Forum

Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Trochę pod wpływem mojego ograniczonego teraz czasu na oglądanie, trochę pod wpływem tego wątku o najczęściej oglądanych epizodach, chciałam z ciekawości popytać o Wasze oglądanie filmów i seriali. O zwyczaje, częstotliwość itp. Ot, taki luźny, pierdołkowaty wątek (jakich multum na tym forum ). Jestem teraz trochę na głodzie oglądania (przez ostatnie tygodnie nie było za bardzo jak i kiedy) to sobie chociaż poczytam jak inni oglądają
Mam kilka konkretnych pytań, ale śmiało dodawajcie coś od siebie.

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

Wyszło mi tych pytań więcej niż się spodziewałam. Moje odpowiedzi poniżej.

Ad.1. Obecnie niewiele, choć ciągle staramy się z promilem jakoś urwać więcej tego czasu. Najczęściej teraz 1, a jak się uda to 2 filmy tygodniowo (raczej tylko w weekend). Choć czasami zdarzają się tygodnie bez filmu. Staramy się też przynajmniej jeden odcinek serialu obejrzeć na tydzień, przy pomyślnych wiatrach (albo jak mnie wciągnie tak jak Stranger Things ) to oglądamy ich kilka (też łatwiej w weekend). Najczęściej tego oglądania jest teraz 2-5 h tygodniowo. Szału nie ma. Ale po prostu często inne zajęcia czy zmęczenie wygrywają. Do kina chadzamy teraz bardzo sporadycznie.

Ad. 2. Zależy od filmów, choć komentować choć trochę lubię praktycznie zawsze. A jak film gorszego sortu to komentować uwielbiam Mój małżonek nie jest fanem tej mojej cechy, chyba, że film kiepski czy już mu znany. Jeśli film znam czy mniej mnie interesuje to czasami robię coś w trakcie: prasuję, maluję paznokcie, szyję, ćwiczę, zdarzało mi się rysować lub obierać i kroić warzywa. Ale jak film mnie naprawdę interesuje (albo nic mi się nie chce) to staram się skupić jednak tylko na nim.

Ad. 3. Różnie, często po prostu akurat na taki gatunek czy tytuł mam akurat ochotę. Ponieważ najczęściej oglądamy we dwójkę to staramy się wybierać zarówno filmy, jak i seriale (po 1 sezonie) na zmianę. Osobiście lubię urozmaicać, jak ostatnio był film akcji, to może teraz komedia, po nowości, coś starszego itd. Nigdy nie miewam problemu pod tytułem „nie mam co oglądać”, zawsze jest jeszcze dużo pozycji, z których mogę wybrać (mam nawet listy) i problemem jest co najwyżej zadecydowanie na co mam większą ochotę w danym momencie. Czasami decyduje też czas (jak jestem bardzo śpiąca to z chęcią wybieram filmy krótkie), a czasami jak z biblioteki dostaniemy jakiś oblegany film to automatycznie oglądamy go w pierwszej kolejności. Natomiast seriale to przyznam się lubię teraz wybierać takie, które mają mało sezonów i mniej odcinków Jak jest więcej sezonów i zaczynam myśleć kiedy zobaczymy finał/najnowsze odcinki, to mnie to przytłacza.

Ad.4. Mogę tak oglądać filmy, choć są takie, które jak wciągną to nie ma szans, żeby przerwać. Ale wiadomo, lepiej za jednym zamachem. Prędzej też się na coś takiego zdecyduję, jak kolejny raz coś oglądam.

Ad.5. Teraz bardzo unikam filmów/seriali w tv „na żywo”. Nie mam czasu na reklamy i nigdy nie wiem czy mi się dziecko nie zbudzi (kiedyś tak ostatnie 15 minut filmu straciłam i to był chyba ostatni raz kiedy podjęłam próbę obejrzenia filmu po prostu w tv, a chyba rok temu to było). Nie mówiąc o niepasujących mi godzinach. Od jakiegoś czasu mamy nowy dekoder z funkcją nagrywania i to jest fajne, w ten sposób oglądam filmy z tv, ale na swoich warunkach. A czasami w tv trafiają się mniej popularne czy stare filmy, które chcę obejrzeć.

Ad.6. W tygodniu to jednak zwykle po 1 odcinku, ale w weekend można więcej. Ale takich prawdziwych maratonów to już dawno nie miałam. Ostatnio to chyba max 3 odcinki hurtem. Ale często wymaga to sporego zaparcia, żeby przerwać oglądanie

Ad.7. Rzadziej niż bym chciała. Zwykle jednak wygrywa coś czego jeszcze nie widziałam. Te już mi znane to zdarza mi się właśnie w tv obejrzeć, zwykle fragment. A w sumie z niektórych dawno oglądanych filmów, to praktycznie nic nie pamiętam. Wiele jest takich, do których chcę wrócić.

Ad. 8. Ojciec chrzestny, część III.

To nie miał być taki długi wpis. Jak zwykle coś wyrwało się spod kontroli Zwłaszcza, że miałam jakieś zaległe odpisywanie na starsze posty zrobić… No nic, ciekawa jestem jak to wygląda u Was.

Mało mało

Nie jestem typem serialego no-life`a, ale odpowiem.

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Myślę, że jeden film w okolicy piątku/soboty, natomiast seriale to zależy od okresu. Ostatnio oglądałem co tydzień po dwa odcinki Rebels, ale kiedyś ostro ciśliśmy z "Wspaniałym Stuleciem" i wtedy wchodziły nawet po 4 odcinki dziennie.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
Filmy, na których mi zależy oglądam skupiony, nawet jeśli widzę 1456809 raz (HP, Star Wars, LotR). Ale często zdarza mi się oglądać filmy "do kotleta" i wtedy nie skupiam się aż tak na filmie.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
Nie wybieram jakoś szczególnie. Jak mnie coś zainteresuje danego dnia to spontanicznie zaczynam to oglądać.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Tak, ale zwykle dzielę na góra dwie części.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Tak. Czasem na TVN coś poleci ciekawego o 20. Nie jestem przeciwnikiem reklam, bo mam wtedy czas żeby iść z psem albo skorzystać z toalety.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
Bardzo różnie.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
HP, SW, LotR, Ostatni Samuraj, Benjamin Button, różnego rodzaju animacje Disney/Pixar, Bogowie, Incepcja, Charlie i Fabryka Czekolady, Dirty Dancing, Pearl Harbor, Iron Man - to są niektóre z filmów, które mogę oglądać właściwie co roku.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]
Hmm. Kilka dni temu oglądałem Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia i straaaasznie mi to nie podeszło. 4/10

Re: Mało mało

-Filmy, na których mi zależy oglądam skupiony, nawet jeśli widzę 1456809 raz (HP, Star Wars, LotR). Ale często zdarza mi się oglądać filmy "do kotleta" i wtedy nie skupiam się aż tak na filmie.

A to trochę odwrotnie niż u mnie. Taki filmy co już oglądam kolejny raz lubię pokomentować, zwłaszcza w odpowiednim towarzystwie. Np. bardzo dobrze wspominam ostatnie seanse ANH i ROTS w grupie fanów. Trochę śmiechu, trochę słusznych uwag, a zarazem nie przeszkadzało to w odbiorze filmu. Choć często tak lubię te filmy, do których wracam, że daję się im porwać i po prostu oglądam :]


5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Tak. Czasem na TVN coś poleci ciekawego o 20. Nie jestem przeciwnikiem reklam, bo mam wtedy czas żeby iść z psem albo skorzystać z toalety.


Dawniej też mi mniej przeszkadzały, można się było umyć czy coś w domu zrobić. Pamiętam jak jeszcze byłam w podstawówce i zostałam sama w domu. Moja rodzinka gdzieś pojechała, a ja miałam za zadanie posprzątać całe mieszkanie (odkurzanie, kurze, łazienka, wc, kuchnia itd. itp.). Chyba nie chciało mi się z nimi jechać i wytargowałam taki układ Okazało się, że na jakiejś niemieckiej stacji leci „Indiana Jones i świątynia zagłady”, której wcześniej nie widziałam, znałam tylko „Poszukiwaczy…”. Reklamy były niemiłosiernie długie, do tego jak kończył się blok reklamowy to pokazywali znów kilka minut filmu sprzed reklam. W rezultacie spokojnie wywiązałam się z całego sprzątania na reklamach i obejrzałam film przed powrotem rodziny :] Teraz to jednak za bardzo przedłużają mi one seans.


HP, SW, LotR, Ostatni Samuraj, Benjamin Button, różnego rodzaju animacje Disney/Pixar, Bogowie, Incepcja, Charlie i Fabryka Czekolady, Dirty Dancing, Pearl Harbor, Iron Man - to są niektóre z filmów, które mogę oglądać właściwie co roku.

Niektóre z tych filmów to też te moje do wielokrotnego oglądania. Jak wspomniałeś o oglądaniu co rok, to w sumie są filmy na które mam ochotę w pewnych momentach, jak np. w okolicy świąt w grudniu (np. To właśnie miłość) czy swoich urodzin. Choć mimo wszystko raczej nie wracam do nich aż tak często, żeby oglądać je co roku.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Niewiele. Trochę zależy od dostępności. Oraz od ilości czasu jaką zmarnuję na co innego, w tym na Bastion
2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
Zależy od filmu. Na pełne skupienie miejsce jest w kinie
3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
Nijak. Jak jest to się obejrzy. Jak nic nie ma to zaglądam na półkę czy coś chciałbym ponownie..
4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Zależy od filmu. Poza tym:
http://bartoszcze.blox.pl/2014/04/Drugie-polowki.html
5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Jak najbardziej.
6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
Najchętniej "po bożemu", czyli wtedy kiedy leci odcinek w TV
7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
Często jest pojęciem względnym, ale bez najmniejszego problemu.
8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]
"Zimowego żołnierza". Po raz pierwszy

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Co do tych drugich połówek to ja w sumie czasami (zwłaszcza dawniej) też tak często oglądałam, ale zawsze mnie to trochę irytowało, bo nie jest to film obejrzany, a z drugiej strony jak się będzie go nadrabiać, to już się zna zakończenie.
Co innego jak trafię na coś co już znam, albo na tyle nieistotne, że nie będę czuła potrzeby uzupełnienia.
Teraz staram się unikać takiego zerkania od środka.

chyba przesadzam

lekko , ale

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?

Jakiś jeden film dziennie/i/lub/ kilka odcinków serialu, chyba że coś mi podejdzie i "wciągam" bez opamiętania. I staram się być raz/dwa razy jak się da w kinie na tydzień( ostatnio, przez różne opery czy NTLive wychodzi więcej)

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

Jak coś oglądam po raz pierwszy to raczej staram się być skupiony, choć ostatnio jak oglądaliśmy "Rebelsów" wspólnie (choć transatlantycko) z Vilkalą to nie obyło się bez komentowania na żywo via Bastion. Choć raczej trudno to było nazwać przyjemnością...

3. Jak wybieracie, co oglądać w następnej kolejności?

Coś, czego raczej nie widziałem a z gatunku, który raczej mi podejdzie. I raczej nie monotematycznie.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?

Jak najbardziej - chyba że wciągnie tak że przerywanie jest profanacją

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?

Generalnie nagrywam i potem mogę oglądać "dzień po" przewijając reklamy, jest szybciej. Chyba, że coś mnie bardzo interesuje lub nie chcę zostać zaspoilerowany (jak w przypadku "Rebelsów")

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Jeżeli same to po kilka, jak coś bardzo wciągającego to i sezon "na raz" się zdarza.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Zdarza się, jak np. do "Rogue One" BD był w użyciu kilka razy, czasami też klasykę z płyt, szczególnie jak są warianty reżyserskie (jak np. ostatnio Terminator 2)

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

W domu kolejny odcinek "Doctor Who", w kinie "Vertigo" (po raz pierwszy na dużym ekranie)

Re: chyba przesadzam

-(...) w kinie "Vertigo" (po raz pierwszy na dużym ekranie)


O, fajnie. I jak wrażenia? Z Hitchcocka to niestety na dużym ekranie tylko "M jak morderstwo" widziałam. Za mało okazji do oglądania takich klasyków w kinie jest.
To mi przypomina, że dawno żadnego filmu Hitchcocka nie widziałam...

Re: chyba przesadzam

Rewelacyjnie Postara msię napisać więcej w dziale filmowym. to już mój drugi Alfred, po "North by Northwest" - i w telewizorze jednak się traci tak na klimacie, jak i na obrazie, dxwięku (w Vertigo w szczególności)

Re: chyba przesadzam

Z chęcią przeczytam. Pamiętam jak w końcu obejrzałam „Metropolis” po raz pierwszy – w kinie, z muzyką na żywo. A widziałam wcześniej fragmenty w tv czy na kompie, bez dwóch zdań inny odbiór. Zresztą same Gwiezdne Wojny to świetny przykład, że kino robi różnicę. Dlatego fajnie jak są takie możliwości.

Re: chyba przesadzam

Tylko muszę się zebrać. Może w weekend?

I tak, Gwieznde Wojny to świetny przykład, dlatego się cieszę na seans kinowo-symfoniczny ANH w lipcu Szkoda że "TESB" dopiero za rok...

Re: chyba przesadzam

Finster Vater napisał:
Tylko muszę się zebrać. Może w weekend?

-----------------------

Poczułam się jakbym wymuszała. To nie obowiązek ;]

Re: chyba przesadzam

Spokojnie, absolutnie tego tak nie odebrałem Serio chcę to na spokojnie opisać, ale cóż, życie...

RE

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?

Filmy głównie w kinie 5-9 n m-c czyli jakieś 15-27 h. Czesem coś nadrobię w domu ale to 1-2 na m-c

Seriale to jeżeli trafię na coś dobrego, ostatnio głównie skandynawskie. Obecnie Układ. Wychodzi że gdzieś odcinek na tydzień...

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

Pełne skupienie

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?

Śledzę co w kinie. Jeżeli nie znam twórczości czy aktora to nadrabiam w domu. Seriale szukam w necie infa o czymś co by można było zobaczyć. Choć w domu to książka jest konkurencją

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?

Raczej nie. Chyba że coś słabego wtedy w transzach o ile można dać sobie z tym rady...

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?

Nie każdego stać na TV. Ja nie mam takich dóbr.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Po jednym i przerwa - takla chyba jest idea seriali ?

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Jak czas pozwoli to tak, chętnie. Seriale to tylko Drużynę A widziałem kilkakrotnie i BSG (nowa)

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

Trzy bilboardy

Re: RE

-
6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Po jednym i przerwa - takla chyba jest idea seriali ?


Tak, ale w dzisiejszych czasach trochę się zagubiła. Ja nigdy nie zaszalałam tak, żeby cały sezon za jednym zamachem obejrzeć, ale czasami rozumiem tę pokusę. Oglądanie ciurkiem odbiera niestety trochę przyjemność z rozmów pomiędzy odcinkami, analizowania, czekania.


7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Jak czas pozwoli to tak, chętnie. Seriale to tylko Drużynę A widziałem kilkakrotnie i BSG (nowa)


Do seriali w całości to też rzadko w sumie wracam, raczej na wyrywki. Najchętniej po raz kolejny z seriali to wracam do Gilmore Girls.

Re: RE

Z seriali to polecam skandynawskie. Są mniej może widowiskowe ale mają w sobie niepowtarzalny klimat. Teraz oglądam Układ w wcześniej w Pułapce oglądałem.

Re: RE

Zapiszę sobie w moim kajeciku z propozycjami. Na razie lista seriali, które chcę obejrzeć powinna spokojnie zapełnić ten rok do końca, a może i następny

dobrze że

dodałaś o oglądaniu filmów, bo rzuciłem się na odpowiedzi, na jakieś gęste seksualne brudy, a tutaj lipko...

Filmy i seriale. Za 1000 poproszę.
http://starwarsblog.starwars.com/wp-content/uploads/sites/6/2014/03/Jeopardy-answer-for-SW-blog.jpg
No tak


1. Ciężko to określić. Właściwie należałoby rozdzielić czasowo okres na obecną mniej więcej chyba 5-latkę i to co przed nią.
Przed nią zawsze miałem jakiś świeży w miarę serial na tapecie, w sensie oglądając jeden odcinek na tydzień. Poza tym mobilizowałem się na sobotnie poranki (chyba, że szła dobra kolejka w Premier League ) na wizyty w kinie.
Obecnie (tj. od 5 lat chyba) nowości praktycznie zniknęły albo zalegają na kupce wstydu (poza totalnymi showbusterami pokroju GoT), albo też ogarniam na powrót klasyki, po 1-2-3 odcinki dziennie np. ostatnio połknąłem Ekstradycję, a jeszcze wcześniej (taka prawda ) 4 sezony `Desperate Housewives`.
Kino... od 2 lat chyba jest całkowita nędza i nie byłem na seansie więcej niż 10x. Nadrabiam czasem pożyczankę, ale bywa i tak że przewinę trzy tytuły, stracę 40 minut i idę spać.


2. Oglądanie filmów/seriali z kimś w domu... nie ma większego sensu. Zawsze coś się zwali, coś trzeba będzie zrobić, nie lubię tego.
Dlatego kino to kino (chociaż tam też trafiają się kretyni, którym ciemność sali i wielki ekran otwierają jakąś zjeb-klapkę we łbie), a w domu i tak wolę ciszę i spokój. Lubię przyglądać się, przewijać sceny, analizować na bieżąco. Ale nie jak ktoś mi każe


3. Swego czasu miałem (trwało to długo i to w latach jak poznawałem kinematografię światową) taki sposób, że oglądałem jak najwięcej filmów z konkretnym aktorem, czasami filmy konkretnego reżysera. Teraz... zdarza się, że po obejrzeniu X szukam Y i Z o podobnej tematyce, ale raczej nic specjalnego.


4. I filmy i seriale tylko ciągiem. Filmy nowe/stare na 3 części? Bez sensu, produkcja traci wszystko cokolwiek by miała. Serial... dam radę 1 odcinek na tydzień, tak max. 2-3 seriale. Ale później, z natłoku informacji, trzeba sobie szybko sezon przelecieć przed następnym.
Czasem się zastanawiam gdyby totalnie wyczyścić pamięć z rzeczy zbędnych i zostawić świeże, wolne miejsce na nowości to ile bym udźwignął?


5. Rzadko. Właściwie to nie mogę sobie przypomnieć kiedy usiadłem przed telewizorem i obejrzałem to co leci. Nie dlatego, że mam cyfrę i TV podpięty do kompa, ale po prostu... w erze dysków, szerokiego pasma i tak dalej live pozostał tylko sport ew. faktycznie jakiś seriale, ale to rzadko. Co zaznaczyłem na początku


6. Dlatego śmieszy mnie podjarka Netfliksem, gdzie nie chodzi głównie o jakość produkcji, ale że zrzucają całość, całość można ściągnąć z Zatoki i całość można zachłannie obejrzeć, a nie cedzić po odcinku czy czekać na koniec sezonu jak w szkole/pracy wszyscy o tym mówią...
Odpowiedziałem już chyba na to w `czwórce`


7. Oglądniętych czy obejrzanych? Jestem ostatnim, który powinien wypominać czystość językową, ale to słowo w takie odmianie jakość skrzeczy
Bezustannie wraca, pewnie wiesz, że moim zdaniem klasyka jest nie tylko klasyczna, ale po prostu lepsza. Mało robi się filmów, które w danym gatunku mógłbym postawić z tytułami sprzed 10-15 lat albo i dawniej.
Często, bardzo często i lubię, bo `lubimy to co znamy`, ne?


8. Halskiego i seksowne kury domowe z seriali już wymieniłem, oczywiście ST, ale recenzję ciągle odkładam, zwłaszcza chwalenie się nabycie kolekcjonerki pierwszego sezonu Obecnie ze świeżynek chyba nic nie oglądam, odkopałem Ala Bundy`ego, ale to życie
Film? W kinie byłem ostatnio na `Lady Bird`, `Czwartej władzy` i epickich `billboardach za Ebbing`, a tak ogólnie to na YT-kanałach przejrzałem Arniego z `Conanem`, `Predatorem`, `Pamięcią absolutną`, `True Lies`, T1&2 oraz hehehe `Nagi instynkt`, bo oglądałem też jego porno-parodię.

Re: dobrze że

Lord Bart napisał:
dodałaś o oglądaniu filmów, bo rzuciłem się na odpowiedzi, na jakieś gęste seksualne brudy, a tutaj lipko...

W sensie, że po mnie się tych „gęstych brudów” spodziewałeś czy po ogóle naszej forumowej społeczności?


3. Swego czasu miałem (trwało to długo i to w latach jak poznawałem kinematografię światową) taki sposób, że oglądałem jak najwięcej filmów z konkretnym aktorem, czasami filmy konkretnego reżysera.

Miałam moment, lata temu, że chciałam tak lecieć całą kinematografią danej osoby, ale mi przeszło. Najbardziej wytrwała swego czasu byłam z Harrisonem Fordem.

4. I filmy i seriale tylko ciągiem. Filmy nowe/stare na 3 części? Bez sensu, produkcja traci wszystko cokolwiek by miała. Serial... dam radę 1 odcinek na tydzień, tak max. 2-3 seriale. Ale później, z natłoku informacji, trzeba sobie szybko sezon przelecieć przed następnym.

Wszystkiego nie traci (potrafiłam w ten sposób docenić Ojca chrzestnego? potrafiłam), ale na pewno trochę psuje to odbiór. Nie każdy film zdecyduję się tak poznawać. Co innego powtórka, wtedy prędzej.
Jak tak wracam po przerwie do jakiegoś serialu to czasami posiłkuję się jakimś ogólnym streszczeniem w necie, albo faktycznie przeklikuję. Teraz nie chce mi się trochę wracać do Trupów, bo nawet nie pamiętam na czym skończyliśmy (miesza mi się z komiksami). Właściwie już prawie odeszliśmy od oglądania kilku seriali na raz, na przemian. Skupiamy się na jednym, a potem następny.

7. Oglądniętych czy obejrzanych? Jestem ostatnim, który powinien wypominać czystość językową, ale to słowo w takie odmianie jakość skrzeczy

Słuszna uwaga.

po

tobie nie można, jako matka-Polaka jesteś czysta i święta od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci
Oczywiście, że po reszcie, ale samo gładkie nijakie niestety


A wszystko traci dla mnie. Dla kogoś innego nie. A te Trupy to TWD? Proszę cię, udomowiony tygrys też był w komiksie? Nie dałem rady, serial hehehe zjadł sam siebie.

Re: po

-tobie nie można, jako matka-Polaka jesteś czysta i święta od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci

No tak, jak mogłam tak pomyśleć.
Nie zapominaj, że według niektórych pomiędzy też ma być w 100% naturalnie :/

Oczywiście, że po reszcie, ale samo gładkie nijakie niestety

To chyba inne forum do takich rozmówek jest konieczne


A te Trupy to TWD? Proszę cię, udomowiony tygrys też był w komiksie? Nie dałem rady, serial hehehe zjadł sam siebie.

Tak, chodziło mi o łażące trupy. Tygrys był w komiksie, w serialu go jeszcze nie widziałam. Komiks jest o wiele lepszy od serialu, a ja jestem kilka sezonów w plecy, więc zobaczymy co mnie czeka i czy wytrwam w oglądaniu. Fakt, że w tych sezonach co widziałam dało się zauważyć spadek formy, ale tragedii jeszcze nie było.

dlatego

z naturalnych rzeczy najlepszy jest jogurt z Krasnegostawu. Wapń + LA-5 + BB-12 i kiszki pracują jak należy

Co do komiksu to kiedyś spróbowałem, ale już na tyle różnił się od serialu, że nie chciało mi się kontynuować. Ogólnie wierzysz w domowego tygrysa? Serio?

Bart

Rozmawiamy o serii z chodzącymi umarlakami, a Ty się pytasz czy wierzę w udomowionego tygrysa Te albumy, w których on był czytałam już jakoś tak rok temu i jakoś szczególnie nie utkwił mi w pamięci. Nie mam z tym problemu. Inne rzeczy mi tam bardziej przeszkadzały

w tej

sytuacji trupy są oczywistością. A aportujący tygrys nadal zadziwia

Re: w tej

Tygrys to kot, tylko duży. Nie ma nic dziwnego w aportującym kocie.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

A no to ja też się wypowiem, a co.

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Oj, mało. Nie mam telewizji, więc oglądam tylko jak mam okazję (w weekend u Mamy) albo na necie czy coś na dvd. Ale mało. Bardzo mało.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
Nie potrafię się skupić na filmie robiąc coś innego... no ewentualnie mogę jeść chipsy czy inne przegryzki. Pamiętam jak mieszkaliśmy całą rodzinką w domu to mój brat miał zwyczaj komentować, a broń Ragnosie, jak już film znał, to co chwila było "O, patrz teraz", "zobaczysz co teraz zrobi" itd. Dlatego nie lubię komentowania podczas oglądania, no za wyjątkiem typowego "Ej, no gdzie tam leziesz?!" obgryzając ze zdenerwowania paznokcie.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
To zależy na co mam ochotę, albo co mi ktoś fajnego zareklamował czy mnie samą zaciekawiło przy okazji reklamy albo jakiegoś opisu w mediach.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Dopuszczam, zwłaszcza gdy oczy mi się zamykają, a do końca jest godzina.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Nie mam tv :/

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
Jak mam hurtem to hurtem, zwłaszcza jak fajny i wciągający.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
Mam kilka na dvd, które oglądałam niezliczoną ilość razy, dialogi znam na pamięć, ale szkoda, że zawsze kończą się tak samo Raczej są to filmy, które lubię i tak, raz na rok, co dwa lata obejrzę.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]
Serial. The Expanse. Oglądam właśnie drugi raz w oczekiwaniu na trzeci sezon. Genialny jest. A z filmów to Grawitacja. Taki se. Szykuję się w weekend na Czarną Panterę i Marsjanina.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Dopuszczam, zwłaszcza gdy oczy mi się zamykają, a do końca jest godzina.


To właśnie, w moim przypadku, jest najczęstszy powód oglądania na części. Czasami, zwłaszcza w piątek, siadam radośnie do filmu, a po godzinie totalnie mnie ścina i przyjemności już nie mam, jak walczę ze sobą.


Serial. The Expanse. Oglądam właśnie drugi raz w oczekiwaniu na trzeci sezon. Genialny jest.

Dopisany do kajeciku do tytułów do weryfikacji

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Ad 1. Staram się oglądać 2-3 filmy w tygodniu, o ile nigdzie nie wyjeżdżam. Zazwyczaj raz w tygodniu do kina, zależy co grają, teraz jak mam Unlimited to trochę się to zmienia. No i w weekend średnio dwa filmy w domu.
Seriali raczej nie oglądam, z drobnymi wyjątkami. Ale jak już oglądamy seriale to wtedy średnio jeden-dwa odcinki dziennie. Czasem więcej, zwłaszcza w weekend, wtedy zamiast filmu.

Ad 2. Jak już oglądam to już na pewno nie w tle. Szkoda czasu, to nie oglądanie. Czy pełne skupienie, zależy od filmu. Ja niewiele mówię w trakcie. W obu przypadkach najczęściej z żoną.

Ad 3. Zależy. Czasem mamy ochotę na powtórzenie sobie jakiejś serii, to wtedy kolejność jest jasna. Czasem oglądamy filmy pod wpływem miejsc, w których byliśmy, to też się układa kolejność.

Ad 4. Dopuszczamy, czasem jest to konieczność, bo coś nagle wyskoczy. Zwłaszcza jak się ogląda w domu.

Ad 5. Nie mam TV, nie chcę mieć nic wspólnego z tą tubą propagandową, która powinna zostać w poprzednim stuleciu.

Ad 6. Albo cały sezon, albo w ogóle cały serial pod rząd. Bez sensu tak czekać, tydzień czy dwa na odcinek. Zresztą np. GOT widzę, że dużo lepiej wchodzi jako całość, odcinki się zacierają, ale wtedy nie ma wrażenia, że czekało się tydzień, a tu tylko ustawianie sytuacji pod kolejny odcinek.

Ad 7. To zależy od filmu. Do niektórych (np. "Looper", "Kto zabił", Niesamowici Bracia Bloom", "Godzilla" Edwardsa) nie mam w ogóle zamiaru wracać. Chyba, że bym jakąś kasę za to dostał, ale konkretną. Do innych można wrócić raz na jakiś czas (np. "Siedem", "Most na rzece Kwai", "Bękarty wojny" czy "Lista Schindlera"), tak po kilku latach przyjemnie się do tych filmów wraca. Są filmy, do których natomiast wraca się dużo częściej (SW I-VII, Indiana Jones I-III, Star Treki Abramsa + IV, VI i VIII z oryginalnych, Piraci z Karaibów, Park Jurajski I-II, Blues Brothers).

Ad 9. W kinie ostatnio "Ja, Tonya. Jestem najlepsza". W domu zaś mogę pomylić kolejność. W każdym razie teraz w kolejce czeka "Blade Runer 2046" i "Milczenie" na BD, a z seriali powtórka z "Sherlocka", by gładko wejść w 4 sezon.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

ok, właśnie zweryfikowałem punkt 8. W domu ostatnio było TFA... Zostało w odtwarzaczu BD .

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Lord Sidious napisał:

Ad 5. Nie mam TV, nie chcę mieć nic wspólnego z tą tubą propagandową, która powinna zostać w poprzednim stuleciu.

-----------------------

Ej, a kanały sportowe?

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Lord Bart napisał:
Ej, a kanały sportowe?
-----------------------

Ja Eleven Sports akurat oglądam przez net. W tym wszystkie transmisje F1.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

wiesz, ja tam uważam, że sport powinno się uprawiać . Aktywny ok, pasywny - nie dla mnie. ale faktycznie można chyba już przez neta.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Na xboxie moje dzieciaki potrafią się zmachać jak koń na westernie najbardziej lubią zawody wspinaczkowe i tenis.

spoko

nawet bym dopłacił żeby zagrać w Premier League, ale już za stary jestem, raczej emerytura w USA

Ale u nas jeszcze nie każdy (tak mi się zdaje) kanał sportowy ma przy abonamencie przerzut na mobilki...

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Ad 5. Nie mam TV, nie chcę mieć nic wspólnego z tą tubą propagandową, która powinna zostać w poprzednim stuleciu.

Raz na jakiś czas rozważam rozstanie, ale chyba na razie jednak to nie nastąpi. Zresztą nie jestem jedynym użytkownikiem w domu. Z tego co tv ma do zaoferowania najbardziej interesują mnie filmy.


Ad 7. (…) Są filmy, do których natomiast wraca się dużo częściej (SW I-VII, Indiana Jones I-III, Star Treki Abramsa + IV, VI i VIII z oryginalnych, Piraci z Karaibów, Park Jurajski I-II, Blues Brothers).

Nie wiem czy mnie z redakcji nie wyrzucisz jak to napiszę. Od lat widząc zdjęcie/scenę/tytuł tego filmu myślę sobie „Co by LS powiedział?” Wstyd się przyznać, ale Blues Brothers nadal widnieje u mnie na liście do nadrobienia. Widziałam fragmenty, jednak nigdy całości.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

- Wstyd się przyznać, ale Blues Brothers nadal widnieje u mnie na liście do nadrobienia

To na co Ty jeszcze czekasz!!! Nadrabiaj jak najszybciej. I jest tam księżniczka Leia

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

I Mistrz Yoda.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Wiem, że jest. Tylko jakoś tak nie udało mi się zgrać terminów z braćmi… Obiecuję poprawę.

To ja też, to ja też!

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?

Dużo, bo jest to moje ulubione zajęcie na czas wolny. Staram się oglądać jeden film dziennie, co oczywiście nie zawsze wychodzi, ale za to bywają dni, że obejrzę dwa, a w weekendy jeszcze więcej, więc w skali roku się wyrabiam (w 2017 nawet przekroczyłem moje założenia i to znacznie). Dla niektórych może to być nieco taśmowe zaliczanie a nie delektowanie się kinową ucztą - i będą mieli w tym rację, bo sam zauważyłem że czasami siadam do filmu jakby z obowiązku, a podczas seansu się męczę. Zamierzam zmienić swoje podejście, widzę w tym wszystkim koniec - obecnie tak zapier****m, bo mam ogromne zaległości na dysku, filmy mnożyły mi się tam od przeszło dekady (serio, wciąż mam filmy które czekają na obejrzenie w tym samym folderze od np. 2007 roku xD). I mam już tego dosyć, chcę być jak normalny człowiek xD, więc w 2017 zabrałem się za likwidowanie tych moich zaległości. W tym roku trochę spuściłem z tempa, ale wciąż jest dobrze i przewiduję, że do 2020 będę już na czysto i będę mógł się skupić na oglądaniu nowości, powtórkach ulubionych i ew. nadrabianiu tego, o czym obecnie jeszcze nie wiem, że powinienem.

Co do seriali, to średnio ściągam ok. 15 wychodzących na bieżąco seriali. Jedne się kończą, drugie zaczynają, i tak mniej więcej w tygodniu mam odcinki właśnie mniej więcej 15 seriali do pobrania. Co nie oznacza, że wszystko na bieżąco oglądam. Z obecnie wychodzących seriali (tzn. których odcinki się pojawiły w zeszłym tygodniu), na bieżąco jestem z Homelandem, Supernaturalem, TWD i Once Upon a Time. Z resztą czekam, aż wyjdzie cały sezon (ale o tym szerzej w punkcie 6).

W każdym razie, przechodząc do sedna: codziennie ze 2-4 odcinki serialu wpadną, no chyba że odpuszczę sobie film, to potrafi i więcej.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

To zależy od tego, co oglądam. Najlepsze horrory zostawiam sobie do obejrzenia z kumplem, do alkoholu. Tak wchodzą lepiej, niż gdy oglądam samemu, robią większe wrażenie itd. No i staram się na ten gatunek chodzić jak najczęściej do kina, bo tam zyskuje on ogromnie. Niestety, najlepsze horrory to w 95% te, które sali kinowej nie widziały nigdy.

Poza tym, ogólne rozgraniczenie jest dosyć jasne: im lepszy film/serial, tym większe skupienie i mniej rozmów, i w drugą stronę. Stąd np. przy The Expanse czy Mr. Robot jest u mnie jak w kościele podczas czuwania , a przy rzeczach, które cenię mniej - jest więcej rozmów, śmieszkowania itd.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?

Zazwyczaj jest to otwarcie mojego folderu "Filmy do obejrzenia" i przewertowanie go wzrokiem, w poszukiwaniu czegoś na co akurat dziś będę miał nastrój.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?

Bardzo często oglądam filmy w częściach, bo dość często zdarza się, że coś mnie odrywa od komputera i np. kończę następnego dnia, albo zacznę czytać coś na internetach i po chwili zorientuję się, że straciłem wątek, itd. Późnymi wieczorami bywa też tak, że po prostu ja albo żona zaczynamy przysypiać, więc przerywamy i idziemy spać. Nie mam żadnego problemu z przerywaniem filmów.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?

Nie, wszystko na komputerze.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Moje podejście do tego tematu nie jest radykalne, ale jednak znacznie bardziej wolę oglądać ze świadomością, że czeka na mnie cały sezon. Raczej nie robię już jakichś ogromnych maratonów, mój dzienny max jednego serialu to ok. 4, więcej to już szaleństwo , ale to działa na zasadzie, że dziś 4, jutro 2, pojutrze 3, potem znowu 4 i sezon obejrzany, a nie że obejrzę 4, a potem czekanie bo reszta dopiero wychodzi. W 3/4 przypadków czekam, aż wyjdzie sezon i dopiero wtedy oglądam. Tak robię i z topowymi produkcjami (np. chyba bym umar jakbym miał czekać za każdym razem tydzień na cały odcinek Expanse`a), a z drugiej strony z tymi najgorszymi, które jednak z jakiegoś powodu oglądam (np. tak samo bym chyba umar jakbym miał co tydzień wracać do świata Agents of S.H.I.T, wolę zacisnąć zęby i machnąć to w kilka dni i zapomnieć na następne miesiące xD). Jednak jak się człowiek wciągnie w świat danego serialu i leci ciągiem, to lepiej się w niego wczuwa, poprawia to jego odbiór.

Stąd bardzo podoba mi się formuła prezentowana przez Netflixa czy Amazona, oby więcej takich.

Są też takie seriale, które mnie interesują, ale których nie oglądam, bo czekam aż się skończą całkowicie (np. Wikingowie). Raczej nie ma opcji, żeby mi zabrakło rzeczy do oglądania, więc z niektórymi rzeczami spokojnie sobie czekam.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Rzadko, bardzo rzadko, bo cały czas z tyłu głowy mam to, ile rzeczy czeka mi w kolejce, i że szkoda czasu na oglądanie czegoś, co już widziałem. Zresztą też nie sprawia mi to takiej frajdy; drugi seans najczęściej jest dla mnie męczącym przeżyciem.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

Wczoraj "Crimson Peak" i "Downsizing", przedwczoraj "Vampyr - Der Traum des Allan Grey" i "Project Eden Vol. I". W kinie w tym roku byłem niestety tylko raz - na "Czarnej Panterze". Chciałem iść na "Czerwoną jaskółkę", ale się pochorowałem i już prawie wychodzi z kin - nie wiem, czy zdążę. W najbliższych planach: Pacific Rim.

nie idź

na Pacific Rim, szkoda kasy

Re: nie idź

Ooo, aż tak źle???

Re: nie idź

Bardzo słabo. Już na Filmwebie napisałam że nie ma żadnej z zalet pierwszej części za to niemal wszystkie wady Transformersów. Del Toro nie ukrywał że zrobił film o wielkich robotach z wielkimi potworami, ale starał się to oszlifować w taki sposób, by była z tego piękna zabawka. Bohaterowie byli prosto rozpisani, ale fajni, kreacja świata była dopieszczona do najmniejszych detali (zamykające się kombinezony na plecach czy ciecz w kasku) a jak pojawiały się fabularne idiotyzmy (wynikające poniekąd z istoty filmu) to starano się nad nimi w miarę płynnie przechodzić.

A w dwójce...
W dwójce masz kretynizmy pokroju pilota w stratosferze który ma rozbity kask, a dekompresja nic mu nie robi (i nikt nie fatyguje się zmierzyć z taką nielogicznością tłumacząc to w jakikolwiek sposób). Dodatkowo, film leje również na część pierwszą jeśli chodzi o konsekwencję. Zachrzanione dzieciakami z których niemal żadne nie ma dość czasu by być czymś więcej niż tylko paszczą na ekranie. Wszystko czyste i sterylne, więc nawet od strony wizualnej wygląda to jak plastikowa podróbka z Chin solidnej zabawki. Chin, ha, no właśnie. Dawno nie widziałam takiego włażenia w tyłek Chińczykom.
No i fabuła. Jest Szokujący Plottwist (TM) , ale jest szokujący tylko dlatego że nikomu z widzów nie przyszedłby on do głowy - bo to zbyt głupie by można było założyć taki rozwój wypadków ;p

początek spoilera Okazuje się że za powrót Kaiju odpowiada Newt Geiszler, który po zdriftowaniu z mózgiem Kaiju w części pierwszej został `przejęty` przez Obcych, i który wykorzystuje masowo produkowane chińskie jaegerodrony do otwarcia kolejnych szczelin w Pacyfiku. Namnożył mózgów i je zaszczepił w tych dronach. Dżizas. koniec spoilera

Pajacujący Boyega jest naprawdę najlepszym elementem tego filmu.

Re: nie idź

Ja nie płacę, firma płaci

Spoko, domyślam się, że będzie słabo. Boyega zamiast Hunnama - już samo to sugeruje, że będzie źle Ale po prostu mało mam kina w tym roku i teraz nieco obniżyłem swoje wymagania co do tego, jaki ma być film, żebym się na niego przeszedł.

Re: nie idź

To już bym na tych Avengersów się prędzej przeszedł...

Re: nie idź

albo coś z polskiego g...a XD

Re: nie idź

Chyba że z U

Re: To ja też, to ja też!

-Dużo, bo jest to moje ulubione zajęcie na czas wolny. Staram się oglądać jeden film dziennie, co oczywiście nie zawsze wychodzi, ale za to bywają dni, że obejrzę dwa, a w weekendy jeszcze więcej (…)
Cieszę się, że nie byłeś pierwszą osobą, która wypowiedziała się w tym temacie Takie osoby jak Ty czy kilku znajomych z reala powodowało u mnie to wrażenie, że wszyscy oglądają duuuużo więcej niż ja i to pewnie dlatego, że sobie źle czas organizuję Teraz wydaje mi się, że nie jest z nami tak źle, biorąc pod uwagę obecną sytuację. I fakt, że często dokonuję też wyborów by ten wolny czas poświęcić na coś innego.


(…) mam ogromne zaległości na dysku, filmy mnożyły mi się tam od przeszło dekady (serio, wciąż mam filmy które czekają na obejrzenie w tym samym folderze od np. 2007 roku xD).
Normalnie straszne i niewiarygodne <Patrzy na swoje zaległości> ;]


6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Moje podejście do tego tematu nie jest radykalne, ale jednak znacznie bardziej wolę oglądać ze świadomością, że czeka na mnie cały sezon.

Ja teraz też tak mam, choć jak jest tych sezonów już więcej niż 3 to zaczyna mnie to zniechęcać
Powiem Ci jeszcze jak przy serialach jesteśmy, że w moim kajeciku z propozycjami do oglądania/czytania etc. pod kategorią seriale mam napisane jako potencjalne źródło tytułów hasło „Shedao Shai” ;P


Raczej nie ma opcji, żeby mi zabrakło rzeczy do oglądania, więc z niektórymi rzeczami spokojnie sobie czekam.
Z tym spokojnym czekaniem to nie do końca tak jest. Jest jeszcze kwestia spoilerów. Jak się człowiek pałęta po niektórych zakątkach neta, to prędzej czy później zobaczy coś czego nie chciał na razie widzieć.


Mam dwa pytania na koniec.
Powiedz mi, jak oceniasz całokształt Once Upon a Time? Zainteresował mnie ten serial jeszcze zanim wyszedł, kilka sezonów dalej, a ja nadal nic nie widziałam Warto się za niego zabierać? Zaznaczam, że lubię wariacje na temat klasycznych bajek i baśni.

Z ciekawości: o której chodzisz spać i wstajesz?

Re: To ja też, to ja też!

No niestety, spoilery to plaga, na szczęście rzeczywiście cięzko jest mi ich unikać tylko w przypadku "ratings juggernautów" takich jak TWD czy GoT, bo atakują one człowieka zewsząd. Mniej popularne seriale nie są takie ciężki pod tym względem.

Pierwsze sezony OUaT to przyjemne wariacje na temat baśni, więc jeśli lubisz takie klimaty to jak najbardziej polecam. Niestety, jest to serial z gatunku tych, na które pomysł się w pewnym momencie skończył, ale dalej był kontynuowany, przez co tak od ok. sezonu 4 zrobiła się z tego telenowela. W 6 sezonie zamknięto główną fabułę, zdecydowano się zrobić s07 będący soft-rebootem - część postaci wraca, sporo głównych - nie, ten pomysł wypadł tragicznie i na szczęście dostali cancela, 7 będzie ostatni. Jeszcze parę odcinków i koniec, i dobrze - agonia tego serialu to coś strasznego. Niemniej początkowe sezony, jak już mówilem, to sympatyczna rzecz.

Wstaję o 7:30, idę spać ok. 23. W weekendy pośpię sobie tak godzinkę-półtorej więcej

Noszę się z tym, żeby opisać jakąś taką (wg. mnie) śmietankę serialową; to co obecnie uważam za najlepsze. Jest kilka obecnie wychodzących seriali, które uważam za wyśmienite, plus z tuzin kolejnych na bardzo dobrym poziomie. Może za niedługo coś się z tego wykluje

Re: To ja też, to ja też!

-"No niestety, spoilery to plaga, na szczęście rzeczywiście cięzko jest mi ich unikać tylko w przypadku "ratings juggernautów" takich jak TWD czy GoT, bo atakują one człowieka zewsząd. Mniej popularne seriale nie są takie ciężki pod tym względem."

Ja należę do tych kilku ostatnich ludzi na świecie, którzy jeszcze nie oglądali GoT. Dla mnie spoilerami są nagłówki newsów o powstających kolejnych seriach okraszone zdjęciami aktorów, już wiem kto przeżyje kolejne sezony. Ale w sumie bardzo mi to nie przeszkadza, przecież nie wiem wielu innych rzeczy. Trochę się już przyzwyczaiłam, że skoro nie oglądam na bieżąco, to coś tam mi zostanie zdradzone. Przeważnie drobiazgi, czasami niestety coś istotnego (kto zginie, kto przeżyje, jakiś plot twist). Takie to ciężkie czasy…


"Pierwsze sezony OUaT to przyjemne wariacje na temat baśni, więc jeśli lubisz takie klimaty to jak najbardziej polecam.(…)"

No to ok, zostaje na liście. A przynajmniej początek.


"Wstaję o 7:30, idę spać ok. 23. W weekendy pośpię sobie tak godzinkę-półtorej więcej "

Myślałam, że może jesteś z tych co im 5h wystarcza i po nocy to wszystko oglądasz. A tu proszę, porządne 8h (zazdroszczę ).


"Noszę się z tym, żeby opisać jakąś taką (wg. mnie) śmietankę serialową; to co obecnie uważam za najlepsze. Jest kilka obecnie wychodzących seriali, które uważam za wyśmienite, plus z tuzin kolejnych na bardzo dobrym poziomie. Może za niedługo coś się z tego wykluje "

Byłoby super… poczytać o tym co pewnie będę oglądać za kilka lat

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Odpowiadam:

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Jeśli chodzi o filmy, tu muszę mieć nastrój na oglądanie jakiejś produkcji i okazję, aby ją obejrzeć. Do kina nie chodzę ostatnimi czasy zbyt często. Co się tyczy seriali, to z tym bywa różnie. Czasem mnie serial wciągnie niemiłosiernie, że dosłownie szybko przejdę przez wszystkie odcinki; czasami sobie dawkuję dany serial, oglądając rzadziej (a nie jednym ciągiem) jego odcinki. To nie dotyczy oczywiście seriali, które nie są ukończone - wtedy, jak mnie dany serial wciągnie, to czekam z wypiekami na twarzy na kolejny odcinek.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
Jak oglądam po raz pierwszy, to pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności. Jak oglądam któryś raz z kolei, to mogę sobie pozwolić na luźniejsze podejście. Jeśli chodzi o rozmowy, to zasadniczo nie lubię rozmawiać jak coś robię czy oglądam.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
To, na co mam nastrój i co przykuje moją uwagę.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Dopuszczam, chociaż jeśli mam okazję i czas, to wolę obejrzeć za jednym zamachem dany film, szczególnie jeśli mnie zainteresuje.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Tak, i to dość sporo.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
To zależy od serialu i od tego, czy mam ochotę i czas na więcej odcinków niż jeden.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
Tylko, jeśli były bardzo dobre albo jeśli darzę je jakimś nostalgicznym uczuciem.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio?
Hmm... Szczerze? Star Wars: Przebudzenie Mocy.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Dopuszczam, chociaż jeśli mam okazję i czas, to wolę obejrzeć za jednym zamachem dany film, szczególnie jeśli mnie zainteresuje.

Myślę, że każdy woli w całości. U mnie to się zdarza zwykle z musu. Jedyny przypadek, który przychodzi mi teraz do głowy, kiedy przerwaliśmy i kontynuowaliśmy później, bo się zmęczyliśmy, choć mogliśmy oglądać dalej, to były „Gangi Nowego Jorku”. Najdłuższy film jaki oglądałam

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?

Filmy tak z 4 tygodniowo, ale to też zależy od tego, czy mam chęci i czy jest coś fajnego w kinie. Jak jest bogato to codziennie jakiś się zobaczy. Seriale to nie moja bajka, obejrzę jakiś jeden znany w całości na rok i mi starczy.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

Zdecydowanie pierwsze podejście, najlepiej samemu w kinie w prawie pustej sali i bez żadnego jedzenia, o tak. Nie zawsze się da, ale gdy tylko mogę to w ten sposób.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?

Jeżeli do kina wchodzi kolejna część czegoś, co mnie ominęło to nadrabiam wcześniejsze epizody. Jeśli gdzieś spodoba mi się aktor/ka to to może zdecydować o kolejnym seansie. Ale generalnie najczęściej spontanicznie - mam dziś ochotę na bekę to będzie komedia.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?

Profanacja, szczególnie, gdy film jest dobry to nie oglądam od momentu, na którym skończyłam, tylko od początku.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?

Jeśli mignie mi, że w "paśmie o 20:00" poleci coś co lubię to sobie zobaczę, niekoniecznie w całości. Czasem włączę Comedy Central.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Nie oglądam, ale jeśli już to hurtem, najlepiej sezon w 1-2 dni, a serial w tydzień-dwa.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Wracanie do pewnych to wręcz rytuał Trylogia WP jest zawsze oglądana w Sylwestra, podczas każdego urlopu, gdy wraca do Multikina i gdy mam czas i fazę. Prawdopodobnie drugim najczęściej oglądanym po WP filmem jest TFA, podejrzewam, że częściej niż pierwszy LotR (kibicuję trylogii SW przebicia WP w pewnych kwestiach xD). Lubię iść na wielokrotne powtórki do kina na ten sam film. Ale po prawdzie, poza pewnymi wyjątkami to rzadko się wraca. Ale uwielbiam sobie pooglądać ulubione sceny z filmów na yt.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

W kinie Pitbull: Ostatni Pieseł, na komputerze TLJ, w tv Za wszelką cenę.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-(kibicuję trylogii SW przebicia WP w pewnych kwestiach xD).

Lubię Władcę, ale to jest właściwa postawa ;P

Lubię iść na wielokrotne powtórki do kina na ten sam film. Ale po prawdzie, poza pewnymi wyjątkami to rzadko się wraca. Ale uwielbiam sobie pooglądać ulubione sceny z filmów na yt.

W przypadku seansów w kinach, to też zwykle nie ma aż tylu okazji do powrotów. Niestety.
To wracanie do znanych filmów to faktycznie raczej w kawałkach wypada. I też mi się zdarza na YT jakieś sceny oglądać. Przy czym trzeba uważać, bo to wciągające bagno jest

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Różnie, zazwyczaj 3-4 filmy tygodniowo. Seriali ostatnio nie oglądam, choć mam całkiem sporą listę, zwłaszcza miniseriali, ale to jak wróci mi na nie chętka.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?
W skupieniu. Chyba że film mnie nudzi, to robię jednocześnie coś innego

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
Zależy na co najdzie mnie chęć, czasem mam ochotę na klasykę, na film niemy, innym razem na sf.
Choć w tym roku staram się działać systemem W styczniu starałam się oglądać tylko filmy wyreżyserowane przez kobiety, w lutym - na podstawie sztuk teatralnych, teraz oglądam klasyki kina, a w kwietniu sf. Mam ogromną listę filmów do nadrobienia, a tak bardziej czuję, że ich ubywa ^^

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Oczywiście! Prawie zawsze oglądam filmy na raty. Nie wysiedziałabym na miejscu dwie godziny xD

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
Oczywiście. Dzięki tv obejrzałam sporo filmów, o których wcześniej nie słyszałam i których sama bym nie włączyła, a które mi się podobały.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
Teraz nie oglądam, ale wcześniej - różnie. Najczęściej po kilka naraz.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
Baaaardzo rzadko. Nie lubię oglądać drugi raz tego samego.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]
"Madame du Barry" z Polą Negri.

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
Zależy na co najdzie mnie chęć, czasem mam ochotę na klasykę, na film niemy, innym razem na sf.
Choć w tym roku staram się działać systemem W styczniu starałam się oglądać tylko filmy wyreżyserowane przez kobiety, w lutym - na podstawie sztuk teatralnych, teraz oglądam klasyki kina, a w kwietniu sf. Mam ogromną listę filmów do nadrobienia, a tak bardziej czuję, że ich ubywa ^^


Ciekawy system :] U nas ostatnio jednak króluje mocne przeplatanie gatunków i klimatów. Ale tak bardziej tematycznie też warto będzie spróbować.
Ogromna lista, skąd ja to znam ;]

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Fajny temat, napiszę. xD

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?

Średnio będzie jeden odcinek/film na 2 dni. No dobra, może na 1 dzień. Średnio. Zaokrąglając.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

Pełne skupienie, chyba, że z założenia film leci sobie tylko "w tle" - ale wtedy i tak nie komentuję filmu, tylko robię coś innego. W każdym razie nie komentuję nigdy filmu podczas jego trwania (poza ekstremalnymi przypadkami typu "co Ty k* oglądasz, przełącz na cokolwiek innego").

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?

Mam listę, plus czasem ktoś coś poleci, albo dodadzą coś nowego na Netflixie, bądź po prostu leci akurat w tv.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?

Raczej nie. Zdarzało mi się już przerwać film i później oglądać go i tak od początku.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?

Filmy często, ale seriali w tv nie lubię. Zbyt łatwo coś ominąć, i później trzeba kombinować, żeby to nadrobić.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?

Zwykle nie ma czasu na więcej niż jeden/dwa, ale zdarza się, że obejrzymy z żoną pół sezonu w jeden dzień.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?

Jeśli w tv leci SW, Indiana Jones, jakiś Tarantino, Park Jurajski, BTTF albo jeszcze kilka innych wybranych, a mam akurat czas, to nigdy nie mogę się powstrzymać.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]

Spiderman: Homecoming, ostatnia zaległość do nadrobienia przed IW. ;]

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Filmy często, ale seriali w tv nie lubię. Zbyt łatwo coś ominąć, i później trzeba kombinować, żeby to nadrobić.

A tak, stare czasy, kiedy nagła niezapowiedziana zmiana dnia/godziny emisji podnosiła mocno ciśnienie. Zarzuciłam przez to kilka seriali. Dobrze jest tak jak teraz, na własnych warunkach. O wiele lepiej. Człowiek się przyzwyczaja do tej swobody. Jakiś czas temu moja mama odświeżała sobie LOST, w tv właśnie. I pod koniec to już była zmęczona tym uwiązaniem do godziny emisji (a to była powtórka z tych co lecą codziennie).

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Dokładnie! Frustracja związana z serialami w tv sprawiła, że przez bardzo długi czas nie oglądałem żadnych seriali. Jeszcze jako dzieciak McGyvery, Knight Ridery i takie tam się patrzyło, bo nie czułem potrzeby obejrzenia wszystkich odcinków, ale za czasów Lost i Prison Breaka w ogóle bojkotowałem oglądanie jakichkolwiek seriali.

Dopiero odkrycie khekhetorrentówkhe i później Netflixa stało się dla mnie serialowym renesansem. Chyba pierwszym serialem, który oglądałem na bieżąco i w całości, było... The Clone Wars. xD

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Dokładnie! Frustracja związana z serialami w tv sprawiła, że przez bardzo długi czas nie oglądałem żadnych seriali. Jeszcze jako dzieciak McGyvery, Knight Ridery i takie tam się patrzyło, bo nie czułem potrzeby obejrzenia wszystkich odcinków (…)

O to, to. Choć już i wtedy były seriale, które chciałam obejrzeć najlepiej w całości. Ale to często były produkcje, w których nie było jakiejś jednej spójnej historii, więc często kolejność odcinków nie grała istotnej roli.

Ech… MacGyver <3

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Ankieta, trzeba wypełnić. ~

Ad.1. Wieczory (2-3h), gdy MZLP pójdzie spać, a mi się nie chce czytać. I pół nocy w piątek. ~
Ad.2. Jeśli film mnie wciągnie lub znam go i lubię, to na poważnie. Jeśli coś nie działa, to zazwyczaj klikam. Efekt samej fonii czasami jest bardzo zabawny. ~
Ad.3. Zazwyczaj samo na mnie spada, bez planów.
Ad.4. Nie potrafię tak oglądać. Albo cały, może być lipa; albo wcale, czyli nie wrócę do przerwanego, chyba, że od początku.
Ad.5. Jeśli mam tv, to tak, ale normalnie nie mam. ~
Ad.6. Jeśli mam czas i niczego innego do roboty, to raczej hurtem, ile się da, bo nie wiadomo, kiedy będzie kolejna możliwość.
Ad.7. Czasami się łapię, że wolę obejrzeć coś znanego, niż brać się za nieznane. Czy często? Hmmm, jakiś czas temu oglądałem "Leona" dwa razy w tygodniu, bo akurat leciał. ~
Ad.8. Korzystając z wolnych wieczorów narciarskich i braku Sieci: skończyłem E3 Rebelsów (aby było coś gwiezdnowojennego ~). "Everest" - dobry. "7 psychopatów" - uśpił mnie. "Bronson" - niesamowity. (Ale przy okazji przeczytałem "Szpony i kły" - fajne i spory kawałek "Gry o tron" - lubię Martina).

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Ad.1. Wieczory (2-3h), gdy MZLP pójdzie spać, a mi się nie chce czytać.
Już kiedyś miałam spytać. Jak rozwijasz ten skrót? Moja Zawsze Lepsza Połowa? Chyba, że to inicjały

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

Tak też może być, ale prawidłowo to Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa. ~

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

1.
Myślę, że minimum 10 filmów w miesiącu.
Chciałbym oglądac 1 film dziennie ale się nie udaje
Generalnie w zimie oglądam więcej bo częściej siedzę w domu, a latem mniej - wiadomo

2.
Oglądam "na poważnie", rzadko całą rodziną (ostatnio przy Valerianie się udało). Jakoś miesiąc temu miałem fajny seans, bo z moją mamą
Oglądaliśmy Psychozę Hitchcocka i bardzo jej się film podobał, pytała czy mam jego inne filmy (a mam), więc muszę się z nią umówić na kolejny seans (na Święta będzie okazja więc nie mogę tego schrzanić).
Dawno temu - w czasach DVD i VHS - umawiałem się z kolegami na wspólne oglądanie (jeden z kumpli miał specjalny pokój przeznaczony pod kino domowe). Szliśmy do najbliższej wypożyczalni VHS/DVD i wspólnie wybieraliśmy co chcemy obejrzeć - max 3 filmy w sobotę lub niedzielę. Czasem któryś z nas przyprowadzał dziewczynę, ale to się nie sprawdzało na dłuższą metę

Później nastała era Blu-ray i się skończyło, bo każdy miał w domu swój sprzęt, wypożyczalnie zlikwidowano, a i jakoś czasu mniej bo rodzina, bo to i tamto, ale wspominam miło - ekran był wprawdzie mały ale dźwięk DUŻY
Oryginalny cytat sąsiadki kolegi, po teście subwoofera:

Panie! Co się dzieje? Ściana mi się rąbie!!!

KLASYKA

3.
Nie wiem jak wybieram co obejrzeć, priorytet mają nowości, to na pewno, a potem jest chaos i dużo zależy od nastroju - oczywiście jak sięgnę po Die Hard, to potem puszczam następne części i kłopot z głowy

4.
To profanacja, musi być jakiś naprawdę ciężki przypadek żebym tak zrobił.
Przypominam sobie jak oglądałem kiedyś film "Parnassus" Terry’ego Gilliama, po jakiś 15 minutach zacząłem ziewać i w końcu gdzieś tak w 20-25 minucie się poddałem, ale obiecałem sobie że na drugi dzień gdy będę mniej zmęczony to zacznę od nowa. Tak też zrobiłem, niestety po 30 minutach znowu usnąłem
Trzeciego dnia się wkurzyłem i postanowiłem zacząć tam gdzie skończyłem od 30 minuty, udało się, niestety nic z tego filmu nie pamiętam i kiedyś muszę do niego wrócić, bo nie wiem czy to był dobry film czy zły

5.
W telewizji oglądam tylko sport i pogodę
Kiedyś lubiłem podczas kolacji oglądać programy o gotowaniu - jakoś kolacja mi lepiej smakowała
Już chyba nie ma tych programów albo nam się godziny porozjeżdżały.

6.
Seriale to zawsze była popelina (więc unikałem), jednak w pewnym momencie ich poziom gwałtownie się podniósł i przerastał niejednokrotnie produkcje kinowe (więc się zainteresowałem), z ubolewaniem stwierdzam że dekada świetnych seriali już minęła i poziom zaczyna się obniżać (zaczynam tracić zainteresowanie i z trwogą spoglądam na zbliżające się seriale SW).
Oglądam - jak jest możliwość - po dwa odcinki dziennie.

7.
Często wracam do filmów które lubię, a wszystkie które mi się spodobają po prostu kupuję. Już jako dziecko kolekcjonowałem filmy, tylko wtedy były to wycinki z gazet np. z tygodnika Antena, która miała program radiowy i telewizyjny oraz opisy filmów, zbierałem te opisy żeby pamiętać obsadę oraz reżyserów.
Na VHS miałem tylko Star Wars, na DVD może ze 20-30 filmów. Prawdziwy BUM nastąpił gdy pojawiły się filmy na Blu-ray, a otwarcie się na zagranicznych dystrybutorów spowodowało że mam w jednym pokoju zagrożenie lawinowe

8.
"Wielki Gatsby" 3D - pierwszy raz oglądałem (kupiłem w ciemno), wybierałem się kiedyś do kina ale zachorowałem.
Przepiękny wizualnie a niektóre sceny są wprost oszołamiające

Serial "Most nad Sundem" (Bron/Broen) sezon 4 i "Philip K. Dick`s Electric Dreams" (zostały mi 2 odcinki).

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

-Jakoś miesiąc temu miałem fajny seans, bo z moją mamą )
Oglądaliśmy Psychozę Hitchcocka i bardzo jej się film podobał, pytała czy mam jego inne filmy (a mam), więc muszę się z nią umówić na kolejny seans (na Święta będzie okazja więc nie mogę tego schrzanić).


Dawno już nic z mamą nie oglądałam, a mamy przynajmniej 2 filmy i 2 seriale w planie. Są takie tytuły, które lepiej ogląda się z tą czy tamtą osobą. Choć ja z moją mamą to w sumie wszystko mogę, ale wiadomo, że najfajniej takie rzeczy, które obie lubimy. Trzeba wziąć kalendarz i się po prostu umówić w tym miesiącu. Zmobilizowałeś mnie


Dawno temu - w czasach DVD i VHS - umawiałem się z kolegami na wspólne oglądanie (jeden z kumpli miał specjalny pokój przeznaczony pod kino domowe). Szliśmy do najbliższej wypożyczalni VHS/DVD i wspólnie wybieraliśmy co chcemy obejrzeć - max 3 filmy w sobotę lub niedzielę. Czasem któryś z nas przyprowadzał dziewczynę, ale to się nie sprawdzało na dłuższą metę

Później nastała era Blu-ray i się skończyło, bo każdy miał w domu swój sprzęt, wypożyczalnie zlikwidowano, a i jakoś czasu mniej bo rodzina, bo to i tamto, ale wspominam miło - ekran był wprawdzie mały ale dźwięk DUŻY
Oryginalny cytat sąsiadki kolegi, po teście subwoofera:

Panie! Co się dzieje? Ściana mi się rąbie!!!

KLASYKA


Hehe Takie wspomnienia mają urok. To mi przypomina jak całą grupą szliśmy do koleżanki z klatki, która miała w domu video. Tam po raz pierwszy widziałam np. Troskliwe misie czy filmy pokroju Willow. Albo jak znajomi taty, którzy oprócz video posiadali satelitę nagrali mi She-rę (chciałam He-mana, ale i tak się cieszyłam ).

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

- Choć ja z moją mamą to w sumie wszystko mogę, ale wiadomo, że najfajniej takie rzeczy, które obie lubimy.

To zazdroszczę, bo rzadko kiedy miałem okazję coś z mamą razem oglądać
Chyba, że jak byłem mały i leciała w TV Niewolnica Isaura - wyjścia nie miałem, jeden telewizor a ulice miast na czas emisji pustoszały
https://youtu.be/GVQMEczv24U

https://youtu.be/PPX7H-vraWg?t=1476

Między mami jest spora różnica wieku ponad 30 lat więc nawet jak byłem dzieckiem to najczęściej chodziłem sam do kina.
Pamiętam że namówiłem ją na Aliens i Powrót Jedi, jednak nie podzielała mojego entuzjazmu związanego z tymi produkcjami

Kilka lat temu jak udało mi się ją namówić na wspólny rodzinny weekendowy wyjazd nad morze. Zafundowałem jej seans 7D w Międzyzdrojach (przy wejścu na molo z prawej strony były takie seanse).
Nagrałem jej reakcję po wyjściu z sali:
rozemocjonowana, łzy w oczach i banan na twarzy.
Odmłodniała o kilka dekad

Jeszcze dodam, że do dobrych filmów warto wracać, bo ich odbiór zmienia się z wiekiem widza.
Taksówkarza oglądałem pierwszy raz jak byłem mocno nieletni i chociaż mi się podobał, to trochę mnie nudził początek i nie bardzo rozumiałem pewne rzeczy (świat alfonsów i prostytutek był dla mnie abstrakcją - nie to co teraz XDDDD ).
Najbardziej podobały mi sie akcje tego typu:
https://youtu.be/_CImWc7og28?t=63

Tak więc z czasem docenia sie też nie tylko dobrze strzelaniny

Re: Jak? Ile? Z kim? Czyli ogólnie o oglądaniu filmów i seriali

W tej materii faktycznie nie mogliśmy nigdy z bratem narzekać i u nas rodzinne seanse były normą. Zawsze znajdowały się wspólne zainteresowania w tej tematyce (filmy, seriale, wyjścia do kina), czy to dla wszystkich czy części z nas. To tata „kazał” mi Aliena oglądnąć Mój ulubiony serial, to zarazem ulubiony mojej mamy, sporo tych kinowo-serialowych sympatii dzielimy (niektórymi zaraziła mnie ona, innymi ja ją). Zawsze też miło wspominam, że miałyśmy małą tradycję wspólnych wyjść na każdego kolejnego Harry’ego Pottera. Czasami szedł z nami ktoś jeszcze, ale najważniejsze było, żebyśmy poszły we dwie. Na Gwiezdne Wojny też z nami chodziła (a ostatnio to szła i sama, jeśli nie dało się zgrać terminów). A dzięki Tobie umówiłam się z nią na najbliższą niedzielę na mały seans :]

Uważam, że różnica wieku to chyba nie gra aż takiej roli. Owszem ma wpływ, ale chyba nie taki decydujący. Podam inny przykład niż relacja rodzic-dziecko, który przychodzi mi do głowy. W pracy, w pokoju siedzę m.in. z koleżanką po 60 i taką trochę ode mnie starszą, jeszcze przed 40. Jeśli chodzi o gusta książkowo-filmowe to o wiele bardziej zbieżne mam z tą starszą koleżanką. I dotyczy to też fantastki, na którą jest ona bardziej otwarta niż ta młodsza.
Myślę też, że osoby w pewnym wieku często myślą, że są na pewne rzeczy za stare, że to nie dla nich, choć w sumie niewiele o nich wiedzą. I dlatego się ograniczają. A potem jak dadzą się namówić to są czasami zachwycone – jak Twoja mama w tamtym kinie :]

Zgadzam się z tym wracaniem do filmów. Nie raz tego doświadczyłam. Często też słabo się w sumie film pamięta. Zresztą kolejne seanse zwykle pozwalają więcej zauważyć, zrozumieć, z wiekiem inaczej patrzymy na pewne sprawy. Świetnym przykładem są nasze Star Warsy

....

1. Ile czasu poświęcacie na oglądanie filmów / seriali?
Czasem przez dwa miesiące nie obejrzę nic, czasem przez dwa tygodnie nie robię nic innego poza oglądaniem. Ogólnie filmów oglądam niewiele, serialów mniej niż bym chciał, bo jak już jakiś fajny skończę to mam kaca i boję się, że następny nie będzie już tak fajny i jakiś czas nie oglądam.

2. Czy podchodzicie do tego na poważnie (pełne skupienie, zero rozmów, najlepiej w samotności) czy może oglądacie w tle, robiąc coś innego, z przyjemnością komentujecie?

Zależy, czasem mnie wkurza jak ktoś coś gada, czasem sobie pykam w jakieś Force Arena jednocześnie.

3. Jak wybieracie co oglądać w następnej kolejności?
Przez przypadek, bo opisy z reguły są tak durne, że albo zdradzają fabułę, albo nie zachęcają. Czasem mi się pokazuje na Netflixie w proponowanych albo szukam czegoś na filmwebie.

4. Dopuszczacie oglądanie filmów w częściach czy to dla Was profanacja?
Zazwyczaj jak przerwę film to już do niego nie wracam.

5. Oglądacie filmy/seriale w tv?
W TV oglądam głównie Harrego Pottera bo często leci a fajnie jak sobie leci, Świat według Kiepskich i inne takie rzeczy, czasem na działce włączę coś wieczorem, żeby leciało sobie w tle, bo lubię jak telewizor leci sobie w tle na działce.

6. Seriale - po jednym odcinku czy zawsze kilka hurtem?
Czasem jeden sezon na raz. Jak zacznę to nie mogę przestać. Chyba, że serial nudny. To wtedy nawet nie oglądam dalej.

7. Często wracacie do oglądniętych już kiedyś filmów?
Bardzo rzadko. Głównie do Gwiezdnych Wojen, Harrego Pottera i polskich komedii.

8. I bonusowe pytanie: Jaki film obejrzeliście ostatnio? ;]
Bila jednom jedna zemlja (w skróconej wersji znanej jako Undergroud)

Re: ....

1.Prawie codziennie coś oglądam
2.Różnie, zależy też od gatunku i tego jak bardzo mnie zainteresuje przez pierwsze parenaście minut
3.W sumie nie wiem xD Jakoś samo tak przychodzi.
4.Zdarza się baaaardzo rzadko
5.Nie
6.Różnie. Zależy jak z czasem i jaki był poprzedni
7.Rzadko bo wole się skupić na czymś czego nie znam. Ale raz do roku wróce do SW i jakichś Marveli.
8.Avengers 2 bo rewatch`uje MCU przed IW xD

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.