Forum

Jaka będzie przyszłość gier ? ...

Przeglądając ostatnio przy kawie ulubione portale, natknąłem się i na taką petycję https://www.cdaction.pl/news-55047/list-otwarty-do-ministerstwa-finansow.html, która w sumie sprowokowała mnie do napisania kilku zdań w temacie, bo nie ma co ukrywać, sprawy nie idą w dobrym (dla graczy) kierunku. Ostatni masowy hejt związany z Blizzardem a także zapowiedzi przeniesienia wszystkich tytułów na platformy mobilne https://www.eurogamer.pl/articles/2018-11-06-blizzard-planuje-przeniesienie-wszystkich-swoich-marek-na-platformy-mobilne, dla rycerzy pecetowych jest niczym koniec ich (grywalnego) świata. Biorąc pod uwagę coraz większy udział segmentu mobilnego w grach nasuwa się pytanie czy właśnie tego naprawdę chcą gracze ?, czy jest to powoli lecz konsekwentnie nam narzucane, a co gorsza - wydaje się, że w dłuższej perspektywie będzie to growy standard. A może to jednak to https://www.youtube.com/watch?v=jCrwokezZ_Y, bo wszystko się zmienia i nic nie może być takie jak dawniej ? ... wyraźne odpuszczenie dużych fabularnych produkcji, na rzecz miałkiej choć sieciowo dynamicznej fabuły i obudowanie tego wszelkiego rodzaju sprytymi płatnościami - bo oczywiście nikt nikogo nie zmusza , ale mechanizm ten jednak działa, i to jak !. Krótkie, nierzadko bezpłatne (bo w cenie podstawki czy też "sizonpasa") dodatki oferujące maksimum kilka zadań, czy tak to ma wyglądać ? ... To, co proponuje teraz wywołane z linków EA, i jeśli chodzi o ich ostatnie produkcje, to wyraźne nastawienie na zarabianie pieniędzy poprzez wszelkiego rodzaju transakcje gotówkowe. To, że tymczasowo - pod wyraźnym oburzeniem graczy wycofali się z tego w jednej z gier niczego nie zmienia - https://www.cdaction.pl/news-55050/spor-o-legalnosc-loot-boksow-w-polsce-mamy-komentarze-ea-oraz-osoby-ktora-zlozyla-doniesienie.html Nasuwa się więc i pytanie - czy w perspektywie najbliższych powiedzmy dziesięciu lat zostanie wywrócone wszystko do góry nogami, sprawiając, że szeroko rozumiany stream, mobilność, mikropłatności na każdym kroku za wszystko, czy to będzie standard ?, czy tak będzie wyglądać przyszłość (albo koniec) elektronicznej rozgrywki ? ...

Re: Jaka będzie przyszłość gier ? ...

To jest trudne pytanie. Widać na pierwszy rzut oka, że wielu graczom to nie w smak (Tobie, mi i pewnie połowie Bastionu). Jednocześnie aktualny model tworzenia gier na urządzenia mobilne oraz gier MMO, które można utrzymywać przez wiele lat bez wielkiego wkładu (Hearthstone, Overwatch, LoL, Dota, Fortnite, itd) przynosi OGROMNE zyski. Niestety stworzenie RPG dla pojedynczego gracza, w który każdy gracz zagra raz, góra 2 razy się nie opłaca finansowo. Po co robić skomplikowaną grę, zatrudniając do jej utworzenia setki pracowników przez lata, skoro można przez pół roku zrobić grę, która będzie zarabiać przez 5 lat?

To jest smutne, ale branża gier znalazła sposób na gry, które dają dużo pieniędzy i wymagają w miarę mało pracy. A gry, o których my marzymy wymagają w cholerę pracy i dadzą nieporównywalnie mniej pieniędzy.

po pierwsze

mógłbyś napisać to trochę czytelnie, akapity itd.

A jaka może być? Już dawałem tu ten obrazek
https://s.cdaction.pl/obrazki//nwz1_c0c56.png
mobilki mobilkami, ale tzw. gry-usługi... niestety, jest taka możliwość, skoro mówi o niej prezes Ubisoftu, firmy robiącej tego typu produkty chyba najmocniej obecnie na świecie.

Ogólnie jest idea krążąca by gracze nie płacili tylko raz za i tak dość drogi produkt, ale i wydawali forsę w dłuższej perspektywie. Z jednej strony są owe lótboksy, czy systemy kart, które wywołują opory i krytykę, z drugiej zyski z tego typu działalności są olbrzymie.

Dlaczego są? Bo ktoś to jednak kupuje, świadomie czy nie, zostawmy psychologię tego zjawiska.
Tak naprawdę na jednego ogarniętego gracza przypada 4-5, którzy nie wychylając się zapłacą mikro/makrotransakcję, bo... teoretycznie nie jest to duży pieniądz dla kogoś kto zarabia, a i uważam, że rozsądny dzieciak umiałby wygospodarować sobie odpowiednią kwotę kieszonkowego.


Jest jednak inny problem, bo gra-usługa wymaga nieustannego pilnowania, polerowania i rozwijania produktu, i to nie o jakieś lipne skórki (chociaż tutaj takiego CSa nic nie przebije), ale o minimalnie cięższą jakość. A jeśli wypuszczasz grę co roku, co 2, co 3 lata, różne tytuły, może nawet różne gatunki to... nawet największe korporacje gier video nie mają taki zasobów ludzkich.

Do tego dochodzi czas grania, ile można spędzić przy jednym tytule, który jednak nie jest symulatorem i ma może sandboksową, ale skończoną ilość aktywności.


Ja jednak mam nadzieję i to dość sporą, że wydawcy jednak nie zmienią preferencji graczy. Mobilki zostaną mobilkami, bez względu na moc i rozmiar smartfonów, gry-usługi-multi też będą, ale i będą powstawały czyste single + rynek indyków, który jest super solidny i wielokrotnie daje więcej radochy niż 8/10 AAA.

Patrzę sobie w tej chwili na topy growe Stima i odliczając multiki to mamy tam FM2019 i 18, Witchera 3, GTAV, Total Wara młotkowego, Euro Truck Simulator, Don`t Starve Together, Soulsy trzecie, The Binding of Isaac... patrzę na oceny z zeszłego roku i mamy tam Zeldę, Divinity: Original Sin II, Niera, Cuphead - nie jest źle.

Re: po pierwsze

Lord Bart napisał:
mógłbyś napisać to trochę czytelnie, akapity itd.
-----------------------
Wiem, wiem !, zauważyłem jak już wysłałem . Obiecuję jednak poprawę

Re: Jaka będzie przyszłość gier ? ...

Jak wiadomo gracze głosują portfelami. A, że wybierają gry mobilne i gry-usługi... Przede wszystkim nie należy całkowicie winić wydawców/developerów (w całym moim poście używam obu tych pojęć w kontekście twórców). To są firmy, muszą zarabiać, nikt nie robi gier dobroczynnie. A skoro zysk z gry-usługi przewyższa zysk z gry RPG to czemu mieliby stworzyć to drugie?

Mimo to niektóre prognozy są bardzo przesadzone. To nie jest tak, że nagle przestaną pojawiać się tytuły singleplayer bez dodatkowych płatności. Po prostu będzie (a właściwie już jest) ich mniej. Będą tworzone przez firmy, które nie chcą tylko zarobić, a ich celem jest również zadowolenie fanów. Należy jednak liczyć się z tym, że nie będą to giganty pokroju EA, a raczej średnie i małe studia pokroju Piranha Bytes (Gothicki, teraz Elex), 4A Games (Metra), czy CD Projekt (Wiedźminy, (nie)długo Cyberpunk).

Mogę jeszcze wspomnieć, że według mnie ten stan też nie będzie trwać wiecznie. Za np. 10 lat gracze będą mieć dość kolejnych gier-usług, cała ta idea im się znudzi. Wtedy to popularność będą ponownie zdobywać gry singleplayer. Być może ludzie będą się zachwycać takimi "innowacjami" jak np. całkowite usunięcie płatności dodatkowych . Generalnie mam na myśli to, że obecnie na dobrą sprawę zaczyna się pewna era, której cechą będą gry-usługi. Ale era ta nie będzie trwać wiecznie.

Osobną kwestią są gry mobilne, ale tutaj bym się nie martwił. Moim zdaniem można to porównać do filmików na YT i filmów w kinach/seriali. Obie rzeczy niby podobne, a jednak w rzeczywistości jedno nie ma z drugim zbyt dużo wspólnego. Tak samo jest z grami mobilnymi i hehe "prawdziwymi" . Jedno jest dla kogoś kto chce zabić czas na 10 min., drugie dla kogoś kto chce się zrelaksować i odpocząć. Zupełnie inny odbiorca, inna sytuacja, a jedno nie zastąpi drugiego.

Re: Jaka będzie przyszłość gier ? ...

Gra jako usługa, ale póki co nie zapowiada się żeby pecety czy konsole przeszły do lamusa z prostwj przyczyny: w większym pudle zmieści się mocniejszy procesor, karta graficzna itd. Dlatego złotym Graalem branży jest streaming, czyli przekazywanie obrazu z pudła do telefonu z minimalnym opóźnieniem. Pracuje nad Google, Microsoft i Sony, a pewnie także inni.
Rozwiązaniem może być sieć 5G, ale długo nie będzie, bo działa w falach milimetrowych, co pozwoli kilkukrotnie zwiększyć prędkość i przepustowość połączenia oraz zmniejszyć ceny usługi - teoretycznie. Problemem nie jest to że nic nie obsługuje jeszcze częstotliwości. Rzecz w tym, że fale milimetrowe mają zasięg do kilkuset metrów maksymalnie, i to na otwartym terenie - przy przeszkodach odległość będzie jeszcze mniejsza. Operatorzy będą musieli rozstawiać anteny tuż obok siebie żeby to w ogóle miało sens, więc 5G będzie tylko w centrach dużych miast.

Nie ogarniam ...

Oto gra, na którą od początku wylewano ocean krytyki, a w dniu premiery krytykowano i krytykuje stale, jako najgorszą grę która wyszła ze studia BioWare. Kłopotliwy start gry, liczne problemy i bugi w samej grze, liczba ocen na poziomie 60% (Metacritic), zgrzyty i nerwówka pomiędzy graczami a samym studiem. I nagle okazuje się, że jest drugą najlepiej sprzedawaną grą - jeśli chodzi o BioWare ...

- https://www.gamespot.com/articles/anthem-sales-open-strong-in-the-us-second-biggest-/1100-6465696/

"Anthem" wyprzedza tylko zwieńczenie historii komandora Shepparda, czyli "Mass Effect 3".
Oczywiście, dane sprzedaży dotyczą tylko rynku amerykańskiego, ale skoro jest-było tak źle, to jakim cudem "Anthem" na dodatek jest jeszcze numerem jeden, jeśli chodzi o sprzedaż gier w całym miesiącu ? ... nie ogarniam.

Przyczyn, dlaczego sprzedaż jest tak dobra, jest zapewne sporo. Prostego wytłumaczenia, dlaczego tak się dzieje, zapewne też nie ma. Pewnym natomiast jest, że inaczej sprzedaż wygląda na poszczególnych rynkach, inną grową rozgrywkę preferują gracze w różnych krajach, trzeba także uwzględniać, jakie dane sprzedażowe co uwzględniają. To, że wersja dajmy na to pudełkowa sprzedaje się gorzej od oczekiwań, nie musi przecież przekładać się na sprzedaż wersji elektronicznej danego tytułu. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli gra tak bardzo krytykowana, nagle zaczyna sprzedawać się dość dobrze - a nawet bardzo dobrze, to znaczy, że ktoś to jednak kupuje, a tym samym gracze dają niepodważalny argument wydawcom, jakiego rodzaju gry powinni robić, więc ...

... kamyczek trafia do ogródka gracza, bo nagle okazuje się, że dostajemy gry, których właśnie chcemy !. Ja wiem, że to teza dość kontrowersyjna, ale nie odkryję przecież wielkiej tajemnicy - to my, gracze, te gry kupujemy. Głosując własnymi portfelami chcemy takich gier, chcemy monetyzacji, chcemy mikropłatności, płatnych "lootów", i chcemy za to płacić.

I z tego też punktu widzenia, doskonale rozumiem stanowisko EA - dana gra ( tu mam na myśli gry SW) musi mieścić się w modelu biznesowym, jaki sobie EA założyło. Takie są realia tego biznesu.

No tak

Pomyliły mi się tematy, to przekopiuję. xD
Google ogłosiło swoją platformę do streamingu gier. Nie trzeba mieć nawet komputera czy konsoli. Potrzebne za to będzie dużo szybsze połączenie z internetem, niż będzie to dla mnie możliwe w ciągu kilku najbliższych lat. I ma być przesył w jakości 120 fps 8k w związku z popularnością i powszechnością takiej jakości. No i ciekawe jak będzie wyglądać sprawa biblioteki gier.
Coś czuję, że Google może się odbić od tego rynku. I bardzo dobrze.

Stadia

Streaming to przyszłość gier, prędzej czy później. Google ma wszystko co potrzebne - przede wszystkim ma usługi. Gry w najwyższej jakości bez jakiegokolwiek urządzenia, dostępne z każdego miejsca, wystarczy tylko przeglądarka - brzmi jak bajka ? ...

Technicznie jest to już wykonalne. Streaming ma oferować moc wszystkich konsol razem wziętych, dla każdego. Na dzisiaj jest to pełne 1080/60klatek. Przyszłościowo - 4k/8k. Obłęd.
Kontroler do wszystkiego, oczywiście też powstanie, choć nie będzie wymagany. Podczas oglądania rozgrywki innych graczy na tubce, będziemy też mogli w każdej chwili wskoczyć do rozgrywki - w każdym momencie. Obłęd 2.

Oczywiście, brzmi to wszystko jak bajka. bo tak też jest przedstawiana przez świetnych pr.
Niestety, wywróci to do góry nogami cały rynek jaki znamy dzisiaj, a najbardziej po dupie dostaną gracze, po kieszeni. Dlaczego ? - proste, wszystkie gry na wypożyczenie i abonament. A to tylko początek.

Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

Jak zapewne wiecie, Google od dłuższego czasu zapowiadało mocne wejście na rynek growy. W końcu nadszedł czas na ogłoszenie, czym jest ta ogłoszona właśnie tajemnicza Stadia. A okazją do tego było niedawne Games Developers Conference, czyli coroczne spotkanie producentów gier.
Projekt Stadia, to streaming. Streaming gier, pod nazwą Stadia Games and Entertainment, za którym stoi, i za który odpowiada Jade Raymond.
Stadia będzie więc platformą grową Googla, będzie wykorzystywała infrastukturę i usługi Googla, a jedynym warunkiem, by z tej usługi korzystać, to odpowiedniej przepustowości łącze, które zapewni stabilny transfer, no i przeglądarka internetowa. Też Googla.
Stadia będzie umożliwiała i oferowała rozgrywkę w pełnych i maksymalnych ustwieniach gier, w najwyższej obecnie rozdzielczości, a docelowo ma to być 4K i 8K, w ponad 120 klatkach na sekundę. Serce Stadii, to połączenie mocy PS4 i XBOX ONE razem wziętych. Całą moc potrzebną do tego, zapewni Google, bowiem całość ma korzystać z serwerów Googla.
Stadia ma umożliwiać graczom dołączanie do gry w każdej chwili, czy to podczas oglądania streamów rozgrywek innych graczy na YouTube, czy też kontynuowania rozgrywki, zakończonej przez inną osobę. Stadia będzie też wspierana przez silniki graficzne takie jak Unreal, Unity, czy Hawoc.
Na razie za wcześnie mówić, jakie tytuły pojawią się na platformie, bo cała konferencja Googla to było przedstawienie możliwości, jakie oferuje Stadia. Choć zainteresowanie wydawców i producentów było spore, mówi się o nawet, że pierwszymi z wydawców, którzy są chętni do współpracy, to Ubisoft i idSoftware. Ten drugi zaprezentował nawet pierwszą z gier na przyszłą patformę - "Doom Eternal".
Nic nie wiadomo o prędkości minimalnej internetu, potrzebnego do korzystania z usługi, cen jakie trzeba będzie płacić za dostęp, czy daty uruchomienia całej platofrmy.
Google zapowiada, że usługa obejmie ponad 200 państw, a więc w zasadzie będzie działać globalnie, w tym roku ma jednak zostać uruchomiona w USA i części Europy. Czy ta część obejmie od razu także Polskę ? - się okaże.

Update !

Serwis Kotaku, który przeprowadził już kilka rozmów po zakończonej konerencji, twierdzi, że do całej zabawy i korzystania z dobrodziejst Stadii, potrzebne będzie s t a b i l n e łącze o minimalnej przepustowości 25-30Mb/s. By cieszyć oczy w rozdzielczości 4K, potrzeba będzie podobno ciut więcej. O tym, i o innych konkretach mamy podobno dowiedzieć się więcej na letnich E3.

źródło : https://kotaku.com/google-stadia-boss-answers-and-dodges-our-questions-1833422137

Re: Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

25 Mb/s stabilnego łącza to rzecz u nas niemal nieosiągalna. W innych państwach będzie z tym lepiej, ale też bez szału. To technologia raczej na 5G, ale nie jest to technologia, która rozpowszechni się w kilka lat od premiery. Nawet w USA będzie dostępna tylko w centrach największych miast. No i liczy się też odległość od serwerów: inne opóźnienie będzie na tych w Warszawie, inne na londyńskich.
Pytanie jest też o opłaty: jeśli ma to działać jak tradycyjna wypożyczalnia nie będzie się w ogóle opłacać. Jeśli ma być abonament, to obstawiam, że duży. Albo gorzej, przechwytywanie informacji i metaanalizy. Same informacje o kontrolerze to kopalnia wiedzy.
No i muszą mieć bibliotekę. Ubi dużo zyskało dzięki współpracy z Epic Store, pewnie liczą tu na to samo. idSoftware też ma trochę to zaoferowania, ale to bardzo mało. Wezmą indie? Będą kupować wydawców jak to robi Epic? Ściągać ludzi exclusive’ami? Zobaczymy.
Btw. ostatnio stwierdziłem, że wolałbym kupować licencję z drm niż samą grę pod pewnym warunkiem: licencja działaby na każdą platformę i mnie nie ograniczała. Ale to nierealne w najbliższej przyszłości, więc zostaję przy GOG-u i płytach.

Re: Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

Dokładnie. Jest tyle pytań, i tyle niewiadomych. Mnie najbardziej boli, że cały ten stream zamknie definitywnie wszelkiego rodzaju "modowanie". A przecież jest to jedna z największych zalet gier. Starsze - i nie tylko, tytuły żyją dzięki całej masie pozytywnie zakręconych wariatów, którzy robią cuda, nie tylko od strony graficznej, ale często rozbudowując gry o dodatkową zawartość.
Gdy będziemy skazani zupełnie na stream, to rynek dystrybucji jaki dzisiaj znamy, zmieni się zupełnie, możliwe, że zniknie wręcz na naszych oczach.

Nie chcę tu krakać, ale jeszcze możemy zatęsknić za tymi przykładowo złymi Steamami, czy też Originami ...

A poza tym, ja CHCEM mieć gry na płytkach !, jestem oldschoolowcem, i nie zamierzam tego zmieniać

Re: Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

A poza tym, ja CHCEM mieć gry na płytkach !, jestem oldschoolowcem, i nie zamierzam tego zmieniać [2]

Więc po prostu nie baw się w ich gierki i nie dawaj im pieniędzy. Może zmądrzeją. Jak nie - niech się chrzanią.

Re: Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

Ja też! [3]
Nie planuję dawać Google żadnej kasy, muszą się zadowolić tym, co zarabiają na infomracjach pozyskanych pomimo braku mojej zgody. Nie płaciłbym też nikomu innemu. Ba, jeśli będę musiał kupić abonament aby zagrać w wielce oczekiwaną przeze mnie grę na Stadii, to po prostu w nią zagaram. Boję się tylko, że tak jak Fortnite poskutkował wpychaniem wszędzie battle royale, tak Stadia sprawi, że wkrótce będziemy tęsknić nawet nie za posiadaniem gier, ale steamopodobnej licencji na nie.

Re: Projekt Stadia - przyszłość gier ? ...

Ciekawe kiedy to pierdyknie. Znaczy Internet pierdyknie. Bo musi, przy takiej ilości śmieci. ~

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.