.

Mind Trick

Przecież to tylko Mind Trick, jaki z niego kozak?

Re: Mind Trick

Ponieważ to nie jest zwykła perswazja mocą tylko przejęcie umysłu znane m.in z KOTOR2. Dzięki temu widzisz to co swoja ofiara i sterujesz jego odruchami. Pomyśl gdyby zastosować to na kapitanie
jakiegoś niszczyciela

Nowy klip

Re: Nowy klip

Bendu = Hern Myśliwy

Re: Nowy klip

Chroń nas Bendu, Robin Mostowiak i Marion Wren, do tego szeryf Thrawn i Kalus z Gisbourne - nie wiem czy dałbym radę bez wspomagania.

Re: Nowy klip

Sie śmiejecie smieszki ale Bendu to jedna z nielicznych osób w Rebels,która nie zachowuje się jak idiota A to,że można zmienić siebie to prawda. Postacie z KOTORa mogły używać mocy CSM będąc po jasnej stronie. Jaden Korr strzelał piorunami z ręki będąc jedi i mimo,że jego obraz w mocy był taki sam jak sithańskiego klona nie był taki jak on.

Re: Nowy klip

Spójrzcie na animację - ładnie się porusza, widzę postęp

Re: Nowy klip

Widać, że Herę strasznie poprawili graficznie plus w ostatniej zapowiedzi zmienili kolor skóry Thrawna na ciemniejszy przez co bardziej przypomina tego z Legends. Może wreszcie ktos przemówił im do rozumu.

Re: Nowy klip

właśnie na animację zwróciłam uwagę - całość o wiele bardziej plynna.

Bendu mnie intryguje, podoba mi się wspomnienie Ashli i Bogana.

Ja tam czekam z niecierpliwością i jak na razie z optymizmem - ale ja ogólnie lubię Rebelsow

Re: Nowy klip

Ajajaj, zgadzam się z Tobą vilkalo. Gdy Bendu wspomniał Ashlę i Bogana to mimowolnie pisnęłam
Strasznie mi się podoba ta scenka, jestem zachwycona - powoli zaczynam się przekonywać że chyba nie będzie tak nudno jak (poza iluś tam momentami) dotychczas.
A nuż Rebelsi się rozkręcą

Re: Nowy klip

Scena z Bendu świetna, nie tylko że względu na wspomnienie Ashli i Bogana. Jest zauważalna wyraźna poprawa grafiki w Rebeliantach. Mam nadzieję, że lepsza jakość wizualna i bardziej płynna animacja (w porównaniu do poprzednich sezonów) będzie nam towarzyszyła przez wszystkie odcinki trzeciego sezonu, a nie tylko te, których fragmenty były wykorzystane w talerzach.

Sw Rebels 3x01

Mamy nowy sezon więc zapraszam do dyskusji.

Re: Sw Rebels 3x01

Sezon się zacznie o 8:30 p.m więc wieczorem, ALE jak masz link to proszę bardzo wyślij mi na priv.

Re: Sw Rebels 3x01

Czasu polskiego czy amerykańskiego?

Re: Sw Rebels 3x01

Jest już do obejrzenia oline,nie wiem czy moge podać linka.

...

Moje wrażenia

To co daje nam ten pilot to całkiem nowe spojrzenia na galaktykę. Rebelia przeradza się w coś poważniejszego niż tylko partyzancką organizację. Teraz jest czymś co może zagrozić Imperium, mimo że nie każdy to widzi. Ezra ewidentnie jest kuszony przez ciemną stronę i wciąż będzie. Tłumaczy to sobie chęcią czynienia dobra. Holokron dał mu siłę i wiedzę, którą powoli wykorzystuje, jednak brak doświadczenia jest także istotny. Thrawn w mojej opinii jest fenomenalny, zobaczymy co pokaże później. Przyglądałem się Kallusowi, odniosłem wrażenie, że służba w Imperium wciąż go cieszy, przynajmniej jego mimika dała mi to do zrozumienia. Może jeszcze nie nadszedł jego czas.
Wyczekiwałem Maula, jednak będziemy musieli poczekać minimalnie tydzień. W mojej opinii odcinek był bardzo dobry. Już od początku na mojej twarzy pojawił się uśmiech, bo sposób w jaki Ezra i reszta rebeliantów włamuje się do więzienia jest tak dynamiczna i zgrabna, że powinniśmy tylko się cieszyć. Ruch kamery też mi się podoba.
10/10

Re: Moje wrażenia

Renn napisał:
[cytat10/10[/cytat]
-----------------------

LOL. Takie coś oceniasz na 10? To ile ma u Ciebie ANH albo TESB?

Serio, LOL jeszcze raz.

Re: Moje wrażenia

To moja opinia. Potrafię zobaczyć w tym to co ty nie dostrzegasz. Szanuję twoją opinię dopóki nie narusza kultury osobistej.

Re: Moje wrażenia

Teraz oszczędzisz nam opowieści o "rebelsach" na kantynie czy zaczniesz opowiadać ciągle o odcinku?

Cóż

Odcinek całkiem udany Bendu fajny, Hondo jak zwykle , Thrawn póki co nic wielkiego nie pokazał ale jest Kallus też się zjawił. Nawiązanie do Imperium Kontratakuje (w scenie z Kananem i Bendu). Ogólnie dawało radę

Re: Cóż

Hm. W sumie mogłabym się pod tym podpisać. Hego, perfekcyjnie wyraziłeś me odczucia wszelkie odnośnie epizodu pierwszego.
Czekamy na więcej.

Re: Cóż

Pozwolę sobie zapożyczyć sposób wyrażania opinii od Shak Ti.

początek spoilera
+Bendu
+Degradacja Titusa
+Wszystkie sceny z "imperialnymi dostojnikami"
+Thrawn
+Ciekawe relacje między Imperialnymi

-Słabo zrobiona bitwa kosmiczna, ISD nadal nie potrafią strzelać
-Ezra
-Pewne dłużyzny
-Szturmowcy
koniec spoilera

Re: Cóż

Oj, zapomniałem dodać że pilot 2 sezonu był co najmniej 100 razy lepszy. Ale patrząc na trailery wydaje mi się że, ten sezon będzie mniej absurdalny. Thrawn, mimo że było go mało, robi ogromne wrażenie.

3x00

Ech... nie wiem, może coś ze mną jest nie tak, ale dla mnie ten odcinek wpasuje się w trend (większości) epizodów drugiego sezonu. Niby niewiele można mu zarzucić, ale szału nie ma. Przeciętny.

+Hondo rozmawiający po ughnaucku. Najlepsza chwila odcinka

+Thrawn. Chłodny, opanowany, acz przykre trochę jest, że jako jedyny z ekipy używa mózgu - połączenie informacji o uciecze Honda z lokalizacją tej stacji chyba nie wymaga bycia geniuszem... zaciekawiło mnie też jak pokazali Spalko Pryce - jest ślepo zapatrzona w Thrawna. I na pewno ma kwaterę wypełnioną jego plakatami. Szit, już widzę nowy ship

+Tu miałam postawić wielkiego minusa za oddanie Ezrze dowództwa... ale zawalił misję, a Hera miała jaja, by go ukarać. Bałam się, że gdy wtrącił się Zeb, to uratuje go siła przyjaźni, ale jednak nie.

+No właśnie - rebelianci odnieśli pyrrusowe zwycięstwo!

+Scena, w której Kanan i Ezra chwytają się za ręce... kurcze, poruszyła mnie. Fajny symbolizm.

+/-Bendu. Projekt fajny, aktor zagrał genialnie, ale... jakie, pytam jakie, ma on miejsce w świecie SW? I oczywiście starożytny stwór, reprezentant Mocy neutralnej (?) mieszka sobie w pobliżu bazy Chopper. Jakie wygodne.

+/- Ezra. Tak, fajnie, że zwraca się ku CSM... ale rośnie nam tu nowy Ren. Nie mroczny Sith, tylko zbuntowany gimbus, który chce wszystkim pokazać, że może zniszczyć panele kontrolne mieczem. Jest też zbytnim badassem (mówiłam: jeszcze trochę i zacznie ściągać krążowniki z orbity). A Kanan po pół roku zorientował się, że on używa holokronu? Refleks dejarikowca.

+/- Planeta. Gazowy gigant? Fajnie, tylko czemu znowu tak pusto i nudno?

- Nuda. Po prostu. Ile może być odcinków o kolejnej misji zaopatrzeniowej?

- O, Dodonna. +1 do SMG.

? Teraz pytanie za sto punktów: w galaktyce, w której mamy podróże międzygwiezdne w przeciągu godzin, miecze świetlne, blastery, zaawansowaną medycynę (Vader) i cybrogizację (Grievous) nikt nie jest w stanie przywrócić wzroku Kananowi? Taaak, wiem, że jest tak na potrzeby odcinka, taaaak, wiem, Thypho i jego przepaska, ale w nowym kanonie nie ma żadnej postaci ze sztucznymi oczyma?

Mam gorączkę, to chyba dlatego nie mogę znaleźć więcej minusów. Za tydzień Maul i holokrony, może będzie lepiej.

P.S. Bendu ma holokron - oj, Kanan, co ty zrobiłeś? #bendutosnoke

Re: 3x00

W Legends była relacja łóżkowa Tarkin-Daala.
Może teraz będzie Thrawn-Pryce.

początek spoilera Swoją drogą ciekawe kto razi Pryce w pokoju więziennym. koniec spoilera

Re: 3x00

O tym dlaczego Kananowi nie przywrócono wzroku nie pomyślałem. Przykladem osoby z nowego kanonu z sztucznym okiem jest admirał Trench, czyli taka technologia istniała. Wytłumaczenie może być że to była jakaś wyższa technologia do której rebelianci nie mieli dostępu.

Wzrok

Tak, pewnie to jakieś wytłumaczenie, że rebelianci nie mieli dostępu do takiej technologii. Ale z drugiej strony, równie dobrze Kanan mógłby coś takiego pewnie pozyskać na czarnym rynku.

Co do Trencha, to nie jestem pewien, czy to był implant czy sztuczne oko. Jeżeli implant, to innym wyjaśnieniem może być to, że są pewne uwarunkowania rasowe i może implanty oczne dla ludzi - w nowym kanonie - jednak nie istnieją.

Innym przykładem jest Wolffe, który też miał sztuczne oko. Ale nie implant.

Natomiast co do Kanana, to jest jedno proste wyjaśnienie - nie dostał implantu, bo twórcy chcieli, by to go w pewien sposób rozwinęło w trzecim sezonie - jeżeli chodzi o korzystanie z Mocy, życie z nią w harmonii i stawaniem się coraz lepszym Jedi. I to taka jego kolejna próba, która ma go umocnić. Podobnie jak uczenie Ezry, z którym - jak widać - w tym sezonie będzie mieć trochę problemów. Nie po to go oślepiali, żeby to "fajnie" wyglądało i było wyłącznie urozmaiceniem, bo - jak powiedział Filoni - "za dużo było odcinania rąk i nóg, to już nudne, zróbmy coś nowego". Chociaż zobaczymy, może w pewnym momencie - kiedy rozwinie się jako użytkownik Mocy - wzrok mu powróci. No i przy okazji tego łączenia holokronów może będzie widział (tylko gdybam, mówię przecież tylko na podstawie trailerów i klipów), ale raczej tylko przez jakiś czas. A tak na marginesie mówiąc - śmiesznym było dla mnie to, że w tym odcinku tak łatwo Bendu go nauczył, jak korzystać z Mocy, by dzięki niej widzieć. Ale o tym w dłuższej recenzji, którą napiszę wkrótce. Niech Moc będzie z Wami.

Re: 3x00

Kanan chyba nosi sztuczne oczy.

Re: 3x00

Ach, zupełnie zapomniałam o Trenchu i Wollffie! (gorączka).

No dobra, to, że nie mieli kasy, mogę kupić, acz biorąc pod uwagę ile już nakradli, napaść na jakieś imperialne centrum medyczne nie byłaby problemem. Bardziej boli mnie to, że Bendu twierdzi, że jego wzroku nie da się uleczyć. I jak pisałam ja i Wy: kanonicznie mogliby go uleczyć, ale tego nie zrobią, bo widzenie Mocą, bo bohater tragiczny, bla, bla, bla. Ale nie znoszę takich nielogiczności.

Ślę pytanie do "Reconu".

Re: 3x00

Chciałam napisać coś od siebie na temat tego nowego odcinka, ale stwierdziłam że będzie to totalnie zbędne. Musiałabym napisać jeszcze raz to samo co ShaakTi, bo zgadzam się w 100%, z każdym punktem
Czekam na następne odcinki i liczę na to ze sezon się bardziej rozkręci

Re: 3x00

A to, że Kota nie miał sztucznych oczu ci nie przeszkadza ?

Re: 3x00

Co do Hery opierniczającej Ezrę mam negatywne uczucia. Naraziłeś ekipę itp. itd. Mostowiak odchodzi o hej mamy fajne bombowce będziemy budować z nich prawdziwą rebelię. Wtf! Ja po prostu myślę,że chciała się zemścić za zniszczenie jej zabawki-Fantoma.
A Kannan też mnie rozbawił. Holokron jest zły nie można go dotykać. Chwilę później: Masz Bendu potrzymaj sobie. Fajna rzecz. Nauczysz się gwałcić umysły i co tam jeszcze chcesz

Re: 3x00

W kwestii wzroku Kanana skojarzyła mi się scena z "Nowego świtu",
początek spoilera
w której Kanan rozmawia z oślepioną Zaluną
"(...) – Wiesz, że mogłabyś się zdecydować na operację? Odzyskać wzrok?
– I być jak Vidian? – Zachichotała i pokręciła głową. – O nie. Widziałam już dość."
koniec spoilera
Może więc Kanan świadomie nie decyduje się na implanty oczu.

odcinek

To ja może krótko też metodą + - polecę
początek spoilera
+ Sceny z Bendu - moment gdy złamał Kananowi czujnik, a ten kompletnie bezradny i spanikowany padł na kolana - uuu świetna, mocna rzecz

+ Hondo jak zwykle

+ Hera z jajami Jej radość w kokpicie gdy Kanan powrócił

+ piękna, płynna animacja (jest postęp!) i świetna muzyka

+ Imperialni - zaskoczyła mnie Pryce, nie spodziewałam się, ze aż tak mnie zaintryguje

+ Ezra - wkurzający aż do bólu zębów i tak prawdziwie nastolatkowy, że jestem 100% pewna że kolegę Mostowiaka rodzic 16-17 latka pisał

+- Thrawn - po tym całym hype jakoś myślałam, że będzie "bardziej"...

- Sato - ktoś mi może powiedzieć JAKIM cudem on jest dowódcą całej komórki? Gdyby nie Hera przecież toto dawno by się rozpadło.

-? jeśli to była całość walki Kanana o "widzenie" to słabiutko - liczyłam na więcej problemów. Jeśli będzie więcej, to minus zamieni się w plus
koniec spoilera

Recenzja

Sezon 2 zaczął się mocnym pilotem, z Vaderem, który skradł show. Za to kolejne odcinki były często bardzo miałkie i nudne. Teraz mamy sezon 3, pilot był ciekawy, ale jednocześnie mało spektaklularny. Pokazali nam Thrawna, lekko tylko nakreślając jego postać, jest szalenie ciekawy Bendu, jest holokron, a poza tym zwykły "zaopatrzeniowy" odcinek.
Czy to źle? Ciężko powiedzieć. Jeśli kolejne odcinki będą na tym samym poziomie bądź wyższym to wszystko w porządku. Gorzej jeśli pilot miał być znowu taki spektakularny, a na kolejne odcinki zaplanowali fillery. Ale tym razem liczę na to, że zwykłe odcinki będą coś wnosiły do fabuły, a odcinków w stylu "trzeba coś zdobyć, trochę się pomęczymy, Franklin.. yy Ezra nauczył się czegoś nowego" będzie jak najmniej.
Co na plus tego odcinka? Tak jak u większości: sceny z Bendu i Kananem, Hondo, te dziwne świnie, zapomniałem jak się ta rasa nazywa, animacja walki mieczem świetlnym Ezry, Thrawn.

Re: Recenzja

Mossar napisał:

te dziwne świnie, zapomniałem jak się ta rasa nazywa,

-----------------------

Ugnaughtowie.

rozczarowanie

Jestem rozczarowany odcinkiem, biorąc pod uwagę, że to pilot który powinien prezentować najwyższy poziom. Chyba, że zmienili strategię i będą powoli budować napięcie. Ja na tę chwilę jestem rozczarowany, a że aktualnie przypominam sobie TCW (obecnie 3 sezon) to tym bardziej widzę, jakim badziewiem są Rebelianci i wydaje mi się, że wprowadzenie Thrawna nic tu nie naprawi.

Re: SW Rebels 3x00 - Steps Into Shadow

Uczucia mam bardzo mieszane. Ogólnie odcinek nie był zły, mimo braku dużej skali wydarzeń. Jest dość "kameralny" jak na wielki start sezonu, ale nie wskazałbym tego jako plus czy minus. Nie miałem wielkich oczekiwań więc nie powiem, że jestem zawiedziony, ale też nie było w nim nic co mogło by mnie zachwycić. Solidna podstawa z dość balansującymi się plusami i minusami.

Ezra zdecydowanie przekoksowany. Niby próbują to tłumaczyć naukami z holokronu, ale nie przekonuje mnie to. Osobiście wolałbym zobaczyć jego efekt w postaci jakichś bardziej konkretnych technik i umiejętności, a nie ogólnej potęgi - gdzie zaczyna się wydawać, że zaraz stanie się równorzędnym przeciwnikiem dla Vadera. No i fakt jego dowodzenia, cholera wie co takiego osiągnął że już powierzają mu takie pozycje. Dobrze przynajmniej, że na koniec odcinka dostał nagadane. Mam nadzieję, że w połączeniu z powrotem Kanana trochę go to uspokoi, bo oglądanie przez cały sezon aroganckiego dowodzącego dzieciaka byłoby trudne do wytrzymania.

Co do Kanana, wątek posunięty do przodu zdecydowanie za szybko, liczyłem na większe rozciągnięcie w czasie i więcej trudności dla tej postaci. No ale zobaczymy co dalej.

Bendu miał dobrą gadkę i pod tym względem jest dobry, ale jego design jako tej wielkiej "bestii" według mnie okropny. Chyba najgorszy możliwy wybór. To w połączeniu z po prostu żenującym faktem jego "przypadkowego" znajdowania się akurat w pobliżu bazy rebeliantów sprawia, że w jego przypadku generalne odczucie mam na minusie. Serio nie mogli go umieścić na innej planecie? Takie właśnie zgrzyty bardzo psują cały serial.

O Thrawnie ciężko cokolwiek powiedzieć, bo wiele do roboty i wykazania się nie miał. Wygląda na to, że od początku skupia się na większej intrydze i tu mały plus. Reszta Imperialnych bezbarwna.

Co mi się generalnie w serialu podoba, to ukazywanie powolnego budowania struktur i siły rebelii. Szkoda tylko, że objawia się to głównie dołączaniem do gry kolejnych rodzajów statków znanych z OT - aczkolwiek w tym konkretnym przypadku motyw Y-Wingów jako staroci przeznaczonych na złom bardzo fajnie łączy się z ich historią. Mieliśmy już prototyp B-Winga, A-Wingi, teraz Y-Wingi - tylko kwestia czasu, kiedy dorzucą X-Wingi. Chętniej zobaczyłbym budowę rebelii od bardziej ludzkiej, politycznej strony, ale w serialu o tym profilu chyba nie ma na co liczyć.

Krótka opinia

Odcinek ten jak to pilot, taki dość bezpieczny, bo zły nie był ale też dupy mi nie urwał. Nie pamiętam już jakie miałam wrażenia po pilocie drugiego sezonu, bo 2 pierwsze sezony oglądałam jednym ciągiem i w zasadzie nie pamiętam, gdzie kończył się pierwszy a zaczynał drugi xD

Ogólnie to na plus Thrawn, cieszy mnie to że nie zajął od razu pół odcinka "bo tak", ale mam też nadzieję że stopniowo będą go mocniej wprowadzać, powoli i pomału.
Gubernator Pryce to dla mnie zupełne zaskocznie, serio, myślałam że to jakaś pipidówa będzie stworzona w celu dostawania po dupie od załogi Ghosta, ale jednak niekoniecznie. Bierze pod uwagę co mowi Thrawn a nie jak Konstantine, który był taki "yyy ale jak to mamy zrobić X halo to nie ma sensu dlaczego no". A z drugiej strony ktoś wcześniej wspomniał, że jest ślepo zapatrzona w Thrawna. Hm. Ja na razie czegoś takiego nie zauważyłam, ale domyślam się, że jeśli faktycznie tak jest to szybko to zauważę w następnych odcinkach.
Ogólnie minusem troszkę jest dla mnie to, że mam wrażenie że ponad połowa trailera była upchana w tym jednym pilocie. I rozwiązanie kwestii Kanana. Jest smutny, spotyka przerośniętego żubra, który jakimś cudem jest tak blisko bazy, chwilę z nim gada i już jest okej, już wraca do Hery. A z drugiej strony radość Hery jak Kanan wrócił była fajna, ciesząca oko.
Ezra chyba jeszcze bardziej wkurzajacy niż zwykle, dobrze że Hera go degradowała i nawet Zeb mu nie pomógł. Jak mnie to cieszy. Jak on w ogóle mógł wygadywac takie rzeczy Kananowi? A ten jeszcze po niego wrócił.

Kwiczący Hondo mnie po prostu zniszczył.

W ogóle tak mi się przypomniało - jakoś ciężko mi było zrozumieć, co Thrawn mówi. Myślałam, że to tylko ja, ale paru moich znajomych miało to samo. Oni stawiali na jakość nagrania, ale dla mnie to to, w jaki sposób aktor mówi. Bo Thrawn mówi tak jakby nie wiem, od niechcenia, jakby nie zadawał sobie trudu mówienia, tak cicho nawet. Nie wiem czy ktoś stąd też miał takie wrażenie. Ale ogólnie sam głos tzn jego brzmienie jest w porządku, tak sobie niegdyś wyobrażałam głos Thrawna.

Jak wspomniałam, odcinek był okej, nie było efektu "wow" ani nie zostawił mnie w takim dziwnym stanie jak finał sezonu drugiego, ale było w porządku, sprawił, że mam apetyt na więcej i po prostu nie mogę doczekać się kolejnych odcinków.
Dobrze się to oglądało, widać wyraźnie, że poziom animacji czy prowadzenia kamery wzrósł, bo to się po prostu lepiej ogląda, jest milsze dla oka.

Napisałam więcej niż zamierzałam, no trudno xD. Trzymam kciuki za Rebels i czekam na więcej po tym, co wczoraj widziałam.

Jest dobrze

+Thrawn
+Hondo w formie
+Scena z Bendu,zwłaszcza złamanie ochronnego kijaszka
+Ezra dowódca. Wiem wiem co sobie pomyślicie. Ale scena w której rozkazuje Rexowi to przypomniał mi się Jacen Solo z początku kariery w wojsku
+Kannan dowiaduje się prawdy o sobie
+Kłótnie między rebeliantami
+Załamany Ezra "To nie tak miało wyglądać" bezcenne.
-Sato zawsze pomocny. Chyba robienia za przydupasa Hery weszło mu w nałóg
-A przyjaciel Choppera gdzie się podział? Bo podobno miał pomagać w taktyce.
A moff Sparko lecąca na Thrawna. Urocze. Może romansik;p

Podsumowanie

Jeszcze dodam, że pilot 3 sezonu trochę słabszy jako odrębny byt od 2 sezonu, ale zapowiada tak ogólnie ciekawsze tło fabularne niż w 2 sezonie. Największy minus 2 sezonu to masa inkwizytorów, tutaj mamy Thrawna, wewnętrzne rozdarcie Ezry (czy będzie dobrze poprowadzone to zobaczymy), rozwój Kanana w stronę trochę bardziej "Kenobiowatego" Jedi, no i tak jak już ktoś pisał, pokazanie drogi Rebelii do stanu, który znamy z ANH.

Thrawn to nie Thrawn :(

No cóż, po niezbyt długim oczekiwaniu doczekaliśmy się pierwszego odcinka 3 sezonu Rebelsów, z jakże wyczekiwanym Wielkim Admirałem Thrawnem i starymi śmieciami serialu .
Nie ukrywam, że do nowego sezonu podszedłem zbyt entuzjastycznie - trailery wyglądały świetnie, poszczególne sceny wyglądały bosko. Czego chcieć więcej od takiej animacji? Zdecydowanie w tym szale na Thrawna zapomniałem o pewnej zwiastunowej przypadłości TCW i Rebelsów. Ale do rzeczy.
Zgodzę się chyba ze wszystkimi w sprawie ogólnego wydźwięku otwarcia - nie ma pompy, podniosłego klimatu, czy tego Rebelsowego patosu (tak, nie ma, pomimo obecności naszego kochanego Chissa ). Odcinek był typu: “O! Mamy okazję? Do dzieła!”. Czyli “zdobywamy zaopatrzenie”, a większej nudy w tym serialu nie wymyślono.
Najpierw nasi bohaterowie uwalniają Honda i jego przyjaciela (o ile Hondo ma przyjaciół ). Akcja idzie szybko, miejscami zabawnie i gładko, JEDNAK wszystko psuje nadbudowane wykozaczenie Ezry. I po co to? Czy on naprawdę musi być taki kozacki? Luke Skywalker nie był - nawet w nowych komiksach - przez co jego przygody były ciekawe, tutaj nie martwimy się o Ezrę, bo… wiemy, że sobie poradzi .
Potem lecimy z wejściem Spalko Pryce, która odbywa jakże nudną rozmowę, która sprawia wrażenie wyciętej z AotC . BTW, można by tu wcisnąć jakiś romansik .
I lecimy dalej, mamy parę fajnych scen z napalonym Ezrą, jego promocję i Kanana. Tu się zatrzymamy.
Na “przemianę” liczyłem zdecydowanie później, nawet nie dano widzowi zobaczyć, co się stało z Kananem. O nie, zrobiono najgorszą możliwą rzecz - powiedziano to ustami Hery, znowu jak w AotC, gdzie za nic nie wyczytamy intencji i emocji bohatera z jego zachowania, uczynków, czy gry aktorskiej.
Oglądamy i napotykamy nową (tak, NOWĄ!!! ) postać, jaką jest Bendu - zdecydowanie największy plus odcinka. Na trailerze jakoś do mnie nie przemawiał - ale ten głos i jego… no, całokształt dają świetny efekt. No i moment łamania pałki .
I w momencie, gdy Kanan odchodzi, dalsza część animacji mnie już zbyt nie obchodzi. Przejdę do najważniejszego.
Thrawn w Rebelsach (a przynajmniej w tym odcinku, który tak go zapowiada) nie jest Thrawnem, jakiego znaliśmy. Dlaczego? Wyjaśnię przy okazji, jaki Thrawn powinien być.
1. Relacja. Wielki Admirał potrzebuję kogoś, z kim mógłby poprowadzić swoistą relację. Takiego Pallaeona, czy Car’dasa, którego mógłby pouczać, kierować i mentorować. Thrawn, który nie jest mądrzejszy od innych to nie Thrawn.
2. Ludzkość. Stary Thrawn od innych oficerów różnił się tym, że był bardziej otwarty. To nie Tarkin, czy Tagge - rozmawia z piratami, przemytnikami, nawiązuje relację z innymi (o czym wcześniej), a swoimi operacjami kieruje osobiście. Póki co, klipy wskazują, że tak będzie, i oby tak było. Ale na razie, od innych imperialnych różni się tym, że wszystko idzie po jego myśli.
3. “Bierząca” inteligencja. W tym odcinku Wielki Admirał zrobił wejście z buta, dowalił info reszcie i tyle. Thrawn to nie uczeń, który przygotował sie na lekcję z wyprzedzeniem. To osoba, która z miejsca potrafi ułożyć plan. Jak Sherlock - widzi, i wie.
4. Grubsza intryga. Jak w “Poza Galaktykę”, rozpisywanana już na początku książki/sezonu, polegająca na czynieniu przez Thrawna pozornie nieważnych, drobnych ruchów, śladów, które pod koniec sezonu okazałyby się zaplanowanym ze sporym wyprzedzeniem planem naszego Chissa. Bez tego, jego geniusz nie będzie kompletny.

To zgrubsza tyle. Mogliby jeszcze zrobić mu fajniejsze wejście i przedstawienie postaci. Tu miano duuużą swobodę - od wspomnianego zwycięstwa Thrawna (ogląda szczątki po bitwie, podchodzi adiutant “Sir, we have a call from Lothal System”), po sceny w samym Pałacu, ale to szczegóły.

Podsumowując, na plus:
Bendu
Hondo
Scena z Ugnaughtańskim
Porażka Bridgera.
Na plus-minus:
Thrawn
Kolejna akcja zaopatrzeniowa.
Na minus:
Potęga Ezry
Szybkie rozwiązanie wątku Kanana.
Nudne dialogi
SMG

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Nie wiem czemu ale mam wrażenie że dla Ciebie Thrawn to jakiś bóg, który w sekundzie powinien wiedzieć wszytko, umieć wszystko, i przewidywać wszytko. Po jednym odcinku oceniać postać ? Która dopiero co się pojawiła ? No bez przesady. Tutaj są osoby ważniejsze od niego w imperium, dopiero co został wielkim admirałem. No bez przesady że od razu wszytko wie.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Czytałeś Trylogię? Thrawn to jest genialny taktyk. To, że użył mózgu, nie sprawi, że nim będzie.
Odniosłeś mylne wrażenie. Przy odtwarzaniu jednej z najbardziej lubianych przez fanów postaci, powinno zachować się te cechy, które sprawiają, że tym ulubieńcem jest . Pierwszy odcinek sezonu tego nie zapowiada.

Ekhem, Thrawn w Rebelsach (a przynajmniej w tym odcinku, który tak go zapowiada) nie jest Thrawnem, jakiego znaliśmy. Dlaczego? Wyjaśnię przy okazji, jaki Thrawn powinien być

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Tak czytałem, wiesz jaka jest teraz różnica ? Taka że Thrawn w książkach jest przywódcą, resztek imperium. I ze zdaniem nikogo nie musi się liczyć. Tu znowu Imperium jest w sowich najlepszych latach. Tutaj są osoby z którym musi się liczyć, Vader Tarkin, Imperator i nie może od tak, coś zrobić. Bez chociażby konsultacji czy przeanalizowania z kimś planów. Zawsze człowiek inaczej się zachowuje jak wie że jest najważniejszy i od niego zależy wszytko, a od tego co musi się liczyć ze zdaniem innych. Dopiero co został Wielkim Admirałem.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Za czasów Trylogii, de facto Palpie był .
Widzisz, mylisz się, w Imperium jest ściśle określona hierarchi władzy. Na szczycie jest Palpie, ale potem wszystko się zmienia. Idzie politycznie (wezyrowie, gubernatorzy, moffowie), dworsko (hrabiowie, margrabiowie), wojskowo (Wielcy Generałowie, generałowie, itd.), i marynarka, na której czele stoi (stoją?) Wielki Admirał.
Nie musi się on liczyć z zdaniem Konstantina, każdy ma tu swoją flotę i z nią się liczy (ba, jest on od Thrawna niższy rangą). Vader to zwierzchnik sił zbrojnych, Tarkin to gubernator, z okrętem flagowym, jednak ma wpływy u reszty.
Wielki Admirał nie bez powodu jest wielkim. Ma wolną rękę, swoją flotę, z nikim nie musi się liczyć (poza Palpiem).
Tarkin, czy inni nie mają na niego najmniejszego wpływu, jak Vader nie musiał sie słuchać Wielkiego Moffa na DS

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Vader i Thrawn podlegają pod Tarkina.
To Tarkin rozporządza Flotami, jak i "trzyma Vadera na smyczy" jak określiła to Leia.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

A to nie było tak,że 12 wielkich admirałów odpowiada bezpośrednio przed Imperatorem i tylko przed nim?

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Nie, nie, nie, Tarkin jest Wielkim Moffem, może sugerować, ale nie rozkazywać. Marynarka, Armia - to dwie różne instytucje.
@Zablokowany, właśnie nie wiemy jak to w kanonie z tymi dwunastoma .

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Tarkin miał większe uprawnienia niż pozostali Wielcy Moffowie

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Byli inni Wielcy?

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Wielki moff jest wyzsza ranga niz wielki admiral.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Źródło?

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Chociażby ossus "Tytuł moffa był jednym z najwyższych tytułów w Imperium" http://www.ossus.pl/biblioteka/Moff


http://www.ossus.pl/biblioteka/Wielki_admira%C5%82
Tu masz wielki admirał Cytuję: "Wielki admirał był najwyższym stopniem wojskowym we flocie Imperium Galaktycznego. Dawał władzę nad całą tą formacją wojsk. Była to jedna z najwyższych rang - większą władzę mieli Imperator, Wielki Wezyr i wielcy moffowie."

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Ok, byłem w bledzie (Ossusa nie uznaję w zasadzie za źródło, bo do władzy nad formacją wojsk nie widzę odnośnika ), jednak nie zmienia to faktu, że Wielki Admirał przybył na zaproszenie Tarkina i powinien mieć full swobodę.
A że nie ma, to błąd Filoniego, nie Tarkina .

@Jajestem, myślałem, ze wielki jest tylko jeden. Dzięki za info .

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Służę pomocą.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Czyli Moffowie są mniej ważni.
Jedynie Wielcy Moffowie są ważniejsi.

Pryce jest jedynie gubernatorem, ale adaje się być ważniejsza od zwykłych moffów (lepsze kwadraciki),
poza tym zasiada w jakiejś radzie. ciekawe czy ona też jest ważniejsza niż Thrawn chyba nie.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Tarkin może i rozkazuje flocie, armii. Vaderowi też. Jest drugi po Palpim.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Eee tam, nie przesadzałbym z władzą Tarkina nad Vaderem. Że kazał mu puścić Mottiego, a Vader posłuchał? Vader był na gościnnych występach, na terenie Tarkina i dusił podwładnego Tarkina, no to ten interweniował.
IMHO byli jakoś równi, bo działali w odrębnych obszarach, które czasami na siebie nachodziły.
BTW zawsze rozbawiają mnie imiona Mottiego: Conan Antonio. ~

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Moff stoi ponad Armią i ponad Marynarką. Przecież zarządza Okręgami Wojskowymi a one są łączone.
Poza tym Armię i Marynarkę Imperium łączy ścisła współpraca. TESB Veers i Ozzel. Nawet mundury mają takie same.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

@Jajestem wszytko wyjaśnił.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

1.W scenie z Herą z trailera rozmawia z kimś pasującym do opisu młodego Palleona.
2. No razmawiał z Tarkinem,agencikiem i resztą ekipy. W kilku minutowej scenie to i tak dużo.
3. Przekazał informację swoim podwładnym i poszedł zajmować się planowaniem. Czyli tak jak w trylogi gdy zapytał się C`Baotha czy sobie poradzi a gdy ten potwierdził rozłączył się.
4. Całkowicie się zgadzam. Moze tym preludim było odejście z bitwy nad złomowiskiem. Zwłaszcza,że Spalko wspomniała coś o szerszym obrazie.

Zapewne wejście wielkiego admirała było krótsze ze wzgledu na dłuższy czas antenowy niż w pozostałych odcinkach.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

1. I oby oprócz przebywania w czyimś towarzystwie, nawiązał relację, przynajmniej jak z Pallaeonem .
2. Nie chodzi mi o rozmowy. Rozmowy prowadzi każdy oficer, to było zwykłe omówienie taktyki. Chodziło mi raczej o otwartość na deale z "plebsem" oraz na samych ludzi niżej (Ferrier, Car`das, itd.).
3. Tutaj raczej chodzi o to, że zanim Thrawn zjawił się na mostku, już miał cały opracowany plan, scena miała go jedynie przedstawić widzom. Imperialnie powinni pokazać Thrawnowi wszystko, co mają o swoim problemie, a ten dopiero "na poczekaniu" wymyśliłby plan.
4. No i git .

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

1. Może po prostu nie lubi rzeźnika Tarkina i oficerka,który zawsze coś partoli. Pierwszy to osoba bez finezji a druga już raczej gardzi szczególnie (jak tym altyrerzystą,którego kazał zastrzelić). Dla tego z nimi nie gada
2. Tak jak wyżej. Wielki admirał dzielił się informacjami z Palleonem. Reszcie zaś dawał niezbędne minimum.
3. Tak pewnie byłoby lepiej, ale w tej lini rzeczywistości tak się nie zdażyło.

Re: Thrawn to nie Thrawn :(

Jeśli chodzi o relacje ty myślę, że gubernator Pryze będzie pełniła tę rolę.

Odcinek swietny

Na prawdę polecam go obejrzeć, jak na początek sezonu jest bardzo dobrze. Najbardziej spodobały mi się sceny z Ezrą. Nie wiem jak inni, ja jestem fanką teorii, że przejdzie on na CSM. I z tego co zauważyłam w odcinku jak na razie teoria się zgadza, mam nadzieję, że się nie zawiodę (chociaż i tak nigdy się na tym serialu nie zawiodłam).

Interesuje mnie też to czy Kanann odzyska swój wzrok, niby jest slepy, ale dzisiaj zauważyłam, że na trailerze w pewnym momencie nie ma tej swojej maski i normalnie używa oczu. Osoby które są bardzo spostrzegawcze na pewno to dostrzegly.

Y-wingi

Nikt nie zauważył gdzie skierowano Y-wingi*? I tego że to są TE SAME Y-wingi które widzieliśmy w ataku na DS w ANH Taka mała rzecz, a cieszy.

*Do oddziału Jana Dodonny, komandora bazy na Yavin. Tego który przygotowywał atak na DS w ANH.

W końcu

się zebrałem, żeby coś napisać - z dystansu, nie zaraz po obejrzeniu. Sądzę, że nie ma co używać ostrzeżeń o spoilerach, bo ten wątek to jeden wielki spoiler

Ogólnie, odcinek fajny, nie taki "wystrzałowy" jak początek 2 sezonu, ale może to i lepiej - tamtem był dobry, był Vader, a potem dobrych odcinków było jak na lekarstwo, Vadera zresztą też. To ja już wolę stopniowanie napięcia.

Plusy:
Thrawn - dopiero co został GA (reakcja Konstantina bezcenna), ale to ten z "dziedzica" - Imperium jest u szczytu potęgi, więc nie musi kombinować i szukać na siłę sojuszników. Poza tym jako imperialny po pierwsze jest skoncentrowany na wykonaniu zadania - straty cywilów większeniż rebelii, who cares? Ma jakiś większy plan, na koniec zabrania walczyć Beacie/Irinie czy jak jej tam, niech uciekają z "marną zdobyczą". A i przebitka oczu Thrawna na galaktykę świetna.

Ezra - trochę przekoksowany i nieco za bardzo anakinizujący (jaki to ja świetny nie jestem a oni mnie nie doceniają). Ale tym razem ktoś pomyślał i dał mu to czego chciał rangę i stanowisko "menadżerskie"- ale i szybko mu się to podporucznikowanie skończyło. Co prawda porażka nawet nie do końca będąca porażką, niech tam (to jednka nie Ahsoka nad Ryloth). Ale widzę duży progres rozwoju postaci - oby tak dalej.

Bendu - fajny jest, i za takie motywy "z mocą" lubimy SW. Złamnie "patyka" i to takie "ooops" - bezcenne. Podobnie jak sceny z Holokronem. W końcu jakaś oryginalna i ciekawa kreatura.

Hondo - jak zykle nie zawodzi, i jak zwykle "profit" na pierwszym miejscu. Trochę szkoda, że nie dodali mu Katooni jako Henchmenki.

Hera/Kanan - Herę lubiłem jako chyba jedyną postać z pierwszego sezonu. Zawieszenie Ezry - i jego mina - bezcenne. Kanan w końcu zaczyna przypominać rycerza Jedi i nauczyciela.

Grafika/Animacja - duży progres w stosunku do I sezonu, ale jak się popatrzy na Felucie z 3 sezonu TCW czy dolne poziomy Coruscant z 5 sezonu to dużo jeszcze brakuje. Ale rozumiem, godzina pracy studia to ok. 100 USD, a Disney nie Lucas, każdego dolara oglądnie 4 razy przed wydaniem.

Co się nie podobało:

Misja typu przyleć, pozbieraj, wróć. Trudno zorbić o czymś innym? I żeby akcja trwałą przez 3-4 odcinki?

Chopper przeżył eletrowstrząsy

ISD nie otwierają ognia, jakby turbolasery miały awarię

Reklamy... W czasie sezonu 2 mogłem dowiedzieć się kto mi doradzi w sprawie zakupu domu, jak wymienić kuchnie na nową, jak wyremontować podłogi czy też jaki samochód będzie najlepszy dla rodziny - a teraz lecą same skierowane dla dzieci... Dziwne.

Początki bywają trudne...

Jak na początek odcinek przyzwoity, może akcja nieco nudnawa, no ale dobra, to nie gra o tron żeby na pierwszy odcinek zabijać 226 bohaterów, szczególnie, że coś muszą jeszcze robić przez następne dwadzieścia odcinków.
A co do Ezry, to myślę, że pomimo, że to Di$$$$ney, myślę, że jeszcze w tym sezonie dostanie jakiejś poważniejszej kontuzji w walce albo przez Moc - w końcu jeśli dalej będzie się rozwijać w tym tempie to w jakimś piątym sezonie się okaże, że pokona Palpatine`a z dzidy laserowej trzymanej palcami u stopy

Bez rewelacji

Sparrow, znaczy się Hondo, w formie.
Bendum hmmm, co on je? ~
I to tyle plusów dodatnich.
Z plusów ujemnych, to ile milionów Y-Wingów zdążyli zniszczyć, skoro kasują jednego na 15 sekund?
O minusach nie chce mi się klepać. ~
Ale odcinek oglądalny.

Z sobą gadam, czyli o "durnotach" ~;)

Dzisiejszy ranek ukazał podstawowy problem w założeniach Rebelsów (i TCW): zadęcie. ~ "Będziemy tworzyć świat Gwiezdnych Wojen na poważnie, z odpowiednią dawką `mhroku`". A to w połączeniu z infantylnymi durnotami wkurza. Przynajmniej mnie.

Dlaczego mi się zebrało? Bo dziś rano poleciały o kolei:
08:30 - Fineasz i Ferb: Star Wars - śmieszne, z jajem, w klimacie; durnowate? Jasne ~ Dla mnie najlepsze jest to, że wcale nie żre się z filmem. Jest obok i pomiędzy. Super (i też Disney ~). Szkoda, że nie wiedziałem, bo bym odżałował godzinkę snu. ~ Ale na spory kawałek się załapałem. ~
09:30 - Star Wars: Rebelianci E3-0a+b - wyżej już marudziłem, to tu nie będę. ~
10:30 - Star Wars: Freemakers Adventures - Maraton, 6 odcinków jeden po drugim. Obejrzałem pierwszy i żałuję, że nie mogłem kolejnych. ~ Poszukam sobie DVD. ~

Trzy kreskówki ("durnowate", bez pejoratywnego wydźwięku), ale tylko jedna udaje, że jest czymś więcej.

Re: Z sobą gadam, czyli o "durnotach" ~;)

"Freemakerów" zdecydowanie polecam, bije dzieło Filoniego na głowę, co ciekawsze, odcinków nie tyle złych, ile trochę poniżej poziomu w "LF" jest chyba dwa, jakby się bardzo uprzeć.

Niestety, "R" nie jest TCW. Do TCW też się można przyczepiać bo durnot tam nie brakowało (jednakże nie tak infantylnych i na taką skalę), ale jednak czuć tam rękę Lucasa, a parę "arców" jest naprawdę dobrych, a i "dobrych" się tam nie oszczędzało. W "R" zaś mianem dobrych można nazwać gdzieś max. 10-15% zawrtości.

Bez rewelacji ,ale...

No to robimy recenzje :
+Thrawn i jego tekst o rebeliantach ,chodź początkowo byłam przeciw temu bo nie chciałam patrzeć jak di$ney błaźni kolejny zły charakter no ,ale jak ma być taki Thrawn to ja to kupuje ,chociaż jednak trochę nie wykorzystany
+Bendu i scena kiedy łamie kijoszek kanana jedyna postać do tej pory co w rebels (oprócz vadera) nie zachowuje się jak idiota
+Hondo i teświnie ogółem super
+przejście do systemu yarma z tymi oczami więcej proszę takich
+Kanan niby ślepy ,ale chyba nie będzie to mistrz jedi siedzący na tyłku
+ogółem grafika elegancko nie ma porównania z sezonem 1 i 2
+/-Sparko znaczy Pryce jakaś dziwna dana na siłę
+/-Tarkin to samo co wyżej
-znowu misja typu pozbieraj,przynieś,wróć,pozamiataj
-Ezra za całokształt ,wygląda jak Galen serio di$ney serio znowu zdziera i porucznika ,ale chociaż go zawiesili więc ujdzie
-a ten Terpa po kiego tam
-acha i bym zapomniała ,a pan Bridger nie za potężny ?To kiedy on ściągnie krążownik z orbity mało nie załatwiając siebie i innych panie kapelusznik?
-ten oficer imperialny z 1 to jakiś kompletny ćwok


I ogółem odcinek niezły ,ale mnie przynudzał no i oczywiście stałe minusy wszyscy żyją wszyscy się cieszą misja chyba udana.
Podsumuwując do TCW jeszcze daleko ,ale Rebels i sezon idzie w dobra stronę.

Bez rewelacji ,ale...

A i jeszcze do +nawiązanie do Yavina z tymi y-wingami fajnie.

Polski klip z odcinka

Z kanału Disney XD, premiera juz 19 listopada.

https://www.youtube.com/watch?v=SdMmToJWrCs

Co ten Disney XD PL ....

Czy mi się wydaje czy pierwszy odcinek sezonu na Disney XD był tylko połowiczny?
Tzn wszędzie piszą, że 44 minut długość pilota, a ten miał 25 minut wrrr....

Re: Co ten Disney XD PL ....

Serio? A jak patrzyłam w programie TV, to miał być właśnie 44-minutowy...

Re: Co ten Disney XD PL ....

Odcinek był podzielony na dwie 22-minutowe części.

Re: Co ten Disney XD PL ....

Uff, bo już myślałam, że Disney znowu coś pokićkał

Re: Co ten Disney XD PL ....

Miał 44 tylko został podzielony na dwie połowy.

czy...

Wiesław ktoś czy pilot do 3 z polskim dubingiem jest na interencie cały ,bo mnie się udało znaleźć tylko 1 połówke.
A jak ktoś znalazł to proszę uprzejmie o linka na priva.

Jakoś tak

bez szału, choć tragedii nie ma. Zastanawia mnie to, że teoretycznie w Rebelsach jest multum elementów, które bardzo lubię i wszystko to jakoś bardziej powinno mi się podobać, ale tak nie jest. Brakuje mi jakiejś chemii między mną a tym serialem Nie angażuję się.

W kilku słowach. W tym odcinku najbardziej podobał mi się Bendu. Taki pocieszny. Fajnie, że Ezrze przytarto trochę nosa, wspomniano Dodonnę, Hodno jak zwykle daje radę. Niektóre interakcje pomiędzy postaciami mi się podobały.
Ucieszył mnie Thrawn, choć nie miał jeszcze za dużo pola do popisu. Jakoś tak ciepło mi się na serduchu zrobiło, jak pomyślałam, że ta postać jest już od tylu lat w świecie SW, jest tak ważna dla fanów i w końcu awansowała na tyle by pojawić się na ekranie. To cieszy.

Re: Jakoś tak

Pierwsza połowa sezonu przypomina pierwsze odcinki na sterydach i nawet ma to swój klimat, druga to za to rzeźnia.

Re: Jakoś tak

A ja mam lekkie wrażenie, że od sezonu III serial (dotychczas w miarę spójny) zaczyna się rozłazić.

Sezon trzeci

Pod jakim względem? Jestem zaskoczony taką opinią i chciałbym, żebyś ten wątek nieco rozwinął. 😊

Niech Moc będzie z Wami.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.