Forum

Inferno Squad

25 lipca pojawi się nowa powieść Christie Golden, rozgrywająca się po wydarzeniach z Rogala.


Po kradzieży planów Gwiazdy Śmierci i jej zniszczeniu, Imperium jest w odwrocie. W odpowiedzi na tę porażkę, Marynarka Imperialna tworzy nową formację - grupę elitarnych żołnierzy znanych jako Oddział Inferno. Ich celem jest infiltracja i eliminacja tego, co zostało z partyzanckiej grupy Sawa Gerrery. Po jego śmierci, jego ludzie nadal planują upadek Imperium, za wszelką cenę. Inferno musi udowodnić swoją wartość jako najlepszych z najlepszych i pokonać partyzantów od wewnątrz. Ale kiedy niebezpieczeństwo i możliwość odkrycia wzrasta, jak daleko posuną się członkowie oddziału, aby zapewnić bezpieczeństwo Imperium?


Okładka wstępna:

http://a.dilcdn.com/bl/wp-content/uploads/sites/6/2017/02/inferno-squad.jpg

Re: Inferno Squad

Jeśli członkowie tej grupy będą jakkolwiek interesujacy to może mnie to zaciekawi. Ale na razie nie za bardzo mi ta tematyka leży.

Kewl

Może bym łyknął, ale raczej nie w ciemno. W sumie z nowego kanonu niczego w ciemno nie łyknę

Re: Inferno Squad

Z jednej strony ciekawa rzecz - zapowiada się na książkę w całości z perspektywy Imperium. Ale ileż można katować okres pomiędzy epizodami IV i V, powinni już powoli ruszać dalej. No i w nowym kanonie mamy już SCAR Squadron który zasadniczo jest tą samą rzeczą.

Inferno Squad

No, powiem szczerze, że może być ciekawie. Z ogromną chęcią przeczytam. Zresztą tak jak wszystko z nowego kanonu. Jak do tej pory na niczym z niego jakoś bardzo się nie zawiodłem. Nawet powszechnie krytykowany pierwszy tom Aftermathu był moim zdaniem niezły. Z kolei za Inferno Squad przemawia dodatkowo autorka, która mega się spisała przy Mrocznym uczniu. Dark disciple łyknąłem błyskawicznie i bardzo mi się spodobało, więc tym bardziej czekam na tę książkę autorstwa Christie Golden. Jeżeli czerpałaby choć w pewnym stopniu z Traviss, to byłoby pięknie.

Jedynym problemem jak dla mnie jest to, co zauważył już weird.vector - trochę za dużo dostajemy książek w tych czasach. Co prawda okres wojen klonów jest już raczej całkowicie zapchany przez TCW, Son of Dathomir czy wspomniany Dark disciple, ale są inne ery i lata, które zasługują na bliższe przedstawienie. Ahsoka, Lordowie Sithów, Tarkin, Nowy świt, Thrawn, Katalizator () i kolejna. Lekka przesada.

Swoją drogą, jestem ciekaw, jaki będzie polski tytuł tej powieści. Myślę, że powinno być coś typu: „Skład Inferno”. Bo „Piekielny skład” albo coś w ten deseń nie brzmiałoby zbyt dobrze.

Z ważnych do odnotowania rzeczy - na całe szczęście nie będzie to kolejna młodzieżówka.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Inferno Squad

Mistrz Mateusz napisał:
Jeżeli czerpałaby choć w pewnym stopniu z Traviss, to byłoby pięknie.

Ja jednak w przeciwieństwie do kolegi mam nadzieję że raczej pani Golden nie będzie wzorowała się na Traviss która dla mnie jest gorszą pisarką nawet od znienawidzonego obecnie na bastionie pana Wendiga. Teraz pozostaje szykować broń na atak mandogejów.;D

Jedynym problemem jak dla mnie jest to, co zauważył już weird.vector - trochę za dużo dostajemy książek w tych czasach. Co prawda okres wojen klonów jest już raczej całkowicie zapchany przez TCW, Son of Dathomir czy wspomniany Dark disciple, ale są inne ery i lata, które zasługują na bliższe przedstawienie. Ahsoka, Lordowie Sithów, Tarkin, Nowy świt, Thrawn, Katalizator () i kolejna. Lekka przesada.

Dla mnie jeśli książki będą dobre to ich ilość nie ma żadnego znaczenia. Co do okresu w jakim będzie się działa akcja to niestety musimy się pogodzić z tym że będzie to okres związany ze starą trylogią oraz tą z najnowszą oczywiście nie licząc wyskoków związanych z promocją filmów pobocznych takich jak łotr 1 czy też nadchodzący film o Solo. Co do łotra 1 mam nadzieję że jak zostanie wydany na nośniki optyczne to wreszcie go obejrzę bo w kinie jakoś niestety nie zdążyłem go zobaczyć. Może ten dół związany z gwiezdnymi wojnami wreszcie mi przejdzie


Z ważnych do odnotowania rzeczy - na całe szczęście nie będzie to kolejna młodzieżówka.


Dla mnie "młodzieżówek" pokroju Utraconych gwiazd może być wydawanych zdecydowane więcej. Mam nadzieję że ostatnią powieścią wydaną przez Uroboros w tym roku będzie "Ahsoka" którą w Polsce określa się błędnie młodzieżówką bo nie ma polskiego odpowiednika Young Adult.

Re: Inferno Squad

Mnie też ta książka ciekawi.
Według mnie fajnie by było, gdyby Inferno Squad mieli nowe zbroje. Na okładce powinni pokazać kilku z nich, a nad nimi ten płonący symbol imperium jak na wstępnej okładce.

Re: Inferno Squad

Myślę, że to może być grupa agentów, którzy będą mieć podobne zbroje do tej Kallusa. A pewnie będą dużo działać w ukryciu, więc wówczas będą musieli chodzić „po cywilnemu”.

Co do okładki, to jak dla mnie taka mogłaby zostać. Bardzo ładnie to wygląda.

Niech Moc będzie z Wami.

...

Czekam z niecierpliwością. Autorka spisała się przy Mrocznym Uczniu, ale pewnie dostała scenariusze tamtych odcinków na których się opierała więc ta książka będzie zapewne "zupełnie nowym doświadczeniem" ;P. Tak jak już napisałem w komentarzach, jeżeli będzie to coś w stylu Komandosów to będzie świetnie. Jedyna moja obawa jest związana z przedstawieniem samego Imperium, żeby nie było, że jest okrutne, be i fuj, a na końcu cała drużyna przechodzi do rebelii. Co do tytułu zostawiłbym angielski.

Re: ...

Jacek112 napisał:
Co do tytułu zostawiłbym angielski.
-----------------------

I tak to przetłumaczą. Pewnie na Drużyna Inferno. xD

Re: ...

Nie kracz .

Re: ...

Piekielne Chłopaki

Re: ...

Legion samobójców

Re: ...

A może Drużyna Potępionych? To by w sumie dobre było.

Re: ...

"Oddział z Piekła Rodem"

Re: ...

Diabły Imperium

Re: ...

Składaki z Nirauan

Re: ...

A to skąd się wzieło?

Re: ...

1. W SW nie ma piekła, więc tytuł jest nie teges. ~
2. Piekło nie powinno się pojawiać również w tłumaczeniu na polski (z różnych przyczyn). ~
3. Ale musi być coś strasznego. Czy może być większy mrok niż Nirauan? ~
4. Składak, kto miał, ten wie, że była to piekielna maszyna. ~
5. A kilka, to już całkiem groźnie brzmi. ~

Re: ...

Czepiasz się

W SW nie ma Graków, a jest demokracja

Składak to był obiekt pożądania, a nie maszyna piekielna (no dobra, trochę może)

Re: ...

Bajdy i legendy, w dodatku koreliańskie. ~ Jeszcze może Gunganie i Ewoki mogli by coś dorzucić, ale reszta chyba już odrzuciła zabobony.

Re: ...

Sprawiłeś tym postem radość memu sercu dzięki, piona!

Re: ...

Ja pomyślałem o piekielnym oddziale ale to w sumie to samo

Może

Zabójcza drużyna ?

Re: Może

No wreszcie zapowiada się książka z imperialnej perspektywy ,a nie terrorystów tylko dobrze by było gdyby tak w całości z punktu widzenia imperium ,bo Utracone Gwiazdy bardzo dobre były no ,ale oczywiśćiepoczątek spoilera Thane musiał być zdrajcą i zostać terorystą koniec spoilera ,a tak dobrze się zapowiadał więc w tej książce nie chce żadnych zdrajców.
A co do Polskiego tytułu niech to będzie może Imperialny oddział infiltracyjny.

Re: Może

nedz123 napisał:
,ale oczywiśćiepoczątek spoilera Thane musiał być zdrajcą i zostać terorystą koniec spoilera ,a tak dobrze się zapowiadał
-----------------------

Jestem na stronie setnej, więc formalnie jeszcze o tym nie wiem, ale to chyba było dość... oczywiste ? Sam opis książki no i jego stosunek do Imperium już po kilku stronach.

Niech żyje Imperium !!!

Myślę że komandosi dadzą sobie radę i pokarzą rebeliantą gdzie ich miejsce !

Niech żyje Imperium !!!

Okładka

http://starwars.wikia.com/wiki/Inferno_Squad

Zastanawia mnie na ile kampania z BF 2 będzie powiązana z książką. Raczej książka będzie pewnego rodzaju prequelem. Ciekawi mnie bardzo czy są w stanie wyciągnąć coś ciekawego z takiego tematu. Nawet w Legendach, z tego co pamiętam, nie za bardzo udało się stworzyć jakąś kultową grupę Imperialnych.

Re: Okładka

Zapewne książka przedstawi wydarzenia od dołączenia głównej bohaterki/bohaterów w szeregi Imperium, a skończy się w momencie wysłania Inferno Squad na Endor.

Re: Okładka

mówcie co chcecie, okładka przepiękna.

Re: Okładka

Za Thrawnem, druga najlepsza z nowego kanonu jak dla mnie

Re: Okładka

Przecież to ta sama co ostatnio.

Re: Okładka

Zależy czy ogladasz mobilnie czy na większym urządzeniu. Na mobilne chyba nie wrzucili nowej okładki.

Re: Okładka

Wygląda na to, że nie. Teraz, na komputerze widzę nową. W sumie niezła nawet.

Ciekawe

Ciekawe czy ta książka może być tegoroczną "wciąż niezapowiedzianą" szóstą nowością od Uroborosa, akurat by pasowało, żeby wydać ją razem z premierą gry (a z tego co pamiętam, "Kompania Zmierzch" też wyszła razem z grą).

Re: Ciekawe

Wydaje mi się, że Disney będzie chciał, żeby wydano w Polsce "Phasmę". Szósta nowość ma mieć premierę jakoś w listopadzie, więc to byłby idealny moment na wprowadzenie tej książki.

Książki

Nieee, no gdzie, wiadomo, że będzie to albo Thrawn, albo Ahsoka. One pierwsze wyszły i one mają pierwszeństwo. Nie ma szans, by na listopad wydać Inferno Squad, a tym bardziej Phasmę. A na te pozycje jeszcze trochę poczekamy.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Książki

Nie koniecznie.
Akurat data wydania w USA nie ma nic wspólnego z polska premierą.
Przykładowo: w Polsce, w marcu miało wyjść Bloodline, ale zmienili na Katalizatora ze względu na premierę Łotra 1 (książkowego i DVD/Blu-Ray), więc myślę, że teraz mamy szansę na Phasmę przed Ostatnimi Jedi. (Koniec i początek też był przed premierą Przebudzenia Mocy i należał do W oczekiwaniu na GW: Przebudzenie Mocy).

Re: Książki

Ja zdecydowanie wolałbym Thrawna i Bloodline

I nawet to Empire`s End. W końcu trzeba zamknąć tą trylogię.

Re: Książki

Z drugiej strony "Utracone gwiazdy", też pozycja "w oczekiwaniu na...", wyszła rok po premierze w USA.

A w 2015 Battlefront już jakoś miesiąc po premierze. Z tego co pamiętam, to żadna inna książka nie miała premiery tak szybko po amerykańskiej (tak jakby miała się ukazać razem z grą, zresztą to chyba najlepszy termin z marketingowego punktu widzenia).

Ale jeżeli wyjdzie "Phasma" albo "Thrawn" (albo "Ahsoka"!) też nie będę narzekać.

Re: Książki

Tutaj chyba był problem z wydawnictwami. "Utracone gwiazdy" nie są od Del Rey, tylko od Disney Lucasfilm-Press. A tytuł "W oczekiwaniu na.." ostatecznie zmienili na "Wprowadzenie do GW: Przebudzenie Mocy".

A tak z innej beczki:
Uważam, że Uroboros w 2018 powinien wydać 8 książek, bo mamy coraz większe zaległości względem USA...

Fragment

http://www.starwars.com/news/battlefront-ii-inferno-squad-excerpt

Całkiem ok - jakiegoś wielkiego szału nie ma, ale poznajemy głównych bohaterów, ich cechy specjane i ich misję.

Podoba mi się Iden. Coraz bardziej żałuję, że nikt w otoczeniu nie będzie grać w BII, bo chętnie bym pokibicowała. Bo już czuję, że warstwa fabularna gry będzie dobra.

Zastanawiam się ile ona ma lat i czy w Akademii zazębiła się jakoś z Cieną i Thanem.

Sporo powyżej moim oczekiwań

Właśnie skończyłem audiobooka. Jestem pod wrażeniem.

Nie miałem wysokich oczekiwań (prequel gry komputerowej, poprzednia książka autorki czyli Mroczny Uczeń mnie nie zachwycił), ale zostałem mile zaskoczony - podobało mi się, nawet bardzo. Do tego Janina Gavankar fajnie to przeczytała, co też pewnie pomogło w odbiorze książki.

- Iden to bardzo interesująca postać. Świetnie ukazana niełatwa relacja Iden z ojcem. W ogóle rodzina Versio to ciekawy przypadek. Pozostali członkowie Inferno Squad też są ciekawi i niejednowymiarowi.
- Główna misja mało epicka i akcja powolna ale i tak trzymała mnie cały czas w napięciu. Książka ma sporo intensywnych momentów zapadających w pamięć.
- Tajemnica co do tożsamości Mentora mocno mnie zaciekawiła i na końcu zaskoczyła (chociaż na zagranicznych forach piszą, że łatwo się domyślić).
- Jest trochę nienachalnych nawiązań i smaczków (The Clone Wars, Rebel Rising, a nawet do Kindred Spirit i komiksu Darth Vader Annual).
- Jeśli ktoś zamierza niedługo czytać to odradzam kontakt z jakimikolwiek materiałami na temat kampanii w BF II, ja nawet trailera nie oglądałem a i tak trochę sobie zaspoilerowałem jedno wydarzenie.

FPS-y w multi mnie zupełnie nie interesują i BF II zamierzałem sobie sprawić dopiero jak mocno stanieje, żeby tylko przejść kampanię. W tej chwili już wiem, że zrobię preorder i zagram w dniu premiery jeśli czas pozwoli. Trudno, trzeba będzie odżałować te dwie i pół stówy za kilka godzin zabawy...


Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Jestem jakoś w połowie i popieram - świetnie się czyta, wciąga i nieźle pokazuje "drugą stronę".
Na pewno lepiej napisane od DD i póki co główni bohaterowie intrygują.
Nie mam pojęcia kto to Mentor i nie czytam spojlerów więc też liczę na zaskoczenie

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Pod wrażeniem? Eh. Czy ja naprawdę jestem aż taki wybredny

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Nie, po prostu nie łykasz każdego crapu, który ma logo SW. xD

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Nie wszystkim musi się podobać. Książka jest świeża i ilośc głosów na razie bardzo mała, ale wygląda na to, że póki co czytelnikom się podoba:
https://www.goodreads.com/book/show/34329461-battlefront-ii
Mnie pozytywnie zaskoczyła i wyjątkowo mi podeszła.

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Rozumiem że czytałeś? To napisz coś więcej bo jestem ciekawy czy warto się za to zabierać czy nie.

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Jeżeli to Twoja recenzja, to dałeś 80% czyli że ci się podobało (co zresztą wynika z treści) - tym bardziej nie rozumiem opinii tutaj

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Podobało. To nadal dobra powieść, szczególnie jak na SW, bo jest wyjątkowo innowacyjna i poprowadzona w sposób, którego jeszcze nigdy nie było. Do zachwytu mi daleko, nie mogłem tego jednak nie docenić.

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Kolaborujesz z konkurencją

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Starwars.pl i bastion to względem siebie raczej dobra komplementarne niż substytucyjne, więc ciężko tu mówić o konkurencji.

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Ok dzieki, czyli chyba kupię

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Skończyłam i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.

Mam trochę bardzo spojlerowych przemyśleń i drobny problem - jakoś nie potrafiłam do samego końca polubić Iden...

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Dawaj przemyślenia w [spoiler], ciekawy jestem czy mamy podobne. Nie zamieściłem tego w recenzji, ale zauważyłem, że początek spoilera ciągle przewija się wątek kasyna - w Bloodlines, w Inferno Squad, ciągle też pojawiają się wzmianki o "pisanych książkach", i tu znów w Bloodlines i Inferno Squad. I wiemy, że obu tych rzeczy raczej nie było w starłorsach, a będą w E8. koniec spoilera

Re: Sporo powyżej moim oczekiwań

Okej to jedziemy - Mossar i inni co nie czytali, a zamierzają - NIE PODSWIETLAĆ!!!

Chaotycznie bo upał i z telefonu.

początek spoilera Zauważyłam książki i kasyno. Rozbawiła mnie czekolada - wielki rarytas. Ale najwiecej przemyśleń mam o tym, jak książki coraz bardziej spajają kanon. I jak pięknie procentuje znajomość innych pozycji i animacji.
Tu mieliśmy Stovena, dość wkurzającego w Rebel Rising, świetną Lasse Rhayme z opowiadania w Insiderze, piękne odniesienia do Rogue One, ale przede wszystkim Luxa. Nie czytałam spojlerów, więc kolega Bonteri porządnie mnie zaskoczył. Trochę pogubiłam się w kwestii córek i pasierbic. Którą kochał Stoven i zginęła, która dała ojcu namiary?
Zaskoczyło mnie, że jest znany jako ten co kochał Jedi hehehe. Ale ogólnie Lux, który w TCW był dla mnie jak budyń z soczkiem, po tylu latach walk nie zmienił się aż tak.

Mam mieszane uczucia odnośnie rozwiązania jego kwestii - wolałabym by zginął. Za to bardzo podobała mi się końcowa rozmowa Iden z ojcem - jestem przekonana, że słowa o matce powiedział tylko i wyłącznie dla spokoju córki (i jej dalszych efektywnych działań). Jakoś mi się nie chce wierzyć, by zrobił coś dla spokoju byłej żony.

W Iden zabrakło mi chyba odrobiny życia - mimo dość kompleksowego charakteru wydawała się mimo wszystko papierowa. Lepsza była Seyn a przede wszystkim Del - bo Gideon też papierowy.

I chyba po raz pierwszy dostaliśmy tak wyraźnie o wykorzystywaniu seksualnym Twi`lekow - w Lordach Sith było to jednak tylko bardzo aluzyjnie podane.

Co jeszcze? Wiara w Imperium i bardzo, bardzo szara i brzydka grupa rebeliantów. Ale mam wrażenie, że nie dobrano środków adekwatnie do celu. Tyle przygotowań i poświęceń dla infiltracji małej grupy? Znacznie bardziej podobały mi się wcześniejsze misje i sam proces budowy ekipy.

Golemy wypieram, udaję, że tego nie było.
koniec spoilera

Ciekawa teoria fanowska

Według autora filmu pilot myśliwca TIE, który występuje w finale ANH to najprawdopodobniej Iden Versio:
https://youtu.be/cLGQN04AAoU

Odpowiedź Matta ze Story Group:
https://twitter.com/missingwords/status/890317759216664576

Szacunek dla Christie Golden za tak dokładne przestudiowanie bitwy podczas filmu i wierne opisanie jej w książce.

Re: Ciekawa teoria fanowska

Tego typu zabiegi nie sa az tak trudne do wymyslenia ale i tak za kazdym razem ciesza

Najlepsze opisy "z innej perspektywy" i tak miały Utracone Gwiazdy. No ale wszystko wskazuje na to ze Inferno Squad jest w porzadku (bazujac na Waszych opiniach i niektorych zagranicznych Youtuberów). Co prawda zagraniczni Youtuberzy sa jeszcze bardziej huraoptymistyczni niz ja (czyt. przesadnie xD), ale o Inferno Squadzie wypowiadaja sie bardzo bardzo pozytywnie.

Re: Ciekawa teoria fanowska

To akurat jeszcze nic. W starym kanonie autorzy potrafili wymyślić niestworzone historie na podstawie postaci, które w filmie przewinęły się przez ułamek sekundy, by wspomnieć choćby typa pykającego fajeczkę w kantynie, z którego powymyślali Anzatów itd.

Re: Ciekawa teoria fanowska

Anzatów to jeszcze nic, ale Devaronianinów z kostiumu który znalazł sie w scenie w kantynie zupełnie niezamierzonym przypadkiem

Re: Ciekawa teoria fanowska

Własnie o tym samym pomyślałem. To jak wiele postaci z kantyny Mos Eisley dostało naprawdę świetny background sprawia że do tej pory lubię wracać do tej książkowej pozycji A teraz ludzie się podniecą jednym takim zabiegiem, jakie to genialne.

Przeczytane

No, zaliczone . Książka była moim zdaniem okej - z jednej strony bardzo goldenowa. Przy poprzednich pozycjach autorki bawiłam się nieźle, więc i tą nieźle mi się czytało. Bohaterowie poboczni byli naprawdę fajni, do tego jest mnóstwo nawiązań do kanonu, wspomnianych zresztą wyżej. Miałam wrażenie, że Golden robi coś podobnego do Lucena - to znaczy tworzy swój mały wszechświat, z nawiązaniami do poprzednich pozycji, jak choćby w przypadku Lasse.

Z drugiej - podczas czytania miałam wrażenia, że autorka nie pisała po kolei, tylko opisywała sceny, które akurat jej się chciało, a potem je poskładała. Tak pisał Pratchett, ale u niego tego absolutnie nie widać. U niej tak, miałam wrażenie, że fabuła jest pozlepiana. Wiele scen było napisanych w jakimś konkretnym celu - na przykład pierwsza misja grupy bardzo krzyczała "ten moment jest po to, by Inferno nabrało doświadczenia przed pójściem na rebeliantów". A sama pierwsza misja jest po prostu... meh. A już pół rozdziału poświęconego na picie wina powitałam szerokimi oczami. W ogóle o ile ta książka to prawdziwy rarytas dla fanów Imperium, o tyle nie spodziewajcie się akcji wojskowych - Inferno jest raczej jako grupa agentów, którzy działają pod przykrywką. I podobno w grze początek spoilera właśnie na infiltracji NR będzie polegała misja. koniec spoilera

Iden wydaje mi się postacią papierową - już po samym takim dzieciństwie powinna była zbuntować się przeciwko ojcu i dołączyć do rebelii. Okropna z niej służbistka i nie byłam w stanie obdarzyć ją sympatią. Versio-ojciec sam zresztą jest potwornie sztuczny z tym swoim stoicyzmem, no i nepotyzm FTW. Wiem, że tak wygląda na zwiastunie, więc pewnie taki będzie w grze, ale książka powinna być okazją do pogłębienia psychiki postaci. Tu się niestety nie udało. Za to Del i Gid bardzo mi się spodobali - Dela cenię za humor i naukowe zacięcie, Gida za to, że tak komicznie był zabujany w Iden . Seyn wydawała mi się dziwna i zachowywała się momentami jak nastolatka z anime. Może dlatego początek spoilera nie pasowała do oddziału i trzeba było się jej pozbyć. Wpadła wyjątkowo głupio. koniec spoilera

Marzyciele zostali przedstawieni bardzo ciekawie - z jednej strony mamy fajne postaci jak Dahna i Piikow, z drugiej gnojka jak Staven. Najlepsze jest to, że ich naprawdę da się nie lubić. To prawdziwi terroryści i punkt widzenia Imperium łatwo tu zrozumieć.

Tożsamości Mentora domyśliłam się mniej więcej w połowie książki. Golden ma jednak tendencję do pisania znanych postaci "out of character" i odniosłam wrażenie, że początek spoilera Lux był tu największą ofiarą. Z drugiej strony znowu wyszło, że jest jak chorągiewka na wietrze i zmienia strony jak mu pasuje. No i niebieskie włosy?... koniec spoilera

Dobra, najciekawsze spoilery i ciekawostki

początek spoilera
- Iden skończyła Akademię na Coruscant, ale nie ma aluzji do "Lost Stars". Jej rodzice rozwiedli się, gdy miała pięć lat. Matka była artystką, rysowała propagandę.
- Na Gwieździe zginęło 1 mln. osób, Iden była jedną z nielicznych, którzy przeżyli. Wylądowała na Yavinie i ukradła statek, którym odleciała. Potem oczywiście zaczęły się ploty, że była wrażliwa na Moc, że miała specjalny TIE...
- Del służył na Scarifie jako szturmowiec plażowy .
- Po rozwiązaniu Senatu aresztowano wszystkich członków i rozpoczęto procesy w sprawie rzekomej współpracy senatorów z Sojuszem.
- Na Vardosie jest szkoła dla przyszłych oficerów.
- Jest dużo ciekawostek o rasach (mój konik ), np. to, że Kage`owie są uważani za bardzo pięknych przez inne humanoidy.
- Na Jeosynie są golemy (?) zasilane kryształami, które reagują na śmierć osoby - wówczas golemy się ruszają i grzebią daną osobę. Ech, wdziałam dziwniejsze rzeczy w SW (tak, wieloryby z "Rebels", patrzę na was!).
koniec spoilera

Jak pisałam, ksiązka trafiła w mój horyzont czytelniczy - dostałam to, co chciałam, ale nic więcej.

Utknąłem

No zaczęło się bardzo fajnie, wlaka nad DS koło Yavin IV, potem krótkie przedstawienie członków ekipy i mamy pierwszą misję...

I ta misja jest taka... no przewidywalna do bólu to raz (kto zostanie szefem grupy i dlaczego Iden), zupełnie głupia to dwa i jeszcze IMHO nudna (to już trzy) - "meh" jak to wyżej napisała Shaak...

I po tej misji mi się trochę odechciało... Znaczy dokładnie to zostałem lekko "zmęczony", a przecież nikomu rodziny nie zamordowałem, żeby czytać "za karę"

Proszę, powiedzcie (ci co czytali) że dalej jest lepiej i ta pierwsza akcja to tylko taki "wypadek przy pracy"

Re: Utknąłem

Nie pomogę, bo mi się te pierwsze akcje podobały o wiele bardziej niż sama główna misja - nie nudziły i wciągały.

Potem miałam trochę problemów, ale potem znowu ruszyło i było już fajne do końca z drobnymi wyjątkami.

Re: Utknąłem

Inferno Squad czyta się generalnie szybko. Jest tylko jeden mankament fabularny, który mnie jakoś szczególnie uwiera, poza tym jest ok.

No ale mi się na przykład nie udało przebrnąć przez Komandosów Republiki mimo pięciu podejść....

Zapowiedź polskiego wydania

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Uroboros mam dla Was zapowiedź książki STAR WARS. BATTLEFRONT II: ODDZIAŁ INFERNO! W empik już od 15 lutego, zaś w ogólnopolskiej sprzedaży pojawi się 28 lutego. Szczegóły na stronie!

http://swiatstarwars.blogspot.com/2018/01/zapowiedz-powiesci-star-wars-battlefront-ii-oddzial-inferno.html

Zmiana daty premiery

Niestety, Uroboros zmienił datę premiery książki na 14 marca (empik).

http://swiatstarwars.blogspot.com/2018/01/zmiana-daty-polskiej-premiery-powiesci-oddzial-inferno.html

Re: Zmiana daty premiery

Dodam, że na całe szczęście Uroboros dodało, że ta zmiana nie wpłynie na premiery pozostałych tytułów.
Wychodzi na to, ze w marcu Phasma i Oddział Inferno.

Re: Zmiana daty premiery

Zależy, bo osoba odpowiedzialna bezpośrednio za książki SW twierdzi, że Phasma będzie w kwietniu/maju.

Inferno Squad

Kur** mać, przecież to jest już jakiś skandal. Jestem ciekaw, czy kiedykolwiek będzie jeszcze jakaś książka SW, której polski wydawca nie przesunie choć raz. Mają co nadbrabiać, a jeszcze sobie pozwalają na takie coś.

Choć dziwi mnie, jakim cudem Phasma miałaby być przesunięta aż na maj, bo w maju miało przecież wyjść TLJ. Chyba że i tę powieść przez to przesuną...

Przynajmniej zakupiłem tę książkę, czyli Inferno Squad, podobnie jak Phasmę, w angielskiej wersji w warszawskim Empiku i de facto już zacząłem. Tyle że chciałem ją przeczytać do polskiej premiery, by od razu gdy będzie dzień polskiej premiery, zacząć czytać ją po polsku.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Inferno Squad

The Last Jedi miało wyjść w kwietniu

Re: Inferno Squad

A, no to jeszcze lepiej...

To kiedy wyjdzie Thrawn i Ahsoka? W 2019 pewnie, nie?

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Zmiana daty premiery

Się zdenerwowałam, albowiem nabyta w przedsprzedaży miała być prezentem urodzinowym, a teraz muszę na nowo MYŚLEĆ.

Ludzie

Dlaczego tak mało książków w latescie?
Trzeba trochę odświeżyć dział

Ostatnio w Polsce ukazał się Inferno Squad, więc teraz, kiedy już więcej osób przeczytało zapytam o wrażenia.

Nie jest napisane tak topornie jak Mroczny Uczeń?

Ja pewnie będę miał w przyszłym tygodniu, jak z Uroboros przyślą mi egzemplarz recenzencki, a na książkę tym razem nie czekam aż tak, żeby czytać w oryginale.

Re: Ludzie

Jestem po pierwszym rozdziale. Jest całkiem fajnie Ale się okaże. Update za pare dni

Re: Ludzie

Skończyłam dosłownie czytać książkę przed chwilą. Podobała mi się bardzo - trzymała momentami w napięciu. Liczę na więcej powieści w tym klimacie. Recenzje napisze jak ochłonę.

Re: Ludzie

Listonosz dziś przyszedł z paczką akurat, gdy kończyłem Nowy Świt. Mam teraz dylemat, czy czytać Inferno czy Kolekcję komiksów DeA - zrecenzowałem dla nich tylko pierwszy tom. Dalej nie miałem siły czytać tych klasycznych Marveli. Myślałem, że jak nie będę prosił o kolejne to sami zapomną, a mam już 6 tych komiksów, dlatego myślę, że wypadałoby zrecenzować chociaż ostatni...

A Inferno Squad to kanon więc jakby powinien mieć pierwszeństwo :tu wstaw emotkę z Iden, jak kiedyś powstanie:

Re: Ludzie

Dopiero jestem po 3 rozdziałach, ale wygląda to całkiem nieźle. Wczoraj byłem bardzo zmęczony, a na siłę chciałem jeszcze ten 3 rozdział przeczytać. Co ostatnio nie zdarza się u mnie zbyt często gdyż klasyczne komiksy SW odkładam po 10 minutach, adaptację R1 trochę meczyłem, podobnie Kres Imperium.

Więc póki co jest obiecująco

Re: Ludzie

Już połowa książki i czyta mi się przyjemnie. Nie jest to może poziom Claudii Gray ale i tak póki co to zdecydowanie ta lepsza połowa nowokanonicznych książek.

Dobra książka

Dobra książka z ciekawymi bohaterami i interesującą fabułą. Zdecydowanie zapadnie mi w pamięć i , póki co, będzie się znajdować nieco poniżej moich ulubionych książek Nowego Kanonu.

Najciekawszym elementem tej książki jest wszechobecna szarość. Pisząc "wszechobecna" mam na myśli rzeczywiście to, że jest wszędzie. Właściwie od początku czytelnik i bohaterowie stykają się z postaciami, wydarzeniami, które nie są jednoznaczne. I jedna i druga strona konfliktu poddaje w wątpliwość swoje czyny i przemyślenia. Specjalnie zapisałem sobie parę cytatów z książki z tym związanych.

Bogowie uchowajcie. Dopóki nie wzięli się w garść i nie nabrali dość śmiałości, by wykraść ze Scarifa te plany, gdyby ktoś spytał mnie o zdanie, powiedziałbym, że najchętniej spotkaliby się pewnie z Imperatorem na herbatce i grzecznie zapytali go, czy nie zechciałby rozważyć kapitulacji, jeśli nie zrobiłoby mu to zbyt dużego problemu. - fajne pokazanie różnic pomiędzy Sojuszem, a partyzantami. Tego typu przytyki pojawiają się dosyć często.

(..), to nie są niewinne dzieci! - zaprotestował przywódca Marzycieli. - Zostały ograbione z niewinności, bo to dzieci Imperium! Gniją już od wewnątrz. Może i są młode wiekiem, ale ich rodziny, przyjaciele i ich kultura to nasi wrogowie. A gdy dorosną, będą nosić pancerze szturmowców, zabijać nas i tych, których kochamy!
Iden przełknęła głośno ślinę, gdy w uszach zabrzmiały jej słowa jej ojca: "Dziecko rebelianta to może i dziecko, jednak musimy myśleć o przyszłości. Wyrośnie na wroga. A naszego wroga należy niszczyć".


No ale to cytaty, tak na zachętę. A książka, przez swoją fabułę, wypełniona jest różnego rodzaju wątpliwościami i trudnymi decyzjami. Żałuję tylko, że C. Golden nie poszła bardziej w ten wątek. Bo można to było zrobić mocniej, dosadniej. W paru momentach jest mocno i brutalnie. I dobrze, bo ta książka tego wymagała. Ale mogło być jeszcze lepiej. Może nie tyle lepiej, co jeszcze szarzej.

No i co tu dużo mówić - polubiłem te postacie. Uwielbiam duet Del i Piikow, postać Mentora została dla mnie satysfakcjonująco pociągnięta, choć jestem przekonany, że ludzie, którzy nie są aż tak obeznani z kanonem, będą zawiedzeni. Iden na początku nie trawiłem, ale z upływem czasu zacząłem ją lubić i generalnie muszę przyznać, że podoba mi się w jaki sposób charakterologicznie została poprowadzona. Nie spodziewałem się też, że w dalszej części książki tak bardzo zainteresuje mnie postać Seyn. Staven, Sadori, Dahna, Azen - mimo, że postacie poboczne to jednak Golden udało się stworzyć odrębne, interesujące postacie. Good job!

Fabuła książki mi się podoba. Brakowało mi trochę takiego pier******cia na koniec, ale jak dłużej się nad tym zastanowię to właśnie tak miało się to skończyć. Tym bardziej, że historia Inferno Squadu nie kończy się na tej książce.

Dla mnie to takie 8.5/10. 10 dałem Utraconym Gwiazdom, 9 albo 9.5 Więzom krwi. Inferno Squad jest minimalnie gorszy, ale i tak bardzo się cieszę, że go kupiłem. A przyznam, że nie czekałem zbytnio na tą książkę - kupiłem, bo akurat nie miałem nic do czytania. I się pozytywnie zaskoczyłem.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.